Cześć, tutaj Leszek aka Debiutant. Człowiek, który przez cały czas przygotowuje się do czegoś. Z różnymi rezultatami. Dzisiaj będę odpowiadał na tak oto właśnie banalne pytanie, chociaż pewnie jest wiele osób, które zrobią to bardziej fachowo (bo mają za sobą dziesiątki startów w różnego rodzaju imprezach).

Ale ja odkrywam sport na nowo i jego różne dyscypliny – myślę nie tylko o kolarstwie – mam dość świeże spojrzenie na różnego rodzaju problemu z którymi sam walczyłem. Na te problemy i na te pytania, które zadajecie pod filami, na Facebooku czy na forum, postaram się odpowiedzieć.

Dzisiaj żyjemy w takich wspaniałych czasach, że Polska poniekąd się na nowo przebudza. Coraz więcej osób trenuje, coraz więcej jest imprez, coraz więcej osób decyduje się na starty w różnego rodzaju zawodach.

Właśnie! Co zrobić, żeby wystartować? Na pewno unikałbym sytuacji w której czulibyśmy się nieprzygotowani, czy to merytorycznie, technicznie czy sprzętowo, do startu w imprezie. Czy yo jest lokalny bieg podwórkowy, sztafeta, wyścigi kolarskie czy triathlon. 

W ostatni weekend miałem do czynienia z dość przykrą sytuacją, kiedy to na 5 minut przed startem triathlonu podpłynął do mnie człowiek, który powiedział, że jest debiutantem i zadał mi pytanie: „Z której strony bojek płyniemy i jaki jest dystans?”.

Złapałem się trochę za głowę. Oczywiście należy pogratulować samego startu i chęci uprawiania sportu. Ale podstaw przygotowania merytorycznego brak… 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *