Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Zapraszam do mojego wideo, w którym będzie o butach rowerowych i pedałach zatrzaskowych (i nawet mi się zrymowało).

Dzisiaj przedstawiam Wam mój mały kramik z różnego rodzaju butami rowerowymi. Będą to buty szosowe, triathlonowe oraz MTB; porównam je, wskażę podobieństwa i różnice oraz spróbuję wyjaśnić, po co płacić 1 300 zł za buty, których używa się wyłącznie na rowerze. A więc do dzieła.

Wielu kolarzy, tak szosowych jak i górskich, przypina się butami do roweru za pomocą specjalnych systemów, które składają się z pedałów zatrzaskowych i specjalnych mocowań montowanych na stałe do podeszwy buta, zwanych blokami. Aby całość zadziałała, pedał musi być kompatybilny z blokiem.

Niektórzy obawiają się pedałów zatrzaskowych, ponieważ uważają, że zapomną się wypiąć i się wyglebią. No cóż. Zdarza się i tak, jednak, jeśli na początku przygody z tego rodzaju pedałami skupimy się na odpowiednio wczesnym wypięciu, to po jakimś czasie wejdzie nam to w krew i może nie dojść do żadnej gleby. Wypięcie buta polega na rotacji pięty na zewnątrz, o czym ja sam kiedyś zapomniałem, skupiając na sobie spojrzenia politowania osób będących na skrzyżowaniu, na którym wywinąłem przepięknego orła. Pomimo tego, nie zraziłem się do systemu zatrzaskowego i dzisiaj nie wyobrażam sobie jazdy na zwykłych platformach.

Ktoś zapyta, z czego wynika taka różnica w cenach butów? Po pierwsze chodzi o rodzaj zapięcia; rzepy są tańsze niż BOA, ale słabiej trzymają stopę. Po drugie – konstrukcja podeszwy; bardziej lub mniej sztywna (im większa sztywność tym lepsze przekazanie mocy na korbę) oraz materiał; tworzywo sztuczne lub karbon. Po trzecie wkładki; droższe mają lepszą wentylację i lepsze właściwości antybakteryjne. Po czwarte – wentylacja buta; im droższy, tym lepsza.

Jeszcze słów kilka na temat butów MTB. Takie buty mogą służyć zarówno do jazdy na „góralach” jak i gravelach; nie są tak aerodynamiczne i sztywne jak buty szosowe a bloki są wpuszczone w podeszwę, dzięki czemu można w nich w miarę swobodnie chodzić, lub w czasie wyścigu MTB gdzieś podbiec. W butach szosowych chodzić się raczej nie powinno, chyba, że chcemy je szybko zniszczyć.

A co z butami triathlonowymi? Ich konstrukcja i sposób „wiązania” są tak przemyślane, aby ich zakładanie było jak najszybsze i możliwe do wykonania mokrymi dłońmi. Dodatkowo, materiały użyte do ich produkcji umożliwiają zakładanie ich na gołą stopę.

Zachęcam do przezwyciężenia obaw przed pedałami zatrzaskowymi; ten system jest naprawdę dobry – zawsze pozwoli nam się wypiąć. Najważniejsze jest to, że po dobrym ustawieniu bloków będziemy mieli zawsze jednakowo ułożone stopy na pedałach, co pozwoli uniknąć kontuzji i bardziej efektywnie pedałować.   

Dużo więcej w wideo, do którego obejrzenia serdecznie zapraszam. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.