Cześć. Tutaj Leszek. Dzisiaj zwycięski temat z mojego Insta. Dziękuje.
Już kiedyś było wideo na ten temat, ale dzisiaj w punktach i w pigułce. Czego nie robić jako początkujący kolarz.

1. Nie udawaj że nie jesteś początkujący.
Najgorsze to jest założyć na siebie maskę eksperta jak ja kiedyś. Nie, ja nie jestem początkujący ja tylko tak wyglądam. Przez to nie dajesz sobie prawa do odbierania pomocy od innych. Być może mało kto będzie skory do udzielania rad.

Bycie początkującym to nic złego. O wiele bardziej zaimponujesz gdy powiesz „hej jestem początkujący, jeśli odpadnę to przepraszam, jeśli robie coś źle to mówcie”.

Idealny punkt wyjścia, pokazujący, że nie masz kompleksów, masz dystans do siebie i nie bedziesz się napinać. Atmosfera jest czysta jak rower perfekcjonisty.

2. To wiąże się z punktem pierwszym. Unikanie ludzi. Ja jeździłem po zmroku, bo się bałem, że ktoś będzie mnie oceniać. Izolacja nie rozwija, izolacja jest smutna. Izolacja sprawia, że nie startujesz w zawodach, z czasem możesz się znudzić rutyn.

3. Nie patrz na sprzęt innych kolarzy. Nie porównuj swojego roweru do innych. Bez względu czy masz lepszy czy gorszy. Częściej uważamy, że mamy gorszy. Jak masz słabszy sprzęt to znaczy, że jesteś słaby. Wyobraź sobie że sprzęt, ten karbon, koła, ceramiczne łożyska, klasa, osprzętu odzież ogolone nogi super Kask daje razem 5% przewagi. Na 95% składa się wydolność, technika oraz taktyka jazdy. Patrzysz na 5% procent, które przesłania Ci całą resztę.

4. Nie patrz na prędkość grupy tylko na to jak trzymać koło.
Peleton, który leci 40 km/h to nic nadzwyczajnego. Taką prędkość można trzymać kręcąc 2 w/kg. Można nawet się nie spocić. Sekretem jest umiejętność trzymania się blisko innych. Ale jako początkujący możesz mieć z tym problem? Dlaczego? Bo to trzeba trenować tak samo jak każdą inną umiejętność. Jazda w grupie to zupełnie inna kategoria kolarstwa. Stąd zupełnie inne tempo, zupełnie inny sposób pokonywania zakrętów oraz patrzenia na otoczenia.

5. Unikanie jazdy beztlenowej i wytrzymałościowej. 
Mimo, że jazda na wprost po płaskim w peletonie nie wymaga siły tylko techniki, to prędzej czy później wyjdzie na jaw, że mamy jeszcze kilka innych lekcji do odrobienia. Nagle teren robi się bardziej pagórkowaty i już tracisz koło kumpla, kumpeli albo grupy. Dlaczego? Bo nie trenujesz jazdy w trupa. Nie robisz mocniejszych akcentów, jeździsz zbyt dużo w zbyt niskich strefach tętna. Albo próbujesz rozbudować wytrzymałość tlenową tak naprawdę nie jeżdżąc w tlenie, a jedynie w strefie wiecznej rozgrzewki. Jeśli dodamy do tego kilka niepotrzebnych i niezrzuconych kilogramów no to niestety spełnia się nasz najczarniejszy scenariusz. Nie nadążamy, bo pierwszy raz spotykamy się z wieloma tak intensywnymi akcentami na rowerze. Niestety wszyscy Ci, którzy nam odjeżdżają kiedyś także musieli odrobić te lekcje przez co są silni, bo dużo jeździli silno.

6. Ten punkt także wiąże się z odpadaniem. To przeświadczenie że jesteś w centrum uwagi i wszyscy patrzą. Tymczasem to gówno prawda.

7. Zabawianie się w wielbłąda. Niepicie i niejedzenie. 
Jedno to niezabieranie ze sobą jedzenia i picia, a drugie to zapominanie. Często jestem tak zaaferowany, że pierwszego łyka biorę po godzinie, albo jem jak już padam. Bez względu na swoją masę, podczas dłuższej musisz coś w siebie wrzucić. Tylko kurde znowu bez przesady. Nie zeruj aktywności zażerając wszystko cukrem.

8. Robienie nakładek na koło. Głowna przyczyna szlifów u początkujacych w grupie? Zamiast jazdy na kole, jazda na nakładkę.
Nie stawiaj swojego koła obok osoby poprzedzającej. Jest albo jazda na kole, albo jazda ramię w ramię, albo jazda na wachlarzu. W innej sytuacji osoba przed Tobą nie wie, że właśnie zrobiłeś jej nakładkę. Wystarczy delikatny wiatr, próba omijania dziury, albo pierwszy lepszy zakręt i leżysz. Już mniej ryzykowne jak tak zwanie liźnięcie koła, czyli podczas jazdy na kole otarcie frontem opony osobę przed nami.

9. Nie jedź na jednym przełożeniu. Sukcesem kolarskiej wydolności jest kadencja. Szybkie kręcenie zamiast wolnego ugniatania. Czujnik kadencji kosztuje niewiele, a niesamowicie ułatwia naukę trzymania tempa pedałowania w zakresie od 85-100 obrotów na minutę. Z kolei śledzenie bieżacej kadencji wymusza częstą zmianę biegów. To robi ogromną różnicę i pozwala nie tylko efektywniej generować moc, ale także unikać tak nieprzyjemnych problemów jak ból kolan, łydek a nawet pleców. Śledź tempo pedałowania bardziej doświadczonych w grupie oraz punkty zmiany biegów.

10. Brak wiary w siebie. Temat bumerang. Nie będę się rozgadywać. Powiem tylko, że to też trzeba trenowac. Każdego dnia po trochu. Małe kroki, bez unikania sytuacji niekomfortowych. Ja też jestem gościem, który nie wierzył i nie wierzy w siebie, jednak pracuję nad tym. Tak, bo nawet występowanie na YouTube mnie niekiedy kosztuje więcej niż normalnego człowieka. Tak samo jest z ustawkami kolarskimi czy zawodami. Podświadomie boję się, bo nisko oceniam swoją siłę, kompetencje czy nawet wygląd. Jednak rozmawiam o tym i otwarcie przyznaję się do tego, że niekiedy nie jest łatwo.

Prawie.PRO Made in Poland

Drugi -11%
(23) 55,99 
?
(109) 389,99 
?
PRO
(6) 395,59 
?
(30) 15,99 
?
PRO
(4) 395,59 
?
(47) 299,99 
?
(67) 43,99 
?
Druga para -9%
Druga para -9%

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *