https://www.youtube.com/watch?v=nvAnKBJlEqs
To nie będzie o tym czy kupować nowy czy używany rower szosowy czy gravelowy. Jedna osoba woli gorszy, ale nowy, inni wyznają zasadę, że najlepszym pomysłem jest używka, bo straciła najwięcej na wartości. Każdy z nas ma rację, ale chętnie poczytam zawsze argumenty obu stron.
https://youtu.be/nvAnKBJlEqs
Dzisiaj jednak o minach, niespodziankach jakie mogą czekać na nas gdy szukamy czegoś z drugiej ręki w formie piguły bez lania mleka.
Pierwsza i najważniejsza rzecz. Nigdy nie wpłacaj zaliczek. W necie są setki ofert rowerów wirtualnych w zaniżonych cenach. Przesyłasz kasę, kontakt się urywa.
Masz na to o wiele większą szansę, niż zakup kradzionej maszyny, bo buchnięte rowery po prostu rozbiera się na części. Nikt nie będzie ryzykować z wrzucaniem do sieci zdjęć roweru, który tydzień temu zniknął sprzed sklepu.
Też o wiele częściej, niż by się mogło wydawać pojawiają się podróby. Zwłaszcza Treka. Albo rama jest oryginalna, jednak koła i reszta nie do końca.
Nie mniej nadal niech podstawą transakcji pozostanie numer ramy i dowód zakupu. Oględziny rozpocząłbym pro forma od dokumentów. Czy jest faktura, czy jest książka serwisowa? A faktura na dokupione koła i rzekomo upgradeowaną tylną i przednią przerzutkę? Może są jakieś dokumenty z serwisu, może paragony za części, które były wymieniane. To już coś powie o podejściu sprzedającego do tej maszyny oraz może wykluczyć rowery złożone z falsyfikatów.
Gdy papiery są OK, wtedy można przejść dopiero do oglądania maszyny z perspektywy makro i mikro. Może ktoś chciałby z Tobą spojrzeć na ten sprzęt, najlepiej doświadczony kolarz. Nie musi być mechanikiem, bo każdy, kto ma w kolanach trochę więcej kilometrów na pierwszy rzut oka wyłapie podejrzane sygnały.
Dla mnie podejrzany będzie rower, który w dniu sprzedaży jest brudny. Od razu wiem, że ktoś nie dbał i w dodatku jest tak leniwy, że nawet z okazji sprzedaży nie ogarnął sprzętu. Jeśli lakier jest brudny to co kryje się w środku? Jednak jeszcze do tego wrócę.
W brudnej maszynie też trudniej ocenić stan lakieru. Rysy to tylko wada estetyczna. Szukaj pęknięć ramy. Czy to aluminiowa czy karbonowa. Objawiają się one poprzez np. pęknięcia lakieru. Newralgiczne punkty to okolice styku sztycy z ramą. Chodzi o to miejsce gdzie wchodzi ta rura. Zdejmij też wszystkie gumowe osłony w tym miejscu. Odpal latarkę. Obejrzyj też okolicę śruby, klina. Tu często pękają ramy na skutek wad fabrycznych albo przez zbyt mocne dokręcenie tego elementu.
Z latarką zawędruj w okolicę sterów – tutaj, przy kierownicy. Potem w miejsce gdzie spotyka się oś koła z ramą. Z przodu i z tyłu. Spójrz także tutaj gdzie jest przerzutka. A na koniec łączenie suportu z ramą. Tutaj dostęp jest utrudniony, ale mogą pojawić się nie tyle co pęknięcia lakieru kryjące coś o wiele gorszego, tylko ślady po łańuchu, który wpadł pomiędzy ramę a korbę. To nie jest groźne, ale szpeci.
Popatrz na stan napędu. Może ktoś ze znajomych ma przymiar do łańcucha? Po co? Jeśli to co chcesz kupić ma bardzo zużyty łańcuch, to może oznaczać, że do śmieci jest większość elementów napędu. Jeśli sprzedający nie wymieniał tak podstawowego elementu na czas, to na stan kasety czy zębatek korby tym bardziej nie zwracał uwagi. Wymiana łańcucha to najmniejszy wydatek. W zależności od klasy napędu 100 – 300 zł w Shimano. W Sramie czasem drugie tyle. Pozostałe elementy potrafią bardziej zaboleć. Tym bardziej jeśli oglądamy maszynę na Ultegrze, Dura Ace, Redzie. Tutaj komplet zębatek na przód i tył to już jest od tysiaka w górę.
Oglądając dokładnie ramę i napęd możemy zacząć powoli pytać o przebieg. Informacja zwrotna sama w sobie nie jest dla nas ważna. Weryfikujesz prawdomówność. Bo jeśli ktoś twierdzi, że rower ma tylko 10 000 km, to wiedz, że powinien on już posiadać np. wymieniony jeden łańcuch, kaseta być może za chwilkę powinna wymagać poważnej weryfikacji, a z kolei przedni blat po umyciu powinien nadal wyglądać jak nowy.
Dla przykładu, w tym moim czarnym rowerze po 33 lub 36 000 km na koncie było już 5 łańcuchów, 3 kasety, a wszystko co na korbie nadal było w bardzo dobrym stanie. Tyle, że nieskromnie dodam, iż naprawdę dbam o sprzęt i czystość.
Przebieg można też zeryfikować w aplikacji Shimano. Chyba, że statystyki były resetowane. Mamy tutaj raport procentowy użycia poszczególnych przełożeń. Mój rower po 8000 km ma 234242 przepracowanych godzin napędu w górach. Dla maszyny śmigającej po płaskim ta relacja oczywiście będzie inna. Chodzi tylko o to, żeby choćby na oko ocenić czy to co mówi sprzedawca w jakikolwiek sposób się pokrywa że stanem wizualnym i mechanicznym. No bo to nie samochód. Tutaj o wiele większe znaczenie ma po prostu to jak ktoś dbał a nie ile zrobił kilometrów.
Bo naprawdę 40 czy 80 000 km dla zadbanej maszyny to jest nic. Bo jeśli ktoś dbał to wymienił po drodze większość elementów już na nowe.
Dalej spójrz na koła. Czy są proste czy scentrowane. Aliminiowe czy karbonowe. Jak karbon to czy są z miarę całe. Szukaj wszelkich wybrzuszeń bocznych, które mogą świadczyć o ich trwałym uszkodzeniu.
Czy na dzień dobry do wymiany są opony? Może są boczne spękania? Można ponegocjować cenę, bo dwa nowe kapcie to 200 lub 600 zł.
Będąc tutaj spójrz na hamulce. Tarcze w kolorze sinym, niebieskim najczęściej są do śmieci. Zostały spalone przez braki umiejętności technicznych i hamowanie np. jednym układem. Najczęściej spalona jest tylna a przednia wygląda jak nowa.
Kolor beżowy wokół powierzchni ciernej jest OK. To znaczy, że dostały temperatury, jednak nie były gotowane.
Zaciśnij klamkę hamulcową i sprawdź czy dźwignia oprze się o kierownicę. Jeśli hamulec wpada do końca to oznacza albo zapowietrzenie układu, albo koniec klocków, albo koniec płynu.
Wypadałoby jeszcze fizycznie zobaczyć ile jest okładzin. Tutaj przyda się latarka, a najlepiej byłoby zdjąć koła. Końcówka klocków to nie jest dramat, ale za to kolejne pole do negocjacji ceny.
A co jeśli zamiast tarcz są hamulce szczękowe? Zapytaj kiedy były wymieniane linki. Po naciśnięciu sprawdź jak szybko odbija hamulec do stanu spoczynku. Zobacz na ranty powierzchni hamującej. Czy są tu jakieś wżery? Jeśli koła są karbonowe przyjrzyj się dwukrotnie.
Mając kierownicę w ręce na zaciśniętym przednim hamulcu sprawdź czy nie ma luzów na sterach. Czy nie masz wrażenia, że kierowca jakby latała w ramie zbyt luźno. Czy słyszysz coś jeszcze poza przemieszczającymi się klockami. Podnieś koło do góry i nasłuchuj czy podczas kręcenia kierownicą nic nie chrupie i nie strzela.
Weź wreszcie do ręki cały rower. Potrząśnij nim delikatnie o ziemię. Co słyszysz poza latającymi wentylami w obręczach kół? Zweryfikuj każdy odgłos.
Popatrz też na śruby. Czy ich łebki są rozjechane, ukręcone od nieumiejętnego operowania kluczem?
Potem możesz wsiąść na tę maszynę i po prostu się przejechać kilka km. Sprawdź ten rower na jakimś, choćby niewielkim wzniesieniu. Jak się zachowuje na poszczególnych biegach. Popedałuj troszkę na stojąco. Na wysokiej i niskiej kadencji. Zwłaszcza niskiej na najlżejszym przełożeniu. Czy coś strzela albo puka? Czujesz jakieś dziwne wibracje pod nogami? To mogą być rozjechane łożyska suportu. Albo cały wkład. Jeśli strzela coś pod siodełkiem to najcześciej sztyca będzie wymagała czyszczenia.
Niekiedy odzywają się zbyt luźne szprychy albo kaseta wymagająca odkręcenia, oczyszczenia i ponownego montażu. Cykanie w okolic tylnej przerzutki to kwestia regulacji albo krzywego haka.
A na zjeździe jak zachowują się hamulce? Szarpanie oznacza skrzywione tarcze. Piszczenie to zatłuszczony układ, koniec klocków, spalona tarcza lub brud.
Zawsze jeśli masz jakikolwiek cień wątpliwości, albo osoba, która wybrała się z Tobą na oględziny – odpuszczaj. Na rynku jest mnóstwo sprzętu. Jeśli czujesz gdzieś gram fałszu, ktoś miota się z zeznaniach co do przebiegu, warunków, wieku maszyny – uciekaj. Nie podoba Ci sie wizualnie rower, albo ma dużo uszkodzeń, rys, szukaj innego roweru. Ktoś po prostu nie dbał, albo rower przejechał naprawdę dużo.
Pamiętaj, że najważniejszy jest stan maszyny, a nie marka, grupa osprzętu. Wiek i przebieg tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Znaczy ma. Niekiedy można natrafić na rowery w w wieku nabywcy. Wtedy owszem, możesz kupić Treka na Ultegrze, tyle, że sprzed 20 lat. Nic absolutnie w tym złego. Tyle, że ja wolałbym Gianta, Van Rysela, Meride, Krossa na Shimano 105 zamiast skansenu. Łatwiejszy dostęp do części, lepsza ergonomia, niższa waga…
Warto w ogłoszeniach przebrnąć przez dane techniczne i symbole poszczególnych komponentów, by porównać poszczególne generacje. Podeślij linki znajomym, bardziej biegłym w szosie. Bo naprawdę łatwo kupić sobie skarbonkę za 2 000 zł by dowiedzieć sie, że usprawnienie tej maszynerii kosztuje kolejny tysiąc. Najtrudniej właśnie kupuje się te najtańsze rowery, bo byle głupota jest w stanie podwoić wartość transakcji.
Dlatego tym bardziej – kup mniej prestiżowy rower, ale względnie młodszy i spójny osprzętowo.
Wreszcie co z samym zakupem po pozytywnej weryfikacji tego co dotykałeś. Nigdy nie bierz roweru bez umowy kupna – sprzedaży lub faktury. Ktoś za pół roku sobie przypomni, że mu ukradziono rower. Poproś o okazanie dowodu osoby sprzedającej. Nie podpisuj umowy in blanco, albo na dane osoby, która nie podpisuje się przy Tobie.
Pamiętaj też, aby opłacić PPC-3, czyli podatek od zawarcia umowy sprzedaży. Raz, że tak nakazuje prawo, dwa masz święty spokój, trzy sprzedający nie będzie Cię tym szantażować w razie problemów z tym co kupiłeś.
Jeszcze jedna mina na którą można wdepnąć to zaniżenie kwoty transakcji na umowe lub fakturze. Sprzedający mówi, żebyśmy wpisali 5000 zł a pod stołem drugie pięć. A co jak będziesz chciał zwrócić rower? Wtedy sprzedawca powie, że odda, ale tyle ile jest wpisane. Naprawdę nie warto kombinować i zapłacić te 2 procent podatku. Już nawet sama taka propozycja powinna być sygnałem alarmowym.
Dalej to już pozostaje tylko jeździć i się cieszyć z każdego kilometra na nowej drodze. Wydaje mi się, też, że pierwszy rower nie musi być idealny. Idealny będzie ten drugi.
Dziękuję, że jesteś na moim kanale. Dziekuję za wsparcie mnie poprzez mój sklep do którego link w opisie, można też zeskanować kod na ekranie oraz odwiedzić mnie na Instagramie. Cześć.








Na Rower
Koszulki kolarskie
Spodenki kolarskie
Bluzy kolarskie
Kurtki kolarskie
Skarpetki
Rękawiczki
Podkoszulki, potówki
Do Biegania
Nogawki, Rękawki, Ochraniacze
Na trenażer
Koszulki i kurtki biegowe
Dodatki
Książki i Audio
Czapki
Bidony
Koszulki i Bluzy Casual
Kawa
Kominy
Prawie.PRO Made in Poland
Do Biegania
3 Skarpetki kolarskie, do biegania Prawie.PRO 200W Białe Lewa + Prawa + Zapasowa
Gravel
Koszulka kolarska męska Prawie.PRO 400W. Czarna
Bluzy kolarskie
Kurtka kolarska Prawie.PRO EDC ZERO WIND Slim Unisex
Na Rower
Spodenki kolarskie damskie Prawie.PRO 350W. Granatowe
Na Rower
Spodenki kolarskie męskie Prawie.PRO 300W. Czarne Mono
Karty Podarunkowe i Vouchery
Prawie.PRO Tour Rytro 2027 Voucher na obóz kolarski
Koszulki kolarskie
Koszulka kolarska damska Prawie.PRO 190W. Biała
Gravel
Spodenki kolarskie męskie Prawie.PRO 500W Elastic Interface Czarne
Do Biegania
Skarpetki kolarskie, do biegania Prawie.PRO 200W Czarne
Do Biegania
Kombinezon Triathlonowy damski Prawie.PRO Aero 300W Mono
649,00 złPierwotna cena wynosiła: 649,00 zł.549,00 złAktualna cena wynosi: 549,00 zł.Najniższa cena z 30 dni: 649,00 zł
Do Biegania
Bluza Hoodie Prawie.PRO 500 VO2 MAX Merino Unisex Czarna
Czapki
Czapka kolarska z daszkiem Prawie.PRO 400W Czarna
YouTube Prawie.PROWszystie filmy
Przeczytaj również:
B’TWIN MTB Racing Boy 540 20″: Dane techniczne, cena i opinie
Wiedeń: Elektryczna hulajnoga jak rower. W przyszłości jako „rower elektryczny”?
18-letni kolarz Clément Delcros został postrzelony podczas treningu we Francji
Tour de Pologne 2018: BMC gotowe na 75. edycję
Trek Powerfly 9 FS Plus: Dane techniczne, cena i opinie