Każdy kiedyś zaczynał. Nikt nie stał się prosem z dnia na dzień. Każdy trening to nowe doświadczenia, obserwacje i nierzadko nabywanie nowych poglądów. Dziś 5 rowerowych błędów, które popełniałem w przeszłości.

  1. Przesadne skupianie się na średnich. Teraz wiem, że prędkość o niczym nie świadczy. O ile porównywanie rezultatów w segmentach czy na zawodach ma sens o tyle codzienne ściganie się o jak najlepszą średnią prędkość jest bez sensu. Zamiast tego dziś polecałbym robienie rozwojowych interwałów czy budowanie siły w górach.
  2. Dystans, jak największy dystans, który jest wyłączną miarą sukcesu. To moim zdaniem też nieprawda. Można robić codziennie nawet po 100 kilometrów i nie widzieć wzrostu formy. Teraz wiem, że czasem warto jeździć mniej, ale mocniej. Nie ilość kilometrów a ich jakość. Wyjątkiem jest brak sprecyzowanych celów treningowych i czerpanie radości wyłącznie z ilości nabijanego dystansu. Jeśli ktoś lubi, to proszę bardzo.
  3. Brak obycia w peletonie. Na zwodach liczy się nie tylko FTP, ale w dużej mierze także technika jazdy w grupie i po winklach. Dlatego elementem treningu powinny być regularne ustawki, ćwiczenie jazdy na kole w większym gronie. Do dziś mam z tym problem, co przekłada się na moją nieśmiałość.
  4. Przecenianie masy roweru. Lekki sprzęt nie sprawi, że będziesz wyraźnie szybszy jeżdżąc głównie po płaskim. W przypadku amatora największą zaletą karbonu jest komfort, bo zredukowanie wagi roweru o pół lub nawet kilogram nie da wyraźnych korzyści. Chyba, że inwestujesz w rower dla czystego funu. Wtedy możesz nawet myśleć o maszynie o masie 6 kg. Nie mniej dużo prościej i taniej jest odchudzić cało, niż sprzęt. Wiem coś o tym.
  5. Brak innych aktywności poza rowerem. Boleśnie przekonałem się jak ważne są ćwiczenia uzupełniające. Rozciąganie, ćwiczenie koordynacji i siły mięśniowej. Szybciej się regeneruję, nogi mniej bolą i jestem w stanie jeździć dłużej bez ryzyka kontuzji.

Co czym zapomniałem? Jakie jeszcze błędy powinny znaleźć się na tej liście? Jestem do Waszej dyspozycji poniżej.

Jedna opinia na temat „5 rowerowych błędów początkujących, które sam popełniałem cz.1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *