Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Tragedia Ukrainy, która jednoczy wszystkich dobrych ludzi (56)
/

Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Cześć.

Tutaj Leszek.

Ten podcast nagrywam drugi raz przez swoje gapiostwo i przez swoją dekoncentrację, która towarzyszy mi przez ostatnie dni.

To jest 56 odcinek mojego podcastu. Spoglądam na zegarek – jest 02.03.2022 r., czyli siódma doba inwazji na Ukrainę. Jestem ciekaw, czy jak za rok wrócę do tego podcastu, to okaże się, że moje optymistyczne, pocieszające słowa bardzo rozminęły się z prawdą, czy też nie. Stąd myślę, że warto jest, właśnie dzisiaj, stworzyć dla Was ten kawałek pliku mp3, który jest też po części cyfrowym zapisem historii. Każdy z nas buduje w jakiś sposób historię, chociaż akurat teraz zabrzmiało to bardzo górnolotnie, ale ta historia rozgrywa się na naszych oczach i wersalikami będą te dni zapisane w historii na wieki.

Dwa lata temu myśleliśmy, że będzie to pandemia – NIE – wydaje mi się, że to nie jest największy problem, z jakim mieliśmy okazję mieć styczność na przestrzeni ostatnich dekad. Nie chcę, żeby to brzmiało negatywnie, pesymistycznie. Nie chcę też w Was wzbudzać dodatkowego lęku. To, co staram się robić, to znajdować zawsze dobre strony nawet tych najgorszych wydarzeń; życie mnie tego, przez cały czas uczy, że czasami to, co wydaje nam się tragiczne, owszem, tragiczne jest, ale czasami zdarza się po coś. Tak być może jest, że Ukraińcy walczą o lepszą, bardziej zjednoczoną Europę. I tego im życzę: żeby oni byli, już za chwilę, prawdziwą częścią tej Europy, w pełni niepodległą, niezależną i moim największym marzeniem jest to, żeby ktoś w Rosji, tam na szczycie, poszedł po rozum do głowy. Trzymam za to gorąco kciuki. Tak samo jak trzymam kciuki za Chiny, żeby się odwróciły od Putina, bo być może to jest jedyny kraj, który jest w stanie teraz wywrzeć faktycznie mocny wpływ na dalsze kroki i na dalsze decyzje.

Mówiąc o skutkach ubocznych negatywnych rzeczy, chciałbym zwrócić uwagę na to słowo JEDNOŚĆ albo SOLIDARNOŚĆ, którego się w Polsce coraz mniej używa ze względu na to, że ono uległo denominacji na skutek bardzo wielu różnych, bardzo negatywnych rzeczy, które były związane właśnie ze słowem „solidarność” na przestrzeni ostatnich lat w Polsce, gdzie często to słowo było elementem budzącym różnego rodzaju, całkiem niepotrzebne podziały. W każdym razie JEDNOŚĆ, każdej jednej jednostki, każdego jednego człowieka, każdego jednego narodu, każdego jednego narodu, każdego jednego polityka na froncie zachodnim sprawia, że z tego buduje się bardzo duża presja, bardzo potrzebna teraz, dająca, przede wszystkim, bardzo dużo siły i podnosząca morale tym, którzy walczą, de facto, za nas, myślę, że zwłaszcza za Polskę i kraje bałtyckie. Właśnie Europa albo Świat, współczesna ludzkość zachodniego, cywilizowanego Świata, potrzebowała takiego otrzęsienia, był potrzebny ten kop, który miał i ma na celu podbudowanie tych swoich własnych wartości, którymi rządzi się zachodni Świat, zapominając jednocześnie o podziałach, często bardzo partykularnych, których doświadczaliśmy przez ostatnie dekady, być może ostatnie trzy, które udało się zakopać na przestrzeni ostatnich dwóch dni. Jak wiele różnych krajów zmieniło swoje podejście, swoją politykę? Jak wiele osób było skłonnych do tego, żeby przeprosić niemrawo za swoje decyzje,  za swoją strategię, za podmioty, za którymi lobbowano? To jest niesamowite.

To samo widać w Polsce, w Polakach. My, jako naród też się zjednoczyliśmy i zapomnieliśmy o tych podziałach, bo w końcu nic tak nie łączy jak wspólny wróg. To jest kolejna dla nas nauczka, żebyśmy się nie kłócili o pierdoły, bo mamy dużo więcej niż nam się wydaje, ponieważ tego niezauważany i nie doceniamy na co dzień. To się tyczy kwestii wolnościowych, jak również kwestii dotyczących zdrowia, bezpiecznego schronienia, prądu w gniazdkach. Nagle nie jest problemem to, że licznik w rowerze jest nie tak responsywny jak byśmy sobie tego życzyli.

Właśnie musi być to odniesienie do sportu, prawda? Może wyda się Wam dosyć banalna moja wczorajsza obserwacja, ale wczoraj bardzo dogłębnie miałem okazję poczuć, co to znaczy JEDNOŚĆ w nas, w Polakach. Od mniej więcej dwóch lat prowadzę takie eventy dla początkujących, albo dla odpoczywających. To są takie jazdy, podczas których się nie ścigamy, tylko każdy powinien jechać wyluzowany, najlepiej jedną zwartą grupą i to się prawie zawsze nie udawało. Była grupa główna a wśród nas osoby, które stwierdzały, że jest im za nudno. Próbowały, więc czasami coś udowodnić, pomimo tego, że tutaj nie ma żadnej rywalizacji i czas się nie liczy, pozycja się nie liczy, jednak mimo to, strasznie ciężko zawsze było o tę dyscyplinę. Ciężko było o zrozumienie moich próśb o to, żeby zwracać uwagę na wszystkich, którzy są dookoła, bo być może swoją, zbyt szybką, niezbyt skoncentrowaną jazdą, sprawiamy to, że ktoś traci nasze, „koło”, czyli, po prostu, grupa się rozwala; ci mniej doświadczeni nie dają rady nadążyć za tymi, którzy postanawiają jechać na czele, w związku z czym czoło się odrywa. W pewnym momencie zostajemy sami, bez niczyjej pomocy, przez co jedzie nam się ciężej, przez co wszyscy, ogółem, jedziemy po prostu wolniej. Wczoraj miałem okazję jechać chyba po raz pierwszy w tak niesamowicie zwartym szyku, że doszedłem do wniosku, że to chyba nie jest przypadek. Każdy z nas, świadomie albo podświadomie, zaczyna zwracać uwagę większą na empatię, na JEDNOŚĆ, na drugiego człowieka. Być może jest to po części, owszem, podyktowane lękiem na skutek, którego nie stajemy się agresywni tylko właśnie bardziej zjednoczeni.

To jest dokładnie to samo, co wydaje mi się, można przeskalować na Europę Zachodnią albo wszystkie kraje, które nie współpracują z Rosją, nawet na tych ludzi, którzy, po latach przyjaźni z Rosją, postanowili przeprosić i zrobić kilka kroków wstecz, odwracając się jednocześnie. Tak, zdaję sobie sprawę, że niektórzy pomagali Rosji na przestrzeni ostatnich lat w sposób nieświadomy, pomimo tego, że było mnóstwo żółtych świateł, błysków ostrzegawczych, ale wtedy mówiono, że pewnie niektóre grupy zbyt przesadnie podchodzą do tego, co robi Putin; należy mu dać spokój, należy go głaskać po głowie pieniędzmi, rublami, euro, dolarami.

Jestem optymistą, naprawdę, głęboko wierzę w to, że to wszystko wyjdzie nam na dobre, oczywiście z pełnym poszanowaniem wszystkich osób, które walczyły i walczą na wschód od Polski. To jest po prostu niesamowite. Przez cały czas mam takie wyrzuty sumienia, że ja siedzę tutaj w ciepłym biurze blisko kaloryfera – nachodzą mnie czasami takie myśli. Jedyne, co w tym momencie możemy zrobić, to po prostu, aktywnie pomagać; wpłacajmy pieniądze na konta zaufanych fundacji i zaufanych zbiórek, które będą wiedziały najlepiej, co zrobić z tymi środkami finansowymi; czy za nie kupić koce, pieluchy. Czasami w naszych okolicach są też organizowane zbiórki, jednakże to, co jest ważne: nie jedźmy tam na rympał z rzeczami, których, być może, jest zbyt wiele. Wiele różnych organizacji, które aktualnie zbierają rzeczy na rzecz ewakuowanej ludności mają, na przykład, zbyt dużo ubrań, albo zbyt dużo butów, ale zbyt mało poduszek. To są te rzeczy, na które musimy zwracać uwagę, żeby pomagając robić to mądrze.

I chyba tutaj zakończę.

Dziękuję Wam za to, że jesteście ze mną – mi też bardzo pomagacie.

Dzięki.

Cześć.  

Prawie.PRO Made in Poland

89,99 
549,00 
15,99 
299,99 
349,99 
49,99 
PRO
328,99 

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Tragedia Ukrainy, która jednoczy wszystkich dobrych ludzi (56)
/

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.