Ostatni weekend był dla mnie absolutnie wyjątkowy. To ukoronowanie moich marzeń o zamianie pracy i stresu na sport. Po prostu nie posłuchałem ludzi, którzy mówili, że to w moim przypadku niemożliwe.  

Wspaniałe jest zwiedzać Polskę razem z Prawie.PRO Tour, organizować takze wspólne wyjazdy w góry z ludźmi takimi jak ja. Jesteśmy w Rytrze, w sercu Beskidu Sądeckiego, niedaleko granicy. Nasza grupa liczy 10 zawodników, 10 niesamowitych życiowych historii. Każdy z nas ma w sobie mnóstwo determinacji, dystansu, pasji i samozaparcia. To recepta na poszukiwanie motywacji do często wymagającej jazdy w zmiennych warunkach, walcząc o zdobycie Przehyby na poziomie ponad 1100 metrów. To jeden z najtrudniejszych podjazdów w Polsce, który wielu potrafi sprowadzić na ziemię. Tutaj każdy walczy w samotności przy pełnej koncentracji. 

To co dla mnie jest najważniejsze to nasze wartości jako drużyny. Każdy jest tutaj wyłącznie dla siebie. Nikt nikogo nie ocenia, z nikim nie rywalizuje. Nie próbuje oceniać na podstawie wyglądu, roweru czy formy. Prawie.PRO Tour ma być totalnym oderwaniem od codzienności w gronie lustrzanych odbić. Jestem szczęśliwy, że poraz kolejny zebraliśmy się taką ekipą, która już po kilku minutach zachowuje się jak paczka najlepszych przyjaciół.  

W 4 dni nasz peleton przejechał ponad 200 km. Były odcinki płaskie, były krótkie hopki, ale także pojawiały się wyzwania. Do tego mielismy mnóstwo okazji do poznania się bliżej. Każdy z nas jest historią, zbiorem wielu życiowych doświadczeń. Każdy od każdego może się nauczyć czegoś nowego. Spoglądać na kolarstwo i sport nieco inaczej. 

Myślę, że każdy z nas czuje się szczęśliwy po tylu godzinach jazdy. Po fantastycznych wieczornych spotkaniach przy piwie i grillu. 

Nadal nie chce mi się w to wierzyć, że tak bardzo udało się zmienić także moje życie zawodowe. Wreszcie mogę bez stresu i lęku zapakować się i wyjechać na koniec Polski tylko po to, aby wsiąść na rower i produkować tyle endorfin. 

Fizycznie jestem zmęczony. Mentalnie nigdy nie byłem tak wypoczęty. 

Najbliższe dni spędzę w wodzie, skupiając się na regeneracji przed triathlonem w Skierniewicach. Jednak już za dwa tygodnie znów widzimy się na Prawie.PRO Tour w Warszawie, Bydgoszczy, Gliwicach i na Pomorzu. Początkiem sierpnia wracamy także na czterodniowy obóz all inclusive do Rytra.

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Łańuch wymieniony. Pomimo tak niespodziewanej awarii tego dnia udało się nam zrobić jeszcze wiele wspólnych kilometrów. Dotrzeć na obiad i na wieczornego grilla. Zregenerować się i ostatniego dnia jeszcze raz zmierzyć się z Przehybą.

Prawie.PRO Made in Poland

-20%
Wyprzedaż
42,99 
50,00 
279,99 
-12%
139,99 
-38%
99,00 
-7%
259,99 
89,00 

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Instagram Prawie.PRO

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *