Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Jak nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem ze sportem (36)
/

Nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem i żyć z dnia na dzień. Zwłaszcza latem. Przeorganizowałem całe swoje życie dla realizacji swoich pasji. A wszystko to wynik determinacji i odrobiny szczęścia. Mówię o tym, nie po to aby bić mi brawa. Po to, aby czerpać z tego przykład. Dlatego trzeba próbować, pomimo, iż czasami możemy odnosić porażki i robić krok wstecz.

Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Dzień dobry na podcaście Prawie.PRO.

Bardzo Wam dziękuję za Waszą cierpliwość

Ostatnio pojawiło się trochę nowych rzeczy na kanale na You Tubie, do którego odsyłam. To wszystko, co na bieżąco – jest na Instagramie. W opisie podcastu zamieszczam linki, żebyście mogli, również tam, do mnie dołączyć.

Za mną wspaniały weekend. Warto jest się cieszyć, moim zdaniem, każdą jedną chwilą, każdym jednym dniem, kiedy świeci słońce, kiedy nie jest listopad, kiedy nie lecą liście z drzew jednocześnie z kroplami deszczu i niskimi temperaturami, których, po prostu, nie cierpię. Kocham upały. Zakochałem się w upałach, choć dawniej ich nienawidziłem. Przemodelowałem wiele rzeczy w moim życiu właśnie po to, aby zwłaszcza w sezonie, znaleźć czas na to, żeby cieszyć się słońcem, naprawdę, każdym jednym dniem. Żyć, niemalże, z dnia na dzień, choć oczywiście czasami myślę, że ja na to wszystko nie zasłużyłem. Na to, żeby być na utrzymaniu moich widzów i słuchaczy. Często to powtarzam, bo często ta myśl wraca. Staram się być szczery i otwarty na tyle, na ile starczy Wam cierpliwości na to, żeby mnie słuchać, czy też oglądać.

Przez ostatni weekend, nieco przedłużany, na szczęście, miałem okazję zwiedzać Małopolskę na rowerze – niezwykle piękne tereny, między innymi Puszcza Niepołomicka. Zahaczyłem o nieco odleglejsze rejony południowe walcząc z górami, co daje mi ogromną satysfakcję nawet w upale, nawet wtedy kiedy leje się ze mnie pot; zwłaszcza wtedy, kiedy muszę przyjmować tabletki na alergię, które jeszcze bardziej uwydatniają nadpotliwość. Nie mniej, każda kropla potu to dla mnie jest spełnienie marzeń. Ja to po prostu uwielbiam, i sam nie wierzę, że człowiek taki jak ja, który w przeszłości był bardzo zamknięty, dosłownie, który ograniczał się do krzesła w pracy i do kanapy w domu, który nigdy nie miał żadnej opalenizny dzisiaj spieszy się do tego, żeby cieszyć się każdym jednym dniem. Nie za bardzo wybiegam w przyszłość i nie wracam do przeszłości zbyt często i wyciągam tylko mądre przemyślenia na podstawie moich różnych błędów, które miałem okazję popełnić. Jednocześnie nabieram świadomości jak kierować swoim życiem każdego dnia, żebym czuł się bardziej szczęśliwy, pomimo wielu problemów, których doświadcza każdy z nas. Taka wspaniała pogoda i każdy jeden promyk słońca pozwala czuć się psychicznie i fizycznie, dużo lepiej. Dla mnie nie ma wspanialszego uczucia, jak pół dnia spędzonego na rowerze, jak pogłębianie tej mojej, bardzo śmiesznej kolarskiej opalenizny, na tzw. żyletkę, która kiedyś mi przeszkadzała a dzisiaj dla mnie jest czymś, co jest związane bardzo, z przyjemnym stanem upojenia latem. Tak bym to określił.

To wszystko jest oczywiście związane z tym, że ja musiałem bardzo dużo swoich codziennych schematów zmienić. Nie brakowało we mnie determinacji do tego, żeby, między innymi, zmienić swoje życie zawodowe, żeby mieć więcej czasu. Być może być biedniejszym, ale szczęśliwszym. Organizując różne wyjazdy, spotykając się z Wami, właśnie spełniam te swoje marzenia, związane z takim prostym życzeniem: aby większość rzeczy, które robię, były związane ze sportem, z poznawaniem nowych ludzi – ludzi wyjątkowych. Nie mogę wyjść z podziwu, że na wszystkich Prawie.PRO Tourach, pojawiają się tak niesamowici, otwarci i szczęśliwi, uśmiechnięci ludzie. Oczywiście, każdy z nas z czymś w życiu walczy, ale osoby, które właśnie, tak jak ja, żyją sportem, są uśmiechnięte. Pomimo różnych przeciwności losu i pomimo, że często bardzo trudno jest się nam wszystkim uśmiechać.

Dzisiaj, mówiąc do Was w poniedziałek, po tej weekendowej przerwie, czuję się po prostu szczęśliwy, jestem szczerze uśmiechnięty, jestem zupełnie innym człowiekiem niż jeszcze 4 lata temu, żyjącym zupełnie inaczej. Dawniej codziennie spałem do 10.00 i siedziałem po nocach przy komputerze. Pomimo trwającego lata, nie miałem jakiejkolwiek opalenizny, walczyłem z otyłością, byłem zamknięty w sobie, tak jak Wam wspomniałem, pod względem tym mentalnym. Ile się zmieniło, ze względu tylko i wyłącznie na ten rower. Tylko i wyłącznie, ze względu na to, że kupiłem też szosę, i że wystarczyło mi tej determinacji, żeby walczyć o te marzenia, które spełniam teraz. Oczywiście, w tym dużo było również szczęścia, ale nie próbując niczego zmienić w naszym życiu, nie dajemy temu szczęściu szans. Z totolotkiem mi się trochę skojarzyło, ale tutaj, prawdopodobieństwo i ryzyko utraty czegokolwiek, oprócz kilogramów i tej cholernej depresji jest dużo mniejsze. Dlatego warto jest podejmować, każdego dnia, próby mające na celu zmianę naszego stylu życia – po prostu. Sam sobie się dziwię, że tak dużo się zmieniło, w tak krótkim czasie. I że jeszcze, paradoksalnie, to co się działo od kwietnia zeszłego roku, czy od końcówki marca, bardzo to wszystko przyspieszyło, w moim przypadku, te wszystkie zmiany. Ja wreszcie uwierzyłem w siebie.

Tego Wam serdecznie życzę. Jeżeli dotarłeś do tego punktu mojego podcastu, to serdecznie zachęcam Ciebie do odwiedzin mojej strony: prawie.pro/tour, tam jest prowadzony, na bieżąco kalendarz, gdzie można się ze mną spotkać w ramach takich jednodniowych, wspólnych wypadów na rowerze. W tej agendzie znajdują się wyjazdy takie, które są związane z noclegiem i pełnym wyżywieniem i one wówczas są płatne. Staram się je organizować w taki sposób, żeby to nie był zbyt duży wydatek, choć żyję z tego oczywiście, i z ciuchów i czasem z organizacji tego typu wyjazdów. Staram się żeby chęć zysku nie przysłoniła tego, co jest najważniejsze i staram się tego, po prostu, nie robić dla pieniędzy – jakkolwiek śmiesznie to brzmi. Ja mam ogromny dług wdzięczności wobec każdej jednej osoby, która w jakikolwiek sposób mnie wspiera. Także wobec tych, którzy nie mieli jeszcze ze mną kompletnie żadnego kontaktu, a którzy są – to też jest niezwykle ważne – aby to wszystko co robię, również pod względem biznesowym robić w sposób pokorny – to jest klucz. Tak mi się wydaje, chociaż o tym też, wielokrotnie miałem okazję już wspominać.

Pojawiam się na tym podcaście, staram się dbać o jego regularność, jednakże mam dłuższe przerwy, ze względu na wyjazdy, za co przepraszam, nie mniej pamiętam o tym, żeby być także tutaj, na Spotify, na każdej jednej platformie podcastowej, jak i również na Prawie.PRO, tam też można odsłuchiwać i pobierać te podcasty.

Dziękuję Wam bardzo za wszystko. Dziękuję Wam za to, że jesteście ze mną od samego początku, od kiedy walczyłem o to, żeby móc spełniać swoje marzenia. Jedyne z czym walczę teraz, to z takim poczuciem, że ja na to wszystko nie zasłużyłem – to jest straszne.

Dzięki.

Cześć.

Prawie.PRO Made in Poland

16,99 
399,00 
349,99 
49,99 
84,99 
98,99 

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Jak nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem ze sportem (36)
/

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.