Dzisiejsze zawody, to coś pięknego. Pomimo, że wszystko poszło nie tak, to było warto.  

Podczas rekonesansu całej trasy, na Leszka czekała ciężka walka ze swoim lękiem, czyli pływaniem. Nie było łatwo. Do tego poczucie bezsilności – naprawdę okropne uczucie, które blokuje człowieka mentalnie i fizycznie oraz wysysa całą energię. Na szczęście dzięki pomocy Michała się udało. 

Przed zawodami zawsze poziom stresu wzrasta, nie da się tego uniknąć. Najprostszą metodą na szybkie zwalczanie stresu, jest technika oddechowa. Pomaga ona rozładować napięcie przed zawodami za pomocą kontroli oddechu. Polega na zmniejszeniu oddechów do trzech na minutę, każdy ma trzy fazy. Pierwsza faza (wdech) powinna trwać ok. 5 sekund. Druga (wstrzymanie powietrza) też ok. 5 sekund. Końcowa, czyli trzecia faza (wydech) powinna trwać ok. 10 sekund. Przed startem najważniejsze, żeby się zrelaksować i nie myśleć o naszym przygotowaniu, tylko o satysfakcji jaką odczujemy po skończonych zawodach. 

W końcu przyszedł moment startu. Oczywiście pierwszy kryzys pojawił się już po 3 minutach. Było o krok od ataku paniki. Na szczęście, po 12 minutach wodnej przeprawy, udało się dotrzeć na ląd, gdzie czekała przesiadka na rower. Rowerem poszło w miarę sprawnie. Średnia prędkość 37 km/h, 263 waty, 22 km w 36 minut. Następnie zmiana butów na biegowe i ostatnie 5 kilometrów. Tempo wyniosło 4:33 na kilometr i 23 minuty w sumie. Na metę dotarł po 1 godzinie i 18 minutach, zajmując 63 miejsce. 

Pamiętajmy, że w sporcie najważniejsze jest, aby czerpać przyjemność i satysfakcję z tego co robimy, a wyniki, to sprawa drugorzędna. 

Prawie.PRO Made in Poland

319,99 
139,99 
-32%
Wyprzedaż
189,99  129,00 
279,99 
279,99 
279,99 
129,99 
79,99 

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Instagram Prawie.PRO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *