Zdecydowanie pomoże stały rytm treningowy oparty na przykład o cele tygodniowe. Tak ja funkcjonuję, choć pierwszy raz spisuję to na kartce.

Nie mniej taka kanwa to mniej wymówek. Jest plan i trzeba go realizować. Dzień po dniu.

Nie musisz trenować 6 dni w tygodniu. Czasem wystarczą 4 z czego jeden nieco bardziej intensywny lub o większej objętości.

Nie rób nieplanowanych przerw, nie wybijaj się z rytmu, zwłaszcza jesienią i zimą. Powrót znów może okazać się ciężki.

Przykład mojego planu tygodniowego.

Pamiętaj – to przykład. Dostosowany do moich potrzeb, oczekiwań i preferencji. U Ciebie może się nie sprawdzić.

Pusty plan treningowy

Przemyśl, uzupełnij, realizuj. Nie użalaj się nad sobą i nie szukaj wymówek. Ja też mam ich tysiące.

Odchudzając się dbaj o ujemny bilans kaloryczny. Np -500 kcal dziennie / -5000 kcal tygodniowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *