Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Jak się zmotywować do regularnego sportu i odchudzania? (25)
/

Minęło wiele miesięcy nim wpadłem w stały rytm. Wszystko przez wieczne, codzienne wymówki. Dziś nie mam tego problemu. Dlaczego?

Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro

Cześć.

Tutaj Leszek.

Właśnie spisałem i wydrukowałem swój tygodniowy plan treningowy, który wcześniej był obecny tylko i wyłącznie w mojej głowie. Tak oto się prezentuje, a zrobiłem to po to, żeby Wam pokazać, w jaki sposób, funkcjonowanie na takiej kanwie, ułatwia nam codzienną motywację. Udostępnię to w opisie do pobrania, jakby co.

Zdaję też sobie z tego sprawę, że ciężko jest to przełożyć na kalkę, bo każdy z nas jest inny i każdy z nas ma inne cel. To, co jest najważniejsze – to ja aktualnie się nie odchudzam, w związku z tym dbam o zerowy bilans kaloryczny, czyli jem dokładnie tyle ile sobie każdego dnia wypracuję.

Zaczynając od początku. Bardzo dużo osób na Facebooku i na Instagramie pisze do mnie pytania w kwestii tego, co zrobić, kiedy tak strasznie się nie chce? Szczerze – nie dziwię się – bo ja kiedyś też z tym walczyłem zwłaszcza, kiedy pogoda na zewnątrz jest tak dramatyczna jak właśnie teraz. To się odbija na naszym samopoczuciu i też na naszej motywacji, mam takie wrażenie. To, co moim zdaniem jest najgorsze w tym wszystkim, to trochę oddziaływanie tego lockdownu, zwłaszcza, jeżeli mało wychodzimy na zewnątrz, to ciężko jest nam się zebrać. Nawet, jeżeli już wyjdziemy na zewnątrz i wracamy do domu z pracy, to pamiętajcie o tym, żeby unikać, na przykład, kładzenia się na kanapie albo siadania przed telewizorem, zanim nie zrobicie treningu, bo strasznie ciężko potem jest się zwlec, moim zdaniem. Czyli to działa tak jak w dzieciństwie; najpierw zadania a potem dopiero przyjemności, nigdy odwrotnie, bo potem to się źle kończy i sam wiem na ten temat, niestety, bardzo dużo. Z doświadczenia powiem Wam, że najtrudniej jest się właśnie wbić w tę kartkę, którą udostępniam Wam poniżej, czyli właśnie w ten, założony z góry rytm, który realizujemy podczas każdego tygodnia, bez względu na to, co się dzieje na zewnątrz, bez względu na to, czy jesteśmy w delegacji, czy też nie. Nawet, jeśli zdarza mi się gdzieś wyjeżdżać służbowo i nie mieć dostępu do roweru, czy też do trenażera, to wtedy zabieram ze sobą buty, zabieram ze sobą rolki i zawsze coś robię, bez względu na to, co by się działo. Wyjątkiem oczywiście są sytuacje nieprzewidziane, takie jak problemy zdrowotne albo nieprzewidziane przygody, które zdarzają nam się w domu.

Im dłuższą robimy sobie przerwę w treningu, tym trudniej jest potem wrócić, i każdy jeden taki dzień odkładania czegoś, powoduje to, że kumuluje się w nas takie poczucie wyrzutów sumienia, które napędzają takie błędne koło, przez które znowu ciężko nam się jest wbić. Dlatego, nawet, jeżeli teraz masz do czynienia z taką sytuacją, że załóżmy, przytyło Ci się 5 – 6 kg od nic nie robienia i od zajadania różnych problemów – zapomnij o tym ile Ci przybyło. Pomyśl o tym, ile można zyskać dziś, tu i teraz, z powrotem wracając na prawidłowe tory. Przez pierwsze 2, 3, 4, no może 5 dni będzie boleć powrót do sportowego rytmu i do tej kanwy, ale potem, gwarantuję Ci, po pierwszym, po drugim tygodniu, to wszystko będzie działało już w pełni automatycznie. Ja się już tak do tego przyzwyczaiłem, zarówno do swojego zimowego i letniego planu, zwłaszcza wtedy, kiedy są zawody, że ja już po prostu o tym nie myślę. Ja, 6 dni w tygodniu trenuję, czasem są to treningi bardzo wymagające, czasem to są treningi bardzo lekkie, które są robione tylko i wyłącznie dla głowy, ale one przez cały czas są. Dlaczego jest ich aż tyle? Bo tyle chcę, tyle lubię i tyle też potrzebuje przygotowując się do zawodów, bo swoje cele realizuję przez cały rok, na okrągło.

Oczywiście ktoś zapyta o roztrenowanie. Czy mądre albo rozsądne jest ćwiczenie praktycznie przez cały rok tak samo? Mam takie momenty, kiedy trenuję wyraźnie mniej, ale one też nie są zbyt długie, między innymi ze względu na moje samopoczucie psychiczne, ponieważ u mnie, dłuższa przerwa wpływa dosyć negatywnie na to jak się czuję. Tworząc swój plan treningowy, fajnie jest przewidzieć różne inne rzeczy, które u Was są, jako stałe elementy harmonogramu rodzinnego, domowego czy służbowego i w taki sposób to skonfigurować, żeby było jak najmniej powodów do poczynania zmian. Dlatego tak fajne są, na przykład, eventy na Zwifcie, bardzo fajnie jest też umawiać się z innymi znajomymi na wspólne treningi i fanie, w ogóle, mieć sportowych, zajawionych przyjaciół, którzy będą nas, niejako, trochę wyciągać i mobilizować, na co dzień do tego byśmy coś robili. Mi niesamowicie pomagają sportowe znajomości. Mi niezwykle pomagają przyjaźnie, bo to działa już w taki sposób, że tak naprawdę, znajomości przeradzają się w sport, a sport przeradza się w znajomości i to jest coś fantastycznego, bo można razem z innymi ludźmi robić to, na czym naprawdę nam zależy.

Tak samo jest, chociażby, z tymi eventami Zwiftowymi i ogółem, ze Zwiftem i z jazdą na trenażerze. Ja dzięki tego rodzaju aktywnościom poznałem bardzo dużo wspaniałych ludzi, którzy są ze mną już od 3 lat.

– Dlaczego dzieje się czasami tak, że Ty mi migasz na Zwifcie o 23.30?

– Wtedy mam trochę wolnego czasu, żeby pośmigać i potrenować.

– Ale przecież każdy człowiek, jakby wracał z roboty o 22.00 to już by nie trenował, dlaczego ty to trenujesz?

– To jest moja pasja, zajawka i swego rodzaju odprężenie.

– No dobra, a jak jest tak, że Ci się nie chce, wracasz z roboty i Ci się nie chce, to, czemu, mimo to, wsiadasz na rower?

– No, bo mam zaplanowany jakiś trening i tylko w ten sposób osiągnę cel, trzymając się go.

Tutaj oczywiście rodzi się temat związany z pieniędzmi; czy zegarek sportowy, albo czy jakieś wypasione buty, wypasiony rower, wypasiony trenażer. Czy to jest tylko i wyłącznie gadżeciarstwo, czy być może jest to coś, co jest w stanie nas dodatkowo motywować? Moim zdaniem, wszystkie te bajery, akurat w moim przypadku, zadziałały bardzo, bardzo pozytywnie, bo czy to taki zegarek, czy to taki licznik albo Strava, pilnuje mnie na bieżąco, żebym wypełniał swoje tygodniowe cle. Bardzo często o tym mi piszecie na Facebooku i na Instagramie, że w taki sposób się wspieracie. Z tego, między innymi, względu ja mam założone cele dotyczące biegania, które zdecydowanie mniej lubię od samego roweru, ale właśnie to truchtanie 10 km tygodniowo, bardzo mi pomaga się odmóżdżyć. Zawsze po biegu czuję się zdecydowanie lepiej. Czuję się odstresowany, odmulony, oddepresjonowany i to samo tyczy się wspólnych spotkań na Zwifcie, kiedy to mogę się z Wami pośmiać, kiedy mogę z Wami zrobić jakiś mocny trening, a przy okazji z ogromnym bananem na buzi, zapominając o pracy, zapominając o problemach, o pieniądzach, o tym wszystkim, co zostawiam wraz z założeniem butów i wejściu na rower czy też trenażer.

Jeżeli masz tak, że absolutnie nic Ci się nie chce, jest taki okres, że w pracy się nie chce, w domu się nie chce, biegać się nie chce, jeździć na rowerze się nie chce, ciężko się zebrać do kupy, przez cały czas mamy zły humor, najchętniej byśmy leżeli w łóżku, i z niego nie wychodzili – zastanów się przez chwilę czy przypadkiem nie jest to depresja. Bardzo dużo osób cierpi na zaburzenia lękowe albo stany depresyjne i nie trzeba się absolutnie wstydzić wołania o pomoc. Można pójść do lekarza, można z kimś pogadać na ten temat i bardzo szybko, i bardzo skutecznie sobie pomóc. Strasznie dużo osób ma zaburzony pogląd, jeżeli chodzi o depresję. Bardzo dużo osób słyszy, żeby wzięły się w garść, nie mają wsparcia osób najbliższych, czasami słyszą bardzo uszczypliwe komentarze, ale naprawdę, to błędne koło jest także związane z tym, że cierpimy na tę przypadłość. Ona, tak naprawdę, odciąga nas, w dużej mierze, od sportu, kiedy to właśnie przeciwdziała depresji. Stąd właśnie mówię o napędzaniu błędnego koła; nie chce się nam, bo mamy depresję – mamy depresję, bo nam się nie chce.

No dobra Leszek, ale ty nie jesteś trenerem, nie jesteś psychologiem, wyczytałeś to w jakichś książkach: NIE – JESTEM PRAKTYKIEM. To wszystko, o czym Wam mówię, przechodziłem na własnej skórze. Walczyłem z lenistwem, walczyłem z przerwami treningowymi, przez które z powrotem wracały mi kilogramy, albo złe samopoczucie. Jak wracało złe samopoczucie to mi się, tym bardziej, nie chciało wrócić do tego wszystkiego. Najważniejszy, dlatego, jest rytm i pewne rytuały, które to sprawiają, że wchodzimy w cykl uprawiania sportu w sposób nieco automatyczny, ale jednocześnie zauważymy bardzo dużo pozytywnych zmian, jeżeli chodzi o nastrój, jeżeli chodzi o tę cholerną pogodę, która jest za oknami, jeżeli chodzi o ciuchy, które, na co dzień nosimy, jesteśmy bardziej uśmiechnięci, lepiej śpimy, jesteśmy bardziej znośni dla rodziny, mamy jakieś zainteresowania, mniej myślimy o smutkach. Zalet tego wszystkiego jest bardzo dużo.

Jest oczywiście jeden minus, który jest związany z uprawianiem sportu. Jeżeli się w to wszystko wkręcicie, to okaże się, że wygrana w totka nie wystarczy na to, żeby kupować coraz to kolejne gadżety. Z drugiej strony, jak sobie pomyślę ile osób wydaje stale pieniądze, chociażby, na alkohol albo inne niepotrzebne pierdoły, które nie służą naszemu zdrowiu, to okazuje się, że bilans jest o wiele bardziej pozytywny, jeżeli chodzi o wydawanie kasy na sport. Mniej wydamy na lekarzy, mniej wydamy na używki i więcej pieniędzy będzie nam sprawiać taką prawdziwą radość i więcej w nas będzie determinacji do tego, żeby pracować lepiej, i żeby mieć więcej pieniędzy na gadżety, rower, trenażer, ciuchy czy cokolwiek innego sobie wymarzycie – nawet zakup świnek, które ja ostatnio zacząłem kolekcjonować, a z których tak strasznie śmiejecie się na Instagramie i na FB.

Dziękuję. Do zobaczenia.

Cześć.  

Prawie.PRO Made in Poland

100,00 
-7%
279,99 
-20%
39,99 
75,99 89,99 
499,99 
PRO

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Jak się zmotywować do regularnego sportu i odchudzania? (25)
/

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.