Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu:  https://www.prawie.pro  na mój Instagram:  https://www.instagram.com/prawie_pro/ lub Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/  a także do zakupu mojej książki: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

Zapraszam do mojego wideo, w którym porównamy Dysk TT z kołem 50 mm.

W dzisiejszym porównaniu nieocenioną pomocą wsparł mnie Karol, wprowadzając do rzeczywistości przeogromną szczyptę humoru i elokwencji.

Na miejscu zbiórki Karol pojawił się w swoim zacnym, szwedzkim, motoryzacyjnym klasyku, którego cena rynkowa jest niższa niż jego strój kolarski, nie wspominając nawet o kolarskiej zawartości bagażnika.

W rzeczywistych warunkach drogowych przetestujemy karbonowy dysk czasowy oraz standardowe koło szosowe o stożku 50 mm. Sprawdzimy, które z kół da nam większą prędkość. Nie bez znaczenia jest cena dysku, która kształtuje się między kwotą 7 000 a 10 000 zł… i to bez kasety.

Ktoś może zapytać, dlaczego dysk miałby być „szybszy”? Otóż, w kole tradycyjnym występują szprychy i miejsce między piastą a obręczą, w którym powietrze może zawirowywać powodując jednocześnie opór zwalniający kolarza. W przypadku dysku takie zjawisko nie występuje, co teoretycznie spowoduje zysk czasu jazdy w porównaniu z rowerem wyposażony w tradycyjne koło i właśnie dziś tą teorię sprawdzimy w praktyce.

Założenie jest proste; ten sam dystans, ta sama moc, ten sam kolarz i ten sam rower – różnica w czasie pokaże nam, które z kół jest lepsze i o ile. Test przeprowadzamy na Gassach.

Na pierwszy ogień idzie tradycyjne koło. Dystans 9,3 km  został przejechany przez Karola ze średnią mocą 301 W i średnią prędkością 43,6 km/h w czasie 12 min. 51 sek.

Po zmianie koła na dysk  ten sam dystans Karol pokonał ze średnią mocą 300 W i średnią prędkością 44,4 km/h w czasie 12 min. 36 sek. Jak udało nam się stwierdzić, korzystając z bardzo skomplikowanych wzorów matematycznych, różnica wyniosła 15 sek.

Reasumując: jazda rekreacyjno – romantyczna nie wymaga zakupu dysku, bo praktycznie nie poczujemy różnicy. Przy jeździe bardziej wyczynowej, kiedy zależy nam na każdej cennej sekundzie – warto rozważyć inwestycję w pełne koło. Wybór zależy tylko i wyłącznie od Was.

Dużo więcej w wideo, do którego obejrzenia serdecznie zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.