Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Zapraszam do mojego wideo, w którym będzie o błędach w górach, popełnianych nie tylko przez początkujących.

„… góry, góry, moje góry…” chciałoby się zaśpiewać, jednak żeby czuć się w nich jak u siebie, trzeba się troszkę napocić. Dokładnie pamiętam moje pierwsze 10%… i to nie był alkohol – to był podjazd właśnie w górach i wlókł się przez dłuuuugie dwwwwaaa kilometry.

Wtedy właśnie przekonałem się, że w górach nie jest istotny dystans w poziomie a metry pokonane w pionie a samo kolarstwo można śmiało zakwalifikować jako zupełnie odmienną dyscyplinę od kolarstwa „płaskiego”.

Z biegiem lat i przejechanych kilometrów przekonałem się, że największe znaczenie, przy pokonywaniu górskich tras, mają nasi towarzysze – to ich podejście albo nam pomorze, albo spowoduje, że zostaniemy na poboczu płacząc z bezsilności. Głowa to 80% sukcesu i to właśnie do niej dociera przekaz wysyłany przez resztę ekipy, więc warto zadbać by była po naszej stronie. Pozostałe 20% to odpowiednie: strategia, picie, jedzenie i przygotowanie fizyczne. Niesamowicie istotne jest odchudzenie i to nie roweru, ale siebie. Wwożenie na szczyt dodatkowego balastu nie jest wcale przyjemne, i podczas, gdy na płaskim dodatkowe 10 kg może nie robi wielkiej różnicy, to już w górach potrafi dodać kilka procent do już podjeżdżanej ścianki.

Elementem dobrej strategii to odpowiedni start – nie za mocny, taki w naszym tempie, żeby się nie spalić. Start to jedno a dalsza jazda to drugie mimo, że zasada jest ta sama – lepiej wolno dojechać do mety niż paść w wycieńczenia w połowie dystansu. Warto też przygotować się do jazdy na stojąco, bo nawet na najlżejszym przełożeniu będziemy wgniatać pedały swoją masą z kadencją 20 widząc jak ślimak pędzący poboczem ze świstem nas wyprzedza.

Jak to mówią, ludzi nie zabija prędkość, tylko gwałtowne zatrzymanie, więc umiejętne wytracanie prędkości jest raczej pożądane, jeśli chcemy przeżyć naszą górską eskapadę. W tym celu należy przyswoić teorię, zapoznając się z techniką pokonywania zakrętów, tzw. corneringiem, potrenować na płaskim a potem w górach. I oczywiście – zawsze używamy dwóch hamulców jednocześnie. Najlepsze doradztwo, nie tylko w tym aspekcie „góralskiej” jazdy, otrzymacie od bardziej doświadczonych i przyjaźnie nastawionych kolarzy.

A kiedy już zdobędziecie doświadczenie, będziecie mogli, pokonując kolejny podjazd, śmiało zaintonować: „… góry, góry, moje góry…”.

Dużo więcej w wideo, do którego obejrzenia serdecznie zapraszam.

Prawie.PRO Made in Poland

499,99 
50,00 
-43%
Koniec serii
89,99 
0,00 
400,00 
299,99 

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *