Co roku w styczniu obiecuję sobie, że do Hiszpanii polecę wyłącznie kręcić spokojną bazę w tlenie i regenerować głowę. A potem lądujemy z Patrykiem w Alicante, odbieramy z wypożyczalni małego Fiata 500 w hybrydzie, rzucamy torby w Calpe i już pierwszego dnia cały ten rozsądny plan bierze w łeb. Bo kiedy jedziesz z kimś, kto z roku na rok jest szybszy, na podjazdach nie ma zmiłuj – zamiast trzymania watów zaczyna się walka o przetrwanie na każdym procencie nachylenia.

Nasz hiszpański rytm od lat wygląda podobnie: rano do 11:00 ostra praca zdalna przy komputerze, potem wskakujemy w ciuchy kolarskie i lecimy w góry na kilka godzin, a wieczorem montaż i pakowanie spraw firmowych. Jeszcze parę lat temu nie wierzyłem, że da się tak połączyć prowadzenie biznesu z trenowaniem i że świat się przez to nie zawali. Okazuje się, że małymi krokami da się poukładać wszystko, pod warunkiem że organizm nadąża z regeneracją.

Największą lekcją tego wyjazdu było jednak jedzenie na trasie. Przez lata popełniałem ten klasyczny błąd kolarza amatora – jazda na głodzie i powroty do hotelu na oparach, z zaciśniętymi zębami i kompletną bombą energetyczną na ostatnich trzydziestu kilometrach. Wystarczyło zacząć regularnie wrzucać węglowodany, zjeść batona przed ścianką i nagle okazuje się, że nawet po 2500 metrów przewyższenia w nogach wciąż jest czym depnąć.

A depnąć było gdzie, bo na pożegnanie zafundowaliśmy sobie słynną Bernię od tej najbardziej bezwzględnej strony. Pięć kilometrów podjazdu ze średnią czternastu procent, gdzie w końcówce asfalt staje dęba na 20-21%. Kiedy wjeżdżasz w taki pion, jedyną strategią jest zacisnąć dłonie na klamkach, patrzeć w przednie koło i kręcić z całych sił, żeby po prostu nie spaść z roweru do tyłu.

Zobaczcie ten surowy, nieplanowany zapis naszego styczniowego obozu w Calpe. Bez sztucznego pozowania, z dużą dawką autoironii, hiszpańskiego słońca i kolarskiego bólu w udach.

Prawie.PRO Made in Poland

Druga -10%
(83) 94,90 zł
?
Druga para -15%
(63) 49,99 zł
?
(50) 349,99 zł
?
(49) 399,99 zł
?
-20%
Outlet
(20) Pierwotna cena wynosiła: 449,99 zł.Aktualna cena wynosi: 359,00 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 389,00 zł

?
-9%
(3) Pierwotna cena wynosiła: 349,99 zł.Aktualna cena wynosi: 319,00 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 349,99 zł

?
Drugi -10%
(3) 79,99 zł
?
-22%
Druga -10%
(14) Pierwotna cena wynosiła: 89,99 zł.Aktualna cena wynosi: 69,99 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 69,99 zł

?
Druga para -15%
(1) 59,99 zł
?
(144) 399,99 zł
?
Drugi do ramy -25%
(37) 49,59 zł
?
(3) 35,00 zł
?

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Przeczytaj również: