Zapraszam do mojego wideo, w którym będzie o badaniach krwi.

Cześć, tutaj Leszek. Dzisiaj temat trudny, często powodujący gęsią skórkę u wielu. Także u mnie, ale nim częściej się badam tym łatwiej mi jest oczekiwać wyników.

Tym bardziej jestem w stanie skupić się na spokoju psychicznym – ponieważ wiem w jakiej formie jest moje ciało i czy zgadza się to z moimi subiektywnymi odczuciami. Wiem czym jestem przetrenowany, czy mam jakiekolwiek niedobory, czy skład morfologiczny mojej krwi jest w porządku.

Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Jakimś czas temu mówiłem Wam, że cierpiałem na anemię z niedoboru żelaza. To się często zdarza u osób, które uprawiają dyscypliny wytrzymałościowe. Organizm wtedy szczególnie jest narażony na zagrożenia anemiczne, które swoje odzwierciedlenie mają w poziomie hemoglobiny. Obniżona hemoglobina jest wyrokiem jeśli chodzi o wyniki sportowe. I to jest właśnie sięgnięcie sufitu, który będzie ciężko przebić bez wprowadzenia istotnych zmian w swojej diecie.

Wczoraj zbadałem 20 różnych parametrów. Jest to pakiet, można powiedzieć, ciut nadgorliwy. Ale wykonując tego typu badania chociażby na rok, raz na dwa lata, jesteśmy w stanie naprawdę wiedzieć o sobie bardzo dużo ciekawych rzeczy. W międzyczasie oczywiście badając inne wskaźniki, które należałoby częściej kontrolować niż raz na 2 lata (myślę o podstawowej morfologi, testosteronie, poziomie kortyzolu). 

Patrząc na moje dane, że z hemoglobiną jest u mnie troszeczkę lepiej. Jeszcze pół roku temu miałem anemię. Dzisiaj jestem na pograniczu. Ale jest dużo, dużo lepiej. To jest zasługa oczywiście zmiany diety i zasługa tego, że obecnie nie jestem już na redukcji. 

Dużo więcej w wideo, do którego obejrzenia serdecznie zapraszam.

Prawie.PRO Made in Poland

349,99 
PRO
518,00 
-11%
249,00 
50,00 
-6%
299,99 
549,00 
PRO
379,99 

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.