Kolarstwo torowe, w przeciwieństwie do popularnego w Polsce kolarstwa szosowego, jest wciąż mało znaną dyscypliną. Prawdopodobnie ten rodzaj sportu w Polsce zyska sobie większą widownię za sprawą tegorocznej wygranej Adriana Teklińskiego w Hong Kongu. Polski kolarz został mistrzem świata po tym, jak na pięć okrążeń przed końcem odstawił peleton na dobrych kilka sekund.

W programie „Dzień Dobry TVN” Adrian Tekliński wyznaje, że kolarstwo torowe różni się zasadniczo od kolarstwa szosowego tym, że w przypadku tego pierwszego nie liczy się jak najmniejsza waga kolarza, a wymiary jego ciała oraz siła mięśni. Podczas wyścigu, w którym udział bierze 24 zawodników, na torze często brakuje miejsca. Właśnie w takich sytuacjach trzeba niekiedy użyć siły rąk, aby o to miejsce zawalczyć.  O tym, jak również o hamowaniu na torze w przypadku braku hamulców, w wywiadzie z Ulą Hincz opowiada tegoroczny mistrz świata Adrian Tekliński.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *