Żyjemy w czasach, kiedy w wielu gałęziach producenci, dostawcy usług czy kreatorzy trendów i naukowcy są w stanie zaprzeczyć sensowi istnienia każdego sprawdzonego rozwiązania na korzyść nowinki którą koniecznie musisz mieć i wydać na nią pieniądze. Tak jest w wielu aspektach codziennego życia. Wyścig nowości nabrał olbrzymich rozmiarów – nawet stosowane od lat patyczki do uszu okazały się być złe.

Podobnie i w świecie rowerów nie brakuje kontrowersyjnych niekiedy nowości. Jest jednak rzecz która przez lata skutecznie pozostawała niewzruszona na wszelkie zmiany, będąc idealnym i bezkonkurencyjnym rozwiązaniem – chodzi o łańcuch rowerowy. Wymyślano nowe rozmiary kół, pojawiły się przerzutki, które po latach popularności wzięły rozwód z linkami na korzyść elektronicznych przewodów, a w niektórych przypadkach w ogóle zniknęły jak n.p w napędach 1x. Próbowano nawet montować w rowerach skrzynie biegów. Łańcuch pozostawał jednak obojętny wszelkim zmianom i niczym król zajmował swoje miejsce w rowerze, niezależnie od tego co działo się dookoła. Czy do czasu?

Ostatnio podczas prezentacji Giant 2019 moją uwagę przykuł model ANYTOUR CS 2 GB (pełna specyfikacja -> link <-). i to nie dlatego że jestem wielkim fanem rowerów trekkingowych. Zaciekawił mnie łańcuch, a właściwie jego brak. W jego miejsce zastosowano bowiem pasek napędowy. Ok – możecie powiedzieć że jestem niedouczony bo nie jest to pierwsze takie rozwiązanie na świecie, ale przyznaję szczerze że do tamtego momentu nie znałem tego patentu. Zacząłem się jednak zastanawiać – po co?

Z tego co udało mi się ustalić napęd paskowy charakteryzuje się prostotą działania i jest praktycznie bezobsługowy. Cichy, wytrzymały – idealny dla statystycznego rowerzysty który niekoniecznie lubi spędzać popołudnia majstrując przy swojej maszynie niczym rowerowy freak. Ma to sens. Zwłaszcza kiedy przypominam sobie dźwięki wydobywające się z napędów wielu rowerów które mijam na ulicy. Zaniedbane, pełne piasku i kurzu zdają się wręcz krzykiem błagać o serwis, którego w wielu przypadkach jeszcze długo się nie doczekają. Pasek ma być odpowiedzią na takie sytuacje. Zapytacie co z trwałością? Podobno jest lepiej niż w przypadku standardowego łańcucha.

Czy to pierwsze kroki kolejnej rowerowej rewolucji? Być może czytasz ten tekst w przyszłości i zastanawiasz się czy zmienić w swoim rowerze napęd na paskowy, bo praktycznie wszystkie nowe rowery już taki mają? Kto wie. Na chwilę obecną pasek napędowy pozostaje jednak ciekawostką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *