Wyprawa na południe Francji śladami legendarnych podjazdów Tour de France w trakcie największej fali upałów w Europie. To nie jest opowieść o ściganiu się po złote medale, ale o walce z własnym organizmem, ekstremalną temperaturą przekraczającą w słońcu 37°C i przede wszystkim – z własnym ego.

1. Droga na Południe i Aklimatyzacja na Mont Ventoux

Podróż samochodem z Polski pod kultową „Górę Wiatrów” (Mont Ventoux) zajęła niespełna 18 godzin jazdy netto (prawie 2000 km). Na miejscu kolarzy powitał kontynentalny, bezlitosny upał.

  • Dzień pierwszy (Rozgrzewka): Pierwsza wspinaczka na Mont Ventoux (21 km podjazdu, 1500 m przewyższenia) przy temperaturze 36°C u podnóża góry. Kluczowa lekcja na start: aby organizm przyzwyczaił się do upałów, trzeba w nich po prostu jeździć.

  • Dzień drugi (Ventoux z innej strony): Kolejny trening i testowanie organizmu bez presji na poprawianie życiówek. Dwa dni ciężkich jazd w saunowych warunkach dały potężny bodziec do aklimatyzacji cieplnej.

2. Przystawka: Alpe d’Huez na Czas

W piątek, przed głównym niedzielnym startem, odbyła się impreza towarzysząca – podjazd pod słynne Alpe d’Huez na czas. Legendarna góra to 12 km wspinaczki i 1200 m przewyższenia ze stałym nachyleniem oscylującym wokół 10%.

  • To była prawdziwa próba dla strategii żywieniowej i nawodnienia przy temperaturze wynoszącej 34°C.

  • Mimo kryzysów i odczuć przypominających „jazdę na trenażerze bez wiatraka”, Leszek melduje się na górze z czasem 1h 14m.

3. Danie Główne: Marmotte Gran Fondo 2026

Niedziela przyniosła ekstremalny sprawdzian: 170 kilometrów i aż 5000 metrów przewyższenia w temperaturze dochodzącej do 38°C.

  • Trudny start: Przedstartowy stres i niespodziewane problemy żołądkowe kosztowały Leszka 6 minut opóźnienia na starcie. To szybka lekcja pokory – na dystansie 10 godzin te minuty nie mają znaczenia dla wyniku, ale potrafią mocno uderzyć w kolarskie ego.

  • Col du Galibier (2640 m n.p.m.): Jeden z najtrudniejszych momentów wyścigu. Długi, wycieńczający podjazd w pełnym słońcu i przy zerowym wietrze. Na tej wysokości rzadsze powietrze dodatkowo obniża wydolność organizmu. Nagrodą za ten trud był jednak prawdopodobnie najwspanialszy, 40-kilometrowy zjazd w życiu.

  • Ostateczna rzeźnia – Alpe d’Huez na dobicie: Ostatnie 13 km podjazdu przy temperaturze 37°C, bez grama cienia i wiatru. Moment, w którym “nowe nogi” chętnie kupiłby każdy, a kilometry dłużą się w nieskończoność.

     

Filozofia Amatorskiego Kolarstwa i Walka z Głową

„Nie warto planować wyniku. Nie warto oczekiwać względem siebie wiecznych sukcesów. (…) Na mecie zawsze się cieszę, bo dojechałem, bo tu byłem, bo spróbowałem, bo zrobiłem to niewyspany, choć mogłem obiektywnie odpuścić.”

 

Ostatecznie Leszek pokonuje trasę Marmotte Gran Fondo w czasie około 10 godzin. Choć zwycięzca zameldował się na mecie po zaledwie 5 godzinach, amatorskie kolarstwo rządzi się zupełnie innymi prawami. To przede wszystkim sztuka radzenia sobie z chęcią rezygnacji, pokonywanie własnych demonów i radość z bycia tu i teraz. To także możliwość przeżywania emocji i podziwiania widoków, które zawodowcom umykają przy zawrotnych prędkościach.

Prawie.PRO Made in Poland

(10) 399,59 zł
?
-22%
Druga -10%
(14) Pierwotna cena wynosiła: 89,99 zł.Aktualna cena wynosi: 69,99 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 69,99 zł

?
Druga -10%
(8) 99,99 zł
?
Idealne także na trenażer
(16) 439,00 zł
?
-10%
Drugi -10%
Pierwotna cena wynosiła: 99,50 zł.Aktualna cena wynosi: 89,50 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 99,50 zł

?
(12) 449,50 zł
?
(113) 64,99 zł
?
(2) 349,00 zł
?
(23) 399,59 zł
?
(12) 439,00 zł
?
Drugi do ramy -25%
(26) 38,59 zł
?

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Przeczytaj również: