Ile kilometrów wytrzyma kaseta, łańcuch czy zębatki korby? 500? 1000? 5000? Zawsze usłyszysz stwierdzenie – „to zależy”. Tak, głównie znaczenie mają warunki eksploatacji oraz przede wszystkim dbałość. Jednak można usłyszeć też wiele mitów na temat żywotności podstawowych komponentów.

Dla przykładu w moim rowerze szosowym łańcuch wytrzymał bez problemu 4500 i wymieniłem go jedynie ze względu na nadgorliwość. Przy takim przebiegu pozostałe elementy napędu wyglądają jak nietknięte. Średnia moc jaką wkładam w pedały to 250 W. Nie jestem mistrzem, ale też nie zaliczę siebie do grona ludzi o słabej kondycji. Tym bardziej, że w przeszłości ważyłem ponad 100 kilo, co także ma znaczenie. Nie czyściłem też napędu każdego dnia i nie smarowałem łańcucha częściej, niż raz na 250 km. Aha – często zmieniałem przełożenia pod obciążeniem i jeździłem podczas deszczu. Do tego posiadam grupę osprzętu, która przez wielu uważana jest za bardzo delikatną ze względu na niską masę – Dura Ace. Uwierz mi jednak, że podobnie miałem w poprzedniej Tiagrze.

Kup narzędzia i posiądź podstawową wiedzę

Moim zdaniem wszystko ogranicza się do regularnego serwisowania i posiadania podstawowych przyrządów. Podstawą jest przymiar do łańcucha, ponieważ zużyty sieje spustoszenie i niszczy wszystkie pozostałe elementy. Dlatego zamiast się zastanawiać czy można zmieniać biegi stojąc na pedałach, wydaj kilkanaście złotych na te proste narzędzie. Druga kluczowa kwestia to regulacja. Spójrz na proste tutoriale i naucz się samodzielnie korygować nastawy. Ile razy spotykałem się z ludźmi, którzy jeździli z rozregulowanymi przerzutkami. Mam tutaj na myśli np. ocierający wózek z przodu lub skaczący łańcuch po kasecie. Nieoptymalnie pracujący łańcuch wpływa na zużycie całego napędu. Do tego jeszcze ten hałas!

Jeśli chcesz, aby napęd długo żył pamiętaj także o zakupie odtłuszczacza. Przed nałożeniem nowej porcji oliwki przemyj dokładnie zębatki i łańcuch. Usuń przede wszystkim ciała obce – piach i inne zanieczyszczenia stałe, które działają jak papier ścierny. Smarując łańcuch rób to dokładnie. Najlepiej ogniwo po ogniwie.

Nie słuchaj i nie powielaj mitów

Śmieszą mnie wypowiedzi typu – łańcuch wyciąga się od pedałowania na stojąco. To jakby stwierdzić, że nie powinno się hamować, bo zużywają się klocki. Markowy napęd jest skonstruowany w taki sposób, aby dobrze znosił pracę nawet pod ogromnym naporem siły.

Numer dwa to zmiana przełożeń pod obciążeniem. Owszem, dźwięki jakie wydaje napęd w takiej sytuacji nie są niczym miłym dla ucha, jednak bez obaw – inżynierowie Shimano, SRAM czy Campagnolo takżę o tym pomyśleli. Nie rozsypie się nagle łańcuch czy kaseta. No chyba, że decydujesz się na no-name, wówczas nie ręczę. Oczywiście naprężenia są większe, niż normalnie i być może nasz rower tego nie lubi, ale bez przesady. Być może ten mit wziął się jeszcze z czasów 80 i 90, kiedy nasze rowery były bardzo słabej jakości. Bardziej szkodzisz nie sprawdzając regularnie stopnia wyciągnięcia łańcucha.

Jako trzeci najdziwniejszy mit wymienię pogląd, że podczas wymiany łańcucha od razu należy także kupić nową kasetę, zębatki korby i kółka tylnego wózka. Taka sytuacja może wystąpić tylko w momencie kiedy nie pilnowałeś wyciągnięcia łańcucha i ten zajechał cały napęd. Jeśli dbasz o czystość i interwały serwisowe to twoja kaseta spokojnie przyjmie 2-3 łańcuchy.

W pigułce – co robić, a czego nie robić, aby napęd żył jak najdłużej

  1. Kup przymiar do łańcucha i sprawdzaj jego wyciągnięcie co 500 km.
  2. Przed nasmarowaniem łańcucha umyj napęd.
  3. Smaruj łańcuch regularnie, jeszcze nim zauważysz głośniejszą pracę napędu.
  4. Nie oszczędzaj na nowym łańcuchu. Kup markowy.
  5. Dbaj o właściwą regulację.
  6. Nie zastanawiaj się ile wytrzymuje napęd. Po prostu jeździj i się ciesz.

Prawie.PRO Made in Poland

315,99 
-18%
Wyprzedaż
259,99 
315,99 
16,99 
-7%
279,00 
279,99 

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Instagram Prawie.PRO

Error validating access token: The session has been invalidated because the user changed their password or Facebook has changed the session for security reasons.

4 thoughts on “Jaka jest żywotność napędu w rowerze? Co ile wymieniać poszczególne części?

  1. vxcvxcv says:

    Mi shimanowskie lancuchy padaja po 2000 km. To jest wymiana lancucha co miesiac. Niby 50-90 zl ale w roku sie nazbiera. Czyszcze naped 2x w tygodniu. Nie pisalem sie na te koszta 😀

  2. Janek says:

    Robisz miesięcznie 2000 km ? Rocznie 24000 km? To gratulacje jeżdzisz najwiecej na świecie. Zaden zawodowy kolaż ci nie dorówna. Większość użytkowników samochodów może pomażyć o takich przebiegach hahahahahahahahahahahahahaha

    • robson says:

      2000km/30 to daje 66km dziennie… sam jestem amatorem a 40-50km co drugi dzień to jest właściwie standard. Więc jeśli ktoś trenuje to 66km dziennie raczej nie powinno stanowić dla niego problemu. Słowem, nie rób z siebie durnia większego niż jesteś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *