Pierwszy raz miałem okazję zajrzeć „pod maskę” tej maszyny. Championman Duathlon to nie są po prostu zawody; to największe tego typu święto w Polsce, gdzie dziecięce starty są zaledwie niewinną, urokliwą rozgrzewką dla armii ludzi czuwających w cieniu. Organizatorzy i wolontariusze – są ich dziesiątki. To cisi bohaterowie, których dostrzegasz dopiero wtedy, gdy zabraknie wody na punkcie albo gdy, jak w moim przypadku, objawisz się światu jako totalna sierota startowa.

Mój cel na przyszły rok? Chcę tam być, ale bez szklanego oka obiektywu. Chcę pomagać, być po prostu dla drugiego człowieka, a nie dla zasięgów. Zrzucić kostium influencera i sprawdzić, jak to jest dawać, nie oczekując w zamian nawet polubienia pod postem.

Magia Czempinia i amnezja startowa

Startuję tutaj od dobrych czterech lat i za każdym razem uderza mnie to samo: tym wydarzeniem żyje całe miasto. Wszyscy są uśmiechnięci, każdy chce pomóc, a setki osób poświęcają swój prywatny czas, byśmy my mogli się pocić w imię pasji.

O bezinteresowności tych ludzi przekonałem się na własnej skórze drugiego dnia, startując na dystansie średnim. Sukces ogłosiłem już na starcie – w przeciwieństwie do zeszłego roku, w ogóle pamiętałem o zapisach! Niestety, limit szczęścia wyczerpał się szybko, bo zapomniałem chipa do pomiaru czasu. Klasyka. Reakcja obsługi? “Biegnij bez, daj znać jak skończysz, sprawdzimy czasy na kamerze”. Ktoś poświęci swój cenny czas, żeby wyłuskać z nagrań gościa, który nie potrafi ogarnąć podstawowego elementu wyposażenia. To jest właśnie duch tego miejsca.

Ambicja vs. Rzeczywistość (czyli jak zabić się na własne życzenie)

A skoro o czasie mowa – pierwsze 10 km biegu poszło jak z nut. 45 minut, szybka przesiadka i dopadłem nowej maszyny. Plan był ambitny: wykręcić średnią 38 km/h na dystansie 60 km. Wiatry sprzyjały, nowa „stajnia” pod nogą rwała się do przodu, ale los (i moja nieuwaga) miał inne plany. Mała przygoda na trasie kosztowała mnie 5 minut straty.

Zamiast przyjąć to z godnością godną kolarza, postanowiłem te minuty nadrabiać. Efekt? Przestałem kontrolować tętno i moc, a zacząłem kontrolować jedynie swój nadchodzący upadek. Na ostatnim, dziesięciokilometrowym biegu, zderzyłem się ze ścianą, której nie powstydziliby się budowniczy Muru Chińskiego.

Ostatnie 5 kilometrów to była regularna droga krzyżowa. Mój krok stał się krótszy niż cierpliwość mojej żony, a na twarzy gościł „kontrolny uśmiech” – ten rodzaj maski, która ma oszukać kibiców, a w rzeczywistości jedynie pudruje grymas totalnego wypalenia i żalu za grzechy.

Lekcja pokory w cieniu trenażera

Po przekroczeniu mety, pierwszy raz w życiu, po prostu usiadłem. Bez analizy, bez gadania – po prostu odcięło mi zasilanie. Dawno się tak nie sponiewierałem. To cenna nauczka: nadrabianie strat na siłę w duathlonie to prosta droga do cierpienia, którego nie ukoi nawet darmowy izotonik.

Finalny czas: 3:21:57. Bilans? 20 km biegu, 60 km roweru i cztery minuty gorzej niż rok temu.

Czy to ma znaczenie? Absolutnie żadnego. To wciąż najlepsza forma treningu i jedyny sensowny sposób na spędzanie wolnego czasu. To dla takich chwil kręciłem całą zimę na trenażerze, słuchając pytań: „Po co ci to?”. Właśnie po to – by móc się tak spektakularnie zmęczyć i poczuć, że żyję.

Doszedłem do wniosku, że w sporcie, podobnie jak w życiu, nie warto planować wszystkiego co do sekundy. Nigdy nie wiesz, co spotka Cię na trasie. Zakładaj zawsze, że coś pójdzie nie tak. Jeśli się przygotujesz na nieszczęście, unikniesz rozczarowania. A jeśli wszystko pójdzie gładko? Wtedy docenisz to dziesięć razy mocniej.


P.S. Tak, widziałem pytania o nowy rower. Skrzynka pękała w szwach od momentu wystawienia starej maszyny na OLX. Doszło do konkretnego przetasowania w stajni. Film ze składania tego „bydlaka” pojawi się za dwa tygodnie na kanale. Szykujcie popcorn, bo jest na co popatrzeć!

Prawie.PRO Made in Poland

Druga -10%
(81) 94,90 zł
(14) 189,99 zł
(5) 399,59 zł
Druga -10%
(8) 99,99 zł
(4) 429,99 zł
(11) 0,00 zł
-20%
Outlet
(20) Pierwotna cena wynosiła: 449,99 zł.Aktualna cena wynosi: 359,00 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 389,00 zł

-14%
(88) Pierwotna cena wynosiła: 558,50 zł.Aktualna cena wynosi: 478,50 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 478,50 zł

Druga para -15%
(3) 273,99 zł
Idealne także na trenażer
(12) 439,00 zł

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Przeczytaj również: