Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Sauna: Dlaczego warto z niej korzystać (26)
/

Sauna to mój element terapii stresu a także regeneracja. Nie tylko umysłowa, również fizyczna. Zwłaszcza po cięższym okresie treningowym.

Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro

Cześć.

Tutaj Leszek.

Dzisiejszy podcast w towarzystwie kawy. Jest 16.00. Zaszło już słońce i jest totalnie ciemno i to jest troszkę taki depresyjny klimat i szczerze mówiąc, mało rzeczy chce się robić. To, co ja przez cały czas chcę robić i od czego jestem uzależniony, to jest saunowanie.

Ja wiem, że taka pierwsza myśl stereotypowa jest taka, że sauna to jest coś przeznaczone dla bogoli. Zabłysnąć w towarzystwie to powiedzieć: idę na saunę, albo podobnie stereotypowo postrzega się chociażby grę w golfa czy też tenis. Nie. Absolutnie sauna to jest coś, co naprawdę ma udowodnione działanie wielopoziomowe i ja chcę być beneficjentem tych wszystkich właściwości prozdrowotnych, jeżeli chodzi o saunę. Wiem, że temat jest  odrobinę nie na czasie, ponieważ mamy epidemię, i większość tego typu miejsc jest pozamykana, ale jak się lepiej poszuka, to można znaleźć saunę, która jest wciąż czynna. Najłatwiejszy dostęp, w normalnej sytuacji, do sauny, pewnie byłby poprzez nasz klub fitness, ponieważ większość takich miejsc ma swoją własną saunę, przynajmniej saunę suchą – fińską, ale umówmy się, że dzisiaj mówimy tylko i wyłącznie o saunie suchej, bo niemalże tylko i wyłącznie korzystam właśnie z takiej.

Sauna, w bardzo dużym skrócie, to jest takie miejsce, w którym panuje bardzo niska wilgotność i bardzo wysoka temperatura. To jest mniej więcej 100°C, albo umownie od 80°C do 110°C, w której powinno się spędzić, mniej więcej od 5 do 10 – 13 min., gdzie będziemy odczuwali stan głębokiego relaksu. Jeżeli bolą was nogi, plecy, głowa, macie przewiany kark, to uwierzcie mi, że po 10 min. leżenia sobie nago albo będąc przykrytym ręcznikiem w saunie poczujecie, jak całe Wasze ciało się niesamowicie rozluźnia. Pomijałbym już tutaj fakt wypacania się, przyspieszania metabolizmu, bo to oczywiście też ma miejsce podczas wizyty w saunie, ale z punktu widzenia sportowego, bardzo istotny jest ten relaks fizyczny, to że mięśnie bardzo się rozluźniają w takiej temperaturze, w takich warunkach. Tym bardziej, jeżeli po wyjściu z sauny wylejecie na siebie wiadro zimnej wody albo wejdziecie do zimnego basenu, albo weźmiecie chłodny prysznic. Ja wiem, że tutaj trzeba się przełamać i to też wymaga treningu i stawiania drobnych kroczków, ale wtedy przez całe ciało przechodzi taka niesamowita fala odprężenia – inaczej tego nie jestem w stanie określić.

Za każdym razem mówię, że warto było skorzystać z tej chłodnej sauny, ponieważ wtedy rozluźniam się nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Naprawdę jestem niesamowicie zrelaksowany. Ten szok dla organizmu związany z nagrzewaniem się oraz z gwałtownym ochłodzeniem, wyzwala niesamowitą porcję endorfin, więc nie jest to placebo tylko jest to faktyczne działanie za pośrednictwem tak skrajnych czynników zewnętrznych. To tak samo, jak bardzo intensywny trening rozluźnia, albo bardzo intensywnie pikantne potrawy wprowadzają nas w stan niemalże euforii. To wszystko jest związane z tym, że organizm tak wysoką dawką hormonów szczęścia wynagradza sobie ból. Warto właśnie z tego względu się przełamać, warto jest przeżyć chwilowy dyskomfort, kiedy będzie Wam skrajnie gorąco i skrajny dyskomfort, kiedy będzie Wam bardzo zimno, kiedy nagle schłodzicie się wchodząc do lodowatej wody, albo korzystając, tak jak Wam wspominałem, z lodowatego prysznica.

Po przeprowadzeniu takiego jednego seansu i po schłodzeniu się, trzeba chwilkę odczekać, poleżeć na leżaku i potem można powtórzyć jeszcze dwa razy całą tę procedurę wypacania się oraz spłukiwania siebie zimną wodą. Bardzo sauna mi pomagała i pomaga nadal w walce ze zmęczeniem, w walce ze złym samopoczuciem i korzystam z sauny, o dziwo, praktycznie przez cały rok. Jeden dzień w tygodniu, jeden dzień taki regeneracyjny jest u mnie zarezerwowany właśnie na saunę. Teraz oczywiście mój ulubiony klub jest zamknięty, ale udaje mi się znajdować mniejsze miejsca, albo gdzieś po znajomości korzystać z czyjejś przydomowej sauny, ponieważ to jest rewelacyjne, tak samo, jak ludzie, którzy często chodzą na saunę; znają siebie nawzajem i łączy ich wiele wspólnych mianowników. Być może jest to podobnie jak w przypadku kolarstwa szosowego, że w okolicy wszyscy wszystkich znają, są zazwyczaj uśmiechnięci i niesamowicie sympatyczni, ponieważ właśnie w taki sposób działa; czy to uprawianie sportu, czy to także saunowanie.

Jest to bardzo często przygoda na całe życie i jest to jedno z takich bardzo, moim zdaniem, zdrowych uzależnień, i sauna bardzo mi pomogła wychodzić z depresji. Bardzo mi pomaga także doraźnie, kiedy nieco gorzej się czuję i także wtedy, kiedy tak jak teraz, jest na zegarku godzina 16 a już jest ciemno jak nie powiem, w czym, jednakże wizja sauny, to jest tak, jak wizja patrzenia na letnie czerwcowe słońce o wschodzie – tak mi się to kojarzy.

Kojarzy mi się to też z uśmiechem, kojarzy mi się to z czymś niesamowicie przyjemnym, do czego ja namawiam, nie tylko ze względu na regenerację fizyczną i psychiczną, ale także ze względu na zdrowie, także ze względu na to, że sauna bardzo przyspiesza metabolizm – nie mylić tego oczywiście z odchudzaniem poprzez saunę, bo to też jest mit. Sauna nie odchudza, odchudza nas przyspieszone tętno każdorazowo, kiedy jesteśmy nieco dłużej w saunie, mając chociażby pulsometr, czego nie powinno się, tak naprawdę, wnosić do sauny, ale czasami można wykonać taki eksperyment. Zauważycie, że macie bardzo podwyższone tętno, tak samo, jak macie bardzo podwyższone tętno wchodząc do zimnej, lodowatej wody i wychodząc potem z niej. Przez jeszcze długi, długi czas Wasze tętno będzie nieco podwyższone, co zużywa energię. Samo ciepło nie odchudza, i to, co wypacacie, to jest pot a nie tłuszcz i tego bym absolutnie nie mylił.

W każdym razie, po wizycie na saunie, podczas takiego saunowania i po, czujecie się niesamowicie lekko, co też będzie związane oczywiście z nieco zwiększonym łaknieniem, ale jest to podyktowane zimną wodą i większym zapotrzebowaniem kalorycznym podczas każdorazowego takiego seansu.

To tyle. Dzisiaj chciałem się podzielić właśnie tymi swoimi doznaniami i swoim uzależnieniem. Jak tylko skończy się ta zaraza, to dziadostwo, to zachęcam Was do tego, żeby bardziej zainteresować się tematem, nie tylko zimą, i nie tylko na jesieni. Nie tylko wtedy, kiedy jest zimno, ale także wtedy, kiedy jest, chociażby, na zewnątrz środek lata, to wtedy też działa.

Dzięki.

Cześć.  

Prawie.PRO Made in Poland

Karty Podarunkowe i Vouchery

Prawie.PRO Tour Rytro 2022 Voucher

1599,00 
339,99 
0,00 
289,99 
-7%
279,99 
139,99 

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Leszek Prawie.PRO
Leszek Prawie.PRO
Sauna: Dlaczego warto z niej korzystać (26)
/

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.