Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Zapraszam do mojego wideo, w którym będzie o Górach Świętokrzyskich i o tym, ile spaliłem tam kalorii.

Dzisiaj pokażę Wam relację z mojego wyjazdu w Góry Świętokrzyskie. Pojechałem tam z dwóch powodów: pierwszym było to, że mam do wykonania pewne zadanie, które wymaga gór i samotności a drugim jest chęć nagrania dla Was filmu zachwalającego ten właśnie region Polski. Jeszcze tylko musiałem ogarnąć dostawę, która przyszła do mnie w piątek, i mogłem ruszać. 160 km, w sumie bliżej niż w Tatry, a też można super potrenować podjazdy. Z drugiej strony, Góry Świętokrzyskie są mniej wymagające niż nasze flagowe pasmo, więc doskonale nadają się dla początkujących górali.

Koszt takiego weekendu to ok. 700 zł – w tym jest hotel i paliwo na dojechanie, w moim przypadku z Warszawy.

Gdy już rozkoszowałem się myślą o czekającym mnie pedałowaniu po górach, dostałem wiadomość, że muszę natychmiast jechać do rodziców na Śląsk – w kolarstwie, jak w życiu – najbardziej pewne jest to, że nic nie jest pewne, nawet pewne plany.

Spoko, jednak dojechałem do Kielc; później niż początkowo zakładałem, ale się udało i mogłem rozkoszować się %, oczywiście tymi % nachylenia.

Ach te widoki, te góry, te podjazdy i zjazdy – nic dodać, nic ująć. Postanowiłem sobie też trochę pobiegać i nawet deszcz mnie nie zniechęcił. Pełnię relaksu dopełniła sauna, która może nauczyć nas autoakceptacji oraz  pomóc w regeneracji, która z kolei jest niezbędna w budowaniu formy.

Na niedzielę zostawiłem sobie kolejny psychiczny relaks w postaci dystansu o długości 140 km przy przewyższeniu 1 700 m. Daję sobie na jego przejechanie cały dzień, więc będzie to raczej wycieczka turystyczno – krajoznawcza a nie walka o czas czy waty. Te rejony są doskonałe dla początkujących, bo podjazdy nie są długie (w okolicy 2 km) ani bardzo strome (ok. 5 – 7%), nie tak jak w Tatrach czy Karkonoszach gdzie podjazd może mieć 10% i ciągnąć się przez 10 km i w połowie trasy może nam zabraknąć prądu.

Świetnym podjazdem w tych górach jest Święty Krzyż, który był moim debiutanckim podjazdem w życiu, dlatego mam taki sentyment do świętokrzyskiego. Warto tutaj pamiętać o jedzeniu i przerwach, które robimy tak często, jak to tylko będzie konieczne, żeby w ogóle dojechać do celu. A co do jedzenia, to chcąc je kupić warto mieć ze sobą gotówkę, ponieważ w tym rejonie sklep z terminalem to wcale nie jest częste zjawisko.

Wspaniały dzień, każdemu polecam Góry Świętokrzyskie, nawet Amator da radę. Ostatecznie przejechałem 135 km przy 1 740 m wzniosu i czasie 5,5 godz.

Ze świętokrzyskiego przywiozłem: więcej serotoniny, opaleniznę, dobry sen, energię do życia, satysfakcjonujący ból nóg. A co tam zostało? Kalorie zostały, 3187 kalorii.    

Dużo więcej w wideo, do którego obejrzenia serdecznie zapraszam.

Prawie.PRO Made in Poland

PRO
499,99 
49,99 
43,99 
0,00 
-8%
PRO
349,00 
-25%
29,99 
84,99 
400,00 

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.