Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

Zapraszam do mojego wideo, w którym będzie o moim nowym kasku triathlonowym.

Dziś pokażę Wam moje nowe nakrycie głowy na triathlon, czyli kask Abus Gamechanger, który jest areo, i który jest niebieski.

Mając w tyle głowy nadchodzący duathlon w Rumii, przed którym, szczerze mówiąc, trochę się stresuję, postanowiłem zaprezentować Wam mój nowy nabytek, który waży całe 280 g i z pewnością zwraca na siebie uwagę specyficznie wyprofilowaną tylną częścią tuż nad potylicą. Kaski areo mają w tym miejscu wydłużonego sopla, w których jakoś tak niezręcznie zjawić się na ustawce, jednak ten kask jest zdrowym kompromisem między opływowością a fajnym wyglądem. Z tego, co wiem, Abus przepracował bardzo wiele godzin w laboratorium nad tym, aby znaleźć kompromis między właśnie tą opływowością a optymalizacją wentylacji, która w przypadku kasków aero, nie jest taka łatwa do uzyskania.

Nie będę ukrywał, że przynajmniej dla mnie, kask powinien być kompatybilny z resztą wyposażenia kolarskiego i pasować do pozostałego sprzętu. Moim zdaniem również, ten kask dobrze pasuje do już posiadanych przeze mnie, okularów POCa, które według niektórych pasują tylko do kasku POCa – cóż, o gustach się nie dyskutuje.

Należy zauważyć, że kask areo, w amatorskim sporcie, nie wpłynie jakoś widocznie na poprawę wyników na mecie. Większy wpływ, na te wyniki, na pewno będzie miała nasza pozycja na rowerze, nad którą nieustannie trzeba pracować.

Przez następne miesiące będę go testował, ale nie mam zamiaru przeprowadzać testów z jego udziałem – najważniejsze dla mnie jest to, jak będą reagować na niego znajomi i jak będę się w nim czuć.

Dużo więcej w wideo, do którego obejrzenia serdecznie zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *