Postanowiłem zrobić mitologiczne zestawienie mam nadzieję absolutnie wszystkich nieprawd i półprawd kolarskich jakie miałem okazję usłyszeć.  Kolejność losowa.

  1. Liczba kilometrów świadczy o jakości treningu.
    Nie. To liczba kilometrów w połączeniu z liczbą metrów przewyższenia świadczy o jakości. Tak samo nie średnia mówi o mocy kolarza. Nie sprzęt, nie wygląd. Kolarstwo w na południu Polski to co innego niż w centralnej części naszego kraju. 
  1. Peleton jeździ szybko, bo są w nim sami silni kolarze.
    Nie. Peleton jedzie szybko, bo w jego wnętrzu ograniczony jest opór powierza. Mocni kolarze otwierają grupę i stale rotują.
  2. Hamuje się najpierw tyłem a przodem dohamowuje. To świetny sposób na wypracowanie nawyku, który sprawi, że podczas pierwszego lepszego zjazdu pozbędziesz się prostej tarczy, klocków a na końcu prostych zębów.
  1. Kolarstwo jest niezdrowe. Powoduje problemy z prostatą, hemoroidy i zwyrodnienia kolan.
    Idąc tym tropem chodzenie niszczy stopy. To wszystko co powyżej jest prawdą. Wszystko w nadmiarze może szkodzić. Nie każdy też jest predysponowany do każdej dyscypliny. Jedno jest pewne. Siedzenie na dupie jest bardziej szkodliwe niż bolący tyłek na starość. Resta dolegliwości to kwestia źle zbilansowanego planu treningowego, złego ustawienia roweru oraz braku fizjoterapii w razie wystąpienia komplikacji.
  1. Efekty da się wypracować tylko z trenerem.
    Nieprawda. Często super efekty dają wirtualni trenerzy w licznikach, aplikacjach. A na pewno lepsze niż brak jakiekolwiek planu, wewnętrznego bata i konsekwencji.
  1. Rower szosowy plus obcisły strój sprawia, że sąsiedzi będą się śmiać.
    W małej społeczności owszem. Na niektórych wsiach przejeżdżający obcy samochód wywołuje sensacje. To co dopiero facet w lycrze. Psy szczekają, kolarz jedzie dalej.
  1. Karbonowej ramy nie wolno montować na trenażerze.
    Prawdę mówiąc to przez 6 lat jazdy na trenażerze nie poznałem jeszcze ani jednej osoby której by się to udało. Rynek trenażerów upadłby gdyby ta plotka okazała się faktem innym niż anegdotycznym.
  1. Po każdym upadku / uderzeniu element karbonowy należy wymienić.
    Moim zdaniem taka generalizacja to przesada. Póki zachowana jest ciągłość włókien, żywicy to wszystko powinno być OK. 
  1. Strój kolarski jest obcisły aby pokazać sylwetkę.
    Opięta odzież to kwestia ograniczenia efektu telepotania odzieży, strat aerodynamicznych oraz przede wszystkim lepsze odprowadzanie wilgoci. Stąd początkujący nie powinni się bać faktu, że ciuchy na rower podkreślają to co raczej chcemy schować. Ten fakt powinien nas mobilizować do redukcji lub trzymania się optymalnej wagi. 
  1. Im grubsza wkładka w spodenkach tym wygodniej.
    Nie, im bardziej gęsta i anatomicznie ukształtowana, tym zazwyczaj wygodniejsza.
  1. Mam więcej watów FTP więc jestem szybszy od kolegi
    Niekoniecznie, bo osoba z niższym FTP może być lżejszą mając lepszy współczynnik wagi do masy. Waty to jedno. A czym innym ilość watów na kilogramy. Zwłaszcza w górach.
  2. Kolarstwo strasznie wychudza
    I tak i nie. Jest to jedna z najlepszych dyscyplin dla redukujących wagę. Dzięki temu, że aktywności są często bardzo długie i mniej obciążające niż np. Codzienne bieganie. Przejechałem dzisiaj 13 kilometrów, więc można walnąć browar.
    20 minut leniwej jazdy nic nie wniesie. 1 trening tygodniowo też nie da zauważalnych efektów.
  3. Jeśli się odchudzasz to musisz trenować długo z niską intensywnością.
    Mit ten wynika z badań w których potwierdzono, że tego typu aktywność predysponuje organizm do pozyskiwania energii z tkanki tłuszczowej. Ale jaka różnica skąd kolarz bierze energię, skoro wolne człapania zużywa bardzo mało kalorii, nie rozwija i po czasie frustruje.
  4. Kolarz bez mięśni jest słaby.
    Kolarz torowy może tak. Jednak w peletonie próżno szukać zawodników o dużej muskulaturze. Zazwyczaj widzimy same szczypiory. Przypadek?
  1. Od jazdy na rowerze robią się grube uda.
    Tak. Maja Włoszczowska też się z tego śmieje.
  2. Tłuszcz spala się w węglowodanach.
    Stąd odchudzający czasami jedzą na rowerze tyle cukru, że bilans energetyczny wychodzi na plus.
     
  3. Piwko po treningu najlepiej nawadnia.
    Każdy powód jest dobry. Polecam jednak izotobik. Też ma sód, potas, węgle, magnez i witaminy. Zazwyczaj o wiele więcej niż browar. Tyle, że nie ma w sobie alkoholu. 
  1. Łańcuch starcza na kilka lat. Mój łańcuch wytrzymuje 4-5 000 km. Nie da się określić dokładnie interwału. Jednemu starczy na dwa razy tyle. Innemu na trenażerze wyciągnie się po 3000 jazdy w trybie erg. Dziś łańcuchy do systemów 11 czy 12 rzędowych są wąskie i szybciej się zużywają. Mnóstwo kolarzy zdecydowanie zbyt późno zmienia poszczególny elementy napędu. 
  1. Rower z karbonową ramą będzie szybszy. Nie. Nie będzie. Zwłaszcza na płaskim. Zdecydowanie lepiej schudnąć 1,5 kg. Karbon będzie bardziej komfortowy. Różnice masy dostrzega się dopiero w ostrych górach przy szczupłej sylwetce. 
  1. Podróbki z aliexpress są robione w tych samych fabrykach co oryginały.
    Strasznie często to słyszę. Kiedyś chyba zrobię o tym osobny film aby pokazać różnicę w kaskach, okularach czy nawet kołach. Moim zdaniem świadome kupowanie fejkow jest nie fair
  2. Wszyscy kolarze golą nogi.
    Nie wszyscy. Jak ktoś nie chce to nie musi tego robić i nikt go nie będzie za to źle oceniać. Może po czasie zmienisz zdanie a może nie.
  3. Zawodowy peleton sika do spodenek.
    Nie, sikają gdy kamera nie patrzy. Podczas niektórych etapów przed rozpoczęciem transmisji w telewizji jest nieoficjalne zatrzymanie całego peletonu za potrzebą.
  4. By spalić tłuszcz z brzucha trzeba robić po rowerze dużo brzuszków.
    Nie da się organizmowi powiedzieć skąd ma akurat teraz spalać tłuszcz.
    Gdyby to była prawda to tłuszcz z twarzy spalalibyśmy podczas mówienia.
  5. W góry nadają się tylko hamulce tarczowe.
    Jeśli tak to nie wiem jak sobie radzili kolarze przez ostatnie 40 lat.
  6. Osoba na redukcji więcej schudnie nie zabierając jedzenia. No nie. Bez jedzenia czasami nie da się daleko zajechać. Lepiej coś po drodze wszamać, niż zaliczyć zjazd. Tylko bez przesady z ładowaniem w siebie cukru.  

Mam nadzieję, że to wszystko, albo prawie wszystko. Choć pewnie też słyszałeś coś czego nie zawarłem w tym wideo. Możesz wpisać swoje ulubione mity pod tym filmem. 

Możesz też wpaść do mojego sklepu.

Prawie.PRO Made in Poland

(74) 149,99 
?
Drugi -11%
(24) 55,99 
?
(10) 349,99 
?
(30) 15,99 
?
-12%
(5) Original price was: 349,99 zł.Current price is: 309,00 zł.

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 349,99 

?
(6) 0,00 
?
(47) 299,99 
?
Druga para -9%
Z dedykacją
(19) 389,99 
?

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *