Po prawie całym etapie spędzonym w ucieczce, Łukasz Owsian sięgnął po imponujące zwycięstwo i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej CCC Tour – Grody Piastowskie. Natomiast w innym sobotnim wyścigu, węgierskim Visegrad 4 Kerekparverseny  (1.2) „pomarańczowi” stanęli na dwóch najwyższych stopniach podium.

Wiedzieliśmy, że dziś wiele ekip będzie atakować i musieliśmy kontrolować, by nie odjechał nikt dla nas groźny. Gdy na początku oderwał się Marek Rutkiewicz oraz Ziga Groselj ruszyłem z nimi. Później „Rutek” miał defekt i dołączyła do nas piątka kolarzy. Nasza ekipa miała koszulkę lidera, więc nie musiałem wkładać wielu sił w napędzanie odjazdu.

Na przedostatnim podjeździe postanowiłem zaatakować i zostało nas z przodu tylko trzech. Na kolejnym wzniesieniu zdołałem się oderwać i zyskać kilka sekund. Potem cały czas czułem oddech rywali na plecach i do samej kreski nie wiedziałem, czy zdołam przed nimi dojechać na metę. To zwycięstwo etapowe na pewno cieszy, choć świętować będziemy dopiero wtedy, gdy dowieziemy koszulkę do samego końca.- opowiadał Łukasz Owsian.

Bardzo intensywny etap, obfitujący w ataki był nie tylko udany dla nowego lidera klasyfikacji generalnej, punktowej i sprinterskiej, ale też dla innych „pomarańczowych”. W czołowej „11” przyjechało aż 5 reprezentantów CCC Sprandi Polkowice – 7. był Jan Tratnik, 8. Amaro Antunes, 10. Paweł Bernas, a 11. Mateusz Taciak.

Tuż za Owsianem, który tego dnia zdobył też 9 sekund bonifikat na premiach lotnych i 10 na mecie,  przyjechali jego towarzysze z ucieczki, Ziga Groselj (Adria Mobil) i Patrick Schelling (Team Vorarlberg Santic). Czwarty był Josef Cerny (Elkov-Author), który zaatakował z peletonu w końcówce i awansował na 2. pozycję w generalce. Dotychczasowy lider, Tratnik jest trzeci.

Prawie.PRO Made in Poland

(60) 149,99 
?
(159) 379,99 
?
(10) 339,00 
?
(58) 356,99 
?
PRO
(28) 395,59 
?
-8%
(3) 339,00 
?
Druga para -9%
(26) 98,59 
?
PRO
(9) 395,59 
?
(16) 43,99 
?

YouTube Prawie.PROWszystie filmy

Poznaj kolekcję Prawie.PRO

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *