Wszystko zaczęło się od niewinnego telefonu od Tomasza Marczyńskiego: „Lesiu, jest poważny temat. Wyścig w Niepołomicach, niestety bez asfaltu. Musisz się pojawić i sprawdzić swoje moce”. Moja asertywność, jak zwykle w takich sytuacjach, zjechała do zera. Odpowiedziałem, że nie umiem jeździć na gravelu i nie mam nawet takiego roweru. Tomek na to: „Szykuj formę, bez odbioru”.
I tak oto kilka dni później dzwoniłem do Dawida Myśliwca: „Dawid, ratuj! Pamiętasz, jak mówiłeś, że jak nie będę czuć do czegoś chemii, to mi pomożesz? Masz jeszcze tego gravela z AliExpress, co sam składałeś?”.
Rower Dawida to już legenda – chińska karbonowa rama, chińskie komponenty, limitowane żółte opony Panaracer ściągane specjalnie z Granady i waga równe 9 kg z pedałami. Sprzęt dopieszczony, ale ja na maszynie tego typu w lesie ostatni raz byłem jakieś 25 lat temu. Żeby tradycji stało się zadość, na start 100-kilometrowego wyścigu w Puszczy Niepołomickiej spóźniliśmy się dokładnie dwa razy. Zanim w ogóle ruszyliśmy na trasę, już czułem w nogach każdy kilometr dojazdu.
Dla kolarza szosowego wjazd w głęboki piach i leśne szutry to zderzenie z zupełnie inną fizyką. Jazda na gravelu jest niesamowicie interwałowa. Na szosie możesz złapać równy rytm w peletonie, schować się za plecami i kręcić waty w tlenie. W lesie każdy zakręt w sypkim piachu, każdy korzeń i każda mulda wymuszają nagłe zrywy i ciągłą walkę o przyczepność.
Kiedy po kilku pętlach czołówka wyścigu zaczęła nas dublować z prędkościami, jakie my osiągamy na gładkim asfalcie, odpuściliśmy wszelką napinkę. Postanowiliśmy zrealizować plan doskonały: zatrzymywać się na każdym bufecie na ciasto i banany, testować chiński rower Dawida w skrajnych warunkach i po prostu czerpać frajdę z trasy.
Zrobiliśmy te 100 kilometrów, a moje ciało czuło się tak, jakbym przejechał 200 km po alpejskich przełęczach. Dojechaliśmy na metę jako jedni z ostatnich, udowadniając, że można zrealizować wszystkie największe koszmary kolarza amatora – spóźnić się na start, dać się zdublować, zatrzymywać na ciasto – i mieć z tego absolutnie najlepszy dzień na rowerze w sezonie.
Chiński gravel Dawida przetrwał próbę ognia bez ani jednej awarii, a ja dostałem bezcenną lekcję pokory wobec szutru, która zresztą zainspirowała mój kolejny materiał o tym, dlaczego jednak zostaję wierny szosie.


Na Rower
Koszulki kolarskie
Spodenki kolarskie
Bluzy kolarskie
Kurtki kolarskie
Skarpetki
Rękawiczki
Podkoszulki, potówki
Do Biegania
Nogawki, Rękawki, Ochraniacze
Na trenażer
Koszulki i kurtki biegowe
Dodatki
Książki i Audio
Czapki
Bidony
Koszulki i Bluzy Casual
Kawa
Kominy
Prawie.PRO Made in Poland
Na Rower
Spodenki kolarskie męskie Prawie.PRO 300W. Granatowe
399,99 złPierwotna cena wynosiła: 399,99 zł.349,00 złAktualna cena wynosi: 349,00 zł.Najniższa cena z 30 dni: 399,99 zł
Bluzy kolarskie
Kurtka kolarska, biegowa Prawie.PRO SKIN Unisex
Koszulki kolarskie
Koszulka kolarska męska Prawie.PRO 400W Aero Piaskowa
Do Biegania
Komin kolarski ocieplany Prawie.PRO 300W Czarny
Pakowanie
Papierowa torba prezentowa Prawie.PRO
Na Rower
Spodenki kolarskie męskie Prawie.PRO 500W Elastic Interface Stone
Czapki
Czapka kolarska z daszkiem Prawie.PRO 300W Czarna
Bluzy kolarskie
Bluza kolarska męska Prawie.PRO 200W. Race
Koszulki kolarskie
Koszulka kolarska męska Prawie.PRO 350W. Czerwona
399,59 złPierwotna cena wynosiła: 399,59 zł.329,00 złAktualna cena wynosi: 329,00 zł.Najniższa cena z 30 dni: 399,59 zł
Koszulki kolarskie
Koszulka kolarska męska Prawie.PRO 350W. Race
Na Rower
Spodenki kolarskie damskie Prawie.PRO 350W. Granatowe
Koszulki kolarskie
Koszulka kolarska męska Prawie.PRO 350W. Polska
YouTube Prawie.PROWszystie filmy
Przeczytaj również:
Jak często można chodzić na saunę suchą? Dlaczego warto?
Cannondale Cujo 3: Dane techniczne, cena i opinie.
Electra Straight 8 w klipie Mesajah – Swoją Drogą
Jazda pod wpływem alkoholu na rowerze 2018. Konsekwencje
O prowadzeniu mojej firmy – zapis wystąpienia na Start it Up Gliwice 2024 (96)