<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="https://prawie.pro/wp-content/plugins/seriously-simple-podcasting/templates/feed-stylesheet.xsl"?><rss version="2.0"
	 xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	 xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	 xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	 xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	 xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	 xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	 xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd"
	 xmlns:googleplay="http://www.google.com/schemas/play-podcasts/1.0"
	 xmlns:podcast="https://podcastindex.org/namespace/1.0"
	>
		<channel>
		<title>Leszek Prawie.PRO</title>
		<atom:link href="https://prawie.pro/feed/podcast/leszek-prawie-pro/" rel="self" type="application/rss+xml"/>
		<link>https://prawie.pro/pub/series/leszek-prawie-pro/</link>
		<description>Leszek Prawie.PRO
O tym jak sport, kolarstwo, triathlon odmienił i odmienia mnie oraz moje życie. Opowiadam o zmianach fizycznych i mentalnych jakie przeszedłem i przechodzę. Każdego dnia. Chcę dzielić się swoją największą pasją i pomagać także tym, którzy są na początku swojej drogi do przemiany.

Chcesz mnie wesprzeć? Sklep Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
O mnie: https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</description>
		<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 19:17:43 +0000</lastBuildDate>
		<language>pl-PL</language>
		<copyright>© 2025 Prawie.PRO</copyright>
		<itunes:subtitle>O tym jak sport odmienił i odmienia mnie oraz moje życie</itunes:subtitle>
		<itunes:author>Leszek Śledziński</itunes:author>
		<itunes:type>episodic</itunes:type>
		<itunes:summary>Leszek Prawie.PRO
O tym jak sport, kolarstwo, triathlon odmienił i odmienia mnie oraz moje życie. Opowiadam o zmianach fizycznych i mentalnych jakie przeszedłem i przechodzę. Każdego dnia. Chcę dzielić się swoją największą pasją i pomagać także tym, którzy są na początku swojej drogi do przemiany.

Chcesz mnie wesprzeć? Sklep Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
O mnie: https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</itunes:summary>
		<itunes:owner>
			<itunes:name>Prawie.PRO</itunes:name>
			<itunes:email>leszek@prawie.pro</itunes:email>
		</itunes:owner>
		<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
		<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/Bez-nazwy-1.jpg"></itunes:image>
			<image>
				<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/Bez-nazwy-1.jpg</url>
				<title>Leszek Prawie.PRO</title>
				<link>https://prawie.pro/pub/series/leszek-prawie-pro/</link>
			</image>
		<itunes:category text="Health &amp; Fitness">
			<itunes:category text="Fitness"></itunes:category>
		</itunes:category>
		<itunes:category text="Sports">
									<itunes:category text="Nutrition"></itunes:category>
							</itunes:category>
		<itunes:category text="Health &amp; Fitness">
									<itunes:category text="Fitness"></itunes:category>
							</itunes:category>
		<podcast:funding url="Mój sklep">https://prawie.pro/</podcast:funding>
		<podcast:guid>c1eb9c05-0ae1-567e-a7ce-e282cba4114e</podcast:guid>
		
		<!-- podcast_generator="SSP by Castos/3.15.0" Seriously Simple Podcasting plugin for WordPress (https://wordpress.org/plugins/seriously-simple-podcasting/) -->
		<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">173848042</site>
<item>
	<title>Ten podcast (film) trwa godzinę. I to jest celowe. Pierwszy taki od 8 lat.</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/ten-podcast-film-trwa-godzine-i-to-jest-celowe-pierwszy-taki-od-8-lat-344922/</link>
	<pubDate>Tue, 03 Feb 2026 15:08:58 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">a0531a8b-ed83-5c17-b8bb-88836e0f16ba</guid>
	<description><![CDATA[<p>To jest historia, której nie planowałem opowiadać
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[To jest historia, której nie planowałem opowiadać
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>To jest historia, której nie planowałem opowiadać
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2026/02/111.mp3" length="105800008" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[To jest historia, której nie planowałem opowiadać
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2026/02/Zrzut-ekranu-2026-02-3-o-16.37.14.png"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2026/02/Zrzut-ekranu-2026-02-3-o-16.37.14.png</url>
		<title>Ten podcast (film) trwa godzinę. I to jest celowe. Pierwszy taki od 8 lat.</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>54:27</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2026/02/Zrzut-ekranu-2026-02-3-o-16.37.14.png"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego chciałbym przeprowadzić się do Hiszpanii (110)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-chcialbym-przeprowadzic-sie-do-hiszpanii-110-340432/</link>
	<pubDate>Thu, 18 Dec 2025 13:43:44 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">9d56ed79-cf52-5266-9570-7415bc0471fa</guid>
	<description><![CDATA[<p>Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych.  Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda?</p>
<p>Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem &#8211; o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. </p>
<p>I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą.</p>
<p>Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. </p>
<p>Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. </p>

<p>Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. </p>
<p>Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. </p>
<p>4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona.  </p>
<p>Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. </p>
<p>Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. </p>
<p>Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko.</p>
<p>Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej.</p>
<p>Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli &#8211; dwa &#8211; odległość od natury. </p>
<p>Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków. </p>
<p>Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę. </p>
<p>Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami.</p>
<p>Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy.</p>
<p>Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki. </p>
<p>To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości.</p>
<p>Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu. </p>
<p>Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz.</p>
<p>Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę.</p>
<p>Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA. </p>
<p>Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg.</p>
<p>Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą. </p>
<p>Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D &#8211; bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji. </p>
<p>To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej. </p>
<p>Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały.</p>
<p>Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa. </p>
<p>I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle &#8211; kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny. </p>
<p>Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych.  Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych.  Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda?</p>
<p>Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem &#8211; o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. </p>
<p>I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą.</p>
<p>Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. </p>
<p>Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. </p>

<p>Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. </p>
<p>Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. </p>
<p>4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona.  </p>
<p>Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. </p>
<p>Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. </p>
<p>Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko.</p>
<p>Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej.</p>
<p>Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli &#8211; dwa &#8211; odległość od natury. </p>
<p>Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków. </p>
<p>Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę. </p>
<p>Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami.</p>
<p>Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy.</p>
<p>Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki. </p>
<p>To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości.</p>
<p>Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu. </p>
<p>Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz.</p>
<p>Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę.</p>
<p>Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA. </p>
<p>Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg.</p>
<p>Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą. </p>
<p>Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D &#8211; bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji. </p>
<p>To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej. </p>
<p>Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały.</p>
<p>Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa. </p>
<p>I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle &#8211; kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny. </p>
<p>Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/12/110.mp3" length="30085720" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych.  Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda?
Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem &#8211; o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. 
I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą.
Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. 
Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. 

Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. 
Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. 
4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona.  
Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. 
Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. 
Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko.
Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej.
Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże mia]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/bluza-prawie-pro-IMG_9626-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/bluza-prawie-pro-IMG_9626-scaled-1.jpg</url>
		<title>Dlaczego chciałbym przeprowadzić się do Hiszpanii (110)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:16</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/bluza-prawie-pro-IMG_9626-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Na rower do Hiszpanii pytania i odpowiedzi na żywo (109)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/na-rower-do-hiszpanii-pytania-i-odpowiedzi-na-zywo-109-335977/</link>
	<pubDate>Fri, 14 Nov 2025 17:52:23 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">2497dff8-43b2-5e06-b636-08c0cd192297</guid>
	<description><![CDATA[<p>Zapis transmisji live na YouTube w której z Hiszpanii odpowiadam na wszystkie pytania Widzów</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a></p>
<p> Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p> Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Zapis transmisji live na YouTube w której z Hiszpanii odpowiadam na wszystkie pytania Widzów
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Zapis transmisji live na YouTube w której z Hiszpanii odpowiadam na wszystkie pytania Widzów</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a></p>
<p> Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p> Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/109b.mp3" length="127455324" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Zapis transmisji live na YouTube w której z Hiszpanii odpowiadam na wszystkie pytania Widzów
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/bluza-prawie-pro-IMG_9626-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/bluza-prawie-pro-IMG_9626-scaled-1.jpg</url>
		<title>Na rower do Hiszpanii pytania i odpowiedzi na żywo (109)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>1:05:45</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/11/bluza-prawie-pro-IMG_9626-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Kolarstwo uratowało mi życie #cyklorozmowy z kanału TurDeTur (108)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/kolarstwo-uratowalo-mi-zycie-cyklorozmowy-z-kanalu-turdetur-108-335095/</link>
	<pubDate>Wed, 29 Oct 2025 17:23:00 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">ef923738-a0db-5aca-bde7-59a72deccc06</guid>
	<description><![CDATA[<p>Zapis rozmowy z TurDeTur. Z całego serca polecam kanał YouTube Adama Probosza:</p>
<p>https://www.youtube.com/@TurDeTur</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Zapis rozmowy z TurDeTur. Z całego serca polecam kanał YouTube Adama Probosza:
https://www.youtube.com/@TurDeTur]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Zapis rozmowy z TurDeTur. Z całego serca polecam kanał YouTube Adama Probosza:</p>
<p>https://www.youtube.com/@TurDeTur</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/108.mp3" length="60634042" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Zapis rozmowy z TurDeTur. Z całego serca polecam kanał YouTube Adama Probosza:
https://www.youtube.com/@TurDeTur]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/leszek1.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/leszek1.jpeg</url>
		<title>Kolarstwo uratowało mi życie #cyklorozmowy z kanału TurDeTur (108)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>31:10</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/leszek1.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Adam Probosz: Za nikogo sobie nie dam ręki uciąć (107)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/adam-probosz-za-nikogo-sobie-nie-dam-reki-uciac-107-334697/</link>
	<pubDate>Thu, 23 Oct 2025 15:20:31 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">29431859-39f4-53e8-afca-708e3c8991fb</guid>
	<description><![CDATA[<p>Adam Od 25 lat .est jednym trzech najpopularniejszych komentatorów w naszym kraju. Ma też swój kanał TurdeTur w którym rozwija wiele nieukończonych myśli. Rozmawiamy o kulisach zawodowego kolarstwa.</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a></p>
<p>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>

<p>Czy widziałeś kiedyś zawodnika pokroju Pogacara?
Nie, nie widziałem tylko o takim słyszałem o adimersie.
Natomiast nie widziałem, nie widziałem.
To jest absolutny Fenomen i i cieszę się bardzo, że mogę obserwować czasy, w których on jeździ, że mogę komentować jego wyścigi, bo to jest to jest frajda.
0:58
Chociaż z jednej strony to się wydaje trochę nudne.
Czasami niektórzy narzekają na to, że ta dominacja sprawia, że że wyścigi są przewidywalne, ale dla mnie to jest Fenomen.
No, który się bardzo przyjemnie ogląda.
Jakbyś się skupił i miał opowiedzieć w procentach?
Jak bardzo ufasz bogaczowi?
1:15
Pytasz o doping konkretnie?
Wiesz co?
Ufam, ufam boga czarowi.
Ja kiedyś powiedziałem już takie zdanie, że za żadnego sportowca zawodowego nie dam sobie uciąć ręki, bo ja wiem, ja Jestem w tym sporcie, jak sam powiedziałeś dosyć długo, chociaż te tą liczbą mnie troszkę teraz przeraziłeś ja wiem ile tam jest pokus, ile tam jest pieniędzy, ile tam jest różnych sytuacji, które czasami nawet zmuszają ludzi do pewnych wyborów.
1:41
Natomiast ufam bogaczarowi uważam, że od tego, żeby sprawdzać czy on bierze czy nie bierze, są są odpowiednie służby, które jak byłem na takim spotkaniu.
Polady kiedyś powiedziano nam, że w tej chwili właściwie jeżeli w basenie wody jest kropla zakazanej substancji, to oni są ją w stanie znaleźć.
1:59
Ee więc myślę sobie, że oczywiście trwa jak zawsze zabawa w policjantów i złodziei w zawodowym sporcie i to w każdym sporcie tutaj nie ma, nie ma wyjątków, ale ufam bogatorowi, bo ja chcę kolarstwo przeżywać.
Ale do tej pory masz tak, że są takie momenty, kiedy ty.
2:18
Z drugiej strony, komentując dany wyścig masz.
Taki moment zwątpienia.
Jest to nie, nie mam czasem taki moment, kiedy ludzie zaczynają pisać na przykład, komentując, że a to, a jak jak będzie jak z amstrągiem i tak dalej i tak dalej wtedy gdzieś mi się tam taka klapka otwiera, ale zaraz ją szybko zamykam, ponieważ jeżeli ja mam robić to co robię szczerze i z serca.
2:44
To musisz.
To wierzyć, to ja muszę w to wierzyć, bo ja inaczej bym to przestał robić.
Czyli we wbudowane silniki też nie wierzysz?
Nie wierzę, nie wierzę w to, że są używane w zawodowym sporcie.
Być może takie testy są gdzieś robione, być może gdzieś w amatorskich sporcie to też się zdarza tak samo jak doping się zdarza w amatorskim sporcie.
3:03
Ale w zawodowym peletonie no nie chce mi się wierzyć, nie chce mi się wierzyć, bo bo jednak to jest zbyt wysoki poziom.
Jednak no tutaj, gdyby ktoś coś takiego wykrył, no to to to to to byłby straszny skandal, to byłby.
A dla kolarza, który tego używa.
No to był były zupełny upadek, więc.
Myślę, że nie myślę, że w zawodowym sporcie tego mechanicznego dopingu nie ma.
3:22
Kiedy kolarze zatrzymują się na siku?
Podczas takich długich etapów?
Oj bardzo często kiedy tylko nie ma ludzi blisko i kiedy ucieczka odjedzie i możesz peleton się uspokoi sn fill to fill, to wtedy się zatrzymują i oczywiście gorzej jest wtedy, kiedy wyścig na przykład prowadzi w zasadzie ciągle przez miasta.
3:38
No bo wtedy jest problem, wtedy nawet zdarzają się kary za niszczenie wizerunku kolarstwa, bo kolarz się musi wysikać, robią to czasem też jadąc.
Piękne obrazki serwuje nam teraz realizator.
Ta jesień wygląda naprawdę imponująco, nie zawsze się zatrzymują.
3:55
No radzą sobie z tym i rzeczywiście w różnych momentach etapu i wyścigu oczywiście no nie na początku, kiedy jest gonitwa, bo bo trzeba stworzyć ucieczkę, nie każdego puścić i tak dalej, no i nie w końcówce, więc, ale gdzieś w tej środkowej części.
Jak to jest, że tak rzadko widać to w telewizji?
4:13
Wiesz co, ja mam wrażenie, że coraz częściej jakoś realizatorzy tak sobie troszkę upodobali.
Ostatnio właśnie pokazywanie tych kolarzy, którzy albo wyjeżdżają do przodu i się zatrzymują albo gdzieś tam z tyłu zostają czy tego.
Lidera drużyny, który na przykład sika jadąc i ktoś i kolega go wiesz?
4:29
Popycha, więc mam wrażenie, że ostatnio widzimy to coraz częściej, ale oczywiście no unikają tego większość realizatorów tego unika, no bo to nie jest moment do pokazywania.
Ty chcesz, żeby cię pokazywał, no i gdzieś zrobić siku.
Czego jeszcze nie widać, czego nie pokazują realizatorzy.
Ja myślę, że nie widać atmosfery w peletonie, nie widać rozmów w peletonie, nie widać żartów w peletonie.
4:49
Nie widać tego wszystkiego nie widać, a tam się ciągle coś dzieje.
Tam się jednak przez cały dzień coś dzieje, bo inaczej ci kojarzy by się zanudzili na śmierć przez te 5 czy 6 godzin.
Czasami płaskiego etapu, gdzie naprawdę niewiele się dzieje, więc tego tego nie widzimy.
Nie jesteśmy tam w środku, nawet te kamery, które czasem gdzieś tam do roweru są montowane.
5:06
No one tego nam nie pokazują, a a myślę, że to, że to jest bardzo, bardzo ciekawe, myślę, że to jest temat na fajny, fajny film, żeby kiedyś ktoś spróbował coś takiego.
Nagrać ze środka peletonu.
A czego nie słychać, co słyszą zawodnicy w słuchawkach?
Po co im jest to radio?
5:23
Wiesz co bardzo fill, różne rzeczy ono teoretycznie ma służyć bezpieczeństwu i temu rzeczywiście służy w bardzo wielu wypadkach, ale też fill.
Tak rozmawiałem z chrisem filomem jak jak, jak był na targach fill bajka expo w Polsce i powiedział mi, że no kiedyś te Radia miały większy sens, bo rzeczywiście tam dostawali konkretne uwagi.
5:41
A że właściwie teraz to kolarz od startu do mety słyszy tylko do przodu, do przodu, do przodu macie być z przodu, macie pilnować, macie cały czas być z przodu i i tak w kółko, i to rzeczywiście można zwariować.
Ja się nie dziwię, bo oni czasem wyciągają albo udają, że im się te Radia zepsuły bo.
No bo to już jest, zresztą to w ogóle to jest zmiana, która jest w całym sporcie, jakby, że ono się ten sport się profesjonalizuje, ale w takim kierunku właśnie korporacyjnym i w takim kierunku coraz wyższych wymagań.
6:06
Niestety, no w tą stronę idzie idzie spod zawodowy kolarstwo także.
Co widzisz, czego nie widzi widz?
Swoje notatki.
Mmm jakieś teksty, które Monika dla mnie na przykład tłumaczy z dla gazety, które mam przed sobą, które mogę przeczytać, ale nie widzę nic więcej nie mam.
6:28
Bywały takie eksperymenty z dawaniem nam do nasłuchu Radia wyścigu, ale to się zdarzyło kilka razy i jakoś też z tego zrezygnowano, więc ja widzę dokładnie tyle samo.
Mam drugi monitor, czasami na którym mam obraz z leciutkim opóźnieniem.
6:45
Właśnie z takim też o ten drugi monitor takim.
To teraz to już jest bardzo małe opóźnienie, to trzeba naprawdę szybko ten wzrok przenieść, jeśli tutaj się czegoś nie zauważyć, tu się coś wydarzy.
Na przykład kraksa, to jak szybko spojrzę tam, to jeszcze mogę zobaczyć, jak do niej doszło.
Zobaczmy, no jest, myślę, szansa jeszcze cały czas jest szansa, chociaż też najczęściej powtórki już są teraz pokazywane, ale, ale no to to mam taki drugi monitor, tu jest minimalne, jest opóźnienie tego sygnału.
7:11
Yy, ale to tyle nic nic nie widzę więcej obrazek mam dokładnie ten sam często na dużo mniejszym telewizorze niż ludzie oglądają w domach na na wielkich telewizorach, gdzie no gdzie widzą pewne rzeczy lepiej po prostu.
Myślisz, że jeszcze wróci kiedyś nasza Polska drużyna do World Tour?
7:30
Bardzo bym chciał, chociaż.
No jak spojrzysz sobie na to, że takie Włochy nie mają turowej drużyny, no to widzimy po prostu ile to kosztuje i widzimy gdzie.
Słuchaj lata temu już Przemek Niemiec, z którym też wspólnie pracowaliśmy, powiedział mi jak jak przechodził z lampre do u e, czyli dokładnie do tej samej drużyny, tylko jakby z innymi finansami powiedział mi tam są pieniądze.
7:56
Powiedział mi tam są pieniądze, które w przyszłości pójdą na sport, bo Europa nie ma tych pieniędzy i rzeczywiście, no zobacz, no my mieliśmy grupę arturową, co było?
Yy no takim zjawiskiem dziwacznym właściwie patrząc na kondycję polskiego kolarstwa patrząc na jakby to na jakiej pozycji jesteśmy jako jako polskie kolarstwo, no nie mamy żadnych danych do tego, żeby mieć arturową drużynę i to, że znalazł się człowiek, który po prostu którego pasją jest kolarstwo, które sam był kiedyś kolarzem, czyli Dariusz miłek, który powiedział, ja chcę mieć drużynę web turową, no to jakiś był cud, to to to wiesz, to się właśnie właściwie nie powinno wydarzyć.
8:32
Fajnie, że tą drużynę mieliśmy, natomiast myślę, że szybko drugiej nie będzie.
Bardzo bym chciał, żebyśmy mieli drużyny drugiej dywizji, bo to nam też otwiera drogę do do do startu w wielu wyścigach i i tego bym bardzo chciał i to wierzę, że uda się do tego doprowadzić.
Czyli te drużyny tak naprawdę mieliśmy, nie ze względów takich brutalnie komercyjnych tylko dlatego, ponieważ właściciel Marki CCC był jest pasjonatą.
8:56
Tak tak, dokładnie.
Dlatego mieliśmy taką drużynę.
Tak to, bo wiesz, no jakby jak mówię, no jeżeli spojrzysz na stan polskiego kolarstwa, wiesz co, niektórzy coś tam czasem opowiadają o jakiejś potędze, no potęgą, to byśmy kiedyś w amatorskim kolarstwie owszem, ale w zawodowym nigdy mieliśmy pojedynczych zawodników.
9:15
Mamy 2 miejsca na podium wielkich Turów, my mamy jeden Wygrany monument, wiesz, no zobacz, ilu mamy kolarzy w werturze, to nie, nie jesteśmy żadną potęgą.
Mamy fantastyczne jednostki mamy.
Świetnych szkoleniowców, którzy potrafią tą młodzież, gdzie gdzieś tam wychować.
9:32
Jeśli później ci młodzi ludzie dobrze trafią dalej, no to zostają kolarzami często bardzo dobrymi, ale, ale to nie jest tak, że my jesteśmy jakąś potęgą w kolarstwie absolutnie nie.
Jak myślisz, kto ma więcej pokory?
Prosi czy amatorzy?
Prosi.
9:49
Prosi, moim zdaniem prosi rzeczywiście gdzieś tam wymieniamy tych faworytów.
Patrzymy na te nazwiska na liście startowej, a potem się nagle okazuje, że pojawia się ktoś, kto potrafi tym faworytom utrzeć nosa.
Amatorzy bardzo często brakuje im pokory, natomiast jakby życie i ten trud bycia zawodowym kolarzem uczycie pokory, to jak w każdym momencie ta twoja kariera może się załamać, to jak?
10:15
Często z roku na rok walczysz o kontrakt, to czemu się musisz poddać?
Jaki jak wygląda ten cały proces?
I jakim ryzykiem on jest obarczony przy każdym starcie przy każdym treningu, a tak naprawdę często się nawet w domach coś wydarza takiego, że ci je na pół roku wycina z wyścigów, więc to wszystko uczy pokory.
10:35
Ta ta samotność, to, że to, że ciągle wyjeżdżasz, że Nie możesz być z bliskimi, Nie możesz być z rodziną, to wszystko uczy pokory.
Naprawdę ten zawodowy sport uczy pokory, natomiast amantorom bardzo często tej pokory brakuje.
Nie mówię, że wszyscy, bo czyli ja w ogóle nie lubię generalizacji.
Bo bo wśród zawodowców też są tacy, którzy tej pokory nie mają.
10:52
Natomiast natomiast myślę, że generalnie wśród zawodowców to pokora jest dużo większa.
Kto twoim zdaniem zastąpi Majka?
Jedno nazwisko.
Jaśkowiak.
Jackowi, bo mamy kilku zdolnych młodych kolarzy, ale tak, bo bo, bo myślę sobie o charakterystyce majki, myślę sobie o tym, jakim on jest kolarzem, bo nie wiem, czy widzę w tej chwili tak dobrego górala.
11:18
Wśród tych młodych zawodników, bo wiesz, bo no sam dobrze znasz tych te charakterystyki kolarzy.
Jak pytasz, kto zastąpi Michała Kwiatkowskiego?
To jest trochę łatwiej odpowiedzieć, bo takich wszechstronnych, uniwersalnych kolarzy widzę trochę więcej niż takich świetnych górali, jakim jest dlatego tak się dłużej zastanowiłem, bo bo jest kilku chłopaków, tylko że.
11:36
Wydaje mi się, że jackowiak ma takie papiery, no pokazał to na mistrzostwach takich lali naprawdę pokazał, że potrafi te podjazdy jeździć, że potrafi świetnie czytać wyścigi, więc myślę to może być taki kolaż.
Zgodziłbyś się kompować?
Żartuję oczywiście, ale ma 4,5 roku skleci zaczął treningi w Ki po prostu uwielbia jeździć na rowerze, więc może jeszcze 1000 rzeczy w życiu robić?
12:00
Oczywiście teraz się zafascynował konkursem chopinowskim, co z kolei codziennie słuchać pianistów, więc wiesz, to jeszcze może pójść 1000 dróg, ale, ale fajnie.
Ja się tym ja się tym bawię, że chcę jeździć mnie się za.
Bardzo podoba.
Zazdroszczę mu jak bym to odkrył w wieku 4 lat to dziś byłbym też na tej kanapie.
Bardzo możliwe.
12:17
Jeżeli by przyszła propozycja, żebyś komentował MMA, zgodziłbyś się nie.
Nie.
Nie, ja przez moment komentowałem boks bardzo szybko, z tego zrezygnowałem.
I z wielu powodów, ale ale.
12:35
Bardzo dobre pieniądze są po.
Pierwsze jak powiedziałem, nie lubię przemocy.
Po drugie, kiedy kiedyś te sporty walki wydawały mi się dużo bardziej szlachetnymi sportami, bo obok sie mówię konkretnie obok się, bo jak już zaczynają się kopać po głowach to mi się w ogóle nie podoba.
A jak jeszcze biją leżącego to mi się już bardzo bardzo nie podoba i uważam, że są walki psów tak naprawdę.
12:55
Że można to porównać równie dobrze w związku z tym i cała ta otoczka wokół tego sportu zupełnie mnie odpycha po prostu i ja nie, absolutnie nie.
Jakbyś miał wybrać jeden etap spośród tych, które komentowałeś, to który to będzie?
13:15
Etap, mówisz tak.
No bo z wyścigiem byłoby mi prościej, bo wybrałbym Mediolan san remo, jednak kwiatka to było coś niesamowitego.
To był nie nieprawdopodobne, to, że ja wtedy przeżyłem tam w studio, to było coś niesamowitego.
Ee więc więc.
13:32
As etapów.
Kurczę, już mi się teraz mieli co ja komentowałem, a czego nie, bo jest tyle etapów, które tak dobrze pamiętam.
Na przykład zwycięstwo przemka Niemca na na na na wójcie czy czy zwycięstwo Rafała na wuecie czy czy sukcesy Tomka marczyńskiego 2 sukcesy etapowe na w lcie to są te etapy, które najbardziej pamiętam, bo rzeczywiście, no nie ukrywam kolarstwo bez Polaków też mnie bawi, też mi się podoba, natomiast jak tam jest Polak, jaki można temu swojemu kibicować, a jak on jeszcze wygrywa, no to jest absolutna euforia to jest.
14:06
Coś co dla mnie jako komentatora jako dla człowieka, który gdzieś założył sobie, że jego zadaniem jest popularyzacja sportu, dlatego też ja.
Nie chcę mówić o o dopingu, bo ja uważam, że są służby, które się tym zajmują, a nie Jestem od tego.
Ja mam popularyzować sport, to jest gorsze.
14:22
Jest właśnie to, że.
Zdaniem zadaniem komentatora.
Stereotyp za każdym razem, nawet jeżeli ja patrzę na twój kanał, bo Jestem jego wiernym widzem, zawsze to pytanie zawsze tego typu komentarz.
Czasami to może być wręcz męczące, bo ty codziennie słyszysz o dopingu.
14:39
Tak, tak, ja słyszę codziennie o dopingu rzeczywiście i bardzo wiele komentarzy i pytań jest o doping.
Bogata jest regularnie porównywany do armstronga i są tacy, którzy już dzisiaj wiedzą, że to się tak samo skończy i że to będzie taka sama historia i tak dalej i tak dalej, ale tak jak ci powiedziałem na początku i ja się tym cieszę.
14:55
Myślę, że w ogóle mamy.
Problem ze zrozumieniem fenomenów tak to jest tak jak my sobie lubimy dzielić świat.
Nie wiem na lewicę, prawicę i już i jest fajnie, nie ma środka znaczy nie ma.
Wiesz nie ma, nie ma tej całej najciekawszej przestrzeni, nie ma tego całego najciekawszego kolorytu, czarne, białe koniec wiesz, bo to jest oczywiście prostsze do poukładania sobie w głowie i to samo jest.
15:15
Myślę, że ze sportowcami, że ja nagle jak się ktoś wybija i to się wybija aż tak jak bogaczar nie no to nie ma prawa to nie może być normalne znaczy to wiesz to to nie jest takie, to nie jest normalne, ale to nie jest normalne tylko że jakby wychodzi poza zakładaną przez nas normę i to jest tak jak ktoś pod ostatnim filmem, który robiłem z damianem, napisał, że trzeba jeść mięso, żeby żyć normalnie, ale co jest tą normą?
15:39
Znaczy kto wyznacza tą normę?
Jeżeli wiesz, ja jem mięso i uważam, że to jest normalne i żyje normalnie pracuję, mam rodzinę i tak dalej.
Moja młodsza córka nie je mięsa od wielu lat i też żyje, normalnie studiuje, cieszy się życiem to co tu jest normalne to nie jest kwestia normalności i myślę, że tak samo jest z tym z tym sportem, że tak jak mieliśmy teraz skończył się ten konkurs chopinowski, który uwielbiam, którego Jestem kibolem, wręcz nawet szalik sobie ostatnio kupiłem tak mogę ci mogę ci zaprezentować Monika.
16:09
Pokaż muzykę, Jestem kibolem.
I to też była śmieszna historia.
Słuchaj, to też powiem, bo to była fajna historia.
Miałem nauczycielkę od muzyki w szkole podstawowej, która była straszną kosą, która potrafiła uczniowie prowadzić na korytarz, dać mu w twarz.
Jak jej się coś, jak jej coś nie odpowiadało, ale z drugiej strony to ta nauczycielka podczas konkursu chopinowskiego w osiemdziesiątym roku dała mi za zadanie dokumentację tego konkursu.
16:36
Ja śledziłem ten konkurs od początku do końca wycinałem, bo ja byłem modelarzy.
Mnie zawsze lubiłem takie zabawy, wiesz, wklejanie czegoś, wycinanie, zawsze mnie to bawiło i ja zrobiłem taki album.
Słuchaj z tego konkursu chopinowskiego i ja się po prostu zakochałem w konkursie chopinowskim i ja na co dzień słucham więcej rocka, więcej jazzu, najwięcej jazzu, tej muzyki klasycznej mniej, ale jak jest konkurs chopinowski, to absolutnie ta muzyka króluje u nas w domu, od rana do do wieczora jest włączony i to telewizor, żebyśmy mogli oglądać.
17:04
I proszę bardzo tutaj jest.
Jest dowód, jest dowód, proszę, w którą stronę tu mamy po polsku?
Tak z drugiej strony mamy wersję po angielsku, proszę to jest mój szalik, to jest to jest rodzaj kibolstwa, który ja uwielbiam i i słuchaj, i w, i tak jak właśnie w konkursie chopinowskim, mieliśmy tą młodą chińską pianistkę, która nie ma 17 lat.
17:25
Mhm, ja nie Anglii tak, on jan julita, Marysia bo u studiuje w Polsce w Poznaniu Marysia i i ta dziewczyna gra tak.
Że po prostu z butów wylatujesz.
No to jest coś nieprawdopodobnego i ona gra wszystko, ona gra nie tylko młodzieńczy utwory Chopina, ale też to całkiem dojrzałe, nie dosyć, że technikę ma niezwykłą.
17:48
No to jeszcze coś takiego potrafi tą grą przekazać, że po prostu siedzisz absolutnie zaczarowany i ta dziewczyna nie ma 17 lat, czyli to też ktoś by mógł powiedzieć, no niemożliwe, no niemożliwe, skoro ci mają po 30 czy 25 i czasami są gorsi technicznie od niej, no to, no to ona bierze doping, a dla mnie można to jest doping.
18:05
Będąc pianistą, ale po prostu niektórym się to nie mieści w głowie.
Może być Fenomen, ona jest fenomenem bogatsza jest fenomenem.
Ale tak samo właśnie wydaje mi się, że często nie patrzymy.
Na to, ile dany zawodnik włożył w wysiłku wyrzeczeń, od ilu lat oceniamy, to, co jest tu i teraz nie, nie, nie patrząc na to, co się działo w międzyczasie nie albo jak wygląda jego codzienność od iluś tam lat, ale oprócz tego może mieć też niezwykły talent, tak samo jak ty masz talent do gadania i jesteś w stanie mówić przez 270 minut bez przerwy, ale oprócz talentu i improwizacji.
18:42
I jest coś takiego jak przygotowanie a.
Zdecydowanie.
Tymi przygotowałeś coś takiego?
Tak wygląda twoje przygotowanie się do jednego wyścigu.
Teraz pewnie pokażę wam realizator kilka rzeczy, o których wcześniej.
Opowiadałem to jest ten park sons back, bardzo blisko centrum miasta.
19:01
Oj to wiesz, co to jest tylko mała część tego przygotowania, bo to jest książka wyścigu, to jest coś, co ja muszę.
Muszę znać przed każdym etapem, ja muszę się tego etapu nauczyć.
Ja muszę wiedzieć skąd, dokąd ile jest kilometr.
Oczywiście mogę zajrzeć w książkę w międzyczasie, a jeżeli jest.
Może ku to ktoś mi to przetłumaczy?
19:16
Ależ.
Oczywiście Monika Monika, która mówi po włosku i to jest niesamowita historia, bo ja dlatego nie mówię po włosku, że Monika mnie o to poprosiła, znaczy.
Rozumiem sporo jakbym się uparł, no to tam się w podstawowych rzeczach dogadam, ale nie uczę się tego języka, bo my mamy od lat od czasu jak zaczynamy pracować w eurosporcie, czyli od roku 2001 taki zwyczaj, że maj w tym domu to jest giro i codziennie każdy dzień zaczynamy od wspólnego śniadania na dla gazetą kiedyś papierową, więc musieliśmy jeszcze jeździć na drugi koniec Warszawy, bo ona tam przychodziła rano, dopiero potem była do empiku dystrybuowana, a to już było za późno.
19:50
My jeździliśmy na drugi koniec Warszawy, kupowaliśmy tą na gazetę, siadaliśmy nad nią i i.
Zobaczymy, Monika mi czyta.
Po kolei czytam tytułu, ja mówię to mnie interesuje, to mnie nie interesuje, to to cię proszę, żebyś mi przetłumaczyła tego nie.
Ona mi to tłumaczy i to jest jakby ten to moje przygotowanie do etapu plus jeszcze potem jak nanika coś zauważy w ciągu dnia dosyłam i na przykład mailem czy tam jakieś kolejne kolejne teksty, więc to jest taki kolejny etap przygotowań.
20:16
Rozmowy z kolarzami.
To jest kolejny etap przygotowań, rozmowy z innymi ludźmi też w ogóle o tym o tym wyścigu, o czy czy ten cały proces właśnie prezentacja trasy, później opinie o tej trasie, więc to wszystko są elementy przygotowania do wyścigu, a generalnie do komentowania, to ja myślę, że człowiek całe życie.
20:34
Przygotowuje, bo.
Tyle rzeczy, ile ci się może przydać.
Podczas komentarza trzeba być po prostu uważnym, otwartym i łapać w siebie obrazki, łapać w siebie obrazki, łapać w siebie rozmowy, łapać w siebie muzykę, wszystko, wszystko, wszystko wszystko, bo naprawdę każdy film, każda książka, każda obiad w restauracji, każde danie, to wszystko ci się może przydać w komentarzu.
20:58
Do tego wszystkiego możesz gdzieś kiedyś nawiązać.
Oczywiście także do swojej historii, do swoich jakiś tam.
Wizyt w tych miejscach i tak dalej i tak dalej.
Ja uwielbiam sztukę, to jest taka moja druga noga, więc ja o tym się też zdałem też często mówić jak Jestem gdzieś to zawsze staram się to połączyć.
Spójrzcie, były mistrzostwa świata w Madrycie, to ja wiedziałem, że pierwsze to muszę pójść w błędnikę zobaczyć, bo bo bo to jest to co najbardziej w Madrycie, chcę zobaczyć i tak dalej i tak dalej, więc to wszystko się staram potem wkładać w komentarz tym wszystkim staram się ten komentarz ubarwiać, bo nie można, nie da się mediolansonem remu 7 godzin bez podjazdów.
21:31
Naprawdę, no ile możesz opowiadać o tym, co ci kolarzy, ilu tych kolarzy jest w ucieczce i leni mają lat?
Co oni do tej pory wygrali i ten map psa ten coś tam lubi ten, ale no te tematy ci się kończą, to nie jest tematów na 7 godzin.
Wczoraj byliśmy w najmniej zaludnionej prowincji Holandii, a dziś jesteśmy w gildii, czyli w największej z 12 holenderskich prowincji.
21:54
Tutaj między innymi apel dorn dobrze znane wszystkim kolarskim kibicom.
Ale to tak samo jak kolarz ma trening kolarski, tak samo ty masz swój trening komentatorski, ty musisz się przygotować, często tego nie doceniamy, bo tego nie widzimy.
Tego nie słychać w telewizji.
Ile ty musiałeś tak naprawdę zaangażowania w to włożyć i że całe twoje życie niemalże jest.
22:15
Dane temu kolarstwu jest.
Jest bardzo dużej mierze podporządkowane kolarstwo.
Oczywiście staram się staram się znaleźć jakiś Złoty środek, żeby to też, bo myślę, że gdybym go nie miał, gdybym nie miał chociażby tej drugiej, bym nie miał rodziny.
Na przykład, która mi daje bardzo dużo to to by może się już wypalił, bo to jednak tak mówisz.
22:32
To jest 25 lat.
To jest 25 lat, z drugiej strony, jakby też nie wypaleniu się sprzyja, to, że tam jest zawsze coś nowego.
Nigdy 2 dni nie są takie same w kolarstwie każdy etap, każdy wyścig, nawet rozgrywany na tej samej trasie rok po roku.
On jest inny.
22:49
Ma inną dramaturgię, ma innych bohaterów, ma inną pogodę.
To jest co roku.
Co innego, więc to to też tak to jest coś fajnego, co bardzo lubię w tej pracy, że ona ciągle daje coś nowego i ciągle rozwija i mam nadzieję, że że, że to słychać, że ten rozwój słychać, a 2, że wiesz, no jeszcze jest coś takiego jak to myślę, że każdego człowieka w każdym zawodzie masz lepsze gorsze dni, tak.
23:14
Nie wiem coś, budzisz się tego dnia, czujesz się źle, nie masz.
Ochoty wstać, bo właściwie się starasz, do czego i i potem się gdzieś powoli musisz zbudować do tego, żeby do tego studia wejść.
To jest też jeszcze jedna rzecz, którą bardzo lubię w eurosporcie, że tam jest kupa wariatów.
23:32
To jest dom wariatów.
Słuchaj tam, każdy ma świra na punkcie swojej dyscypliny i wchodzisz i ten mówi o motorach ten mówi o skokach narciarskich.
Ten mówi o siatkówce, ten i każdy ci chce.
Wiesz, każdy się chce czymś podzielić.
Ciebie pytają o kolarstwo, ty siedziałeś i to jest po prostu taki tygiel, gdzie też wchodzisz i od razu się ładujesz.
23:50
I tej energii ci życzę, żeby ona nigdy się nie skończyła i żeby się przez cały czas miał to co najważniejsze, czyli miłość do kolarstwa, mimo, że nigdy nie byłeś zawodowym kolarzem i też się zdziwiłem, bo sylwetka postura wskazuje na coś zupełnie innego i przede wszystkim to takie szczere zamiłowanie, miłość po prostu do kolarstwa.
24:11
Nie byłem, nie byłem nigdy zawodowym kolarzem.
Moi 2 bracia się ścigali, byli juniorami, jeden zresztą pięciokrotnym mistrzem Śląska i ja ten rower przed mistrzostwami Śląska czyściłem na strychu w żorach i to były te momenty czarodziejskie, dzięki którym to kolarstwo mnie zostało do dzisiaj i to też była pasja.
24:27
Tam pamiętam, jak wszedłem na ten strych, już tam to wszystko się musiało błyszczeć, wtedy w Polsce, żeby zdobyć jakieś osprzęt, czy to kampanialo, czy czy czy czy mafaka, czy innym kierownicę.
Ci neli to były cuda przywożone z zagranicy.
I to się musiało błyszczeć.
To musiało być po każdym wyścigu.
24:43
Ten rower musiał być rozebrany.
Wszystko musiało być wyczyszczone.
Wszystko musiało być wysmarowane i to było moje zadanie i ja byłem z tego dumny.
Ja to uwielbiałem robić.
A każdy ma to swoje frycowe.
Może to było właśnie to frycowe.
Może być może być i wtedy rzeczywiście jeździłem na wyścigi.
Wtedy w tym kolarstwie się, chociaż ja nie, nie lubię słowa miłość używać w tym kontekście, bo kocham to ja swoich bliskich, to jakby miłość to jest tu.
25:04
Powiedziałem.
Ja kolarstwo.
Uwielbiam.
Nie dlatego, że nie lubię.
Kocham kolarstwo, ja uwielbiam kolację, to jest moja pasja, to jest rzeczywiście wielka część mojego życia i mam nadzieję, że to słychać i mam nadzieję, że.
Znajdę, będę potrafił wyczuć ten moment.
25:22
Kiedy ta pasja się wypali?
Jeśli tak, jeśli to nastąpi?
I.
Albo mi to ktoś powie.
Monika mi to pierwsza powie tak jak tak jak tak tak jak na początku, kiedy komentowałem, kiedy miałem swoje pierwsze godziny w studio Monika siedziała przed telewizorem i wypisywałami każdy błąd językowy na kartce po to, żebym ja się nauczył.
25:41
Wie, że to jest mobbing, nie?
I ja potem ja potem sobie takimi wołami pisałem na kartce te słowa na przykład, które powtarzam, żeby się oduczyć je powtarzać.
To była nasza umowa.
Po prostu to była praca nad warsztatem wspólna.
I wiele tej pracy jest wspólne, jest wiele pracy wspólnej nad kanałem Tour de tur jest wiele pracy wspólnej nad nad moimi komentarzami.
26:02
I to też jest coś, co mi daje siłę, bo my oboje uwielbiamy razem coś robić i to jest też coś co co nas na nawzajem napędza.
To co mnie zauroczyło bardzo jak się poznaliśmy to, że pomimo tego, że jesteście tyle lat razem siedzieliście razem w autobusie i trzymaliście się za rękę.
26:21
Rzucało bardzo po prostu.
A mam wspaniały człowiek, którego warto było poznać i żałuję, że tak późno.
Bo wiele między nami wspólnych mianowników.
26:37
No ja myślę, że wiesz teraz jak się poznaliśmy to będziemy intensyfikować te te wspólne czy to przygody, czy to projekty, cokolwiek to nie będzie, bo to nie zawsze się musi przekładać na na na produkcję wideo to może być po prostu fajnie spędzony czas i i myślę, że tak ja też ja też od początku poczułem, że jesteśmy sobie bliscy, że nadajemy na podobnych falach i myślę, że.
26:59
Wyszły z tego już fajne rzeczy, a a myślę, że jeszcze kolejne kolejne fajne mogą wyjść i i ty też masz pasję do tego co robisz.
Ja się czuję tego nigdy by się nie dało zrealizować.
Bez właśnie tej szczerej pasji nie da się moim zdaniem zrobić czegoś dobrze, nie lubiąc tego.
27:15
I dla mnie jest jeszcze jeden warunek dla mnie rzecz bardzo ważna, u też każdego człowieka, którego spotykam, którego poznaję, to jest dystans do siebie, dystans do siebie i do rzeczywistości.
Wiesz, to jest tak samo jak ja.
Mam dystans do kolarstwa, bo ja wiem, że to jest tylko sport.
To jest moja pasja, ale to jest tylko sport.
27:32
Wiesz, jak człowiek ma kłopoty ze zdrowiem, jak mam kłopoty z rodziną, jak ma z innymi rzeczami kłopoty, to to schodzi na drugi Plan.
Nie ma siły, to jest tylko sport, to są tylko nasze emocje.
To są tylko igrzyska.
Igrzyska oczywiście wspaniałe.
Uwielbiamy to dające przepiękne emocje, ale to są tylko igrzyska.
27:48
I podobnie jest z rowerem, że to jest niekiedy tylko narzędzie.
Ale tylko i aż w zależności od sytuacji w naszym życiu.
Dokładnie dokładnie, ale hierarchia ważności dobrze poukładana też jest ważna.
Dziękuję ci za każde słowo.
28:06
I ja ci bardzo dziękuję za tą rozmowę.
I no i do następnych.
A propos nadawania na falach.
To jeszcze fajnie by było wpaść na twoje fale na kanał Tour de tour, gdzie mówisz to co jest często niedopowiedziane, albo rozwijasz wiele różnych myśli, których nie mogłeś rozwinąć na wizji.
28:25
I gdzie mam także rozmowę z tobą?
W drugą stronę, gdzie to Leszek odpowiada na na moje pytania i myślę, że to też jest bardzo ciekawa rozmowa.
Ale tak tak jak powiedziałeś, to dzisiaj kończymy.</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Adam Od 25 lat .est jednym trzech najpopularniejszych komentatorów w naszym kraju. Ma też swój kanał TurdeTur w którym rozwija wiele nieukończonych myśli. Rozmawiamy o kulisach zawodowego kolarstwa.
Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: http]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Adam Od 25 lat .est jednym trzech najpopularniejszych komentatorów w naszym kraju. Ma też swój kanał TurdeTur w którym rozwija wiele nieukończonych myśli. Rozmawiamy o kulisach zawodowego kolarstwa.</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a></p>
<p>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>

<p>Czy widziałeś kiedyś zawodnika pokroju Pogacara?
Nie, nie widziałem tylko o takim słyszałem o adimersie.
Natomiast nie widziałem, nie widziałem.
To jest absolutny Fenomen i i cieszę się bardzo, że mogę obserwować czasy, w których on jeździ, że mogę komentować jego wyścigi, bo to jest to jest frajda.
0:58
Chociaż z jednej strony to się wydaje trochę nudne.
Czasami niektórzy narzekają na to, że ta dominacja sprawia, że że wyścigi są przewidywalne, ale dla mnie to jest Fenomen.
No, który się bardzo przyjemnie ogląda.
Jakbyś się skupił i miał opowiedzieć w procentach?
Jak bardzo ufasz bogaczowi?
1:15
Pytasz o doping konkretnie?
Wiesz co?
Ufam, ufam boga czarowi.
Ja kiedyś powiedziałem już takie zdanie, że za żadnego sportowca zawodowego nie dam sobie uciąć ręki, bo ja wiem, ja Jestem w tym sporcie, jak sam powiedziałeś dosyć długo, chociaż te tą liczbą mnie troszkę teraz przeraziłeś ja wiem ile tam jest pokus, ile tam jest pieniędzy, ile tam jest różnych sytuacji, które czasami nawet zmuszają ludzi do pewnych wyborów.
1:41
Natomiast ufam bogaczarowi uważam, że od tego, żeby sprawdzać czy on bierze czy nie bierze, są są odpowiednie służby, które jak byłem na takim spotkaniu.
Polady kiedyś powiedziano nam, że w tej chwili właściwie jeżeli w basenie wody jest kropla zakazanej substancji, to oni są ją w stanie znaleźć.
1:59
Ee więc myślę sobie, że oczywiście trwa jak zawsze zabawa w policjantów i złodziei w zawodowym sporcie i to w każdym sporcie tutaj nie ma, nie ma wyjątków, ale ufam bogatorowi, bo ja chcę kolarstwo przeżywać.
Ale do tej pory masz tak, że są takie momenty, kiedy ty.
2:18
Z drugiej strony, komentując dany wyścig masz.
Taki moment zwątpienia.
Jest to nie, nie mam czasem taki moment, kiedy ludzie zaczynają pisać na przykład, komentując, że a to, a jak jak będzie jak z amstrągiem i tak dalej i tak dalej wtedy gdzieś mi się tam taka klapka otwiera, ale zaraz ją szybko zamykam, ponieważ jeżeli ja mam robić to co robię szczerze i z serca.
2:44
To musisz.
To wierzyć, to ja muszę w to wierzyć, bo ja inaczej bym to przestał robić.
Czyli we wbudowane silniki też nie wierzysz?
Nie wierzę, nie wierzę w to, że są używane w zawodowym sporcie.
Być może takie testy są gdzieś robione, być może gdzieś w amatorskich sporcie to też się zdarza tak samo jak doping się zdarza w amatorskim sporcie.
3:03
Ale w zawodowym peletonie no nie chce mi się wierzyć, nie chce mi się wierzyć, bo bo jednak to jest zbyt wysoki poziom.
Jednak no tutaj, gdyby ktoś coś takiego wykrył, no to to to to to byłby straszny skandal, to byłby.
A dla kolarza, który tego używa.
No to był były zupełny upadek, więc.
Myślę, że nie myślę, że w zawodowym sporcie tego mechanicznego dopingu nie ma.
3:22
Kiedy kolarze zatrzymują się na siku?
Podczas takich długich etapów?
Oj bardzo często kiedy tylko nie ma ludzi blisko i kiedy ucieczka odjedzie i możesz peleton się uspokoi sn fill to fill, to wtedy się zatrzymują i oczywiście gorzej jest wtedy, kiedy wyścig na przykład prowadzi w zasadzie ciągle przez miasta.
3:38
No bo wtedy jest problem, wtedy nawet zdarzają się kary za niszczenie wizerunku kolarstwa, bo kolarz się musi wysikać, robią to czasem też jadąc.
Piękne obrazki serwuje nam teraz realizator.
Ta jesień wygląda naprawdę imponująco, nie zawsze się zatrzymują.
3:55
No radzą sobie z tym i rzeczywiście w różnych momentach etapu i wyścigu oczywiście no nie na początku, kiedy jest gonitwa, bo bo trzeba stworzyć ucieczkę, nie każdego puścić i tak dalej, no i nie w końcówce, więc, ale gdzieś w tej środkowej części.
Jak to jest, że tak rzadko widać to w telewizji?
4:13
Wiesz co, ja mam wrażenie, że coraz częściej jakoś realizatorzy tak sobie troszkę upodobali.
Ostatnio właśnie pokazywanie tych kolarzy, którzy albo wyjeżdżają do przodu i się zatrzymują albo gdzieś tam z tyłu zostają czy tego.
Lidera drużyny, który na przykład sika jadąc i ktoś i kolega go wiesz?
4:29
Popycha, więc mam wrażenie, że ostatnio widzimy to coraz częściej, ale oczywiście no unikają tego większość realizatorów tego unika, no bo to nie jest moment do pokazywania.
Ty chcesz, żeby cię pokazywał, no i gdzieś zrobić siku.
Czego jeszcze nie widać, czego nie pokazują realizatorzy.
Ja myślę, że nie widać atmosfery w peletonie, nie widać rozmów w peletonie, nie widać żartów w peletonie.
4:49
Nie widać tego wszystkiego nie widać, a tam się ciągle coś dzieje.
Tam się jednak przez cały dzień coś dzieje, bo inaczej ci kojarzy by się zanudzili na śmierć przez te 5 czy 6 godzin.
Czasami płaskiego etapu, gdzie naprawdę niewiele się dzieje, więc tego tego nie widzimy.
Nie jesteśmy tam w środku, nawet te kamery, które czasem gdzieś tam do roweru są montowane.
5:06
No one tego nam nie pokazują, a a myślę, że to, że to jest bardzo, bardzo ciekawe, myślę, że to jest temat na fajny, fajny film, żeby kiedyś ktoś spróbował coś takiego.
Nagrać ze środka peletonu.
A czego nie słychać, co słyszą zawodnicy w słuchawkach?
Po co im jest to radio?
5:23
Wiesz co bardzo fill, różne rzeczy ono teoretycznie ma służyć bezpieczeństwu i temu rzeczywiście służy w bardzo wielu wypadkach, ale też fill.
Tak rozmawiałem z chrisem filomem jak jak, jak był na targach fill bajka expo w Polsce i powiedział mi, że no kiedyś te Radia miały większy sens, bo rzeczywiście tam dostawali konkretne uwagi.
5:41
A że właściwie teraz to kolarz od startu do mety słyszy tylko do przodu, do przodu, do przodu macie być z przodu, macie pilnować, macie cały czas być z przodu i i tak w kółko, i to rzeczywiście można zwariować.
Ja się nie dziwię, bo oni czasem wyciągają albo udają, że im się te Radia zepsuły bo.
No bo to już jest, zresztą to w ogóle to jest zmiana, która jest w całym sporcie, jakby, że ono się ten sport się profesjonalizuje, ale w takim kierunku właśnie korporacyjnym i w takim kierunku coraz wyższych wymagań.
6:06
Niestety, no w tą stronę idzie idzie spod zawodowy kolarstwo także.
Co widzisz, czego nie widzi widz?
Swoje notatki.
Mmm jakieś teksty, które Monika dla mnie na przykład tłumaczy z dla gazety, które mam przed sobą, które mogę przeczytać, ale nie widzę nic więcej nie mam.
6:28
Bywały takie eksperymenty z dawaniem nam do nasłuchu Radia wyścigu, ale to się zdarzyło kilka razy i jakoś też z tego zrezygnowano, więc ja widzę dokładnie tyle samo.
Mam drugi monitor, czasami na którym mam obraz z leciutkim opóźnieniem.
6:45
Właśnie z takim też o ten drugi monitor takim.
To teraz to już jest bardzo małe opóźnienie, to trzeba naprawdę szybko ten wzrok przenieść, jeśli tutaj się czegoś nie zauważyć, tu się coś wydarzy.
Na przykład kraksa, to jak szybko spojrzę tam, to jeszcze mogę zobaczyć, jak do niej doszło.
Zobaczmy, no jest, myślę, szansa jeszcze cały czas jest szansa, chociaż też najczęściej powtórki już są teraz pokazywane, ale, ale no to to mam taki drugi monitor, tu jest minimalne, jest opóźnienie tego sygnału.
7:11
Yy, ale to tyle nic nic nie widzę więcej obrazek mam dokładnie ten sam często na dużo mniejszym telewizorze niż ludzie oglądają w domach na na wielkich telewizorach, gdzie no gdzie widzą pewne rzeczy lepiej po prostu.
Myślisz, że jeszcze wróci kiedyś nasza Polska drużyna do World Tour?
7:30
Bardzo bym chciał, chociaż.
No jak spojrzysz sobie na to, że takie Włochy nie mają turowej drużyny, no to widzimy po prostu ile to kosztuje i widzimy gdzie.
Słuchaj lata temu już Przemek Niemiec, z którym też wspólnie pracowaliśmy, powiedział mi jak jak przechodził z lampre do u e, czyli dokładnie do tej samej drużyny, tylko jakby z innymi finansami powiedział mi tam są pieniądze.
7:56
Powiedział mi tam są pieniądze, które w przyszłości pójdą na sport, bo Europa nie ma tych pieniędzy i rzeczywiście, no zobacz, no my mieliśmy grupę arturową, co było?
Yy no takim zjawiskiem dziwacznym właściwie patrząc na kondycję polskiego kolarstwa patrząc na jakby to na jakiej pozycji jesteśmy jako jako polskie kolarstwo, no nie mamy żadnych danych do tego, żeby mieć arturową drużynę i to, że znalazł się człowiek, który po prostu którego pasją jest kolarstwo, które sam był kiedyś kolarzem, czyli Dariusz miłek, który powiedział, ja chcę mieć drużynę web turową, no to jakiś był cud, to to to wiesz, to się właśnie właściwie nie powinno wydarzyć.
8:32
Fajnie, że tą drużynę mieliśmy, natomiast myślę, że szybko drugiej nie będzie.
Bardzo bym chciał, żebyśmy mieli drużyny drugiej dywizji, bo to nam też otwiera drogę do do do startu w wielu wyścigach i i tego bym bardzo chciał i to wierzę, że uda się do tego doprowadzić.
Czyli te drużyny tak naprawdę mieliśmy, nie ze względów takich brutalnie komercyjnych tylko dlatego, ponieważ właściciel Marki CCC był jest pasjonatą.
8:56
Tak tak, dokładnie.
Dlatego mieliśmy taką drużynę.
Tak to, bo wiesz, no jakby jak mówię, no jeżeli spojrzysz na stan polskiego kolarstwa, wiesz co, niektórzy coś tam czasem opowiadają o jakiejś potędze, no potęgą, to byśmy kiedyś w amatorskim kolarstwie owszem, ale w zawodowym nigdy mieliśmy pojedynczych zawodników.
9:15
Mamy 2 miejsca na podium wielkich Turów, my mamy jeden Wygrany monument, wiesz, no zobacz, ilu mamy kolarzy w werturze, to nie, nie jesteśmy żadną potęgą.
Mamy fantastyczne jednostki mamy.
Świetnych szkoleniowców, którzy potrafią tą młodzież, gdzie gdzieś tam wychować.
9:32
Jeśli później ci młodzi ludzie dobrze trafią dalej, no to zostają kolarzami często bardzo dobrymi, ale, ale to nie jest tak, że my jesteśmy jakąś potęgą w kolarstwie absolutnie nie.
Jak myślisz, kto ma więcej pokory?
Prosi czy amatorzy?
Prosi.
9:49
Prosi, moim zdaniem prosi rzeczywiście gdzieś tam wymieniamy tych faworytów.
Patrzymy na te nazwiska na liście startowej, a potem się nagle okazuje, że pojawia się ktoś, kto potrafi tym faworytom utrzeć nosa.
Amatorzy bardzo często brakuje im pokory, natomiast jakby życie i ten trud bycia zawodowym kolarzem uczycie pokory, to jak w każdym momencie ta twoja kariera może się załamać, to jak?
10:15
Często z roku na rok walczysz o kontrakt, to czemu się musisz poddać?
Jaki jak wygląda ten cały proces?
I jakim ryzykiem on jest obarczony przy każdym starcie przy każdym treningu, a tak naprawdę często się nawet w domach coś wydarza takiego, że ci je na pół roku wycina z wyścigów, więc to wszystko uczy pokory.
10:35
Ta ta samotność, to, że to, że ciągle wyjeżdżasz, że Nie możesz być z bliskimi, Nie możesz być z rodziną, to wszystko uczy pokory.
Naprawdę ten zawodowy sport uczy pokory, natomiast amantorom bardzo często tej pokory brakuje.
Nie mówię, że wszyscy, bo czyli ja w ogóle nie lubię generalizacji.
Bo bo wśród zawodowców też są tacy, którzy tej pokory nie mają.
10:52
Natomiast natomiast myślę, że generalnie wśród zawodowców to pokora jest dużo większa.
Kto twoim zdaniem zastąpi Majka?
Jedno nazwisko.
Jaśkowiak.
Jackowi, bo mamy kilku zdolnych młodych kolarzy, ale tak, bo bo, bo myślę sobie o charakterystyce majki, myślę sobie o tym, jakim on jest kolarzem, bo nie wiem, czy widzę w tej chwili tak dobrego górala.
11:18
Wśród tych młodych zawodników, bo wiesz, bo no sam dobrze znasz tych te charakterystyki kolarzy.
Jak pytasz, kto zastąpi Michała Kwiatkowskiego?
To jest trochę łatwiej odpowiedzieć, bo takich wszechstronnych, uniwersalnych kolarzy widzę trochę więcej niż takich świetnych górali, jakim jest dlatego tak się dłużej zastanowiłem, bo bo jest kilku chłopaków, tylko że.
11:36
Wydaje mi się, że jackowiak ma takie papiery, no pokazał to na mistrzostwach takich lali naprawdę pokazał, że potrafi te podjazdy jeździć, że potrafi świetnie czytać wyścigi, więc myślę to może być taki kolaż.
Zgodziłbyś się kompować?
Żartuję oczywiście, ale ma 4,5 roku skleci zaczął treningi w Ki po prostu uwielbia jeździć na rowerze, więc może jeszcze 1000 rzeczy w życiu robić?
12:00
Oczywiście teraz się zafascynował konkursem chopinowskim, co z kolei codziennie słuchać pianistów, więc wiesz, to jeszcze może pójść 1000 dróg, ale, ale fajnie.
Ja się tym ja się tym bawię, że chcę jeździć mnie się za.
Bardzo podoba.
Zazdroszczę mu jak bym to odkrył w wieku 4 lat to dziś byłbym też na tej kanapie.
Bardzo możliwe.
12:17
Jeżeli by przyszła propozycja, żebyś komentował MMA, zgodziłbyś się nie.
Nie.
Nie, ja przez moment komentowałem boks bardzo szybko, z tego zrezygnowałem.
I z wielu powodów, ale ale.
12:35
Bardzo dobre pieniądze są po.
Pierwsze jak powiedziałem, nie lubię przemocy.
Po drugie, kiedy kiedyś te sporty walki wydawały mi się dużo bardziej szlachetnymi sportami, bo obok sie mówię konkretnie obok się, bo jak już zaczynają się kopać po głowach to mi się w ogóle nie podoba.
A jak jeszcze biją leżącego to mi się już bardzo bardzo nie podoba i uważam, że są walki psów tak naprawdę.
12:55
Że można to porównać równie dobrze w związku z tym i cała ta otoczka wokół tego sportu zupełnie mnie odpycha po prostu i ja nie, absolutnie nie.
Jakbyś miał wybrać jeden etap spośród tych, które komentowałeś, to który to będzie?
13:15
Etap, mówisz tak.
No bo z wyścigiem byłoby mi prościej, bo wybrałbym Mediolan san remo, jednak kwiatka to było coś niesamowitego.
To był nie nieprawdopodobne, to, że ja wtedy przeżyłem tam w studio, to było coś niesamowitego.
Ee więc więc.
13:32
As etapów.
Kurczę, już mi się teraz mieli co ja komentowałem, a czego nie, bo jest tyle etapów, które tak dobrze pamiętam.
Na przykład zwycięstwo przemka Niemca na na na na wójcie czy czy zwycięstwo Rafała na wuecie czy czy sukcesy Tomka marczyńskiego 2 sukcesy etapowe na w lcie to są te etapy, które najbardziej pamiętam, bo rzeczywiście, no nie ukrywam kolarstwo bez Polaków też mnie bawi, też mi się podoba, natomiast jak tam jest Polak, jaki można temu swojemu kibicować, a jak on jeszcze wygrywa, no to jest absolutna euforia to jest.
14:06
Coś co dla mnie jako komentatora jako dla człowieka, który gdzieś założył sobie, że jego zadaniem jest popularyzacja sportu, dlatego też ja.
Nie chcę mówić o o dopingu, bo ja uważam, że są służby, które się tym zajmują, a nie Jestem od tego.
Ja mam popularyzować sport, to jest gorsze.
14:22
Jest właśnie to, że.
Zdaniem zadaniem komentatora.
Stereotyp za każdym razem, nawet jeżeli ja patrzę na twój kanał, bo Jestem jego wiernym widzem, zawsze to pytanie zawsze tego typu komentarz.
Czasami to może być wręcz męczące, bo ty codziennie słyszysz o dopingu.
14:39
Tak, tak, ja słyszę codziennie o dopingu rzeczywiście i bardzo wiele komentarzy i pytań jest o doping.
Bogata jest regularnie porównywany do armstronga i są tacy, którzy już dzisiaj wiedzą, że to się tak samo skończy i że to będzie taka sama historia i tak dalej i tak dalej, ale tak jak ci powiedziałem na początku i ja się tym cieszę.
14:55
Myślę, że w ogóle mamy.
Problem ze zrozumieniem fenomenów tak to jest tak jak my sobie lubimy dzielić świat.
Nie wiem na lewicę, prawicę i już i jest fajnie, nie ma środka znaczy nie ma.
Wiesz nie ma, nie ma tej całej najciekawszej przestrzeni, nie ma tego całego najciekawszego kolorytu, czarne, białe koniec wiesz, bo to jest oczywiście prostsze do poukładania sobie w głowie i to samo jest.
15:15
Myślę, że ze sportowcami, że ja nagle jak się ktoś wybija i to się wybija aż tak jak bogaczar nie no to nie ma prawa to nie może być normalne znaczy to wiesz to to nie jest takie, to nie jest normalne, ale to nie jest normalne tylko że jakby wychodzi poza zakładaną przez nas normę i to jest tak jak ktoś pod ostatnim filmem, który robiłem z damianem, napisał, że trzeba jeść mięso, żeby żyć normalnie, ale co jest tą normą?
15:39
Znaczy kto wyznacza tą normę?
Jeżeli wiesz, ja jem mięso i uważam, że to jest normalne i żyje normalnie pracuję, mam rodzinę i tak dalej.
Moja młodsza córka nie je mięsa od wielu lat i też żyje, normalnie studiuje, cieszy się życiem to co tu jest normalne to nie jest kwestia normalności i myślę, że tak samo jest z tym z tym sportem, że tak jak mieliśmy teraz skończył się ten konkurs chopinowski, który uwielbiam, którego Jestem kibolem, wręcz nawet szalik sobie ostatnio kupiłem tak mogę ci mogę ci zaprezentować Monika.
16:09
Pokaż muzykę, Jestem kibolem.
I to też była śmieszna historia.
Słuchaj, to też powiem, bo to była fajna historia.
Miałem nauczycielkę od muzyki w szkole podstawowej, która była straszną kosą, która potrafiła uczniowie prowadzić na korytarz, dać mu w twarz.
Jak jej się coś, jak jej coś nie odpowiadało, ale z drugiej strony to ta nauczycielka podczas konkursu chopinowskiego w osiemdziesiątym roku dała mi za zadanie dokumentację tego konkursu.
16:36
Ja śledziłem ten konkurs od początku do końca wycinałem, bo ja byłem modelarzy.
Mnie zawsze lubiłem takie zabawy, wiesz, wklejanie czegoś, wycinanie, zawsze mnie to bawiło i ja zrobiłem taki album.
Słuchaj z tego konkursu chopinowskiego i ja się po prostu zakochałem w konkursie chopinowskim i ja na co dzień słucham więcej rocka, więcej jazzu, najwięcej jazzu, tej muzyki klasycznej mniej, ale jak jest konkurs chopinowski, to absolutnie ta muzyka króluje u nas w domu, od rana do do wieczora jest włączony i to telewizor, żebyśmy mogli oglądać.
17:04
I proszę bardzo tutaj jest.
Jest dowód, jest dowód, proszę, w którą stronę tu mamy po polsku?
Tak z drugiej strony mamy wersję po angielsku, proszę to jest mój szalik, to jest to jest rodzaj kibolstwa, który ja uwielbiam i i słuchaj, i w, i tak jak właśnie w konkursie chopinowskim, mieliśmy tą młodą chińską pianistkę, która nie ma 17 lat.
17:25
Mhm, ja nie Anglii tak, on jan julita, Marysia bo u studiuje w Polsce w Poznaniu Marysia i i ta dziewczyna gra tak.
Że po prostu z butów wylatujesz.
No to jest coś nieprawdopodobnego i ona gra wszystko, ona gra nie tylko młodzieńczy utwory Chopina, ale też to całkiem dojrzałe, nie dosyć, że technikę ma niezwykłą.
17:48
No to jeszcze coś takiego potrafi tą grą przekazać, że po prostu siedzisz absolutnie zaczarowany i ta dziewczyna nie ma 17 lat, czyli to też ktoś by mógł powiedzieć, no niemożliwe, no niemożliwe, skoro ci mają po 30 czy 25 i czasami są gorsi technicznie od niej, no to, no to ona bierze doping, a dla mnie można to jest doping.
18:05
Będąc pianistą, ale po prostu niektórym się to nie mieści w głowie.
Może być Fenomen, ona jest fenomenem bogatsza jest fenomenem.
Ale tak samo właśnie wydaje mi się, że często nie patrzymy.
Na to, ile dany zawodnik włożył w wysiłku wyrzeczeń, od ilu lat oceniamy, to, co jest tu i teraz nie, nie, nie patrząc na to, co się działo w międzyczasie nie albo jak wygląda jego codzienność od iluś tam lat, ale oprócz tego może mieć też niezwykły talent, tak samo jak ty masz talent do gadania i jesteś w stanie mówić przez 270 minut bez przerwy, ale oprócz talentu i improwizacji.
18:42
I jest coś takiego jak przygotowanie a.
Zdecydowanie.
Tymi przygotowałeś coś takiego?
Tak wygląda twoje przygotowanie się do jednego wyścigu.
Teraz pewnie pokażę wam realizator kilka rzeczy, o których wcześniej.
Opowiadałem to jest ten park sons back, bardzo blisko centrum miasta.
19:01
Oj to wiesz, co to jest tylko mała część tego przygotowania, bo to jest książka wyścigu, to jest coś, co ja muszę.
Muszę znać przed każdym etapem, ja muszę się tego etapu nauczyć.
Ja muszę wiedzieć skąd, dokąd ile jest kilometr.
Oczywiście mogę zajrzeć w książkę w międzyczasie, a jeżeli jest.
Może ku to ktoś mi to przetłumaczy?
19:16
Ależ.
Oczywiście Monika Monika, która mówi po włosku i to jest niesamowita historia, bo ja dlatego nie mówię po włosku, że Monika mnie o to poprosiła, znaczy.
Rozumiem sporo jakbym się uparł, no to tam się w podstawowych rzeczach dogadam, ale nie uczę się tego języka, bo my mamy od lat od czasu jak zaczynamy pracować w eurosporcie, czyli od roku 2001 taki zwyczaj, że maj w tym domu to jest giro i codziennie każdy dzień zaczynamy od wspólnego śniadania na dla gazetą kiedyś papierową, więc musieliśmy jeszcze jeździć na drugi koniec Warszawy, bo ona tam przychodziła rano, dopiero potem była do empiku dystrybuowana, a to już było za późno.
19:50
My jeździliśmy na drugi koniec Warszawy, kupowaliśmy tą na gazetę, siadaliśmy nad nią i i.
Zobaczymy, Monika mi czyta.
Po kolei czytam tytułu, ja mówię to mnie interesuje, to mnie nie interesuje, to to cię proszę, żebyś mi przetłumaczyła tego nie.
Ona mi to tłumaczy i to jest jakby ten to moje przygotowanie do etapu plus jeszcze potem jak nanika coś zauważy w ciągu dnia dosyłam i na przykład mailem czy tam jakieś kolejne kolejne teksty, więc to jest taki kolejny etap przygotowań.
20:16
Rozmowy z kolarzami.
To jest kolejny etap przygotowań, rozmowy z innymi ludźmi też w ogóle o tym o tym wyścigu, o czy czy ten cały proces właśnie prezentacja trasy, później opinie o tej trasie, więc to wszystko są elementy przygotowania do wyścigu, a generalnie do komentowania, to ja myślę, że człowiek całe życie.
20:34
Przygotowuje, bo.
Tyle rzeczy, ile ci się może przydać.
Podczas komentarza trzeba być po prostu uważnym, otwartym i łapać w siebie obrazki, łapać w siebie obrazki, łapać w siebie rozmowy, łapać w siebie muzykę, wszystko, wszystko, wszystko wszystko, bo naprawdę każdy film, każda książka, każda obiad w restauracji, każde danie, to wszystko ci się może przydać w komentarzu.
20:58
Do tego wszystkiego możesz gdzieś kiedyś nawiązać.
Oczywiście także do swojej historii, do swoich jakiś tam.
Wizyt w tych miejscach i tak dalej i tak dalej.
Ja uwielbiam sztukę, to jest taka moja druga noga, więc ja o tym się też zdałem też często mówić jak Jestem gdzieś to zawsze staram się to połączyć.
Spójrzcie, były mistrzostwa świata w Madrycie, to ja wiedziałem, że pierwsze to muszę pójść w błędnikę zobaczyć, bo bo bo to jest to co najbardziej w Madrycie, chcę zobaczyć i tak dalej i tak dalej, więc to wszystko się staram potem wkładać w komentarz tym wszystkim staram się ten komentarz ubarwiać, bo nie można, nie da się mediolansonem remu 7 godzin bez podjazdów.
21:31
Naprawdę, no ile możesz opowiadać o tym, co ci kolarzy, ilu tych kolarzy jest w ucieczce i leni mają lat?
Co oni do tej pory wygrali i ten map psa ten coś tam lubi ten, ale no te tematy ci się kończą, to nie jest tematów na 7 godzin.
Wczoraj byliśmy w najmniej zaludnionej prowincji Holandii, a dziś jesteśmy w gildii, czyli w największej z 12 holenderskich prowincji.
21:54
Tutaj między innymi apel dorn dobrze znane wszystkim kolarskim kibicom.
Ale to tak samo jak kolarz ma trening kolarski, tak samo ty masz swój trening komentatorski, ty musisz się przygotować, często tego nie doceniamy, bo tego nie widzimy.
Tego nie słychać w telewizji.
Ile ty musiałeś tak naprawdę zaangażowania w to włożyć i że całe twoje życie niemalże jest.
22:15
Dane temu kolarstwu jest.
Jest bardzo dużej mierze podporządkowane kolarstwo.
Oczywiście staram się staram się znaleźć jakiś Złoty środek, żeby to też, bo myślę, że gdybym go nie miał, gdybym nie miał chociażby tej drugiej, bym nie miał rodziny.
Na przykład, która mi daje bardzo dużo to to by może się już wypalił, bo to jednak tak mówisz.
22:32
To jest 25 lat.
To jest 25 lat, z drugiej strony, jakby też nie wypaleniu się sprzyja, to, że tam jest zawsze coś nowego.
Nigdy 2 dni nie są takie same w kolarstwie każdy etap, każdy wyścig, nawet rozgrywany na tej samej trasie rok po roku.
On jest inny.
22:49
Ma inną dramaturgię, ma innych bohaterów, ma inną pogodę.
To jest co roku.
Co innego, więc to to też tak to jest coś fajnego, co bardzo lubię w tej pracy, że ona ciągle daje coś nowego i ciągle rozwija i mam nadzieję, że że, że to słychać, że ten rozwój słychać, a 2, że wiesz, no jeszcze jest coś takiego jak to myślę, że każdego człowieka w każdym zawodzie masz lepsze gorsze dni, tak.
23:14
Nie wiem coś, budzisz się tego dnia, czujesz się źle, nie masz.
Ochoty wstać, bo właściwie się starasz, do czego i i potem się gdzieś powoli musisz zbudować do tego, żeby do tego studia wejść.
To jest też jeszcze jedna rzecz, którą bardzo lubię w eurosporcie, że tam jest kupa wariatów.
23:32
To jest dom wariatów.
Słuchaj tam, każdy ma świra na punkcie swojej dyscypliny i wchodzisz i ten mówi o motorach ten mówi o skokach narciarskich.
Ten mówi o siatkówce, ten i każdy ci chce.
Wiesz, każdy się chce czymś podzielić.
Ciebie pytają o kolarstwo, ty siedziałeś i to jest po prostu taki tygiel, gdzie też wchodzisz i od razu się ładujesz.
23:50
I tej energii ci życzę, żeby ona nigdy się nie skończyła i żeby się przez cały czas miał to co najważniejsze, czyli miłość do kolarstwa, mimo, że nigdy nie byłeś zawodowym kolarzem i też się zdziwiłem, bo sylwetka postura wskazuje na coś zupełnie innego i przede wszystkim to takie szczere zamiłowanie, miłość po prostu do kolarstwa.
24:11
Nie byłem, nie byłem nigdy zawodowym kolarzem.
Moi 2 bracia się ścigali, byli juniorami, jeden zresztą pięciokrotnym mistrzem Śląska i ja ten rower przed mistrzostwami Śląska czyściłem na strychu w żorach i to były te momenty czarodziejskie, dzięki którym to kolarstwo mnie zostało do dzisiaj i to też była pasja.
24:27
Tam pamiętam, jak wszedłem na ten strych, już tam to wszystko się musiało błyszczeć, wtedy w Polsce, żeby zdobyć jakieś osprzęt, czy to kampanialo, czy czy czy czy mafaka, czy innym kierownicę.
Ci neli to były cuda przywożone z zagranicy.
I to się musiało błyszczeć.
To musiało być po każdym wyścigu.
24:43
Ten rower musiał być rozebrany.
Wszystko musiało być wyczyszczone.
Wszystko musiało być wysmarowane i to było moje zadanie i ja byłem z tego dumny.
Ja to uwielbiałem robić.
A każdy ma to swoje frycowe.
Może to było właśnie to frycowe.
Może być może być i wtedy rzeczywiście jeździłem na wyścigi.
Wtedy w tym kolarstwie się, chociaż ja nie, nie lubię słowa miłość używać w tym kontekście, bo kocham to ja swoich bliskich, to jakby miłość to jest tu.
25:04
Powiedziałem.
Ja kolarstwo.
Uwielbiam.
Nie dlatego, że nie lubię.
Kocham kolarstwo, ja uwielbiam kolację, to jest moja pasja, to jest rzeczywiście wielka część mojego życia i mam nadzieję, że to słychać i mam nadzieję, że.
Znajdę, będę potrafił wyczuć ten moment.
25:22
Kiedy ta pasja się wypali?
Jeśli tak, jeśli to nastąpi?
I.
Albo mi to ktoś powie.
Monika mi to pierwsza powie tak jak tak jak tak tak jak na początku, kiedy komentowałem, kiedy miałem swoje pierwsze godziny w studio Monika siedziała przed telewizorem i wypisywałami każdy błąd językowy na kartce po to, żebym ja się nauczył.
25:41
Wie, że to jest mobbing, nie?
I ja potem ja potem sobie takimi wołami pisałem na kartce te słowa na przykład, które powtarzam, żeby się oduczyć je powtarzać.
To była nasza umowa.
Po prostu to była praca nad warsztatem wspólna.
I wiele tej pracy jest wspólne, jest wiele pracy wspólnej nad kanałem Tour de tur jest wiele pracy wspólnej nad nad moimi komentarzami.
26:02
I to też jest coś, co mi daje siłę, bo my oboje uwielbiamy razem coś robić i to jest też coś co co nas na nawzajem napędza.
To co mnie zauroczyło bardzo jak się poznaliśmy to, że pomimo tego, że jesteście tyle lat razem siedzieliście razem w autobusie i trzymaliście się za rękę.
26:21
Rzucało bardzo po prostu.
A mam wspaniały człowiek, którego warto było poznać i żałuję, że tak późno.
Bo wiele między nami wspólnych mianowników.
26:37
No ja myślę, że wiesz teraz jak się poznaliśmy to będziemy intensyfikować te te wspólne czy to przygody, czy to projekty, cokolwiek to nie będzie, bo to nie zawsze się musi przekładać na na na produkcję wideo to może być po prostu fajnie spędzony czas i i myślę, że tak ja też ja też od początku poczułem, że jesteśmy sobie bliscy, że nadajemy na podobnych falach i myślę, że.
26:59
Wyszły z tego już fajne rzeczy, a a myślę, że jeszcze kolejne kolejne fajne mogą wyjść i i ty też masz pasję do tego co robisz.
Ja się czuję tego nigdy by się nie dało zrealizować.
Bez właśnie tej szczerej pasji nie da się moim zdaniem zrobić czegoś dobrze, nie lubiąc tego.
27:15
I dla mnie jest jeszcze jeden warunek dla mnie rzecz bardzo ważna, u też każdego człowieka, którego spotykam, którego poznaję, to jest dystans do siebie, dystans do siebie i do rzeczywistości.
Wiesz, to jest tak samo jak ja.
Mam dystans do kolarstwa, bo ja wiem, że to jest tylko sport.
To jest moja pasja, ale to jest tylko sport.
27:32
Wiesz, jak człowiek ma kłopoty ze zdrowiem, jak mam kłopoty z rodziną, jak ma z innymi rzeczami kłopoty, to to schodzi na drugi Plan.
Nie ma siły, to jest tylko sport, to są tylko nasze emocje.
To są tylko igrzyska.
Igrzyska oczywiście wspaniałe.
Uwielbiamy to dające przepiękne emocje, ale to są tylko igrzyska.
27:48
I podobnie jest z rowerem, że to jest niekiedy tylko narzędzie.
Ale tylko i aż w zależności od sytuacji w naszym życiu.
Dokładnie dokładnie, ale hierarchia ważności dobrze poukładana też jest ważna.
Dziękuję ci za każde słowo.
28:06
I ja ci bardzo dziękuję za tą rozmowę.
I no i do następnych.
A propos nadawania na falach.
To jeszcze fajnie by było wpaść na twoje fale na kanał Tour de tour, gdzie mówisz to co jest często niedopowiedziane, albo rozwijasz wiele różnych myśli, których nie mogłeś rozwinąć na wizji.
28:25
I gdzie mam także rozmowę z tobą?
W drugą stronę, gdzie to Leszek odpowiada na na moje pytania i myślę, że to też jest bardzo ciekawa rozmowa.
Ale tak tak jak powiedziałeś, to dzisiaj kończymy.</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/107.mp3" length="56357766" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Adam Od 25 lat .est jednym trzech najpopularniejszych komentatorów w naszym kraju. Ma też swój kanał TurdeTur w którym rozwija wiele nieukończonych myśli. Rozmawiamy o kulisach zawodowego kolarstwa.
Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/

Czy widziałeś kiedyś zawodnika pokroju Pogacara?
Nie, nie widziałem tylko o takim słyszałem o adimersie.
Natomiast nie widziałem, nie widziałem.
To jest absolutny Fenomen i i cieszę się bardzo, że mogę obserwować czasy, w których on jeździ, że mogę komentować jego wyścigi, bo to jest to jest frajda.
0:58
Chociaż z jednej strony to się wydaje trochę nudne.
Czasami niektórzy narzekają na to, że ta dominacja sprawia, że że wyścigi są przewidywalne, ale dla mnie to jest Fenomen.
No, który się bardzo przyjemnie ogląda.
Jakbyś się skupił i miał opowiedzieć w procentach?
Jak bardzo ufasz bogaczowi?
1:15
Pytasz o doping konkretnie?
Wiesz co?
Ufam, ufam boga czarowi.
Ja kiedyś powiedziałem już takie zdanie, że za żadnego sportowca zawodowego nie dam sobie uciąć ręki, bo ja wiem, ja Jestem w tym sporcie, jak sam powiedziałeś dosyć długo, chociaż te tą liczbą mnie troszkę teraz przeraziłeś ja wiem ile tam jest pokus, ile tam jest pieniędzy, ile tam jest różnych sytuacji, które czasami nawet zmuszają ludzi do pewnych wyborów.
1:41
Natomiast ufam bogaczarowi uważam, że od tego, żeby sprawdzać czy on bierze czy nie bierze, są są odpowiednie służby, które jak byłem na takim spotkaniu.
Polady kiedyś powiedziano nam, że w tej chwili właściwie jeżeli w basenie wody jest kropla zakazanej substancji, to oni są ją w stanie znaleźć.
1:59
Ee więc myślę sobie, że oczywiście trwa jak zawsze zabawa w policjantów i złodziei w zawodowym sporcie i to w każdym sporcie tutaj nie ma, nie ma wyjątków, ale ufam bogatorowi, bo ja chcę kolarstwo przeżywać.
Ale do tej pory masz tak, że są takie momenty, kiedy ty.
2:18
Z drugiej strony, komentując dany wyścig masz.
Taki moment zwątpienia.
Jest to nie, nie mam czasem taki moment, kiedy ludzie zaczynają pisać na przykład, komentując, że a to, a jak jak będzie jak z amstrągiem i tak dalej i tak dalej wtedy gdzieś mi się tam taka klapka otwiera, ale zaraz ją szybko zamykam, ponieważ jeżeli ja mam robić to co robię szczerze i z serca.
2:44
To musisz.
To wierzyć, to ja muszę w to wierzyć, bo ja inaczej bym to przestał robić.
Czyli we wbudowane silniki też nie wierzysz?
Nie wierzę, nie wierzę w to, że są używane w zawodowym sporcie.
Być może takie testy są gdzieś robione, być może gdzieś w amatorskich sporcie to też się zdarza tak samo jak doping się zdarza w amatorskim sporcie.
3:03
Ale w zawodowym peletonie no nie chce mi się wierzyć, nie chce mi się wierzyć, bo bo jednak to jest zbyt wysoki poziom.
Jednak no tutaj, gdyby ktoś coś takiego wykrył, no to to to to to byłby straszny skandal, to byłby.
A dla kolarza, który tego używa.
No to był były zupełny upadek, więc.
Myślę, że nie myślę, że w zawodowym sporcie tego mechanicznego dopingu nie ma.
3:22
Kiedy kolarze zatrzymują się na siku?
Podczas takich długich etapów?
Oj bardzo często kiedy tylko nie ma ludzi blisko i kiedy ucieczka odjedzie i możesz peleton się uspokoi sn fill to fill, to wtedy się zatrzymują i oczywiście gorzej jest wtedy, kiedy wyścig na przykład prowadzi w zasadzie ciągle przez miasta.
3:38
No bo wtedy jest problem, wtedy nawet zdarzają się kary za niszczenie wizerunku kolarstwa, bo kolarz się musi wysikać, robią to czasem też jadąc.
Piękne obrazki serwuje nam teraz realizator.
Ta jesień wygląda naprawdę imponująco, nie zawsze się zatrzymują.
3:55
No radzą sobie z tym i rzeczywiście w różnych momentach etapu i wyścigu oczywiście no nie na początku, kiedy jest gonitwa, bo bo trzeba stworzyć ucieczkę, nie każdego puścić i tak dalej, no i nie w końcówce, więc, ale gdzieś w tej środkowej części.
Jak to jest, że tak rzadko widać to w telewizji?
4:13
Wiesz co, ja mam wrażenie, że coraz c]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/Bez-nazwy-1-3.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/Bez-nazwy-1-3.jpg</url>
		<title>Adam Probosz: Za nikogo sobie nie dam ręki uciąć (107)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>28:57</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/Bez-nazwy-1-3.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>99 500 km na rowerze od samego początku do dziś (106)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/95-500-km-na-rowerze-od-samego-poczatku-do-dzis-106-334121/</link>
	<pubDate>Wed, 15 Oct 2025 15:55:01 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=334121</guid>
	<description><![CDATA[<p>To historia niezwykle trudnej miłości do kolarstwa. Skrytych pragnień, marzeń. Co kilkaset kilometrów z rezygnacją przerywana i pisana od nowa. Pełna niepowodzeń, bólu, odrzucenia. Jest identyczna jak Twoja. Dziś Różni nas jedynie etap. Niektórzy są u początku tej trasy. Inni w połowie. Ktoś spotyka mnie będąc ze mną koło w koło lub to ja jestem za Tobą. To nieistotne. Najważniejsze, że jesteś na niej. Jesteśmy.&nbsp;</p>

<p>Moja trasa rozpoczęła się w 2016 roku, 99 000 km temu. To pięć beznamiętnych cyfr. Liczby nie mają emocji, choć zawsze kusi, by przez ich pryzmat szafować oceny. Dla mnie były one wówczas kluczowe. Kluczową liczbą było 109. Tyle kilogramów. Z nimi miałem okazję już biegać testując pierwszy swój zegarek sportowy.&nbsp;</p>
<p>Wtedy każdy rodzaj aktywności był dla mnie błogosławieństwem. Po 4 latach walki z codziennymi napadami paniki okazało się, że bieganie z nadwagą jest na tyle męczące, że ich nasilenie się zmniejszyło. Częstotliwość także uległa ograniczeniu.&nbsp;</p>
<p>Jedynie dokuczał mi ból i frustracja, bowiem utrzymanie 6 minut na kilometr było trudne. Do tego kolana. Plecy. Dwie śruby w stawie skokowym ograniczające ruchomość proszące się o chirurgiczne&nbsp; usunięcie. Nawet to relacjonowałem na swoim zupełnie innym kanale, na ktorym działałem od 2008 roku&nbsp;</p>
<p>Pozbycie się srubek pomogło. Pozwoliło biegać pewniej. Jednak nie szybciej. Lubiłem bo, jednak więcej jak 10 km było poza moim zasięgiem. Serce chce, stawy nie. Operowana noga tym bardziej. Z resztą do dziś muszę respektować ograniczenia biegowe wynikające z tej kontuzji. Nie powinienem biegać jednorazowo więcej niż 15 km.&nbsp;</p>
<p>To oznacza, że do końca życia nie zrobię maratonu, nie będę mógł biegać po plaży, ani nie wystartuje w runmagedonie. To syndrom zerojedynkowy. Albo mogę wszystko albo to bez sensu.&nbsp;</p>
<p>Był piękny lipcowy wieczór po upalnym dniu. W powietrzu. Wjechałem po całym dniu do garażu w którym wśród opon zimowych stał przyprószony kurzem rower. Stał tu kilka lat. Otrzymałem go w prezencie w zamian za pomoc w nakręceniu wideo promocyjnego.&nbsp;</p>
<p>Wyciągnąłem z bagażnika kompresor. Napompowałem opony i po prostu wsiadłem. Przejechałem 700 metrów i udało mi się utrzymać na tym dystansie 20 km/h. Poczułem się jakbym miał 12 lat. Tyle, że przez te 18 lat nieco się zmieniło. Stałem się sfrustrowanym, zmęczonym życiem paczkiem czerpiącym radość jedynie z jedzenia oraz każdego poranka gdy nie mam objawów nerwicy somatycznej.&nbsp;</p>
<p>Dotarłem do najbliższej stacji na której pochłonąłem litr wody.&nbsp;</p>
<p>Następnego dnia zrobiłem to samo. Jednak denerwował mnie fakt ograniczeń moich opon. Co to znaczy 3 atmosfery. Zamówiłem nowe. Dostosowane do wyższego ciśnienia i łyse. One pomogły. Było lżej. Dojechałem na nich z Konstancina do wsi Gassy.&nbsp;</p>
<p>To był kolejny z tych ciepłych i pogodnych wieczorów z przenikliwymi promieniami złotej godziny. &nbsp;</p>
<p>Minął tydzień i zadzwoniłem do przyjaciela Karola prowadzącego sklep rowerowy w Bydgoszczy.&nbsp;</p>
<p>Tak stałem się właścicielem roweru za 4000 zł. Aluminium. Tiagra 2&#215;8. Ale za to opony które mogę napompować do 8 atmosfer. To była moja ówczesna fetysz. Ciśnienie i prędkość. Prędkość, która wzrosła. W jeden dzień. Trasa Piaseczno &#8211; Obory ze średnią 30 km/h. Byłem potwornie zmęczony. Moje czarne spodenki biegowe stały się białe. Kryształy soli były na czubku nosa, włosach.&nbsp;</p>
<p>Trasa okupiona była dwudniową rekonwalescencja tyłka, ud, pleców, nadgarstków, szyi.&nbsp;</p>
<p>Ale w głowie czułem niesamowitą ekscytację, która na wiele godzin zajęła moje myśli i przekierowała je z hipochondrii na rower. Na problemy, które mnie nawiedziły. Największym z nich było siodełko.&nbsp;</p>
<p>Kupiłem spodenki kolarskie z wkładką bez szelek, bo uważałem, że szelki to abstrakcja w połączeniu z moją figurą.&nbsp;</p>
<p>To nie pomogło. Każdego dnia jeździłem i nasłuchiwałem bólu. Czasem tak silnego, że chciałem wyć. Pojawił się także stan zapalny skóry.&nbsp;</p>
<p>To był etap zapisany wersalikami TO BEZ SENSU</p>
<p>Wziąłem oddech.&nbsp;</p>
<p>Kupiłem siodełko. Poszedłem do jednego z dwóch ówczesnych warszawskich fitterow. To nie pomogło.&nbsp;</p>
<p>Jednak każdego jednego dnia jeździłem. Próbowałem sobie udowodnić, że dam radę. Nie poddam się, bo udowodniłbym sobie słabość. Nie jestem dzielny ani uparty, bo jestem bohaterem. Robię to z niskiego poczucia własnej wartości. Musiałbym samemu sobie powiedzieć, że zakup szosy to był zły pomysł.&nbsp;</p>
<p>Założyłem nowy kanał na YouTube, o rowerach. To był wrzesień 2016. Zaraz będzie 10 lat.</p>
<p>Mijały miesiace, zmieniałem siodełka, byłem w trzech województwach różnych speców od pozycji. Nic to nie dawało. Mimo to jeździłem, choć więcej jak 20 km to było wyzwanie. Polubiłem nawet to cierpienie. Ten stan kompletnego wykończenia za każdym razem gdy chorobliwie próbowałem udowodnić sobie, że ból przejdzie a ja osiągnę 30 km/h średniej.&nbsp;</p>
<p>Tak chylił się ku końcowi pierwszy sezon. Zbiegiem okoliczności trafiłem na nową grupę na fb &#8211; ZWIFT Polska. Zauważyłem tam dziwne urządzenia do treningu w domu.&nbsp;</p>
<p>Wziąłem swoją przepoconą kartę kredytową i poszedłem do Decathlonu. Kupiłem trenażer. Zainstalowałem swifta. Uznałem, że jest beznadziejny i drogi. Przesiadłem się na aplikacje do jeżdżenia po trasach wideo. Po Nicei i Belgii. W belgi trafiłem na jedyny obecny tam podjazd 10%. Skonałem. Trenażer się zablokował i nie byłem w stanie pedałować.&nbsp;</p>
<p>Okazało się, że trzeba wymienić oponę. Okazało się, że z garażu w którym leżał mój pierwszy rower jest też zapyziały wiatrak. Przynooslem go.&nbsp;</p>
<p>Zorientowałem się, że w profilu aplikacji po uwagę brana jest także waga. Nie była uzupełniona. Zastąpiłem domyślne 75 kg na 103.&nbsp;</p>
<p>Znów postanowiłem pojechać na te górę 10%. Znów trenażer się zepsuł.&nbsp;</p>
<p>Musiałem rozejrzeć wiele for by się dowiedzieć jak rozwiązać ten problem. Okazało się, że na trenażerze należy zmieniać biegi.&nbsp;</p>
<p>Następnego dnia zacząłem używać przerzutek. Mimo to nie udało się dojechać na szczyt ten trasy.&nbsp;</p>
<p>Po kolejnym tygodniu dojrzałem na opakowaniu, że mój trenażer sulymuluje maksimum 6 procent.&nbsp;</p>
<p>Tak wróciłem na ZWIFT.&nbsp;</p>
<p>Na wiosnę znów zadzwoniłem do przyjaciela że sklepu rowerowego w Bydgoszczy. Kupiłem nowy rower. Lżejszy. Karbonowy. By był bardziej karbonowy. To nie pomogło. Ból, walka o każdy kilometr. Znalazłem jednak siodełko z dziurą w środku, które troszkę odciążyło kroczę. Musieliśmy jednak podnieść i odwrócić mostek.&nbsp;</p>
<p>Drugi mój sezon na rowerze to także pierwsze ustawki. Pierwsze zdjęcia. O tutaj jestem w majtkach, które założyłem pod spodenki. A tutaj kryształy.</p>
<p>Ja tutaj, w 2018 roku nic nie rozumiałem. Nie widziałem dysonansu pomiędzy moim rowerem a wagą. Wiem, to nie jest dramatu. Tutaj nie widać otyłości, bo nie mam klasycznego brzucha. Zawsze byłem równomiernie ulany. Jedni mają chude nogi i ręce i większość rezerw zlokalizowanych wokół pasa. Inni jak ja mają tłuszcz wszędzie. To gubi. Wyglądasz z daleka niby normalnie, a w rzeczywistości&nbsp; wieziesz na każdym kilometrze 10 butelek wody 1.5 litrowej.&nbsp;</p>
<p>Najbardziej symboliczne jest to zdjęcie z lipca 2017. Aż trafiło do mojej książki. Zrobił mi je Michał. Za co dziękuję. Pozwoliło mi ono spojrzeć z innej perspektywy. Z perspektywy, która oddaje dysonans pomiędzy mną a rowerem, którego nie widać.&nbsp;</p>
<p>Od tego spotkania i wspólnej jazdy do Nowego Dworu Mazowieckiego.&nbsp;</p>
<p>To był moment kumulacji. Mijało pół roku od momentu założenia tego kanału. Zaczęło się pojawiać coraz więcej głosów na temat mojego wyglądu. Jednak ignorowałem to. Mówiłem sobie, że w mojej poprzedniej branży złych słów jest zdecydowanie więcej.&nbsp;</p>
<p>Jednak podczas jednego z gorszych dni ta gruba skóra stała się cieńsza. Opanował mnie wstyd. Pierwszy raz poczułem go tak dobitnie. To była kumulacja złych emocji. Obraziłem się na YouTube i postanowiłem z dnia na dzień.&nbsp;</p>
<p>Musiałem zrobić bolesny rachunek sumienia. Czemu piję po każdym rowerze piwo. Czemu codziennie wieczorem jem słodycze? Dlaczego przeliczam kilometry na kostki czekolady i paczki chipsów.&nbsp;</p>
<p>8 lipca 2017 wziąłem się w garść. Oto zdjęcie pierwszego talerza.&nbsp;</p>
<p>Jadłem tylko warzywa, kasze, kefir i jabłka. Do tego wyłącznie woda. Każdego dnia szedłem normalnie na rower. Robiłem 30 kilometrów na czas przez 3 dni w tygodniu. W weekend długi tlen. Szaleństwo, oddające mój charakter. Wszystko albo nic.</p>
<p>Przez pierwszy tydzień wyłem na myśl o tym, że po pracy i po treningu nie zjem nic słodkiego. Nie kupię piwa. W tym okresie robiłem najszybsze zakupy w swoim życiu. Wiedziałem, że nie mogę przejść przez alejkę że słodyczami. Wchodzę. Na start pakuję jabłka. Na na warzywach rukolę. Obok zamrażarki i z nich biorę wszystko. Wszystkie możliwe mrożone zupy, marchewkę z groszkiem. Buraki, szpinak, fasolkę. Obok kasza gryczana w woreczkach. Vis a vis są pestki. Słonecznik i Pini i dynia. Dochodzę do lodówek, ale tak, żeby nie patrzeć na sery i serki. Porywam 6 litrów kefiru i od razu do kasy.&nbsp;</p>
<p>Tak wyglądał mój posiłek każdego dnia. Nie złamałem się ani razu. Głownie dzięki temu, że miałem dobrze dobrane antydepresanty, było wyjątkowo ciepłe lato i udało mi się przełamać najtrudniejsze 21 dni. Po tych tygodniach wpadłem w nowy rytm. Udało mi się zerwać z uzależnieniem od cukru i soli. Dopiero też w tym momencie zobaczyłem, że waga drgnęła. Zjechałem o 4 kilogramy.</p>
<p>Po miesiącu z jeszcze większą satysfakcją w restauracji prosiłem tylko o dwie sałatki bez sosów oraz dwie zupy.&nbsp;</p>
<p>Nie wiem ile miałem deficytu energetycznego, bo jeszcze nie było aplikacji na telefon, które tak dokładnie by to oceniały. Jednak z perspektywy oceniam, że nie dojadałem około 1000 kcal każdego dnia. To zdjęcie spodni po 2 miesiącach.</p>
<p>Dalej jeździłem. Niesamowicie się wkręciłem. Zrobiłem kolejne korekty ustawienia mojego roweru. Tego dnia okazało się, że straciłem już 6 kilo. Moje ciało proporcjonalnie traciło na obwodach. Okazało się, że mogę mieć już nieco niżej kierownicę.&nbsp;</p>
<p>We wrześniu już zacząłem powoli wymieniać swoją garderobę, bo okazało się, że choć ja tego nie widzę, to zaczynam wyglądać jak przyodziany w strój po starszym bracie. Nawet odzież motocyklowa poszła na wymianę.&nbsp;</p>
<p>11 września 2027 moja twarz zaczęła przypominać tę obecną.&nbsp;</p>
<p>Niesamowicie schudłem na policzkach.&nbsp;</p>
<p>W międzyczasie były też wyjazdy służbowe. Gdy byłem odcięty od roweru brałem buty i czepek.&nbsp;</p>
<p>To Barcelona i kolega, który śmieje się z mojej kolacji. Musiałem tak robić. Zapychać się warzywami i owocami.&nbsp; </p>
<p>To jest 30 września. Nowy trenażer, nowe FTP, wciąż na diecie. Wciąż unikając chodzenia po sklepie.&nbsp;</p>
<p>3 grudnia już warzyłem 81,7 kilogramy. Jeszcze 2 do celu. Nowa koszula, pierwszy McDonalds &#8211; wraz z warzywami bez kury z podwójnymi warzywami.&nbsp;</p>
<p>Pierwsze badanie u byłego trenera z siłowni, który po pół roku mnie nie poznał.&nbsp;</p>
<p>Po tym czasie badania krwi. Zniknął nadmiar cholesterolu. Leukocyty spadły, rozjechały się czerwone krwinki, bo całkowicie przez przypadek przez pół roku byłem wege. Zgodnie z zaleceniami lekarza, raz w mięsiącu mięso. Wątróbka.</p>
<p>Smażonego nie miałem w ustach od czerwca.</p>
<p>Od czerwca trzymam się także wewnętrznej rozpiski treningowej. Gdy zimno, leje i wieje odpalam Zwifta.</p>
<p>Pierwszy kieliszek alkoholu wypiłem 2 stycznia. Ta szklanka mnie zmiotła z planszy tak bardzo, że uznałem, że chyba lepiej mi bez tego.</p>
<p>Tak tkwiłem w fanklubie kefiru.&nbsp;</p>
<p>To jest mój test FTP z 8 stycznia 2018 przy 80 kg.&nbsp;</p>
<p>Mogłem wrócić do delikatnego zwiększenia limitu kalorycznego, choć okazało się, że teraz spoczynkowo potrzebuję ich dziennie 2200 zamiast wcześniejszych 3000. To znaczy, że mogę więcej jeść i nie tyć, jednak tylko trochę więcej, a nie tyle co wcześniej.&nbsp;</p>
<p>12 lutego 2018 wyjechałem na tydzień by obiecać sobie, że nawet w delegacji umiem się trzymać.&nbsp;</p>
<p>24 lutego były moje pierwsze wirutialne zawody na Zwift. Nigdy się tak nie spociłem.</p>
<p>Na tym smutnym zdjęciu, po nieudanym spotkaniu służbowym mam 79 kilo.&nbsp;</p>
<p>10 marca wyszedłem pierwszy raz na zewnątrz po zimowej przerwie. Nie wierzyłem w to jak jestem szybki pod górkę i na segmentach. Pojechałem główną drogą z Konstancina do Kalwarii i z powrotem bez zatrzymywania się. Zrobiłem personal rekord tej trasy.</p>
<p>Nie byłem w stanie długo uwierzyć w to jak ogromną różnicę daje te 25 kilo. Okazało się, że nie boli mnie tyłek, ani ręce. Jedynie co mi dokucza bez powłoki tłuszczowej to zimno. Jakbym nie miał jeszcze jednej warstwy odzieży. Bardzo wzrósł mi też vo2 max liczony przez Garmina. Czy to dokładne czy nie, było widać przełom.&nbsp;</p>
<p>Umówiłem się na ostatni już w moim życiu Fitting. Usunęliśmy wszystkie podkładki pod mostkiem by być&nbsp; mniej zakompleksionym.&nbsp;</p>
<p>Pierwszy raz ogoliłem nogi 2 kwietnia 2018.&nbsp;</p>
<p>To był etap na którym oderwałem się na moment od ziemii. Zacząłem trochę w siebie wierzyć.</p>
<p>Zachłysnąłem się samym sobą oraz słowami, które wówczas czytałem pod swoimi filmami. Było nieco niedowierzania, bo wizualnie naprawdę byłem ciężki do rozpoznania. Sporo też w sieci jak i w realu słyszałem pytań czy nie jestem chory. Czy wszystko że mną jest w porządku.</p>
<p>Każdy YouTuber ma swoim życiu taki okres gdy odlatuje. Ja w tym momencie byłem odleciany. Uważałem, że wiem już wszystko oraz mam wyłączność na wiedzę. Być może uważałem się za lepszego.</p>
<p>Do czasu.&nbsp;</p>
<p>Do tych zawodów. Dojechałem sam, w dodatku zdyskwalifikowany.&nbsp;</p>
<p>Niesamowicie wpłynęło to wówczas na moją pewność siebie. To był taki plask z liścia w twarz. Potrzebne by zejść znów na ziemię. Nabrania pokory. Do siebie, do ludzi. Wytłumaczenia sobie samemu, że liczby i waga to nie wszystko. To czego doświadczasz jest potrzebne. To kara za brak pokory.&nbsp;</p>
<p>To był rok w którym zmieniłem narrację na swoim kanale z lepszego na równego.&nbsp;</p>
<p>27 maja pierwszy raz ktoś powiedział, że mnie kojarzy. To ten Pan.&nbsp;</p>
<p>Ten okres był niesamowity w moim życiu. Zauważyłem, że czuję się nie tyko fizycznie mocniejszy, ale także psychicznie. Zwróciłem uwagę na to, że nawet gdy jest lepiej to nie mam prawa nawet wewnątrz samego siebie, po cichu wywyższać się względem kogokolwiek. Nie chcę zostać kiedyś bufonem, Panem z YouTube, którego jedynym sukcesem jest to, że oddycha i schudł. Nie bądź nauczycielem. Bądź przyjacielem. Bądź sobą, Człowiekiem. Bez maski.&nbsp;</p>
<p>Na tym etapie już regularnie zacząłem brać udział w zawodach. Zapisywałem się na nie, by mieć stałe bodźce i małe cele. By wreszcie dojechać z peletonem, albo dobiec.</p>
<p>Na bieganiu też poczułem ogromna różnicę. Inne tempo, inne tętno. Inne czasy. 5 km już nie męczy, a mogę zrobić nawet 10.&nbsp;</p>
<p>Zacząłem jeździć w góry. Zaliczyłem pierwsze 100 km po świętokrzyskim.&nbsp;</p>
<p>Dostałem pierwsze zaproszenie na event branżowy jako Pan z YouTube. Jednak nikt nie chciał że mną działać w sposób komercyjny.&nbsp;</p>
<p>Dobiłem też do momentu w którym mogłem bez przeszkód robić rocznie od 10 do 15 000 kilometrów rocznie, choć nadal dla niektórych to niedużo. Dla mnie wówczas był to absolutny kosmos. Tak jest do dziś, gdy porównuję siebie do wersji Leszka z początku.&nbsp;</p>
<p>To jest moja druga w życiu sesja zdjęciowa.&nbsp;</p>
<p>A to pierwszy spot, który wyprodukowałem do swojego portfolio, choć nikt go nie zlecał i nikt nie płacił.&nbsp;</p>
<p>W listopadzie 2018 znów odezwała się lewa noga. Kontuzja biedowa na skutek przeciążenia, przypominająca mi o moich ograniczeniach. Zakaz biegania na 4 miesiące.</p>
<p>Ale ten czas poświęciłem dzięki temu na rozwój formy na trenażerze. Nadal trzymałem nowy model żywieniowy oraz 79 kilo wagi walcząc teraz o lepszą wydolność. Robiłem to jeżdżąc po wirtualnych górach na Zwift. Mieszkając wówczas w Warszawie, jedyną okazją do wspinaczki był trenażer.</p>
<p>Pojawił się także pierwszy trener, który rozpisał każdy trening dzień po dniu, sprawiając, że te 7 lat temu byłem w stanie podjechać Alpe Du Zwift w 50 minut. Pobić ten czas udało mi się dopiero w 2023 roku.</p>
<p>Tak, bo spektakularnym przyroście formy po redukcji masy i po pierwszych dwóch latach rozwoju przychodzi załamanie. Masz 85% formy, a poprawa o te kolejne 15 procent staje się wykładniczo trudne. Każdy jeden wat czy kilometr na godzinę jest trudniejszy do osiągnięcia.</p>
<p>Byłem tym rozczarowany. Ogółem przełom 18 i 19 roku był trudny.&nbsp;</p>
<p>Musiałem przyjmować wyższe dawki SSRI, po wcześniejszym zmniejszeniu. Połączyło się to z momentem zwątpienia w dietę. Zaczęły znów pojawiać się słodycze. Najpierw raz w tygodniu, potem trzy.&nbsp;</p>
<p>Oczywiście wciąż trenowałem, jednak przeddzień pierwszego w moim życiu duathlonu zorientowałem się, że przekroczyłem moje wcześniej wywalczone 80 kg. Dwa ilo. Smutek i słodycze. Czy to przypadkiem nie koreluje że sobą?&nbsp;</p>
<p>Start nowego sezonu był dla mnie momentem walki o powrót do rytmu z którym na moment zerwałem. Podwójna walka, bo z depresją, która siedzi Ci na karku i dociążą, mocno trzymając Cię na poziomie gruntu, próbując wbić w ziemię. Weryfikując Twoje przeświadczenie, że można żyć na linii wiecznie wznoszącej.&nbsp;</p>
<p>Rumia płacz</p>
<p>Przełomowym dla mnie momentem na YouTube był 5 lipca 2019.&nbsp;</p>
<p>Po tym filmie zrozumiałem, że nie liczy się ilość filmów, tylko jakość. Od tego momentu publikuję raz w tygodniu, ale materiały lepsze. Lepiej zmontowane. Takie, którym poświęcam 10 roboczogodzin a nie dwie. Naprawdę, wcześniej poświęcałem temu dwie. Prowadząc jednocześnie trzy kanały.&nbsp;</p>
<p>Doszedłem do wniosku, że mogę na raz zając się tylko jednym. Tym.</p>
<p>Z tego też powodu przestałem zajmować się motocyklami, przekazując <a href="http://xn--jednolad-qvb.pl">Jednoślad.pl</a> w ręce Kogoś kto zrobi to lepiej ode mnie.&nbsp;</p>
<p>To z ogromną korzyścią nie tylko dla moich Widzów, ale także dla siebie. Bo mogłem więcej jeździć. Więcej kręcić.&nbsp;</p>
<p>Jednak większa liczba kilometrów nie sprawiła, że stałem się szybszy. Nie. Zatrzymałem się na tym samym poziomie. Na długie miesiące. Nie rozumiałem jeszcze, że jazda na rowerze to jak montaż wideo. Więcej nie równa się lepiej. Mniej równa się lepiej. Jeśli chcę się dalej rozwijać to musze zadbać o jakość jazdy. Dlatego też nie raz mówię na głos, że jeśli Twoim priorytetem jest rozwój kondycji to nie zawsze możesz jeździć dużo a lekko.&nbsp;</p>
<p>Jednak na tym etapie potrzebowałem więcej odpoczynku, tym bardziej, że zacząłem startować w triathlonie i pokazywać to w formie wideo.&nbsp;</p>
<p>To był najtrudniejszy start w życiu, który cudem ukończyłem gdy na Bałtyku sztorm.&nbsp;</p>
<p>Tutaj poczułem jak ciężko jest łączyć tyle dyscyplin i, że każda z nich jest poświęceniem tej drugiej.&nbsp;</p>
<p>Jednak te zawody poraz kolejny nauczyły mnie pokory do życia, zdrowia, natury, innych ludzi oraz nabrać dystansu do liczb, swoich możliwości. Dowiedziałem się, że najgorsze są autooczekiwania. Planowanie.&nbsp;</p>
<p>Bóg się śmieje słysząc o Twoich planach? Tak to było?</p>
<p>Nie sądziłem, że jedne zawody mogą tak odwrócić sposób patrzenia na świat. Jednak gdy jesteś naprawde blisko tragedii, wówczas wdrukowujesz sobie w głowie nowy sposób patrzenia na życie oraz ludzi, którzy są obok.</p>
<p>Relacja z tych zawodów to był film, który pierwszy raz pozwolił mi spojrzeć inaczej na to co robię. Pokazać tyle emocji. Udowodnić sobie, że to one są dużo ważniejsze niż to co tak naprawdę widać na pierwszy rzut ka.</p>
<p>Mówię o filmach, ale tak naprawdę to są znaczniki etapów w moim życiu. &nbsp;</p>
<p>To był także moment peaku mojej przeciętnej formy. Wówczas też brałem udział w największej liczbie imprez.&nbsp;</p>
<p>Udało mi się podratować takze wieloletnie zaburzenia snu. Trzymanie się przez ostatnie 2 lata stałego rytmu treningowego pomogło mi unormować zegar biologiczny, który wcześniej był strasznie rozregulowany.&nbsp;</p>
<p>To pomogło tym bardziej pomogło ograniczyć epizody nerwicy, depresji, lęku uogólnionego. Też w dużej mierze wpłynęło na formę.&nbsp;</p>
<p>Wówczas to było stałe 3.5 w/kg FTP. Dla osób stojących z boku to było mało. Dla innych dużo. Dla mnie zawsze średnio, ale musiałem się Tym zadowolić, bo cały czas z tyłu głowy miałem to co działo sie przed 2016 rokiem.&nbsp;</p>
<p>Mimo to się nie zniechęcałem. Trzymałem się tych 6 dni treningowych. Jednej zakładki triathlonowej. 10 biegu, 220 na rowerze. Kilometr w wodzie. Bilans energetyczny na zero. Waga na zero. Vo2max 54.&nbsp;</p>
<p>29 października 2019 zrobiłem kolejną serie badań. Był niższy kortyzol, nieco niedoboru ferrytyny przez dietę roślinną. Jednak nieporównywalnie lepsze samopoczucie fizyczne że strony ukłądu pokarmowego. Nigdy nie czułem się tak lekko. Zapomniałem o wszelkich zaburzeniach mojego brzucha.&nbsp;</p>
<p>Stale chodziłem też do pychiatry, który niedowierzał. Pozwolił mi na zredukowanie do zera trazodonu. Zostawiając mi jedynie niewielką dawkę inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny .</p>
<p>Po prostu ta higiena życia, odżywiania, snu, światła słonecznego, ruchu pozwoliła mojemu mózgowi funkcjonować w zupełnie innych warunkach. Serotoniny mogło być mniej.&nbsp;</p>
<p>Jednak do czasu. Do momentu, gdy zaczęła się sypać moja firma. Problemy finansowe zżerały mnie od środka. Wróciła nerwica, depresja. Jedynie wieczorny wysyłek fizyczny pozwalał mi po kilkunastu godzinach dziennego napięcia zrywać łańcuch z mojej głowy. To codzienne męczenie się na trenażerze pozwalało odlatywać gdzieś obok. Ja&nbsp; logując się do Watopii, wylogowywałem się z problemów. Mimo to, mój lekarz zalecił mi stosowanie okresowo wyższej dawki leków. Jednak o dziwo nie doszło do wznowy bezsenności.&nbsp;</p>
<p>Te leki dodają także nieco motywacji do działania na codzień, maskując epizody depresji, która odbiera siły do działania. W pewnej mierze na pewno dzięki terapii miałem więcej sił nie tylko do tego, aby tkwić w rytmie szosowym, ale też miłość do szosy przekuć na ucieczkę z branży do Prawie.PRO uruchamiając swój sklep i swoją odzież.&nbsp;</p>
<p>Chwilkę potem pojawiła się ogólnoświatowa choroba wirusowa na literę C.&nbsp;</p>
<p>Był zakaz jazdy na zewnątrz. Mnóstwo osób odpuszczało treningi na rzecz izolacji. Ja nie zrobiłem tego, bo wiedziałem jak ciężkie bedzie to miało konsekwencje dla mojej głowy. Wykorzystywałem każdy słoneczny dzień, narażając się na krytykę. Wówczas obowiązywał zakaz wstępu do lasów czy jazdy na rowerze gdzie indziej niż do pracy. Na wypadek mandatu woziłem dowód osobisty i maseczkę. Ale to była równia pochyła. Poziom stresu był tak silny, że wysysał że mnie wszystkie waty. W przeciągu kilku tygodni miałem wrażenie, że cofam się o miesiące. Poznałem co to znaczy. Jak wariują wszystkie wskazania. Co to znaczy wówczas zacisnąć zęby i mimo to próbować jechać dalej i się nie zatrzymywać.</p>
<p>2020 rok był przełomowy także dla osób, które mierzyły się z podobnymi problemami jak ja. Wielu wspaniałych ludzi doświadczyło w tym czasie mnóstwo złych emocji. Wówczas samemu sobie przysiągłem, że rezygnując z pracy w mojej poprzedniej firmie i otwierając nową będę&nbsp; starać się na YouTube być jednym z nas. Być dla Widzów a nie odwrotnie. Pokazywać tę moją drogę, te zbiegi okoliczności i sposoby. Zakreślać na mapie wszystkie ślepe uliczki w które wjechałem.&nbsp;</p>
<p>Odkryłem jak mnóstwo dobrych ludzi mnie otacza i jak podobni jesteśmy do siebie.</p>
<p>To dało mi jeszcze więcej energii do działania. Do cieszenia się każdym dniem na rowerze i na montażu.&nbsp;</p>
<p>Stało sie też coś takiego dziwnego… przestałem sie zamykać. Przestałem się wstydzić swojej przeszłosci, choroby, nadwagi. Tego, że kiedyś uważałem się na lepszego od innych. Za pana z radia.&nbsp;</p>
<p>5 lat temu też pierwszy raz doświadczyłem spotkań na żywo. Pierwszy raz ktoś w twarz opowiedział mi swoją anaogiczną historię i powiedział, że śledzi nie od początku. Kamil, nigdy tego nie zapomnę.&nbsp;</p>
<p>Tak samo jak pierwszych wspólnych ustawek bez stresu i napinki. Niejako manifestując, że każdy z nas jest ważny bez względu na wagę i wygląd a nawet liczbę subskrybentów. Wtedy też przestałem o to prosić.</p>
<p>Okazało sie nagle, że nie jest ważna forma, tylko to jaki jesteś. Że można być akceptowanym takim jakim byłeś wczoraj, dziś i jutro będziesz.&nbsp;</p>
<p>Że kolarstwo to jedynie pretekst do zmian. Bo to może być każda inna, dowolna sportowa odskocznia.&nbsp;</p>
<p>W 2022 roku nastąpił jedyny w moim życiu etap podczas którego w pracy siedziałem 4 godziny dziennie. Wychodziłem o 13 lub 14, szedłem na warszawski Pl. Vogla i tam pisałem książkę.&nbsp;</p>
<p>To, że ona zaczęła się pisać, było wynikiem przypadku. Po pandemii było ogromne zainteresowanie tematyką sportową. Społeczeństwo nadal było pokaleczone, mnóstwo osób postanowiło zmienić priorytety w swoim życiu.&nbsp;</p>
<p>Dwie godziny dziennie spędzałem na pisaniu w cieniu, potem zawsze wsiadałem na rower i jechałem do Góry Kalwarii. Kondycyjnie od siebie wówczas niczego nie oczekiwałem. Na tym etapie jesteś w stanie bez napinki, dla siebie sporadycznie brać udział w zawodach. Pojechać pętle w okół tatr na skutek zimowych treningów na trenażerze. To był mój cel i udało się spełnić wszystkie te marzenia. Postawić grubą kreskę i zamknąć ten etap książką pisaną dla Wydawnictwa Znak z Krakowa.&nbsp;</p>
<p>Zaakceptowałem samego siebie jakim jestem, ale zajęło to 5 lat. Z czego pierwszy był najważniejszy. A pozostałe 4 to jedynie retrospekcyjna kontrola samego siebie poprzez niezmienną konsekwencję pomimo zawirowań.&nbsp;</p>
<p>Z okazji 60 000 km kupiłem nowy rower i wróciłem na 3 dni tam, gdzie pierwszy raz zobaczyłem na żywo góry. Do Kielc. Każdego jednego poranka konsumując wszystkie wyrzeczenia podczas pierwszych tysięcy, które było bolesną inwestycją. &nbsp;</p>
<p>Wraz z wydaniem przez Wydawnictwo mojej książki strzeliło 70 000 km jednak bez spektakulatnych sukcesów. Musiałem sobie przetłumaczyć, że constans, stałość to też sukces. Bo wiele momentów zmęczenia kusiło, by na jakiś czas odpuścić. Przestać kręcić kolejne kilometry. Po co znów walczyć na zawodach czy górach. Zwiftowych i realnych, skoro nie widać poprawy. To był ten moj osobisty sufit, którego przez wiele lat nie mogłem przekroczyć. Niby nie chciałem, ale może nie umiałem? Niekiedy było mi z tego powodu trochę smutno, widząc lepszych, szybszych, lepiej zbudowanych. Kolejny rok męczę te alpy i dalej nie mogę złamać 50 minut? Mt. Ventoux na Zwift w 81 minut? Co to jest?</p>
<p>Włączają mi się do dziś takie fazy. Głeboko skryte kompleksy wychodzą na wierz. I są tym silniejsze, im masz więcej stresu i zmęczenia w głosie.&nbsp;</p>
<p>Zbiegło się to w tym okresie wraz że spadniem mojej aktywności w Social Mediach. Stale, co tydzień publikowałem wciąż poradniki na YT, jednak z weną było ciężko.&nbsp;</p>
<p>By temu przeciwdziałać, w okresie zimowym zacząłem latać do Hiszpanii. Naładować się słońcem. Odkryłem kompletnie nowe tereny. Dowiedziałem się, że także w styczniu 2023 można się spalić. Zarówno na skórze, jak i kondycyjnie. Przez to udało mi się odrobinę wyrwać że stagnacji formy. Jednak to było mimowolne. Ponieważ priorytetem wciaż było i jest zdrowie psychiczne. Ale zauważ &#8211; poraz kolejny okazuje się, że to jest bardzo sztywna korelacja.&nbsp;</p>
<p>Dokładnie tak samo jest z wagą. Momentami ważyłem 77 kg, by potem wejść na 80. Wystarczy tylko kilka gorszych tygodni, by znów przekonać się, że stan umysłu odpowiada także za stan lodówki.&nbsp;</p>
<p>Z kolei słońce, większy poziom aktywności paradoksalnie redukuje apetyt.&nbsp;</p>
<p>Jesteś w stanie znowu odmawiać sobie słodyczy. Aktualnie też jestem po roku bez absolutnie ani jednego piwa. Zszedłem z 16 procent tłuszczu na 13. Okazało się, że zaczynam poprawiać wszystkie wcześniejsze personal recordy. Przehyba, Obidza, Rates. A to niby tylko 3% tłuszczu. I znów ten wyrzut serotoniny, bo wyszedłem z błotka i kolejnego rocznego epizodu depresji przebijając 99 000 km. Oczywiście dziś także bywają gorsze momenty, bo perfekcjonizmem jest oczekiwanie wyłącznie dobrych momentów.&nbsp;</p>
<p>Wyłącznie wzrostu formy. To nie będzie tak, że zawsze będę lepszy na przestrzeni sezonu, roku, czy dziewięciu.&nbsp;</p>
<p>Każdy kilometr jest po coś. Jeden z nich będzie szybszy. Drugi zaliczysz podczas drogi powrotnej że ślepej uliczki. Kolejny by zrozumieć czym jest pokora i jak wyglada zachłyśniecie się swoją zajebistością. Pośrodku tej kariery otrzymujesz z otwartej ręki w twarz czy wbić się w ziemię i zrozumieć, że najważniejsze jest to czego nie widać. By z bliska przekonać się, że te cyfry bez narracji nic nie znaczą. Nie mówią ile każda z nich kosztowała Ciebie wysiłku, łez czy przekleństw. Ile razy uznawałeś(aś), że to kompletnie bez sensu, zawłaszcza gdzy wszyscy wokół Cię krytykują za to co widać. A nie za to co jest skryte w cieniu. Kiedy wiesz, że się z Ciebie śmieją, lub gdy spotykasz kogoś, kto traktuje Cię jak gorszego. Gdy ryczysz w sklepie jak małe dziecko przechodząc obok półki ze słodyczami.</p>
<p>Albo gdy poza sportem w Twoim życiu dzieje się wiele złego, co tak niesamowicie podcina skrzydła. Gdy uznajesz, że nie tylko ten rower nie ma sensu, ale całe Twoje istnienie. Albo kiedy poziom stresu jest tak silny, że degraduje Twoją formę do cna. Kiedy zaciskasz zęby z całych sił by móc na nowo ruszyć pod tę cholerną górka słysząc w tle tylko niemy śmiech.</p>
<p>To jest ta niewidoczna walka każdego z nas na kazdym kilometrze. Każdy z nich rzuca światłocienie. &nbsp;</p>
<p>&nbsp; Ja dziękuję moim Widzom za te niespełna 100 000 km razem. &nbsp;</p>
<p>Być normalnym&nbsp;</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[To historia niezwykle trudnej miłości do kolarstwa. Skrytych pragnień, marzeń. Co kilkaset kilometrów z rezygnacją przerywana i pisana od nowa. Pełna niepowodzeń, bólu, odrzucenia. Jest identyczna jak Twoja. Dziś Różni nas jedynie etap. Niektórzy są u po]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>To historia niezwykle trudnej miłości do kolarstwa. Skrytych pragnień, marzeń. Co kilkaset kilometrów z rezygnacją przerywana i pisana od nowa. Pełna niepowodzeń, bólu, odrzucenia. Jest identyczna jak Twoja. Dziś Różni nas jedynie etap. Niektórzy są u początku tej trasy. Inni w połowie. Ktoś spotyka mnie będąc ze mną koło w koło lub to ja jestem za Tobą. To nieistotne. Najważniejsze, że jesteś na niej. Jesteśmy.&nbsp;</p>

<p>Moja trasa rozpoczęła się w 2016 roku, 99 000 km temu. To pięć beznamiętnych cyfr. Liczby nie mają emocji, choć zawsze kusi, by przez ich pryzmat szafować oceny. Dla mnie były one wówczas kluczowe. Kluczową liczbą było 109. Tyle kilogramów. Z nimi miałem okazję już biegać testując pierwszy swój zegarek sportowy.&nbsp;</p>
<p>Wtedy każdy rodzaj aktywności był dla mnie błogosławieństwem. Po 4 latach walki z codziennymi napadami paniki okazało się, że bieganie z nadwagą jest na tyle męczące, że ich nasilenie się zmniejszyło. Częstotliwość także uległa ograniczeniu.&nbsp;</p>
<p>Jedynie dokuczał mi ból i frustracja, bowiem utrzymanie 6 minut na kilometr było trudne. Do tego kolana. Plecy. Dwie śruby w stawie skokowym ograniczające ruchomość proszące się o chirurgiczne&nbsp; usunięcie. Nawet to relacjonowałem na swoim zupełnie innym kanale, na ktorym działałem od 2008 roku&nbsp;</p>
<p>Pozbycie się srubek pomogło. Pozwoliło biegać pewniej. Jednak nie szybciej. Lubiłem bo, jednak więcej jak 10 km było poza moim zasięgiem. Serce chce, stawy nie. Operowana noga tym bardziej. Z resztą do dziś muszę respektować ograniczenia biegowe wynikające z tej kontuzji. Nie powinienem biegać jednorazowo więcej niż 15 km.&nbsp;</p>
<p>To oznacza, że do końca życia nie zrobię maratonu, nie będę mógł biegać po plaży, ani nie wystartuje w runmagedonie. To syndrom zerojedynkowy. Albo mogę wszystko albo to bez sensu.&nbsp;</p>
<p>Był piękny lipcowy wieczór po upalnym dniu. W powietrzu. Wjechałem po całym dniu do garażu w którym wśród opon zimowych stał przyprószony kurzem rower. Stał tu kilka lat. Otrzymałem go w prezencie w zamian za pomoc w nakręceniu wideo promocyjnego.&nbsp;</p>
<p>Wyciągnąłem z bagażnika kompresor. Napompowałem opony i po prostu wsiadłem. Przejechałem 700 metrów i udało mi się utrzymać na tym dystansie 20 km/h. Poczułem się jakbym miał 12 lat. Tyle, że przez te 18 lat nieco się zmieniło. Stałem się sfrustrowanym, zmęczonym życiem paczkiem czerpiącym radość jedynie z jedzenia oraz każdego poranka gdy nie mam objawów nerwicy somatycznej.&nbsp;</p>
<p>Dotarłem do najbliższej stacji na której pochłonąłem litr wody.&nbsp;</p>
<p>Następnego dnia zrobiłem to samo. Jednak denerwował mnie fakt ograniczeń moich opon. Co to znaczy 3 atmosfery. Zamówiłem nowe. Dostosowane do wyższego ciśnienia i łyse. One pomogły. Było lżej. Dojechałem na nich z Konstancina do wsi Gassy.&nbsp;</p>
<p>To był kolejny z tych ciepłych i pogodnych wieczorów z przenikliwymi promieniami złotej godziny. &nbsp;</p>
<p>Minął tydzień i zadzwoniłem do przyjaciela Karola prowadzącego sklep rowerowy w Bydgoszczy.&nbsp;</p>
<p>Tak stałem się właścicielem roweru za 4000 zł. Aluminium. Tiagra 2&#215;8. Ale za to opony które mogę napompować do 8 atmosfer. To była moja ówczesna fetysz. Ciśnienie i prędkość. Prędkość, która wzrosła. W jeden dzień. Trasa Piaseczno &#8211; Obory ze średnią 30 km/h. Byłem potwornie zmęczony. Moje czarne spodenki biegowe stały się białe. Kryształy soli były na czubku nosa, włosach.&nbsp;</p>
<p>Trasa okupiona była dwudniową rekonwalescencja tyłka, ud, pleców, nadgarstków, szyi.&nbsp;</p>
<p>Ale w głowie czułem niesamowitą ekscytację, która na wiele godzin zajęła moje myśli i przekierowała je z hipochondrii na rower. Na problemy, które mnie nawiedziły. Największym z nich było siodełko.&nbsp;</p>
<p>Kupiłem spodenki kolarskie z wkładką bez szelek, bo uważałem, że szelki to abstrakcja w połączeniu z moją figurą.&nbsp;</p>
<p>To nie pomogło. Każdego dnia jeździłem i nasłuchiwałem bólu. Czasem tak silnego, że chciałem wyć. Pojawił się także stan zapalny skóry.&nbsp;</p>
<p>To był etap zapisany wersalikami TO BEZ SENSU</p>
<p>Wziąłem oddech.&nbsp;</p>
<p>Kupiłem siodełko. Poszedłem do jednego z dwóch ówczesnych warszawskich fitterow. To nie pomogło.&nbsp;</p>
<p>Jednak każdego jednego dnia jeździłem. Próbowałem sobie udowodnić, że dam radę. Nie poddam się, bo udowodniłbym sobie słabość. Nie jestem dzielny ani uparty, bo jestem bohaterem. Robię to z niskiego poczucia własnej wartości. Musiałbym samemu sobie powiedzieć, że zakup szosy to był zły pomysł.&nbsp;</p>
<p>Założyłem nowy kanał na YouTube, o rowerach. To był wrzesień 2016. Zaraz będzie 10 lat.</p>
<p>Mijały miesiace, zmieniałem siodełka, byłem w trzech województwach różnych speców od pozycji. Nic to nie dawało. Mimo to jeździłem, choć więcej jak 20 km to było wyzwanie. Polubiłem nawet to cierpienie. Ten stan kompletnego wykończenia za każdym razem gdy chorobliwie próbowałem udowodnić sobie, że ból przejdzie a ja osiągnę 30 km/h średniej.&nbsp;</p>
<p>Tak chylił się ku końcowi pierwszy sezon. Zbiegiem okoliczności trafiłem na nową grupę na fb &#8211; ZWIFT Polska. Zauważyłem tam dziwne urządzenia do treningu w domu.&nbsp;</p>
<p>Wziąłem swoją przepoconą kartę kredytową i poszedłem do Decathlonu. Kupiłem trenażer. Zainstalowałem swifta. Uznałem, że jest beznadziejny i drogi. Przesiadłem się na aplikacje do jeżdżenia po trasach wideo. Po Nicei i Belgii. W belgi trafiłem na jedyny obecny tam podjazd 10%. Skonałem. Trenażer się zablokował i nie byłem w stanie pedałować.&nbsp;</p>
<p>Okazało się, że trzeba wymienić oponę. Okazało się, że z garażu w którym leżał mój pierwszy rower jest też zapyziały wiatrak. Przynooslem go.&nbsp;</p>
<p>Zorientowałem się, że w profilu aplikacji po uwagę brana jest także waga. Nie była uzupełniona. Zastąpiłem domyślne 75 kg na 103.&nbsp;</p>
<p>Znów postanowiłem pojechać na te górę 10%. Znów trenażer się zepsuł.&nbsp;</p>
<p>Musiałem rozejrzeć wiele for by się dowiedzieć jak rozwiązać ten problem. Okazało się, że na trenażerze należy zmieniać biegi.&nbsp;</p>
<p>Następnego dnia zacząłem używać przerzutek. Mimo to nie udało się dojechać na szczyt ten trasy.&nbsp;</p>
<p>Po kolejnym tygodniu dojrzałem na opakowaniu, że mój trenażer sulymuluje maksimum 6 procent.&nbsp;</p>
<p>Tak wróciłem na ZWIFT.&nbsp;</p>
<p>Na wiosnę znów zadzwoniłem do przyjaciela że sklepu rowerowego w Bydgoszczy. Kupiłem nowy rower. Lżejszy. Karbonowy. By był bardziej karbonowy. To nie pomogło. Ból, walka o każdy kilometr. Znalazłem jednak siodełko z dziurą w środku, które troszkę odciążyło kroczę. Musieliśmy jednak podnieść i odwrócić mostek.&nbsp;</p>
<p>Drugi mój sezon na rowerze to także pierwsze ustawki. Pierwsze zdjęcia. O tutaj jestem w majtkach, które założyłem pod spodenki. A tutaj kryształy.</p>
<p>Ja tutaj, w 2018 roku nic nie rozumiałem. Nie widziałem dysonansu pomiędzy moim rowerem a wagą. Wiem, to nie jest dramatu. Tutaj nie widać otyłości, bo nie mam klasycznego brzucha. Zawsze byłem równomiernie ulany. Jedni mają chude nogi i ręce i większość rezerw zlokalizowanych wokół pasa. Inni jak ja mają tłuszcz wszędzie. To gubi. Wyglądasz z daleka niby normalnie, a w rzeczywistości&nbsp; wieziesz na każdym kilometrze 10 butelek wody 1.5 litrowej.&nbsp;</p>
<p>Najbardziej symboliczne jest to zdjęcie z lipca 2017. Aż trafiło do mojej książki. Zrobił mi je Michał. Za co dziękuję. Pozwoliło mi ono spojrzeć z innej perspektywy. Z perspektywy, która oddaje dysonans pomiędzy mną a rowerem, którego nie widać.&nbsp;</p>
<p>Od tego spotkania i wspólnej jazdy do Nowego Dworu Mazowieckiego.&nbsp;</p>
<p>To był moment kumulacji. Mijało pół roku od momentu założenia tego kanału. Zaczęło się pojawiać coraz więcej głosów na temat mojego wyglądu. Jednak ignorowałem to. Mówiłem sobie, że w mojej poprzedniej branży złych słów jest zdecydowanie więcej.&nbsp;</p>
<p>Jednak podczas jednego z gorszych dni ta gruba skóra stała się cieńsza. Opanował mnie wstyd. Pierwszy raz poczułem go tak dobitnie. To była kumulacja złych emocji. Obraziłem się na YouTube i postanowiłem z dnia na dzień.&nbsp;</p>
<p>Musiałem zrobić bolesny rachunek sumienia. Czemu piję po każdym rowerze piwo. Czemu codziennie wieczorem jem słodycze? Dlaczego przeliczam kilometry na kostki czekolady i paczki chipsów.&nbsp;</p>
<p>8 lipca 2017 wziąłem się w garść. Oto zdjęcie pierwszego talerza.&nbsp;</p>
<p>Jadłem tylko warzywa, kasze, kefir i jabłka. Do tego wyłącznie woda. Każdego dnia szedłem normalnie na rower. Robiłem 30 kilometrów na czas przez 3 dni w tygodniu. W weekend długi tlen. Szaleństwo, oddające mój charakter. Wszystko albo nic.</p>
<p>Przez pierwszy tydzień wyłem na myśl o tym, że po pracy i po treningu nie zjem nic słodkiego. Nie kupię piwa. W tym okresie robiłem najszybsze zakupy w swoim życiu. Wiedziałem, że nie mogę przejść przez alejkę że słodyczami. Wchodzę. Na start pakuję jabłka. Na na warzywach rukolę. Obok zamrażarki i z nich biorę wszystko. Wszystkie możliwe mrożone zupy, marchewkę z groszkiem. Buraki, szpinak, fasolkę. Obok kasza gryczana w woreczkach. Vis a vis są pestki. Słonecznik i Pini i dynia. Dochodzę do lodówek, ale tak, żeby nie patrzeć na sery i serki. Porywam 6 litrów kefiru i od razu do kasy.&nbsp;</p>
<p>Tak wyglądał mój posiłek każdego dnia. Nie złamałem się ani razu. Głownie dzięki temu, że miałem dobrze dobrane antydepresanty, było wyjątkowo ciepłe lato i udało mi się przełamać najtrudniejsze 21 dni. Po tych tygodniach wpadłem w nowy rytm. Udało mi się zerwać z uzależnieniem od cukru i soli. Dopiero też w tym momencie zobaczyłem, że waga drgnęła. Zjechałem o 4 kilogramy.</p>
<p>Po miesiącu z jeszcze większą satysfakcją w restauracji prosiłem tylko o dwie sałatki bez sosów oraz dwie zupy.&nbsp;</p>
<p>Nie wiem ile miałem deficytu energetycznego, bo jeszcze nie było aplikacji na telefon, które tak dokładnie by to oceniały. Jednak z perspektywy oceniam, że nie dojadałem około 1000 kcal każdego dnia. To zdjęcie spodni po 2 miesiącach.</p>
<p>Dalej jeździłem. Niesamowicie się wkręciłem. Zrobiłem kolejne korekty ustawienia mojego roweru. Tego dnia okazało się, że straciłem już 6 kilo. Moje ciało proporcjonalnie traciło na obwodach. Okazało się, że mogę mieć już nieco niżej kierownicę.&nbsp;</p>
<p>We wrześniu już zacząłem powoli wymieniać swoją garderobę, bo okazało się, że choć ja tego nie widzę, to zaczynam wyglądać jak przyodziany w strój po starszym bracie. Nawet odzież motocyklowa poszła na wymianę.&nbsp;</p>
<p>11 września 2027 moja twarz zaczęła przypominać tę obecną.&nbsp;</p>
<p>Niesamowicie schudłem na policzkach.&nbsp;</p>
<p>W międzyczasie były też wyjazdy służbowe. Gdy byłem odcięty od roweru brałem buty i czepek.&nbsp;</p>
<p>To Barcelona i kolega, który śmieje się z mojej kolacji. Musiałem tak robić. Zapychać się warzywami i owocami.&nbsp; </p>
<p>To jest 30 września. Nowy trenażer, nowe FTP, wciąż na diecie. Wciąż unikając chodzenia po sklepie.&nbsp;</p>
<p>3 grudnia już warzyłem 81,7 kilogramy. Jeszcze 2 do celu. Nowa koszula, pierwszy McDonalds &#8211; wraz z warzywami bez kury z podwójnymi warzywami.&nbsp;</p>
<p>Pierwsze badanie u byłego trenera z siłowni, który po pół roku mnie nie poznał.&nbsp;</p>
<p>Po tym czasie badania krwi. Zniknął nadmiar cholesterolu. Leukocyty spadły, rozjechały się czerwone krwinki, bo całkowicie przez przypadek przez pół roku byłem wege. Zgodnie z zaleceniami lekarza, raz w mięsiącu mięso. Wątróbka.</p>
<p>Smażonego nie miałem w ustach od czerwca.</p>
<p>Od czerwca trzymam się także wewnętrznej rozpiski treningowej. Gdy zimno, leje i wieje odpalam Zwifta.</p>
<p>Pierwszy kieliszek alkoholu wypiłem 2 stycznia. Ta szklanka mnie zmiotła z planszy tak bardzo, że uznałem, że chyba lepiej mi bez tego.</p>
<p>Tak tkwiłem w fanklubie kefiru.&nbsp;</p>
<p>To jest mój test FTP z 8 stycznia 2018 przy 80 kg.&nbsp;</p>
<p>Mogłem wrócić do delikatnego zwiększenia limitu kalorycznego, choć okazało się, że teraz spoczynkowo potrzebuję ich dziennie 2200 zamiast wcześniejszych 3000. To znaczy, że mogę więcej jeść i nie tyć, jednak tylko trochę więcej, a nie tyle co wcześniej.&nbsp;</p>
<p>12 lutego 2018 wyjechałem na tydzień by obiecać sobie, że nawet w delegacji umiem się trzymać.&nbsp;</p>
<p>24 lutego były moje pierwsze wirutialne zawody na Zwift. Nigdy się tak nie spociłem.</p>
<p>Na tym smutnym zdjęciu, po nieudanym spotkaniu służbowym mam 79 kilo.&nbsp;</p>
<p>10 marca wyszedłem pierwszy raz na zewnątrz po zimowej przerwie. Nie wierzyłem w to jak jestem szybki pod górkę i na segmentach. Pojechałem główną drogą z Konstancina do Kalwarii i z powrotem bez zatrzymywania się. Zrobiłem personal rekord tej trasy.</p>
<p>Nie byłem w stanie długo uwierzyć w to jak ogromną różnicę daje te 25 kilo. Okazało się, że nie boli mnie tyłek, ani ręce. Jedynie co mi dokucza bez powłoki tłuszczowej to zimno. Jakbym nie miał jeszcze jednej warstwy odzieży. Bardzo wzrósł mi też vo2 max liczony przez Garmina. Czy to dokładne czy nie, było widać przełom.&nbsp;</p>
<p>Umówiłem się na ostatni już w moim życiu Fitting. Usunęliśmy wszystkie podkładki pod mostkiem by być&nbsp; mniej zakompleksionym.&nbsp;</p>
<p>Pierwszy raz ogoliłem nogi 2 kwietnia 2018.&nbsp;</p>
<p>To był etap na którym oderwałem się na moment od ziemii. Zacząłem trochę w siebie wierzyć.</p>
<p>Zachłysnąłem się samym sobą oraz słowami, które wówczas czytałem pod swoimi filmami. Było nieco niedowierzania, bo wizualnie naprawdę byłem ciężki do rozpoznania. Sporo też w sieci jak i w realu słyszałem pytań czy nie jestem chory. Czy wszystko że mną jest w porządku.</p>
<p>Każdy YouTuber ma swoim życiu taki okres gdy odlatuje. Ja w tym momencie byłem odleciany. Uważałem, że wiem już wszystko oraz mam wyłączność na wiedzę. Być może uważałem się za lepszego.</p>
<p>Do czasu.&nbsp;</p>
<p>Do tych zawodów. Dojechałem sam, w dodatku zdyskwalifikowany.&nbsp;</p>
<p>Niesamowicie wpłynęło to wówczas na moją pewność siebie. To był taki plask z liścia w twarz. Potrzebne by zejść znów na ziemię. Nabrania pokory. Do siebie, do ludzi. Wytłumaczenia sobie samemu, że liczby i waga to nie wszystko. To czego doświadczasz jest potrzebne. To kara za brak pokory.&nbsp;</p>
<p>To był rok w którym zmieniłem narrację na swoim kanale z lepszego na równego.&nbsp;</p>
<p>27 maja pierwszy raz ktoś powiedział, że mnie kojarzy. To ten Pan.&nbsp;</p>
<p>Ten okres był niesamowity w moim życiu. Zauważyłem, że czuję się nie tyko fizycznie mocniejszy, ale także psychicznie. Zwróciłem uwagę na to, że nawet gdy jest lepiej to nie mam prawa nawet wewnątrz samego siebie, po cichu wywyższać się względem kogokolwiek. Nie chcę zostać kiedyś bufonem, Panem z YouTube, którego jedynym sukcesem jest to, że oddycha i schudł. Nie bądź nauczycielem. Bądź przyjacielem. Bądź sobą, Człowiekiem. Bez maski.&nbsp;</p>
<p>Na tym etapie już regularnie zacząłem brać udział w zawodach. Zapisywałem się na nie, by mieć stałe bodźce i małe cele. By wreszcie dojechać z peletonem, albo dobiec.</p>
<p>Na bieganiu też poczułem ogromna różnicę. Inne tempo, inne tętno. Inne czasy. 5 km już nie męczy, a mogę zrobić nawet 10.&nbsp;</p>
<p>Zacząłem jeździć w góry. Zaliczyłem pierwsze 100 km po świętokrzyskim.&nbsp;</p>
<p>Dostałem pierwsze zaproszenie na event branżowy jako Pan z YouTube. Jednak nikt nie chciał że mną działać w sposób komercyjny.&nbsp;</p>
<p>Dobiłem też do momentu w którym mogłem bez przeszkód robić rocznie od 10 do 15 000 kilometrów rocznie, choć nadal dla niektórych to niedużo. Dla mnie wówczas był to absolutny kosmos. Tak jest do dziś, gdy porównuję siebie do wersji Leszka z początku.&nbsp;</p>
<p>To jest moja druga w życiu sesja zdjęciowa.&nbsp;</p>
<p>A to pierwszy spot, który wyprodukowałem do swojego portfolio, choć nikt go nie zlecał i nikt nie płacił.&nbsp;</p>
<p>W listopadzie 2018 znów odezwała się lewa noga. Kontuzja biedowa na skutek przeciążenia, przypominająca mi o moich ograniczeniach. Zakaz biegania na 4 miesiące.</p>
<p>Ale ten czas poświęciłem dzięki temu na rozwój formy na trenażerze. Nadal trzymałem nowy model żywieniowy oraz 79 kilo wagi walcząc teraz o lepszą wydolność. Robiłem to jeżdżąc po wirtualnych górach na Zwift. Mieszkając wówczas w Warszawie, jedyną okazją do wspinaczki był trenażer.</p>
<p>Pojawił się także pierwszy trener, który rozpisał każdy trening dzień po dniu, sprawiając, że te 7 lat temu byłem w stanie podjechać Alpe Du Zwift w 50 minut. Pobić ten czas udało mi się dopiero w 2023 roku.</p>
<p>Tak, bo spektakularnym przyroście formy po redukcji masy i po pierwszych dwóch latach rozwoju przychodzi załamanie. Masz 85% formy, a poprawa o te kolejne 15 procent staje się wykładniczo trudne. Każdy jeden wat czy kilometr na godzinę jest trudniejszy do osiągnięcia.</p>
<p>Byłem tym rozczarowany. Ogółem przełom 18 i 19 roku był trudny.&nbsp;</p>
<p>Musiałem przyjmować wyższe dawki SSRI, po wcześniejszym zmniejszeniu. Połączyło się to z momentem zwątpienia w dietę. Zaczęły znów pojawiać się słodycze. Najpierw raz w tygodniu, potem trzy.&nbsp;</p>
<p>Oczywiście wciąż trenowałem, jednak przeddzień pierwszego w moim życiu duathlonu zorientowałem się, że przekroczyłem moje wcześniej wywalczone 80 kg. Dwa ilo. Smutek i słodycze. Czy to przypadkiem nie koreluje że sobą?&nbsp;</p>
<p>Start nowego sezonu był dla mnie momentem walki o powrót do rytmu z którym na moment zerwałem. Podwójna walka, bo z depresją, która siedzi Ci na karku i dociążą, mocno trzymając Cię na poziomie gruntu, próbując wbić w ziemię. Weryfikując Twoje przeświadczenie, że można żyć na linii wiecznie wznoszącej.&nbsp;</p>
<p>Rumia płacz</p>
<p>Przełomowym dla mnie momentem na YouTube był 5 lipca 2019.&nbsp;</p>
<p>Po tym filmie zrozumiałem, że nie liczy się ilość filmów, tylko jakość. Od tego momentu publikuję raz w tygodniu, ale materiały lepsze. Lepiej zmontowane. Takie, którym poświęcam 10 roboczogodzin a nie dwie. Naprawdę, wcześniej poświęcałem temu dwie. Prowadząc jednocześnie trzy kanały.&nbsp;</p>
<p>Doszedłem do wniosku, że mogę na raz zając się tylko jednym. Tym.</p>
<p>Z tego też powodu przestałem zajmować się motocyklami, przekazując <a href="http://xn--jednolad-qvb.pl">Jednoślad.pl</a> w ręce Kogoś kto zrobi to lepiej ode mnie.&nbsp;</p>
<p>To z ogromną korzyścią nie tylko dla moich Widzów, ale także dla siebie. Bo mogłem więcej jeździć. Więcej kręcić.&nbsp;</p>
<p>Jednak większa liczba kilometrów nie sprawiła, że stałem się szybszy. Nie. Zatrzymałem się na tym samym poziomie. Na długie miesiące. Nie rozumiałem jeszcze, że jazda na rowerze to jak montaż wideo. Więcej nie równa się lepiej. Mniej równa się lepiej. Jeśli chcę się dalej rozwijać to musze zadbać o jakość jazdy. Dlatego też nie raz mówię na głos, że jeśli Twoim priorytetem jest rozwój kondycji to nie zawsze możesz jeździć dużo a lekko.&nbsp;</p>
<p>Jednak na tym etapie potrzebowałem więcej odpoczynku, tym bardziej, że zacząłem startować w triathlonie i pokazywać to w formie wideo.&nbsp;</p>
<p>To był najtrudniejszy start w życiu, który cudem ukończyłem gdy na Bałtyku sztorm.&nbsp;</p>
<p>Tutaj poczułem jak ciężko jest łączyć tyle dyscyplin i, że każda z nich jest poświęceniem tej drugiej.&nbsp;</p>
<p>Jednak te zawody poraz kolejny nauczyły mnie pokory do życia, zdrowia, natury, innych ludzi oraz nabrać dystansu do liczb, swoich możliwości. Dowiedziałem się, że najgorsze są autooczekiwania. Planowanie.&nbsp;</p>
<p>Bóg się śmieje słysząc o Twoich planach? Tak to było?</p>
<p>Nie sądziłem, że jedne zawody mogą tak odwrócić sposób patrzenia na świat. Jednak gdy jesteś naprawde blisko tragedii, wówczas wdrukowujesz sobie w głowie nowy sposób patrzenia na życie oraz ludzi, którzy są obok.</p>
<p>Relacja z tych zawodów to był film, który pierwszy raz pozwolił mi spojrzeć inaczej na to co robię. Pokazać tyle emocji. Udowodnić sobie, że to one są dużo ważniejsze niż to co tak naprawdę widać na pierwszy rzut ka.</p>
<p>Mówię o filmach, ale tak naprawdę to są znaczniki etapów w moim życiu. &nbsp;</p>
<p>To był także moment peaku mojej przeciętnej formy. Wówczas też brałem udział w największej liczbie imprez.&nbsp;</p>
<p>Udało mi się podratować takze wieloletnie zaburzenia snu. Trzymanie się przez ostatnie 2 lata stałego rytmu treningowego pomogło mi unormować zegar biologiczny, który wcześniej był strasznie rozregulowany.&nbsp;</p>
<p>To pomogło tym bardziej pomogło ograniczyć epizody nerwicy, depresji, lęku uogólnionego. Też w dużej mierze wpłynęło na formę.&nbsp;</p>
<p>Wówczas to było stałe 3.5 w/kg FTP. Dla osób stojących z boku to było mało. Dla innych dużo. Dla mnie zawsze średnio, ale musiałem się Tym zadowolić, bo cały czas z tyłu głowy miałem to co działo sie przed 2016 rokiem.&nbsp;</p>
<p>Mimo to się nie zniechęcałem. Trzymałem się tych 6 dni treningowych. Jednej zakładki triathlonowej. 10 biegu, 220 na rowerze. Kilometr w wodzie. Bilans energetyczny na zero. Waga na zero. Vo2max 54.&nbsp;</p>
<p>29 października 2019 zrobiłem kolejną serie badań. Był niższy kortyzol, nieco niedoboru ferrytyny przez dietę roślinną. Jednak nieporównywalnie lepsze samopoczucie fizyczne że strony ukłądu pokarmowego. Nigdy nie czułem się tak lekko. Zapomniałem o wszelkich zaburzeniach mojego brzucha.&nbsp;</p>
<p>Stale chodziłem też do pychiatry, który niedowierzał. Pozwolił mi na zredukowanie do zera trazodonu. Zostawiając mi jedynie niewielką dawkę inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny .</p>
<p>Po prostu ta higiena życia, odżywiania, snu, światła słonecznego, ruchu pozwoliła mojemu mózgowi funkcjonować w zupełnie innych warunkach. Serotoniny mogło być mniej.&nbsp;</p>
<p>Jednak do czasu. Do momentu, gdy zaczęła się sypać moja firma. Problemy finansowe zżerały mnie od środka. Wróciła nerwica, depresja. Jedynie wieczorny wysyłek fizyczny pozwalał mi po kilkunastu godzinach dziennego napięcia zrywać łańcuch z mojej głowy. To codzienne męczenie się na trenażerze pozwalało odlatywać gdzieś obok. Ja&nbsp; logując się do Watopii, wylogowywałem się z problemów. Mimo to, mój lekarz zalecił mi stosowanie okresowo wyższej dawki leków. Jednak o dziwo nie doszło do wznowy bezsenności.&nbsp;</p>
<p>Te leki dodają także nieco motywacji do działania na codzień, maskując epizody depresji, która odbiera siły do działania. W pewnej mierze na pewno dzięki terapii miałem więcej sił nie tylko do tego, aby tkwić w rytmie szosowym, ale też miłość do szosy przekuć na ucieczkę z branży do Prawie.PRO uruchamiając swój sklep i swoją odzież.&nbsp;</p>
<p>Chwilkę potem pojawiła się ogólnoświatowa choroba wirusowa na literę C.&nbsp;</p>
<p>Był zakaz jazdy na zewnątrz. Mnóstwo osób odpuszczało treningi na rzecz izolacji. Ja nie zrobiłem tego, bo wiedziałem jak ciężkie bedzie to miało konsekwencje dla mojej głowy. Wykorzystywałem każdy słoneczny dzień, narażając się na krytykę. Wówczas obowiązywał zakaz wstępu do lasów czy jazdy na rowerze gdzie indziej niż do pracy. Na wypadek mandatu woziłem dowód osobisty i maseczkę. Ale to była równia pochyła. Poziom stresu był tak silny, że wysysał że mnie wszystkie waty. W przeciągu kilku tygodni miałem wrażenie, że cofam się o miesiące. Poznałem co to znaczy. Jak wariują wszystkie wskazania. Co to znaczy wówczas zacisnąć zęby i mimo to próbować jechać dalej i się nie zatrzymywać.</p>
<p>2020 rok był przełomowy także dla osób, które mierzyły się z podobnymi problemami jak ja. Wielu wspaniałych ludzi doświadczyło w tym czasie mnóstwo złych emocji. Wówczas samemu sobie przysiągłem, że rezygnując z pracy w mojej poprzedniej firmie i otwierając nową będę&nbsp; starać się na YouTube być jednym z nas. Być dla Widzów a nie odwrotnie. Pokazywać tę moją drogę, te zbiegi okoliczności i sposoby. Zakreślać na mapie wszystkie ślepe uliczki w które wjechałem.&nbsp;</p>
<p>Odkryłem jak mnóstwo dobrych ludzi mnie otacza i jak podobni jesteśmy do siebie.</p>
<p>To dało mi jeszcze więcej energii do działania. Do cieszenia się każdym dniem na rowerze i na montażu.&nbsp;</p>
<p>Stało sie też coś takiego dziwnego… przestałem sie zamykać. Przestałem się wstydzić swojej przeszłosci, choroby, nadwagi. Tego, że kiedyś uważałem się na lepszego od innych. Za pana z radia.&nbsp;</p>
<p>5 lat temu też pierwszy raz doświadczyłem spotkań na żywo. Pierwszy raz ktoś w twarz opowiedział mi swoją anaogiczną historię i powiedział, że śledzi nie od początku. Kamil, nigdy tego nie zapomnę.&nbsp;</p>
<p>Tak samo jak pierwszych wspólnych ustawek bez stresu i napinki. Niejako manifestując, że każdy z nas jest ważny bez względu na wagę i wygląd a nawet liczbę subskrybentów. Wtedy też przestałem o to prosić.</p>
<p>Okazało sie nagle, że nie jest ważna forma, tylko to jaki jesteś. Że można być akceptowanym takim jakim byłeś wczoraj, dziś i jutro będziesz.&nbsp;</p>
<p>Że kolarstwo to jedynie pretekst do zmian. Bo to może być każda inna, dowolna sportowa odskocznia.&nbsp;</p>
<p>W 2022 roku nastąpił jedyny w moim życiu etap podczas którego w pracy siedziałem 4 godziny dziennie. Wychodziłem o 13 lub 14, szedłem na warszawski Pl. Vogla i tam pisałem książkę.&nbsp;</p>
<p>To, że ona zaczęła się pisać, było wynikiem przypadku. Po pandemii było ogromne zainteresowanie tematyką sportową. Społeczeństwo nadal było pokaleczone, mnóstwo osób postanowiło zmienić priorytety w swoim życiu.&nbsp;</p>
<p>Dwie godziny dziennie spędzałem na pisaniu w cieniu, potem zawsze wsiadałem na rower i jechałem do Góry Kalwarii. Kondycyjnie od siebie wówczas niczego nie oczekiwałem. Na tym etapie jesteś w stanie bez napinki, dla siebie sporadycznie brać udział w zawodach. Pojechać pętle w okół tatr na skutek zimowych treningów na trenażerze. To był mój cel i udało się spełnić wszystkie te marzenia. Postawić grubą kreskę i zamknąć ten etap książką pisaną dla Wydawnictwa Znak z Krakowa.&nbsp;</p>
<p>Zaakceptowałem samego siebie jakim jestem, ale zajęło to 5 lat. Z czego pierwszy był najważniejszy. A pozostałe 4 to jedynie retrospekcyjna kontrola samego siebie poprzez niezmienną konsekwencję pomimo zawirowań.&nbsp;</p>
<p>Z okazji 60 000 km kupiłem nowy rower i wróciłem na 3 dni tam, gdzie pierwszy raz zobaczyłem na żywo góry. Do Kielc. Każdego jednego poranka konsumując wszystkie wyrzeczenia podczas pierwszych tysięcy, które było bolesną inwestycją. &nbsp;</p>
<p>Wraz z wydaniem przez Wydawnictwo mojej książki strzeliło 70 000 km jednak bez spektakulatnych sukcesów. Musiałem sobie przetłumaczyć, że constans, stałość to też sukces. Bo wiele momentów zmęczenia kusiło, by na jakiś czas odpuścić. Przestać kręcić kolejne kilometry. Po co znów walczyć na zawodach czy górach. Zwiftowych i realnych, skoro nie widać poprawy. To był ten moj osobisty sufit, którego przez wiele lat nie mogłem przekroczyć. Niby nie chciałem, ale może nie umiałem? Niekiedy było mi z tego powodu trochę smutno, widząc lepszych, szybszych, lepiej zbudowanych. Kolejny rok męczę te alpy i dalej nie mogę złamać 50 minut? Mt. Ventoux na Zwift w 81 minut? Co to jest?</p>
<p>Włączają mi się do dziś takie fazy. Głeboko skryte kompleksy wychodzą na wierz. I są tym silniejsze, im masz więcej stresu i zmęczenia w głosie.&nbsp;</p>
<p>Zbiegło się to w tym okresie wraz że spadniem mojej aktywności w Social Mediach. Stale, co tydzień publikowałem wciąż poradniki na YT, jednak z weną było ciężko.&nbsp;</p>
<p>By temu przeciwdziałać, w okresie zimowym zacząłem latać do Hiszpanii. Naładować się słońcem. Odkryłem kompletnie nowe tereny. Dowiedziałem się, że także w styczniu 2023 można się spalić. Zarówno na skórze, jak i kondycyjnie. Przez to udało mi się odrobinę wyrwać że stagnacji formy. Jednak to było mimowolne. Ponieważ priorytetem wciaż było i jest zdrowie psychiczne. Ale zauważ &#8211; poraz kolejny okazuje się, że to jest bardzo sztywna korelacja.&nbsp;</p>
<p>Dokładnie tak samo jest z wagą. Momentami ważyłem 77 kg, by potem wejść na 80. Wystarczy tylko kilka gorszych tygodni, by znów przekonać się, że stan umysłu odpowiada także za stan lodówki.&nbsp;</p>
<p>Z kolei słońce, większy poziom aktywności paradoksalnie redukuje apetyt.&nbsp;</p>
<p>Jesteś w stanie znowu odmawiać sobie słodyczy. Aktualnie też jestem po roku bez absolutnie ani jednego piwa. Zszedłem z 16 procent tłuszczu na 13. Okazało się, że zaczynam poprawiać wszystkie wcześniejsze personal recordy. Przehyba, Obidza, Rates. A to niby tylko 3% tłuszczu. I znów ten wyrzut serotoniny, bo wyszedłem z błotka i kolejnego rocznego epizodu depresji przebijając 99 000 km. Oczywiście dziś także bywają gorsze momenty, bo perfekcjonizmem jest oczekiwanie wyłącznie dobrych momentów.&nbsp;</p>
<p>Wyłącznie wzrostu formy. To nie będzie tak, że zawsze będę lepszy na przestrzeni sezonu, roku, czy dziewięciu.&nbsp;</p>
<p>Każdy kilometr jest po coś. Jeden z nich będzie szybszy. Drugi zaliczysz podczas drogi powrotnej że ślepej uliczki. Kolejny by zrozumieć czym jest pokora i jak wyglada zachłyśniecie się swoją zajebistością. Pośrodku tej kariery otrzymujesz z otwartej ręki w twarz czy wbić się w ziemię i zrozumieć, że najważniejsze jest to czego nie widać. By z bliska przekonać się, że te cyfry bez narracji nic nie znaczą. Nie mówią ile każda z nich kosztowała Ciebie wysiłku, łez czy przekleństw. Ile razy uznawałeś(aś), że to kompletnie bez sensu, zawłaszcza gdzy wszyscy wokół Cię krytykują za to co widać. A nie za to co jest skryte w cieniu. Kiedy wiesz, że się z Ciebie śmieją, lub gdy spotykasz kogoś, kto traktuje Cię jak gorszego. Gdy ryczysz w sklepie jak małe dziecko przechodząc obok półki ze słodyczami.</p>
<p>Albo gdy poza sportem w Twoim życiu dzieje się wiele złego, co tak niesamowicie podcina skrzydła. Gdy uznajesz, że nie tylko ten rower nie ma sensu, ale całe Twoje istnienie. Albo kiedy poziom stresu jest tak silny, że degraduje Twoją formę do cna. Kiedy zaciskasz zęby z całych sił by móc na nowo ruszyć pod tę cholerną górka słysząc w tle tylko niemy śmiech.</p>
<p>To jest ta niewidoczna walka każdego z nas na kazdym kilometrze. Każdy z nich rzuca światłocienie. &nbsp;</p>
<p>&nbsp; Ja dziękuję moim Widzom za te niespełna 100 000 km razem. &nbsp;</p>
<p>Być normalnym&nbsp;</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/106.mp3" length="81761332" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[To historia niezwykle trudnej miłości do kolarstwa. Skrytych pragnień, marzeń. Co kilkaset kilometrów z rezygnacją przerywana i pisana od nowa. Pełna niepowodzeń, bólu, odrzucenia. Jest identyczna jak Twoja. Dziś Różni nas jedynie etap. Niektórzy są u początku tej trasy. Inni w połowie. Ktoś spotyka mnie będąc ze mną koło w koło lub to ja jestem za Tobą. To nieistotne. Najważniejsze, że jesteś na niej. Jesteśmy.&nbsp;

Moja trasa rozpoczęła się w 2016 roku, 99 000 km temu. To pięć beznamiętnych cyfr. Liczby nie mają emocji, choć zawsze kusi, by przez ich pryzmat szafować oceny. Dla mnie były one wówczas kluczowe. Kluczową liczbą było 109. Tyle kilogramów. Z nimi miałem okazję już biegać testując pierwszy swój zegarek sportowy.&nbsp;
Wtedy każdy rodzaj aktywności był dla mnie błogosławieństwem. Po 4 latach walki z codziennymi napadami paniki okazało się, że bieganie z nadwagą jest na tyle męczące, że ich nasilenie się zmniejszyło. Częstotliwość także uległa ograniczeniu.&nbsp;
Jedynie dokuczał mi ból i frustracja, bowiem utrzymanie 6 minut na kilometr było trudne. Do tego kolana. Plecy. Dwie śruby w stawie skokowym ograniczające ruchomość proszące się o chirurgiczne&nbsp; usunięcie. Nawet to relacjonowałem na swoim zupełnie innym kanale, na ktorym działałem od 2008 roku&nbsp;
Pozbycie się srubek pomogło. Pozwoliło biegać pewniej. Jednak nie szybciej. Lubiłem bo, jednak więcej jak 10 km było poza moim zasięgiem. Serce chce, stawy nie. Operowana noga tym bardziej. Z resztą do dziś muszę respektować ograniczenia biegowe wynikające z tej kontuzji. Nie powinienem biegać jednorazowo więcej niż 15 km.&nbsp;
To oznacza, że do końca życia nie zrobię maratonu, nie będę mógł biegać po plaży, ani nie wystartuje w runmagedonie. To syndrom zerojedynkowy. Albo mogę wszystko albo to bez sensu.&nbsp;
Był piękny lipcowy wieczór po upalnym dniu. W powietrzu. Wjechałem po całym dniu do garażu w którym wśród opon zimowych stał przyprószony kurzem rower. Stał tu kilka lat. Otrzymałem go w prezencie w zamian za pomoc w nakręceniu wideo promocyjnego.&nbsp;
Wyciągnąłem z bagażnika kompresor. Napompowałem opony i po prostu wsiadłem. Przejechałem 700 metrów i udało mi się utrzymać na tym dystansie 20 km/h. Poczułem się jakbym miał 12 lat. Tyle, że przez te 18 lat nieco się zmieniło. Stałem się sfrustrowanym, zmęczonym życiem paczkiem czerpiącym radość jedynie z jedzenia oraz każdego poranka gdy nie mam objawów nerwicy somatycznej.&nbsp;
Dotarłem do najbliższej stacji na której pochłonąłem litr wody.&nbsp;
Następnego dnia zrobiłem to samo. Jednak denerwował mnie fakt ograniczeń moich opon. Co to znaczy 3 atmosfery. Zamówiłem nowe. Dostosowane do wyższego ciśnienia i łyse. One pomogły. Było lżej. Dojechałem na nich z Konstancina do wsi Gassy.&nbsp;
To był kolejny z tych ciepłych i pogodnych wieczorów z przenikliwymi promieniami złotej godziny. &nbsp;
Minął tydzień i zadzwoniłem do przyjaciela Karola prowadzącego sklep rowerowy w Bydgoszczy.&nbsp;
Tak stałem się właścicielem roweru za 4000 zł. Aluminium. Tiagra 2&#215;8. Ale za to opony które mogę napompować do 8 atmosfer. To była moja ówczesna fetysz. Ciśnienie i prędkość. Prędkość, która wzrosła. W jeden dzień. Trasa Piaseczno &#8211; Obory ze średnią 30 km/h. Byłem potwornie zmęczony. Moje czarne spodenki biegowe stały się białe. Kryształy soli były na czubku nosa, włosach.&nbsp;
Trasa okupiona była dwudniową rekonwalescencja tyłka, ud, pleców, nadgarstków, szyi.&nbsp;
Ale w głowie czułem niesamowitą ekscytację, która na wiele godzin zajęła moje myśli i przekierowała je z hipochondrii na rower. Na problemy, które mnie nawiedziły. Największym z nich było siodełko.&nbsp;
Kupiłem spodenki kolarskie z wkładką bez szelek, bo uważałem, że szelki to abstrakcja w połączeniu z moją figurą.&nbsp;
To nie pomogło. Każdego dnia jeździłem i nasłuchiwałem bólu. Czasem tak silnego, że chciałem wyć. Pojawił się także stan zapalny skóry.&nbsp;
To był etap zapisany wersalikami TO BEZ SENSU
Wziąłem oddech.&nbsp;
Kupiłem si]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg</url>
		<title>99 500 km na rowerze od samego początku do dziś (106)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>41:41</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Tak, to jest prawie najgorszy moment każdego roku (105)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/tak-to-jest-prawie-najgorszy-moment-kazdego-roku-105-333046/</link>
	<pubDate>Thu, 02 Oct 2025 12:47:30 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=333046</guid>
	<description><![CDATA[<p>W tym odcinku nie narzekam. Pokazuję jedynie, że to co Ty czujesz dotyczy także mnie. Nie jestem jedynie uśmiechniętym influ z YouTube.</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na <a href="https://Prawie.PRO">Prawie.PRO</a></p>
<p> Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p> Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[W tym odcinku nie narzekam. Pokazuję jedynie, że to co Ty czujesz dotyczy także mnie. Nie jestem jedynie uśmiechniętym influ z YouTube.
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: ht]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>W tym odcinku nie narzekam. Pokazuję jedynie, że to co Ty czujesz dotyczy także mnie. Nie jestem jedynie uśmiechniętym influ z YouTube.</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na <a href="https://Prawie.PRO">Prawie.PRO</a></p>
<p> Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p> Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/10/105.mp3" length="24061003" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[W tym odcinku nie narzekam. Pokazuję jedynie, że to co Ty czujesz dotyczy także mnie. Nie jestem jedynie uśmiechniętym influ z YouTube.
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/DSC9926.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/DSC9926.jpg</url>
		<title>Tak, to jest prawie najgorszy moment każdego roku (105)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>16:41</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/DSC9926.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Czasem mam już dość bycia YouTuberem (104)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/czasem-mam-juz-dosc-bycia-youtuberem-104-332423/</link>
	<pubDate>Thu, 25 Sep 2025 08:54:14 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=332423</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a> Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/ Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO Mój Instagram:https://www.instagram.com/prawie_pro/ Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a> Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/ Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/09/104.mp3" length="17150983" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO Mój Instagram:https://www.instagram.com/prawie_pro/ Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/09/Untitled-Project-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/09/Untitled-Project-scaled.jpg</url>
		<title>Czasem mam już dość bycia YouTuberem (104)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>8:47</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/09/Untitled-Project-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Prawda o polskiej agresji. Dlaczego Polacy nienawidzą kolarzy (103)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/prawda-o-polskiej-agresji-dlaczego-polacy-nienawidza-kolarzy-103-327341/</link>
	<pubDate>Thu, 31 Jul 2025 11:46:09 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=327341</guid>
	<description><![CDATA[<p>Regularnie, co roku piszę i mówię o agresji w Polsce. Robię to wtedy, gdy pojawiają się czynniki wyzwalające. Jestem kolarzem amatorem. Polakiem. Płatnikiem podatków. Także byłym motocyklistą i czynnym kierowcą osobówki robiącym łącznie na tym wszystkim 49 000 km rocznie.
Jestem też kolarzem. Niekiedy mam niefart. Na 120 km trasy wokół Wadowic potrafię zaliczyć 5 klaksonów, dwa podjechania na odległość 30 cm, jeden spryskiwaćcz i jedno darcie się do mnie przez okno. Jednego dnia. Poruszam się wyłącznie drogami gminnymi i powiatowymi. Nigdy nie jadę tam gdzie są ścieżki. Poruszam się najbliżej prawej krawędzi zgodnie z przepisami. Mimo to boję się kierowców. Jednak tylko w Polsce i na Słowacji.</p>

<p>Każdego roku słyszę o wypadkach wynikających z czynnej agresji wobec kolarzy. Co roku są pinezki na Gasach. Co roku przez całą Polskę przelatuje fala literalnego hejtu, życzenia śmierci, sformułowań „dobrze jej tak” i dyskusje na temat jazdy po chodniku. Nastepne do mnie jak bumerang wracają wiadomości i komentarze z prośbą o akcje społeczne, protesty czy kampanie.</p>
<p>Od razu odpowiem: Żaden prostest nie pomoże. Tylko zaszkodzi. To jak blokowanie miast przez taksówki w dniu wejścia Ubera do Polski. Skutek odwrotny. Zmiana przepisów też nic nie da. Mamy dobre przepisy. Takie same jak w całej Europie. Tyle, że u nas Policja jest zafiksowana wyłącznie na prędkości. Póki nie jedziesz 25 na godzinę za dużo to jesteś OK.</p>
<p>Dlaczego u nas jest tyle agresji na drogach i dlaczego to kolarze obrywają, chyba najbardziej, że wszystkich grup uczestników?</p>
<p>1. Po pierwsze to my kolarze jesteśmy wyczuleni na maksa. Nie zwracamy uwagi na to, że ta agresja jest wszędzie. Na autostradach, drogach gminnych. Ludzie są tak samo niemili wobec samych siebie na drodze. Nienawidzi się kierowców Audi, Bab za kierownicą, BMW, tablic WE, Seatów, Mercedesów, Francuzów, taksówkarzy, uberowców, Motorowerzystów, pieszych, tirowców, motocyklistów. Zauważ. Wszyscy się nienawidzą i wszyscy się dzielą. Każda marka ma jakąś szufladkę. Każdy typ pojazdów jest gorszy od naszego. To zawsze ja mam rację ,jestem najważniejszy a cały ruch kręci się wokół mnie. Im mniej u mnie głebokiej analizy, tym łatwiej przyklejać łatki. Każdy je ma w głowie. A tak naprawdę to statystyka. Tylko jedni są wyczuleni na kobiety za kółkiem, inni na stare tuningowane złomy, a jeszcze kto inny będzie patrzeć na tablice lub wyszukiwać kolarzy. Wszędzie jest te 10%.
2. Dlaczego kolarz to największy wróg?
Przeciętny kierowca nienawidzę rowerzystów, bo oni łamią przepisy.
Tak. Ubolewam nad tym, zaczynam zawsze od siebie i staram się nie popełniać błędów.
Jednak zastanówmy się. Ile procent rowerzystów łamie przepisy? 2/10? Określmy to procentowo. 10% kolarzy jeździ na czerwonym, albo wymusza pierwszeństwo, przejezdza przez przejścia lub wykazuje się głupotą?
A teraz pytanie ilu kierowców ciężarówek łamie przepisy? 2 na 10? 30%? Ilu z nich wyprzedza na ekspresówce z różnicą 1 km/h?
Ilu kierowców BMW jest agresywnych? 2 na 10? 4 na 10? A może to Ci z audi? 20% jest nienormalnych czy więcej?</p>
<p>Chodzi o to, że wszędzie jest wspomniana statystyka. A Człowiek ma tendencję do tego, aby przejaskrawiać i generalizować, bo to proste. To tak samo jak ja mógłbym powiedzieć, że najgorszy są kierowcy starych, tuningowanych Seatów na tablicach KRA.
Jednak za chwilę łapię się na tym, że mogę kogoś tym sformuowaniem niesłusznie skrzywdzić. Bo ja jestem wyczulony na tym punkcie, bo ja osobiście mam traumę z dnia w którym z premedytacją Seat na przejeździe kolejowym na wstecznym zaczął we mnie celować hakiem holowniczym w Radziszowie. Od tego momentu podświadomie boję się tuningowanych starych aut.</p>
<p>Po drugie &#8211; kolarz jest wspólnym wrogiem wszystkich kierowców. Ogromnej grupy. Potencjalnie kazdemu z nich kiedyś w przeszłości jakiś kolarz zrobił coś niemiłego. I ten jeden lub dwóch ludzi zakrzywiło mu cały pogląd do tego stopnia, że nienawidzi teraz wszystkich. Nie ma przed sobą człowieka, tylko rodzaj pojazdu, którego nie lubi. Bo musiał wyhamować gdy się śpieszył. Bo kiedyś ktoś mu faka pokazał.</p>
<p>Wystarczy w internecie wrzucić 10 sekundową rolkę jak kolarz jedzie obok ścieżki i zaczyna się wylewanie kanalizacji. Wyzywanie całej społeczności, wrzucając wszystkich do tego samego worka, jednocześnie dając przyzwolenie, aby werbalnie i czynnie atakować całą tę grupę uczestników drogi. On TYLKO nie jedzie ścieżką. Nie jest mordercą, nie zabił teściowej, nie trzyma swoich dzieci w beczce.
Ale to nie ma znaczenia. Pojawił się wróg i można na nim się rozładować. Tym sposobem, ja jutro też dostanę że spryskiwacza w Wadowicach, pomimo, że nie jeżdżę tam gdzie jest choć 5 metrów ścieżki. Dostaję za kogoś. I ktoś ma satysfalcję, bo mnie ukarał wodą z dodatkiem zapachu sosnowego. Przyjeżdża do domu i ma satysfakcję, bo walczy z wrogiem. Ale takim najłatwiejszym &#8211; bo wolnym, małym.</p>
<p>I tu przechodzimy do kolejnego czynnika dlaczego to kolarz obrywa. Bo jest małe ryzyko, że mnie dogoni. Otworze okno, wydrę się i dodam gazu. Jestem mądry, bo mam gaz, bo mam szybę. Najłatwiej bije się słabego. To jest dokładnie to samo. Ten sam schemat z podstawówki.
Dlatego jakbym jechał swoim autem wolno i trzeba było wykonać ten sam manewr to nie usłyszałbym ani klaksonu, ani cudzego otwartego dzioba.</p>
<p>3. Kolarz obrywa przez prawne stereotypy</p>
<p>&#8211; kolarz ma jechać chodnikiem albo prawą krawędzią jezdni. Kurde, nie wiem skąd to się wzięło. Art. 16 Ustawy o Kierujących Pojazdami? „Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.” Każdy, nie tylko rowerzysta. Nie ma tutaj nic o rowerach. MOŻLIWIE BLISKO PRAWEJ. A co jak są dziury, wiatr, albo urwisko?
&#8211; Tymczasem w Polsce to jest interpretowane jako „blisko prawej krawędzi, abym mógł wyprzedzić Cię bez przekręcenia kierownicy”. Ile razy już ktoś się na mnie wydarł, bo jechałem śladem prawego koła samochodu. Na nic nie zdadzą się tłumaczenia, że to nic nie zmieni. Te 30 cm nie sprawi, że przestanę istnieć. Bo i tak aby mnie wyprzedzić musisz zachować metr odległości, a to oznacza, że zgodnie z przepisami nie ma możliwości wykonania tego manewru bez zmiany pasa. A jego zmiana będzie możliwa tylko wtedy gdy nikt nie jedzie z przeciwnego kierunku. Dlatego kompletnie nie ma znaczenia czy jestem na krawężniku czy na środku jezdni. Przeciwny pas musi byc pusty by wyprzedzić.
&#8211; kolarze nie mają prawa jeździć parami a nawet w peletonie.  Mają takie prawo. Dwójkami jesli nie utrudnia to ruchu, a także w peletonie &#8211; Jest to ujętę w Prawie o Ruchu drogowym, art. 33 ust. 6.
&#8211;  To zorganizowana kolumna pojazdów. Przed 3 laty kierowca w Rudach pod Raciborzem wezwał policję, bo jechaliśmy o 20:30 parami 11 osobowym peletonem drogą powiatową. Pan został pouczony, że interwencja ta jest niesłuszna i należało nas po prostu wyprzedzić zmieniając pas. Tak jak tira, traktor, kombajn, holujące się samochody, Pielgrzymkę. Ale ludzie o tym nie wiedzą, bo inperpretacja przepisów jest dowolna i sami chcą wymierzać sprawiedliwość na drodze klaksonami, zajeżdżaniem drogi czy spychaniem.   Nie łamiąc przepisów doświadczyłem tego w Polsce i na Słowacji dziesiątki razy o ile nie setki.   Ludzie naprawdę nie wiedzą o tym i nie chcą tego wiedzieć, bo to uderza w ich komfort jazdy. Droga jest dla samochodów. Nie dla rowerów. Rowery won na pobocze. Ja jadę, ruch się kręci wokół mnie. Jaki peleton? Jacy kolarze? Przecież jestem Ja i mój cel.  I większość zarzutów w internecie, w komentarzach tyczy się chodników i jadących w parze. A no i ktoś dorzuci jeszcze, że ktoś kiedyś wyskoczył mu na rowerze na czerwonym przed maskę.  A ja tak samo mogę nienawidzić wszystkich kierowców ciężarówek jak sie wyprzedzają na autostradzie na której nie ma zakazu wyprzedzania.
&#8211; MI się wydaje, że znam przepisy. Tak naprawdę ja ich nie znam, bo łatwiej jest użyć klaksonu lub klawiatury, niż zapytać choćby googla o to czy mam rację. Łatwiej jest napisać „dobrze jej tak” niż się zastanowić dlaczego doszło do czołowego zderzenia.</p>
<p>Jestem lepszy. Ja mam rację. Jestem JA i ONI. Wspólny wróg.</p>
<p>( Z jednej strony nie lubimy Rosjan. A jednocześnie zachowujemy się na drogach jak oni. )</p>
<p>Do tego dochodzi jeszcze egocentryczne traktowanie kodeksu. Szanuję przepisy, pod warunkiem, że to nie ja je łamię. Boli mnie ten rowerzysta, prawidłowo jadący, albo nawet nieprawidłowo, jednak moje przyciemniane przednie szyby i światła są OK.  Ten kolarz tutaj utrudnia ruch, ale mój wycięty katalizator nikomu nie przeszkadza.  Przekraczam prędkości, ale kolarze mają obowiązek jeździć chodnikiem. Ja mogę wyprzedać na trzeciego, ale Ty masz obowiązek jechać przy krawężniku.  Dlaczego? Bo jestem ja! Mi się śpieszy! Ja muszę przekręcić kierownicą. Ja muszę zwolnić.</p>
<p>I bardzo trudno jest z tym walczyć. Już Wam opowiadałem kiedyś o tym, że miałem okazję chwilę porozmawiać z agresorem w okolicach Skawiny. Zostałem wcześniej przez Panią strąbiony za to, że jadę krętą drogą. W odpowiedzi dlaczego pani trąbi usłyszałem „bo ja codziennie tutaj musze Was wyprzedzać a ja tutaj mieszkam, w Skawinie macie ścieżki” &#8211; odpowiedziałem „ja też tu mieszkam”. Cisza. Nie przewalczysz tego. Bo każdy patrzy tylko per Ja. Tutaj nie ma miejsca na empatię czy analizę inteligencji emocjonalnej. Jej tu nie ma. Jest tylko moja niepohamowana potrzeba dotarcia do domu. Bez względu na to czy to będzie rower, traktor czy pielgrzymka. Nie mają prawa tutaj przebywać.</p>
<p>Tak samo jest na Gassach. Komuś przeszkadzają rowery na wiejskiej drodze dojazdowej do domu. Więc co roku sypie pinezki. Okoliczni mieszkańcy Gassów &#8211; małej miejscowości pod Warszawą sami powinni znaleźć osoby, które notorycznie to robią, by najpopularniejsze kolarskie trasy mogły dalej rozwijać ten region. Dzięki kolarzom jest więcej nowych asfaltów. Otwierają sie knajpki lokalnie płacące podatki. Ta okolica w przeciągu 10 lat dzięki kolarstwu nabrała nowego tchnienia. Ale nie wytłumaczysz tego.
Tak samo jak nie przemówisz, że zamknięcie drogi na TdP to wspólne poświęcenie na rzecz promocji Polski i regionu. Że to wraca do nas. Że trzeba się cieszyć. Nie! Jestem ja! Mi przeszkadza to wieczne cykanie i wyprzedzanie, w dodatku jeden z nich wrzucił mi opakowanie po żelkach do ogródka.  I tych osób nie przekonasz, nie zmienisz ich sposobu patrzenia na świat. To jest fiksacja na punkcie poszukiwania wrogów i dzielenia ludzi.</p>
<p>Problem w Polsce wynika z tego, że właśnie nie mamy prawdziwych wrogów. Znaczy, mamy, w teorii. Jednak nie żyjemy w czasach okupacji, rozbiorów, nie cierpimy głodu, nie ma kartek w sklepach, nikogo nie leje milicja na ulicy a ojciec nie siedzi w więzieniu za kolportowanie ulotek. Dlatego wroga należy szukać. Nagle okazuje się, że każdy rodzaj odmienności jest dobrym podmiotem do adresowania swojej agresji i frustracji. To pierwotne, ale tak działamy. Dzielimy po to, by pokazać, że jesteśmy lepsi. Jestem szeryfem na drodze, bo chcę udowodnić, że mam na coś i kogoś wpływ. Mogę uderzyć słabszego i uciec. Jak w szkole. Mogę udowodnić, że ja w aucie jestem szybszy. Mogę w prosty sposób na podstawie kilku sytuacji powiedziec, że wszyscy kolarze są źli i nie maja prawa funkcjonować na drodze.</p>
<p>Jednak to nie jest prawdziwa przyczyna tego co widzimy. Genezą są dwie różnice pomiędzy Polską a Zachodem. To jest dojrzałość społeczna. Im większe zacofanie tym wiecej agresji na drodze.
I dwa to brak tradycji kolarskich. U nas to jest względna nowość oraz nisza. Dlatego też osoby mieszkające w Polsce, ale w regionach kolarsko popularnych mają nieco większy komfort jazdy. Kierowcy są przyzwyczajeni i widzą, że walka nic nie wnosi. Po drugie wieksza szansa, że ktoś z ich znajomych też jeździ, albo oni sami. Jak we Francji albo Belgii. Sąsiad jest kolarzem i jest spoko gościem, więc nie narzekam na wyprzedzanie rowerzystów. Po drugie, mój szwagier ma hotel gdzie nocuje duzo kolarzy. A to są pieniądze, a ja prowadzę pralnię, która obsługuje ten hotel. Im więcej rowerzystów, tym więcej kasy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.</p>
<p>Dlatego protesty, przepisy nic nie zmienią. Musi minąć czas. Jest lepiej, będzie jeszcze lepiej. To tak jak w motocykliżmie. Kiedyś to mówiło się tylko o dawcach z głosnymi wydechami, a dziś to pasja. Nikt już nie pluje jak jeszc 15 lat temu na skuter, który w korku przeciska się pomiędzy autami. Już prawie nauczylismy się też jeździć na suwak. To i zachowania względem kolarzy się nauczymy. Cierpliwości, samokrytyki, którą kieruję taże wobec siebie w trakcie jazdy na rowerze. Staram się z całych sił dawać dobry przykład, być uprzejmym gdy jadę na szosie czy samochodem. Nie łamać przepisów, być defensywnym a nie ofensywnych wobec innych uczestników. Wiem, że mimo to jeszcze spotka mnie wiele nieprzyjemnych rzeczy, zwałszcza na rowerze. Ale zawsze gdy słyszę klakson lub czuje zapach płynu jeźdżąc po małopolsce, wyobrażam sobie jak fajnie będzie za pół roku spędzić 2 tygodnie w Hiszpanii.</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Regularnie, co roku piszę i mówię o agresji w Polsce. Robię to wtedy, gdy pojawiają się czynniki wyzwalające. Jestem kolarzem amatorem. Polakiem. Płatnikiem podatków. Także byłym motocyklistą i czynnym kierowcą osobówki robiącym łącznie na tym wszystkim ]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Regularnie, co roku piszę i mówię o agresji w Polsce. Robię to wtedy, gdy pojawiają się czynniki wyzwalające. Jestem kolarzem amatorem. Polakiem. Płatnikiem podatków. Także byłym motocyklistą i czynnym kierowcą osobówki robiącym łącznie na tym wszystkim 49 000 km rocznie.
Jestem też kolarzem. Niekiedy mam niefart. Na 120 km trasy wokół Wadowic potrafię zaliczyć 5 klaksonów, dwa podjechania na odległość 30 cm, jeden spryskiwaćcz i jedno darcie się do mnie przez okno. Jednego dnia. Poruszam się wyłącznie drogami gminnymi i powiatowymi. Nigdy nie jadę tam gdzie są ścieżki. Poruszam się najbliżej prawej krawędzi zgodnie z przepisami. Mimo to boję się kierowców. Jednak tylko w Polsce i na Słowacji.</p>

<p>Każdego roku słyszę o wypadkach wynikających z czynnej agresji wobec kolarzy. Co roku są pinezki na Gasach. Co roku przez całą Polskę przelatuje fala literalnego hejtu, życzenia śmierci, sformułowań „dobrze jej tak” i dyskusje na temat jazdy po chodniku. Nastepne do mnie jak bumerang wracają wiadomości i komentarze z prośbą o akcje społeczne, protesty czy kampanie.</p>
<p>Od razu odpowiem: Żaden prostest nie pomoże. Tylko zaszkodzi. To jak blokowanie miast przez taksówki w dniu wejścia Ubera do Polski. Skutek odwrotny. Zmiana przepisów też nic nie da. Mamy dobre przepisy. Takie same jak w całej Europie. Tyle, że u nas Policja jest zafiksowana wyłącznie na prędkości. Póki nie jedziesz 25 na godzinę za dużo to jesteś OK.</p>
<p>Dlaczego u nas jest tyle agresji na drogach i dlaczego to kolarze obrywają, chyba najbardziej, że wszystkich grup uczestników?</p>
<p>1. Po pierwsze to my kolarze jesteśmy wyczuleni na maksa. Nie zwracamy uwagi na to, że ta agresja jest wszędzie. Na autostradach, drogach gminnych. Ludzie są tak samo niemili wobec samych siebie na drodze. Nienawidzi się kierowców Audi, Bab za kierownicą, BMW, tablic WE, Seatów, Mercedesów, Francuzów, taksówkarzy, uberowców, Motorowerzystów, pieszych, tirowców, motocyklistów. Zauważ. Wszyscy się nienawidzą i wszyscy się dzielą. Każda marka ma jakąś szufladkę. Każdy typ pojazdów jest gorszy od naszego. To zawsze ja mam rację ,jestem najważniejszy a cały ruch kręci się wokół mnie. Im mniej u mnie głebokiej analizy, tym łatwiej przyklejać łatki. Każdy je ma w głowie. A tak naprawdę to statystyka. Tylko jedni są wyczuleni na kobiety za kółkiem, inni na stare tuningowane złomy, a jeszcze kto inny będzie patrzeć na tablice lub wyszukiwać kolarzy. Wszędzie jest te 10%.
2. Dlaczego kolarz to największy wróg?
Przeciętny kierowca nienawidzę rowerzystów, bo oni łamią przepisy.
Tak. Ubolewam nad tym, zaczynam zawsze od siebie i staram się nie popełniać błędów.
Jednak zastanówmy się. Ile procent rowerzystów łamie przepisy? 2/10? Określmy to procentowo. 10% kolarzy jeździ na czerwonym, albo wymusza pierwszeństwo, przejezdza przez przejścia lub wykazuje się głupotą?
A teraz pytanie ilu kierowców ciężarówek łamie przepisy? 2 na 10? 30%? Ilu z nich wyprzedza na ekspresówce z różnicą 1 km/h?
Ilu kierowców BMW jest agresywnych? 2 na 10? 4 na 10? A może to Ci z audi? 20% jest nienormalnych czy więcej?</p>
<p>Chodzi o to, że wszędzie jest wspomniana statystyka. A Człowiek ma tendencję do tego, aby przejaskrawiać i generalizować, bo to proste. To tak samo jak ja mógłbym powiedzieć, że najgorszy są kierowcy starych, tuningowanych Seatów na tablicach KRA.
Jednak za chwilę łapię się na tym, że mogę kogoś tym sformuowaniem niesłusznie skrzywdzić. Bo ja jestem wyczulony na tym punkcie, bo ja osobiście mam traumę z dnia w którym z premedytacją Seat na przejeździe kolejowym na wstecznym zaczął we mnie celować hakiem holowniczym w Radziszowie. Od tego momentu podświadomie boję się tuningowanych starych aut.</p>
<p>Po drugie &#8211; kolarz jest wspólnym wrogiem wszystkich kierowców. Ogromnej grupy. Potencjalnie kazdemu z nich kiedyś w przeszłości jakiś kolarz zrobił coś niemiłego. I ten jeden lub dwóch ludzi zakrzywiło mu cały pogląd do tego stopnia, że nienawidzi teraz wszystkich. Nie ma przed sobą człowieka, tylko rodzaj pojazdu, którego nie lubi. Bo musiał wyhamować gdy się śpieszył. Bo kiedyś ktoś mu faka pokazał.</p>
<p>Wystarczy w internecie wrzucić 10 sekundową rolkę jak kolarz jedzie obok ścieżki i zaczyna się wylewanie kanalizacji. Wyzywanie całej społeczności, wrzucając wszystkich do tego samego worka, jednocześnie dając przyzwolenie, aby werbalnie i czynnie atakować całą tę grupę uczestników drogi. On TYLKO nie jedzie ścieżką. Nie jest mordercą, nie zabił teściowej, nie trzyma swoich dzieci w beczce.
Ale to nie ma znaczenia. Pojawił się wróg i można na nim się rozładować. Tym sposobem, ja jutro też dostanę że spryskiwacza w Wadowicach, pomimo, że nie jeżdżę tam gdzie jest choć 5 metrów ścieżki. Dostaję za kogoś. I ktoś ma satysfalcję, bo mnie ukarał wodą z dodatkiem zapachu sosnowego. Przyjeżdża do domu i ma satysfakcję, bo walczy z wrogiem. Ale takim najłatwiejszym &#8211; bo wolnym, małym.</p>
<p>I tu przechodzimy do kolejnego czynnika dlaczego to kolarz obrywa. Bo jest małe ryzyko, że mnie dogoni. Otworze okno, wydrę się i dodam gazu. Jestem mądry, bo mam gaz, bo mam szybę. Najłatwiej bije się słabego. To jest dokładnie to samo. Ten sam schemat z podstawówki.
Dlatego jakbym jechał swoim autem wolno i trzeba było wykonać ten sam manewr to nie usłyszałbym ani klaksonu, ani cudzego otwartego dzioba.</p>
<p>3. Kolarz obrywa przez prawne stereotypy</p>
<p>&#8211; kolarz ma jechać chodnikiem albo prawą krawędzią jezdni. Kurde, nie wiem skąd to się wzięło. Art. 16 Ustawy o Kierujących Pojazdami? „Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.” Każdy, nie tylko rowerzysta. Nie ma tutaj nic o rowerach. MOŻLIWIE BLISKO PRAWEJ. A co jak są dziury, wiatr, albo urwisko?
&#8211; Tymczasem w Polsce to jest interpretowane jako „blisko prawej krawędzi, abym mógł wyprzedzić Cię bez przekręcenia kierownicy”. Ile razy już ktoś się na mnie wydarł, bo jechałem śladem prawego koła samochodu. Na nic nie zdadzą się tłumaczenia, że to nic nie zmieni. Te 30 cm nie sprawi, że przestanę istnieć. Bo i tak aby mnie wyprzedzić musisz zachować metr odległości, a to oznacza, że zgodnie z przepisami nie ma możliwości wykonania tego manewru bez zmiany pasa. A jego zmiana będzie możliwa tylko wtedy gdy nikt nie jedzie z przeciwnego kierunku. Dlatego kompletnie nie ma znaczenia czy jestem na krawężniku czy na środku jezdni. Przeciwny pas musi byc pusty by wyprzedzić.
&#8211; kolarze nie mają prawa jeździć parami a nawet w peletonie.  Mają takie prawo. Dwójkami jesli nie utrudnia to ruchu, a także w peletonie &#8211; Jest to ujętę w Prawie o Ruchu drogowym, art. 33 ust. 6.
&#8211;  To zorganizowana kolumna pojazdów. Przed 3 laty kierowca w Rudach pod Raciborzem wezwał policję, bo jechaliśmy o 20:30 parami 11 osobowym peletonem drogą powiatową. Pan został pouczony, że interwencja ta jest niesłuszna i należało nas po prostu wyprzedzić zmieniając pas. Tak jak tira, traktor, kombajn, holujące się samochody, Pielgrzymkę. Ale ludzie o tym nie wiedzą, bo inperpretacja przepisów jest dowolna i sami chcą wymierzać sprawiedliwość na drodze klaksonami, zajeżdżaniem drogi czy spychaniem.   Nie łamiąc przepisów doświadczyłem tego w Polsce i na Słowacji dziesiątki razy o ile nie setki.   Ludzie naprawdę nie wiedzą o tym i nie chcą tego wiedzieć, bo to uderza w ich komfort jazdy. Droga jest dla samochodów. Nie dla rowerów. Rowery won na pobocze. Ja jadę, ruch się kręci wokół mnie. Jaki peleton? Jacy kolarze? Przecież jestem Ja i mój cel.  I większość zarzutów w internecie, w komentarzach tyczy się chodników i jadących w parze. A no i ktoś dorzuci jeszcze, że ktoś kiedyś wyskoczył mu na rowerze na czerwonym przed maskę.  A ja tak samo mogę nienawidzić wszystkich kierowców ciężarówek jak sie wyprzedzają na autostradzie na której nie ma zakazu wyprzedzania.
&#8211; MI się wydaje, że znam przepisy. Tak naprawdę ja ich nie znam, bo łatwiej jest użyć klaksonu lub klawiatury, niż zapytać choćby googla o to czy mam rację. Łatwiej jest napisać „dobrze jej tak” niż się zastanowić dlaczego doszło do czołowego zderzenia.</p>
<p>Jestem lepszy. Ja mam rację. Jestem JA i ONI. Wspólny wróg.</p>
<p>( Z jednej strony nie lubimy Rosjan. A jednocześnie zachowujemy się na drogach jak oni. )</p>
<p>Do tego dochodzi jeszcze egocentryczne traktowanie kodeksu. Szanuję przepisy, pod warunkiem, że to nie ja je łamię. Boli mnie ten rowerzysta, prawidłowo jadący, albo nawet nieprawidłowo, jednak moje przyciemniane przednie szyby i światła są OK.  Ten kolarz tutaj utrudnia ruch, ale mój wycięty katalizator nikomu nie przeszkadza.  Przekraczam prędkości, ale kolarze mają obowiązek jeździć chodnikiem. Ja mogę wyprzedać na trzeciego, ale Ty masz obowiązek jechać przy krawężniku.  Dlaczego? Bo jestem ja! Mi się śpieszy! Ja muszę przekręcić kierownicą. Ja muszę zwolnić.</p>
<p>I bardzo trudno jest z tym walczyć. Już Wam opowiadałem kiedyś o tym, że miałem okazję chwilę porozmawiać z agresorem w okolicach Skawiny. Zostałem wcześniej przez Panią strąbiony za to, że jadę krętą drogą. W odpowiedzi dlaczego pani trąbi usłyszałem „bo ja codziennie tutaj musze Was wyprzedzać a ja tutaj mieszkam, w Skawinie macie ścieżki” &#8211; odpowiedziałem „ja też tu mieszkam”. Cisza. Nie przewalczysz tego. Bo każdy patrzy tylko per Ja. Tutaj nie ma miejsca na empatię czy analizę inteligencji emocjonalnej. Jej tu nie ma. Jest tylko moja niepohamowana potrzeba dotarcia do domu. Bez względu na to czy to będzie rower, traktor czy pielgrzymka. Nie mają prawa tutaj przebywać.</p>
<p>Tak samo jest na Gassach. Komuś przeszkadzają rowery na wiejskiej drodze dojazdowej do domu. Więc co roku sypie pinezki. Okoliczni mieszkańcy Gassów &#8211; małej miejscowości pod Warszawą sami powinni znaleźć osoby, które notorycznie to robią, by najpopularniejsze kolarskie trasy mogły dalej rozwijać ten region. Dzięki kolarzom jest więcej nowych asfaltów. Otwierają sie knajpki lokalnie płacące podatki. Ta okolica w przeciągu 10 lat dzięki kolarstwu nabrała nowego tchnienia. Ale nie wytłumaczysz tego.
Tak samo jak nie przemówisz, że zamknięcie drogi na TdP to wspólne poświęcenie na rzecz promocji Polski i regionu. Że to wraca do nas. Że trzeba się cieszyć. Nie! Jestem ja! Mi przeszkadza to wieczne cykanie i wyprzedzanie, w dodatku jeden z nich wrzucił mi opakowanie po żelkach do ogródka.  I tych osób nie przekonasz, nie zmienisz ich sposobu patrzenia na świat. To jest fiksacja na punkcie poszukiwania wrogów i dzielenia ludzi.</p>
<p>Problem w Polsce wynika z tego, że właśnie nie mamy prawdziwych wrogów. Znaczy, mamy, w teorii. Jednak nie żyjemy w czasach okupacji, rozbiorów, nie cierpimy głodu, nie ma kartek w sklepach, nikogo nie leje milicja na ulicy a ojciec nie siedzi w więzieniu za kolportowanie ulotek. Dlatego wroga należy szukać. Nagle okazuje się, że każdy rodzaj odmienności jest dobrym podmiotem do adresowania swojej agresji i frustracji. To pierwotne, ale tak działamy. Dzielimy po to, by pokazać, że jesteśmy lepsi. Jestem szeryfem na drodze, bo chcę udowodnić, że mam na coś i kogoś wpływ. Mogę uderzyć słabszego i uciec. Jak w szkole. Mogę udowodnić, że ja w aucie jestem szybszy. Mogę w prosty sposób na podstawie kilku sytuacji powiedziec, że wszyscy kolarze są źli i nie maja prawa funkcjonować na drodze.</p>
<p>Jednak to nie jest prawdziwa przyczyna tego co widzimy. Genezą są dwie różnice pomiędzy Polską a Zachodem. To jest dojrzałość społeczna. Im większe zacofanie tym wiecej agresji na drodze.
I dwa to brak tradycji kolarskich. U nas to jest względna nowość oraz nisza. Dlatego też osoby mieszkające w Polsce, ale w regionach kolarsko popularnych mają nieco większy komfort jazdy. Kierowcy są przyzwyczajeni i widzą, że walka nic nie wnosi. Po drugie wieksza szansa, że ktoś z ich znajomych też jeździ, albo oni sami. Jak we Francji albo Belgii. Sąsiad jest kolarzem i jest spoko gościem, więc nie narzekam na wyprzedzanie rowerzystów. Po drugie, mój szwagier ma hotel gdzie nocuje duzo kolarzy. A to są pieniądze, a ja prowadzę pralnię, która obsługuje ten hotel. Im więcej rowerzystów, tym więcej kasy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.</p>
<p>Dlatego protesty, przepisy nic nie zmienią. Musi minąć czas. Jest lepiej, będzie jeszcze lepiej. To tak jak w motocykliżmie. Kiedyś to mówiło się tylko o dawcach z głosnymi wydechami, a dziś to pasja. Nikt już nie pluje jak jeszc 15 lat temu na skuter, który w korku przeciska się pomiędzy autami. Już prawie nauczylismy się też jeździć na suwak. To i zachowania względem kolarzy się nauczymy. Cierpliwości, samokrytyki, którą kieruję taże wobec siebie w trakcie jazdy na rowerze. Staram się z całych sił dawać dobry przykład, być uprzejmym gdy jadę na szosie czy samochodem. Nie łamać przepisów, być defensywnym a nie ofensywnych wobec innych uczestników. Wiem, że mimo to jeszcze spotka mnie wiele nieprzyjemnych rzeczy, zwałszcza na rowerze. Ale zawsze gdy słyszę klakson lub czuje zapach płynu jeźdżąc po małopolsce, wyobrażam sobie jak fajnie będzie za pół roku spędzić 2 tygodnie w Hiszpanii.</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/07/103.mp3" length="31724439" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Regularnie, co roku piszę i mówię o agresji w Polsce. Robię to wtedy, gdy pojawiają się czynniki wyzwalające. Jestem kolarzem amatorem. Polakiem. Płatnikiem podatków. Także byłym motocyklistą i czynnym kierowcą osobówki robiącym łącznie na tym wszystkim 49 000 km rocznie.
Jestem też kolarzem. Niekiedy mam niefart. Na 120 km trasy wokół Wadowic potrafię zaliczyć 5 klaksonów, dwa podjechania na odległość 30 cm, jeden spryskiwaćcz i jedno darcie się do mnie przez okno. Jednego dnia. Poruszam się wyłącznie drogami gminnymi i powiatowymi. Nigdy nie jadę tam gdzie są ścieżki. Poruszam się najbliżej prawej krawędzi zgodnie z przepisami. Mimo to boję się kierowców. Jednak tylko w Polsce i na Słowacji.

Każdego roku słyszę o wypadkach wynikających z czynnej agresji wobec kolarzy. Co roku są pinezki na Gasach. Co roku przez całą Polskę przelatuje fala literalnego hejtu, życzenia śmierci, sformułowań „dobrze jej tak” i dyskusje na temat jazdy po chodniku. Nastepne do mnie jak bumerang wracają wiadomości i komentarze z prośbą o akcje społeczne, protesty czy kampanie.
Od razu odpowiem: Żaden prostest nie pomoże. Tylko zaszkodzi. To jak blokowanie miast przez taksówki w dniu wejścia Ubera do Polski. Skutek odwrotny. Zmiana przepisów też nic nie da. Mamy dobre przepisy. Takie same jak w całej Europie. Tyle, że u nas Policja jest zafiksowana wyłącznie na prędkości. Póki nie jedziesz 25 na godzinę za dużo to jesteś OK.
Dlaczego u nas jest tyle agresji na drogach i dlaczego to kolarze obrywają, chyba najbardziej, że wszystkich grup uczestników?
1. Po pierwsze to my kolarze jesteśmy wyczuleni na maksa. Nie zwracamy uwagi na to, że ta agresja jest wszędzie. Na autostradach, drogach gminnych. Ludzie są tak samo niemili wobec samych siebie na drodze. Nienawidzi się kierowców Audi, Bab za kierownicą, BMW, tablic WE, Seatów, Mercedesów, Francuzów, taksówkarzy, uberowców, Motorowerzystów, pieszych, tirowców, motocyklistów. Zauważ. Wszyscy się nienawidzą i wszyscy się dzielą. Każda marka ma jakąś szufladkę. Każdy typ pojazdów jest gorszy od naszego. To zawsze ja mam rację ,jestem najważniejszy a cały ruch kręci się wokół mnie. Im mniej u mnie głebokiej analizy, tym łatwiej przyklejać łatki. Każdy je ma w głowie. A tak naprawdę to statystyka. Tylko jedni są wyczuleni na kobiety za kółkiem, inni na stare tuningowane złomy, a jeszcze kto inny będzie patrzeć na tablice lub wyszukiwać kolarzy. Wszędzie jest te 10%.
2. Dlaczego kolarz to największy wróg?
Przeciętny kierowca nienawidzę rowerzystów, bo oni łamią przepisy.
Tak. Ubolewam nad tym, zaczynam zawsze od siebie i staram się nie popełniać błędów.
Jednak zastanówmy się. Ile procent rowerzystów łamie przepisy? 2/10? Określmy to procentowo. 10% kolarzy jeździ na czerwonym, albo wymusza pierwszeństwo, przejezdza przez przejścia lub wykazuje się głupotą?
A teraz pytanie ilu kierowców ciężarówek łamie przepisy? 2 na 10? 30%? Ilu z nich wyprzedza na ekspresówce z różnicą 1 km/h?
Ilu kierowców BMW jest agresywnych? 2 na 10? 4 na 10? A może to Ci z audi? 20% jest nienormalnych czy więcej?
Chodzi o to, że wszędzie jest wspomniana statystyka. A Człowiek ma tendencję do tego, aby przejaskrawiać i generalizować, bo to proste. To tak samo jak ja mógłbym powiedzieć, że najgorszy są kierowcy starych, tuningowanych Seatów na tablicach KRA.
Jednak za chwilę łapię się na tym, że mogę kogoś tym sformuowaniem niesłusznie skrzywdzić. Bo ja jestem wyczulony na tym punkcie, bo ja osobiście mam traumę z dnia w którym z premedytacją Seat na przejeździe kolejowym na wstecznym zaczął we mnie celować hakiem holowniczym w Radziszowie. Od tego momentu podświadomie boję się tuningowanych starych aut.
Po drugie &#8211; kolarz jest wspólnym wrogiem wszystkich kierowców. Ogromnej grupy. Potencjalnie kazdemu z nich kiedyś w przeszłości jakiś kolarz zrobił coś niemiłego. I ten jeden lub dwóch ludzi zakrzywiło mu cały pogląd do tego stopnia, że nienawidzi teraz wszystkich. Nie ma przed sobą człowieka, tylko rodzaj pojazdu, którego nie lub]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/07/43784578456.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/07/43784578456.jpg</url>
		<title>Prawda o polskiej agresji. Dlaczego Polacy nienawidzą kolarzy (103)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>16:06</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/07/43784578456.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego ważyłem 120 kg i jak walczę każdego dnia z zaburzeniami lękowymi (102)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-wazylem-120-kg-i-jak-walcze-kazdego-dnia-z-zaburzeniami-lekowymi-102-326015/</link>
	<pubDate>Thu, 17 Jul 2025 10:39:20 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=326015</guid>
	<description><![CDATA[<p>Rozmowa w ramach zaproszenia na Saletyńskie Spotkania Młodych 2025. Cel? Edukacja, uwrażliwienie.</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro"> https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>Najgorzej to jest zaczynać.</p>
<p>Najgorzej to jest, zaczyna się jak też widzę te znaki zapytania.</p>
<p>Kurde kto to jest?</p>
<p>To o czym ja z bartkiem, przez którego między innymi tutaj Jestem, rozmawiałem sporo o kontekście właśnie takim szkolnym.</p>
<p>0:18</p>
<p>Skąd biorą się, skąd bierze się wiele różnych problemów z poczuciem własnej wartości w dorosłości, głównie z tego momentu, w którym jesteście teraz, wy i w którym ja byłem jeszcze chwilę temu miałem przez całe swoje dzieciństwo, poczucie bycia gorszym.</p>
<p>0:37</p>
<p>Tylko, że wtedy mających lat. 10, 15 czy też 16.</p>
<p>Człowiek sobie z tego nie zdaje sprawy, że dla niego największym problemem życiowym jest przez cały czas poczucie bycia gorszym.</p>
<p>Ja nie miałem w domu komputera, nie miałem konsoli do gier, nie miałem takich ubrań jak być może moi urwieśnicy i jeżeli sobie wyobrazicie człowieka, który jest kozłem ofiarnym w swojej klasie, z którym nikt nie chce siedzieć, to to właśnie Jestem ja.</p>
<p>1:09</p>
<p>I to by się mogło wydawać, że to jest to, to jest banalne, ale z drugiej strony wiem, że w tym wieku dorastania jest to potwornie bolesne, a tym bardziej bolesne, jeżeli nie ma się z kim o tym pogadać i tym bardziej, jeżeli sami sobie z tego nie zdajemy sprawy, nie potrafimy tego tego nazwać, że człowiek czuje się gorszy.</p>
<p>1:30</p>
<p>Dlaczego czuje się gorszy, ponieważ ma gorszy kontakt z rówieśnikami, lubi być częściej sam.</p>
<p>Ma mniejsze umiejętności.</p>
<p>Też się przed chwilą z tego śmialiśmy.</p>
<p>Dlaczego czujesz się gorszy?</p>
<p>Albo dlaczego ten Leszek siedzi sam, proszę pani, bo wiesz co, bo on pisze lewą ręką, to to to są rzeczy, z których można się śmiać nie, ale to jest coś, co ja słyszałem.</p>
<p>1:55</p>
<p>W trakcie swojego swojego dorastania i być może z tego, że ja się czułem być, czułem się gorszy.</p>
<p>Zawsze próbowałem pokazać, że jest dokładnie inaczej i to można przekuć Na dobre i na na złe rzeczy.</p>
<p>Można między innymi w trzeciej klasie podstawówki, żeby czuć się takim jak moi rówieśnicy zacząć jarać fajki.</p>
<p>2:12</p>
<p>Też przechodziłem przez ten etap, to to to może być szokujące, że w trzeciej klasie podstawówki ktoś ma inicjację tytoniową, ale ale tak było, robi się dużo głupot, ale robi się też dużo fajnych rzeczy.</p>
<p>Teraz myślę.</p>
<p>Efekty wyba, jeżeli pomyślimy o o człowieku, który jest niesamowicie zaangażowany w to, żeby być nie wiem dobrym uczniem, albo żeby robić w tej szkole coś więcej niż tylko się uczyć to to byłem zawsze.</p>
<p>2:36</p>
<p>Ja zawsze garnąłem się do tego, żeby robić coś coś więcej niż niż tylko nauka i mając 16 lat i mając w domu do dyspozycji zamiast komputera i konsolę tylko i wyłącznie odbiornik radiowy przez cały czas słuchałem sobie radzio nagrywałem sobie.</p>
<p>Wejścia prezenterskie didżejów aż w pewnym momencie zamarzyłem, żeby być właśnie kimś takim jak taka gwiazda z Radia.</p>
<p>3:00</p>
<p>Kiedyś radio miało zupełnie inną wartość, ponieważ nie było internetu.</p>
<p>Jedynym medium był telewizor i tak naprawdę radioodbiornik i ja sobie kiedyś pomyślałem, że kurde, ale fajnie by było pracować przy muzyce w takim Radiu, gdzie jest taka konsoleta i i z tego właśnie poczucia gorszości pomyślałem sobie, że.</p>
<p>3:22</p>
<p>A może bym spróbował i tym sposobem w wieku w wieku 16 lat dostałem w cudzysłowie pierwszą pracę, ten staż i.</p>
<p>I tym sposobem weekendy spędzałem będąc praktykantem w Radiu.</p>
<p>3:39</p>
<p>Z poczucia bycia gorszym.</p>
<p>I.</p>
<p>To był właściwie wiek, w którym też zacząłem swoją po prostu karierę zawodową.</p>
<p>Zdałem maturę od razu po maturze dostałem pierwszy etat.</p>
<p>Rozpocząłem dosyć intensywną pracę zawodową.</p>
<p>3:58</p>
<p>Właściwie rzuciłem się w nią na 100%.</p>
<p>Wtedy też przyszedł taki moment, kiedy sobie pomyślałem, kurde, ale ja Jestem super gość nie, jeżeli sobie wyobrażacie influencera, który właśnie przechodzi pierwsze, co mówi wam cześć?</p>
<p>Jestem znany influencerem, to to byłem ja tylko, że to był rok tam powiedzmy 2005 i nadal jeszcze nie było Instagrama ani Facebooka.</p>
<p>4:21</p>
<p>I wszystko było naprawdę świetnie w moim życiu.</p>
<p>Wszystko było ułożone do momentu.</p>
<p>Aż się okazało, że nie Jestem na co dzień w stanie funkcjonować, ponieważ pojawiło się u mnie coś takiego jak ataki paniki.</p>
<p>4:37</p>
<p>Nie wiem, czy kiedyś ktoś z was czegoś takiego doświadczył.</p>
<p>Czym jest atak paniki?</p>
<p>To jest taka taka sytuacja, w której?</p>
<p>Nic się nie dzieje.</p>
<p>A fill twój umysł, twoje ciało chce uciekać.</p>
<p>4:53</p>
<p>Jesteś wystraszony.</p>
<p>Nie wiesz, czym twoje ciało reaguje jak na spotkanie z niedźwiedziem?</p>
<p>Mimo tego, że tylko i wyłącznie.</p>
<p>Jesteśmy w sklepie albo siedzimy w autobusie i mamy nagłą potrzebę uciekania z niego, bo nasze ciało zaczyna wariować.</p>
<p>5:09</p>
<p>To jest straszne doświadczenie, tym bardziej jeżeli się nie wie, co to jest, bo serce strasznie szybko bije, bo człowiek jest potwornie spocony, bo pojawiają się zawroty głowy.</p>
<p>Objawy takie, które można było nazwać fizycznymi, nie, że że macie wrażenie, że umieracie dopiero po pewnym czasie.</p>
<p>5:29</p>
<p>Okazało się, że to jest choroba i tą chorobą.</p>
<p>Okazała się nerwica.</p>
<p>Bardzo silna nerwica to jest oczywiście takie.</p>
<p>Dosyć uproszczone sformułowanie nerwica to są zaburzenia lękowe i one między innymi właśnie biorą się z nieprzepracowanych rzeczy w przeszłości, czyli całe to napięcie codzienny stres związany z Nie tylko z pracą, ale właśnie też z dorastaniem z funkcjonowaniem wśród rówieśników w szkole to to to.</p>
<p>6:03</p>
<p>To nie jest tak, że to gromadzi się w naszej głowie i.</p>
<p>Tam będzie w jakiś sposób przepalany katalizowane.</p>
<p>To się gromadzi problemy w naszym życiu, jeżeli są nieprzepracowane na bieżąco, kumplują się i w którymś momencie to wszystko musi eksplodować.</p>
<p>6:22</p>
<p>Ja właśnie będąc w wieku 15 czy też 16 lat sobie absolutnie z tego nie zdawałem sprawy, ale w wieku 21 także nie zdawałem sobie z tego sprawy, że żyję Na kredyt, czyli jeżeli teraz pochłaniam się na 100% w nie wiem w pracę w karierę w udowadnianie, że nie Jestem wcale taki złym, za jakiego mnie uważacie.</p>
<p>6:45</p>
<p>To to się właśnie mści.</p>
<p>To jest właśnie ten kredyt.</p>
<p>Doszło do załamania psychicznego.</p>
<p>To jest coś, o czym się bardzorzadkorzadko mówi do momentu, dopóki nie zachorujemy my albo ktoś z naszego własnego otoczenia.</p>
<p>7:03</p>
<p>Dzieje się to nie tylko przez nie przepracowanie problemów pod tytułem czuję się gorszy, gorsza w związku z tym przez cały czas żyję w napięciu, bo się boję, że ktoś się zorientuje, że Jestem gorszy w moim własnym mniemaniu, bo czuję się nieakceptowany nie niekochanym, bo nie wiem, rodzice nie poświęcają mi aż tyle czasu.</p>
<p>7:23</p>
<p>Rzuciła mnie dziewczyna albo albo koledzy się ze mnie śmieją, tym bardziej jeżeli zaczynają się.</p>
<p>W taki sam sposób śmiać z nas w dorosłym życiu w naszej pracy zamieniliśmy szkołę podstawową czy też liceum na szkołę.</p>
<p>Ale schematy pozostają te same.</p>
<p>7:40</p>
<p>Nadal czujemy się gorsi, naszym naszego szefa traktujemy jak rodzica albo jak jak nauczyciela i dalej mamy te same nierozwiązane problemy związane z z poczuciem własnej wartości.</p>
<p>I trwa przez cały czas ta kumulacja i w pewnym momencie właśnie musi dojść do momentu, który będzie dla nas takim.</p>
<p>8:05</p>
<p>Sięgnięciem dna.</p>
<p>I to może być właśnie wspomniana depresja.</p>
<p>Zaburzenia lękowe uniemożliwiające nam kontakt z otoczeniem, czy też z normalnym funkcjonowaniem z pójściem do sklepu.</p>
<p>Stąd też niektórzy czasami zbyt za bardzo lubią alkohol, hazard albo maniakalne wydawanie pieniędzy na coraz to coraz to nowsze wynalazki, które nie są wcale nam potrzebne, ale to jest właśnie tak zwana kompensacja.</p>
<p>8:38</p>
<p>Ja też jej doświadczyłem.</p>
<p>I.</p>
<p>Najfajniejsze, co może zdarzyć się w naszym życiu, to właśnie zdać sobie z tego sprawę, że.</p>
<p>Czujemy się gorsi i że te objawy, których doświadczamy, to to są rzeczy, na które jesteśmy w stanie coś poradzić.</p>
<p>8:58</p>
<p>Jesteśmy w stanie rozwiązać ten ten problem albo pójść gdzieś po pomoc i że to jest coś w zupełności normalne, ale i nazywanie tych emocji i proszenie o pomoc jest to najfajniejsza rzecz, którą możemy zrobić dla samych siebie, albo okazać pomoc komuś.</p>
<p>9:17</p>
<p>Kto mamy chociażby podejrzenie, że może mieć jakieś jakieś problemy?</p>
<p>To jest najwspanialsza rzecz, którą można dać drugiemu człowiekowi, czyli właśnie atencje.</p>
<p>To zrozumienie i też jednocześnie brak oceniania człowieka.</p>
<p>A w sposób negatywny bez wgłębiania się w jego też genezę, historię, czy też problemy, których może doświadczać.</p>
<p>9:39</p>
<p>To jest tak zwana właśnie ta wrażliwość emocjonalna, której często się uczymy na swoich własnych błędach i i problemach.</p>
<p>To, co jeszcze doprowadziło do tego, że ja w pewnym momencie przestałem normalnie funkcjonować ze względu na na te lęki na tę depresję, to jest brak higieny codziennego życia.</p>
<p>9:59</p>
<p>Higiena kojarzy nam się z braniem prysznica, ale ja potem dopiero się kapnąłem, że kurczę, higiena, to jest też co jem, o której chodzę spać, o której wstaje, na ile jest to regularne, ile czasu poświęcam na naukę pracy, a ile czasu także poświęcam dla siebie nie.</p>
<p>10:17</p>
<p>Dla swoje pasje.</p>
<p>U nich kiedyś była tylko albo nauka albo tylko i wyłącznie praca Zero czasu dla samego siebie.</p>
<p>Bo przez cały czas miałem wrażenie, że wszyscy ode mnie wymagają, żebym ja zawsze angażował się we wszystkim na 110%.</p>
<p>10:33</p>
<p>Nie to jest właśnie tak, jak z tym czerwonym paskiem.</p>
<p>Oczywiście mieć czerwony pasek jest super.</p>
<p>Pytanie, jakim kosztem i czy każdy musi go mieć, czy każdy musi być idealny i czy ja muszę być tak idealny jak moja koleżanka, która ma czerwony pasek?</p>
<p>Czy ja muszę być co miesiąc pracownikiem miesiąca?</p>
<p>10:51</p>
<p>No nie, kolarzem też nie muszę być najlepszym, dużo wie na ten temat wartek.</p>
<p>Zrozumienie tego strasznie pomaga posiadanie pasji, strasznie dużo pomaga, bycie tutaj jest także realizowaniem swoich własnych pasji.</p>
<p>11:07</p>
<p>Jest jakąś ucieczką od tej codziennej monotonii.</p>
<p>Jest także sposobem na poznawanie nowych ludzi i ich nowych perspektyw.</p>
<p>Często jest to także możliwość zrozumienia tego, że.</p>
<p>Jest wiele osób, które posiada bardzo podobne problemy do moich własnych.</p>
<p>11:27</p>
<p>I że nie muszę się wstydzić tego, że Jestem inny, albo że czuję się gorszy.</p>
<p>Właśnie nie wiem, że piszę lewą ręką, to, że zawsze mam rozczochrane włosy, bo nigdy nie Jestem w stanie nic z nimi zrobić, żeby nie być rozczochrany.</p>
<p>Nie muszę być idealny.</p>
<p>11:44</p>
<p>To stąd prawie pro.</p>
<p>A to właśnie prawie protest.</p>
<p>Manifest.</p>
<p>Powiem wam o co chodzi w sprawie, bo nie dokończyłem wam trochę historii.</p>
<p>Ja będąc zakochanym w mediach w Radiu w pewnym momencie stwierdziłem, że kurde ja już nie chcę tego robić.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>12:00</p>
<p>Dlaczego właśnie moja praca moich marzeń?</p>
<p>Stała się dla mnie.</p>
<p>Taką pułapką, od z której ja chcę uciekać?</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Bo ja właśnie zawsze wymagają od siebie tego, że ja będę na przykład świetnym mówcą.</p>
<p>12:17</p>
<p>Ale się okazuje, że ani pieniądze.</p>
<p>Ani możliwość mówienia, że nie wiem, że Jestem panem z Radia nie wynagradza mi tego cierpienia na co dzień tych tych starań, tego życia w ciągłym napięciu tego myślenia.</p>
<p>W piątek wieczorem, że w poniedziałek muszę znów iść do pracy.</p>
<p>12:35</p>
<p>A może jeżeli bardziej uwierzę w siebie i w swoje własne marzenia, to będę mógł przejść do jakiegoś innego etapu i zacząć robić to, co w życiu naprawdę chcę robić?</p>
<p>I że to jest możliwe i że to, że ktoś doszedł do czegoś ktoś, kogo uważamy za lepszego, to to nie jest kwestia tego, że on jest lepszy, być może on jest po prostu konsekwentny i robi w życiu to, co to, co sobie wymarzył, nie dostał tego z dnia na dzień.</p>
<p>13:06</p>
<p>Ale codziennie, konsekwentnie pracując po trochu nie perfekcyjnie.</p>
<p>No 90%, możemy możemy zrobić to dojść do tego etapu, o którym marzyliśmy.</p>
<p>Ja marzyłem o tym, żeby pracować, łącząc to jednocześnie z pasją.</p>
<p>13:23</p>
<p>Ja Jestem dzisiaj Jestem gościem.</p>
<p>W dużym skrócie, który rzucił radio na rzecz sprzedawania odzieży dla kolarzy.</p>
<p>Brzmi to strasznie banalnie, ale ja chciałem to robić.</p>
<p>Mówię wam serio.</p>
<p>Byłem do tego stopnia zmęczony mediami, pracą i tym ciągłym napięciem, że postanowiłem, że chciałbym otworzyć własną firmę.</p>
<p>13:45</p>
<p>I stąd się wziął prawie.</p>
<p>Prawie pro manifest bycia nie nie zawodowym kolarzem pro mówi się na tych zawodowych kolarzy z telewizji.</p>
<p>Ja sobie pomyślałem, że nie muszę być taki, jak ci z telewizji, których śledzimy na Tour de Pologne, czy też na Tour de France.</p>
<p>14:04</p>
<p>Ja mogę być prawie tacy taki jak jak jak oni, ale w taki sposób sarkastyczny, bo choroba.</p>
<p>Depresja czy też właśnie nerwica?</p>
<p>Czasami uczy dystansu do samego siebie.</p>
<p>14:21</p>
<p>Przez właśnie te ataki paniki, których doświadczamy codziennie.</p>
<p>Stajemy się tak uodpornieni na niektóre problemy.</p>
<p>Że poczucie własnej wartości staje się naprawdę niewielkim problemem w stosunku do tego, co co doświadczaliśmy w przeszłości każdego jednego dnia, wtedy jesteśmy w stanie żartować samych siebie.</p>
<p>14:40</p>
<p>Wtedy jesteśmy w stanie zaakceptować samych siebie, takimi, jakimi jesteśmy.</p>
<p>Nie wkurzam się o to, że przychodzę tutaj rozczochrany.</p>
<p>W zamian za to wiodę sobie bardziej higieniczne życie, gdzie to staram się nieść czas na pracę, ale także na swoją pasję.</p>
<p>15:02</p>
<p>Moja pasja w postaci sportu bycia aktywnym pozwala mi odreagowywać różne złe emocje albo przeszłość, choć oczywiście bywają gorsze momenty w moim życiu i to nie jest tak, że dzisiaj po przepracowaniu różnych przykrych doświadczeń jest tylko i wyłącznie każdego dnia.</p>
<p>15:19</p>
<p>Lepiej nie Jestem gościem, który przez cały czas musi profilaktycznie przyjmować leki przeciwnopadowe też musiałem to zaakceptować.</p>
<p>Kurde, no nie Jestem idealny, biorę na co dzień psychotropy, no tak, no bo w taki sposób Jestem w stanie sobie pomóc, korzystam.</p>
<p>Z rozwoju medycyny i czy to oznacza, że Jestem słaby, że się poddałem?</p>
<p>15:38</p>
<p>Nie Jestem odpowiedzialny, jeżeli ząb mnie boli, to go leczę i nie doprowadzam do takiej sytuacji, żeby w przyszłości znowu ząb ząb mnie bolał.</p>
<p>Ale ten sport to jest te moje pół dodatkowe tabletki, nie uprawianie sportu, bycie aktywnym na co dzień.</p>
<p>15:59</p>
<p>Sprawia nie tylko to, że nie wracam tak jak w przeszłości.</p>
<p>O czym wam nie powiedziałem do 120 kg, bo moja choroba.</p>
<p>Sprawiła, że co prawda nie uciekłem w alkohol, ale uciekłem w jedzenie jest tak, że osoby, które cierpią na choroby na zaburzenia psychiczne.</p>
<p>16:19</p>
<p>Mają różnego rodzaju swoje różnego rodzaju ucieczki.</p>
<p>Moją ucieczką było codzienne żarcie.</p>
<p>Ja nie jadłem, ja żarłem wszystko to, co najgorsze, absolutnie i to doprowadziło do tego, że że ważyłem te te 120 kilo, nie poznalibyście mnie i często jak pokazuję jakieś zdjęcia z przeszłości, to ludzie łapią się za głowę.</p>
<p>16:38</p>
<p>Raz, że jak można doprowadzić się do takiego stanu, a 2, jak bardzo zmieniamy się fizycznie, że twarz zupełnie inaczej wygląda, że to dodatkowe kompleksy jeszcze rodzi.</p>
<p>Ja też miałem kompleksy ze względu na to.</p>
<p>Tak ja wyglądałem, ale też nie zdawałem sobie z tego sprawy.</p>
<p>Hello, to jak ty wyglądasz, to to nie jest tylko i wyłącznie kwestia tego, jakie ja mam geny, tylko to także jest w moich rękach.</p>
<p>17:00</p>
<p>Jeżeli będę na co dzień uprawiać sport i przede wszystkim będę pilnować tego, co i ile jem, jak będę liczyć kalorie, to Jestem w stanie wrócić do w miarę normalnego wyglądu.</p>
<p>Teraz wygląda w miarę normalnie, choć oczywiście gdzieś tam w tyle głowy cały czas jest kompleksy, są kompleksy, odzywają się, a może jeszcze wschód byś 2 3 kilo?</p>
<p>17:20</p>
<p>Wtedy będziesz wprowadził wtedy.</p>
<p>I wtedy bym był pro bardziej mnie albo mniej prawie.</p>
<p>Chodzi o to, chodziło też o to, widzisz, ja to zapomniałem właśnie dobrze, że mi przypomniałeś, że często to, w jaki sposób my wyglądamy, to jest kwestia tego, co się dzieje bardzo głęboko w naszym sercu.</p>
<p>17:41</p>
<p>I że to jest w naszych rękach także to jeżeli mamy jakiś kompleks, jesteśmy w stanie go po pierwsze zaakceptować, a po drugie być może codziennym, konsekwentną pracą higieną.</p>
<p>Jesteśmy w stanie się jego w jakiś sposób pozbyć, nie zwalając wszystkiego na geny czy też boga.</p>
<p>18:02</p>
<p>Tak tak nie.</p>
<p>Bartek zrzucił z 10 kilo, ale nie miał kompleksów, tylko chciałbyś szybszy na rowerze?</p>
<p>Nie chciałem dogonić Leszka, a i tak dalej, ale i ale teraz już nie jest na takim etapie, że już mnie przegania, nie.</p>
<p>Nie pod górkę.</p>
<p>Mnóstwo mam takich sytuacji w życiu, kiedy to uważałem, że wszystkie przykrości, które w życiu mnie spotkają spotykają są tylko po to, żeby były przykrymi doświadczeniami.</p>
<p>18:29</p>
<p>Nie, jeżeli zostałem wyrzucony z jakiejś pracy, to zostałem wyrzucony po to, żeby za chwilę znaleźć o wiele lepszą.</p>
<p>I miałem takie sytuacje, takie 2 sytuacje w życiu.</p>
<p>Gdybym nie zachorował, to bym nie odkrył na przykład kolarstwa.</p>
<p>18:46</p>
<p>Gdybym nie zachorował, nie żyłbym dzisiaj nie wiem z z pakowania ciuchów, tylko być może dalej bym był smutnym panem na etacie.</p>
<p>Takich przykładów jest mnóstwo i czasami one są strasznie banalne przebiłem oponę.</p>
<p>I się denerwuję, że przebiłem oponę, ale dzięki temu, że ją teraz przepiłem okazało się, że mam na wykończeniu linkę tylnej przerzutki, jakby ona się zerwała za 100 km to bym nie miał jak wrócić do domu.</p>
<p>19:12</p>
<p>Dobrze to się stało, teraz nie fill.</p>
<p>Często rozmawiamy właśnie w taki banalny sposób z bartkiem na temat opatrzności.</p>
<p>Pamiętasz naszą ostatnią dyskusję?</p>
<p>Nie wiemy, co złego w życiu się zdarza.</p>
<p>Po co?</p>
<p>I że nie warto w takich momentach się poddawać, przeklinać.</p>
<p>19:30</p>
<p>Tylko to jest po to, żeby wrzucić sobie w życiu pauzę i zastanowić się co dalej nie albo w jaki sposób możemy to przekłuć w coś dobrego.</p>
<p>Być może to jest energia?</p>
<p>To jest ten czasami pielgrzymka, to jest czasami ten kopniak w tyłek i on czasami jest potrzebny.</p>
<p>19:48</p>
<p>Mi były bardzo przydatne momenty zwątpienia po to, żeby nie unosić się 5 cm nad ziemią.</p>
<p>Ile razy w życiu miałem także uważają, że Jestem super, nie patrzcie jaka sinusoida zakompleksiony nastolatek.</p>
<p>Ofiara kozioł ofiarny w swojej w swojej szkole, a potem nagle, kurczę, gwiazda Radia miałem taki etap w wieku 19 czy też 20 lat jako dziewiętnastolatek czy tam dwudziestolatek, pracując w największej stacji w Polsce można uważać, że Jestem.</p>
<p>20:20</p>
<p>Kurczę, no, Jestem strasznie blisko, no boga nie.</p>
<p>I mija rok i nagle lądujemy z powrotem na na ziemi, po to, żeby.</p>
<p>Zrozumieć.</p>
<p>Że w życiu przede wszystkim jest jeszcze potrzebna pokora nie i są w tej ta pielgrzymka, to jest to jest taka sinusoida i to nigdy nie będzie ani linia wznosząca, ani opadająca.</p>
<p>20:45</p>
<p>To jest sinusoida i przy tym strasznie ważna jest pokora i zrozumienie właśnie tego, po co coś w naszym życiu się wydarza, nie.</p>
<p>Tak to rozumiem.</p>
<p>Może być?</p>
<p>Może być?</p>
<p>21:03</p>
<p>Jeździsz dużorowerem?</p>
<p>Mówisz o tym?</p>
<p>To jest sport, czy jest to coś więcej?</p>
<p>No właśnie.</p>
<p>Ostatnio dużo myślę sobie o płaskim patrzeniu.</p>
<p>Jednowymiarowym na życie na na ludzi, bo czasami też się na to łapie nie jeżeli widzę.</p>
<p>21:26</p>
<p>Na swojej drodze kolarza.</p>
<p>Jakiegoś gościa, który jedzie narowerze ja jadąc samochodem muszę go jeszcze wyprzedzić.</p>
<p>Kurde, stracę 30 sekund.</p>
<p>To to, czy to jest człowiek, który po prostu jeździ narowerze, czy to jest człowiek, który być może dla którego być może ten rower?</p>
<p>21:44</p>
<p>To jest właśnie sposób na.</p>
<p>Rozwiązywanie codziennych problemów.</p>
<p>Być może to jest czas, kiedy właśnie mamy tę chwilę, żeby albo nie myśleć totalnie o niczym, albo żeby właśnie mieć czas na przepracowanie w sobie czegoś w życiu.</p>
<p>22:02</p>
<p>Przez przez cały czas być może niepotrzebny jest ten wspólny mianownik dla rowerów, bo to może być pasja dowolna.</p>
<p>Strasznie ważne jest w życiu, żeby mieć pasję, mieć jakieś zainteresowania i żeby dbać o nie i je pielęgnować, żeby mieć właśnie tę swoją ucieczkę.</p>
<p>22:22</p>
<p>Moim ogromnym błędem było to, że ja nie miałem tej ucieczki przez wiele lat.</p>
<p>Ja miałem tylko pracę.</p>
<p>I telewizor.</p>
<p>Nie było tej ucieczki.</p>
<p>I przez to właśnie pracujemy na problemy w naszej dorosłości.</p>
<p>22:41</p>
<p>Odpowiadając na pytanie Bartka, to nieważne, jakie to jest narzędzie, to może być rower, ale ten rower to jest tylko i wyłącznie narzędzie.</p>
<p>To może być wędka, to może być piłka.</p>
<p>Cokolwiek, co sprawia człowiekowi przyjemność, a co nie krzywdzi drugiej osoby.</p>
<p>23:01</p>
<p>Bycie dobrym to słabość.</p>
<p>Czy odwagę?</p>
<p>Nie uważam się za jakiegoś mega dobrego człowieka jak każdy popełniam błędy.</p>
<p>Często bycie dobrym jest uważane za brak asertywności.</p>
<p>23:21</p>
<p>I tutaj jest dosyć duży problem z wyważeniem tego.</p>
<p>Czy Jestem dobry, bo Jestem frajerem, czy Jestem dobrym, bo Jestem dobry i chcę pomóc.</p>
<p>Z ze szczerego serca.</p>
<p>Czy Jestem dobry?</p>
<p>23:36</p>
<p>Dlatego, ponieważ boję się powiedzieć nie, bo boję się, że kogoś skrzywdzę, bo boję się, w jaki sposób zostanę oceniony.</p>
<p>Kiedy powiem, nie powiem nie, czyli Jestem nielubianym.</p>
<p>Powiem nie, czyli, czyli Jestem, czyli Jestem niekochany.</p>
<p>23:53</p>
<p>Strasznie ciężko jest to wyważyć, strasznie ciężko jest się w życiu nauczyć zdrowej asertywności.</p>
<p>A przy tym wszystkim chyba najważniejsze jest.</p>
<p>Słuchać swojego serca.</p>
<p>Strasznie ciężki temat jak wypośrodkować wydaje mi się, że właśnie najważniejszym w byciu dobrym.</p>
<p>24:20</p>
<p>Jest takie jedno słowo i ono się nazywa empatia, empatia, czyli możliwość współczuwania emocji kogoś innego i empatia bardzo pomaga w rozróżnieniu.</p>
<p>Pomagania i bycia dobrym, bo ktoś tego potrzebuje, a byciem dobrym względem drugiego człowieka, ponieważ ktoś próbuje nas w jakiś sposób wykorzystać.</p>
<p>24:44</p>
<p>I to przychodzi wraz z z czasem.</p>
<p>Jednakże warto jest być dobrym, być dobrym, czyli być blisko bycie dobrym.</p>
<p>To jest często wyciągnięcie pomocnej dłoni względem człowieka drugiego człowieka, który widzimy, że cierpi.</p>
<p>Przełamując się, bo niekiedy nie mamy odwagi pomagać.</p>
<p>25:04</p>
<p>Ale często jest tak, że właśnie cię najbardziej uśmiechnięci ludzie wokół wokół nas są niekiedy tymi, którzy.</p>
<p>Najbardziej tej pomocy potrzebują, a najmniej o nią proszą i to to też wymaga czasu i i trochę życiowego doświadczenia.</p>
<p>25:20</p>
<p>Właśnie nabycie tej empatii.</p>
<p>Czy podczas tej swojej pielgrzymki miałeś taki moment, w którym powiedziałeś?</p>
<p>Wszystko mi jedno, nie chce mi się żyć, nie potrzebuję niczego.</p>
<p>25:36</p>
<p>Co patrząc przez swój pryzmat swoje doświadczenie, mógłbyś powiedzieć komuś, kto w taki sposób właśnie w takim momencie swojej pielgrzymki dzisiaj jest?</p>
<p>Jestem gościem, który miał wielokrotnie myśli samobójcze, na przykład.</p>
<p>25:55</p>
<p>Też byłem na takim etapie swojego życia.</p>
<p>Kiedy autentycznie bałem się, że coś samemu sobie zrobię, bo nie mam siły.</p>
<p>Byłem tak wyczerpany chorobą i i tym, co się działo w moim życiu i w moim otoczeniu, że po prostu leżałem w łóżku przez kilka dni i i błagałem samego siebie, żebym sobie czegoś nie zrobił.</p>
<p>26:17</p>
<p>Strasznie ciężkie.</p>
<p>Też właśnie traumatyczne, ale też potrzebne doświadczenie, bo ono pomaga zupełnie inaczej patrzeć, potem na życie i potem na przyszłość.</p>
<p>To jest to, o czym, o czym mówiłem kilka zdań temu, że dzięki wielu bardzo ciężkim, przykrym doświadczeniom, inne mniejsze problemy na co dzień nie są dla nas problemami.</p>
<p>26:39</p>
<p>Nagle okazuje się, że padający deszcz wcale nie jest problemem.</p>
<p>Nie jest problemem, to jak ja wyglądam.</p>
<p>Nie jest problemem to.</p>
<p>Jakim samochodem jeżdżę i to czy czuje się gorszy, czy też nie, bo wiem, że może być dużo dużo gorzej i że mogą być w życiu o wiele większe problemy.</p>
<p>26:55</p>
<p>Na które często ciężko jest się przygotować?</p>
<p>I to takich sytuacji doprowadza albo zbieg różnych okoliczności w naszym życiu, na które nie mamy wpływ, nie mamy wpływu albo takie rzeczy, na które sami zapracowaliśmy.</p>
<p>27:13</p>
<p>Ja samemu przez kilkanaście lat swojego życia pracowałem na to, co mnie w życiu spotkało, popełniając wiele różnych błędów.</p>
<p>Dochodzi taki trzeci taki moment, że jesteśmy po prostu bezsilni i to w.</p>
<p>Może nie w większości przypadków naszych.</p>
<p>27:35</p>
<p>Ktoś może tego doświadczyć?</p>
<p>Ale to, ale musimy być gotowi na to, że przyjdzie taka taka chwila, albo że ktoś z naszych bliskich będzie w takiej sytuacji i tu znowu pojawia się słowo empatia, wrażliwość, uważność względem drugiego człowieka.</p>
<p>27:54</p>
<p>Kurczaki, ktoś w moim otoczeniu potrzebuje pomocy.</p>
<p>Czy da się w takiej sytuacji pomóc?</p>
<p>Często wystarczy być, żeby żeby przetrwać taki moment, ale też równie często trzeba umieć samemu prosić o pomoc albo kogoś wepchać w te w te pomocne ramiona, co mam na myśli, jeśli depresja jest chorobą, to są też lekarze.</p>
<p>28:26</p>
<p>Można też oczywiście powiedzieć, nie to jest moja kara, ja teraz nie będę prosić o pomoc, bo to jest moja kara za za za moje błędy.</p>
<p>Albo coś z tym zrobię?</p>
<p>Analogia znowu stomatologiczna, boli mnie ząb to co leży i i czekam aż przejdzie no przejdzie, ale za chwilę znowu ten ból wróci czy czy rozwiązujemy ten problem?</p>
<p>28:48</p>
<p>Nie życie nauczyło żeby problemy rozwiązywać tu i teraz.</p>
<p>Nawet jeżeli widzę gdzieś na horyzoncie jakieś zagrożenie, to staram się je w miarę zawczasu wyłapać, rozwiązać, a nie czekać biernie na to, że może przejdzie tak samo jest ze zdrowiem psychicznym.</p>
<p>29:06</p>
<p>Często jest tak, że nie przejdzie i często olewanie tego tematu właśnie sprowadza się do takiego momentu, że nie mamy siły życia, bo przykładowo nie podjęliśmy farmakoterapii, nie poszliśmy do lekarza, bo ktoś się wstydzi słowa psychiatra, bo psychiatra kojarzy nam się z ludźmi, którzy chodzą.</p>
<p>29:23</p>
<p>Albo właśnie unoszą się 10 cm nad nad ziemią.</p>
<p>Psychiatra dziś współcześnie, jakby zapytać każdego każdego lekarza w Polsce 70% przypadków, to są zaburzenia związane z lękiem z depresją, myślami samobójczymi, bo te rzeczy te 3 rzeczy są, są ze sobą połączone.</p>
<p>29:45</p>
<p>Lęk i myśli samobójcze.</p>
<p>To jest wspólny mianownik, tak samo jak depresja też jest połączona z myślami samobójczymi.</p>
<p>Nie jest wstydem pójść do lekarza, nie jest wstydem powiedzieć, że ja od 15 lat codziennie lecę na lekach, no bo tak mam, no musiałem się z tym pogodzić.</p>
<p>30:05</p>
<p>Nie Jestem w stanie bez nich funkcjonować.</p>
<p>Mimo wielu lat pracy nad samym sobą jest jest dużo lepiej, ale odpowiedzialnym jest na co dzień.</p>
<p>Zaleceń mojego lekarza, czyli przez cały czas być także w tej farmakoterapii.</p>
<p>I często jest tak mówiąc właśnie właśnie o tym, że ktoś z naszego otoczenia powie nie, nie idź do psychiatry, bo bo nie nie, nie, nie bierz leków, bo bo nie, bo ja wiem lepiej, bo niekiedy nasz znajomy powie, że te leki nie wiem, zmieniają sposób patrzenia na świat, albo ktoś przeczytał jakąś opinię gdzieś w internecie na jakimś forum, czy na jakiejś grupie facebookowej, że.</p>
<p>30:46</p>
<p>Przez te leki człowiek bardziej się płaci.</p>
<p>No i co mam nie podjąć walki o o swoje życie?</p>
<p>Mam nie pomóc komuś innemu, bo bo bo ktoś inny się nie zgadza z wiedzą naukową kurczaki nie.</p>
<p>Więc dlatego, jeżeli ktoś doświadczy?</p>
<p>31:02</p>
<p>Takiego momentu w swoim życiu, że naprawdę nie będzie mu się chciało żyć, to trzeba.</p>
<p>Odpowiedzialnie.</p>
<p>Ogarnąć to tak samo jak mając podejrzenie tego, że że ktoś z naszych bliskich ma zawał, zadzwonimy po karetkę tak samo, jeżeli ktoś podejrzewamy, że jest w bardzo złej kondycji psychicznej, wepchnijmy go do lekarza, wepchnijmy go na.</p>
<p>31:24</p>
<p>Na terapię i bądź mu blisko i nie oceniajmy im często gorzej się psychicznie czujemy, tym mniej w ogóle chcemy doświadczać kontaktu z innymi ludźmi.</p>
<p>A jednocześnie narzekamy na na poczucie samotności i to też jest.</p>
<p>Wydaje mi się w pełni normalny objaw.</p>
<p>31:42</p>
<p>Ciężko jest wtedy podejść pod taką brzozę, ciężko jest z kimś gadać na temat tego, co czujemy, bo czujemy tak niesamowitą beznadzieję i samotność i jednocześnie nie chcemy się otworzyć na na innych ludzi i to jest.</p>
<p>Taka pułapka, kwadratura koła i to w psychologii bardzo często właśnie mówi się o tym o tym kręgu zamkniętym.</p>
<p>32:07</p>
<p>Przyczyna rodzi skutek skutek rodzi przyczyny, ciężko jest się przemoc, często jest ciężko wtedy, kiedy ktoś właśnie tu do nas nie podejdzie i nie poda nam tej tej dłoni.</p>
<p>Nie izoluj się tak, chodź do nas, nie to jest, to jest właśnie to odpowiadając na pytanie, to się zdarza, to jest to jest w pełni normalne, często tak jest wtedy, kiedy jesteśmy zmęczeni przebodźcowani, to jest też coś, na co ja.</p>
<p>32:33</p>
<p>Staram się uważać ze wszystkim można przegiąć, można przegiąć z ilością pracy z ilością jeżdżenia na rowerze.</p>
<p>I to zmęczenie fizyczne będzie się manifestować tym, że będziemy czuć się słabo.</p>
<p>Będziemy czuć się samotni.</p>
<p>Wszystkie problemy, które odczuwaliśmy w skali 5 x 10 będą się nagle dla nas wydawały, że są już 10 x 10, że nikt nie jest nam w stanie pomóc, najlepiej się zamknąć, położyć do łóżka, nie wychodzić, a właśnie wtedy trzeba totalnie inaczej, czasami trzeba.</p>
<p>33:05</p>
<p>Wyjść do ludzi, uśmiechnąć się i powiedzieć, że Hello jesteśmy i nagle się okazuje.</p>
<p>O kurczę, jak dobrze, że dzisiaj poszedłem na basen, jak dobrze, że dzisiaj poszedłem grać w piłkę.</p>
<p>Jednak nie jest tak źle, a czasami trzeba po prostu sobie wrzucić totalnie na luz właśnie mieć tę ucieczkę.</p>
<p>33:22</p>
<p>Czasami nie robić nic, dać, odpocząć swojej głowie i swojemu ciału, żeby właśnie się nie przebodźcowywać.</p>
<p>Trzeba.</p>
<p>Znać ten moment i.</p>
<p>Te granice to jest właśnie ta higienizacja służąca właśnie między innymi temu, żeby było tych momentów poczucia samotności, jak najmniej Święty Ignacy jak mówił.</p>
<p>33:42</p>
<p>Ager e kontra.</p>
<p>Czyli przeciwko temu.</p>
<p>Co się rodzi w nas?</p>
<p>Dziękuję całe.</p>
<p>Życie czegoś się uczę.</p>
<p>Kolejne.</p>
<p>Pytanie, czy nie boisz się głośno?</p>
<p>Mówić o tym, co czujesz i co przyszedłeś?</p>
<p>33:59</p>
<p>Nie, nie boję.</p>
<p>Się oduczyłem się wstydu.</p>
<p>Było tak było w pewnym momencie tak źle.</p>
<p>To są właśnie takie.</p>
<p>Momenty, kiedy jak trwoga to do Boga, nie panie boże, jak znajdę sposób rozwiązanie na te moje problemy, to będę innym mówić, w jaki sposób to rozwiązać?</p>
<p>34:17</p>
<p>Naprawdę to jest.</p>
<p>To jest często właśnie tak się mówi.</p>
<p>Nie, że o w trakcie modlitwy pójdę na kolanach do Częstochowy, to to jest właśnie ta moja pielgrzymka na kolanach do Częstochowy.</p>
<p>Mówię o tym otwarcie po to, żeby.</p>
<p>Innym osobom, które doświadczają tego, czego ja doświadczają w przeszłości, wiedziały, w jaki sposób postępować, jakich błędów nie popełniać i że jest na to lekarstwo.</p>
<p>34:43</p>
<p>To, co jeszcze to, o czym wam jeszcze nie zdążyłem powiedzieć w momencie, kiedy ja miałem te takie ataki paniki, co to moje ciało zaczęło wariować i się wydawało, że że umieram.</p>
<p>To to było jeszcze wtedy czasy takie, że nie do końca miało się internet w telefonie, więc ciężko było samego siebie zdiagnozować przez przez internet.</p>
<p>35:03</p>
<p>Nie można sobie było wrzucić tam.</p>
<p>Szybkie bicie serca, pocenie się, zawroty głowy, objawy co to jest?</p>
<p>Nie oczywiście, że w pierwszej kolejności cokolwiek wpisze się do netu, to wychodzi na to, że to jest raki, że że umieramy, ale teraz współcześnie można przynajmniej coś nazwać.</p>
<p>35:19</p>
<p>Nie, że to był atak paniki.</p>
<p>Skąd to, skąd to się bierze i nagle się okazuje, że o kurde ktoś już wynalazł na to lekarstwo.</p>
<p>Jak zacząłem o tym mówić publicznie na YouTubie w necie nie wiem na Instagramie pisać o tym.</p>
<p>Pisząc o tym książkę, odezwało się do mnie na przestrzeni 10 lat.</p>
<p>35:39</p>
<p>Naprawdę setki osób, które mówią mi i tak jest codziennie.</p>
<p>Każdego dnia przyjmuję wiadomości, kiedy ktoś mi mówi, mam to samo, nie.</p>
<p>Jestem na tym etapie, kiedy ty ważyłeś 120 kilo i nie wychodziłeś z domu, albo czasami są takie historie.</p>
<p>35:55</p>
<p>Słuchaj 10 lat temu, jak o tym mówiłeś, to uważałem, że jesteś, że jesteś idiotą i że przesadzasz, ale od kiedy moja córka czy mój syn choruje, to zmieniłem zdanie na ten temat.</p>
<p>Zmieniłem perspektywę.</p>
<p>Kurde, jaką mi to daje satysfakcję i energię na codzień do funkcjonowania nie żeby żeby robić to, co to, co robię.</p>
<p>36:14</p>
<p>Nie chcę tego nazywać górnolotnie edukacją?</p>
<p>Nie chcę też mówić, że to jest misja, bo to też jest takie strasznie przerysowane, pompatyczne słowo.</p>
<p>Ale nie wstydzę się.</p>
<p>Ponieważ właśnie te wszystkie doświadczenia oduczyły mnie wstydzenia się przyznawanie się do swoich słabości, to też jest moim zdaniem ważne mogę też nie mieć racji, bo ja nie zawsze mam rację, ale najfajniejszą rzeczą umiejętnością, jaką w tym kontekście można nabyć, to jest możliwość swobodnego mówienia o swoich problemach.</p>
<p>36:54</p>
<p>Lękach o swoich niedoskonałościach zupełnie inaczej jest.</p>
<p>Jeżeli ja jako początkujący kolarz pójdę do zaawansowanych kolarzy i powiem, hej, Jestem początkujący, to oni powiedzą jaki zarąbisty gościu nie udaje, nie napina się, tylko mówi, że oni z początkujący.</p>
<p>37:12</p>
<p>Hej, słuchajcie, mogę z wami zagrać w piłkę, ale słabo bronię, ale na skrzydle będę o wiele lepszy, lepiej się gada z kimś takim, kto mówi otwarcie o swoich emocjach, nie i tak samo.</p>
<p>Zauważyłem, że w życiu dużo mi jest łatwiej, wtedy, kiedy nazywam wszystko po imieniu.</p>
<p>37:28</p>
<p>Jeżeli się stresuje, mówię, że się stresuje.</p>
<p>Jeżeli dzisiaj czuję się słabo, mówię, że że jest, że jest słabo.</p>
<p>Jeżeli mam problem, mówię, że mam problem, to jest znowu to zerwanie higienizowanie, nie odkładanie problemów na później, bo problem każdy odłożony na później prędzej czy później wybuchnie.</p>
<p>37:47</p>
<p>Najgorsze co jest robić to liczyć na.</p>
<p>Pomoc od randomowych osób w internecie.</p>
<p>Jak jest czasami?</p>
<p>Na różnych grupach, na różnych takich grupach, które traktują o tematyce, o której dzisiaj my rozmawiamy.</p>
<p>38:04</p>
<p>Moim zdaniem najgorsze, co można sobie zrobić, to niekiedy trafić na jakąś złą grupę facebookową i uważać, że jeżeli ktoś w internecie jest coś napisał, to na pewno ma rację.</p>
<p>I tak samo ja sobie również nie uzurpuję prawa do tego, że ja mam rację.</p>
<p>Ja mam swój punkt widzenia.</p>
<p>38:22</p>
<p>Odpowiedziałem na pytanie.</p>
<p>Dobra.</p>
<p>Jak coś tu mówi, że.</p>
<p>Ucieczka kojarzy się z czymś tak bardziej negatywnym i jak interpretujesz to uciekanie, nawet jeśli może to być coś rzecz biorąc dobrego o k dobra.</p>
<p>38:41</p>
<p>To.</p>
<p>Pytanie jest super, bo ja używam skrótowca mówiąc ucieczkach i faktycznie.</p>
<p>I faktycznie to może wprowadzać w błąd ucieczka, niejako unikanie problemu.</p>
<p>38:59</p>
<p>Tylko ucieczka jako forma balansowania sobie swojego życia.</p>
<p>Można przez całe życie tylko i wyłącznie uciekać, nie podejmować walki o nic tylko i wyłącznie uciekać, a można mieć ucieczkę jako formę katalizowania emocji.</p>
<p>39:18</p>
<p>Ucieczka, czyli katalizowanie emocji.</p>
<p>Często tak jest właśnie.</p>
<p>W małżeństwach.</p>
<p>Że niekiedy relacje między między ludźmi.</p>
<p>Wyglądają w taki sposób, że ani jedna, ani druga strona nie ma swojej ucieczki, nie ma ucieczki, czyli nie ma pasji, nie ma swoich własnych zainteresowań, nie ma niczego poza pracą, dziećmi i telewizorem.</p>
<p>39:45</p>
<p>Nie ma nic, a każdy z nas zasługuje na to, żeby mieć właśnie tę swoją ucieczkę.</p>
<p>Cokolwiek to jest, to mogą być te ryby.</p>
<p>To może być czasami Weekend ze znajomymi.</p>
<p>To.</p>
<p>Może być ten rower, to mogą być rolki, piłka nożna cokolwiek, ale wydaje mi się, że każdy zasługuje na to, żeby mieć tę swoją przestrzeń.</p>
<p>40:08</p>
<p>Ucieczka jako przestrzeń, może to będzie lepsze określenie przestrzeń, czy boisz się śmierci?</p>
<p>Czujesz się przygotowany i spełniony?</p>
<p>Nie chyba śmierci się.</p>
<p>Nie boję, nie, nie boję się w sposób taki paniczny.</p>
<p>W sensie psychologicznym.</p>
<p>40:29</p>
<p>Znowu słowo pokora.</p>
<p>Bo ja nie wiem, kiedy to się wydarzy, często życie, albo to, co dzieje się w naszym otoczeniu, bardzo weryfikuje nasze plany.</p>
<p>Najśmieszniejsze najśmieszniejsze to jest mieć plany niepokorne.</p>
<p>40:47</p>
<p>A przygotować się do śmierci to jest.</p>
<p>Po prostu codziennie.</p>
<p>Sobie pokornie żyć.</p>
<p>Gdzie tu każdy dzień?</p>
<p>Jest tak samo ważny, każdy każdego dnia może mogę zrobić chociażby jedną dobrą rzecz.</p>
<p>41:04</p>
<p>Mogę mieć jakieś.</p>
<p>Plany w sposób odpowiedzialny.</p>
<p>Patrzeć na swoją.</p>
<p>Przyszłość, ale nie przywiązywać do niej aż tak strasznej wagi, nie w sposób paniczny planować.</p>
<p>To gdzie będę za pół roku, gdzie będę za rok, ile będę miał followersów na YouTubie?</p>
<p>41:22</p>
<p>Kurcze, okazuje się, że to nie ma znaczenia, nie często, bardzo ważne jest to, co jest tu i teraz, a wydaje mi się, że ja też tak mam, że czasami nie doceniam tego co jest tu i teraz.</p>
<p>Dziękuję.</p>
<p>41:39</p>
<p>Dziękuję, bo zdaję sobie z tego sprawę, że Jestem gościem dziwnym.</p>
<p>Że temat, który o którym dzisiaj mówiłem?</p>
<p>Są niemodne, nie trendy, ale mam nadzieję, że jeżeli ktokolwiek z was w przyszłości będzie doświadczać jakichś problemów, to będzie mógł sobie wrócić w głowie do jakichś chociażby pojedynczych zdań, które tutaj dzisiaj padły z moich ust.</p>
<p>42:06</p>
<p>I być może dzięki temu ktoś z was będzie mógł pomóc komuś pomóc sobie.</p>
<p>Właśnie na podstawie tych moich różnych błędów.</p>
<p>Dzięki za.</p>
<p>Ten czas z nami.</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Rozmowa w ramach zaproszenia na Saletyńskie Spotkania Młodych 2025. Cel? Edukacja, uwrażliwienie.
Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.co]]></itunes:subtitle>
	<content:encoded><![CDATA[<p>Rozmowa w ramach zaproszenia na Saletyńskie Spotkania Młodych 2025. Cel? Edukacja, uwrażliwienie.</p>
<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro"> https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>Najgorzej to jest zaczynać.</p>
<p>Najgorzej to jest, zaczyna się jak też widzę te znaki zapytania.</p>
<p>Kurde kto to jest?</p>
<p>To o czym ja z bartkiem, przez którego między innymi tutaj Jestem, rozmawiałem sporo o kontekście właśnie takim szkolnym.</p>
<p>0:18</p>
<p>Skąd biorą się, skąd bierze się wiele różnych problemów z poczuciem własnej wartości w dorosłości, głównie z tego momentu, w którym jesteście teraz, wy i w którym ja byłem jeszcze chwilę temu miałem przez całe swoje dzieciństwo, poczucie bycia gorszym.</p>
<p>0:37</p>
<p>Tylko, że wtedy mających lat. 10, 15 czy też 16.</p>
<p>Człowiek sobie z tego nie zdaje sprawy, że dla niego największym problemem życiowym jest przez cały czas poczucie bycia gorszym.</p>
<p>Ja nie miałem w domu komputera, nie miałem konsoli do gier, nie miałem takich ubrań jak być może moi urwieśnicy i jeżeli sobie wyobrazicie człowieka, który jest kozłem ofiarnym w swojej klasie, z którym nikt nie chce siedzieć, to to właśnie Jestem ja.</p>
<p>1:09</p>
<p>I to by się mogło wydawać, że to jest to, to jest banalne, ale z drugiej strony wiem, że w tym wieku dorastania jest to potwornie bolesne, a tym bardziej bolesne, jeżeli nie ma się z kim o tym pogadać i tym bardziej, jeżeli sami sobie z tego nie zdajemy sprawy, nie potrafimy tego tego nazwać, że człowiek czuje się gorszy.</p>
<p>1:30</p>
<p>Dlaczego czuje się gorszy, ponieważ ma gorszy kontakt z rówieśnikami, lubi być częściej sam.</p>
<p>Ma mniejsze umiejętności.</p>
<p>Też się przed chwilą z tego śmialiśmy.</p>
<p>Dlaczego czujesz się gorszy?</p>
<p>Albo dlaczego ten Leszek siedzi sam, proszę pani, bo wiesz co, bo on pisze lewą ręką, to to to są rzeczy, z których można się śmiać nie, ale to jest coś, co ja słyszałem.</p>
<p>1:55</p>
<p>W trakcie swojego swojego dorastania i być może z tego, że ja się czułem być, czułem się gorszy.</p>
<p>Zawsze próbowałem pokazać, że jest dokładnie inaczej i to można przekuć Na dobre i na na złe rzeczy.</p>
<p>Można między innymi w trzeciej klasie podstawówki, żeby czuć się takim jak moi rówieśnicy zacząć jarać fajki.</p>
<p>2:12</p>
<p>Też przechodziłem przez ten etap, to to to może być szokujące, że w trzeciej klasie podstawówki ktoś ma inicjację tytoniową, ale ale tak było, robi się dużo głupot, ale robi się też dużo fajnych rzeczy.</p>
<p>Teraz myślę.</p>
<p>Efekty wyba, jeżeli pomyślimy o o człowieku, który jest niesamowicie zaangażowany w to, żeby być nie wiem dobrym uczniem, albo żeby robić w tej szkole coś więcej niż tylko się uczyć to to byłem zawsze.</p>
<p>2:36</p>
<p>Ja zawsze garnąłem się do tego, żeby robić coś coś więcej niż niż tylko nauka i mając 16 lat i mając w domu do dyspozycji zamiast komputera i konsolę tylko i wyłącznie odbiornik radiowy przez cały czas słuchałem sobie radzio nagrywałem sobie.</p>
<p>Wejścia prezenterskie didżejów aż w pewnym momencie zamarzyłem, żeby być właśnie kimś takim jak taka gwiazda z Radia.</p>
<p>3:00</p>
<p>Kiedyś radio miało zupełnie inną wartość, ponieważ nie było internetu.</p>
<p>Jedynym medium był telewizor i tak naprawdę radioodbiornik i ja sobie kiedyś pomyślałem, że kurde, ale fajnie by było pracować przy muzyce w takim Radiu, gdzie jest taka konsoleta i i z tego właśnie poczucia gorszości pomyślałem sobie, że.</p>
<p>3:22</p>
<p>A może bym spróbował i tym sposobem w wieku w wieku 16 lat dostałem w cudzysłowie pierwszą pracę, ten staż i.</p>
<p>I tym sposobem weekendy spędzałem będąc praktykantem w Radiu.</p>
<p>3:39</p>
<p>Z poczucia bycia gorszym.</p>
<p>I.</p>
<p>To był właściwie wiek, w którym też zacząłem swoją po prostu karierę zawodową.</p>
<p>Zdałem maturę od razu po maturze dostałem pierwszy etat.</p>
<p>Rozpocząłem dosyć intensywną pracę zawodową.</p>
<p>3:58</p>
<p>Właściwie rzuciłem się w nią na 100%.</p>
<p>Wtedy też przyszedł taki moment, kiedy sobie pomyślałem, kurde, ale ja Jestem super gość nie, jeżeli sobie wyobrażacie influencera, który właśnie przechodzi pierwsze, co mówi wam cześć?</p>
<p>Jestem znany influencerem, to to byłem ja tylko, że to był rok tam powiedzmy 2005 i nadal jeszcze nie było Instagrama ani Facebooka.</p>
<p>4:21</p>
<p>I wszystko było naprawdę świetnie w moim życiu.</p>
<p>Wszystko było ułożone do momentu.</p>
<p>Aż się okazało, że nie Jestem na co dzień w stanie funkcjonować, ponieważ pojawiło się u mnie coś takiego jak ataki paniki.</p>
<p>4:37</p>
<p>Nie wiem, czy kiedyś ktoś z was czegoś takiego doświadczył.</p>
<p>Czym jest atak paniki?</p>
<p>To jest taka taka sytuacja, w której?</p>
<p>Nic się nie dzieje.</p>
<p>A fill twój umysł, twoje ciało chce uciekać.</p>
<p>4:53</p>
<p>Jesteś wystraszony.</p>
<p>Nie wiesz, czym twoje ciało reaguje jak na spotkanie z niedźwiedziem?</p>
<p>Mimo tego, że tylko i wyłącznie.</p>
<p>Jesteśmy w sklepie albo siedzimy w autobusie i mamy nagłą potrzebę uciekania z niego, bo nasze ciało zaczyna wariować.</p>
<p>5:09</p>
<p>To jest straszne doświadczenie, tym bardziej jeżeli się nie wie, co to jest, bo serce strasznie szybko bije, bo człowiek jest potwornie spocony, bo pojawiają się zawroty głowy.</p>
<p>Objawy takie, które można było nazwać fizycznymi, nie, że że macie wrażenie, że umieracie dopiero po pewnym czasie.</p>
<p>5:29</p>
<p>Okazało się, że to jest choroba i tą chorobą.</p>
<p>Okazała się nerwica.</p>
<p>Bardzo silna nerwica to jest oczywiście takie.</p>
<p>Dosyć uproszczone sformułowanie nerwica to są zaburzenia lękowe i one między innymi właśnie biorą się z nieprzepracowanych rzeczy w przeszłości, czyli całe to napięcie codzienny stres związany z Nie tylko z pracą, ale właśnie też z dorastaniem z funkcjonowaniem wśród rówieśników w szkole to to to.</p>
<p>6:03</p>
<p>To nie jest tak, że to gromadzi się w naszej głowie i.</p>
<p>Tam będzie w jakiś sposób przepalany katalizowane.</p>
<p>To się gromadzi problemy w naszym życiu, jeżeli są nieprzepracowane na bieżąco, kumplują się i w którymś momencie to wszystko musi eksplodować.</p>
<p>6:22</p>
<p>Ja właśnie będąc w wieku 15 czy też 16 lat sobie absolutnie z tego nie zdawałem sprawy, ale w wieku 21 także nie zdawałem sobie z tego sprawy, że żyję Na kredyt, czyli jeżeli teraz pochłaniam się na 100% w nie wiem w pracę w karierę w udowadnianie, że nie Jestem wcale taki złym, za jakiego mnie uważacie.</p>
<p>6:45</p>
<p>To to się właśnie mści.</p>
<p>To jest właśnie ten kredyt.</p>
<p>Doszło do załamania psychicznego.</p>
<p>To jest coś, o czym się bardzorzadkorzadko mówi do momentu, dopóki nie zachorujemy my albo ktoś z naszego własnego otoczenia.</p>
<p>7:03</p>
<p>Dzieje się to nie tylko przez nie przepracowanie problemów pod tytułem czuję się gorszy, gorsza w związku z tym przez cały czas żyję w napięciu, bo się boję, że ktoś się zorientuje, że Jestem gorszy w moim własnym mniemaniu, bo czuję się nieakceptowany nie niekochanym, bo nie wiem, rodzice nie poświęcają mi aż tyle czasu.</p>
<p>7:23</p>
<p>Rzuciła mnie dziewczyna albo albo koledzy się ze mnie śmieją, tym bardziej jeżeli zaczynają się.</p>
<p>W taki sam sposób śmiać z nas w dorosłym życiu w naszej pracy zamieniliśmy szkołę podstawową czy też liceum na szkołę.</p>
<p>Ale schematy pozostają te same.</p>
<p>7:40</p>
<p>Nadal czujemy się gorsi, naszym naszego szefa traktujemy jak rodzica albo jak jak nauczyciela i dalej mamy te same nierozwiązane problemy związane z z poczuciem własnej wartości.</p>
<p>I trwa przez cały czas ta kumulacja i w pewnym momencie właśnie musi dojść do momentu, który będzie dla nas takim.</p>
<p>8:05</p>
<p>Sięgnięciem dna.</p>
<p>I to może być właśnie wspomniana depresja.</p>
<p>Zaburzenia lękowe uniemożliwiające nam kontakt z otoczeniem, czy też z normalnym funkcjonowaniem z pójściem do sklepu.</p>
<p>Stąd też niektórzy czasami zbyt za bardzo lubią alkohol, hazard albo maniakalne wydawanie pieniędzy na coraz to coraz to nowsze wynalazki, które nie są wcale nam potrzebne, ale to jest właśnie tak zwana kompensacja.</p>
<p>8:38</p>
<p>Ja też jej doświadczyłem.</p>
<p>I.</p>
<p>Najfajniejsze, co może zdarzyć się w naszym życiu, to właśnie zdać sobie z tego sprawę, że.</p>
<p>Czujemy się gorsi i że te objawy, których doświadczamy, to to są rzeczy, na które jesteśmy w stanie coś poradzić.</p>
<p>8:58</p>
<p>Jesteśmy w stanie rozwiązać ten ten problem albo pójść gdzieś po pomoc i że to jest coś w zupełności normalne, ale i nazywanie tych emocji i proszenie o pomoc jest to najfajniejsza rzecz, którą możemy zrobić dla samych siebie, albo okazać pomoc komuś.</p>
<p>9:17</p>
<p>Kto mamy chociażby podejrzenie, że może mieć jakieś jakieś problemy?</p>
<p>To jest najwspanialsza rzecz, którą można dać drugiemu człowiekowi, czyli właśnie atencje.</p>
<p>To zrozumienie i też jednocześnie brak oceniania człowieka.</p>
<p>A w sposób negatywny bez wgłębiania się w jego też genezę, historię, czy też problemy, których może doświadczać.</p>
<p>9:39</p>
<p>To jest tak zwana właśnie ta wrażliwość emocjonalna, której często się uczymy na swoich własnych błędach i i problemach.</p>
<p>To, co jeszcze doprowadziło do tego, że ja w pewnym momencie przestałem normalnie funkcjonować ze względu na na te lęki na tę depresję, to jest brak higieny codziennego życia.</p>
<p>9:59</p>
<p>Higiena kojarzy nam się z braniem prysznica, ale ja potem dopiero się kapnąłem, że kurczę, higiena, to jest też co jem, o której chodzę spać, o której wstaje, na ile jest to regularne, ile czasu poświęcam na naukę pracy, a ile czasu także poświęcam dla siebie nie.</p>
<p>10:17</p>
<p>Dla swoje pasje.</p>
<p>U nich kiedyś była tylko albo nauka albo tylko i wyłącznie praca Zero czasu dla samego siebie.</p>
<p>Bo przez cały czas miałem wrażenie, że wszyscy ode mnie wymagają, żebym ja zawsze angażował się we wszystkim na 110%.</p>
<p>10:33</p>
<p>Nie to jest właśnie tak, jak z tym czerwonym paskiem.</p>
<p>Oczywiście mieć czerwony pasek jest super.</p>
<p>Pytanie, jakim kosztem i czy każdy musi go mieć, czy każdy musi być idealny i czy ja muszę być tak idealny jak moja koleżanka, która ma czerwony pasek?</p>
<p>Czy ja muszę być co miesiąc pracownikiem miesiąca?</p>
<p>10:51</p>
<p>No nie, kolarzem też nie muszę być najlepszym, dużo wie na ten temat wartek.</p>
<p>Zrozumienie tego strasznie pomaga posiadanie pasji, strasznie dużo pomaga, bycie tutaj jest także realizowaniem swoich własnych pasji.</p>
<p>11:07</p>
<p>Jest jakąś ucieczką od tej codziennej monotonii.</p>
<p>Jest także sposobem na poznawanie nowych ludzi i ich nowych perspektyw.</p>
<p>Często jest to także możliwość zrozumienia tego, że.</p>
<p>Jest wiele osób, które posiada bardzo podobne problemy do moich własnych.</p>
<p>11:27</p>
<p>I że nie muszę się wstydzić tego, że Jestem inny, albo że czuję się gorszy.</p>
<p>Właśnie nie wiem, że piszę lewą ręką, to, że zawsze mam rozczochrane włosy, bo nigdy nie Jestem w stanie nic z nimi zrobić, żeby nie być rozczochrany.</p>
<p>Nie muszę być idealny.</p>
<p>11:44</p>
<p>To stąd prawie pro.</p>
<p>A to właśnie prawie protest.</p>
<p>Manifest.</p>
<p>Powiem wam o co chodzi w sprawie, bo nie dokończyłem wam trochę historii.</p>
<p>Ja będąc zakochanym w mediach w Radiu w pewnym momencie stwierdziłem, że kurde ja już nie chcę tego robić.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>12:00</p>
<p>Dlaczego właśnie moja praca moich marzeń?</p>
<p>Stała się dla mnie.</p>
<p>Taką pułapką, od z której ja chcę uciekać?</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Bo ja właśnie zawsze wymagają od siebie tego, że ja będę na przykład świetnym mówcą.</p>
<p>12:17</p>
<p>Ale się okazuje, że ani pieniądze.</p>
<p>Ani możliwość mówienia, że nie wiem, że Jestem panem z Radia nie wynagradza mi tego cierpienia na co dzień tych tych starań, tego życia w ciągłym napięciu tego myślenia.</p>
<p>W piątek wieczorem, że w poniedziałek muszę znów iść do pracy.</p>
<p>12:35</p>
<p>A może jeżeli bardziej uwierzę w siebie i w swoje własne marzenia, to będę mógł przejść do jakiegoś innego etapu i zacząć robić to, co w życiu naprawdę chcę robić?</p>
<p>I że to jest możliwe i że to, że ktoś doszedł do czegoś ktoś, kogo uważamy za lepszego, to to nie jest kwestia tego, że on jest lepszy, być może on jest po prostu konsekwentny i robi w życiu to, co to, co sobie wymarzył, nie dostał tego z dnia na dzień.</p>
<p>13:06</p>
<p>Ale codziennie, konsekwentnie pracując po trochu nie perfekcyjnie.</p>
<p>No 90%, możemy możemy zrobić to dojść do tego etapu, o którym marzyliśmy.</p>
<p>Ja marzyłem o tym, żeby pracować, łącząc to jednocześnie z pasją.</p>
<p>13:23</p>
<p>Ja Jestem dzisiaj Jestem gościem.</p>
<p>W dużym skrócie, który rzucił radio na rzecz sprzedawania odzieży dla kolarzy.</p>
<p>Brzmi to strasznie banalnie, ale ja chciałem to robić.</p>
<p>Mówię wam serio.</p>
<p>Byłem do tego stopnia zmęczony mediami, pracą i tym ciągłym napięciem, że postanowiłem, że chciałbym otworzyć własną firmę.</p>
<p>13:45</p>
<p>I stąd się wziął prawie.</p>
<p>Prawie pro manifest bycia nie nie zawodowym kolarzem pro mówi się na tych zawodowych kolarzy z telewizji.</p>
<p>Ja sobie pomyślałem, że nie muszę być taki, jak ci z telewizji, których śledzimy na Tour de Pologne, czy też na Tour de France.</p>
<p>14:04</p>
<p>Ja mogę być prawie tacy taki jak jak jak oni, ale w taki sposób sarkastyczny, bo choroba.</p>
<p>Depresja czy też właśnie nerwica?</p>
<p>Czasami uczy dystansu do samego siebie.</p>
<p>14:21</p>
<p>Przez właśnie te ataki paniki, których doświadczamy codziennie.</p>
<p>Stajemy się tak uodpornieni na niektóre problemy.</p>
<p>Że poczucie własnej wartości staje się naprawdę niewielkim problemem w stosunku do tego, co co doświadczaliśmy w przeszłości każdego jednego dnia, wtedy jesteśmy w stanie żartować samych siebie.</p>
<p>14:40</p>
<p>Wtedy jesteśmy w stanie zaakceptować samych siebie, takimi, jakimi jesteśmy.</p>
<p>Nie wkurzam się o to, że przychodzę tutaj rozczochrany.</p>
<p>W zamian za to wiodę sobie bardziej higieniczne życie, gdzie to staram się nieść czas na pracę, ale także na swoją pasję.</p>
<p>15:02</p>
<p>Moja pasja w postaci sportu bycia aktywnym pozwala mi odreagowywać różne złe emocje albo przeszłość, choć oczywiście bywają gorsze momenty w moim życiu i to nie jest tak, że dzisiaj po przepracowaniu różnych przykrych doświadczeń jest tylko i wyłącznie każdego dnia.</p>
<p>15:19</p>
<p>Lepiej nie Jestem gościem, który przez cały czas musi profilaktycznie przyjmować leki przeciwnopadowe też musiałem to zaakceptować.</p>
<p>Kurde, no nie Jestem idealny, biorę na co dzień psychotropy, no tak, no bo w taki sposób Jestem w stanie sobie pomóc, korzystam.</p>
<p>Z rozwoju medycyny i czy to oznacza, że Jestem słaby, że się poddałem?</p>
<p>15:38</p>
<p>Nie Jestem odpowiedzialny, jeżeli ząb mnie boli, to go leczę i nie doprowadzam do takiej sytuacji, żeby w przyszłości znowu ząb ząb mnie bolał.</p>
<p>Ale ten sport to jest te moje pół dodatkowe tabletki, nie uprawianie sportu, bycie aktywnym na co dzień.</p>
<p>15:59</p>
<p>Sprawia nie tylko to, że nie wracam tak jak w przeszłości.</p>
<p>O czym wam nie powiedziałem do 120 kg, bo moja choroba.</p>
<p>Sprawiła, że co prawda nie uciekłem w alkohol, ale uciekłem w jedzenie jest tak, że osoby, które cierpią na choroby na zaburzenia psychiczne.</p>
<p>16:19</p>
<p>Mają różnego rodzaju swoje różnego rodzaju ucieczki.</p>
<p>Moją ucieczką było codzienne żarcie.</p>
<p>Ja nie jadłem, ja żarłem wszystko to, co najgorsze, absolutnie i to doprowadziło do tego, że że ważyłem te te 120 kilo, nie poznalibyście mnie i często jak pokazuję jakieś zdjęcia z przeszłości, to ludzie łapią się za głowę.</p>
<p>16:38</p>
<p>Raz, że jak można doprowadzić się do takiego stanu, a 2, jak bardzo zmieniamy się fizycznie, że twarz zupełnie inaczej wygląda, że to dodatkowe kompleksy jeszcze rodzi.</p>
<p>Ja też miałem kompleksy ze względu na to.</p>
<p>Tak ja wyglądałem, ale też nie zdawałem sobie z tego sprawy.</p>
<p>Hello, to jak ty wyglądasz, to to nie jest tylko i wyłącznie kwestia tego, jakie ja mam geny, tylko to także jest w moich rękach.</p>
<p>17:00</p>
<p>Jeżeli będę na co dzień uprawiać sport i przede wszystkim będę pilnować tego, co i ile jem, jak będę liczyć kalorie, to Jestem w stanie wrócić do w miarę normalnego wyglądu.</p>
<p>Teraz wygląda w miarę normalnie, choć oczywiście gdzieś tam w tyle głowy cały czas jest kompleksy, są kompleksy, odzywają się, a może jeszcze wschód byś 2 3 kilo?</p>
<p>17:20</p>
<p>Wtedy będziesz wprowadził wtedy.</p>
<p>I wtedy bym był pro bardziej mnie albo mniej prawie.</p>
<p>Chodzi o to, chodziło też o to, widzisz, ja to zapomniałem właśnie dobrze, że mi przypomniałeś, że często to, w jaki sposób my wyglądamy, to jest kwestia tego, co się dzieje bardzo głęboko w naszym sercu.</p>
<p>17:41</p>
<p>I że to jest w naszych rękach także to jeżeli mamy jakiś kompleks, jesteśmy w stanie go po pierwsze zaakceptować, a po drugie być może codziennym, konsekwentną pracą higieną.</p>
<p>Jesteśmy w stanie się jego w jakiś sposób pozbyć, nie zwalając wszystkiego na geny czy też boga.</p>
<p>18:02</p>
<p>Tak tak nie.</p>
<p>Bartek zrzucił z 10 kilo, ale nie miał kompleksów, tylko chciałbyś szybszy na rowerze?</p>
<p>Nie chciałem dogonić Leszka, a i tak dalej, ale i ale teraz już nie jest na takim etapie, że już mnie przegania, nie.</p>
<p>Nie pod górkę.</p>
<p>Mnóstwo mam takich sytuacji w życiu, kiedy to uważałem, że wszystkie przykrości, które w życiu mnie spotkają spotykają są tylko po to, żeby były przykrymi doświadczeniami.</p>
<p>18:29</p>
<p>Nie, jeżeli zostałem wyrzucony z jakiejś pracy, to zostałem wyrzucony po to, żeby za chwilę znaleźć o wiele lepszą.</p>
<p>I miałem takie sytuacje, takie 2 sytuacje w życiu.</p>
<p>Gdybym nie zachorował, to bym nie odkrył na przykład kolarstwa.</p>
<p>18:46</p>
<p>Gdybym nie zachorował, nie żyłbym dzisiaj nie wiem z z pakowania ciuchów, tylko być może dalej bym był smutnym panem na etacie.</p>
<p>Takich przykładów jest mnóstwo i czasami one są strasznie banalne przebiłem oponę.</p>
<p>I się denerwuję, że przebiłem oponę, ale dzięki temu, że ją teraz przepiłem okazało się, że mam na wykończeniu linkę tylnej przerzutki, jakby ona się zerwała za 100 km to bym nie miał jak wrócić do domu.</p>
<p>19:12</p>
<p>Dobrze to się stało, teraz nie fill.</p>
<p>Często rozmawiamy właśnie w taki banalny sposób z bartkiem na temat opatrzności.</p>
<p>Pamiętasz naszą ostatnią dyskusję?</p>
<p>Nie wiemy, co złego w życiu się zdarza.</p>
<p>Po co?</p>
<p>I że nie warto w takich momentach się poddawać, przeklinać.</p>
<p>19:30</p>
<p>Tylko to jest po to, żeby wrzucić sobie w życiu pauzę i zastanowić się co dalej nie albo w jaki sposób możemy to przekłuć w coś dobrego.</p>
<p>Być może to jest energia?</p>
<p>To jest ten czasami pielgrzymka, to jest czasami ten kopniak w tyłek i on czasami jest potrzebny.</p>
<p>19:48</p>
<p>Mi były bardzo przydatne momenty zwątpienia po to, żeby nie unosić się 5 cm nad ziemią.</p>
<p>Ile razy w życiu miałem także uważają, że Jestem super, nie patrzcie jaka sinusoida zakompleksiony nastolatek.</p>
<p>Ofiara kozioł ofiarny w swojej w swojej szkole, a potem nagle, kurczę, gwiazda Radia miałem taki etap w wieku 19 czy też 20 lat jako dziewiętnastolatek czy tam dwudziestolatek, pracując w największej stacji w Polsce można uważać, że Jestem.</p>
<p>20:20</p>
<p>Kurczę, no, Jestem strasznie blisko, no boga nie.</p>
<p>I mija rok i nagle lądujemy z powrotem na na ziemi, po to, żeby.</p>
<p>Zrozumieć.</p>
<p>Że w życiu przede wszystkim jest jeszcze potrzebna pokora nie i są w tej ta pielgrzymka, to jest to jest taka sinusoida i to nigdy nie będzie ani linia wznosząca, ani opadająca.</p>
<p>20:45</p>
<p>To jest sinusoida i przy tym strasznie ważna jest pokora i zrozumienie właśnie tego, po co coś w naszym życiu się wydarza, nie.</p>
<p>Tak to rozumiem.</p>
<p>Może być?</p>
<p>Może być?</p>
<p>21:03</p>
<p>Jeździsz dużorowerem?</p>
<p>Mówisz o tym?</p>
<p>To jest sport, czy jest to coś więcej?</p>
<p>No właśnie.</p>
<p>Ostatnio dużo myślę sobie o płaskim patrzeniu.</p>
<p>Jednowymiarowym na życie na na ludzi, bo czasami też się na to łapie nie jeżeli widzę.</p>
<p>21:26</p>
<p>Na swojej drodze kolarza.</p>
<p>Jakiegoś gościa, który jedzie narowerze ja jadąc samochodem muszę go jeszcze wyprzedzić.</p>
<p>Kurde, stracę 30 sekund.</p>
<p>To to, czy to jest człowiek, który po prostu jeździ narowerze, czy to jest człowiek, który być może dla którego być może ten rower?</p>
<p>21:44</p>
<p>To jest właśnie sposób na.</p>
<p>Rozwiązywanie codziennych problemów.</p>
<p>Być może to jest czas, kiedy właśnie mamy tę chwilę, żeby albo nie myśleć totalnie o niczym, albo żeby właśnie mieć czas na przepracowanie w sobie czegoś w życiu.</p>
<p>22:02</p>
<p>Przez przez cały czas być może niepotrzebny jest ten wspólny mianownik dla rowerów, bo to może być pasja dowolna.</p>
<p>Strasznie ważne jest w życiu, żeby mieć pasję, mieć jakieś zainteresowania i żeby dbać o nie i je pielęgnować, żeby mieć właśnie tę swoją ucieczkę.</p>
<p>22:22</p>
<p>Moim ogromnym błędem było to, że ja nie miałem tej ucieczki przez wiele lat.</p>
<p>Ja miałem tylko pracę.</p>
<p>I telewizor.</p>
<p>Nie było tej ucieczki.</p>
<p>I przez to właśnie pracujemy na problemy w naszej dorosłości.</p>
<p>22:41</p>
<p>Odpowiadając na pytanie Bartka, to nieważne, jakie to jest narzędzie, to może być rower, ale ten rower to jest tylko i wyłącznie narzędzie.</p>
<p>To może być wędka, to może być piłka.</p>
<p>Cokolwiek, co sprawia człowiekowi przyjemność, a co nie krzywdzi drugiej osoby.</p>
<p>23:01</p>
<p>Bycie dobrym to słabość.</p>
<p>Czy odwagę?</p>
<p>Nie uważam się za jakiegoś mega dobrego człowieka jak każdy popełniam błędy.</p>
<p>Często bycie dobrym jest uważane za brak asertywności.</p>
<p>23:21</p>
<p>I tutaj jest dosyć duży problem z wyważeniem tego.</p>
<p>Czy Jestem dobry, bo Jestem frajerem, czy Jestem dobrym, bo Jestem dobry i chcę pomóc.</p>
<p>Z ze szczerego serca.</p>
<p>Czy Jestem dobry?</p>
<p>23:36</p>
<p>Dlatego, ponieważ boję się powiedzieć nie, bo boję się, że kogoś skrzywdzę, bo boję się, w jaki sposób zostanę oceniony.</p>
<p>Kiedy powiem, nie powiem nie, czyli Jestem nielubianym.</p>
<p>Powiem nie, czyli, czyli Jestem, czyli Jestem niekochany.</p>
<p>23:53</p>
<p>Strasznie ciężko jest to wyważyć, strasznie ciężko jest się w życiu nauczyć zdrowej asertywności.</p>
<p>A przy tym wszystkim chyba najważniejsze jest.</p>
<p>Słuchać swojego serca.</p>
<p>Strasznie ciężki temat jak wypośrodkować wydaje mi się, że właśnie najważniejszym w byciu dobrym.</p>
<p>24:20</p>
<p>Jest takie jedno słowo i ono się nazywa empatia, empatia, czyli możliwość współczuwania emocji kogoś innego i empatia bardzo pomaga w rozróżnieniu.</p>
<p>Pomagania i bycia dobrym, bo ktoś tego potrzebuje, a byciem dobrym względem drugiego człowieka, ponieważ ktoś próbuje nas w jakiś sposób wykorzystać.</p>
<p>24:44</p>
<p>I to przychodzi wraz z z czasem.</p>
<p>Jednakże warto jest być dobrym, być dobrym, czyli być blisko bycie dobrym.</p>
<p>To jest często wyciągnięcie pomocnej dłoni względem człowieka drugiego człowieka, który widzimy, że cierpi.</p>
<p>Przełamując się, bo niekiedy nie mamy odwagi pomagać.</p>
<p>25:04</p>
<p>Ale często jest tak, że właśnie cię najbardziej uśmiechnięci ludzie wokół wokół nas są niekiedy tymi, którzy.</p>
<p>Najbardziej tej pomocy potrzebują, a najmniej o nią proszą i to to też wymaga czasu i i trochę życiowego doświadczenia.</p>
<p>25:20</p>
<p>Właśnie nabycie tej empatii.</p>
<p>Czy podczas tej swojej pielgrzymki miałeś taki moment, w którym powiedziałeś?</p>
<p>Wszystko mi jedno, nie chce mi się żyć, nie potrzebuję niczego.</p>
<p>25:36</p>
<p>Co patrząc przez swój pryzmat swoje doświadczenie, mógłbyś powiedzieć komuś, kto w taki sposób właśnie w takim momencie swojej pielgrzymki dzisiaj jest?</p>
<p>Jestem gościem, który miał wielokrotnie myśli samobójcze, na przykład.</p>
<p>25:55</p>
<p>Też byłem na takim etapie swojego życia.</p>
<p>Kiedy autentycznie bałem się, że coś samemu sobie zrobię, bo nie mam siły.</p>
<p>Byłem tak wyczerpany chorobą i i tym, co się działo w moim życiu i w moim otoczeniu, że po prostu leżałem w łóżku przez kilka dni i i błagałem samego siebie, żebym sobie czegoś nie zrobił.</p>
<p>26:17</p>
<p>Strasznie ciężkie.</p>
<p>Też właśnie traumatyczne, ale też potrzebne doświadczenie, bo ono pomaga zupełnie inaczej patrzeć, potem na życie i potem na przyszłość.</p>
<p>To jest to, o czym, o czym mówiłem kilka zdań temu, że dzięki wielu bardzo ciężkim, przykrym doświadczeniom, inne mniejsze problemy na co dzień nie są dla nas problemami.</p>
<p>26:39</p>
<p>Nagle okazuje się, że padający deszcz wcale nie jest problemem.</p>
<p>Nie jest problemem, to jak ja wyglądam.</p>
<p>Nie jest problemem to.</p>
<p>Jakim samochodem jeżdżę i to czy czuje się gorszy, czy też nie, bo wiem, że może być dużo dużo gorzej i że mogą być w życiu o wiele większe problemy.</p>
<p>26:55</p>
<p>Na które często ciężko jest się przygotować?</p>
<p>I to takich sytuacji doprowadza albo zbieg różnych okoliczności w naszym życiu, na które nie mamy wpływ, nie mamy wpływu albo takie rzeczy, na które sami zapracowaliśmy.</p>
<p>27:13</p>
<p>Ja samemu przez kilkanaście lat swojego życia pracowałem na to, co mnie w życiu spotkało, popełniając wiele różnych błędów.</p>
<p>Dochodzi taki trzeci taki moment, że jesteśmy po prostu bezsilni i to w.</p>
<p>Może nie w większości przypadków naszych.</p>
<p>27:35</p>
<p>Ktoś może tego doświadczyć?</p>
<p>Ale to, ale musimy być gotowi na to, że przyjdzie taka taka chwila, albo że ktoś z naszych bliskich będzie w takiej sytuacji i tu znowu pojawia się słowo empatia, wrażliwość, uważność względem drugiego człowieka.</p>
<p>27:54</p>
<p>Kurczaki, ktoś w moim otoczeniu potrzebuje pomocy.</p>
<p>Czy da się w takiej sytuacji pomóc?</p>
<p>Często wystarczy być, żeby żeby przetrwać taki moment, ale też równie często trzeba umieć samemu prosić o pomoc albo kogoś wepchać w te w te pomocne ramiona, co mam na myśli, jeśli depresja jest chorobą, to są też lekarze.</p>
<p>28:26</p>
<p>Można też oczywiście powiedzieć, nie to jest moja kara, ja teraz nie będę prosić o pomoc, bo to jest moja kara za za za moje błędy.</p>
<p>Albo coś z tym zrobię?</p>
<p>Analogia znowu stomatologiczna, boli mnie ząb to co leży i i czekam aż przejdzie no przejdzie, ale za chwilę znowu ten ból wróci czy czy rozwiązujemy ten problem?</p>
<p>28:48</p>
<p>Nie życie nauczyło żeby problemy rozwiązywać tu i teraz.</p>
<p>Nawet jeżeli widzę gdzieś na horyzoncie jakieś zagrożenie, to staram się je w miarę zawczasu wyłapać, rozwiązać, a nie czekać biernie na to, że może przejdzie tak samo jest ze zdrowiem psychicznym.</p>
<p>29:06</p>
<p>Często jest tak, że nie przejdzie i często olewanie tego tematu właśnie sprowadza się do takiego momentu, że nie mamy siły życia, bo przykładowo nie podjęliśmy farmakoterapii, nie poszliśmy do lekarza, bo ktoś się wstydzi słowa psychiatra, bo psychiatra kojarzy nam się z ludźmi, którzy chodzą.</p>
<p>29:23</p>
<p>Albo właśnie unoszą się 10 cm nad nad ziemią.</p>
<p>Psychiatra dziś współcześnie, jakby zapytać każdego każdego lekarza w Polsce 70% przypadków, to są zaburzenia związane z lękiem z depresją, myślami samobójczymi, bo te rzeczy te 3 rzeczy są, są ze sobą połączone.</p>
<p>29:45</p>
<p>Lęk i myśli samobójcze.</p>
<p>To jest wspólny mianownik, tak samo jak depresja też jest połączona z myślami samobójczymi.</p>
<p>Nie jest wstydem pójść do lekarza, nie jest wstydem powiedzieć, że ja od 15 lat codziennie lecę na lekach, no bo tak mam, no musiałem się z tym pogodzić.</p>
<p>30:05</p>
<p>Nie Jestem w stanie bez nich funkcjonować.</p>
<p>Mimo wielu lat pracy nad samym sobą jest jest dużo lepiej, ale odpowiedzialnym jest na co dzień.</p>
<p>Zaleceń mojego lekarza, czyli przez cały czas być także w tej farmakoterapii.</p>
<p>I często jest tak mówiąc właśnie właśnie o tym, że ktoś z naszego otoczenia powie nie, nie idź do psychiatry, bo bo nie nie, nie, nie bierz leków, bo bo nie, bo ja wiem lepiej, bo niekiedy nasz znajomy powie, że te leki nie wiem, zmieniają sposób patrzenia na świat, albo ktoś przeczytał jakąś opinię gdzieś w internecie na jakimś forum, czy na jakiejś grupie facebookowej, że.</p>
<p>30:46</p>
<p>Przez te leki człowiek bardziej się płaci.</p>
<p>No i co mam nie podjąć walki o o swoje życie?</p>
<p>Mam nie pomóc komuś innemu, bo bo bo ktoś inny się nie zgadza z wiedzą naukową kurczaki nie.</p>
<p>Więc dlatego, jeżeli ktoś doświadczy?</p>
<p>31:02</p>
<p>Takiego momentu w swoim życiu, że naprawdę nie będzie mu się chciało żyć, to trzeba.</p>
<p>Odpowiedzialnie.</p>
<p>Ogarnąć to tak samo jak mając podejrzenie tego, że że ktoś z naszych bliskich ma zawał, zadzwonimy po karetkę tak samo, jeżeli ktoś podejrzewamy, że jest w bardzo złej kondycji psychicznej, wepchnijmy go do lekarza, wepchnijmy go na.</p>
<p>31:24</p>
<p>Na terapię i bądź mu blisko i nie oceniajmy im często gorzej się psychicznie czujemy, tym mniej w ogóle chcemy doświadczać kontaktu z innymi ludźmi.</p>
<p>A jednocześnie narzekamy na na poczucie samotności i to też jest.</p>
<p>Wydaje mi się w pełni normalny objaw.</p>
<p>31:42</p>
<p>Ciężko jest wtedy podejść pod taką brzozę, ciężko jest z kimś gadać na temat tego, co czujemy, bo czujemy tak niesamowitą beznadzieję i samotność i jednocześnie nie chcemy się otworzyć na na innych ludzi i to jest.</p>
<p>Taka pułapka, kwadratura koła i to w psychologii bardzo często właśnie mówi się o tym o tym kręgu zamkniętym.</p>
<p>32:07</p>
<p>Przyczyna rodzi skutek skutek rodzi przyczyny, ciężko jest się przemoc, często jest ciężko wtedy, kiedy ktoś właśnie tu do nas nie podejdzie i nie poda nam tej tej dłoni.</p>
<p>Nie izoluj się tak, chodź do nas, nie to jest, to jest właśnie to odpowiadając na pytanie, to się zdarza, to jest to jest w pełni normalne, często tak jest wtedy, kiedy jesteśmy zmęczeni przebodźcowani, to jest też coś, na co ja.</p>
<p>32:33</p>
<p>Staram się uważać ze wszystkim można przegiąć, można przegiąć z ilością pracy z ilością jeżdżenia na rowerze.</p>
<p>I to zmęczenie fizyczne będzie się manifestować tym, że będziemy czuć się słabo.</p>
<p>Będziemy czuć się samotni.</p>
<p>Wszystkie problemy, które odczuwaliśmy w skali 5 x 10 będą się nagle dla nas wydawały, że są już 10 x 10, że nikt nie jest nam w stanie pomóc, najlepiej się zamknąć, położyć do łóżka, nie wychodzić, a właśnie wtedy trzeba totalnie inaczej, czasami trzeba.</p>
<p>33:05</p>
<p>Wyjść do ludzi, uśmiechnąć się i powiedzieć, że Hello jesteśmy i nagle się okazuje.</p>
<p>O kurczę, jak dobrze, że dzisiaj poszedłem na basen, jak dobrze, że dzisiaj poszedłem grać w piłkę.</p>
<p>Jednak nie jest tak źle, a czasami trzeba po prostu sobie wrzucić totalnie na luz właśnie mieć tę ucieczkę.</p>
<p>33:22</p>
<p>Czasami nie robić nic, dać, odpocząć swojej głowie i swojemu ciału, żeby właśnie się nie przebodźcowywać.</p>
<p>Trzeba.</p>
<p>Znać ten moment i.</p>
<p>Te granice to jest właśnie ta higienizacja służąca właśnie między innymi temu, żeby było tych momentów poczucia samotności, jak najmniej Święty Ignacy jak mówił.</p>
<p>33:42</p>
<p>Ager e kontra.</p>
<p>Czyli przeciwko temu.</p>
<p>Co się rodzi w nas?</p>
<p>Dziękuję całe.</p>
<p>Życie czegoś się uczę.</p>
<p>Kolejne.</p>
<p>Pytanie, czy nie boisz się głośno?</p>
<p>Mówić o tym, co czujesz i co przyszedłeś?</p>
<p>33:59</p>
<p>Nie, nie boję.</p>
<p>Się oduczyłem się wstydu.</p>
<p>Było tak było w pewnym momencie tak źle.</p>
<p>To są właśnie takie.</p>
<p>Momenty, kiedy jak trwoga to do Boga, nie panie boże, jak znajdę sposób rozwiązanie na te moje problemy, to będę innym mówić, w jaki sposób to rozwiązać?</p>
<p>34:17</p>
<p>Naprawdę to jest.</p>
<p>To jest często właśnie tak się mówi.</p>
<p>Nie, że o w trakcie modlitwy pójdę na kolanach do Częstochowy, to to jest właśnie ta moja pielgrzymka na kolanach do Częstochowy.</p>
<p>Mówię o tym otwarcie po to, żeby.</p>
<p>Innym osobom, które doświadczają tego, czego ja doświadczają w przeszłości, wiedziały, w jaki sposób postępować, jakich błędów nie popełniać i że jest na to lekarstwo.</p>
<p>34:43</p>
<p>To, co jeszcze to, o czym wam jeszcze nie zdążyłem powiedzieć w momencie, kiedy ja miałem te takie ataki paniki, co to moje ciało zaczęło wariować i się wydawało, że że umieram.</p>
<p>To to było jeszcze wtedy czasy takie, że nie do końca miało się internet w telefonie, więc ciężko było samego siebie zdiagnozować przez przez internet.</p>
<p>35:03</p>
<p>Nie można sobie było wrzucić tam.</p>
<p>Szybkie bicie serca, pocenie się, zawroty głowy, objawy co to jest?</p>
<p>Nie oczywiście, że w pierwszej kolejności cokolwiek wpisze się do netu, to wychodzi na to, że to jest raki, że że umieramy, ale teraz współcześnie można przynajmniej coś nazwać.</p>
<p>35:19</p>
<p>Nie, że to był atak paniki.</p>
<p>Skąd to, skąd to się bierze i nagle się okazuje, że o kurde ktoś już wynalazł na to lekarstwo.</p>
<p>Jak zacząłem o tym mówić publicznie na YouTubie w necie nie wiem na Instagramie pisać o tym.</p>
<p>Pisząc o tym książkę, odezwało się do mnie na przestrzeni 10 lat.</p>
<p>35:39</p>
<p>Naprawdę setki osób, które mówią mi i tak jest codziennie.</p>
<p>Każdego dnia przyjmuję wiadomości, kiedy ktoś mi mówi, mam to samo, nie.</p>
<p>Jestem na tym etapie, kiedy ty ważyłeś 120 kilo i nie wychodziłeś z domu, albo czasami są takie historie.</p>
<p>35:55</p>
<p>Słuchaj 10 lat temu, jak o tym mówiłeś, to uważałem, że jesteś, że jesteś idiotą i że przesadzasz, ale od kiedy moja córka czy mój syn choruje, to zmieniłem zdanie na ten temat.</p>
<p>Zmieniłem perspektywę.</p>
<p>Kurde, jaką mi to daje satysfakcję i energię na codzień do funkcjonowania nie żeby żeby robić to, co to, co robię.</p>
<p>36:14</p>
<p>Nie chcę tego nazywać górnolotnie edukacją?</p>
<p>Nie chcę też mówić, że to jest misja, bo to też jest takie strasznie przerysowane, pompatyczne słowo.</p>
<p>Ale nie wstydzę się.</p>
<p>Ponieważ właśnie te wszystkie doświadczenia oduczyły mnie wstydzenia się przyznawanie się do swoich słabości, to też jest moim zdaniem ważne mogę też nie mieć racji, bo ja nie zawsze mam rację, ale najfajniejszą rzeczą umiejętnością, jaką w tym kontekście można nabyć, to jest możliwość swobodnego mówienia o swoich problemach.</p>
<p>36:54</p>
<p>Lękach o swoich niedoskonałościach zupełnie inaczej jest.</p>
<p>Jeżeli ja jako początkujący kolarz pójdę do zaawansowanych kolarzy i powiem, hej, Jestem początkujący, to oni powiedzą jaki zarąbisty gościu nie udaje, nie napina się, tylko mówi, że oni z początkujący.</p>
<p>37:12</p>
<p>Hej, słuchajcie, mogę z wami zagrać w piłkę, ale słabo bronię, ale na skrzydle będę o wiele lepszy, lepiej się gada z kimś takim, kto mówi otwarcie o swoich emocjach, nie i tak samo.</p>
<p>Zauważyłem, że w życiu dużo mi jest łatwiej, wtedy, kiedy nazywam wszystko po imieniu.</p>
<p>37:28</p>
<p>Jeżeli się stresuje, mówię, że się stresuje.</p>
<p>Jeżeli dzisiaj czuję się słabo, mówię, że że jest, że jest słabo.</p>
<p>Jeżeli mam problem, mówię, że mam problem, to jest znowu to zerwanie higienizowanie, nie odkładanie problemów na później, bo problem każdy odłożony na później prędzej czy później wybuchnie.</p>
<p>37:47</p>
<p>Najgorsze co jest robić to liczyć na.</p>
<p>Pomoc od randomowych osób w internecie.</p>
<p>Jak jest czasami?</p>
<p>Na różnych grupach, na różnych takich grupach, które traktują o tematyce, o której dzisiaj my rozmawiamy.</p>
<p>38:04</p>
<p>Moim zdaniem najgorsze, co można sobie zrobić, to niekiedy trafić na jakąś złą grupę facebookową i uważać, że jeżeli ktoś w internecie jest coś napisał, to na pewno ma rację.</p>
<p>I tak samo ja sobie również nie uzurpuję prawa do tego, że ja mam rację.</p>
<p>Ja mam swój punkt widzenia.</p>
<p>38:22</p>
<p>Odpowiedziałem na pytanie.</p>
<p>Dobra.</p>
<p>Jak coś tu mówi, że.</p>
<p>Ucieczka kojarzy się z czymś tak bardziej negatywnym i jak interpretujesz to uciekanie, nawet jeśli może to być coś rzecz biorąc dobrego o k dobra.</p>
<p>38:41</p>
<p>To.</p>
<p>Pytanie jest super, bo ja używam skrótowca mówiąc ucieczkach i faktycznie.</p>
<p>I faktycznie to może wprowadzać w błąd ucieczka, niejako unikanie problemu.</p>
<p>38:59</p>
<p>Tylko ucieczka jako forma balansowania sobie swojego życia.</p>
<p>Można przez całe życie tylko i wyłącznie uciekać, nie podejmować walki o nic tylko i wyłącznie uciekać, a można mieć ucieczkę jako formę katalizowania emocji.</p>
<p>39:18</p>
<p>Ucieczka, czyli katalizowanie emocji.</p>
<p>Często tak jest właśnie.</p>
<p>W małżeństwach.</p>
<p>Że niekiedy relacje między między ludźmi.</p>
<p>Wyglądają w taki sposób, że ani jedna, ani druga strona nie ma swojej ucieczki, nie ma ucieczki, czyli nie ma pasji, nie ma swoich własnych zainteresowań, nie ma niczego poza pracą, dziećmi i telewizorem.</p>
<p>39:45</p>
<p>Nie ma nic, a każdy z nas zasługuje na to, żeby mieć właśnie tę swoją ucieczkę.</p>
<p>Cokolwiek to jest, to mogą być te ryby.</p>
<p>To może być czasami Weekend ze znajomymi.</p>
<p>To.</p>
<p>Może być ten rower, to mogą być rolki, piłka nożna cokolwiek, ale wydaje mi się, że każdy zasługuje na to, żeby mieć tę swoją przestrzeń.</p>
<p>40:08</p>
<p>Ucieczka jako przestrzeń, może to będzie lepsze określenie przestrzeń, czy boisz się śmierci?</p>
<p>Czujesz się przygotowany i spełniony?</p>
<p>Nie chyba śmierci się.</p>
<p>Nie boję, nie, nie boję się w sposób taki paniczny.</p>
<p>W sensie psychologicznym.</p>
<p>40:29</p>
<p>Znowu słowo pokora.</p>
<p>Bo ja nie wiem, kiedy to się wydarzy, często życie, albo to, co dzieje się w naszym otoczeniu, bardzo weryfikuje nasze plany.</p>
<p>Najśmieszniejsze najśmieszniejsze to jest mieć plany niepokorne.</p>
<p>40:47</p>
<p>A przygotować się do śmierci to jest.</p>
<p>Po prostu codziennie.</p>
<p>Sobie pokornie żyć.</p>
<p>Gdzie tu każdy dzień?</p>
<p>Jest tak samo ważny, każdy każdego dnia może mogę zrobić chociażby jedną dobrą rzecz.</p>
<p>41:04</p>
<p>Mogę mieć jakieś.</p>
<p>Plany w sposób odpowiedzialny.</p>
<p>Patrzeć na swoją.</p>
<p>Przyszłość, ale nie przywiązywać do niej aż tak strasznej wagi, nie w sposób paniczny planować.</p>
<p>To gdzie będę za pół roku, gdzie będę za rok, ile będę miał followersów na YouTubie?</p>
<p>41:22</p>
<p>Kurcze, okazuje się, że to nie ma znaczenia, nie często, bardzo ważne jest to, co jest tu i teraz, a wydaje mi się, że ja też tak mam, że czasami nie doceniam tego co jest tu i teraz.</p>
<p>Dziękuję.</p>
<p>41:39</p>
<p>Dziękuję, bo zdaję sobie z tego sprawę, że Jestem gościem dziwnym.</p>
<p>Że temat, który o którym dzisiaj mówiłem?</p>
<p>Są niemodne, nie trendy, ale mam nadzieję, że jeżeli ktokolwiek z was w przyszłości będzie doświadczać jakichś problemów, to będzie mógł sobie wrócić w głowie do jakichś chociażby pojedynczych zdań, które tutaj dzisiaj padły z moich ust.</p>
<p>42:06</p>
<p>I być może dzięki temu ktoś z was będzie mógł pomóc komuś pomóc sobie.</p>
<p>Właśnie na podstawie tych moich różnych błędów.</p>
<p>Dzięki za.</p>
<p>Ten czas z nami.</p>]]></content:encoded>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/07/102.mp3" length="81751329" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:summary><![CDATA[Rozmowa w ramach zaproszenia na Saletyńskie Spotkania Młodych 2025. Cel? Edukacja, uwrażliwienie.
Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
Najgorzej to jest zaczynać.
Najgorzej to jest, zaczyna się jak też widzę te znaki zapytania.
Kurde kto to jest?
To o czym ja z bartkiem, przez którego między innymi tutaj Jestem, rozmawiałem sporo o kontekście właśnie takim szkolnym.
0:18
Skąd biorą się, skąd bierze się wiele różnych problemów z poczuciem własnej wartości w dorosłości, głównie z tego momentu, w którym jesteście teraz, wy i w którym ja byłem jeszcze chwilę temu miałem przez całe swoje dzieciństwo, poczucie bycia gorszym.
0:37
Tylko, że wtedy mających lat. 10, 15 czy też 16.
Człowiek sobie z tego nie zdaje sprawy, że dla niego największym problemem życiowym jest przez cały czas poczucie bycia gorszym.
Ja nie miałem w domu komputera, nie miałem konsoli do gier, nie miałem takich ubrań jak być może moi urwieśnicy i jeżeli sobie wyobrazicie człowieka, który jest kozłem ofiarnym w swojej klasie, z którym nikt nie chce siedzieć, to to właśnie Jestem ja.
1:09
I to by się mogło wydawać, że to jest to, to jest banalne, ale z drugiej strony wiem, że w tym wieku dorastania jest to potwornie bolesne, a tym bardziej bolesne, jeżeli nie ma się z kim o tym pogadać i tym bardziej, jeżeli sami sobie z tego nie zdajemy sprawy, nie potrafimy tego tego nazwać, że człowiek czuje się gorszy.
1:30
Dlaczego czuje się gorszy, ponieważ ma gorszy kontakt z rówieśnikami, lubi być częściej sam.
Ma mniejsze umiejętności.
Też się przed chwilą z tego śmialiśmy.
Dlaczego czujesz się gorszy?
Albo dlaczego ten Leszek siedzi sam, proszę pani, bo wiesz co, bo on pisze lewą ręką, to to to są rzeczy, z których można się śmiać nie, ale to jest coś, co ja słyszałem.
1:55
W trakcie swojego swojego dorastania i być może z tego, że ja się czułem być, czułem się gorszy.
Zawsze próbowałem pokazać, że jest dokładnie inaczej i to można przekuć Na dobre i na na złe rzeczy.
Można między innymi w trzeciej klasie podstawówki, żeby czuć się takim jak moi rówieśnicy zacząć jarać fajki.
2:12
Też przechodziłem przez ten etap, to to to może być szokujące, że w trzeciej klasie podstawówki ktoś ma inicjację tytoniową, ale ale tak było, robi się dużo głupot, ale robi się też dużo fajnych rzeczy.
Teraz myślę.
Efekty wyba, jeżeli pomyślimy o o człowieku, który jest niesamowicie zaangażowany w to, żeby być nie wiem dobrym uczniem, albo żeby robić w tej szkole coś więcej niż tylko się uczyć to to byłem zawsze.
2:36
Ja zawsze garnąłem się do tego, żeby robić coś coś więcej niż niż tylko nauka i mając 16 lat i mając w domu do dyspozycji zamiast komputera i konsolę tylko i wyłącznie odbiornik radiowy przez cały czas słuchałem sobie radzio nagrywałem sobie.
Wejścia prezenterskie didżejów aż w pewnym momencie zamarzyłem, żeby być właśnie kimś takim jak taka gwiazda z Radia.
3:00
Kiedyś radio miało zupełnie inną wartość, ponieważ nie było internetu.
Jedynym medium był telewizor i tak naprawdę radioodbiornik i ja sobie kiedyś pomyślałem, że kurde, ale fajnie by było pracować przy muzyce w takim Radiu, gdzie jest taka konsoleta i i z tego właśnie poczucia gorszości pomyślałem sobie, że.
3:22
A może bym spróbował i tym sposobem w wieku w wieku 16 lat dostałem w cudzysłowie pierwszą pracę, ten staż i.
I tym sposobem weekendy spędzałem będąc praktykantem w Radiu.
3:39
Z poczucia bycia gorszym.
I.
To był właściwie wiek, w którym też zacząłem swoją po prostu karierę zawodową.
Zdałem maturę od razu po maturze dostałem pierwszy etat.
Rozpocząłem dosyć intensywną pracę zawodową.
3:58
Właściwie rzuciłem się w nią na 100%.
Wtedy też przyszedł taki moment, kiedy sobie pomyślałem, kurde, ale ja Jestem super gość nie, jeżeli sobie wyobrażacie influencera, który właśnie przechodzi pierwsze, co mówi wam cześć?
Jestem znany influencerem, to to byłem ja tylko, że to był rok tam p]]></itunes:summary>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg</url>
		<title>Dlaczego ważyłem 120 kg i jak walczę każdego dnia z zaburzeniami lękowymi (102)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>42:24</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Nie każdy musi mnie (Cię) lubić (101)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/nie-kazdy-musi-mnie-cie-lubic-101-321450/</link>
	<pubDate>Wed, 04 Jun 2025 17:15:42 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=321450</guid>
	<description><![CDATA[<p>Przez długi czas zabierałem się do stworzenia tego wideo. Mimo że temat już poruszałem zarówno w książce jaki w innych filmach.
Wideo nie jest kolarskie. Wideo jest takie jak ja wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Stąd też niekiedy materiały należące do ciężkostrawnych oraz niepopularnych.</p>
<p>Jednak nigdy nie rozwinąłem zagadnienia dotyczącego podstaw przez których zaniedbanie decydujemy się na życie w ciągłym napięciu i stresie, obniżając jakość naszego życia. Nawet bez względu na sport. Bo okazuje się, że szosa, bieganie, triathlon to kolejne pole do zagospodarowania przez nasze fobie i wieczne, podświadome ocenienie samego siebie. Tym sposobem psując sobie nawet momenty odpoczynku, albo na rowerze, które tak naprawdę również przepełnione są ciągłym napięciem.</p>

<p>Bo najgłębiej w sercu na samym jego dnie znajduje się lęk przed byciem nielubianym. Tymczasem nie wszyscy muszą zarówno ciebie jak i mnie lubić a odkrycie tego i wdrożenie do swojej podświadomości jaki również do serca ułatwia nam codzienne funkcjonowanie i cieszenie się życiem jak i każdą chwilą z osobna.</p>
<p>Tak, to jest wideo o mnie, o moich kompleksach i czułych punktach.</p>
<p>Skąd to się bierze. Głównie z dzieciństwa. Na skutek naszego otoczenia, na skutek tego co wpajali nam rodzice kiedy byliśmy mali. Kim byli rówieśnicy z jakich domów pochodzili. Może jak ja byłeś(aś) pośmiewiskiem i klasowym workiem treningowym?</p>
<p>Tak, to co opisuje to syndrom worka treningowego. Z tym się wchodzi w dorosłe życie i mknie jak po szynach. Trwale zaprogramowanym.</p>
<p>Tą momenty które tkwią głęboko w głowie każdego z nas mimo że kiedy się wydarzyły 30 lat temu. I mija 30 lat, gdy zaczynasz to rozumieć. Jak wiele jesteś w stanie poświęcić jako dziecko by być lubianym. Chcesz należeć do nas to zapal papierosa. Rzuć szklanką z 4 piętra. By być lubianym przez rodziców musisz się dobrze uczyć. Mieć dobre oceny i gotowym na ocenianie.
Jak wyglądasz? Ile ważysz? Jaki masz plecak? Co masz z matematyki? Czemu ta chemia tak słabo? Czemu tak mało zarabiasz? Czemu tak wolno? Czemu brzuch Ci wystaje? Czemu masz dwie różne skarpetki? Czemu nie poszedłeś do komunii? Czemu nie masz gry telewizyjnej w domu? Czemu masz taki krzywy nos? Czemu nie medycyna? Czemu nie poboczem?</p>
<p>Przez lata tkwisz w schemacie jednowymiarowej oceny. Oceniasz siebie tak jak oceniano Ciebie w dzieciństwie. Językiem dziecka. Bo wciąż nim jesteś. Mimo, że masz dowód i nikt nie pyta Cie w sklepie o wiek. Szkołę zamieniłeś na pracę. Dres z WFu na trykot kolarski. Rodziców na męża, żonę, teściowego lub teścia. Oni też oceniają. Wszyscy ludzie z którymi masz do czynienia Cię oceniają. Cały Internet spogląda na Ciebie i ocenia.
Dostrzegasz, że nawet gdy nie musisz wciągasz brzuch sam dla siebie. Przyzwyczajasz się do bólu przepony. Nie umiesz już jej rozluźnić. Odkrwasz, że masz wiecznie spiętą szyję od patrzenia w ziemię. Maskę masz założoną nawet będąc w samotności. Jesteś tak przyzwyczajony do tej peleryny, że przestajesz ją czuć na skórze. Ona wrosła się w Ciebie, choć początkowo była dopasowana do 140 cm wzrostu. Stąd tak ciężko jest ją zdjąć. Dlatego to tak bardzo boli, a im później zdobędziesz się na ten krok, to cierpienie będzie silniejsze. A im bardziej polaryzowane i płaskie jest spojrzenie naszego społeczeństwa tym większy masz lęk przed byciem sobą.</p>
<p>Dzisiejszy świat przepełniony jest moim zdaniem jednowymiarowością intelektualną. Mam wrażenie że w dużej mierze w socialmedia są najbardziej adekwatnym atrybutem do wyrażenia tych zmian mentalnych. Masz jedno zdjęcie przedstawiające jedną daną sytuację i na podstawie krótkiego filmu czy jednej stopklatki jesteś oceniany. Nawet przyznam że mnie to niekiedy irytuje ,bo w ten sam sposób bardzo często konsumuje się nagłówki w portalach newsowych, wyciąga się wnioski na podstawie tytułu, wreszcie ocenia drugiego człowieka przez pryzmat fryzury, figury, samochodu jakim jeździ. Jednowymiarowość oceny jest wygodna, bo daje natychmia]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Przez długi czas zabierałem się do stworzenia tego wideo. Mimo że temat już poruszałem zarówno w książce jaki w innych filmach.
Wideo nie jest kolarskie. Wideo jest takie jak ja wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Stąd też niekiedy materiały należące]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/06/101.mp3" length="26715873" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/06/1-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/06/1-scaled.jpg</url>
		<title>Nie każdy musi mnie (Cię) lubić (101)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:36</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/06/1-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Kompendium: Jak się ubrać na rower na DŁUGĄ trasę w górach i po płaskim (100)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/kompendium-jak-sie-ubrac-rower-na-dluga-trase-w-gorach-i-po-plaskim-315017/</link>
	<pubDate>Wed, 09 Apr 2025 18:25:12 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=315017</guid>
	<description><![CDATA[<p>W co się ubrać na rower na 30 km wie każdy patrząc teraz na termometr.</p>
<p>Jednak proste zadanie bardzo się komplikuje kiedy lądujemy z rowerem w górach, na obcym terenie. Albo mamy do przejechania na zawodach 270 km albo 5000 metrów przewyższenia</p>

<p>Ja w swojej kolarskiej „karierze” zaliczyłem wszystkie możliwe wtopy przez które byłem na granicy hipotermii przez chłód i deszcz. Na ich kanwie odważyłem się przygotować kompletny poradnik by być odrobinę mądrzejszym ode mnie.</p>
<p>Na początek małe zastrzeżenie. Proszę zapomnieć o tym, że zajmuje się sprzedażą odzieży. Każdy ma prawo wyboru swojej ulubionej marki ciuchów. </p>
<p>Ważne tylko, aby nie brać w trasę rzeczy najtańszych i/lub przeznaczonych do innych dyscyplin. Z naturalnych tkanim można wybrać sobie odzież z domieszką merino, ale broń Cię święty Tadeuszu, patronie kolarzy ubierać cokolwiek co ma bawełnę. Ciuchowy natualizm skończy się albo potwornymi otarciami, albo mega wychłodzeniem.</p>
<p>Najgorsze moim zdaniem są trasy górskie. Niekiedy nawet 60 km wymaga zabrania że sobą czegoś więcej niż tylko koszulka, albo ewentualnie potówka z koszulką i bluzą. Na starcie może być 15 st i hiszpańskie słońce. </p>
<p>Tak, bo w górach i na każdej dłuższej trasie pogoda może się zmienić. To naturalne. Po drugie sprawdzasz prognozy zazwyczaj w miejscu startu, a nie po punktach trasy. Po przejechaniu 30 km możesz najechać na burzę. Jak ja debil w Alpach. Myslałem, że zdążę, myślałem, że nie muszę zabierać że sobą nogawek i grubszej kurtki. W końcu na dole było 28 stopni. No tak, ale na 2000 metrów było już 9 i nawiedziła nas potworna ulewa. </p>
<p>W tych warunkach wszystko przemaka. Jednak lepiej mieć że sobą cokolwiek ciepłego i na wszelki wypadek spakować to nawet w worek na śmieci przed włożeniem do kieszeni lub zasobnika. Wówczas nie będziesz musiał na dół wracać stopem jak ja przed rokiem. Zgubiła mnie głupota, nieznajomość alp i letnia rutyna. Przecież jest taki upał!</p>
<p>Z kolei we Francji nie miałem że sobą listy kontrolnej. Dokładnie tej. Wydawało mi się, że zabrałem wszystko. Rękawki, nogawki, komin na zjazd, czapka, potówka, koszulka, bluza z merino. Zabrało najważniejszego. Nieprzemakalnej kurtki i worków. O ile deszcz na podjeździe nie przeszkadzał, to na szczycie w otoczeniu śniegu trzeba było się ratować wszystkim co możliwe. </p>
<p>Najwazniejsze to się nie zatrzymywać na więcej niż 2 minuty i nie doprowadzić po wspinaczce do wychłodzenia. Inaczej totalna kaplica. </p>
<p>W razie takiej sytuacji na podjedzie zdejmij z siebie co się da i schować by nie przemokło. Na szczycie szukaj worków na śmieci, suchej tektury, gazet. Wepchnij to w buty, pod koszulkę, bluzę. Zwłaszcza jeśli w peerrspektywie tego zjazdu jest ocieplenie na niższych wysokościach. W takich warunkach też zdejmij na podjeździe i zjeździe okulary i odłóż je do kieszeni, w kask lub zahacz o tył kołnierza. Najważniejsza jest w takich chwilach widzialność. Możesz też pomyśleć o zjeżdżaniu w dolnym chwycie. Wówczas ciało sie mniej wychładza. </p>
<p>Pamiętaj też, żeby czasami na zjeździe dokręcać pedałami. Choćby z minimalną siłą. Tym sposobem może być odrobinę cieplej.</p>
<p>Trzeba jednak pamiętać, że na trasie mogą wydarzyć się dwie rzeczy. Natrafiasz na stromy podjazd, który wymusza na Tobie bardzo intensywne kręcenie z niską prędkością. Wtedy nawet przy 10 stopniach bluza to będzie za dużo. Dlatego nim zaczniesz wspinaczkę wypadałoby zrzucić bluzę i wpakować ją do kieszonki. Będzie lepszy komfort i przede wszystkim nie zapocisz jej. Podkoszulka kolarska pomoże z kolei oszczędzić nieco koszulkę. Tak samo jak czapeczka z daszkiem. W górach ogranicza zalewanie oczu potem odprowadzając go poza czoło, pozwala oszczędzić wnętrze kasku i paski, a na zjeździe wpada nam w kask mniej robactwa.</p>
<p>Na szczycie góry z 10 kresek może pozostać 5. Do tego okaże się, że cholernie mocno wieje. Dlatego warto się zatrzymać, ale na bardzo krótką chwilę a nastepnie wyciągnąć z kieszeni bluzę oraz na]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[W co się ubrać na rower na 30 km wie każdy patrząc teraz na termometr.
Jednak proste zadanie bardzo się komplikuje kiedy lądujemy z rowerem w górach, na obcym terenie. Albo mamy do przejechania na zawodach 270 km albo 5000 metrów przewyższenia

Ja w swoj]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/100.mp3" length="22553617" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/VID_20240629_161730_00_153.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/VID_20240629_161730_00_153.jpg</url>
		<title>Kompendium: Jak się ubrać na rower na DŁUGĄ trasę w górach i po płaskim (100)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:25</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/04/VID_20240629_161730_00_153.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego przestałem kupować rowerowy sprzęt na Aliexpress i Temu</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-przestalem-kupowac-rowerowy-sprzet-na-aliexpress-i-temu-312296/</link>
	<pubDate>Tue, 11 Mar 2025 12:16:51 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=312296</guid>
	<description><![CDATA[<p>Wiem, że za ten materiał spadnie na mnie mnóstwo inwektyw i krytyki. Jednak każdy ma prawo do własnych poglądów. Tak samo jak każdy ma prawo się mylić, jak również zmieniać zdanie. Czas pokaże.</p>
<p>To jest moja rozprawka nie tylko na temat chińskich platform eksportowych, ale przede wszystkim o markach z kraju środka.</p>

<p>Na początku chciałem Wam powiedzieć czym moim zdaniem jest a czym nie jest chiński produkt.</p>
<p>iPhone, mimo, że jest zrobiony w Chinach nie jest chiński. Tak samo jak Garmin wyprodukowany na Tajwanie nie jest tajwański.
Mówię o tym, bo często mylimy dwa pojęcia. Ja patrzę na firmę. Kto to zaprojektował w dziale R&amp;D. Kto to sprzedaje. Gdzie jest jego centrala. Kto ma na tym marżę i gdzie odprowadza podatki.</p>
<p>Tak samo robię w sklepie. Staram się wybierać produkty świadomie. I mając przed sobą dwa jogurty naturalne podobnej jakości, wybieram ten który nie tylko jest wyprodukowany w Polsce, ale także chcę wspierać polskich przedsiębiorców płacących podatki u nas na miejscu.</p>
<p>Kiedy chcę kupić dętkę do roweru, wówczas podobnie &#8211; wolę ją kupić w internecie albo stacjonarnie od polskiego importera, dealera. Mimo, że pewnie ten kawałek gumy, choć niemieckiej marki, został zrobiony w Chinach.</p>
<p>Wiem, jestem frajerem. Przepłacam 40 albo 60% za ten sam kawałek dętki, kiedy podobna jest na Aliexpress za 12 zł.</p>
<p>To teraz wytłumaczę dlaczego tak robię, wyrzucam w błoto swoje pieniądze, mimo, że dziesiątki osób mi mówi, że źle robię.</p>
<p>Głównie dlatego, bo boję się Chińczyków. Nie ludzi. Władzy.
W dobie całej tej światowej zawieruchy boję się o to czy swoimi pieniędzmi nie głosuję na złych ludzi oraz ich armię. To tak samo jak było kiedyś z Rosją. Może przesadzam z tymi analogiami…</p>
<p>Drugi powód dla którego nie kupuję na Ali i Temu to jakość. Nie mam chyba talentu do wynajdowania dobrych produktów.
Pamiętacie tę pompkę, którą się chwaliłem. Jest super. Miniaturowa, nabija do 6 atmosfer, nie trzeba kupować nabojów, ale ma jedną wadę. Ulega samorozładowaniu. Czy używasz czy nie musisz co tydzień to podpiąć. Jednak nie może to być kabel USB C &#8211; USB C. To ma byc USB C do A. Ten powerbank po miesiącu przestał się ładować. A ten wytrzymał niecały rok.</p>
<p>Boli mnie także trend krótkiego cyklu życia produktów. Używam tej pompki przez kilka miesięcy, psuje się, więc co robię. Wyrzucam do śmieci. Nie odsprzedaję, nie naprawiam. Wywalam do śmieci. Kiedyś na to nie zwracałem uwagi.
Podobnie jak że spodniami czy koszulkami. Kiedyś odzież była droższa a siła nabywcza dużo mniejsza. Ciuchy nosiło się dłużej. Teraz można pójść do dowolnej sieciówki i za 39 zł kupić T-Shirt. Ubrac dwa razy i wywalić.
Tym sposobem za mniej masz ciągle nowe ubrania.
Można to samo kupić na Ali bez podatków i polskich kosztów pracy za połowę tego. Wtedy można mieć już koszulkę na sobie tylko raz i do kubła.</p>
<p>No dobra, na Temu i Ali są też fajne marki, które mają bardziej uczciwe podejście, jakościowe. Ta pompka jest super i nigdy mnie nie zawiodła. To światełko. Ten uchwyt. Ten licznik jak za te kasę też OK. Po prostu trzeba mieć to obcykane i bazować na opiniach, nie tylko cenie.</p>
<p>Najbardziej przeraża mnie jednak rynek produktów podrobionych. Ktoś stara się, patentuje design, logo, a inny małpuje. No nikomu by nie było miło jakbyś na przykład produkował czapki na rower a ktoś inny zgapił to 1:1 i podbierał Ci klientów. Jednak w Chinach to legalne, ponieważ pozytywnie wpływa na gospodarkę. W Europie to przestępstwo.</p>
<p>Przerabiałem testy tanich spodenek, koszulek, zamówiłem podrobiony kask POC, atrapy butów Shimano, podrobione Oakleye przez które trzeba było wietrzyć cały dom.
widzę na ulicy mnóstwo tego. Poc za 70 zł. By mieć poc</p>
<p>Kolejny powód to podatki. Można swoją kasę wrzucić w polski albo europejski obieg pieniądza albo wysłać prosto poza nasz system.</p>
<p>Racja. W Polsce wszystko jest droższe. Ale to nie z pazerności przedsiębiorców. Dobijające są obciążenia, który]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Wiem, że za ten materiał spadnie na mnie mnóstwo inwektyw i krytyki. Jednak każdy ma prawo do własnych poglądów. Tak samo jak każdy ma prawo się mylić, jak również zmieniać zdanie. Czas pokaże.
To jest moja rozprawka nie tylko na temat chińskich platform]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/03/100.mp3" length="18802238" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/03/Untitled-Project-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/03/Untitled-Project-scaled.jpg</url>
		<title>Dlaczego przestałem kupować rowerowy sprzęt na Aliexpress i Temu</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>9:47</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/03/Untitled-Project-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Weekendowy wyjazd do Hiszpanii zimą a walka z moją nerwicą i depresją (99)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/weekendowy-wyjazd-do-hiszpanii-zima-a-walka-z-moja-nerwica-i-depresja-99-311012/</link>
	<pubDate>Tue, 25 Feb 2025 14:04:37 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=311012</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro"> https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>

Cześć tutaj Leszek.
Przed chwilą sprawdzałem prognozy długoterminowe, no tej zimy to tak jeszcze 2 3 tygodnie gdzieś mniej więcej, a ja Jestem tydzień po weekendowym wypadzie do Hiszpanii.
Pierwszy raz Jestem byłym na tak krótko, za każdym razem kiedy wrzucam zdjęcia z południa Europy pojawia się bardzo dużo pytań organizacyjnych, bardzo dużo pytań.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">0:28</h3>
Dotyczących kosztów tego typu wypadu i.
I sporo właśnie też znaków zapytania.
Dlaczego po co?
Głównie ze względu na moją głowę i też na niejednym filmie na YouTubie i być może tutaj na podcaście wspominałem o tym, że.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">0:48</h3>
Rozmawiałem wielokrotnie z bardzo mądrym lekarzem psychiatrą, który to yy specjalizuje się w leczeniu zaburzeń nerwowych, czy też, czy też depresyjnych i on sam powiedział, proszę pana, ja starał się jak najczęściej chociażby na chwilę wyjeżdżać gdzieś, gdzie jest dobra, ładna aura.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">1:08</h3>
W miarę gwarantowana.
Pogoda w okresie od powiedzmy listopada.
Do marca, bo to służy to naprawdę służy.
Ze względu właśnie na to zamknięcie ze względu na te stałą rutynę.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">1:26</h3>
Ee, brak światła słonecznego, brak tylu aktywności na zewnątrz.
Czujemy się po prostu gorzej.
Psychicznie odczuwamy właśnie mm, ten brak energii, zrezygnowanie mm, ciągłe napięcie, więcej też smutku, więc.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">1:48</h3>
Wtedy, kiedy tylko mamy taką możliwość finansowo czasowo zawodowo można gdzieś wyskoczyć.
Ja wychodzę z w sumie z takiego założenia, że ja po to pracuję, żeby mógł sobie pozwolić na to, żeby chociażby taki Weekend przedłużany o pół poniedziałku spędzić tam na południu.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">2:06</h3>
Zwłaszcza, że te koszty nie są aż tak koszmarne, zwłaszcza, że te koszty można sobie w różny sposób skalować ze względu na to, jakie mamy.
Preferencje i predyspozycje.
I właśnie o tym ten podcast dzisiaj.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">2:23</h3>
Chciałem powiedzieć przede wszystkim, że warto jest planować.
To jest jedna z nielicznych rzeczy, które warto jest w głowie planować z wyprzedzeniem.
I pod względem organizacyjnym, bo jeżeli decydujemy się lot, którego który sobie kupujemy nie na ostatnią chwilę, to nagle okazuje się, że za 600 zł lecimy w 2 strony.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">2:45</h3>
I to jest jeden z nielicznych kosztów, których się nie da podzielić na mm.
Nie wiem na na żonę, na rodzinę, na na znajomych, ale tutaj można właśnie zaoszczędzić.
Tym wyprzedzeniem otwieramy swój własny kalendarz i sprawdzamy, gdzie będzie ten dogodny termin.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">3:03</h3>
Patrząc na 3 4 czasami 6 miesięcy do przodu minie, kiedy zdarza się patrzeć na 6 miesięcy do przodu i mówić sobie o k dobra w połowie lutego.
Mogę.
Zorganizować siebie w piątek i w poniedziałek w taki sposób.


<h3 class="e-9652-text encore-text-body-small-bold encore-intern]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
&nbsp;
&nbsp;

Cześć tutaj Leszek.
Przed chwilą sprawdzałem prognozy długotermi]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/02/99.mp3" length="27232059" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/02/8001CC92-2453-4013-A287-FE5905AA688C-scaled.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/02/8001CC92-2453-4013-A287-FE5905AA688C-scaled.jpeg</url>
		<title>Weekendowy wyjazd do Hiszpanii zimą a walka z moją nerwicą i depresją (99)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>18:53</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/02/8001CC92-2453-4013-A287-FE5905AA688C-scaled.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Co to jest nerwica i jak się ona u mnie objawia (98)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/co-to-jest-nerwica-i-jak-sie-ona-u-mnie-objawia-98-307864/</link>
	<pubDate>Mon, 13 Jan 2025 14:21:45 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=307864</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro"> https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>&nbsp;</p>

Cześć, tutaj Leszek, wreszcie się słyszymy.
Miałem chwilową przerwę na skutek walki z zarazą, która to zazwyczaj pojawia się nieprzypadkowo.
Jest to także związane właśnie z tym, co dzieje się wokół nas, jak bardzo samych siebie eksploatujemy pod względem fizycznym, jak i również psychicznym.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">0:21</h3>
I po raz kolejny w życiu sobie właśnie udowadniam, że.
Często nieszczęścia chodzą parami i wielokrotnie mówiłem przy okazji.
Wielu różnych rozważań na temat prowadzenia higienicznego trybu życia, tego sportowego, domowego, jak i również w pracy yy, wielokrotnie mówiłem, obalałem się, jednak życie nie jest jedynkowe i mm często dzieje się tak, że pomimo świadomości pewnych błędów, życie nadal.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">0:55</h3>
Wymusza na nas ich popełnianie i dokładnie tak jak tak jest w moim przypadku.
Bilans musi równać się na na Zero, jeżeli przygniemy w pracy albo zaczną się dziać takie rzeczy.
Na skutek których jesteśmy wiecznie zestresowani, yy, zmęczeni, yy, czujemy się przy przytłoczeni to w którymś momencie to wybucha.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">1:20</h3>
Tłumaczyłem to przy okazji hipochondrii, bo na przykład może być tak, że na skutek problemów w pracy ee komuś jesienią tak dla przykładu włącza się właśnie tryb hipochondrii fill.
Komu innemu odzywa się ostry epizod depresyjny.
Chce się ciąć albo rzucać z mostu.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">1:38</h3>
Fill nie bagatelizuję tego, bo sam fill niejednokrotnie tego doświadczyłem, ale zawsze to są konsekwencje jakichś wydarzeń.
Które dzieją się w naszym w naszym życiu?
Sn i nie mówiłem przy tym wszystkim tłumacząc kwestie dotyczące chociażby.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">1:56</h3>
Tego, skąd się bierze depresja, w jaki sposób ją u samego siebie zdiagnozować, jak walczyć z naszym otoczeniem, które często będzie mówiło właśnie to.
To wejście w garść, albo po co ci psychiatra, po co ci psycholog?
Przecież przecież to przejdzie, wystarczy, że poczekaj się, wystarczy, że będziesz pić codziennie wyciąg z na paru z rumianka.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">2:23</h3>
Rumianku jakoś tak, ale każdy zna to gadanie.
Ja też je znam doskonale, bo też się z nim w życiu spotkałem nieraz.
I też mam do czynienia z wieloma osobami, które mówią mi o tym, że właśnie nie mają tego wsparcia w postaci osób bliskich, ale to nie ze złej woli, tylko z tego względu, że często czują się bagatelizowane.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">2:43</h3>
Yy i że często różne mm objawy choroby.
Mm sprowadza się do czegoś bardzo banalnego, przez co w rezultacie okazuje się, że nie my jesteśmy w stanie z nikim na ten temat porozmawiać, bo spośród naszego otoczenia nikt nie ma pojęcia, o czym my mówimy.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" data-encore-id="text">3:02</h3>
Yy, i to właśnie tak jest z tą cholerną depresją, że.
Jest to choroba.
Ale bliska tobie osoba, mąż, żona, nie wiem tata, mama, brat powie, że, no co ty, przecież taka choroba nie istnieje.


<h3 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued" ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
&nbsp;

Cześć, tutaj Leszek, wreszcie się słyszymy.
Miałem chwilową przerwę na ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/01/98.mp3" length="31587050" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/mili_studio_2024_01_23-4521-300x300-1.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/mili_studio_2024_01_23-4521-300x300-1.jpeg</url>
		<title>Co to jest nerwica i jak się ona u mnie objawia (98)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>21:55</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/mili_studio_2024_01_23-4521-300x300-1.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Aplikacje do odchudzania typu Fitatu lub MyFitnessPal (97)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/aplikacje-do-odchudzania-typu-fitatu-lub-myfitnesspal-307574/</link>
	<pubDate>Wed, 08 Jan 2025 17:53:20 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=307574</guid>
	<description><![CDATA[<p>O odchudzaniu zrobiłem z 20 odcinków i co roku w styczniu mam kilkadziesiąt pytań (serio kilkadziesiąt) o to jak schudłem. Albo jak nie tyję. Albo CO TO ZA APPKA? Dziś wytłumaczę to w mniej niż 5 minut bez okrągłych słówek i klepania po głowie.</p>
<p>Film zawiera liczne uproszczenia i skróty myślowe. W razie wątpliwości rób po swojemu albo nie rób nic.</p>

<p>&nbsp;</p>
<p>Jednak na start 8 moich ulubionych powiedzonek </p>
<p>A skąd wiesz, że na rowerze spaliłeś 743 a nie 731 kcal i dwie łyżki puree ma 123 cal a nie 150. </p>
<p>Bo lepiej się pomylić o 40 kcal niż nie liczyć nic. </p>
<p>„Jedz, taki blady jesteś”.
Bo za bladość skóry odpowiada wyłącznie jedzenie.</p>
<p>To nie jest zdrowe
Tak, ludzie umierają od odchudzania, a nie cukrzycy i cholesterolu. </p>
<p>Wyszedł bez śniadania
Tak, dokładnie tak samo mówili ludzie schodzący z drzewa idąc na polowanie. Nie ma jajecznicy, nie poluję.</p>
<p>Będzie efekt yoyo
Ciekawe skąd się weźmie? Może dieta i sport się skończy.</p>
<p>Wbijasz ludziom do głowy anoreksję i zaburzenia odżywiania.
Tak, bo autokontrola i zmiana nawyków jest zła. Ludzie umierają od liczenia kcal i ruchu. Lepszy wylew niedokrwienny.</p>
<p>Odchudzanie powoduje utratę mocy.
Masz rację. Lepiej być grubym. Najgrubsi są najszybsi.</p>
<p>Planuje od powrotu z wakacji.
A ja planuję na starość być bogatym.</p>
<ol>
<li>Człowiek jest przeznaczony do ruchu, biegania w celu zdobywania żarcia. Tyjesz, bo siedzisz, bo masz samochód i nie musisz walczyć o nieprzetworzony pokarm w puszczy. Jedzenia masz aż nadto i tracisz nad nim kontrolę.</li>
</ol>
<ol start="2">
<li>Ludzie jedzą więcej niż powinni przez brak edukacji, wychowanie, tradycję.</li>
<li>Sport to dodatek do zmiany sposobu odżywiania. Nie schudniesz od samego roweru czy 20 minut biegania dziennie.</li>
<li>Za tycie może odpowiadać depresja, alkoholizm, cukrzyca, inulinooporność oraz przyjmowane leki. Jeśli to co opisuję poniżej nie zadziała, to znaczy, że musisz iść do lekarza. Albo robisz coś źle, albo przekombinowujesz.</li>
<li>Wszystkie diety możesz włożyć sobie głęboko między bajki. Weź tam od razu dorzuć postanowienia noworoczne. Tak samo jak tak zwane „planowanie”. Planuję chodzić na rower 3 razy w tygodniu. Planuję zamówić pudełka do domu. Planuję iść do lekarza. Planować to sobie możesz urlop w wakacje a nie zerwanie z patologicznym żarciem.</li>
<li>Jeśli jesteś zdrowy to absolutnie wszystko zawiera się w bilansie energetycznym.
Przykład: Wiodę aktywny tryb życia. Mam 78 kg, 184 cm i 38 lat. Potrzebuję 2700 kcal dziennie.W dni treningowe mój bilans to 2700 + ilośc aktywnych kcal netto, np 700 z godzinnego trenażera = 3400 kcal.Tak, wiem, wiele osób jest w szoku, ale im jesteś chudszy, im większą masz wydolność tym mniej palisz podczas aktywności. Dlatego mnóstwo osób mimo sportu nie chudnie, albo wręcz tyje, bo jedna paczka chrupek zeruje deficyt kalorii wypracowany na treningu.</li>
<li>Nie schudniesz bez liczenia kcal. Nigdy. Bez liczenia kalorii, choćby tylko w głowie, będziesz zawsze mieć tendencje do tycia. Bez względu na ilość km na rowerze, biegania, basenów i magicznych diet, które zawsze się kiedyś kończą. Każda dieta, bez względu na nazwę jest skuteczna, dopóki wywołuje ona ujemny bilans energetyczny.</li>
<li>Przez cały rok liczę kcal w głowie. Muszę tak robić, bo jestem uzależniony od cukru i fastfoodów. Najchętniej codziennie żarłbym czekoladę, chrupki i frytki. Nie robię tego, bo liczę kcal. Jednocześnie jem wszystko co złe, ale od wielkiego dzwona.</li>
<li>Najskuteczniejszym sposobem moim zdaniem jest prowadzenie dziennika żywieniowego bez żadnych magicznych diet. Możesz robić to na kartce, albo mieć aplikację typu Fitatu albo MyFitnessPal. Też żałuję, że nikt mi nie płaci za ich reklamowanie. Celowo wykupuję premium, żeby korzystać, bo żal mi wydawać pieniądze na coś czego bym nie używał.Aplikacja ma uprawnienia do śledzenia kroków, aktywności sportowych, masy ciała z opcjonalnej wagi, która współpracuje z telefonem. Smart wa]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[O odchudzaniu zrobiłem z 20 odcinków i co roku w styczniu mam kilkadziesiąt pytań (serio kilkadziesiąt) o to jak schudłem. Albo jak nie tyję. Albo CO TO ZA APPKA? Dziś wytłumaczę to w mniej niż 5 minut bez okrągłych słówek i klepania po głowie.
Film zawi]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2025/01/97.mp3" length="16724305" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/admin-ajax.php_.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/admin-ajax.php_.jpeg</url>
		<title>Aplikacje do odchudzania typu Fitatu lub MyFitnessPal (97)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>7:57</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/admin-ajax.php_.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>O prowadzeniu mojej firmy &#8211; zapis wystąpienia na Start it Up Gliwice 2024 (96)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/o-prowadzeniu-mojej-firmy-zapis-wystapienia-na-start-it-up-gliwice-2024-96-306572/</link>
	<pubDate>Mon, 23 Dec 2024 14:52:40 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=306572</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro"> https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Cześć, tutaj Leszek w tym tygodniu miało być wideo o fenomenie gasów, ale się niestety nie udało.
Nie wiem z.
Kolei.
Czy ten film ma sens?
Ale chcę się dzielić z wami moim niesamowitym szczęściem, jakim jest życie z pasji, dedykując to wideo, jednocześnie każdemu mojemu widzowi pamiętając, że.
0:18
Właściwie większość.
Rzeczy, którą osiągnąłem to dzięki bezinteresownej pomocy osób takich jak ty.
Brzmi to nie zamówicie pompatycznie.
Ale jest szczere i.
W jednym zdaniu zamyka.
Tak naprawdę wszystko to co to, o czym chcę pamiętać i pamiętam na na co dzień.
0:35
To konferencja start it up.
I fragmenty mojego ględzenia o prowadzeniu własnej firmy i często ciężkich początkach.
Zaczynałem jako jako radiowiec.
Po pewnym czasie stwierdziłem, że to nie jest, że to nie jest dla mnie i skończyłem w końcu jako youtuber i to jest określenie straszne.
0:50
Tu użyłeś świetnego określenia twórca.
Najgorzej jak się mówi influencer to są jednoznaczne jednoznaczne skojarzenia.
Ale w pewnym momencie po prostu stwierdziły, że rzucam wszystko i będę.
Będę jeździć sobie narowerze i być może kiedyś będę z tego z tego żyć.
1:08
Poświęciłem temu 14 lat, z czego ostatnie 5 równolegle opracowywałem Plan ucieczki, kiedy to okazało się, że ta prasa jest dla mnie na tyle wyczerpująca pod względem psychicznym.
Że ja chcę sobie znaleźć jakiś taki cichy kącik, który będzie powiązany właśnie z czymś, co mnie aktualnie pasjonuje.
1:30
Wówczas pasjonowały mnie.
Motocykle między innymi, ale też tworzyłem kilka innych projektów, które położyłem i christa jest całkiem duża i każdy z tych rozdziałów to, to jest, myślę, taki dobry rok 2, stracone na różne próby, które podejmowałem i które to miały być sposobem na pójście na skróty tak, żeby rzucić sobie etat i w międzyczasie otworzyć film firmę, która będzie łatwa, prosta i przyjemna.
1:57
I będzie przynosiła mi.
Bardzo dużo pieniędzy i tak naprawdę udało mi się 2 rzeczy.
Jedną z nich jest.
Jednoślad PL to jest taki portal, który początkowo zajmował się tematyką małych motorowerów, skuterów.
2:15
Było to związane właśnie z moją pasją, bo ja wtedy niesamowicie byłem.
Można powiedzieć, zafascynowany tym, że nie posiadanie jest jeszcze wówczas prawa jazdy.
Mogę się tak szybko przemieszczać po Warszawie i nie muszę wcale na alejach jerozolimskich stać 45 minut.
2:30
Podobno tylko mógłby.
Mogę być po 15 minutach już w Radiu i o tyle dłużej mogę spać i o tym pisałem.
Ale po pewnym czasie stwierdziłem, że to jednak może troszeczkę nie jest dla mnie.
Wówczas stwierdziłem po tym, jak już założyłem pierwszy kanał na YouTubie, to był chyba 2000, właśnie dziewiąty rok.
2:49
Że jednak lepiej mi jest bez silnika.
Niemniej jednoślad PL dzisiaj działa do dziś ja zajmuję się w 5 procentach.
Mam za to wspaniałych pracowników, którzy robią tu dużo lepiej ode mnie i do do tej pory odbieram właśnie telefony.
3:08
Gdzie tu ludzie mówią, jak super, że to się już w tym nie zajmujesz i nie zajmuję się tym, ponieważ w 2017 roku postanowiłem sobie, że otworzę jeszcze kanał o kolarstwie, to były mniej więcej gdzieś takie moje początki, mniej więcej, 30 kilo temu to było mniej więcej tak, że szedłem sobie po ulicy i zobaczyłem o wow, fajny rower, kupię sobie.
3:31
No i to był właśnie mój.
Pierwszy rower po kilku latach stwierdziłem, że fajnie by było być takim kolarzem.
Może nieco bardziej na na poważnie może by.
Warto było przy okazji rozwoju firmy zacząć też rozwijać może trochę siebie.
3:48
Może zrzucić by te 30 parę kilogramów, ale skoro już mi tak dobrze poszło, zrzucenie tych paru kilogramów, to co by co by świat powiedział no to jakbym założył swoją własną markę odzieży kolarskiej.
No i w sumi]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
&nbsp;
&nbsp;
Cześć, tutaj Leszek w tym tygodniu miało być wideo o fenomenie ga]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/12/96.mp3" length="53711223" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/admin-ajax.php_.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/admin-ajax.php_.jpeg</url>
		<title>O prowadzeniu mojej firmy &#8211; zapis wystąpienia na Start it Up Gliwice 2024 (96)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>27:52</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/admin-ajax.php_.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jestem byłym Hipochondrykiem. Jak udało mi się wyleczyć? (95)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jestem-bylym-hipochondrykiem-jak-udalo-mi-sie-wyleczyc-95-303615/</link>
	<pubDate>Tue, 19 Nov 2024 16:52:37 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=303615</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram:<a href="https://www.instagram.com/prawie_pro"> https://www.instagram.com/prawie_pro</a>/
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>Transkrypcja maszynowa:</p>
<p>0:02
Cześć, tutaj Leszek, mój podcast, to jest rozwinięcie tematyki, którą bardzo często poruszam na YouTubie, albo taka tematyka, która być może nie nadaje się na film.</p>
<p>Nie wiem, czy warto jest robić film o hipochondrii, bo jest to zagadnienie hmm można powiedzieć, dosyć hermetyczne, ale z drugiej strony moim zdaniem.</p>
<p>0:27
Dużo osób.</p>
<p>Na nią cierpi.</p>
<p>I dużo osób szuka pomocy.</p>
<p>To, co jest intencją moją i także mojego podcastu.</p>
<p>To jest misyjność, chociaż wiem, że to słowo brzmi bardzo górnolotnie.</p>
<p>0:45
Moją misją jest pomagać osobom, które właśnie cierpią na zaburzenia nerwowe.</p>
<p>Połączone z depresją połączone także z takimi zaburzeniami, które to wynikają z wcześniej opisanych chorób.</p>
<p>1:01
A hipochondria?</p>
<p>Jest to odmiana nerwicy.</p>
<p>Często przenikająca się właśnie także z depresją.</p>
<p>I jest to bez wątpienia wstrętna przypadłość.</p>
<p>Mówię o tym z perspektywy samego siebie sprzed kilku lat, kiedy to przeszedłem bardzo długi i moim zdaniem ciężki epizod właśnie hipochondring, który trwał prawie 2 lata, a to wszystko na skutek fill nieleczonej nerwicy lękowej.</p>
<p>1:34
Początkowo były to ataki paniki, o których już opowiadałem.</p>
<p>One najczęściej polegały na tym, że w wybranym momencie po prostu zaczynają się dusić.</p>
<p>Zaczynał mi się kręcić w głowie, niesamowicie się pocić, a potem miałem takie wrażenie, jakbym spadał w jakąś przepaść.</p>
<p>1:57
Przy czym trasę kontrolę nad swoim własnym ciałem umysłem w skrócie umieram.</p>
<p>I zauważcie, że właśnie nerwice, zaburzenia lękowe.</p>
<p>Są skupione wokół.</p>
<p>Tego, czego najbardziej w życiu się obawiamy.</p>
<p>2:18
I stąd biorą się właśnie też fobię.</p>
<p>Tak samo jak jest klaustrofobia.</p>
<p>Agora, fobia.</p>
<p>Podobnie również może być jej hipochondria.</p>
<p>Gdzie to my boimy się o stan swojego zdrowia tak mocno, że my wywołujemy wszystkie te objawy, których najbardziej się boimy?</p>
<p>2:39
Dla kogoś, kto nigdy z tym nie walczył brzmi to abstrakcyjnie, bo ciężko jest komuś wytłumaczyć, że swoim własnym umysłem.</p>
<p>Można?</p>
<p>Stworzyć objawy.</p>
<p>Somatyczne, cielesne, przez nas samych, namacalne.</p>
<p>2:59
Który nie mają kompletnie poparcia w rzeczywistości.</p>
<p>O co ja się najbardziej bałem?</p>
<p>Najbardziej bałem się nowotworu.</p>
<p>Szukałem go.</p>
<p>W samym sobie, próbując sobie udowodnić, że Jestem chory.</p>
<p>3:22
I w związku z tym?</p>
<p>Przeszukiwałem internet.</p>
<p>Cały czas szukałem informacji w internecie na temat objawów, czy to że dzisiaj w nocy się spociłem to jest skutek tego, że mam nowotwór?</p>
<p>3:41
I.</p>
<p>To się bardzo często dzisiaj dzieje, że właśnie osoby, które mają tego typu zaburzenia, tego typu lęki znają wszystkie portale medyczne, które są dostępne w języku polskim i angielskim.</p>
<p>Bo wpisując sobie jakiekolwiek objawy do internetu, to nagle okazujemy się, że je mamy i bardzo dużo portali moim zdaniem żeruje na hipochondrykach walcząc właśnie o ilość odsłon, o ilość unikalnych użytkowników.</p>
<p>4:08
O czas przebywania na stronie, o ilość odsłon, jakie dokonują dane adresy i PZ.</p>
<p>Tego też względu właśnie w Google one bardzo często się pojawiają i podpierają nasze własne obawy.</p>
<p>I w gruncie rzeczy większość tych objawów, które, które mamy mogą także świadczyć o nowotworze.</p>
<p>4:31
I ja miałem tak właśnie spoceniem się nocą pocenie się nocą.</p>
<p>To był tak naprawdę objaw przyjmowania leków, które wówczas miałem rozpisane.</p>
<p>Były to.</p>
<p>Selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny.</p>
<p>4:48
Ich głównym najczęściej występującym d]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
Transkrypcja maszynowa:
0:02
Cześć, tutaj Leszek, mój podcast, to jest rozwinię]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/11/95.mp3" length="51234820" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9489-1-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9489-1-scaled.jpg</url>
		<title>Jestem byłym Hipochondrykiem. Jak udało mi się wyleczyć? (95)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>35:33</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9489-1-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Zniszczona kariera. Jak z prezentera stałem się magazynierem (94)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/zniszczona-kariera-jak-z-prezentera-stalem-sie-magazynierem-94-301921/</link>
	<pubDate>Fri, 25 Oct 2024 08:11:29 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=301921</guid>
	<description><![CDATA[<p>Bardzo dużo pytań mam odnośnie przejścia z etatu na swoje. Skąd mam tyle czasu na rower. Moja historia to raczej lista błędów, choć z perspektywy YouTuba wyglądam na wesołego pana to sobie pakuje gatki kolarskie i jeździ na rowerze w ramach walki z nudą. Jak doszło do tego, że dzisiaj zajmuję się skarpetkami. Oto uzupełnienie filmu z moją historią do którego również odsyłam.</p>
<p>W tym filmie będzie mniej obrazków stockowych, a montaz został uproszczony za co przepraszam.  </p>

<p>Od najmłodszych lat miałem dwie pasje. Komunijny góral i komunijna wieża na dwie kasety.</p>
<p>Moja pierwsza praca to było tak wyłudzanie otrzymania stażu w wieku 15 lat. Pod pretekstem wydarzenia szkolnego pisałem z błędami ortograficznymi listy do stacji radiowych z prośbą o patronat. Jedna się zgodziła. Zaprosiła mnie. Przyszedłem raz. Nie chciałem fizycznie wyjść i każdy sie pytał co to dziecko tutaj robi. Potem zaproszono mnie drugi raz. To siedziałem 11 godzin. Pierwszy raz w życiu zobaczyłem internet. </p>
<p>Przyszedł dyrektor i powiedział żebym wyszedł i nigdy więcej już tu nie przychodził. Musiałem się rozstać z tym wyjątkowym zapachem granatowego nowego dywanu i paniami, które tak bardzo próbowały mnie pocieszyć. </p>
<p>To był jeden z trzech najgorszych dni z życia</p>
<p>Minął miesiąc. Szkolna Pedagog powiedziała że znajomy znajomego poszukuje wolontariusza do radia w Gliwicach. Ty chyba kiedyś byłeś w radiu, nie?</p>
<p>Moją rolą była realizacja anteny. Stół mikserski, trzy odtwarzacze cd dwa komputery i łącze satelitarne z wiadomościami BBC. Miałem przychodzić w piątki wieczorem i w soboty. W rezultacie siedziałem we wtorki, środy czwartki, piątki soboty i niedziele. Rodzice zapomnieli że mają dziecko. </p>
<p>Przez rok, który tam byłem poza realizacją łącznie 6 h programów w tygodniu, pozostały czas poświęcałem na odkrywanie Internetu w 2003 r. Kurde, to było 21 lat temu.</p>
<p>Oprócz tego jak juz wszyscy wyszli i nikt nie widział, miałem do dyspozycji studio nagraniowe wraz z kilkoma nieosiągalnymi wówczas licencjami na oprogramowanie do obróbki montażu produkcji dźwięku. To był początek digitalizacji dźwięku. Ówczesny komputer miał moc obliczeniowa równa jednej dziewięćdziesiątej ósmej współczesnego telefonu komórkowego ze średniej półki. Mimo to na takim sprzęcie opierały się całe rozgłośnie, systemy newsowe i zaawansowane studia produkcji dźwięku</p>
<p>To dało mi możliwość nagrywania samego siebie. To dało mi możliwość produkcji programów czy spotów radiowych które nigdy nie zostały zlecone i wyemitowane, bo robiłem właściwie tylko dla siebie, bawiąc się w producenta, radio i prezentera. Strasznie dużo archiwów mi poginęło, albo są na płytach CD, która przestały być czytelne.</p>
<p>To trwało do czasu aż zmieniły się w władzę w radiu. Nadgorliwy nastolatek siedzących godzinami w radiu bez potrzeby mógł drażnić i dziś ja to doskonale rozumiem. Telefonicznie dostałem wiadomość, że mam już więcej przychodzić.</p>
<p>Poziom załamania i rozczarowania był nie do określenia, myślę że przez długi długi czas byłem najsmutniejszą uczniem w swojej klasie. </p>
<p>PO pierwsze mnie wyrzucono, czyli odrzucono, a po drugie rozsypały się moje marzenia. Też jako nastolatek ma się zupełnie inną percepcję świata. To był cios i wtedy Pomimo tak niewielkiej ilości lat uświadomiłem sobie jak ogromnym błędem jest zbyt duże zaangażowanie w markę, firmę która nie należy do nas w której to nie my podejmujemy decyzję. W razie konieczności nikt nie będzie miał wobec nas jakichkolwiek skrupułów.</p>
<p>Znów rzuciłem się w książkę telefoniczną &#8211; wydzwanianie, pisanie listów w sposób paniczny i natrętny. </p>
<p>Pytałem przeciętnego prezentera czy być może kogoś nie szukają albo z kim można się kontaktować w celu znalezienia pracy. I wieku 15 lat udało mi się znaleźć trzecią stacje która dała się nabrać na mnie. Oczywiście, że kłamałem. Pewnie Pan dyrektor Sławomir zdawał sobie z tego sprawę. Mimo to dał mi 2 godziny programu w soboty. Tyle, że ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Bardzo dużo pytań mam odnośnie przejścia z etatu na swoje. Skąd mam tyle czasu na rower. Moja historia to raczej lista błędów, choć z perspektywy YouTuba wyglądam na wesołego pana to sobie pakuje gatki kolarskie i jeździ na rowerze w ramach walki z nudą.]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/94.mp3" length="75846797" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/mili_studio_2024_03_07-1867-scaled.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/mili_studio_2024_03_07-1867-scaled.jpeg</url>
		<title>Zniszczona kariera. Jak z prezentera stałem się magazynierem (94)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>38:37</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/mili_studio_2024_03_07-1867-scaled.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Uciekaj naprzód ze swojej frustrującej pracy (93)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/uciekaj-naprzod-ze-swojej-frustrujacej-pracy-93-301217/</link>
	<pubDate>Mon, 14 Oct 2024 16:43:42 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=301217</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>








<p>Cześć tutaj Leszek to jest podcast o sporcie ponieważ pokochałem sport i zajmuję się sportem ze względu na to ponieważ bardzo pomaga i pomagał wtedy kiedy było naprawdę źle w mojej głowie za sprawą aktywnego trybu życia za sprawą higienizacji mojego życia to jest duże cudzysłowie udało mu się opanować to co w moim życiu było chyba najgorsze czyli.</p>
<p>0:30</p>
<p>Życie w ciągłym patologicznym napięciu prowadzącym do.</p>
<p>A codziennych ataków paniki za sprawą do których w takim najgorszym momencie nie miałem siły wychodzić z domu mając przed sobą wizję że przede mną chociażby dojazd do pracy który za każdym razem był niesamowitą katorgą tak samo jak w pewnym momencie także przebywanie w mojej pracy każde swoje życie może podzielić na kilka różnych.</p>
<p>0:59</p>
<p>Gałęzi jest to rzecz jasna dom i to co się w nim dzieje.</p>
<p>Ale i również praca i to co się w niej dzieje i pewnie zaraz po zdrowiu rodzinie takim najbardziej bo bodźcującym nas na co dzień czynnikiem będzie nasza praca otoczenie to jaką my wykonujemy pracę jaki to jest zawód jedny będą bardziej mniej stresujące na co dzień i jedne i mniej jedne i drugie zawody będą bardziej mniej frustrujące.</p>
<p>1:31</p>
<p>Każdego dnia i przez to wszystko o czym dzisiaj chcę wam powiedzieć to.</p>
<p>Chciałem podkreślić bardzo ważne rzeczy po pierwsze nie chcę żebyście w jakimkolwiek momencie mieli wrażenie takie że próbuje się w jakiś sposób wywyższać albo nie chciałbym też żeby zrozumiano mnie w taki sposób że niektóre zawody są bardziejsze lub gorsze gorsiejsze to to jest moim zdaniem bardzo bardzo bardzo istotne bo będę opowiadać o niektórych przykładach które nie chciałbym żeby były w jakiś sposób źle.</p>
<p>2:06</p>
<p>Zrozumiałe każdy zawód każda praca jest bardzo istotna a jeszcze ważniejsze jest to żeby każda praca.</p>
<p>Przydawały nam jakieś spełnienie jakąś satysfakcję a żeby na pewno nie była tylko i wyłącznie obciążeniem.</p>
<p>2:22</p>
<p>Bo to prędzej czy później prowadzi do różnego rodzaju kłopotów tak samo jak było w moim przypadku.</p>
<p>Zawsze miałem stresującą pracę ponieważ moja praca.</p>
<p>Była wykonywana z dokładnością co do milisekundy albo często nawet milisekundy po przecinku.</p>
<p>2:44</p>
<p>Yy nie nie chcę za dużo opowiadać na ten temat nigdy nie lubiłem opowiadać o swoim byłym zawodzie o tym że byłem prezenterem radiowym że byłem yy realizatorem anteny gdzie się pracuje właśnie z tak zwaną żywą anteną i gdzie trzeba spełnić pewne normy jakościowe.</p>
<p>3:01</p>
<p>I gdzie często wymagane są od nas rzeczy kiedy to nie na wszystko mamy wpływ na żywej antenie nie zawsze na wszystko mamy wpływ czasami będziemy mieli lepsze gorsze dni ale często jest tak że nie możemy mieć gorszych dni i trzeba stawać na.</p>
<p>3:18</p>
<p>Na rzęsach i to ogółem jest stresujące ale nie będę zagłębiać się w ten temat.</p>
<p>Stwierdzę właśnie tylko i wyłącznie w taki sposób bardzo uogólniony wszystko zawsze na czas na miejsce i wszystko ma być zawsze jak najlepszej jakości musi spełniać zawsze określony pewien standard bo wtedy kiedy nie będziemy dowozić tego standardu bardzo szybko z nami się pożegnają niejedną pracę straciłem nieraz było też tak że byłem gdzieś tam u progu swojej wytrzymałości psychicznej czy też.</p>
<p>3:52</p>
<p>Na co dzień czułem się bardzo zmęczony i przytłoczony ale byłem wtedy też młodym człowiekiem który chciałem powiedzieć mądrym nie nigdy nie byłem mądrym człowiekiem zwłaszcza wtedy.</p>
<p>Im człowiek jest młodszy tym mm czasami zdarza się że ma większą odporność albo często nie zdaje sobie z tego sprawy że to co teraz czuje to to jest stres i że kiedyś będzie trzeba to odżałować kiedyś b]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/








Cześć tutaj Leszek to jest podcast o sporcie ponieważ pokochałem sport ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/93.mp3" length="29564818" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9489-1-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9489-1-scaled.jpg</url>
		<title>Uciekaj naprzód ze swojej frustrującej pracy (93)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>20:30</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9489-1-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego tak ważny jest trening przez cały rok. Życie z depresją (92)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-tak-wazny-jest-trening-przez-caly-rok-zycie-z-depresja-300144/</link>
	<pubDate>Thu, 03 Oct 2024 17:54:08 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=300144</guid>
	<description><![CDATA[<p>Spokojne. To nie wideo wyłącznie dla ludzi z depresja. Bo słaby jesienny nastrój, nagły spadek formy to nie tylko wina choroby. Większość z nas kiedy sezon się kończy łapie mniejszego lub większego doła na krócej albo dłużej. Nie każdy też będzie z tego powodu tyć, choć spora część z nas podświadomie będzie zajadać i zapijać to co nas męczy głęboko pod skórą.</p>
<p>Jak to jest u mnie? Wszystkie najgorsze epizody smutku, nerwicy, napadów lęku, hipochondrii, agorafobii, depresji, myśli miałem w tych jesiennych lub wczesnowiosennych miesiącach. Kompletnie nie wiedziałem z czego to wynika.
Dla przypomnienia wówczas miałem pracę w której dokładność wynosiła 1 ms, waga 110, KFC to był z kolei mój ulubiony akronim a pierwszy urlop wziąłem po otwarciu Prawie.PRO, czyli po 14 latach pracy w mediach.</p>
<p>U progu jesieni mam tak, że totalnie nic mi się nie chce. Wstawać mi się nie chce. Rozmawiać mi się nie chce. W pracy włączają mi się wizje katastroficzne a w sporcie… Zgadłeś. Forma nurkuje jak akcje Gazpromu po raporcie kwartalnym. Ciężko mi się zmusić do robienia czegokolwiek. O też tak masz? No to opowiem Ci jak można wybrnąć z tego błędnego koła.</p>
<p>Obiektywną przyczyną braku motywacji do czegokolwiek jest w sporej mierze aura. Mniej słońca dziennego, krótszy dzień. Im gorsza pogoda to mniej powodów do tego by wyjść i się ruszać. Do tego po urlopie kumulują się obowiązki. Więcej czasu zamiast na rowerze spędzasz w domu i dochodzisz do wniosku, że nawet w swoim kwadracie nie jesteś w stanie odpoczywać, bo jesteś tak podminowany(a), że wszystko Cię wkurza. Brakuje tego ujścia, którego wcześniej było więcej. Masz wrażenie, że się dusisz. Do tego jesteś tak wyczulony na wszystkie bodźce, że stresuje Cię dzwoniący telefon od nieznajomego numeru. Podświadomie oczekujesz, że zaraz stanie się coś złego. Zwykłe awizo w skrzynce powoduje biegunkę, spadek FTP &#8211; smutek, tracisz pewność siebie, stajesz się bardzo podatny na krytykę i brakuje Ci dystansu. Oto ja. I być może wielu z nas, zaraz po zakończeniu lata.</p>
<p>Czując to wszystko możesz albo nie wychodzić z łóżka, albo podnieść dupę i z zaciśniętymi zębami działać z całych sił.</p>
<p>Najważniejsze. Nie wychodź ze swojego cyklu treningowego. Staraj się co drugi dzień zrobić trening podczas którego przez co najmniej 20 minut będziesz na progu. W tym stanie prowokujesz organizm do produkcji endorfin. To zmiany poziomu tego hormonu w ogromniej mierze wpływają na poziom determinacji. Przerwywasz błędne koło w którym nie ruszasz się bo nie masz sił i nie masz sił bo się nie ruszasz.</p>
<p>Jeśli możesz idź pobiegać. Zrób małą rozgrzewkę a potem np. 3 km leć wszystko co możesz. Schłodź się i leć do domu. Tak krótkie bieganie możesz zrobić bez względu na warunki.</p>
<p>Innym pomysłem może być trenażer. Chodzisz na rower bez względu na to czy dzień się kończy o 16 czy 21. Pada czy nie. Jest minus 8 czy plus 8. Co drugi dzień walnij 40 minut. Rozgrzewka, pięć interwałów po 5 minut w trupa i schłodzenie. Głowa szaleje. Rozgrzewka boli. Pierwsze wejście w tempo jeszcze bardziej. Ale trzecie i piąte powtórzenie wchodzi jak dzik na Białołękę.
Kończysz i jesteś nowym człowiekiem.</p>
<p>Raz na tydzień pójdź na saunę albo basen. Walcz o poprawę odporności i nastroju. Woda ma działanie rozluźniające dla umysłu i wyciszające. Sauna w połączeniu z nagłym schłodzeniem to z kolei to fabryka endorfin.</p>
<p>Te minima o których mówię powodują, że stajemy się mniej lękliwi, zmęczeni życiem. Świat jakby staje się mniej szary, a ludzie już nie wkurzają nas wokół. Czujesz się jakby świeciło słońce a złe dni i ataki smutku zdarzają się o wiele, wiele rzadziej. To jednocześnie lek, jak i również profilaktyka.</p>
<p>Jeszcze jeden pomysł to pięciodniowe wakacje w szczycie najgorszej aury w Polsce. Bilet do Hiszpanii w dwie strony to tysiak. Hostel lub średniej klasy hotel to tysiak. Wypożyczenie roweru trzeci tysiak. Jeśli masz taką możliwość to leć w listopadzie na południe. Wrócisz inny(a).</p]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Spokojne. To nie wideo wyłącznie dla ludzi z depresja. Bo słaby jesienny nastrój, nagły spadek formy to nie tylko wina choroby. Większość z nas kiedy sezon się kończy łapie mniejszego lub większego doła na krócej albo dłużej. Nie każdy też będzie z tego ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/92.mp3" length="22450099" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg</url>
		<title>Dlaczego tak ważny jest trening przez cały rok. Życie z depresją (92)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:23</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak radzić sobie z krytyką i dlaczego się tak jej boisz? (91)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-radzic-sobie-z-krytyka-i-dlaczego-sie-tak-jej-boisz-91-299834/</link>
	<pubDate>Tue, 01 Oct 2024 19:11:09 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=299834</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
 Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
 Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/91a.mp3" length="26652179" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg</url>
		<title>Jak radzić sobie z krytyką i dlaczego się tak jej boisz? (91)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>18:29</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/10/IMG_9480-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Skąd biorą się ataki paniki? (90)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/skad-biora-sie-ataki-paniki-90-171584/</link>
	<pubDate>Tue, 23 Jul 2024 16:41:40 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=171584</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>&nbsp;</p>








Transkrypcja
<p>&nbsp;</p>





<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">0:02</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Cześć tutaj Leszek dzień dobry na moim podcaście dzisiaj temat niezwykle hermetyczny bo dotyczy niewielkiej części społeczeństwa.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Tym bardziej niewielkiej części sportowców amatorów kolarzy ale miałem okazję sobie ostatnio odświeżyć właśnie zagadnienia dotyczące ataków paniki i chyba pierwszy raz byłem aż tak blisko w trakcie jazdy na rowerze właśnie wspomnianego ataku paniki z którym ogółem nie miałem do czynienia przez bardzo bardzo długi czas z wyłączeniem otwartego akwenu to jest moja fobia i w takiej sytuacji kiedy nie ma się za bardzo kontroli nad samym sobą.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">0:47</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Tak samo jak na środku jeziora bardzo łatwo jest wpaść w panikę ktoś kto tego nigdy nie doświadczył.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Może uznać że jest to słabe do określenia w sposób w sposób ale to tak jakby każda cząstka ciała chciała chciała z niego uciekać.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">1:07</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">To jest jakby wpadać do głębokiej studni.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Totalnie.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Totalnie będą sparaliżowanym tym co się dzieje to mózg przełącza się oszukuje człowieka oraz jego zmysły przełączając się w tryb ucieczki wtedy kiedy absolutnie nie jest to potrzebne wyobraź sobie sytuację że goni cię niedźwiedź.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">1:33</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">I mniej więcej takiej mm często może dopadać osoby chore.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Strach totalnie bez powodu.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Losowego dnia.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Znikąd wystarczy?</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Gorszy dzień gorsza chwila.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">1:52</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Gdzieś problemy krążące także w tle zmęczenie może pogorszone sen jakaś choroba.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Często nawet najbardziej banalna i organizm i mózg zaczyna funkcjonować w trochę w trochę inny sposób.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">2:08</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Przy czym ten atak paniki ta reakcja naszego mózgu i tym sposobem także reakcja naszego organizmu dla kogoś kto nigdy wcześniej tego nie doświadcza doświadczał jest niesamowicie wiarygodna czuję się jakbym za chwilę miał zemdleć tak dla przykładu.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">2:29</h2>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">I wszystkie zmysły.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Mojego ciała mówią mi o tym że za chwilę tak się stanie.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">Ale nie jest to prawda.</p>
<p class="sc-fPUVoG dAqywm">I tym sposobem można mieć przyspieszone bicie serca można niesamowicie mocno się pocić można doznać biegunki albo wymiotów zawrotów głowy.</p>
<h2 class="encore-text encore-text-body-small-bold encore-internal-color-text-subdued sc-bPCIsI dpUqAa" data-encore-id="text">2:55</h2>
<p class="sc-fPUVoG dA]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
&nbsp;








Transkrypcja
&nbsp;





0:02
Cześć tutaj Leszek dzień dobry na ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/89.mp3" length="23229876" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/mili_studio_2024_06_24-8457-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/mili_studio_2024_06_24-8457-scaled.jpg</url>
		<title>Skąd biorą się ataki paniki? (90)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>16:06</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/07/mili_studio_2024_06_24-8457-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Pierwszy raz w górach na rowerze szosowym (88)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/pierwszy-raz-w-gorach-na-rowerze-szosowym-88-165704/</link>
	<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 14:49:11 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=165704</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
 Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
 Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/06/88.mp3" length="25773229" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/06/IMG_4665-scaled.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/06/IMG_4665-scaled.jpeg</url>
		<title>Pierwszy raz w górach na rowerze szosowym (88)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>17:52</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/06/IMG_4665-scaled.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>A Ty dzisiaj założyłeś(aś) jaką maskę? (87)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/a-ty-dzisiaj-zalozylesas-jaka-maske-87-158208/</link>
	<pubDate>Mon, 15 Apr 2024 18:28:07 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=158208</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a>
 Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
 Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/87.mp3" length="33442773" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/mili_studio_2024_01_23-4521-300x300-1.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/mili_studio_2024_01_23-4521-300x300-1.jpeg</url>
		<title>A Ty dzisiaj założyłeś(aś) jaką maskę? (87)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:55</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/mili_studio_2024_01_23-4521-300x300-1.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Lęk przed byciem gorszym w sporcie (86)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/lek-przed-byciem-gorszym-w-sporcie-86-156746/</link>
	<pubDate>Tue, 02 Apr 2024 16:07:09 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=156746</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a></p>
<p> Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p> Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/86.mp3" length="26804542" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/DSC9020-scaled.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/DSC9020-scaled.jpeg</url>
		<title>Lęk przed byciem gorszym w sporcie (86)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:09</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/04/DSC9020-scaled.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego nie warto pytać mnie o odżywki dla sportowców (85)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-nie-warto-pytac-mnie-o-odzywki-dla-sportowcow-85-112525/</link>
	<pubDate>Mon, 04 Mar 2024 15:52:06 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=112525</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO</a></p>
<p> Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p> Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
 Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
 Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/03/85.mp3" length="41215284" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/PRAWIEPRO-mili_studio_2023_12_18-9280.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/PRAWIEPRO-mili_studio_2023_12_18-9280.jpg</url>
		<title>Dlaczego nie warto pytać mnie o odżywki dla sportowców (85)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>17:10</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/PRAWIEPRO-mili_studio_2023_12_18-9280.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Bycie pomocnym (bywa) przekleństwem (84)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/bycie-pomocnym-bywa-przeklenstwem-84-109485/</link>
	<pubDate>Tue, 02 Jan 2024 15:00:16 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=109485</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
<li>O mnie: <a href="https://prawie.pro/leszek-sledzinski/">https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/84.mp3" length="64257989" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/PRAWIEPRO-mili_studio_2023_12_18-9280.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/PRAWIEPRO-mili_studio_2023_12_18-9280.jpg</url>
		<title>Bycie pomocnym (bywa) przekleństwem (84)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>26:46</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2024/01/PRAWIEPRO-mili_studio_2023_12_18-9280.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jeśli miewasz sportowe spadki to koniecznie posłuchaj (83)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jesli-miewasz-sportowe-spadki-to-koniecznie-to-obejrzyj-83-108647/</link>
	<pubDate>Sun, 17 Dec 2023 15:06:02 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=108647</guid>
	<description><![CDATA[<p>Nie chce żeby ktoś to odebrał jako motywacyjne pierdzenie</p>
<p>Co zrobić gdy nic się nie chce w sporcie, domu i pracy? Najfajniej to jakby wszyscy się odczepili i nikt niczego nie chciał. Z zazdrością spoglądasz na aktywnych, wciąż wytrenowanych, uśmiechniętych. Oni to mają łatwiej. Ale dlaczego innym wciąż się wszystko udaje a Ty masz zawsze pod górkę na najcięższych przełożeniach.</p>
<p>Jeśli uważasz, że wszyscy inni wyglądają lepiej, sa silniejsi, bardziej majętni, zdolniejsi, mądrzejszy a Ty jestem zerem to masz problem. To nie jest normalne postrzeganie świata.</p>
<p>Czasem przyczyną tego są jakieś słabe doświadczenia z przeszłości. A niekiedy traumy lub mikrotraumy. Czasami wystarczy kropelka i nam się ulewa.</p>
<p>Znam wielu wspaniałych zawodników, którzy na skutek spotkania z innymi kolarzami zrażają się na tyle do sportu, że dochodzi do całkowitego wycofania z jazdy. Ktoś Cię skrytykuje, nie dotrzymasz kogoś tempa. A może na zawodach nie spełniłeś (aś) swoich własnych, zazwyczaj zbyt wygórowanych albo wprost nierealnych na dany moment oczekiwań.</p>
<p>I koniec.</p>

<p>W 2003 roku najbardziej zawiodłem swoje oczekiwania. Zostałem wyrzucony z pracy. Wolontariatu &#8211; mając 16 lat. Było to na tyle traumatyczne przeżycie dla mojej psychiki, że z wyżyn spadłem na totalne dno. Bardzo duże oczekiwania wobec samego siebie w połączeniu z brakiem odpowiedniego dystansu do życia, pracy sprawiło, że ból okazał się skrajnie zakrzywiony. To była totalna żałoba.
Po wielu latach mogłem zrozumieć, że im bardziej brakuje nam dystansu do samego siebie, im bardziej wewnętrznie jesteś wrażliwy / wrażliwa, tym twoja głowa bardziej staje się bezbronna w konfrontacji z codziennością. To jest ten moment, kiedy normalną reakcją będzie smutek i rezygnacja. Każdy z nas doświadczył tego wielokrotnie. To jest potrzebne. Ta chwila refleksji. Ale chwila. To kluczowy, moment, bo zbyt długie rozpamiętywanie porażki zabija waty mocy potrzebne do dalszego działania i ucieczki do przodu. Moją ucieczką po (w moim dziecięcym mniemaniu) niewdzięcznym wyrzuceniu z radia było napisanie listu do prezesa z kilkoma śladami łez. Wyrzuciłem z siebie ból, choć nie wiedziałem jak jest to pożyteczne.</p>
<p>Przez przypadek, odruchowo przepracowałem to co dla mnie złe, a następnie zacisnąłem zęby i zacząłem ucieczkę.</p>
<p>To paniczne poszukiwanie nowej „pracy” sprawiło, że po 3 tygodniach, poruszając niebo i ziemię udało mi się znaleźć nie staż, ale słabo płatną pracę w większej rozgłośni. Nieporównywalnie wyższy poziom techniczny. O wiele większe wymagania, co było bolesne dla kogoś tak niedoświadczonego jak ja, jednak zapewniło po czasie podniesienie swojego własnego pułapu.</p>
<p>Gdyby nie tamto doświadczenia, nie dostałby „awansu”. Ten kop w dupę, choć bardzo zły PRZEZ PRZYPADEK udało się przekuć na coś dobrego.</p>
<p>Inna sytuacja. Moje początki na tym kanale. Fala krytyki. Gdy miałem gorszy dzień bliski byłem usunięcia wszystkich treści. Gruby, wolny, brzydki. Słusznie czułem się wyśmiewany. Też były dwa warianty. Leżysz i ryczysz, albo wyciągasz wnioski i uciekasz do przodu. Ja uciekłem resztkami sił. Przez ślepy, czasem głupi upór.</p>
<p>W dobie pandemii wisiało nade mną widmo komornika. Zerowe wpływy na konto przy stałych, wysokich kosztach działalności. Z paniki, strachu, po wcześniejszym PRZELEŻENIU tej sytuacji postanowiłem otworzyć sklep internetowy z ciuchami dla kolarzy, który potem totalnie odmienił moje życie. Nie tylko zawodowe.</p>
<p>To takie trzy jaskrawe, pozytywne przykłady. Oczywiście o wiele więcej rzeczy się nie udało, ale tylko dlatego, ponieważ uraza, brak pewności siebie, smutek mnie totalnie zablokował. Zrezygnowałem tym sposobem z mnóstwa szans, zaniechałem wiele prób.</p>
<p>Identycznie jest w sporcie. Zauważcie jak mnóstwo jest wspólnych mianowników w relacji praca &#8211; sport &#8211; zdrowie. Poszło mi słabo na treningu, na ustawce ze znajomymi albo zawodach? No to walić to kolarstwo, bo inni są lepsi.</p>
<p>Przy]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Nie chce żeby ktoś to odebrał jako motywacyjne pierdzenie
Co zrobić gdy nic się nie chce w sporcie, domu i pracy? Najfajniej to jakby wszyscy się odczepili i nikt niczego nie chciał. Z zazdrością spoglądasz na aktywnych, wciąż wytrenowanych, uśmiechnięty]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/12/83.mp3" length="21065948" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/DSC9170-600x8990-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/DSC9170-600x8990-1.jpg</url>
		<title>Jeśli miewasz sportowe spadki to koniecznie posłuchaj (83)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:43</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/DSC9170-600x8990-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Forma mi spada. Łapię doła. O falach wiecznie wznoszących (82)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/forma-mi-spada-lapie-dola-o-falach-wiecznie-wznoszacych-82-106678/</link>
	<pubDate>Tue, 07 Nov 2023 10:55:08 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=106678</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
<li>O mnie: <a href="https://prawie.pro/leszek-sledzinski/">https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/82.mp3" length="39591625" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/DSC9170-600x8990-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/DSC9170-600x8990-1.jpg</url>
		<title>Forma mi spada. Łapię doła. O falach wiecznie wznoszących (82)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>16:29</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/11/DSC9170-600x8990-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak radzić sobie z ciągłym napięciem i ograniczyć stres (81)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-radzic-sobie-z-ciaglym-napieciem-i-ograniczyc-stres-81-105973/</link>
	<pubDate>Tue, 24 Oct 2023 15:14:55 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=105973</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
<li>O mnie: <a href="https://prawie.pro/leszek-sledzinski/">https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</a></li>
</ul>
<p>W sondzie na moim Instagramie wybraliście ten temat. On bardzo mocno łączy się ze sportem. Tak naprawdę jest moją genezą. Gdyby nie patologiczny stres nigdy nie wróciłbym do sportu i kolarstwa, a tym bardziej nie napisałbym o tym książki. Bo to temat na książkę. Tutaj chcę podać tylko koncentrat, bez lania banałów typu unikaj stresu. Co to kurde znaczy? Co to za rada. Aby OGRANICZYĆ napięcie trzeba poznać jego przyczynę i nauczyć się pracować nad błędami, które większość z nas popełnia.</p>
<p>Patologiczny, ciągły stres to patologia naszych czasów. Większość z naszych zmartwień to problemy trzeciego świata. Tymczasem gdy my się martwimy o to czy dobrze wyglądasz w koszulce kolarskiej, ktoś inny stresuje się tym, że w promieniu 15 nie działa już ani jedna studnia ze słodką wodą. Ty stresujesz się tym, że coś skrzypi w trenażerze, tymczasem ktoś inny dostał skierowanie do szpitala. Trzeba sobie zdać  sprawę z tego, że większość (nie wszystko) co powoduje u nas troskę jest głupie. Szkoda naszej energii na zamartwianie się, zwłaszcza jeśli nie mamy na coś kompletnie wpływu. Zdanie sobie z tego sprawy bardzo, bardzo pomaga. </p>
<p>&nbsp;</p>

<h3>Epidemia powiadomień.</h3>
<p>Duzym problemem, który dotyka nas wszystkich to niehigieniczny tryb życia. Narzucony nam przez współczesność. Nieco na własne życzenie. Mam tu na myśli choćby niewolnictwo powiadomień. Ja sam kiedyś byłem ofiarą sygnałów, dźwięków, wibracji i plakietek. Ja pikole, ile my dziennie przyjmujemy niepotrzebnych bodźców. Prawie całą dobę coś nam wyskakuje i wysysa z nas atencję. Kurczę po co Ci na liczniku rowerowym i zegarku informacja wraz z piknięciem o tym, że sklep z butami ma fajną promkę.</p>
<p>Ile razy dziennie marnujemy swoją uwagę i czujność na rzeczy niepotrzebne, które stale nas bodźcują jak telewizja informacyjna. Poświęć 10 minut na zmianę konfiguracji powiadomień. Wycisz telefon, niech zegarek pokazuje tylko połączenia, ustaw harmonogram nie przeszkadzać poza pracą z wyłączeniem osób bliskich. Jeśli nie wiesz jak to zrobić zapytaj dowolnego gadżeciarza. Zrobi Ci to tak, że nawet dojeżdżając do domu wszystkie urządzenia przełączą się w specjalny tryb relaksu.</p>
<p>Ograniczenie wiadomości to nie tylko oszczędność czasu, ale także układu nerwowego. Wyobraź sobie, że na przykład każde oderwanie Twojej uwagi zabiera Ci 0.5% energii. Teraz pomnóż to przez ilość komunikatów dziennie a następnie razy 356. </p>
<h3>Sen.</h3>
<p>Jeśli śpisz po 4-5 godzin dziennie to się nie dziw, że jesteś wiecznie spięty(a) i panicznie reagujesz na wszystko. Wszystko Cię stresuje albo wk..ia.</p>
<p>Większość problemów zaczyna się od zaburzeń snu. Albo nie potrafimy zasnąć, albo budźmy się dzikich godzinach i nie potrafimy już przejść do offline. To jest problem, który się leczy. Bezsenność się leczy, ale nie tylko ziołami. Trzeba iść do lekarza i wdrożyć czasem inne środki. Tak, są takie leki nasenne, które nie uzależniają, nie wykazują tolerancji ani nie otumaniają.</p>
<p>Ja latami dobrowolnie chodziłem spać o 4 albo i nawet 6. Siedziałem przed kompem, jarałem szlugi i grałem. Zawsze po tym czułem się po prostu jak szmata. Koncentracja na dnie, wysoki poziom lęku uogólnionego, wieczne rozdrażnienie i zestresowanie totalnie wszystkim.</p>
<p>Mój nieuregulowany zegar spowodował, że nie]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/10/81.mp3" length="63898549" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5499.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5499.jpg</url>
		<title>Jak radzić sobie z ciągłym napięciem i ograniczyć stres (81)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>26:37</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5499.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Czy trenować podczas przeziębienia? Prawdziwe przyczyny infekcji kontra mity (80)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/czy-trenowac-podczas-przeziebienia-prawdziwe-przyczyny-infekcji-kontra-mity-80-105592/</link>
	<pubDate>Tue, 17 Oct 2023 14:58:50 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=105592</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
<li>O mnie: <a href="https://prawie.pro/leszek-sledzinski/">https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Zacznijmy od tego skąd się biorą infekcje i nieco uporządkujmy wiedzę nieco rozprawiając się z mitami, jakie wynieśliśmy z domu.</strong></p>
<p>Zimno samo w sobie nie przeziębia.</p>
<p>Gdyby tak było, wówczas osoby morsujące kończyłyby za każdym razem z zapaleniem płuc. Biegający i pocący się na mrozie mogliby od razu iść do szpitala. Każda osoba wychodząca z sauny i wchodząca do zimnej wody albo ogrodu lub tarzająca się w śniegu robiłaby to z ryzykiem śmierci. </p>
<p>Choroba nie przychodzi od wychłodzenia, braku szalika, czapki, mokrych butów, przeciągów i zawiania. Ja znam te tezy doskonale i porównałbym je do innych ludowych mądrości jak choćby stosowanie rutyny, witaminy C czy leczenia się herbatą z prądem. To pomaga tłumić objawy, ale nie ma leków leczących przeziębienie. Dlaczego? Bo nie ma leków przeciwwirusowych likwidujących przyczyny.</p>
<p>Przeziębienie to zbieg kilku okoliczności. Po pierwsze niska odporność. Albo na skutek ogólnego osłabienia organizmu, słabej diety, niskiej zawartości leukocytów albo niskiej adaptacji do danych warunków, bo całe unikamy zimna, otwierania okien, albo wysiłku na powietrzu, bo mama nigdy nie pozwalała. </p>
<p>Na skutek wysuszenia i wyziębienia śluzówek i przez to nieprawidłowego ukrwienia na przykład górnych dróg oddechowych. </p>

<p>Albo skrajnego obciążenie organizmu wysiłkiem fizycznym w niesprzyjających warunkach. Lub po prostu przetrenowanie sprzyjające obniżeniu ilości białych krwinek. Stąd na przykład mogliście usłyszeć, że kolarze w trakcie i po wieloetapowych tourach są niezwykle mało odporni na infekcje a osoby postronne w ich otoczeniu niekiedy noszą maseczki.</p>
<p>Do tego dochodzi silny stres. U mnie odpowiedzią na taki czynnik jest przeziębienie. </p>
<p>Tak samo działa ograniczona ilość snu. </p>
<p>W tych sytuacjach najprościej mówiąc organizm nie ma sił do walki z czymś co normalnie dla niego jest błahostką. Patogeny, wirusy są wszędzie. To czy będziemy chorzy zależy nie tylko od higieny, ale przede wszystkim od tego w jakiej jesteśmy dzisiaj formie.</p>
<p>Wiem, że teraz mnóstwo osób się będzie dziwić, ale wszystkie te mity wbijane nam do głów są bez sensu. Chorujemy zimą więc to wszystko od zimna. Nie, to od siedzenia na dupie albo na dupie w kupie bez wietrzenia, nawilżania, odpowiedniej diety i higieny życia.</p>
<p>Stąd czasem słyszę, że ktoś się przeziębił od wiatraka na trenażerze przy otwartym oknie. No to się zdarza, ale nie można powiedzieć, że tak się będzie dziać za każdym razem. A ile razy chorowaliśmy będąc wczoraj w sklepie? </p>
<p>Czy Sport hartuje organizm?</p>
<p>Tak. Słowo klucz &#8211; adaptacja. Uczysz organizm walki. Po trzecie częściej przez to wietrzysz lub wychodzisz na zewnątrz jesienią i zimą. Po czwarte sportowy amator statystycznie lepiej się odżywia i śpi.</p>
<p>Wyjątkiem od tej reguły jest sport gdy organizm jest przetrenowany, albo bardzo silny bodziec treningowy w złych warunkach i/lub bardzo mocne wychłodzenie górnych dróg oddechowych upośledzające funkcjonowanie odporności.</p>
<p>Mając to wyjaśnione mogę spróbować polemizować na temat uprawnia sportu podczas przeziębienia.</p>
<p>Czy wolno trenować podczas infekcji?</p>
<p>Lekarz niemal zawsze powie, aby leżeć. To jest najprostsze, nie powoduje żadnych skutków, ew]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/10/80.mp3" length="34414174" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/10/mili_2023_08_16-7116-scaled-1-e1697554703863.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/10/mili_2023_08_16-7116-scaled-1-e1697554703863.jpg</url>
		<title>Czy trenować podczas przeziębienia? Prawdziwe przyczyny infekcji kontra mity (80)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>14:20</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/10/mili_2023_08_16-7116-scaled-1-e1697554703863.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Wszystkie (nie)potrzebne sportowe gadżety na rower i do biegania (79)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/wszystkie-niepotrzebne-sportowe-gadzety-na-rower-i-do-biegania-79-102152/</link>
	<pubDate>Wed, 09 Aug 2023 15:19:41 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=102152</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/08/79.mp3" length="79034613" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/08/IMG_1729-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/08/IMG_1729-scaled.jpg</url>
		<title>Wszystkie (nie)potrzebne sportowe gadżety na rower i do biegania (79)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>32:55</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/08/IMG_1729-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Muszę się Wam do czegoś przyznać (78)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/musze-sie-wam-do-czegos-przyznac-78-100966/</link>
	<pubDate>Wed, 19 Jul 2023 19:00:09 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=100966</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/07/78.mp3" length="40577838" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/07/c19048764cf488e337374a6d4788-e1689793047499.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/07/c19048764cf488e337374a6d4788-e1689793047499.jpg</url>
		<title>Muszę się Wam do czegoś przyznać (78)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>20:42</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/07/c19048764cf488e337374a6d4788-e1689793047499.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dzisiaj idę po psychiatry, bo przyjmuję psychotropy (78)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dzisiaj-ide-po-psychiatry-bo-przyjmuje-psychotropy-78-98070/</link>
	<pubDate>Tue, 30 May 2023 10:00:01 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=98070</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/05/78.mp3" length="51811269" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg</url>
		<title>Dzisiaj idę po psychiatry, bo przyjmuję psychotropy (78)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>21:35</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Czas na sport: Optymalizacja czasu i wydajności pracy. Podział obowiązków domowych (77)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/czas-na-sport-optymalizacja-czasu-i-wydajnosci-pracy-podzial-obowiazkow-domowych-77-95977/</link>
	<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 12:30:07 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=95977</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/04/77.mp3" length="46607324" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg</url>
		<title>Czas na sport: Optymalizacja czasu i wydajności pracy. Podział obowiązków domowych (77)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>19:25</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Proste sposoby na pokonanie nawet najbardziej stromej góry na rowerze (76)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/proste-sposoby-na-pokonanie-nawet-najbardziej-stromej-gory-na-rowerze-76-95460/</link>
	<pubDate>Fri, 03 Mar 2023 13:44:29 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=95460</guid>
	<description><![CDATA[<p>Cześć tutaj Leszek. Jestem były grubasem i byłym płaskoszosowcem. Od momentu zakupu pierwszej szosy do dziś wiele się wydarzyło. Miałem okazję m.in. przez totalny przypadek odkryć piękno górskiego kolarstwa szosowego. Niemal każdego z nas prędzej czy później czeka dotarcie do ściany. Dlatego im wcześniej się dowiesz jak totalnie inne jest kolarstwo szosowe uprawiane na Mazowszu, w Wielkopolsce, Kujawach od tego na południu Polski czy Europy tym dla Ciebie lepiej.</p>

<p>PIerwszy problem to brak skali porównawczej. Jeśli jak ja &#8211; początkowo jeździsz tylko tak, żeby się zbytnio nie zmęczyć to może być kiepsko po zderzeniu nawet z najmniejszym podjazdem. Dla mnie podjazd pod Górę Kalwarię o długości 300 metrów i 20 metrach przewyższenia powodował drżenie nóg i niekontrolowane odruchy fizjologiczne. Przy tym uważałem, że to jest absolutne maksimum jakie da się pokonać rowerem. Jednak to w slangu kolarskim jedynie hopka lub zmarszczka. Bardziej wytrenowany kolarz tylko na chwilę stanie w korbie i koniec hopki.</p>
<p>Zupełnie, kompletnie czym innym jest pokonywanie długich, wielokilometrowych pojazdów. To może być 10 lub 20 kilometrów jazdy non stop pod górę o średnim nachyleniu 8 albo 10%. Jak coś takiego w ogóle ogarnąć będąc początkującym?</p>
<p>Przede wszystkim spokojnie. Swoim równym tempem bez szarpania i popisów. Emocje zostaw sobie na koniec.</p>
<p>W miarę możliwości zapoznaj się wcześniej z profilem podjazdu. Jak się zaczyna. Czy najbardziej stromo jest na początku a może na końcu? </p>
<p>Przy tym przestań patrzeć na innych kolarzy. Nie próbuj broń może nikogo doganiać albo na siłę trzymać czyjeś tempo. </p>
<p>Nawet podczas jazdy w grupie zasada jest taka, że każdy leci według swoich możliwości. </p>
<p>Jeśli zaraz na samym początku wystrzelisz ponad siły po kilkunastu minutach wykorkujesz. </p>
<p>Możesz przyjechać z 5 minutami straty, albo wcale zaliczając po drodze zgon.</p>
<p>Pamiętacie jak opowiadałem o prawidłowej kadencji? W górach podczas długiej wspinaczki nie będzie to miało zastosowania. Oczywiście, optymalne będzie utrzymywać te 90 obrotów korbą na minutę bez względu na stromiznę. Jednak w rzeczywistości często zdarza się, że jest to po prostu niemożliwe. </p>
<p>To co moim zdaniem jest bardzo ważne w górach to umiejętność jazdy stojąc w korbie. To kompletnie inny rodzaj pracy. Zadaj sobie pytanie kiedy ostatnio pedałowałeś/aś na stojąco na bardzo twardym przełożeniu przez przykładowo 3 minuty bez przerwy .</p>
<p>Dlaczego? Ponieważ mogą się zdarzyć takie podjazdy, gdzie nie dasz rady inaczej podjechać. </p>
<p>Tymczasem mając wytrenowane nawet bardzo powolne pedałowanie na stojąco jesteś w stanie pojechać i 15% bez konieczności prowadzenia roweru idąc obok niego, nawet przy masie 100 kg i napędem 34-30. </p>
<p>Tutaj świetnie sprawdzą się ćwiczenia na trenażerze realizowane zimą choćby przy użyciu ZWIFTA z ustawioną opcją Training Difficulty na 100% rzeczywistego oporu na trasach Epic KOM, Ven Top lub Alpe Du ZWIFT. Możesz sobie w głowie rozpisać plan zawierający jeden podjazd tygodniowo. Nie ma chyba lepszego sposobu na adaptację mięśni nóg, obręczy barkowej i pleców do ciężkiej i długiej pracy na przemian na siedząco i na stojąco. To boli, ale w realu mało co Cię zaskoczy.</p>
<p>Kolejna kwestia to konfiguracja napędu w naszym rowerze. Przednie i tylne zębatki mogą mieć różne rozmiary. Być może Twoja kaseta ma tylko 28 ząbków i warto na początek wymienić ją na większą. Sam nie jestem zwolennikiem takiego sposobu rozwiązywania swoich ograniczeń, jednak lepiej ulżyć sobie większą ilością zębów, niż umarnąc na Przehybie, Magurce czy Przełęczy Karkonoskiej.</p>
<p>Dodatkowym utrudnieniem w górach będzie problem z adaptacją cieplną. Musisz być przygotowany do jazdy z prędkością 9km/h, z niemal maksymalnym tętnem przez 45 minut. Albo 90. Nie ma wiatru, leje się z Ciebie. Trzeba dużo pić bez schodzenia z roweru przy tym cały czas siłowo depcząc pedały. Znów wracam do zimowego trenażera. To też da si]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Cześć tutaj Leszek. Jestem były grubasem i byłym płaskoszosowcem. Od momentu zakupu pierwszej szosy do dziś wiele się wydarzyło. Miałem okazję m.in. przez totalny przypadek odkryć piękno górskiego kolarstwa szosowego. Niemal każdego z nas prędzej czy póź]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/03/76.mp3" length="18081029" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/mili_2022_08_03-122-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/mili_2022_08_03-122-scaled-1.jpg</url>
		<title>Proste sposoby na pokonanie nawet najbardziej stromej góry na rowerze (76)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>9:10</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/mili_2022_08_03-122-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego mimo, że jesteś mocny to jesteś wolny na rowerze?(75)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-mimo-ze-jestes-mocny-to-jestes-wolny-na-rowerze-95393/</link>
	<pubDate>Tue, 28 Feb 2023 11:35:34 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=95393</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jest noga, jest moc, jednak na rowerze odpadam. 6 błędów.</p>

<p>W kalendarzu zima. Za oknem warunki idealne do treningów na trenażerze. Zimą notuję rekordy mocy, FTP rośnie aż zrywam łańcuch i gwinty w korbie. Mimo to na zewnątrz często odpadam od reszty grupy. Mimo, że każdy z nas jest na tym samym poziomie swojej kondycji i ma podobnej klasy sprzęt, a na pewno nie taki, który wyrywa między nami przepaść. Niestety nie ma takich rowerów szosowych.</p>
<p>W skrócie dziś o tym, że moc w girach to nie wszystko, a im wcześniej się o tym przekonasz tym dla Ciebie lepiej.</p>
<p>Od razu mówię, że jestem ogromnym orędownikiem jazdy zimą na trenażerze. Przyznaję się, że poniżej 10 nie jeżdzę na zewnątrz. Jednak lepiej jest trenować samą formę niż nie robić przez pół roku totalnie nic. BO TRENAŻER NIE ROZWIJA TECHNIKI JAZDY. O tym w nagrałem nie jeden film których obejrzenie polecam pod rozwagę.</p>
<p>To czego najbardziej się boimy na zawodach, albo podczas jazdy z grupie to, że nie damy rady reszcie.</p>
<p>Noooo booo ostatnio jak byłem na ustawce to oni jechali 40 na godzinę a ja jeździłem sam maksymalnie 31.
albo
Na zjeździe na drugim zakręcie już odpadłem, bo zjeżdżają jak szaleńcy.</p>
<p>Zauważ, że i w jednym i w drugim przypadku nie jest potrzebne generowanie Bóg wie jakiej mocy. 40 km/h w grupie to jest wolno. Serio. Do utrzymania takiego tempa wystarczy około 2 &#8211; 2.5 W/kg. To tak naprawdę jest strefa tlenowa w większości przypadków. Oczywiście, nie każdy od razu jest w stanie trzymać takie wartości w pierwszym sezonie swojej kariery. Jednak to nie jest przerażająca moc. W czym zatem tkwi sekret?
W chowaniu się przed wiatrem. Na płaskim walczy się nie z masą, nie z grawitacją czy tarciem. To powietrze jest głowym hamulcowym. Dlatego peletony jeżdzą z tak obłędną wydawać by się mogło prędkością.
Czoło grupy pracuje a reszta jadąca na tak zwanym kole odpoczywa. Naprawdę.
Tylko, aby móc jeździć zrelaksowanym 45 km/h musisz nauczyć się techniki jazdy w grupie. Tutaj potrzeba po prostu doświadczenia, nieco śmiałości. Wystarczy uwierzyć, że dasz radę z resztą, bo najsłabszym Twoim ogniwem jest właśnie głowa a nie brak mocy. O tym także nagrałem długi długi film.</p>
<p>Z tym punktem wiąże się jeszcze drugi. Także związany z aerodynamiką. To pozycja na rowerze i korzystanie z dolnego chwytu. Obniżenie głowy da więcej niż najlepszej klasy rower. Więcej, niż karbonowa rama i wysokie stożki razem wzięte. Niech brak komfortu w dolnym chwycie będzie motywacją do zredukowania objętości brzuszka. Do tego warto też pamiętać o prawidłowym trzymaniu kierownicy. Mam tutaj na myśli zgięte łokcie i rozluźnione plecy. To też nie przychodzi z dnia na dzień. Ja miałem tak, że mi przez pierwsze tygodnie nauki utrzymywania prawidłowej pozycji na rowerze odpadało wszystko. Ręce, plecy, wacek. Jednak przeszło. To jak ze wszystkimi nowościami w życiu. Najpierw jest ból, a potem radość i bonifikaty wynikające z adaptacji.</p>
<p>Trzeci duuuży punkt to brak umiejętności pokonywania zakrętów. W slangu motocyklowym i kolarskim to tak zwany cornering, o którym jak chcecie to także zrobie kiedyś materiał plenerowy. W skrócie chodzi o pojęcie teorii i wdrażanie jej przy okazji pokonywania każdego zakrętu, zwłaszcza na zjazdach w górach. Co z tego, że na podjeździe wysuwasz się na czoło jak z górki wyprzedzają Ciebie słabsi, albo pewniejsi siebie kolarze.</p>
<p>Tutaj znów nie ma znaczenia kompletnie nasza forma, tylko umiejętności, doświadczenie i odpowiednia wiedza.
Zdecydowana większość z nas obiera po prostu złą ścieżkę zakrętu. Moim zdaniem trzeba przede wszystkim patrzeć daleko przed siebie i szukać trzech punktów. Pierwszy to wejście. TU.</p>
<p>Przed dotarciem do niego mamy już ustabilizowaną prędkość i głowę skierowaną w kierunku tak zwanego apexu. To jest szczyt zakrętu. Za nim poszerzone wyjście. Oczywiście nie wolno nigdy przekraczać osi jezdni a każdy taki manewr musi być poprzedzony rozejrzeniem się czy wokół nas nie ma innych kolarzy n]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jest noga, jest moc, jednak na rowerze odpadam. 6 błędów.

W kalendarzu zima. Za oknem warunki idealne do treningów na trenażerze. Zimą notuję rekordy mocy, FTP rośnie aż zrywam łańcuch i gwinty w korbie. Mimo to na zewnątrz często odpadam od reszty grup]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/75.mp3" length="21295458" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5418.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5418.jpg</url>
		<title>Dlaczego mimo, że jesteś mocny to jesteś wolny na rowerze?(75)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:48</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5418.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak przygotować organizm do pierwszych 100 lub 200 km na rowerze? (74)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-sie-przygotowac-organizm-do-pierwszych-200-km-na-rowerze-95062/</link>
	<pubDate>Fri, 17 Feb 2023 06:56:48 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=95062</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jak w 2015 roku ktoś mi opowiadał, że dojechał do pracy 13 km na rowerze to byłem pełen podziwu. Gdy 2016 ktoś na szosie pokazał mi swój trening 30 kilometrowy to mówiłem, że jest ultrakomarzem. Kiedy na zainstalowałem Stravę zobaczyłem, że są ludzie, którzy potrafią zrobić nawet 100. Pomyślałem &#8211; wariaci.</p>
<p>Gdy w 2016 roku zrobiłem pierwsze 13 kilometrów na szosie byłem dla siebie pełen podziwu. Gdy po miesiącu pojechałem 30 to uważałem się za ultrakolarza i umierałem przez kolejne dwa tygodnie. Tu pojawił się sufit nie do przebicia, ani głową ani tyłkiem. Z perspektywy trzepaka, leszcza, pączka, kluska chciałbym na przykładzie moich błędów powiedzieć jak przygotować się do robienia dłuższych dystansów na rowerze.</p>

<p>Przy tym zaznaczam, że nie jestem i nie będę nigdy ultrasem. Nigdy nie siedziałem na rowerze dłużej niż 10 godzin netto, jednak wiem, że większość z nas nie ma ambicji do bicia dystansu przez 28 godzin.</p>
<p>Całe to wideo można streścić w jednym zdaniu. Aby robić długie dystanse, powinno się robić długie dystanse. Dziękuję.</p>
<p>Tak, bo tylko osobista praktyka jest w stanie pokazać nam najsłabsze ogniwa. Początkowo będzie to po prostu brak adaptacji tlenowej naszego organizmu. Wydolności i wytrzymałości. Spokojna jazda przelotową prędkością 31 km/h dla wytrenowanego zawodnika faktycznie jest chillowa. Jednak dla mnie na początku to była walka o życie. Skoro przekraczam tętnem strefy tlenowe jadąc tak naprawdę w beztlenie to nie mam szans jechać takim tempem przez więcej jak godzina maks. Po prostu ścina człowieka, nogi odmawiają posłuszeństwa, chce się rzygać, pojawiają się Mroczki. Samo w sobie to może jest dobrą jednostką treningową, ale dla poprawy naszego tempa, a nie wytrzymałości przy długotrwałym wysiłku.</p>
<p>To problem nie tylko początkujących, bo większość z nas zaczyna długie dystanse za mocno nie zostawiając sobie rezerw na potem. Stąd wniosek, że trzeba zachować pewien gradient, rezerwę, margines. Oczywiście ciężko o to kiedy jedziemy w mocniejszej grupie i dochodzą do tego jeszcze problemy związane z brakiem techniki jazdy na kole. Wtedy nie dość, że jedziemy ponad siły to jeszcze nie potrafimy oszczędzać sił chowając się za innymi. Ja miałem dokładnie tak samo, dlatego w pewnym momencie dłuższe jazdy zacząłem ogarniać sam. Trochę ze wstydu a trochę po to, aby wyczuć swoje własne tempo. Tak wskoczyła dziewicza pięćdziesiątka na raz bez chwili zatrzymania przy wadze ponad 100 kg. Dumny byłem tak ogromnie, że z tej okazji postanowiłem sobie kupić kask aero.</p>
<p>Przy tej okazji powiedziałem nieco o swojej przeszłej masie. Czy ona ma na długim dystansie aż tak duże znaczenie. I tak i nie. Zauważcie, że większość długodystansowców wcale nie jest niesamowicie wycieniowana. To oznacza, że dla nich priorytetem być może jest siła, wytrzymałość tlenowa a nie masa. Z drugiej strony im jesteś lżejszy, tym mniejszy wysiłek energetyczny wkładasz w rower na podjazdach oraz na wietrze. Z trzeciej przesadna nadwaga obniża komfort jazdy. Szybciej męczą się nadgarstki, plecy oraz tyłek. Bez względu na to jakie masz spodenki, rękawiczki, siodełko oraz fitting. To jest kolejny argument, aby schudnąć i trzymać optymalną wagę, nie magazynować przesadnie dużo węglowodanów i tłuszczu o czym będzie jeszcze za chwilkę.</p>
<p>Mi zrzucenie wagi bardzo pomogło w poprawieniu swojej wytrzymałości. Redukując do 79 kg poczułem bardzo dużą różnicę i przejechanie 100 km nie było już tak dużym wyzwaniem jak na początku, kiedy to 3 godziny siedzenia na rowerze longiem oznaczało prawdziwą walkę o życie i odpływ całej krwi z mózgu do nóg. Leżałem w wannie przez 2 godziny i starałem sobie przypomnieć gdzie ja dzisiaj byłem. Tak naprawdę każde 5 kg redukcji nadwagi da bardzo wymierne efekty na trasie. Spada nasze zapotrzebowanie energetyczne podczas jazdy przez co unikamy tak zwanych bomb, czyli stanu w którym poziom cukru spada tak bardzo, że chce się zejść z roweru i płakać. Uczymy się przez to też bardziej r]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jak w 2015 roku ktoś mi opowiadał, że dojechał do pracy 13 km na rowerze to byłem pełen podziwu. Gdy 2016 ktoś na szosie pokazał mi swój trening 30 kilometrowy to mówiłem, że jest ultrakomarzem. Kiedy na zainstalowałem Stravę zobaczyłem, że są ludzie, kt]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/74.mp3" length="25238235" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg</url>
		<title>Jak przygotować organizm do pierwszych 100 lub 200 km na rowerze? (74)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>12:54</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Ile kosztuje kolarski wyjazd do Hiszpanii? (73)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/ile-kosztuje-kolarski-wyjazd-do-hiszpanii-73-94938/</link>
	<pubDate>Tue, 07 Feb 2023 16:16:48 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=94938</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dzisiaj zabieram Was na wspólną podróż w stronę słońca. Do miejsca, gdzie styczniu jest wiosna. Do zimowej stolicy kolarstwa szosowego. To zaledwie 3.5 godziny lotu za 500 zł w jedną stronę.</p>

<p>Dzień dobry w Calpe na południu Hiszpanii, gdzie przed sezonem turystycznym są tylko kolarze, kolarze, kolarze. Polacy, Polacy, Polacy.</p>
<p>Spora część restauracji i drobnych sklepików jest zamknięta. Czynne są za to wszystkie wypożyczalnie w których bez trzytygodniowej rezerwacji nie ma szans ustrzelić jakiejkolwiek szosy.
Koszt wypożyczenia na przykład Speca wynosi 28 Euro za dobę czyli jakieś 130 zł. Przy okazji bookingu sprzętu podaje się przybliżony fitting naszego obecnego sprzętu.
Dostajecie rower gotowy do jazdy i ustawiony pod siebie.</p>
<p>Trzeba tylko pamiętać o kasku, butach, swoim liczniku i jak się okazuje ciepłych ciuchach.</p>
<p>W słońcu temperatura odczuwalna to jakieś 15, może 20 stopni. Jednak w cieniu to już zaledwie 8. To najchłodniejszy okres w Calpe. Cieplej jest nawet w grudniu. Nie mniej da się opalić. Warunki dzisiaj są takie jak u nas początkiem kwietnia. Trzeba ubrać długą potówkę, bluzę, czapeczkę i coś cienkiego na górskie zjazdy. Do tego asekuracyjnie jeszcze nogawki.</p>
<p>Pierwsza trasa zapoznawcza to 77 kilometrów i 1300 metrów z wizytą na szczycie Col De Rates, gdzie już konieczne było uzbrojenie się w dodatkowe ciuchy. Tam też przekonałem się jak bardzo należy podgonić tempo na powrocie że względu na zbliżający się zachód słońca, po którym robi się niezwykle zimno.</p>
<p>Cena hotelu
Trzygwiazdkowy hotel o tej porze roku kosztuje około 250 zł za dobę. To nie jest fortuna. To ceny porównywalne z tymi co w Polsce.</p>
<p>Trzeci dzień to piękna odmiana aury.</p>
<p>Czas na najpiękniejszą trasę wiodącą przez malownicze miasteczka, sady pomarańczowe, oliwne.</p>
<p>Niekiedy była okazja się zatrzymać nie tylko w najsłynniejszych kolarskich kawiarniach, ale także z bliska poznawać naturę podczas zmian dwóch dętek. Jeden za wszystkich bez względu na okoliczności nigdy nikogo nie powinno się zostawiać samemu. Czasami niewielki gest może sprawić, że czujemy się wszyscy jednym peletonem. Kązdy jest tak samo ważny.</p>
<p>Punktem głównym był podjazd pod Coll de la Garga, który w wielu miejscach zaskakiwał.</p>
<p>Mimo, że to było niby tylko 85 km i w sumie 1500 metrów przewyższenia to zmęczyłem się tego dnia. Jednak chciałem wykorzystać to słońce do ostatniej minuty. To niesamowite jak światło może przeganiać smutek, albo zmęczenie psychiczne. Kocham Polskę, ale jesień i zima jest dla mnie bardzo trudna. Stąd postanowienie, aby częściej tu wracać. Tak często na ile będą pozwalać mi finanse, rozwój mojego sklepu i optymalizacja czasu, efektywności pracy.</p>
<p>Życzę Każdemu, aby udawało się od czasu do czasu odłożyć nieco kasy, być może około 2000 zł, aby zasposorować sobie taki wyjazd z przyjaciółmi. Takie oderwanie od codzienności i dosłowna zmiana klimatu niesamowicie pomaga się naładować czymś niezwykle pozytywnym. Połączeniem zupełnie odmiennej mentalności Hiszpanów, ogromną dozą słońca, ruchu, wpaniałego powietrza i zapierającymi dech widokami, które czekają tutaj na każdym kroku o każdej porze roku.</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Dzisiaj zabieram Was na wspólną podróż w stronę słońca. Do miejsca, gdzie styczniu jest wiosna. Do zimowej stolicy kolarstwa szosowego. To zaledwie 3.5 godziny lotu za 500 zł w jedną stronę.

Dzień dobry w Calpe na południu Hiszpanii, gdzie przed sezonem]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/73.mp3" length="17703364" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg</url>
		<title>Ile kosztuje kolarski wyjazd do Hiszpanii? (73)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>7:22</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2023/02/IMG_8134.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Schemat wszystko albo nic w sporcie, odchudzaniu, pracy. Życiu. (72)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/schemat-wszystko-albo-nic-w-sporcie-odchudzaniu-pracy-zyciu-72-93694/</link>
	<pubDate>Fri, 02 Dec 2022 13:19:45 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=93694</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/72.mp3" length="26150921" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/mili_2022_08_03-122-scaled-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/mili_2022_08_03-122-scaled-1.jpg</url>
		<title>Schemat wszystko albo nic w sporcie, odchudzaniu, pracy. Życiu. (72)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:53</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/12/mili_2022_08_03-122-scaled-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Higiena umysłu oraz relacji, fragment audiobooka książki Prawie.PRO Wygraj Siebie (71)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/higiena-umyslu-oraz-relacji-fragment-ksiazki-prawie-pro-wygraj-siebie-71-93389/</link>
	<pubDate>Mon, 14 Nov 2022 16:45:14 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=93389</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>
<p>Fragment książki Prawie.PRO Wygraj Siebie, rozdział NOWA HIGIENA ŻYCIA. Nagranie pochodzące z nagrania audiobooka.</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/11/71.mp3" length="25938477" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg</url>
		<title>Higiena umysłu oraz relacji, fragment audiobooka książki Prawie.PRO Wygraj Siebie (71)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>14:34</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak patrzy na świat i na sport osoba WWO? (70)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-patrzy-na-swiat-i-na-sport-osoba-wwo-93083/</link>
	<pubDate>Fri, 04 Nov 2022 17:05:17 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=93083</guid>
	<description><![CDATA[<p>Na sport i świat patrzę dziwnie. Moje serce i zmysły działają inaczej co jest moim przekleństwem i błogosławieństwem. Przez to jestem ciężkim do zniesienia dla samego siebie człowiekiem i zawodnikiem. Nie tylko dla siebie. To, że jestem tutaj i mówię o tym także może być utrapieniem dla Ciebie, ponieważ mam interwałową potrzebę wyrzucenia tego wszystkiego z siebie. Z nadzieją, że zostaniemy zrozumieni. Ja i każdy, kto tak jak ja poprzez kolarstwo walczy z WWO, lękiem i depresją. To jednocześnie rozwinięcie mojego najdłuższego i najtrudniejszego do przyswojenia filmu sprzed kilku miesięcy do którego karta wysuwa się w prawym rogu.</p>

<p>Jestem inny. Wiem o tym. Jednak wiele lat musiało minąć, aby to zrozumieć i zaakceptować. Nie oznacza to wyjątkowości, bo ludzi takich jak ja jest mnóstwo. Większość nawet sobie nie zdaje sprawy z tego, że również patrzą na codzienność przez ten sam zakrzywiony pryzmat. Czyli jaki? Opowiem Wam po krótce, tylko niech Wam nie wybije korków ze śmiechu.</p>
<p>YouTube, podcast i social media pokazują może 2% mojego życia. Przez to mnóstwo osób myśli, że jestem człowiekiem sukcesu, zarąbistym kolarzem i wulkanem motywacji. To prawda, z tą różnicą, że gówno prawda. Tak średnio przez trzy miesiące w roku każdego dnia walczę ze sobą, żeby w ogóle wstać z łóżka, nie mówiąc o rowerze, bieganiu czy basenie. Nie chce mi się totalnie nic. Z zaciśniętymi zębami trenuję, bo wiem, że jeśli odpuszczę to będzie jeszcze gorzej. Zniknie mi resztka energii do działania. Najsłabiej jest w listopadzie i marcu. Te dwa przesilenia są okresem kiedy potrzebuję mieć bat nad sobą w postaci trenera, Widzów i przyjaciół. Dlatego tak cieszę się z trenażera, wirtualnych ustawek czy nawet bieżni.</p>
<p>Te przeklęte miesiące to także moment kiedy kompletnie spada mi determinacja do pracy. Stąd powstają czasem mniej atrakcyjne filmy. Bo one są tak słabe albo tak dobre jak ja w danej chwili. Wszystko wydaje mi się być totalnie beznadziejne. Gdy wypuszczę słabe wideo i spotka się ono z adekwatnymi ocenami, wówczas tym bardziej upewniam się w przekonaniu, że nie warto robić cokolwiek. Wtedy po prostu nasłuchuję kolejnych potencjalnych porażek. Co ciekawe ten schemat działa też w innych moich obszarach. Spada zainteresowanie gaciami w moim sklepie? To nie przez to, że skończył się sezon, to Twoja wina. Wiem, że to mega śmieszne, ale głowie ciężko niekiedy wytłumaczyć fakty. Ciężko jest przekonać mózg do tego, że zmiana pory roku, zmęczenie sezonem, zawirowaniami życiowymi to nie porażka, tylko normalny cykl niosący za sobą naturalne konsekwencje w postaci spadku. Spadku wszystkiego na raz. Formy fizycznej i psychicznej. Wówczas tak samo jak na rowerze. Pomimo słabszych rezultatów zaciskam zęby i jakoś przepedałowuje te krótkie, acz agresywne wzniesienia. Kosztuje to zazwyczaj dwa razy więcej, niż zwykle, ale jeśli się zatrzymam to spadnę z rowerka.</p>
<p>Bez względu na porę roku, gdy jestem zmęczony, mam wrażenie, że wszystkie moje zmysły pracują jakby ze zdwojoną siłą. No dobra, niekiedy na przełomie zimy albo wiosny z poczwórną. To uciążliwe, bo bardzo często czuję się psychicznie wykończony z byle powodu. Wymagające jest wówczas dla mnie poznawanie nowych ludzi, miejsc. Irytują mnie głośne dźwięki, ostre zimne światło. Przez to zdarza mi się uciekać i ciężko jest mi nawet rozmawiać z kimkolwiek. Jeśli unikam ustawek, albo wspólnych treningów na rzecz samotnych to właśnie wtedy. Mówi się wówczas o tak zwanym przebodźcowaniu i chociaż to określenie jest wyświechtane to w pełni adekwatne. Wiem, że po prostu muszę znaleźć pół dnia dla siebie i posiedzieć w domu pod kołdrą. To jest mój okresowy, zakamuflowany introwertyzm. Jego szczyt przeżywałem na przykład na Prawie.PRO Tour Gliwicach albo w dniu premiery książki. Wtedy zdaje się być wystraszony, mało rozmowny, jakby pół kroku z tyłu. Wtedy udział w takich spotkaniach jest bardzo wymagający dla mojej głowy i pochłania bardzo dużo energii, co jest kompletnie niewytłumaczalne. Z]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Na sport i świat patrzę dziwnie. Moje serce i zmysły działają inaczej co jest moim przekleństwem i błogosławieństwem. Przez to jestem ciężkim do zniesienia dla samego siebie człowiekiem i zawodnikiem. Nie tylko dla siebie. To, że jestem tutaj i mówię o t]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/11/70.mp3" length="26345020" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg</url>
		<title>Jak patrzy na świat i na sport osoba WWO? (70)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:58</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Przebodźcowanie, zmęczenie, przetrenowanie. Jak sobie z tym poradzić (69)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/przebodzcowanie-zmeczenie-przetrenowanie-jak-sobie-z-tym-poradzic-69-92967/</link>
	<pubDate>Mon, 24 Oct 2022 12:25:56 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=92967</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/69.mp3" length="37247101" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/img_4461-1.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/img_4461-1.jpeg</url>
		<title>Przebodźcowanie, zmęczenie, przetrenowanie. Jak sobie z tym poradzić (69)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:30</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/img_4461-1.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Premiera mojej książki i zaproszenie na spotkanie w Krakowie (68)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/premiera-mojej-ksiazki-i-zaproszenie-na-spotkanie-w-krakowie-68-92604/</link>
	<pubDate>Thu, 06 Oct 2022 12:25:37 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=92604</guid>
	<description><![CDATA[<p>Moja książka z dedykacją: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></p>
<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: </strong><a href="https://Prawie.PRO"><strong>https://Prawie.PRO</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Moja książka z dedykacją: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/
Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
&nbsp;]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/68.mp3" length="25838228" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg</url>
		<title>Premiera mojej książki i zaproszenie na spotkanie w Krakowie (68)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:17</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/300686630_483080079908105_8197118958674795961_n-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Nie trenuję, bo się źle czuję. Źle się czuję, bo nie trenuję (67)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/nie-trenuje-bo-sie-zle-czuje-zle-sie-czuje-bo-nie-trenuje-67-92547/</link>
	<pubDate>Mon, 03 Oct 2022 12:40:51 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=92547</guid>
	<description><![CDATA[<p><strong>Chcesz mnie wesprzeć? </strong>
<strong>Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></strong></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/">https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-z-imienna-dedykacja/</a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://prawie.pro/produkt/ksiazka-prawie-pro-wygraj-siebie-]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/10/67.mp3" length="31955619" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5435.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5435.jpg</url>
		<title>Nie trenuję, bo się źle czuję. Źle się czuję, bo nie trenuję (67)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:18</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5435.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Aerodynamika w kolarstwie szosowym. Co ma największe znaczenie? (66)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/aerodynamika-w-kolarstwie-szosowym-co-ma-najwieksze-znaczenie-66-92179/</link>
	<pubDate>Mon, 19 Sep 2022 15:06:59 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=92179</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: <a href="https://Prawie.PRO">https://Prawie.PRO </a></p>
<ul>
<li>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/ </a></li>
<li>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ </a></li>
<li>Moja książka: <a href="https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p">https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p </a></li>
</ul>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 

Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ 
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ 
Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzins]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/09/66.mp3" length="45626799" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5513.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5513.jpg</url>
		<title>Aerodynamika w kolarstwie szosowym. Co ma największe znaczenie? (66)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>19:00</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5513.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Kiedy wystartować w pierwszych zawodach? Niesamowite wsparcie na Silesiaman Katowice Triathlon</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/kiedy-wystartowac-w-pierwszych-zawodach-niesamowite-wsparcie-na-silesiaman-katowice-triathlon-2-91808/</link>
	<pubDate>Thu, 01 Sep 2022 07:20:23 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=91808</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? </p>
<p> Kup sobie coś na <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbHdOVENrNVA3QWNfUVlpRnhwQUFmbWVzOEZKQXxBQ3Jtc0trOGhWWWd0dEhSSFV5SmlzLTZhT294RzZwU3VDa3dYd2s5ZzlZOVdwMkk5enp4dGZBbW1nOXR3Q1doR3hRRW5hdkFJeE54RlZDdHhmNHk0Q0VIcTExdzBuaVZ6bnhCVC1Tb2ZWMkVldTJ0UjNjeExtaw&amp;q=http%3A%2F%2Fprawie.pro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">Prawie.PRO</a>: <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbjBIZGw0TUF3UnNSZmhzSU9OTmJOd0tpWnd2QXxBQ3Jtc0trdzA1TmFzenpZYTdCQTRKRnhESHJOSXBXbFlxdU9xTHlCeW5zS1ZCMmlXZUVqTXpIZkdXTUdFX0Q2MF9mbjFtX1g0YnBtUlJJallYcERxamhGRnpVMERmM3NBYlNCeE5MWVdCWEc3d0hLMkQ0MC1Dbw&amp;q=https%3A%2F%2Fprawie.pro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">https://Prawie.PRO</a> 
Mój Instagram: <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbW5VLUN1NmhTTmNqejVLSV9OOTNwekdfZVBKUXxBQ3Jtc0ttT3FNd1o4YnpjaV8tQjkxb0k5UHg2MFFhZ3ZsTWR1ei1OdTFvX2VQeGp6NS1MQVYxYWVPWVFTYnZVZkRob0Q5YnJ5VHRTNDBtTFlFVDR5cE15YlhlTmZsaW51eEt6YnpselJiNlZabGFpVFRGeG9hRQ&amp;q=https%3A%2F%2Fwww.instagram.com%2Fprawie_pro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
Facebook: <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbjEwOGQySTB3SUZrQlkxd3BDZDhfQXlVTVdtZ3xBQ3Jtc0trcGQtMVlnd05yR2pNN0FBMDlEWGR0T3RQRHhJUGtqaUlNM1BET3VlZTZFMHd4ZUNwd2RDM3QzZ2JJbTdKNGFwUmgtSDNGd2ZkLU1PaFBjS2NncTQ5cFJ5Q1hQOEhuUTlVVUFKdkhRQXdacHFUWXlLaw&amp;q=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fleszekprawiepro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>Moja książka: <a href="https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p">https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p</a></p>
<p>Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu:  <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a>  na mój Instagram:  <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a> lub Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a>  a także do zakupu mojej książki: <a href="https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p">https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jestem w Rytrze. Jestem w górach i to właśnie stąd, na swoim wirtualnym, przenośnym studiu montażowym, mam okazję Wam opowiedzieć najwspanialszą historię<strong> najwspanialszego startu,</strong> na którym poznałem absolutnie <strong>niesamowitych ludzi</strong>, którzy, po raz kolejny, udowadniają mi, jak i również Wam, że<strong> zawsze warto próbować</strong>. <strong>I że nie ma żadnych ograniczeń.</strong></p>
<p><strong>Tak strasznie dużo osób mnie pyta, kiedy mogą wziąć udział w swoich pierwszych zawodach? A ja zawsze odpowiadam: dziś.</strong> Nie ma limitu wagi, nie ma limitu doświadczenia.</p>
<p>Jednocześnie ta relacja, moim zdaniem jest nieco inna, z tego względu, że mam okazją Wam po raz pierwszy pokazać, dużo, dużo więcej niż normalnie; więcej kulisów z mniejszą ilością mojego komentarza, który w wielu miejscach jest absolutnie zbędny. Te emocje, które udało się uchwycić w Katowicach na triathlonie, są j]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
 Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/09/65.mp3" length="8385858" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5478.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5478.jpg</url>
		<title>Kiedy wystartować w pierwszych zawodach? Niesamowite wsparcie na Silesiaman Katowice Triathlon</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>8:33</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5478.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>5 błędów popełnianych przez początkujących kolarzy w górach (64)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/5-bledow-popelnianych-przez-poczatkujacych-kolarzy-w-gorach-65-91039/</link>
	<pubDate>Tue, 16 Aug 2022 09:53:55 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=91039</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć? </p>
<p> Kup sobie coś na <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbHdOVENrNVA3QWNfUVlpRnhwQUFmbWVzOEZKQXxBQ3Jtc0trOGhWWWd0dEhSSFV5SmlzLTZhT294RzZwU3VDa3dYd2s5ZzlZOVdwMkk5enp4dGZBbW1nOXR3Q1doR3hRRW5hdkFJeE54RlZDdHhmNHk0Q0VIcTExdzBuaVZ6bnhCVC1Tb2ZWMkVldTJ0UjNjeExtaw&amp;q=http%3A%2F%2Fprawie.pro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">Prawie.PRO</a>: <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbjBIZGw0TUF3UnNSZmhzSU9OTmJOd0tpWnd2QXxBQ3Jtc0trdzA1TmFzenpZYTdCQTRKRnhESHJOSXBXbFlxdU9xTHlCeW5zS1ZCMmlXZUVqTXpIZkdXTUdFX0Q2MF9mbjFtX1g0YnBtUlJJallYcERxamhGRnpVMERmM3NBYlNCeE5MWVdCWEc3d0hLMkQ0MC1Dbw&amp;q=https%3A%2F%2Fprawie.pro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">https://Prawie.PRO</a> 
Mój Instagram: <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbW5VLUN1NmhTTmNqejVLSV9OOTNwekdfZVBKUXxBQ3Jtc0ttT3FNd1o4YnpjaV8tQjkxb0k5UHg2MFFhZ3ZsTWR1ei1OdTFvX2VQeGp6NS1MQVYxYWVPWVFTYnZVZkRob0Q5YnJ5VHRTNDBtTFlFVDR5cE15YlhlTmZsaW51eEt6YnpselJiNlZabGFpVFRGeG9hRQ&amp;q=https%3A%2F%2Fwww.instagram.com%2Fprawie_pro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
Facebook: <a class="yt-simple-endpoint style-scope yt-formatted-string" dir="auto" spellcheck="false" href="https://www.youtube.com/redirect?event=comments&amp;redir_token=QUFFLUhqbjEwOGQySTB3SUZrQlkxd3BDZDhfQXlVTVdtZ3xBQ3Jtc0trcGQtMVlnd05yR2pNN0FBMDlEWGR0T3RQRHhJUGtqaUlNM1BET3VlZTZFMHd4ZUNwd2RDM3QzZ2JJbTdKNGFwUmgtSDNGd2ZkLU1PaFBjS2NncTQ5cFJ5Q1hQOEhuUTlVVUFKdkhRQXdacHFUWXlLaw&amp;q=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fleszekprawiepro%2F&amp;stzid=UgydOuXmYmJR-RHi2hp4AaABAg" target="_blank" rel="nofollow noopener">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p>Moja książka: <a href="https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p">https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Swoją przygodę z kolarstwem dzielę na dwa etapy; <strong>do i od momentu, kiedy pierwszy raz pojechałem na górski obóz szosowy.</strong> Jak dziś pamiętam swoje pierwsze zderzenie z 10% podjazdu, który to ciągnął się przez niekończące się kilometry… 2 km. Nigdy nie przypuszczałem, że na 2 tysiącach metrów można tak bardzo zmienić swoje pojmowanie jazdy na rowerze. Nie rozumiałem tak naprawdę, czym jest jazda górska; że tutaj nie liczy się dystans a liczą się, tak naprawdę, metry, które mamy do pokonania w pionie, i że to jest zupełnie inne dyscyplina sportu, w porównaniu, chociażby, ze zwiedzaniem Mazowsza albo Wielkopolski, co daje niesamowicie dużo satysfakcji. I to jest taki koncentrat kolarstwa szosowego.</p>
<p>Wiecie, co jest najważniejsze podczas debiutu w górach? Kilka lat zajęło mi dojście do tego wniosku – LUDZIE; to, kto jest obok nas. Czy będzie nas wspierać? Najgorsze jest wywieranie presji, którą próbuje się nam, między wierszami, sprzedać wytykając, na przykład, brak doświadczenia albo za dużo masy, albo za słaby sprzęt. Słowa, gesty, są w stanie podciąć skrzydła nawet najbardziej zmotywowanemu zawodnikowi, tak samo, jak jednym zdaniem można sprawić, że studziesięciokilogramowy kolarz da radę podjechać podjazd pod Wielki Lipnik, pomimo totalnego zwątpienia na 8% gdzieś w połowie. Aż nie chce się dowierzać, że kilka słów może sprawić, że ktoś, kto zszedł już z roweru, ponownie na niego wsiądzie i wie, że da radę – <strong>głowa to jest 80% sukcesu.</strong></p>
<p>Pozostałe 20% to strategia, mądre jedzenie, ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć? 
 Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO 
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/08/64.mp3" length="15818111" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5478.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5478.jpg</url>
		<title>5 błędów popełnianych przez początkujących kolarzy w górach (64)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>8:06</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5478.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Zaskakujący, lecz prawdziwy, ukryty sens kolarstwa, sportu (63)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/zaskakujacy-lecz-prawdziwy-ukryty-sens-kolarstwa-sportu-63-90792/</link>
	<pubDate>Tue, 09 Aug 2022 12:51:39 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=90792</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO:<a href="https://Prawie.PRO"> https://Prawie.PRO</a></p>
<p>Preorder &#8220;książki&#8221;: <a href="https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p">https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p</a></p>
<p>Mój Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p>Facebook: <a href="https://www.facebook.com/leszekprawiepro/">https://www.facebook.com/leszekprawiepro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><em>Wędkarze w okolicy. </em>Jestem w Rybniku nad Jeziorem Rybnickim – doskonałym miejscem do trenowania open water. Jest to również fajne miejsce do trenowania na TT. To są trzecie moje wakacje w życiu, ale w wakacje nie porzucam robienia wideo – jest ono zawsze troszeczkę inne, ale tylko i wyłącznie ze względów technicznych. To też nie znaczy, że się wyłączam z pracy, bo <strong>moja praca nie jest moją pracą tylko pasją i życzę każdemu, żeby znaleźć coś takiego w życiu.</strong> To, że mogę jeździć na wakacje, i że mogę, na przykład, tydzień spędzić na Śląsku, to jest zasługa <strong>wyjątkowego człowieka,</strong> który pakuje paczki z ciuchami za mnie i robi to tak, że mało kto się nawet orientuje, że to nie ja.</p>
<p>Mówiąc o tym, że dużo się dzieje w tym czasie, miałem na myśli zbliżającą się premierę mojej książki, o czym, tak na dobrą sprawę sam nie wiedziałem, bo wydawnictwo, które ją wydaje, działa szybciej ode mnie. Mówię Wam serio. Jestem niesamowicie zaskoczony, że ja dałem tylko tekst i trochę zdjęć, a oni ogarniają wszystko na pstryknięcie palca; dostaję przykładowo w piątek link, że ruszył preorder w Empiku. Myślę sobie: <strong>„jak? to już?”.</strong> Zdziwiłem się, bo ja to naprawdę trzymałem w tajemnicy, i o tym, że piszę książkę, wiedziała tylko garstka osób. Inni być może się domyślali, że ten opublikowany półtoragodzinny film jest jakimś wstępem do książki. Tak. To był wstęp – niestety – tego jest dużo więcej; sam się zdziwiłem, że wyszło tego 300 stron. A o czym? Między innymi o tym, o czym chciałem Wam dzisiaj powiedzieć.</p>
<p>Kolarstwo czy też bieganie albo pływanie nie ma kompletnie żadnego znaczenia i większość z nas robi to zupełnie dla czegoś innego, niż te wszystkie cyfry, jak by się mogło wydawać na samym początku. Ja chyba, na swoich początkowych etapach, na wszystko patrzyłem tak niesamowicie płasko, bez oglądania się na to drugie dno; facet, dziewczyna na rowerze albo w butach biegowych – to jest wierzchołek góry lodowej, i za większością sportowców – amatorów stoją niesamowite i fantastyczne historie. W tej książce właśnie, trochę też opisywałem historie różnych ludzi, którzy mi niesamowicie imponowali, albo takich, którzy byli skłonni doprowadzić mnie do łez podczas trzyminutowej rozmowy. Właśnie każda taka historia w zupełności zmienia sposób patrzenia na życie i na sport oraz zmienia motywację i determinację do jego uprawiania. Tutaj wcale nie chodzi o to, żeby udowodnić coś tylko sobie albo żeby rywalizować z innymi. Ja na początku myślałem, że właśnie o to chodzi; rywalizacja też jest, oczywiście, potrzebna, ale dużo ważniejsze rzeczy dzieją się gdzieś pod taflą wody, i że najważniejsze jest to, czego kompletnie nie widać. Przez to miałem okazję zrozumieć, co zajęło mi kilka lat, że tak naprawdę, gdzieś najgłębiej w sercu, robimy to wszystko w celu poszukiwania i znalezienia akceptacji – najpierw akceptując samego siebie a następnie, gdzieś podświadomie, walcząc o to, żeby inni, w jakiś sposób, nas podziwiali. To słowo strasznie słabo brzmi, ale ten podziw równa się akceptacja; przynależność do jakiejś grupy, imponowanie albo wzbudzanie podziwu wśród rodziców; chcielibyśmy, żeby byli z nas dumni. Tak samo dziewczyna, żona, dzieci. To właśnie najbardziej widać na zawodach. Wszelkie zawody triathlonowe albo jakieś wyścigi kolarskie to często jest taka „rewia” emo]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Preorder &#8220;książki&#8221;: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Facebook: htt]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/08/63.mp3" length="30364715" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5445.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5445.jpg</url>
		<title>Zaskakujący, lecz prawdziwy, ukryty sens kolarstwa, sportu (63)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:39</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5445.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Podcast, na którego tytuł nie mam pomysłu. (62)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/podcast-na-ktorego-tytul-nie-mam-pomyslu-62-90007/</link>
	<pubDate>Tue, 12 Jul 2022 12:01:25 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=90007</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na<a href="https://prawie.pro"> https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jak to nagrywam jest wtorek, 12 lipca.</p>
<p>Byłem na drugim w swoim życiu, można powiedzieć, <strong>urlopie</strong> – <strong>takim prawdziwym</strong> – i chyba, wydaje mi się, że dokładnie rok temu nagrywałem identyczny podcast. Być może będę się powtarzać co do joty, w kwestii swoich wrażeń po spotkaniach z Wami, w ramach <strong>PrawiePro Touru,</strong> bez względu na to, czy jest to ten górski, czy są to takie jednodniowe spotkania, jakie mają miejsce w Gliwicach, w Bydgoszczy, w Warszawie, czy w Trójmieście.</p>
<p>Przez cały czas, po prostu, <strong>nie mogę wyjść z podziwu, dokąd kolarstwo jest w stanie zaprowadzić ludzi</strong> i do jakich wniosków można dojść, po poznaniu naprawdę fantastycznych osobistości, które bardzo często, osoby niewtajemniczone, postrzegają przez pryzmat tego, że po prostu jeżdżą na rowerze i się uśmiechają. Teoretycznie w tym nie ma żadnego sensu; po co jeździć donikąd? Po co startować w zawodach, w których do wygrania nie jest właściwie nic, oprócz izotoniku, który na trasie można pomylić z wodą ,wylewając go na twarz podczas biegania, oraz medalu.</p>
<p>A żeby odkryć sens tego wszystkiego, musiało minąć naprawdę dużo czasu, i w życiu wielu z nas <strong>musiało się wydarzyć wiele przykrych rzeczy, żeby zacząć doceniać właśnie to, że mamy ten sport,</strong> i że jest to pasja, która pozwala nam właśnie funkcjonować, na co dzień katalizując złe emocje. Jednocześnie jest to <strong>bandaż</strong> – nie każdą ranę da się zaszyć, nie zawsze każda rana przestaje od razu krwawić i <strong>niekiedy lepszy jest bandaż prowizoryczny</strong> niż wszystkie te leki, które dają, tylko i wyłącznie, pozorną ulgę. <strong>Pasja jest też fantastyczna</strong> z tego względu, że właśnie mamy tę możliwość, aby wyjść poza własne ogrodzenie samotności i poznać ludzi, którzy są, bardzo często, podobni do nas; mają podobną genezę, podobne doświadczenia i znalazły identyczny sposób jak ten nasz na to, żeby po prostu odnaleźć sens w swoim życiu, pomimo tego, co się działo, pomimo tego, co ciągniemy za sobą na tym rowerze.</p>
<p>Ja, po tych 14 dniach, praktycznie codziennego jeżdżenia z niemal nieznajomymi mi ludźmi, miałem wrażenie, że poznałem mnóstwo osób, które znam od 15 minut, ale które są jednocześnie przyjaciółmi od jednej minuty, nadającymi na dokładnie tej samej częstotliwości, jednocześnie nie zagłuszając się w eterze.</p>
<p>Wniosek, do którego ostatnio doszedłem, być może po raz kolejny, jest taki, że <strong>w tym wszystkim nie ma znaczenia to kolarstwo.</strong> Nawet podczas rozmowy, z nowo poznanym moim nowym guru (bohaterem) <strong>Mateuszem,</strong> powiedziałem: <em>„wiesz, co, słuchaj, kurde, chyba to nie ma znaczenia, czy my się umówimy wszyscy w czterdzieścioro w Gliwicach z wędkami czy z rowerami, bo bawilibyśmy się dokładnie tak samo”</em> – bo wśród nas nikt nie rozmawia, albo bardzo mało rozmawiamy, tak naprawdę, na temat kolarstwa, na temat rowerów, na temat, chociażby ciuchów, bo pojawiają się do razu zupełnie inne tematy. Dotyczą one tego, <strong>w jaki sposób odnalazł Ciebie sport, albo Ty odnalazłeś/odnalazłaś sport? Co Ciebie popchnęło do tego, co się takiego w Twoim życiu stało?</strong> Ja mam niezwykle często takie wrażenie, że 6 na 10 osób powie, że coś właśnie wydarzyło się w życiu; coś, co jest pozornie katastrofą, która jednocześnie przeistoczyła się w sposób na skatalizowanie tego, co było kiedyś. Nagle się okazuje, że to jest najlepsza droga do tego, żeby powrócić do normalności i znaleźć balans albo właśnie prowadzić, w miarę higieniczny tryb życia pod względem tym fizycznym, emocjonalnym, psychicznym.</p>
<p>Nie wie]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro
Cześć.
Tutaj Leszek.
Jak to nagrywam jest wtorek, 12 lipca.
Byłem n]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/07/62.mp3" length="24301075" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5499.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5499.jpg</url>
		<title>Podcast, na którego tytuł nie mam pomysłu. (62)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:07</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5499.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Czy kupić sobie nowy rower? Dlaczego zgodziłem się na rozmowę w TVP2 (61)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/czy-kupic-sobie-nowy-rower-dlaczego-zgodzilem-sie-na-rozmowe-w-tvp2-89346/</link>
	<pubDate>Fri, 24 Jun 2022 11:47:24 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=89346</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na<a href="https://prawie.pro"> https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Witam</strong> w 61 odcinku mojego podcastu.</p>
<p>Ostatnio rozmawialiśmy o tym, jak przygotować się do jazdy rowerem szosowym w górach. Właśnie z takiego wyjazdu wracam w ramach <strong>„PrawiePro Tour Rytro”</strong> – to są takie czterodniowe kolarskie kolonie, które spędzamy wspólnie i tutaj poziom zaawansowania, doświadczenia, nie ma aż tak dużego znaczenia; <strong>zawsze udaje nam się znaleźć kompromisy, tak, żeby każdy był zadowolony – ja też jestem bardzo.</strong> Ten okres letni, tak jak Wam miałem okazję wspominać na You Tube, jak również na podcaście, staram się wykorzystywać do aktywnej regeneracji mojego mózgu – bardzo tego potrzebuję, więc te wszystkie wyjazdy, wszystkie spotkania w ramach pro touru; te jednodniowe i te kilkudniowe, bardzo mi pomagają. Podobnie jak i temat ostatnio przeze mnie poruszany na You Tubie, czyli <strong>wybór nowego roweru.</strong></p>
<p>Chyba dawno nie dostałem tak ogromnej liczby pytań dotyczących jakiegoś sprzętu, bo ani kask, ani okulary ani ciuchy nie wzbudzają tyle emocji co, na przykład, nowy rower u siebie, w swojej własnej stajni albo u kogoś. To, siłą rzeczy, rodzi pytania, co się stało z poprzednim? Z Krossem, chociażby. Czy jest to związane z tym, że byłem z niego niezadowolony albo uległ wypadkowi? <strong>Nie. Byłem zadowolony, można powiedzieć, że darzę go nadal ogromną sympatią.</strong> Przez 13 000 km absolutnie nic się nie stało i jest to rower, który bardzo fanie, bardzo mile mi służył, był niezawodny i wiele razem mieliśmy okazję przejść, ale czasami to jest tak, że przychodzi czas na zmianę, lecz nie z konieczności, tylko i wyłącznie z tego, że człowiek chce żyć.</p>
<p>Często zakup roweru może być taką fanaberią, a zawsze, przy tej okazji, wspominam o tym, że <strong>jeżeli nas stać to nie powinniśmy sobie odmawiać absolutnie niczego</strong>, zwłaszcza w czasach dosyć sporej inflacji. Wiadomo, każdy z nas musi posiadać jakąś rezerwę finansową, ale <strong>nie warto jest odkładać i oszczędzać w nieskończoność tak, żeby umrzeć bogatym.</strong> Lepiej jest żyć dostatnio, spełniać swoje marzenia, wynagradzać siebie samego niż przez cały czas odkładać nasze plany i marzenia, na kiedy indziej. Ja lubię działać tu i teraz. Podobnie jak miałem okazję wspomnieć na filmie, wspomnę i tutaj, że po dosyć ciężkim okresie przyszedł do mnie mój przyjaciel Karol i zapytał, czy nie chciałbym mieć takiego roweru jak on, bo on jest w stanie załatwić dosyć fajny rabat. Ja się skusiłem głównie ze względu na to, że cały czas, ta technologia w kolarstwie idzie niesamowicie do przodu. Pojawiają się, na przykład, nowe grupy osprzętu, także te elektroniczne, które są poprawione względem poprzednich serii. Tak samo zmieniają się trendy, jeżeli chodzi o samo konstruowanie framesetów, czyli ramy oraz widelca. Geometria, z czasem, staje się, zauważyłem, coraz bardziej agresywna, coraz więcej jest takich rozwiązań, na które, w pierwszej chwili nie zwracamy uwagi, ale które są wstanie nam dostarczyć więcej komfortu, albo, które są w stanie sprawić, że rower będzie nieco szybszy, podkreślając tutaj słowo „nieco”, przykładowo, o 0,5 km/h. Ale w skali sezonu, dwóch lub trzech, to jest w stanie robić sporą różnicę.</p>
<p>Podobnie, jak ogromnym dysonansem dla nas może być, chociażby rozwój designu, tego, od strony stylistycznej. To, że coraz popularniejsze jest kompletnie, totalnie wewnętrzne prowadzenie wszystkich przewodów, czy to hydraulicznych, czy to elektrycznych, bądź też pancerzy linek, w taki sposób, że rowery stają się coraz bardziej takie, anankastyczne, estetyczne – nic z niego nam nie wystaje, włącznie z okolicami kierownicy, m]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro
Cześć.
Tutaj Leszek.
Witam w 61 odcinku mojego podcastu.
Ostatnio r]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/61.mp3" length="31923873" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5527.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5527.jpg</url>
		<title>Czy kupić sobie nowy rower? Dlaczego zgodziłem się na rozmowę w TVP2 (61)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:17</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/podcast-__DSC5527.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak przygotować się do jazdy na rowerze szosowym po górach? (60)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-przygotowac-sie-do-jazdy-na-rowerze-szosowym-po-gorach-60-88737/</link>
	<pubDate>Tue, 07 Jun 2022 12:07:44 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=88737</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na<a href="https://prawie.pro"> https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jak to nagrywam jest wtorek. Jest po weekendzie, który spędziłem w Górach Świętokrzyskich. Przy tej okazji także nagrywałem wideo z myślą o początkujących albo z myślą o mnie samym sprzed 6 lat.</p>
<p>Byłem człowiekiem, który nie tylko wdrażał się w samo jeżdżenie na rowerze, ale także zyskiwał jedną i tą samą perspektywę jazdy oraz jej kalkulacji, gdzie uważałem, że na rowerze liczy się tylko i wyłącznie średnia prędkość i oby ona była wyższa niż 30 km/h – to jest po prostu taka bariera psychologiczna. Zaraz na samym początku, jeżeli człowiekowi udaje się utrzymać tę wartość, chociażby 30,1 km/h na dystansie 30 km to jest z siebie dumny, zadowolony i uważa, że zrobił postępy. Bo tak, to jest jakiś sukces, tym bardziej, jeżeli ja, podczas swojej pierwszej rowerowej przejażdżki ledwie byłem w stanie utrzymać przelotowe 26 km/h przy 110 kg, tak mniej więcej. Ja myślałem, że to jest wszystko, że więcej w tym kolarstwie nie ma, ono nic więcej nie będzie w stanie nigdy mi zaoferować niż bardzo duży dystans – co mnie oczywiście kręci, jak również bardzo dużą prędkość – co mnie również kręci, zwłaszcza z komunijnym rowerem MTB, który ciężko było rozkręcić do większych prędkości niż te 25 km/h i ciężko było jednego dnia przejechać na nim załóżmy więcej niż 60 km.</p>
<p>Mówię o tym z perspektywy dziecka, ale z punku widzenia dorosłego, który kupił sobie szosę, <strong>człowiek jest w szoku, że można bez problemu przejechać i 100 km na rowerze po płaskim.</strong> Można zrobić wtedy średnią 30 km/h, czujemy się spełnieni i nagle pojawia się propozycja od naszych znajomych: <em>„a chodź, pojedźmy razem w Tatry”.</em> Nie będąc świadomym tego, na co się porywamy, możemy być naprawdę zaskoczeni tym, że ta perspektywa jest kompletnie inna. Mam tutaj na myśli chociażby sposób patrzenia na dystans; jeżeli ktoś z naszych znajomych zaproponuje nam przejechanie w sobotę trasy 60 km, to <strong>nie powinniśmy patrzeć na dystans – powinniśmy patrzeć na ilość metrów przewyższenia, które znajdują się właśnie na tej trasie</strong>, bo te 60 km może oznaczać, na przykład, 2 000 m przewyższenia, gdzie porównywalnie na tym dystansie, na Mazowszu, metrów będzie 100. Świadczy to o tym, że po drodze czeka nas co najmniej kilka wspinaczek i to określenie jest niemalże dosłowne, gdzie pojedynczy podjazd może zająć nam, na przykład, 1 godz. 10 min. Wyobrażacie sobie? <strong>Przez 1 godz. 10 min. jechać pod górę o nachyleniu 8 – 11% jednocześnie 1 000 m przewyższenia.</strong> To, jakbyśmy się wdrapali, albo weszli po drabinie na kilometr. Abstrakcyjne prawda? Ale w rowerze to jest właśnie fantastyczne, że odkrywamy tę nową wartość – <strong>przewyższenie.</strong> <strong>Co oznacza 1 000 m przewyższenia na rowerze? Bardzo duży wysiłek, naprawdę.</strong></p>
<p>Z tego też względu, te kilometry nie mają znaczenia, bo nagle człowiek się orientuje, że 60 km przejeżdża nie w 2 godz. tylko w 4, i jest z tego powodu szczęśliwy, że tylko w 4, bo gdyby po drodze nie było motywujących nas znajomych, to okazałoby się, na przykład, że wrócimy do naszej bazy wypadowej po 6 godz. Mnie się to też oczywiście zdarzało, zwłaszcza wtedy, kiedy dałem się pierwszy raz namówić, właśnie w taki sposób; kompletnie spontanicznie podejmując decyzję o tym, że zmienię swoją lokalizację, na przykład, na południe Polski podczas weekendu.</p>
<p><strong>Myślę, że najbardziej szokujący dla mnie był, nie tyle bardzo wolny upływ kilometrów, tylko to, jak bardzo moje nogi to czują. Jak bardzo czują to moje mięśnie. Jak bardzo muszę siłowo pracować,</strong> gdzie okazuje się, że nie jestem w stanie utrzymać kadencji książkowej 90 obrotów korbą ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro
Cześć.
Tutaj Leszek.
Jak to nagrywam jest wtorek. Jest po weekendzi]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/60.mp3" length="50535261" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/DSC8950-scaled.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/DSC8950-scaled.jpg</url>
		<title>Jak przygotować się do jazdy na rowerze szosowym po górach? (60)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>21:03</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/06/DSC8950-scaled.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego jestem słabym kolarzem? Poczucie własnej wartości w sporcie &#124; Prawie.PRO (59)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-jestem-slabym-kolarzem-poczucie-wlasnej-wartosci-w-sporcie-prawie-pro-2-88148/</link>
	<pubDate>Tue, 17 May 2022 07:19:04 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=88148</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Niska samoocena jest przyczyną pewnego paradoksu, zarówno w życiu jak i w sporcie. Im mniej w siebie wierzymy, tym bardziej nam się nie udaje, tym mniej jest w nas energii, spontaniczności, uporu i konsekwencji. To z kolei jest przyczyną braku postępów, o których marzymy, albo wręcz uwsteczniania się.</p>
<p><strong>Sam przez lata nie potrafiłem tego zrozumieć.</strong> Mam czasami wrażenie, że w wielu przypadkach jest to balansowanie na granicy depresji, tkwiąc w błędnych schematach myślowych; „<em>skoro jestem gruby/gruba, nie umiem przejechać ciągiem 30 km z wymarzoną średnią X, jestem ostatni/ostatnia, do tego nie mogę sobie odmówić dzisiaj czekolady i alkoholu, to oznacza, że jestem beznadziejny/beznadziejna”.</em></p>
<p>My sami jesteśmy dla siebie często najsurowszymi, i w dodatku, bardzo niesprawiedliwymi sędziami, o czym często wspominam w wielu filmach i podcastach; czasami wprost, czasami pomiędzy wierszami – nie bez powodu. <strong>Ten problem mnie w ogromnej mierze dotyczył i nadal dotyczy. </strong></p>
<p>Ja byłem dzieckiem lat 90, z którego się śmiano albo dokuczano – taki wycofany introwertyk, samotnik z konieczności. Koledzy nie przychodzili do mnie grać na Amidze, bo po prostu jej nie miałem, tak samo jak dobrych ciuchów, ocen w dzienniku albo markowej czapeczki z daszkiem. W dodatku pisałem lewą ręką, co było mi w kółko wypominane. <strong>Odmieniec.</strong> Nikt mnie nie chwalił, tylko zawsze wytykano mi braki. Te okoliczności rozjeżdżają całkowicie ludzką psychikę na kolejne dekady. Teraz się nie dziwię, że mając 25 lat nadal uważałem siebie za gorszego, dlatego moja podświadomość powtarzała: bez sensu, to się nie uda, nie ma sensu zaczynać skoro i tak odniosę porażkę, a nawet, jeśli zrobię ten pierwszy krok, to pewnie zaraz się wycofam, bo samemu sobie będę próbować udowodnić, że faktycznie się do tego nie nadaję. Tak jak zły nauczyciel z podstawówki – wytknę wyłącznie błędy. To nic, że gdzieś po drodze nadarzył się jakiś sukces szkolny, zawodowy czy też sportowy – to nic niezwykłego – tak ma być, masz odnosić wyłącznie same sukcesy, a za każde, choćby najmniejsze potknięcie będziesz strofowany. Tak, wtedy dopiero zwrócisz na siebie uwagę.</p>
<p>Twoja dzisiejsza próba podjechania tego wzniesienia zasługuje na ocenę dostateczną z minusem – moment: <em>„ja dopiero jestem początkujący, mam prawo nie być doskonały, ja dopiero się uczę, jak na kursie na prawo jazdy; przez pierwsze godziny mam prawo zapominać o sprzęgle, mam prawo być wolniejszy od całej reszty”</em>. Tak należy postrzegać to obiektywnie. Tylko, że osoba z brakiem wiary w siebie nie potrafi być obiektywna względem siebie – jak ja. Ja widziałem zawsze tylko swoje wady, nie doceniałem małych postępów. Analogicznie robią często rodzice pytając, niby żartobliwie: <em>„a dlaczego nie 5?” </em>Tymczasem ocena dostateczna też, w wielu sytuacjach jest dobra, niekiedy nawet bardzo dobra; nie jest idealna, ale wystarczająco dobra na tym etapie rozwoju wiedzy, umiejętności i osobistych predyspozycji.</p>
<p>Ja wiem, że w dzieciństwie często nie daje się prawa do popełniania błędów, jednak nie jest to, moim zdaniem, prawidłowe podejście. Należy dawać sobie i innym, także dzieciom, mandat do odnoszenia porażek i przez to się ich nie bać, stopniowo starać się ich unikać. To jest clou, którego nie potrafiłem przez lata zrozumieć, oczekując od siebie wspomnianego już perfekcjonizmu. Nigdy nie zbliżysz się do wyimaginowanego, nieistniejącego w rezultacie ideału, póki nie dasz sobie szans na bycie nie doskonałym. To jest, moim zdaniem, sposób na wybrnięcie z błędnego koła na skutek, którego uparcie z]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro
Cześć.
Tutaj Leszek.
Niska samoocena jest przyczyną pewnego paradok]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/05/59.mp3" length="9471301" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/05/capture-20220518-082652-crop.png"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/05/capture-20220518-082652-crop.png</url>
		<title>Dlaczego jestem słabym kolarzem? Poczucie własnej wartości w sporcie &#124; Prawie.PRO (59)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>9:35</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/05/capture-20220518-082652-crop.png"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Wyjście z załamania nerwowego, depresji, silnej nerwicy poprzez sport (58)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/wyjscie-z-zalamania-nerwowego-depresji-silnej-nerwicy-poprzez-sport-58-87344/</link>
	<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 16:14:31 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=87344</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Pewnie nie raz słyszeliście o czymś takim, co nazywa się <strong>„załamanie nerwowe”.</strong> Czasami zdarzają się takie sytuacje w życiu, kiedy mamy wrażenie, że wszystko wymyka nam się spod kontroli; kiedy mszczą się na nas popełniane błędy albo, kiedy ktoś umiera, albo kiedy tracimy pracę i spełniają się jedne z najgorszych scenariuszy w naszym życiu, bez względu na to, czy jest to nasza wina, czy też nie. Może dojść do tego, że się załamiemy albo odezwą się w nas duchy z przeszłości, które wcześniej mieliśmy już okazję odpędzić z naszej głowy. Mam tutaj na myśli: <strong>depresję, zaburzenia lękowe, nerwice albo bardzo często połączenie tych wszystkich rzeczy.</strong> Nie raz już tego doświadczałem: <strong>TRZYKROTNIE.</strong></p>
<p><strong>Trzykrotnie </strong>zdarzyło się w moim życiu tak, że nie byłem w stanie normalnie funkcjonować na skutek załamania nerwowego albo na skutek nasilenia się objawów, które wróciły po latach a były uśpione. W przypadku tych chorób objawy są na tyle silne, że ciężko jest sobie z tym poradzić. Człowiek po prostu się załamuje nie wychodząc z łóżka przez tydzień; nie chce Ci się jeść, nie chce Ci się pić, nie umiesz leżeć, nie umiesz spać, nie umiesz pójść do pracy, nie potrafisz, a nawet nie powinieneś/aś prowadzić samochodu ze względu na to, że Twoja forma psychiczna nie pozwala na to, żeby żyć. Człowiek w takiej sytuacji jest niemalże sparaliżowany życiowo i po części także fizycznie. Ciężko jest, ze względu na swój bardzo kiepski stan psychiczny ruszać się, także w sensie tym fizycznym – <strong>wszystko Tobie sprawia ból.</strong> Jeżeli ktoś tego nie doświadczył, to życzę, żeby nigdy tego nie musiał doświadczać, a jeżeli ktoś przeżył coś takiego w swoim życiu, to zapewne wie, o czym myślę. To jest, w przypadku słabych jednostek, takich jak ja, naturalna reakcja umysłu oraz ciała na bardzo silny bodziec stresowy. To jest coś, czego przez całe swoje życie bałem się, boję i zapewne, jeszcze przez długi czas, będę się bać.</p>
<p>Z drugiej strony, jeżeli ziści się tan najczarniejszy scenariusz, ten najgorszy koszmar naszego życia, kiedy mamy wrażenie, że gorzej już być nie może, wówczas stajemy się w przyszłości dużo mocniejsi, uodpornieni na wiele różnych rzeczy. W końcu przestajemy narzekać na mniej istotne problemy, bo one, w porównaniu z innymi problemami, których doświadczaliśmy, albo doświadczamy, nic nie znaczą. Jednak dziś nie o tym.</p>
<p>Dzisiaj chciałem Wam powiedzieć, że <strong>z takiego stanu załamania trzeba próbować w jakiś sposób wyjść,</strong> chociaż tak ciężko jest wrócić do normalności. Chociaż tak ciężko jest nawet zaparzyć sobie rano kawę, którą tak bardzo lubiliśmy, choć nic nie sprawia nam już totalnie przyjemności, ponieważ uważamy, że nic nie ma sensu, albo na nic nie zasłużyliśmy. Ogromnym wysiłkiem, niemalże nadludzkim jest, mimo to, nie poddać się. Początkowo zachować pozory normalnego funkcjonowania, zmusić się i pójść do tej pracy, zmusić się i pójść do sklepu po bułki, żeby zjeść cokolwiek.</p>
<p>Oczywiście, na skutek tak silnych bodźców, kiedy wydarzy się jakaś tragedia w naszym życiu, kompletnie nie myślimy, chociażby o sporcie. Też już tego doświadczyłem. Człowiek regularnie uprawiający sport nagle przestaje być aktywny, bo nie jest w stanie. W rzeczywistości, <strong>w takiej sytuacji oderwanie się od tych swoich codziennych rytuałów czy od planu treningowego, jest najgorsze, co możemy sobie zrobić</strong> – mówię to z perspektywy swoich własnych doświadczeń. Pomimo tej beznadziejnej sytuacji powinniśmy pamiętać, że jest jeszcze ten sport, jest jeszcze ta nasza enklawa, do której powinni]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Pewnie nie raz słyszeliście o czymś t]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/04/58.mp3" length="25125409" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/04/DSC1324.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/04/DSC1324.jpg</url>
		<title>Wyjście z załamania nerwowego, depresji, silnej nerwicy poprzez sport (58)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:28</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/04/DSC1324.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak brak wiary w siebie demoluje formę i wygląd (57)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-brak-wiary-w-siebie-demoluje-forme-i-wyglad-57-86702/</link>
	<pubDate>Mon, 04 Apr 2022 18:32:11 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=86702</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p>Niska samoocena jest przyczyną pewnego paradoksu w życiu i sporcie. Im mniej w siebie wierzymy, tym bardziej się nam nie udaje. Tym mniej w nas energii, uporu, konsekwencji. To z kolei jest przyczyną braku postępów, albo wręcz uwsteczniania się. </p>
<p>Sam tego przez lata nie potrafiłem zrozumieć. Mam czasami wrażenie, że w wielu przypadkach jest to balansowanie na granicy depresji tkwiąc w błędnych schematach myślowych. Bo skoro jestem gruby(a), nie umiem przejechać ciągiem 30 kilometrów ze średnią X, jestem ostatni(a), a do tego nie mogę odmówić sobie dzisiaj czekolady i alkoholu to oznacza, że jestem beznadziejny(a). </p>
<p>My sami jesteśmy dla siebie często najsurowszymi i w dodatku niesprawiedliwymi sędziami o czym często wspominam w wielu filmach i podcastach. Nie bez powodu, bo ten problem mnie w ogromnej mierze dotyczy. </p>
<p>Ja byłem dzieckiem z którego się śmiano, albo dokuczano. Wycofany introwertyk, samotnik z konieczności. Koledzy nie przychodzili do mnie grać na Amidze, ponieważ jej nie miałem. Tak samo jak dobrych ciuchów, ocen w dzienniku albo markowej czapeczki z daszkiem. W dodatku pisałem lewą ręką co było mi w kółko wypominane. Odmieniec. Nikt mnie nie chwalił, tylko zawsze wytykano mi braki. Te okoliczności rozjeżdżają całkowicie ludzką psychikę na kolejne dekady. Teraz się nie dziwię, że mając 25 lat nadal uważałem siebie za gorszego. Dlatego moja podświadomość zawsze powtarzała „bez sensu, to się nie uda”. Nie ma sensu zaczynać, skoro i tak odniosę porażkę. A nawet jeśli zrobię pierwszy krok to zaraz się wycofam, bo samemu sobie będę próbować udowodnić, że faktycznie się nie nadaję. Tak jak zły nauczyciel z podstawówki – wytknę wyłącznie błędy. To nic, że gdzieś po drodze nadarzył się jakiś sukces szkolny, zawodowy czy sportowy. To nic niezwykłego. Tak ma być. Masz odnosić wyłącznie same sukcesy, a za każde, choć najmniejsze potknięcie będziesz strofowany. </p>
<p>Twoja dzisiejsza próba podjechania tego wzniesienia zasługuje na oceną dostateczną z minusem. Moment! Ja jestem początkujący, mam prawo nie być doskonałym. Ja dopiero się uczę. Jak na kursie na prawo jazdy – przez pierwsze godziny mam prawo zapominać o sprzęgle. Mam prawo być wolniejszy od reszty. Tak postrzegać należy to obiektywnie. Tylko, że osoba z brakiem wiary w siebie nie potrafi być obiektywna. Jak ja. Ja widziałem zawsze tylko swoje wady. Nie doceniałem małych postępów. Analogicznie robią często rodzice pytając niby żartobliwie „a dlaczego nie piątka”. Tymczasem ocena dostateczna też jest w wielu sytuacjach dobra. Nie jest idealna, ale wystarczająco dobra na tym etapie rozwoju wiedzy i umiejętności. Ja wiem, że w dzieciństwie często nie daje się prawa do popełniania błędów, jednak nie jest to prawidłowe podejście. Należy dawać mandat do odnoszenia porażek i się ich nie bać. Stopniowo starać się ich unikać. To jest clou, którego nie potrafiłem przez lata zrozumieć, oczekując od siebie wspominanego już perfekcjonizmu. Nigdy się nie zbliżysz do wyimaginowanego, nieistniejącego w rezultacie ideału, póki nie dasz sobie szans na bycie niedoskonałym. To jest moim zdaniem sposób na wybrnięcie z błędnego koła na skutek którego uparcie zacząłem walczyć o swoje marzenia i cele. Zmianę wyglądu, pracy akceptację i pewność siebie. Zrozumiałem, że mogę się zbliżyć do perfekcji, jednak idealny nie będę nigdy. Jestem prawie dostateczny i to wystarcza do tego, aby realizować swoje marzenia i uwierzyć, że zasługuję na bycie szczęśliwszym. Zasługuję na to, aby kupić wymarzony rower, mieć swoje zdanie, niekiedy niepoprawne, zmieniać je i nadal popełniać błędy. Na tej kanwie udało mi się zbudować lepszą formę a także uwierzyć w to, że uda mi się na przykład zmien]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Niska samoocena jest przyczyną pewnego paradoksu w życiu i]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/04/57.mp3" length="24154958" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1314.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1314.jpg</url>
		<title>Jak brak wiary w siebie demoluje formę i wygląd (57)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:04</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1314.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Tragedia Ukrainy, która jednoczy wszystkich dobrych ludzi (56)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/tragedia-ukrainy-ktora-jednoczy-wszystkich-dobrych-ludzi-56-85884/</link>
	<pubDate>Wed, 02 Mar 2022 14:28:35 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=85884</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Ten podcast nagrywam drugi raz przez swoje gapiostwo i przez swoją dekoncentrację, która towarzyszy mi przez ostatnie dni.</p>
<p><strong>To jest 56 odcinek mojego podcastu.</strong> <strong>Spoglądam na zegarek – jest 02.03.2022 r., czyli siódma doba inwazji na Ukrainę.</strong> Jestem ciekaw, czy jak za rok wrócę do tego podcastu, to okaże się, że moje optymistyczne, pocieszające słowa bardzo rozminęły się z prawdą, czy też nie. Stąd <strong>myślę, że warto jest, właśnie dzisiaj, stworzyć dla Was ten kawałek pliku mp3, który jest też po części cyfrowym zapisem historii.</strong> Każdy z nas buduje w jakiś sposób historię, chociaż akurat teraz zabrzmiało to bardzo górnolotnie, ale ta historia rozgrywa się na naszych oczach i wersalikami będą te dni zapisane w historii na wieki.</p>
<p>Dwa lata temu myśleliśmy, że będzie to pandemia – NIE – wydaje mi się, że to nie jest największy problem, z jakim mieliśmy okazję mieć styczność na przestrzeni ostatnich dekad. Nie chcę, żeby to brzmiało negatywnie, pesymistycznie. Nie chcę też w Was wzbudzać dodatkowego lęku. To, co staram się robić, to znajdować zawsze dobre strony nawet tych najgorszych wydarzeń; <strong>życie mnie tego, przez cały czas uczy, że czasami to, co wydaje nam się tragiczne, owszem, tragiczne jest, ale czasami zdarza się po coś.</strong> Tak być może jest, że Ukraińcy walczą o lepszą, bardziej zjednoczoną Europę. I tego im życzę: <strong>żeby oni byli, już za chwilę, prawdziwą częścią tej Europy, w pełni niepodległą, niezależną</strong> i moim największym marzeniem jest to, żeby ktoś w Rosji, tam na szczycie, poszedł po rozum do głowy. Trzymam za to gorąco kciuki. Tak samo jak trzymam kciuki za Chiny, żeby się odwróciły od Putina, bo być może to jest jedyny kraj, który jest w stanie teraz wywrzeć faktycznie mocny wpływ na dalsze kroki i na dalsze decyzje.</p>
<p>Mówiąc o skutkach ubocznych negatywnych rzeczy, chciałbym zwrócić uwagę na to słowo <strong>JEDNOŚĆ</strong> albo <strong>SOLIDARNOŚĆ</strong>, którego się w Polsce coraz mniej używa ze względu na to, że ono uległo denominacji na skutek bardzo wielu różnych, bardzo negatywnych rzeczy, które były związane właśnie ze słowem „solidarność” na przestrzeni ostatnich lat w Polsce, gdzie często to słowo było elementem budzącym różnego rodzaju, całkiem niepotrzebne podziały. W każdym razie <strong>JEDNOŚĆ</strong>, każdej jednej jednostki, każdego jednego człowieka, każdego jednego narodu, każdego jednego narodu, każdego jednego polityka na froncie zachodnim sprawia, że z tego buduje się bardzo duża presja, bardzo potrzebna teraz, dająca, przede wszystkim, bardzo dużo siły i podnosząca morale tym, którzy walczą, <em>de facto</em>, za nas, myślę, że zwłaszcza za Polskę i kraje bałtyckie. Właśnie Europa albo Świat, współczesna ludzkość zachodniego, cywilizowanego Świata, potrzebowała takiego otrzęsienia, był potrzebny ten kop, który miał i ma na celu podbudowanie tych swoich własnych wartości, którymi rządzi się zachodni Świat, zapominając jednocześnie o podziałach, często bardzo partykularnych, których doświadczaliśmy przez ostatnie dekady, być może ostatnie trzy, które udało się zakopać na przestrzeni ostatnich dwóch dni. Jak wiele różnych krajów zmieniło swoje podejście, swoją politykę? Jak wiele osób było skłonnych do tego, żeby przeprosić niemrawo za swoje decyzje,  za swoją strategię, za podmioty, za którymi lobbowano? To jest niesamowite.</p>
<p><strong>To samo widać w Polsce, w Polakach. My, jako naród też się zjednoczyliśmy i zapomnieliśmy o tych podziałach, bo w końcu nic tak nie łączy jak wspólny wróg.</strong> To jest kolejna dla nas nauczka, żebyś]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Ten podcast nagrywam drugi raz przez ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/03/56.mp3" length="29713299" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/Kwadrat-z-gradientem-2.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/Kwadrat-z-gradientem-2.jpg</url>
		<title>Tragedia Ukrainy, która jednoczy wszystkich dobrych ludzi (56)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>12:22</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/Kwadrat-z-gradientem-2.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Katastrofizm, nieadekwatny poziom lęku do realizmu wojennych zagrożeń (55)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/katastrofizm-nieadekwatny-poziom-leku-do-realizmu-wojennych-zagrozen-55-85774/</link>
	<pubDate>Fri, 25 Feb 2022 15:00:38 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=85774</guid>
	<description><![CDATA[<p>Sytuacja wokół Ukrainy uległa ogromnemu zaognieniu. Wszyscy czujemy się zlęknieni, smutni. To w pełni normalne. Powinniśmy w takich momentach się jednoczyć, okazywać empatię i choćby najmniejsze gesty. Czym innym jest jednak racjonalne i adekwatne podejście w trudnych czasach, a czym innym katastrofizm paraliżujący nasze życie oraz najgorszych. Uspokajam i tłumaczę, aby unikać paniki, dezinformacji, nie jechać na stację benzynową tankować do reklamówek. Śledźmy bieżącą sytuację, jednak nie poświęcajmy na to całych dni chłonąc negatywne, tragiczne i przykre komunikaty. Najważniejszy jest balans oraz starać się nie zmieniać codziennej rutyny. To wszystko po to, aby nie wyrządzać samym sobie krzywdy psychicznej, której konsekwencje będziemy czuć przez długi czas. Trenujmy, pracujmy gorliwie na rzecz PKB Polski oraz naszych Sojuszników. Oszczędzajmy gaz i paliwo. Wybierajmy czynnie w wyborach odpowiedzialne władze, które chcą nas jednoczyć, nie dzielić. Wystrzegajmy się obcowania z katastrofistami, nacjonalistami oraz wszelkimi ludźmi o skrajnych poglądach. Polegajmy na swojej inteligencji i samodzielnie wyciągajmy wnioski. Czytajmy, ale dywersyfikując źródła. Stosujmy ograniczone zaufanie względem mediów oraz social mediów. Tylko to może nas uratować i sprawić, że nie podzielimy losu wschodu.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Nie zwracajcie dzisiaj uwagi na moją dziwną dykcję. Jestem świeżo po wizycie u stomatologa, ale być <strong>może powinienem ją odwołać ze względu na inwazję, która miała miejsce na Ukrainie.</strong> Być może nie powinienem trenować teraz, być może powinienem zmienić swoje różne decyzje ze względu na niepewność, ze względu na doniesienia medialne, przez które wczoraj zdecydowałem się zmienić swoje codzienne plany chcąc przez cały czas siedzieć przed telewizorem albo, co chwilę zaglądać na strony portali informacyjnych.</p>
<p><strong>Tak łatwo jest, moim zdaniem, przesiąknąć negatywnymi komunikatami, które nam nie służą.</strong> Wiem, że to jest troszeczkę egoistyczne podejście<strong>, </strong>jednakże jest różnica pomiędzy szczerą empatią, pomiędzy współczuciem, pomiędzy okazaniem czynnego wsparcia narodowi ukraińskiemu w postaci uczestnictwa w jakiejś zbiórce, w postaci chociażby wyrażenia swojego sprzeciwu w sposób werbalny, niewerbalny w social mediach. Czym innym jest obserwować, czym innym jest posiadać własne zdanie a zupełnie czym innym jest sparaliżować swoje własne życie, swoją własną psychikę, będąc w sposób bardzo czynny bombardowanym negatywnym przekazem. Jest bardzo dużo prostych przykładów, które są w stanie nam to uzmysłowić, że odpowiednia, katastroficzna retoryka jest w stanie wpłynąć na nasz stan psychiczny dziś, tu i teraz, sprawiając, że ktoś z nas faktycznie dzisiaj pójdzie stać 2 godziny w kolejce po to, żeby dotankować brakującą ¼ zbiornika paliwa. Być może, ja kogoś byłbym w stanie także skłonić do tego, żeby zatankował nawet do reklamówek, bo takie obrazki miałem okazję wczoraj widzieć.</p>
<p><strong>W tym miejscu nachodzą mnie różnego rodzaju analogie sprzed dwóch lat, z wiosny 2020, kiedy to, na skutek dezinformacji, na skutek histerii, paniki, ludzie nawzajem przestrzegali samych siebie przed blokadą miasta;</strong> <em>proszę cię Leszku, nie jedź dzisiaj do pracy, ponieważ zamykają Warszawę. Dlaczego? Ponieważ 50 osób zachorowało.</em> Mam wrażenie, że czasami <strong>społeczeństwo nie wyciąga wniosków po różnych doświadczeniach.</strong> To akurat także dzisiaj jest aktualne ze względu na to, że często podlegamy dezinformacji, albo nie weryfikujemy źródeł, z których korzystamy chcąc dokopać się do różnego rodzaju plotek albo do informacji, k]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Sytuacja wokół Ukrainy uległa ogromnemu zaognieniu. Wszyscy czujemy się zlęknieni, smutni. To w pełni normalne. Powinniśmy w takich momentach się jednoczyć, okazywać empatię i choćby najmniejsze gesty. Czym innym jest jednak racjonalne i adekwatne podejś]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/55.mp3" length="33505666" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/Kwadrat-z-gradientem-2.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/Kwadrat-z-gradientem-2.jpg</url>
		<title>Katastrofizm, nieadekwatny poziom lęku do realizmu wojennych zagrożeń (55)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:59</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/02/Kwadrat-z-gradientem-2.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Strach przed pierwszymi zawodami triathlonowymi albo wyścigiem (54)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/strach-przed-pierwszymi-zawodami-triathlonowymi-albo-wyscigiem-54-84695/</link>
	<pubDate>Tue, 25 Jan 2022 15:25:56 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=84695</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/</p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p><strong>Dzisiaj będzie o startowaniu w różnych zawodach.</strong></p>
<p>Bardzo dużo osób pyta mnie o to, gdzie będę startował, na jakich dystansach, skąd mam informacje o poszczególnych imprezach, czy są one również dla początkujących – i zawsze odpowiadam: <strong>OCZYWIŚCIE. Starować możesz zawsze, bez względu na to jak wyglądasz, jaki masz rower, ile masz pieniędzy. ZAWSZE WARTO.</strong></p>
<p>Żałuję, że tak długo wstrzymywałem się z własnym debiutem. Wiem, dlaczego tak się stało i dzisiaj mogę się podzielić z Wami wnioskami, które wyciągnąłem. To będą te same wnioski, które przekazałbym sobie w przeszłości, kiedy nie wyglądałem jak prawdziwy sportowiec.</p>
<p>Moim zadaniem, głównym problemem jest porównywanie się do świecznika. Niepotrzebnie. Startuje wiele osób, które dopiero zaczynają ze sportem w ogóle. Bez względu na to, czy to będzie wyścig kolarski, duathlon czy nawet triathlon – <strong>warto próbować</strong>.</p>
<p>Nagrałem niejedno wideo na ten temat, jednak nie poruszałem go w ramach podcastu, w trakcie, którego mogę się bardziej wygadać, na temat moich poglądów, które posiadam dzisiaj, za sprawą zdobytych doświadczeń.</p>
<p>Pamiętam doskonale swój debiut chociażby na wyścigach szosowych. Bardzo przeżywałem wtedy te kilometry, i było to dla mnie duże rozczarowanie. Nie wiedziałem, czego się mogę spodziewać, jakie powinienem mieć oczekiwania względem siebie, na tym etapie, i na co w ogóle się porywam.</p>
<p>Mnóstwo osób skrywa w sobie <em>perfekcjonizm. </em>Uważam, że to „zaburzenie” lub „spaczenie” wypacza sport i nie pozwala iść za własnymi marzeniami, ponieważ sprawia, że boimy się tego, jakie zajmiemy miejsce lub, że odpadniemy z głównej grupy i będziemy kończyć zawody sami. Boimy się, że jeżeli już się zapisujemy, to zapiszemy się na najdłuższy dystans od razu, tak jak najlepsi. I to jest właśnie taki schemat zerojedynkowy. Albo najdłuższy dystans, maraton, 10 pętli albo wcale. <strong>NIEPRAWDA.</strong></p>
<p>Zazwyczaj na każdych zawodach można sobie wybrać grupę, dystans i w przypadku triathlonu, nie musi to być pełen Ironman, to nie musi być połowa, a nawet ¼. Pobiegnij sobie na 1/8. Sprawdź, jak to wygląda technicznie, jakie są Twoje mocne i słabe strony i nie oczekuj od siebie zbyt wiele. Możesz być ostatni/ostatnia – to też się może zdarzyć. Na własnym debiucie jedynym celem jest ukończenie zawodów bez względu czy w limicie czasu, czy nie. I mówię to z tego względu, że podczas mojego pierwszego wyścigu szosowego myślałem, że dojadę z główną grupą, przejadę z nimi 110 km, bo taki sobie obrałem dystans tymczasem po 10 km okazało się, że nie dam z nimi rady. Nawet na kole. Brakowało mi wtedy techniki.</p>
<p>Gdybym wybrał krótszy dystans, mógłbym poznać swoje słabe strony bez frustrowania się, że mam do przejechania solo 90 czy 100 km. Było mi wstyd, że strażacy zamykali ruch specjalnie dla mnie, kiedy jechałem za główną grupą ocierając łzy wstydu, frustracji, rozczarowania. Wtedy spełnił się najczarniejszy scenariusz, którego się obawiałem, gdy decydowałem się na swój debiut.</p>
<p>Dwa lata się zastanawiałem nad startem, czas uciekał a wraz z nim bardzo cenne doświadczenia. Każda taka impreza ma w sobie niesamowitego ducha. Każdy start to koncentrat doświadczeń – jak jedzenie miodu bez rozcieńczania w wodzie. W trakcie 2 godzin imprezy można zmienić całkowicie sposób patrzenia na sport ogółem. Można jeszcze bardziej go odkryć, zdobyć więcej motywacji, żeby intensywniej pracować nad brakami. Nie można zwracać uwagi na sprzęt na takich imprezach, bo startują w nich zawodnicy sponsorowani lub posiadający nieograniczone fundusze. Nie oznacza to wcale, że będą oni lepsi o tyle, o ile mają droższy rower.</p>
]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Dzisiaj będzie o startowaniu w różnyc]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/54.mp3" length="50687877" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1314.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1314.jpg</url>
		<title>Strach przed pierwszymi zawodami triathlonowymi albo wyścigiem (54)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>21:07</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1314.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Higienizacja życia. Snu, pracy i umysłu. Które z tych błędów popełniasz? (53)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/higienizacja-zycia-snu-pracy-i-umyslu-ktore-z-tych-bledow-popelniasz-53-84527/</link>
	<pubDate>Tue, 11 Jan 2022 16:42:13 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=84527</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p><strong>Dzisiaj będzie o higienizacji życia; snu, pracy i życia oraz o popełnianych błędach.</strong></p>
<p>Nagrywając podcasty unikam retoryki coachingowej, ale wiem, że czasami, przez przypadek, mogę tak brzmieć. To, o czym opowiadam to często moje własne problemy lub zaburzenia, z którymi walczyłem, lub walczę.</p>
<p>Dzisiaj dosyć istotne zagadnienie, z którego często nie zdajemy sobie sprawy, tak samo jak ja nie zdawałem sobie sprawy, przez naprawdę długie lata…<strong>higiena</strong></p>
<p><strong>Higiena</strong> – to nie tylko branie prysznica, posiedzenie w wannie lub zamiatanie kurzu w naszym domu, ale jest <strong>to również czyszczenie naszego własnego <em>łba</em>. </strong>Tak samo jak łańcuch w rowerze należy okresowo wyczyścić i nasmarować, podobnie jak cały rower – to samo tyczy się naszej głowy.</p>
<p>Wiele jest analogii i powiązań ze sportem w tym temacie. Wynika to między innymi z wielu terapii, przez jakie w swoim życiu przechodziłem, po to, żeby zdać sobie sprawę z pewnych błędnych schematów, które uniemożliwiają mi często, normalne funkcjonowanie, przez co rodzi się u mnie, i rodziło wiele różnych frustracji.</p>
<p><strong>Higienizacja życia to robienie sobie porządków w różnych sferach.</strong></p>
<p><strong>Krok nr 1 – sen.</strong></p>
<p>Musicie sobie zdawać sprawę, że przez długie lata byłem „nocnym markiem”, chodzącym spać o 3-4 godz. nad ranem. Potrafiłem spać do godz. 12, gdy do pracy miałem na godz. 14 i przez to nie byłem ani szczęśliwy, ani zadowolony z siebie. W związku z takim patologicznym snem, bardzo dużo musiałem w życiu przecierpieć. Nie zdawałem sobie sprawy, że nerwica lękowa w połączeniu z późnym kładzeniu się spać to nie jest nic fajnego. Podobnie, jak dzwoniące od 9 rano telefony, kiedy jesteśmy półprzytomni i właśnie tacy odbieramy te połączenia. Okazuje się, że sen pomiędzy 8-12, ostatnie 4 godziny, nie jest zbyt efektywny, zwłaszcza z tego względu, że wszystko wokół nas już funkcjonuje normalnie a my próbujemy dospać do tej nienormalnej godziny. Bardzo często miałem z tego względu zaburzenia snu, które uniemożliwiały mi zaśnięcie normalnie o godz. 23 czy północy i obudzenie się o godz. 7-8 rano. Dużo rzeczy przelatywało mi między palcami właśnie dlatego, że byłem nieczynny przez pół dnia.</p>
<p>Myślałem, że to nocne siedzenie jest fajne, i że to jest sposób na to, żeby mieć własny sposób na nietypowy cykl dobowy, kiedy funkcjonujemy wtedy, kiedy inni śpią. <strong>No nie. </strong>Jeżeli nie jestem maszynistą, lekarzem, policjantem to <strong>powinienem się zmotywować do tego, żeby chodzić spać wtedy, kiedy należy i żeby nasz zegar biologiczny był jak najbardziej ustabilizowany, – czyli HIGIENICZNY </strong></p>
<p><strong>Higieniczny tryb życia,</strong> to jest taki tryb, kiedy każdego dnia chodzimy spać i wstajemy o zbliżonych porach.</p>
<p>Aktualnie staram się nawet w weekendy, choć nie zawsze się to udaje, unikać takich sytuacji, że wstanę dużo później niż normalnie. Im później wstanę, tym później pójdę spać. To w konsekwencji powoduje u mnie, pojawienie gorszej formy psychicznej i fizycznej. Jeżeli spałbym nieregularnie, lub sen nie wynosiłby 7-8 godzin, ale to już są osobiste predyspozycje, to uzyskiwałbym dużo gorsze wyniki w sporcie. Dlatego, pierwszą rzeczą, którą w swoim życiu uporządkowałem, był sen. Nie ukrywam, że pomogła mi w tym farmakoterapia, którą przechodziłem 2 albo 3 lata. Były to substancje stabilizujące sen. Miałem wtedy za zadanie kłaść się spać o tej samej porze, bez względu na to, czy mi się chce, czy nie. Chodzę spać o godz. 23 a najpóźniej o północy i staram się przespać 8 godzin. Czasami trzeba zmus]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Dzisiaj będzie o higienizacji życia; ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/53.mp3" length="56873577" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg</url>
		<title>Higienizacja życia. Snu, pracy i umysłu. Które z tych błędów popełniasz? (53)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>23:41</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Moje postanowienia noworoczne. Zrozumiałem dlaczego nie mogę schudnąć (52)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/moje-postanowienia-noworoczne-zrozumialem-dlaczego-nie-moge-schudnac-52-84394/</link>
	<pubDate>Sun, 02 Jan 2022 17:37:41 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=84394</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Niemal, co roku nagrywam materiał dotyczący postanowień noworocznych jednak dzisiaj zrobię to w nieco innym kontekście.</p>
<p>Na skutek swoich doświadczeń i postanowień noworocznych, dziś stałem się ich przeciwnikiem a nawet <strong>odradzam robić postanowienia noworoczne dotyczące swojej wagi, wyglądu czy odchudzania. </strong></p>
<p><strong>JEŻELI CZEGOŚ BARDZO CHCEMY, TO NIE ODKŁADAJMY TEGO NA JUTRO ALBO NA PRZYSZŁY ROK.</strong></p>
<p>Nie chodzi tutaj, że przez całe życie człowiek musi sobie odmawiać wszystkiego – bo tak się nie da. Jedyne, co można zrobić, i to nie na skutek postanowień noworocznych, to zmiana swoich nawyków żywieniowych albo jeszcze, czego ja przez długi czas nie kumałem, <strong>tego, co kupuję. </strong></p>
<p>Postanowieniem noworocznym nie powinno być to, że ja schudnę, tylko to, że będę się edukować, ale już od dzisiaj. Będę sprawdzać, co wrzucam do swojego wózka sklepowego, ile kalorii mają niby zdrowe rzeczy, które kupujemy na co dzień, bo myślimy, że są zdrowe.</p>
<p>Ktoś zadaje pytanie: a jak to jest z tym musli? I wrzuca mi opakowanie ulubionego musli z Biedronki, którego już nie kupuję. Okazało się, że tam jest syrop glukozowo-fruktozowy, dosypka cukru i w sumie ma tyle samo kalorii, co paczka chipsów. Dużo jest takich rzeczy, nad którymi ubolewam, i do których nie wracam, albo wracam niezwykle rzadko. To nie jest jednak kwestia postanowień noworocznych.</p>
<p>Dla mnie jedynym postanowieniem to jest: <strong>nie wracać do tego, co kiedyś było i poprawiać swoje wyniki w sporcie.</strong> Ale tylko dla swojej własnej satysfakcji. Najwięcej zyskałem, jeżeli chodzi o rezultaty sportowe, redukując swoją wagę. Na samym początku myślałem, że żeby być szybszym, muszę więcej trenować i nic nie muszę zmieniać w swojej diecie. Nie wiedziałem tego, że ważąc 103 kg, liczy się współczynnik mocy do masy a nie samej mocy.</p>
<p>Kiedyś postanowiłem z Nowym Rokiem, że będę chodzić więcej na siłownię, przejdę na dietę i zawsze kończyło się to pod koniec stycznia. Powielało się to z tym samym schematem, który co roku obserwuję w klubach fitness, tzn. jeżeli chciałbym pójść na basen 5 stycznia to muszę zaparkować 400 m od basenu a w połowie lutego wszystkie miejsca są wolne. Ludzie po prostu zniechęcili się tym nagłą zmianą o 180° w swoim życiu, czy to na talerzu, czy też organizując sobie każdy kolejny dzień.</p>
<p>Zauważyłem, że to jest tak: chciałem nadrobić w 4 dni – 4 lata zaniedbań, albo w 10 dni – 10 lat. I wtedy właśnie pojawia się kontuzja albo jemy skrajnie za mało, albo trenujemy skrajnie za dużo w stosunku do poziomu naszego aktualnego zaawansowania. Potem będzie nam się to kojarzyło tylko z bólem, cierpieniem i kontuzjami. Nigdy nie udało mi się schudnąć, wychodząc z tego typu założenia. Okazało się, że to, co działa, to codzienne licznie kalorii i nawet notowanie tego, co jem i planowanie codziennego deficytu – niech to będzie np. 700 cal/dzień.</p>
<p>To, co można zrobić już dzisiaj, to kupić sobie wagę, która będzie nas pilnowała każdego dnia i kontrolować masę. Tak jest, zwłaszcza w grudniu, że mówimy, że nawet przez miesiąc nie będziemy stawać na wadze; po co się denerwować. Warto kupić wagę smart, która pokazuje poziom tkanki tłuszczowej nawet, jeśli pokazuje z błędem, ale zawsze z tym samym błędem.</p>
<p>Bardzo często jest tak, w przypadku wielu osób, że przeszkodą w osiągnięciu wymarzonej wagi jest <strong>alkohol</strong>. Im więcej rozmawiam na ten temat, tym bardziej dochodzę do wniosku, że bez ogarnięcia kwestii alkoholowych, nie jesteśmy w stanie zrobić kolejnego kroku. Niestety, wszystko jest niweczone przez alkohol. Tak samo było u mnie.]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Niemal, co roku nagrywam materiał dot]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/52.mp3" length="20568612" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1279.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1279.jpg</url>
		<title>Moje postanowienia noworoczne. Zrozumiałem dlaczego nie mogę schudnąć (52)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:30</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2022/01/DSC1279.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Poznajcie człowieka, dzięki któremu mniej się użalam nad sobą (51)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/poznajcie-czlowieka-dzieki-ktoremu-mniej-sie-uzalam-nad-soba-51-83600/</link>
	<pubDate>Thu, 02 Dec 2021 13:03:27 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=83600</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Ostatnio miałem dużo jeżdżenia, sporo pracy i pomyślałem, że względu na higienę Waszych uszu, po wrzuceniu podcastu, który trwał półtorej godziny, dobrze będzie Wam dać odpocząć od siebie.</p>
<p>Nadrabiam zaległości, które były spowodowane tym, że po raz kolejny byłem na Śląsku, gdzie odwiedziłem bardzo ciekawego człowieka, i okazało się, że chyba mojego trenera, <strong>Dawida.</strong> Przyjechałem do niego, żebyśmy sobie wspólnie pojeździli na Zwifcie.</p>
<p><strong>To był czwartek. Zapytałem Dawida, który to jego trening w tym tygodniu a on odpowiedział, że piąty lub szósty.</strong></p>
<p>Zrobiło mi się trochę głupio, bo ja siedzę trzeci raz na rowerze. Jak jest taka aura, to czasami jest mi ciężko wytrwać w rytmie treningowym, i czasami jest tak, że robię sobie troszeczkę zaległości przed weekendem. Potem staram się to wszystko nadrabiać, żeby trzymać się w ryzach ustalonego celu tygodniowego czy miesięcznego. To jest ważne, bo potem wszelkie odstępstwa się mszczą.</p>
<p>Im bardziej zbaczamy z dobrej drogi, tym trudniej jest później wrócić i tym bardzie potem jesteśmy sfrustrowani, że nam się nie udaje. Jeżeli sobie zrobimy jeden dzień nieplanowanej przerwy to jakoś damy radę. Drugi, trzeci, czwarty to już jest znak ostrzegawczy, że powinniśmy sami siebie przywołać do porządku, ponieważ potem będziemy bardziej skłonni do tego, żeby robić sobie przerwy na przykład od zdrowego żywienia. Mniej trenując jesienią można dostrzec zmiany w sposobie naszego myślenia i patrzenia na świat. Produkujemy wówczas mniej endorfin, przez co mamy większe skłonności do bycia smutnym czy zestresowanym, pojawiają się zaburzenia snu.</p>
<p>Z tego też względu, jeżeli ja jestem ze sobą dogadany, że u mnie tego treningu jest przykładowo 8 godzin w tygodniu, to mam to ogarniać. Jeżeli mam jedno dłuższe wybieganie w ciągu 7 dni, to też staram się to zrobić. Podobnie ma się to do basenu czy ilości sesji treningowych spędzanych na trenażerze zimą. Pomagają mi w tym eventy, które organizuję, współorganizuję lub prowadzę z polską grupą ZTPLCC.</p>
<p>Chciałem wrócić do tego spotkania w Oświęcimiu z <strong>Dawidem</strong>. Pamiętam, że zrobiło mi się wstyd z tego względu, że on jest na innym etapie w czwartek niż ja. Ja się dopiero w tym tygodniu zabieram za robienie treningów, a on już jest w jego szczycie. Pamiętam też drugą myśl. Skoro zjedliśmy już wspólnie tak dobry obiad, to jakoś tym bardziej mi się odechciało: przebierać, zakładać pulsometr, smarować łańcuch, sprawdzać, czy mam dobre ciśnienie lub kalibrację mojego trenażera – bo zabrałem ze sobą cały sprzęt. Przebranie i przygotowanie do jazdy zajęło mi  4-5 min. a Dawidowi z 12 min. i potrzebował do tego pomocy mamy, taty a także brata.</p>
<p><strong>Dlaczego?</strong></p>
<p>Ponieważ Dawid jest po porażeniu czterokończynowym.</p>
<p>W wyniku wypadku ma uszkodzony rdzeń kręgowy na wysokości odcinka szyjnego. Przez to nie ma czucia od obojczyka w dół. Jak jeździ na rowerze? Porusza właściwie tylko bicepsami, bo Dawid nie ma nawet chwytu w dłoniach. Rusza samym bicepsem. Jeździ na tzw. handbiku – leżącym rowerze, w przypadku, którego „pedałuje się” za pośrednictwem specjalnych rękawic, które wczepia się w korby.</p>
<p>Jemu przygotowanie się do jazdy zajmuje o wiele więcej czasu i ma wiele innych czynności do wykonania. Dla mnie bardzo prostych, które dla niego są wyzwaniem albo, do których potrzebuje pomocy kogoś innego.</p>
<p>Było mi wstyd, że narzekam na to, że muszę włączyć wiatrak, że muszę zmienić buty albo, że będę musiał przebrać spodenki. Wstyd mi było za każdym razem, od tego czasu, kiedy przeszła mi taka myśl, żeby może dzisiaj sobie ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Ostatnio miałem dużo jeżdżenia, sporo]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/12/51.mp3" length="37127425" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/12/noname.png"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/12/noname.png</url>
		<title>Poznajcie człowieka, dzięki któremu mniej się użalam nad sobą (51)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:28</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/12/noname.png"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Historia mojego życia (50)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/historia-mojego-zycia-50-83204/</link>
	<pubDate>Fri, 12 Nov 2021 15:13:40 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=83204</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
Wersja tekstowa tego podcastu: <a href="https://prawie.pro/leszek-sledzinski/">https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Wersja tekstowa tego podcastu: https://prawie.pro/leszek-s]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/11/50.mp3" length="214589222" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/11/IMG_1193-scaled-1.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/11/IMG_1193-scaled-1.jpeg</url>
		<title>Historia mojego życia (50)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>1:29:24</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/11/IMG_1193-scaled-1.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>O tym jak pasja jest najlepszym sposobem na własną firmę (49)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/o-tym-jak-pasja-jest-najlepszym-sposobem-na-wlasna-firme-49-83107/</link>
	<pubDate>Fri, 05 Nov 2021 14:05:02 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=83107</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a>
Wszystko o mnie: <a href="https://prawie.pro/leszek-sledzinski/">https://prawie.pro/leszek-sledzinski/</a>
Kanał Marcina: <a href="https://www.youtube.com/channel/UCFXnfZDnDZ4oEzF2A8CyuDg">https://www.youtube.com/channel/UCFXnfZDnDZ4oEzF2A8CyuDg</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Do tematu dzisiejszego podcastu natchnął mnie <strong>Marcin</strong> z kanału „<strong>Marka w necie</strong>”, który zaprosił mnie do rozmowy na temat tworzenia marki osobistej i wydało mi się, że to jest ciekawy temat, i że jest tutaj bardzo dużo wspólnych mianowników ze sportem.</p>
<p><strong>Opowiem o tym, które cechy charakteru pomagają, a które przeszkadzają w prowadzeniu firmy i jak to się ma, do jakości naszego życia.</strong></p>
<p>Pierwszą działalność gospodarczą otworzyłem w roku 2013. Między 2009 a 2013 r. działałem na freelansie, bo nie osiągałem takich dochodów, które by zmuszały mnie, aby posiadać zarejestrowaną swoją własną działalność gospodarczą. W tym okresie jednocześnie pracowałem na etacie i równocześnie torowałem sobie drogę, która pozwoli mi uciec z niego, żeby nie mieć szefa.</p>
<p>Wspominałem podczas tej rozmowy, że ja byłem mega wypalony zawodowo i ta codzienna praca od – do, pomimo tego, że była fajna, ciekawa i skorelowana z moimi pasjami, to jednak po czasie bardzo mnie zmęczyła, głównie ze względu na stres oraz tego, że zmieniały się wtedy relacje na rynku ze względu na konsolidacje, na kryzys gospodarczy w 2008 r., który odbił się bardzo na mediach. Człowiek pracował z takim poczuciem, że być może, jeżeli dzisiaj jest 29 albo 30, jutro dostanie wypowiedzenie. Był taki okres, że bardzo się przejmowałem tym, że pracodawca się ze mną pożegna.</p>
<p>Właśnie lęk w połączeniu ze stresem codziennej pracy, bo różnych miałem w przeszłości szefów, spowodował, że starałem się mieć jakiś backup, który będzie zgodny z kolejną moją pasją, jaką były wówczas motocykle. To był przypadek, że kupiłem swój pierwszy skuter. Kupiłem go głównie, dlatego, że bałem się jeździć autobusami, bo tam dostawałem ataków tzw. agorafobii albo klaustrofobii. Te dwa zaburzenia bardzo się u mnie przenikały, a uogólniając, była to po prostu nerwica lękowa. Podróżowanie samodzielnie rozwiązywało wiele różnych problemów i nie narażało mnie na konieczność codziennego korzystania z taksówek. Taki etap w moim życiu także był.</p>
<p>Otwarcie własnej działalności, przejście na swoje w 100%, pożegnanie się z etatem, było dosyć trudne dla mnie, ponieważ, mimo tego, że nie mam szefa, to pojawia się ryzyko, że gdy delikatnie zmieni się koniunktura na rynku albo jeden z nielicznych klientów zrezygnuje, to może się okazać, że po prostu nie masz środków do życia.</p>
<p><strong>Jednak pełne zaangażowanie i zgodność z własnymi prywatnymi zainteresowaniami pozwalają pracować, tak jak byśmy nie pracowali, ponieważ sprawia nam to RADOŚĆ. </strong></p>
<p>Dzisiaj sprawia mi ogromną radość prowadzenie drugiej firmy, jaką jest <strong>Prawie.PRO.</strong> W dużej mierze wynika to także z uporu, chęci doskonalenia obsługi klienta i obsługi sklepu. To wszystko mnie niesamowicie kręci i to wszystko pozwala mi czuć się szczęśliwym, w tym, co robię każdego dnia i myśleć, wstając rano, co ja będę mógł zrobić takiego, co pozwoli mi się rozwijać. To jest strasznie ważne, podobnie jak w sporcie.</p>
<p><strong>Jeżeli jest w nas szczera chęć osiąganie lepszych rezultatów, to zawsze znajdziemy sposób, jak osiągnąć ten cel</strong>. To jest bardzo często związane z dosyć sporym zaangażowaniem, dlatego będąc leniwym, albo nie mając w sobie pasji do niczego, nie osiągniemy sukcesu w żadnej dziedzinie. Lekarz, który nie będzie lekarzem z powołania, albo, który będzie przewlek]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Wszystko o mnie: https://prawie.pro/leszek-sledzinski/
Kan]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/11/49.mp3" length="49491027" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg</url>
		<title>O tym jak pasja jest najlepszym sposobem na własną firmę (49)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>20:37</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Kompletne studio treningowe, jaskinia wytopu ZWIFT. Ile to kosztuje? (48)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/kompletne-studio-treningowe-jaskinia-wytopu-zwift-ile-to-kosztuje-48-82784/</link>
	<pubDate>Fri, 22 Oct 2021 11:45:56 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=82784</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Być może będziecie zaskoczeni tym pogłosem. Jestem w nieco innym miejscu niż zazwyczaj, kiedy nagrywamy podcasty, ponieważ znajdujemy się w studiu treningowym <strong>Prawie Pro</strong>. Jego sponsorem jest <strong>Shimano</strong> i marka <strong>Elite</strong>. Oni umożliwili mi, po prostu wynajęcie i zbudowanie takiego miejsca, <strong>ZA CO BARDZO DZIĘKUJĘ, </strong>i z czego niesamowicie się cieszę. Z własnych środków, niestety, ale w tym roku jeszcze nie byłoby mnie chyba na to stać.</p>
<p>To jest miejsce, które wyposażyłem kompletnie, które wyposażyłem w oparciu o swoje 4 letnie doświadczenie jazdy na trenażerze w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym. Miałem okazję też popełnić absolutnie wszystkie błędy i też z tego względu bardzo dużo pytań pojawia się na moim Instagramie, na moim Facebooku, z prośbą o wyrażenie opinii na temat zakupu jakiegoś trenażera, wyboru sprzętu, co skompletować i ile to będzie wszystko kosztowało.</p>
<p>I właśnie w formie podcastu, chciałem z wami dzisiaj porozmawiać.</p>
<p>Rzecz jasna wszystko tyczy się kasy i tego ile możecie, ile chcecie przeznaczyć na to. <strong>Trenażer</strong> można, na dobrą sprawę, kupić nowy<strong> za 800 zł</strong>. Co prawda będzie smart, ale nie będzie interaktywny, czyli będzie specjalna manetka do ręcznej regulacji oporu. To sprawia, że na Zwifcie czy też na Rouvy, albo na innych aplikacjach treningowych, nie jeździ się tak fajnie, ponieważ ten opór nie jest samoczynnie regulowany. Trochę to psuje zabawę, ale z drugiej strony, jeżeli ktoś ma zamiar jeździć raz w tygodniu albo raz na dwa tygodnie, to być może taki trenażer wystarczy, bo mamy do zrobienia jakieś jedno konkretne zadanie albo chcemy po prostu sobie pojeździć, popedałować, przepchnąć nico krwi z nóg do mózgu albo z mózgu do nóg.</p>
<p><strong>Powyżej kwoty 1300 zł</strong> zaczynają się trenażery z napędem nie bezpośrednim, które już będą, tak naprawdę, w pełni interaktywne, czyli Zwift, Rouvy będzie wysyłać informacje na temat tego, po jakim aktualnie jedziesz terenie, czy zjeżdżać z górki czy podjeżdżasz i będzie samoczynnie regulować ten opór za pośrednictwem systemu elektromagnesów. To jest fajne doświadczenie, to bardzo motywuje do tego, żeby jeździć więcej, jeździ się fajniej, zwłaszcza na jakichś wirtualny ustawkach jest dużo fajnej zabawy. Wadą takiego trenażera za 1300 zł a nie 4000 jest to, że właśnie potrzebujemy tylnego koła naszego roweru. Na tym kole musi znajdować się specjalna opona, bo takie zwykłe ogumienie bardzo szybko wykituje na trenażerze. Częściej trzeba to kalibrować, trudniejszy jest montaż, potem okazuje się, że dużo lepszym rozwiązaniem jest kupić jeszcze jedno koło, które będzie służyło tylko i wyłącznie do jazdy na trenażerze, bo co chwilę, zmiana ogumienia z tego trenażerowego na zwykłe jest trochę uciążliwa. Taka opona do jazdy na trenażerze, nie może być nawet raz użyta na zewnątrz, bo to grozi nierównomiernym jej z użyciem, potem biciem, a to będzie skutkowało dodatkowym, niepotrzebny hałasem, nadmiernym wibrowaniem takiej opony na rolce trenażera.</p>
<p><strong>2500 zł.</strong> Tak jak Wam wspominałem, są także trenażery z napędem, tak zwanym bezpośrednim. Napęd bezpośredni to jest trenażer, który używa naszego tylnego trójkąta, tylnych widełek roweru oraz kasety i naszego napędu. Zdejmujemy tylne koło i zamiast niego po prostu instalujemy trenażer. Łatwiejszy montaż, kalibracja, która jest wymagana dużo rzadziej, wyższa niezawodność, niższy hałas. Rzecz jasna, takie trenażery mogą kosztować 2500 zł, ale mogą kosztować 4000 zł. Jaka będzie między nimi różnica? Po pierwsze, będą w stanie symulować o wiele str]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Być może będziecie zaskoczeni tym pog]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/48.mp3" length="36439493" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg</url>
		<title>Kompletne studio treningowe, jaskinia wytopu ZWIFT. Ile to kosztuje? (48)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:10</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak najprościej przytyć i stracić formę? Odpuścić na jesieni i zimę (47)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-najprosciej-przytyc-i-stracic-forme-odpuscic-na-jesieni-i-zime-47-82603/</link>
	<pubDate>Thu, 14 Oct 2021 12:15:14 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=82603</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Chciałem Wam powiedzieć nieco o <strong>konsekwencji</strong>. Wiem, że to jest słowo bardzo często nadużywane. Może zastosuję zamiennik: <strong><em>rutyna</em>.</strong></p>
<p><strong>W sporcie rutyna jest fajna.</strong> Z jakiego względu? Ponieważ nie ma u nas spadku formy wynikającego z tego, że w pewnym momencie stajemy się mniej aktywni. Wydaje mi się, że wiele osób, wraz ze zmianą pory roku, odkłada aktywności fizyczne, trochę może na wiosnę, w sumie teraz nie ma zawodów, w sumie teraz mało chodzę po plaży – mogę przybrać te 2, 3, 4 czasem 5 kg w trakcie sezonu jesienno-zimowego.</p>
<p>Niestety, wygląd i forma to nie jest wszystko. W dużej mierze osoby, które stają się mniej aktywne na jesieni oraz zimą, częściej cierpią na znużenie, apatię, depresję. Jest to potęgowane również zmianą naszej sylwetki, ponieważ wiele osób bardzo zwraca uwagę na to, jak wyglądają zwłaszcza, że każdy 1 kg, moim zdaniem, w przypadku wielu osób, jest od razu widoczny. Tak jest chociażby u mnie. Jeżeli ja bym się chciał zapuścić, to mi wystarczą dodatkowe 3-4 kg i naprawdę, u mnie zaczyna się wtedy pojawiać brzuszek albo jest to widoczne także na mojej buzi. To w pewien sposób, przyznam, motywuje mnie do tego żeby przez cały rok, każdego tygodnia, podczas trwania każdego miesiąca, przyjeżdżać podobną ilość kilometrów albo podobną ilość godzin spędzić na uprawianiu różnych dyscyplin sportu. One raczej zamykają się w triathlonie, choć jeszcze jedną dodatkową dyscypliną sportu powinno być sauna i ja, zwłaszcza teraz, bardzo często z niej korzystam. Ona pozwala mi ładować akumulatory i szybciej się regenerować. To też, oczywiście, wpływa na psychę.</p>
<p>Wraz ze zmianą temperatur na zewnątrz, sporo osób opiera się na takim stereotypowym podejściu, że chociażby bieganie na zewnątrz sprawi, że od razu się przeziębimy. I tak i nie. Jeżeli ktoś jest zahartowany i jego organizm jest do tego przyzwyczajony, to nie będzie robić wrażenia na waszym układzie odpornościowym, bieganie przy minus 5 z otwartym dziobem, czy minus 10 przy padającym deszczu. Owszem, ja się przeziębiłem raz, drugi, trzeci w trakcie biegania, ale potem już rzadko to się zdarzało, właśnie na skutek uprawiania jakichś aktywności sportowych. Częściej się przeziębiałem, ale to ze względu na ogólne osłabienie albo na nieco niedoszacowany czas snu bądź też problemy ze stresem. Problemy życiowe również wpływają na naszą odporność. Nie powiedziałbym, że bieganie bezpośrednio przeziębia, ponieważ ci, którzy morsują, na następny dzień lądowaliby w szpitalu z zapaleniem płuc. To nie zimno przeziębia. Coś zupełnie innego i bardzo często to powtarzam.</p>
<p>Czym innym, rzecz jasna, jest komfort. To jest też kwestia dopasowania naszych ciuchów i też pewnego doświadczenia. Ja, na -5 ubieram się mniej więcej tak, jak biegając przy 10 stopniach, więc często wystarczy cienka kurtka, często wystarczy ciepła potówka z długim rękawem, być może do tego jeszcze jakaś kamizelka, długie spodnie, bo akurat, moim zdaniem, nogi warto jest dogrzewać wtedy, kiedy biegamy. Do tego czapka, jakiś komin i to jest to właściwie tyle. Będę marznąć przez pierwsze 500 m czy też przez pierwszy kilometr wtedy, kiedy faktycznie będę się rozgrzewać, ale potem już będzie mi okej, w sam raz.</p>
<p>Jeżeli chodzi o rower wiadomo, nie zachęcam do tego, żeby zimą jeździć na zewnątrz, z bardzo różnych względów. I nie chodzi mi tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo, o zmrok, o sól na drogach, która niszczy rower, ale też o to, że tutaj mamy do założenia o wiele więcej rzeczy. Często przygotowanie się na zimowy rower, wieczorem po pracy, jest już na tyle wymagające i czasochłonne, że o wi]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Chciałem Wam powiedzieć nieco o konse]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/47.mp3" length="25628383" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/DSC6807-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/DSC6807-1.jpg</url>
		<title>Jak najprościej przytyć i stracić formę? Odpuścić na jesieni i zimę (47)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:40</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/DSC6807-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Poznałem Kolarza po amputacji nogi. Dał mi mnóstwo do myślenia (46)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/poznalem-kolarza-po-amputacji-nogi-dal-mi-mnostwo-do-myslenia-46-82423/</link>
	<pubDate>Tue, 05 Oct 2021 10:31:57 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=82423</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli brak nogi dla Bartka nie stanowi problemu w codziennej jeździe treningowej na rowerze to co może być dla mnie, albo dla Ciebie przeszkodą? Co jest prawdziwym problemem w życiu? Czy my, będąc w pełni zdrowi nie przesadzamy wymyślając sobie problemy i wymówki?</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/</p>

<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Na chwilę przed wyjazdem na Śląsk.</p>
<p>Będę tam ogarniać troszeczkę spraw rodzinnych, tam być może będę miał chwilę na to, żeby pobyć samemu, tam też będę mógł jechać razem z Wami, na <strong>Prawie.PRO Tour w Gliwicach</strong> w najbliższy weekend. Bardzo się cieszę na takie spotkania, ale z drugiej strony, trochę się stresuję tym, że będzie naprawdę dużo osób. To będzie chyba najliczniejsze <strong>Prawie.PRO Tour. </strong>Tak się przynajmniej zapowiada w wydarzeniu na Facebooku i po ilości osób, które wyraziły zainteresowanie wspólną jazdą. <strong>Bardzo, bardzo mnie to cieszy. </strong>Podobnie, jak wczorajsze spotkanie z <strong>Bartkiem, który jest osobą po amputacji prawej stopy.</strong></p>
<p>To jest człowiek, będący wulkanem uśmiechu, wulkanem determinacji, człowiekiem, który wywarł na mnie ogromne wrażenie, już po pierwszej minucie znajomości. Będąc osobą, która publicznie zajmuje się sportem (celowo nie używam słowa <em>influencer</em>), zdaję sobie z tego sprawę, że czasami nawet przypadkowy kontakt może być istotny, bo może odmienić nasze myślenie o sporcie, nasze myślenie o życiu, albo, być może w przyszłości, jest w stanie wpłynąć na to, że czyjeś życie będzie jeszcze lepsze.</p>
<p>Nagrywając wczoraj film z Bartkiem i jednocześnie tego samego dnia montując i publikując, liczę na to, że uda się chłopakowi zdobyć dużych sponsorów, którzy będą go wspierać w jego karierze, parakolarza, który, myślę, że wkrótce będzie reprezentantem Polski – czego mu życzę. Do tego potrzebni są sponsorzy i szczerze liczę, że pieniądze ani sprzęt, nigdy w życiu, nie będą dla niego ograniczeniem, tym bardziej, że jego historia, sama w sobie, też nie jest żadnym ograniczeniem.</p>
<p>Poznając Bartka, miałem okazję przyjrzeć się jego rytuałowi przygotowywania się do jazdy na rowerze, gdzie musi założyć protezę stworzoną specjalnie dla niego, do której są wkręcone bloki. Musi w odpowiedni sposób przygotować swoją nogę do jazdy, do założenia tej protezy. To jest troszkę skomplikowane, ale mimo to on nie narzeka, a mi czasami zdarzało się w głowie, narzekać na to, że muszę ubrać na siebie, dwie, trzy warstwy odzieży, żeby pójść na rower. Ja muszę wyjść z pracy, ja muszę wziąć ze sobą plecak, ja muszę mieć drugi komplet ciuchów. Ja to wszystko muszę ogarnąć, żeby pójść na rower. Czasami myślałem, że to jest dla mnie skomplikowane, tak samo jak to, że ja dzisiaj w planie mam dwa treningi, i w związku z tym, muszę zabrać ze sobą mnóstwo rzeczy. Zajrzałem do jego samochodu i jego torby, i on ma ich dużo więcej – <strong>i nie narzeka</strong>. Mimo to jest uśmiechnięty, i nie może się doczekać każdej jednej jazdy, każdego jednego kilometra. To jest fenomenalne. To jest człowiek, który absolutnie nie czuje się w żaden sposób gorszy, który jest niesamowicie <em>sfocusowany </em>na sporcie. Ma dietetyka, ma trenera, ma w pełni sfittingowany rower, ma odpowiednią protezę, która do tanich nie należy. Ma odpowiedni zestaw ciuchów na sobie, których żaden inny kolarz, w pełni sprawny, nie będzie potrzebować. I naprawdę odnosi ogromne sukcesy, generuje 4,15 W/kg masy swojego ciała i to jest rewelacyjny wynik. Ma wyższe FTP od mojego. Szczerze – mi się zrobiło trochę głupio. On jeździ na rowerze rok, ja jeżdżę na rowerze od 4 lat. Ja mam dwie sprawne nogi a mimo to, nie jestem tak dobry jak on. Może powinienem więcej, może powinienem w sposób bardziej wartościowy trenować. Pojawiały mi się takie myśli i to jest motywacja do]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli brak nogi dla Bartka nie stanowi problemu w codziennej jeździe treningowej na rowerze to co może być dla mnie, albo dla Ciebie przeszkodą? Co jest prawdziwym problemem w życiu? Czy my, będąc w pełni zdrowi nie przesadzamy wymyślając sobie problemy ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/46.mp3" length="45520269" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/Bez-nazwy-1.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/Bez-nazwy-1.jpg</url>
		<title>Poznałem Kolarza po amputacji nogi. Dał mi mnóstwo do myślenia (46)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>18:58</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/10/Bez-nazwy-1.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Uprawianie sportu nie przeziębia, a poprawia odporność (45)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/uprawianie-sportu-nie-przeziebia-a-poprawia-odpornosc-45-82293/</link>
	<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 14:29:32 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=82293</guid>
	<description><![CDATA[<p>Od kiedy uprawiam sport niemal codziennie, o każdej porze roku rzadko choruję. Organizm nauczył sobie radzić z wiatrem, chłodem, zawiewaniem, otwartym oknem i wentylatorem rozkręconym na maksa. Nie bój się biegać spoconym kiedy na zewnątrz zawierucha. Nie unikaj otwierania okien i bycia przepoconym. Zapomnij o babcinych, nadgorliwych zaleceniach. Odporność także należy trenować.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Dzisiaj trochę krócej, bo jakieś dziadostwo się do mnie przypałętało albo próbuje się do mnie przypałętać. Przeziębienie – typowa wirusówka – i pewnie to jest skutek tego, że ostatnio zjadłem pół opakowania mrożonego arbuza na raz i myślę, że to był jednak zły pomysł.</p>
<p><strong>Z przeziębieniami jest tak</strong>, że one czekają sobie na najsłabszy nasz moment, i pod byle pretekstem, zaczynają nas atakować. Kontakt z patogenem, których jest mnóstwo wokół nas i wystarczy tylko osłabienie odporności ogólnej lub miejscowej, chociażby w przypadku gardła, żeby było nam troszeczkę gorzej przez jakiś tydzień. Tyle trwa katar, tyle samo trwa wirusowe zapalenie gardła. Powiem Wam, że rzadko zdarza mi się chorować, od kiedy uprawiam sport. Stąd też właśnie, bycie aktywnym jest fajnym sposobem, żeby ogółem poprawiać swoją odporność. Bardzo ważny jest tutaj, rzecz jasna, balans, bo wtedy, kiedy jesteśmy autentycznie przemęczeni fizycznie, mówi się często <em>przetrenowani,</em> wtedy jesteśmy bardziej skłoni do tego, żeby łapać przeziębienia. Często, nawet w obrazie morfologicznym naszej krwi widać, że spada ilość leukocytów, co świadczy o tym, że nasza odporność jest obniżona. Stąd też, przykładowo, <em>prosi,</em> tacy prawdziwi, a nie „prawie”, bardzo często, oprócz hemoglobiny, mają sprawdzany poziom leukocytów. To jest jedno z takich dosyć specyficznych, moim zdaniem, objawów przetrenowania.</p>
<p>Z tego względu należy uważać, żeby nie przekraczać pewnej granicy, którą mi czasami zdarza się przekroczyć. Nie mniej, moja odporność ogółem, bardziej się poprawiła, na przestrzeni ostatnich 6 lat, od kiedy robię wszystko dokładnie odwrotnie, niż radzą bardzo często nasze babcie czy mamy. To nie oznacza, że kiedy wieje wiatr, mamy być owinięci od góry do dołu i mamy unikać kontaktu z jakimikolwiek nieprzyjaznymi warunkami atmosferycznymi. Ja często robię odwrotnie. Kiedy wieje lub kiedy pada, ubieram się w całkowicie normalny sposób i wychodzę pobiegać, będąc, na przykład, w longsleevie, zwykłej czapce z daszkiem, w przedłużanych legginsach do biegania. To jest tyle. Nie opatulam siebie w jakiś nadzwyczajny sposób. Daję szansę swojemu organizmowi na to, żeby sam się bronił przed skutkami przewiania czy też przeziębienia i moim zdaniem, to jest również trening. Tym sposobem trenujemy naszą odporność.</p>
<p>To samo tyczy się jazdy na trenażerze w domu, przy otwartym oknie, kiedy jest dosyć duża różnica temperatur, między tym, co jest w czterech ścianach a tym, co jest na zewnątrz, przy dodatkowo włączonym wentylatorze. Jadę cały czas spocony. Ani razu, sam trenażer mnie nie przeziębił. To jest najczęściej wynik tego, że ogółem mamy osłabioną odporność i łatwo łapiemy wszystkie infekcje, i wcale nie jest potrzebny do tego wiatr, wentylator, deszcz czy też nagłe obniżenie się temperatury na zewnątrz.</p>
<p>To, co jest <strong>prawdziwą przyczyną przeziębienia to</strong> bardzo często, <strong>przebywanie z zbyt sterylnych warunkach</strong>. Mam tutaj na myśli mieszkanie, które jest bardzo intensywnie ogrzewane, które jest przegrzane a jednocześnie wilgotność jest zbyt niska. Staram się tego też unikać, więc ja nawilżam powietrze jednocześnie je oczyszczając. Nie dotyczy to oczywiście momentów, gdy uprawiam jakąś]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Od kiedy uprawiam sport niemal codziennie, o każdej porze roku rzadko choruję. Organizm nauczył sobie radzić z wiatrem, chłodem, zawiewaniem, otwartym oknem i wentylatorem rozkręconym na maksa. Nie bój się biegać spoconym kiedy na zewnątrz zawierucha. Ni]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/45.mp3" length="28369991" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg</url>
		<title>Uprawianie sportu nie przeziębia, a poprawia odporność (45)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:49</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/batch__DSC1340.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Czy zmęczenie psychiczne ma wpływ na wyniki w sporcie? Jak odpoczywać? (44)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/czy-zmeczenie-psychiczne-ma-wplyw-na-wyniki-w-sporcie-jak-odpoczywac-44-82190/</link>
	<pubDate>Fri, 17 Sep 2021 11:20:38 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=82190</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Dzień dobry. </strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Zaczynam powoli weekend, kończę zamówienia, które powinienem wysłać jeszcze dzisiaj, żeby dotarły do osób, którym zależało, żeby otrzymać w weekend swoje paczki. To tak a propos mojego sklepu, i tego, że czasami trzeba sobie odrobię przystopować. Za mną cięższy tydzień pod względem natłoku różnych obowiązków i jest to pokłosie moich ostatnich wyjazdów. Czasami każdemu kumulują się różne obowiązki, każdy ma prawo czasami czuć się zmęczony, nie tylko pracą, ale tak naprawdę wszystkim. Wiem, że <strong>każdy powinien mieć jakąś swoją ucieczkę</strong> i wielokrotnie o tym mówiłem, przy okazji sportu, że właśnie, dla niektórych, to wyjście na rower, to pójście pobiegać, jest, swego rodzaju, odejściem od wszystkiego i wszystkich. To nie jest absolutnie, moim zdaniem, nic złego.</p>
<p>Ja na to mówię, od pewnego czasu, <strong><em>medytacja.</em></strong> Bo tak jest. Medytacja nie jest, jak to jest opisywane w literaturze, zajęcie pozycji „po turecku”, z dala od wszystkiego i wszystkich, w totalnej ciszy, próbując nie myśleć o niczym. To nie musi tak wyglądać. To może być wyjście samemu na rolki, pływanie, rower, cokolwiek lubicie robić, nawet wędkarstwo, pójście na grzyby. To jest to <em>odbodźcowywanie </em>się i mówiąc o higienie życia, w moim przypadku wielokrotnie, przekonuję Was do tego, że warto to robić. Każdy, bez względu na to, czy ma rodzinę czy nie, czy jest w związku czy jest singlem, trzeba czasami zarezerwować ten margines dla samego siebie, żeby nie zwariować.</p>
<p>Ja przez cały czas szukam swojego marginesu. Czasami jest tak, że nie udaje mi się zboczyć ze ścieżki różnych obowiązków, planów czy też oczekiwań względem mnie samego, jak i również oczekiwań innych względem mnie, ale jak tylko nadarza się taka możliwość, to tak jak dzisiaj, o 13.30 wychodzę z biura i zamykam je na cztery spusty. I nie wracam tutaj do poniedziałku. Potem sobie przypominam, ok, jutro wracam, po dwóch miesiącach przerwy, do radia, a w niedzielę są zawody, więc dzisiaj jest jedyna okazja, że po prostu wejdę do łóżka i nie będę nic robić. Będę, przykładowo, grać na konsoli, ale jeżeli nie będę mieć ochoty, to będę oglądać filmy na You Tubie, albo poczytam sobie coś.</p>
<p>To jest właśnie ta ucieczka. To nie zawsze musi być sport, bo czasami możemy być zmęczeni fizycznie i psychicznie. I chcąc właśnie, medytować, możemy się tym zmęczyć, albo ogółem być zmęczeni tym, że zbyt dużo trenujemy. Na tym też czasami się łapię. Czasami można nic nie robić. Można sobie odpuścić. Tak naprawdę chodzi o to żeby, jak w moim przypadku, właśnie psychicznie się naładować przed zawodami, które mam w niedzielę w Nieporęcie, ponieważ mogą być one trudne z kilku różnych względów. Na przykład ze względu na zmęczenie, a ono będzie zawsze w jakiś sposób, odbijać się na rezultatach sportowych, nawet, jeśli to jest tylko zmęczenie psychiczne. Mówię Wam serio. To bardzo często się przenika. Zarówno nasze zmęczenie fizyczne może wpływać na nasze samopoczucie psychiczne jak również samopoczucie psychiczne może wpływać na rezultaty sportowe, pomimo tego, że nasze ciało jest wypoczęte, ale głowa nie.</p>
<p>Ja podobnie mam ze wszelkimi obawami, albo ze stresem przed zawodami, podczas to, których wchodzę do zimnej wody. Jeżeli jestem zmęczony, to jestem bardziej narażony na to, że będę to przeżywać. A im bardziej jestem zrelaksowany, wypoczęty, tym w rezultacie, idzie mi znacznie lepiej. Z tego względu też, na wiele różnych startów przyjeżdżam, na przykład, dzień wcześniej. Na miejscu śpię, właśnie po to, żeby nie przyjeżdżać już zmęczonym, żeby mieć chwilę na ten reset. I to jest niezwykle ważne, ale bardzo często pomijan]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Dzień dobry. 
Tutaj Leszek.
Zaczynam powoli weekend, kończ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/44.mp3" length="24899799" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/f48513b2c061af1671bdedf224201003.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/f48513b2c061af1671bdedf224201003.jpg</url>
		<title>Czy zmęczenie psychiczne ma wpływ na wyniki w sporcie? Jak odpoczywać? (44)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:22</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/f48513b2c061af1671bdedf224201003.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Po powrocie z wyścigu Marmotte we Francji i przejechaniu 5000 m wzniosu w Alpach (43)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/po-powrocie-z-wyscigu-marmotte-we-francji-i-przejechaniu-5000-m-wzniosu-w-alpach-43-82031/</link>
	<pubDate>Wed, 08 Sep 2021 11:16:34 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=82031</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/</p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Dzisiaj pierwszy dzień w pracy po prawie tygodniowej nieobecności. Co to się porobiło? Ja nigdy w życiu nie miałem takiej pracy, w której mogłem sobie pozwolić na coś takiego, bo nawet, jeśli byłem, na jakimś pseudo urlopie, to i tak miałem ze sobą komputer, to i tak musiałem pracować, i tak miałem pewne rzeczy do zrobienia, których nikt za mnie by nie zrobił. Od kiedy mam sklep <strong>Prawie. PRO</strong>, i od kiedy mam Janka, mojego pomocnika, to podczas moich nieobecności wiem, że jest ktoś w stanie tym wszystkim bardzo sprawnie zarządzać.</p>
<p>Ale dzisiaj nie o organizacji pracy a bardziej o organizacji wyścigu, z którego wracam. Był to <strong>Marmotte Grand Fondo</strong>, chyba jeden z największych wyścigów amatorskich w Europie i jeden z najtrudniejszych, ponieważ do przejechania tego dnia było <strong>170 km i ponad 5000 m przewyższenia</strong>. <strong>Co to znaczy przewyższenie?</strong> Jest to odległość w pionie, albo wysokość, na którą należy, na tej trasie, wdrapać się na rowerze, czyli różnica poziomów wynosiła 5000 m w górę. To 170 km jazdy przy średnim nachyleniu 7-8%, czasem 11%, czasem 12%, a czasem 15%. To wymaga od człowieka, wytrenowania, właśnie jazdy takiej typowo górskiej, przygotowania fizycznego, wydolnościowego, jak i również swojej własnej masy, bo każdy kilogram dodatkowo dźwigany pod tę górę boli, bardzo boli. Ale udało się, chociaż nie powiem, że to było łatwe, że to było jak splunięcie, ale po drodze nie występował u mnie żaden kryzys, tym bardziej, że ja paradoksalnie, na tym wyścigu się nie ścigałem. To nie ten cel. Myślę, że następnym razem, jak się pojawię na Marmocie, to wówczas będę walczyć o dobry czas.</p>
<p>Teraz chciałem zobaczyć, co, z czym się je. Starałem się uniknąć takich błędów, jak chociażby, zbyt mała ilość przyjmowanej wody po drodze, czy też, zbyt mało jedzenia w międzyczasie, bądź spalenie się zaraz na pierwszym podjeździe, który też był ciężki, ponieważ on trwał ponad 20 km jazdy po mokrym asfalcie, przy temperaturze 11°C z prędkością 8-9 km/h. Chłód nie jest wówczas największym problemem a bardziej psychika. Kiedy jest 7-8 rano, kiedy organizm nie jest jeszcze do końca rozbudzony, zimno zaczęło mi przeszkadzać dopiero na pierwszym szczycie, bo tam było 8°C i już po 3-4 minutach postoju na bufecie, człowiek bardzo odczuwa to jak jest zimno. Oprócz tego jest totalnie przemoczony. Jesteście w krótkim rękawku, przemoczeni do ostatniej nitki, jest 8°C, wieje wiatr a przed Wami 20 km, dosyć stromego zjazdu w dół. Dlatego te,ż z tego względu, trzeba się przebrać przed pokonaniem takiego zjazdu, i często zjeżdżanie, po tym względem, jest dużo gorsze niż podjeżdżanie. Wówczas, gdy jest tak niska temperatura, ja wolałbym tych zjazdów unikać, mimo że są to „darmowe kilometry”. Te darmowe kilometry wymagają do człowieka, niestety, sporo techniki. Mi się słabo, akurat tego dnia, zjeżdżało. Brakowało mi koncentracji, myślę też, że troszeczkę demotywowało i dekoncentrowało zimno. Założyłem na siebie bluzę, założyłem kurtkę, komin, rękawiczki długie i dopiero w ten sposób byłem w stanie zjeżdżać, a i tak odczuwałem, że jest mi niesamowicie zimno, właśnie ze względu na to, że człowiek jest, pod spodem, cały przemoczony.</p>
<p>Zaraz po pokonaniu takiego zjazdu, trzeba się przebrać, trzeba zdjąć z siebie, co najmniej, dwie warstwy, żeby dalej ruszać w drogę. Było bardziej płasko, ale to nie oznaczało, że PŁASKO, ponieważ dobre 15 km pokonywałem drogą, która przez cały czas delikatnie się wspinała 2% po wiatr. To wygląda w ten sposób, że jedziecie, tak naprawdę, z prędkością 23-25 km/h, ale jest naprawdę ciężko. Po pewnym czasie człowiek czuje się tym sfrustrowany, że teoretycznie jedzie po płaskim, ale nadal jest ciężko. Stąd te]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Dzisiaj pierwszy dzień w pracy po pra]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/09/43.mp3" length="42648843" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/batch__DSC9535.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/batch__DSC9535.jpg</url>
		<title>Po powrocie z wyścigu Marmotte we Francji i przejechaniu 5000 m wzniosu w Alpach (43)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>17:46</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/batch__DSC9535.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak sobie poradzić z pogardą i krytyką na początku swojej drogi (42)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-sobie-poradzic-z-pogarda-i-krytyka-na-poczatku-swojej-drogi-42-81642/</link>
	<pubDate>Fri, 27 Aug 2021 13:44:55 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=81642</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Nadrabiam zaległości podcastowe, więc w ten weekend nie zostawiam Was bez niczego, zwłaszcza, że dwa dni temu miałem okazję nagrywać wideo, które zresztą wczoraj opublikowałem na moim You Tubie. Jest ono takim poradnikiem dla osób, które dopiero wchodzą w sport, albo w kolarstwo.</p>
<p>Jako punkt pierwszy podałem tam radę, żeby <strong>nie przejmować się tym, co pomyślą sobie inni</strong>, kiedy wsiądziemy na szosę, albo żebyśmy sami nie porównywali się do tych, którzy od urodzenia żyją w trybie sportowym, albo tych, którzy od 5, 10, czy też 15 lat, nie mieli nadwagi, nie mieli problemów ze swoją wydolnością albo, którzy mają wyjątkowe predyspozycje, do życia w trybie atletycznym. Wśród tych osób, często możecie trafić na tych, którzy sami w swoim sercu noszą gorycz, jakieś kompleksy, poczucie bycia niedowartościowanym. To nie są osoby, które zdają sobie z tego sprawę, albo takie osoby, które same przed sobą nie przyznają tego, że mają jakiś problem. Właśnie, pewnej grupie tych osób, niezwykle łatwo przychodzi krytykowanie tych, którzy zaczynają. Czasami jest to trochę takie szczeniackie i nie ukrywam, że nie będzie problemem, jeżeli przykładowo czternastolatek będzie śmiać się z kogoś, że jedzie gruby na rowerze, bo uważam, że każdy do wszystkiego musi dojrzeć, także do tego, że tego typu opinia, tego typu pogląd, jest w stanie komuś sprawić przykrość, najzwyczajniej w świecie. Albo, że jest w stanie kogoś demotywować do tego, żeby nie kontynuować tej drogi, którą właśnie rozpoczął.</p>
<p>To jest ten syndrom studwudziestokilogramowca, który pierwszy raz przychodzi do klubu fitness, który wchodzi na salę kardio, gdzie wokół sami siedemdziesięciokilogramowi atleci, i którzy spoglądają na Ciebie i już wiesz, że w tym spojrzeniu zawarte jest, trochę takiej pogardy albo zaskoczenia, zdziwienia, bo odstajesz od reszty. Wydaje się Tobie, że faktycznie: ja jestem beznadziejny na tle tych wszystkich ludzi, którzy są tak niesamowicie wysportowani, którzy są na tym zupełnie innym etapie i ja czuję się niezaakceptowany w tym gronie.</p>
<p><strong>Doskonale znam to uczucie. Doświadczyłem go w realu, doświadczyłem go w Internecie.</strong> Ciężki etap i trzeba mieć w sobie sporo siły, żeby przezwyciężyć tą początkową nieśmiałość albo to poczucie bycia gorszym. My sami, jak wyglądamy, zdajemy sobie doskonale sprawę. Zdajemy sobie sprawę, ze swoich własnych kompleksów, które wynikają z takiego, a nie innego wyglądu, z takiej, a nie innej formy i jeżeli ktoś, w tej sytuacji traktuje Ciebie otwarcie z pogardą, albo zaczyna się z Ciebie śmiać to jest absolutnie najgorsze, czego można doświadczyć, jeżeli chodzi o sport, bo masz ochotę obrócić się na pięcie, i uciekać.</p>
<p><strong>Też tego doświadczyłem</strong>. Powiem Wam z resztą, że nie tylko w sporcie, ale też w mojej poprzedniej pracy, wtedy, kiedy pracowałem w radiu, też przechodziłem przez etap bycia praktykantem, stażystą, wolontariuszem. Ja tego nie połączyłem. Wszystkie te funkcje, tak naprawdę, pełniłem i na swojej drodze wielokrotnie spotykałem złych ludzi, którzy, po prostu się ze mnie śmiali:, że jesteś nobem, jesteś niedoświadczonym gówniarzem, przynieś mi pierogi z baru mlecznego na dole, zrób kawę; w domyśle: tylko do tego się nadajesz. Ja jestem wielkim Panem Radiowcem a Ty musisz znać swoje miejsce, bo jesteś kotem.</p>
<p>Bardzo podobnie działa świat kolarski, bardzo podobnie działa to w społeczności jakiegoś klubu fitness, gdzie wszyscy ze wszystkimi się znają i nagle przychodzi nowy/nowa i wtedy można czegoś takiego doświadczyć. <strong>To, co jest najważniejsze w takiej chwili, to jest znanie własnej wartości</strong>, bo lu]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Nadrabiam zaległości podcastowe, więc]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/42.mp3" length="36773765" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg</url>
		<title>Jak sobie poradzić z pogardą i krytyką na początku swojej drogi (42)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:19</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Sport jako forma oderwania się od wszystkiego i czasem wszystkich (41)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/sport-jako-forma-oderwania-sie-od-wszystkiego-i-czasem-wszystkich-41-81510/</link>
	<pubDate>Tue, 24 Aug 2021 14:32:29 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=81510</guid>
	<description><![CDATA[<p>Wbrew pozorom jestem introwertykiem. Potrzebuję czasem wyłączyć się. To swego rodzaju medytacja trwająca 2 lub 3 dni. Najczęściej wtedy, kiedy czuję się &#8220;przebodźcowany&#8221;, zmęczony psychicznie i pod stałą presją oczekiwań. Wówczas biorę rower, buty i kajak, wsiadam do samochodu i jadę tam, gdzie będę sam. Robiąc to na co mam ochotę w otoczeniu nicości.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong> Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Śledzę i analizuję statystyki. To jest takie moje hobby, nie tylko na You Tubie, ale także, na tych wszystkich platformach streamingowych, na których mnie słuchacie, i <strong>cieszę się niesamowicie, z tego, że ktokolwiek chce mieć ze mną, tą werbalną, jednokierunkową, co prawda, ale łączność. Gdybyście chcieli do mnie na pisać, to odsyłam do Facebooka albo do Instagrama, tam naprawdę staram się, mieć kontakt ze wszystkimi, którzy chcą mieć kontakt ze mną. </strong></p>
<p>Niemniej, <strong>biję się w pierś. </strong>Przez dwa tygodnie nie byłem tutaj obecny, ale staram się nadrabiać te wszystkie zaległości, które wygenerowałem w trakcie swoich wyjazdów, a byłem w trzech miejscach. Miałem okazję być na zawodach w Chełmży, tj. niedaleko Torunia i Bydgoszczy, z których jestem bardzo zadowolony, i na których nie działo się nic, co dla mnie, byłoby ciężkie do opowiadania. Możecie sobie zobaczyć relację z ostatniego triathlonu na moim YT. W wodzie poszło gładko, choć na początku łatwo nie było, ale to i tak nic w porównaniu z tym, jak bardzo bałem się wody w Elblągu. Być może to jest po części spowodowane tym, że łatwiej startuje mi się w miejscach, które znam.</p>
<p>Chyba mamy tak w wielu różnych przestrzeniach naszego życia, że generalnie to<strong>, co jest nam znane, jest mniej straszne.</strong> Drugi raz jest mniej bolesny od tego pierwszego a piąty, być może, będzie już dla niektórych, rutyną. Tak było troszeczkę w tym roku właśnie w Chełmży. Miałem okazję poprawić tam swój czas, dzięki temu, że się nie zatrzymywałem w wodzie na zastanawianie się. Dzięki temu też, że mam teraz rower typowo triathlonowy, nie startuję już na szosie, dzięki czemu, ta moja średnia prędkość jest o 1-2 km/h większa, ale z tego niesamowicie się cieszę, że choć powtarzam, od kiedy zmądrzałem, że sprzęt nie jest najważniejszy. W ogóle <strong>sprzęt nie jest ważny</strong>. <strong>Najważniejsze jest: uprawiać sport z myślą taką, że dzięki niemu stajemy się szczęśliwi.</strong> To nie jest nasze utrapienie ani kolejny obowiązek, ani nałóg, który nie daje nam w pełni poczuć szczęścia w swoim życiu.</p>
<p>Ja jestem szczęśliwy, jak jestem na mecie i dla mnie to jest ukoronowanie całej mojej pasji i całej mojej miłości do kolarstwa, do biegania, trochę też do pływania. Do tego, że generalnie, ze wszystkimi trudnościami zaczniemy walczyć, to bardzo często okaże się, że wcale nie jest tak ciężko, jak nam się wydawało.  To jest dla mnie fantastyczne, że z perspektywy ostatnich 4 – 5 lat, wielokrotnie miałem okazję sobie udowodnić, to, że jeżeli człowiek się uprze i będzie konsekwentnie dążyć do czegoś, to gdzieś tam znajdzie się nagroda za to wszystko.</p>
<p>Oprócz zawodów, miałem okazję też, pomedytować sobie, trzy albo cztery dni, na Śląsku w samotności. Powiem szczerze, że czasem tak muszę, ponieważ &#8220;przebodźcowuję się&#8221;. Nie jestem też, do końca, psychicznie zdrowym człowiekiem – mówię to z całą stanowczością i z całą powagą. Ja czasami mam wrażenie, że jest we mnie trochę autyzmu i czasami muszę schować się gdzieś w cieniu, pobyć w samotności, robić to, co lubię najbardziej w otoczeniu, które jest dla mnie najbardziej przyjazne i tam nie robić nic lub właśnie tam skoncentrować się na kilku treningach, które będą przygotowywały mn]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Wbrew pozorom jestem introwertykiem. Potrzebuję czasem wyłączyć się. To swego rodzaju medytacja trwająca 2 lub 3 dni. Najczęściej wtedy, kiedy czuję się &#8220;przebodźcowany&#8221;, zmęczony psychicznie i pod stałą presją oczekiwań. Wówczas biorę rower,]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/41.mp3" length="23676640" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/batch__DSC9478.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/batch__DSC9478.jpg</url>
		<title>Sport jako forma oderwania się od wszystkiego i czasem wszystkich (41)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>9:52</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/batch__DSC9478.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Łączenie pracy z pasją i wybór &#8220;zawodu&#8221; (40)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/laczenie-pracy-z-pasja-i-wybor-zawodu-40-80913/</link>
	<pubDate>Wed, 04 Aug 2021 13:56:38 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=80913</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Kolejna część mojego podcastu.<strong> Cieszę się, że śledzicie mnie także tutaj.</strong> Wiadomo, że to nie są takie liczby, jakich mogę doświadczyć, chociażby na You Tubie, ale to jest miejsce, w którym mogę się wygadać, albo w którym mogę rozwinąć wiele różnych tematów, które, nierzadko są przedmiotem wielu różnych pytań, na które odpowiadam i na Instagramie i na Facebooku.</p>
<p>Niezwykle często piszą do mnie młode osoby, albo ludzie, którzy stoją w jakimś swoim zawodowym rozkroku i się pytają: <strong>czym ja się zajmowałem albo czym się zajmuję?</strong> Ciężko jest im, nierzadko, uwierzyć w to, że aktualnie zajmuję się, w 90% kolarstwem, Prawie. Pro, nagrywaniem wideo, podcastów, czy wreszcie pakowaniem ciuchów, zarządzaniem kolekcją, magazynem, finansami, swoim sklepem internetowym od strony tej technicznej, tzw. backendu.</p>
<p>Wiele jest takich różnych doświadczeń, które zdobywałem w różnych miejscach i mix tych doświadczeń, pozwala mi być samowystarczalnym, ale to jednocześnie oznacza, że nie jestem specjalistą w żadnej z tych dziedzin. Czasami mam nawet doła z tego powodu – powiem Wam, że w swoim życiu miałem okazję zajmować się wieloma różnymi rzeczami, w wielu różnych, często przeciwstawnych branżach, ale nigdzie nie jestem wybitnym specjalistą. Nigdzie nie jestem „zdoktoryzowany”. Potem zrozumiałem, że wcale nie muszę. Ba, nawet kiedyś, na jakiejś terapii, pani mi powiedziała, bardzo mądre słowa, to było przy okazji walki z depresją i niskim poczuciem własnej wartości, że jestem wystarczająco zajebisty, i że dobrze sobie radzę. Też to musiałem zrozumieć. Moja świadomość to rozumie, ale podświadomość czasami jeszcze nie do końca, zwłaszcza jak mam taki gorszy dzień, ale przez to wszystko chciałem odpowiedzieć na wiele różnych pytań, dotyczących rozwoju swojej własnej drogi zawodowej.</p>
<p>Mam bardzo dobry kontakt z młodymi ludźmi w wieku 14 – 16 lat, czy też 18 lat. Nie wiem z jakiego powodu, ale mam dobry kontakt z nimi i stąd też często, pojawiają się pytania dotyczące wyboru kierunku studiów, czy szkoła średnia to ma być taka ogólnorozwojowa, czy w jakiś sposób wyspecjalizowana, czy być może ma być to technikum gastronomiczne, bo mi mama mówi, że ludzie będą musieli jeść zawsze. Ja wtedy parskam trochę śmiechem i jednocześnie współczuję osobom, którym zawód jest wybierany przez rodziców, albo pod wpływem znajomych: ja idę do szkoły gastronomicznej ze względu na to, że tam idzie dużo moich znajomych. Ale co z tego, że zdobywasz fach w branży, która kompletnie Ciebie nie interesuje, albo w branży, w której nie masz kompletnie żadnego talentu. Rób to, co chcesz robić w życiu najbardziej, to co sprawia Ci największą przyjemność, bo tylko wtedy będziesz w stanie, w 100 % się zaangażować i wyspecjalizować a będąc w pełni zaangażowanym, sukces przyjdzie prędzej czy później, no chyba że masz wyjątkowego pecha. Ale takich osób znam bardzo mało – mówię Wam serio.</p>
<p>Zresztą, w tych branżach, w których się obracam, jest wielu różnych pasjonatów, ale też czasami zdarzają się osoby, które ewidentnie przychodzą po prostu do pracy. I tak było chociażby w radiu, gdzie miałem okazję natknąć się na chociażby, dziennikarzy – pasjonatów oraz dziennikarzy, którzy zostali wykształceni w ten sposób, ze względu właśnie na to, że ktoś im powiedział, żeby w tym kierunku się rozwijać, ale tak naprawdę tego nie czują. I zazwyczaj kończyło się tylko na praktykach w radiu i potem nigdy więcej się już nie widzieliśmy, ze względu na to, że ten brak zaangażowania. Brak takiej wewnętrznej miłości do danego zajęcia, widać od razu. Nawet jeżeli, przykładowo, ja mam beznadziejną dykcję, to strasz]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
Cześć.
Tutaj Leszek.
Kolejna część mojego podcastu. Cieszę]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/08/40.mp3" length="57132319" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/05/a5a3047c0b6e49734ac382aa4d59540e.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/05/a5a3047c0b6e49734ac382aa4d59540e.jpg</url>
		<title>Łączenie pracy z pasją i wybór &#8220;zawodu&#8221; (40)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>23:48</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/05/a5a3047c0b6e49734ac382aa4d59540e.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dobiegłem do mety, choć bliski byłem rezygnacji (39)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dobieglem-do-mety-choc-bliski-bylem-rezygnacji-39-80686/</link>
	<pubDate>Wed, 21 Jul 2021 13:36:35 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=80686</guid>
	<description><![CDATA[<p>Po raz kolejny udowadniam sobie, że nie warto się poddawać. Nawet jeśli po drodze wszystko jest nie tak. Pomimo ataku paniki, pomylenia trasy czy utraty kamery. Wszystko w 73 minutach walki na triathlonie.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p>Miało być wideo, ale w sumie będzie podcast. Zacząłem montować niedzielną relację z mojego <strong>triathlonu w Elblągu</strong>, gdzie znowu przekonałem się o tym, że po drodze, naprawdę wiele różnych rzeczy może pójść nie tak, ale jednak mimo to, <strong>nie warto się zniechęcać: i w sporcie, i w życiu i w domu, </strong>w każdym tym obszarze, nawet, jeżeli zdarzy nam się potknąć, pomylić drogi, będzie trzeba zawrócić, to jednak mimo wszystko, warto jest zawsze walczyć do końca. Pomimo tego, że naprawdę, pojawiają się u mnie, bardzo często, głosy, pytania: <strong>po co?</strong> No właśnie. A potem znowu udowadniam sobie, że warto było zagłuszać to pytanie i nie odpowiadać sobie na nie, tylko, po prostu, lecieć dalej.</p>
<p><strong>Wiecie jak było w ubiegłą niedzielę?</strong></p>
<p><strong>Ja obudziłem się w dniu startu i już wiedziałem, że to nie jest mój dzień. </strong>Nie wiem, z jakiego powodu. Czasami mam tak, że taki ogólny poziom lęku, czy też stresu, pewnego dnia będzie wyższy niż wczoraj i niż jutro. Nie mam na to kompletnie wpływu. Jedyne, co mogę zrobić to dbać o odpowiednią ilość snu, nie przejadać się, ponieważ to też obciąża nasz organizm, przez co, moim zdaniem, ciężej się regeneruje, takie są moje osobiste obserwacje. Czasami to wynika po prostu z nie takiego ciśnienia, czy z nie takiej pogody, czasami zdarzy się nam wstać lewą ręką albo nogą. Różnie to w życiu bywa, i nie zawsze, i nie codziennie jest idealnie. Jednego dnia, przed zawodami, absolutnie się nie przejmuję, czuję lekki stres, taki delikatnie mnie motywujący, determinujący do tego żeby się bardziej postarać albo bardziej skoncentrować, a czasami pojawia się lęk, który jest wręcz paraliżujący, sprawiający, że po prostu, od samego rana trzęsą mi się nogi i to nie jest, tylko i wyłącznie przenośnia. To jest dosłowne zjawisko, które się u mnie pojawja – naprawdę trzęsą mi się nogi ze strachu. I tak było też w niedzielę. Ja wiedziałem chwilę przed startem, przed wejściem do tej wody, że nie będzie łatwo, że to będzie jeden z trudniejszych startów i to była pierwsza taka myśl, która się pojawiła tego dnia: <strong>po co, Leszek, po co?</strong> Daj sobie spokój chłopie, wracaj do domu. Ale <strong>wiem, że gdybym sobie chociaż raz pozwolił na to żeby odpuścić to za każdym następnym razem przychodziłoby mi to łatwiej i tego się boję. </strong></p>
<p>Pojawił się pierwszy gong, pierwszy dzwonek i wskoczyłem do tej wody. Chwilę później ktoś, dosłownie, wskoczył mi na głowę, troszeczkę mnie podtopił a potem już było tylko gorzej. Po pierwszych 100 m musiałem się zatrzymać, ponieważ przechodził przeze mnie atak paniki, to coś co nie zdarza się zawsze i coś, co nie miało już miejsca od dawna, ale akurat tego dnia się pojawiło, bo strach, lęk, agorafobia i każde tego typu zaburzenie, atakuje wtedy, kiedy jesteśmy najbardziej osłabieni. To jest wstrętna choroba. Ona zawsze znajduje najmniej odpowiedni moment do tego, żeby zaatakować, bo atakuje w najmniej oczekiwanej chwili. Wtedy, kiedy będzie nam najtrudniej z tym walczyć. To trwało może 30 s, może minutę, gdzie faktycznie musiałem uciekać od ludzi gdzieś na bok, położyć się na plecy, wziąć kilka głębokich oddechów i powiedzieć temu atakowi paniki: <strong>ok, bierz mnie. </strong></p>
<p><strong>To jest taka moja technika walki z tym lękiem.</strong> Powinienem pozwolić sobie na to, żeby on przyszedł, zaatakował mnie z całą swoją stanowczością, sparali]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Po raz kolejny udowadniam sobie, że nie warto się poddawać. Nawet jeśli po drodze wszystko jest nie tak. Pomimo ataku paniki, pomylenia trasy czy utraty kamery. Wszystko w 73 minutach walki na triathlonie.
Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatn]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/39.mp3" length="45859270" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7658.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7658.jpg</url>
		<title>Dobiegłem do mety, choć bliski byłem rezygnacji (39)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>19:06</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7658.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Perfekcjonizm. Wszystko albo nic. Jak z tym walczyć w sporcie, domu i pracy? (38)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/perfekcjonizm-wszystko-albo-nic-jak-z-tym-walczyc-w-sporcie-domu-i-pracy-38-80507/</link>
	<pubDate>Mon, 12 Jul 2021 14:56:30 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=80507</guid>
	<description><![CDATA[<p>Znacie to? Ja walczę od lat z perfekcjonizmem. Zostałem wychowany na perfekcjonistę, jednak to nic dobrego. Najważniejszy jest balans pomiędzy dążeniem do perfekcji a ignorancją. To dotyczy także sportu jak i pracy. Zdecydowałem walczyć z tą swoja wadą, zaoszczędzony czas, siły i myśli angażując w Prawie.PRO, sport, większą spontaniczność i radość z życia.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p>Tutaj Leszek.</p>
<p><strong>Dzisiaj na tapetę bierzemy perfekcjonizm i w ramach tego perfekcjonizmu, ten podcast nie będzie perfekcyjny</strong>, ponieważ podczas jego nagrywania przemieszczam się po moim biurze, w którym sobie urzęduję. To jest chociażby, taki bardzo prosty przykład – <strong>nie zawsze wszystko musi być idealnie.</strong> Czasami dążenie do perfekcji jest tak obciążające, że przesłania nam sens i radość z życia, bo nie potrafimy się cieszyć z tego, że przejechaliśmy 90 km, bo 100 km dużo lepiej by wyglądało, a 90 km, to jest 90% sukcesu, zabrakło nam tylko 10. Podobnie jest z miejscem czwartym, i podobnie jest z noszeniem skarpetek nie do pary, co też jest świetnym ćwiczeniem dla tych, którzy boją się, w jaki sposób będą postrzegani przez innych. Jeżeli nie będą perfekcyjni to nie będą akceptowani, czyli nie będą kochani.</p>
<p>Wiele osób się z tym mierzy, ale sporo osób nie zdaje sobie z tego sprawy, jaka jest geneza bycia perfekcjonistą i w jaki sposób jestem w stanie znaleźć wspólny mianownik do sportu, wyglądu, pracy czy życia osobistego. Wydaje mi się, że właśnie w tym miejscu, w sporcie, bardzo często perfekcjoniści mają pod górkę, dlaczego? Ponieważ sam jestem perfekcjonistą, ale takim, który już osiągnął <strong>pierwszy sukces – zdałem sobie sprawę, że tak jest.</strong> Mówiąc to, patrzę na ułożone skarpetki, które widzę, że też nie są idealne, tak jak należy i być może, za chwilę, nawet to poprawię. Z drugiego punktu widzenia, chociażby Waszego, nie będzie to miało aż tak dużego znaczenia, czy u mnie te skarpetki równo są poukładane, bo dużo istotniejsze dla Was będzie, to, jaka jest ich, jakość. Czasami niektóre detale, będące tymi 10%, czy też 5%, warto jest zignorować, po to, żeby wykonać kolejne zadanie na 90%, może 95% czasem się uda, ale żeby iść dalej. Czasami tak jest z osobami, które zajmą czwartą pozycję na jakichś zawodach, gdzie mówi się, że jest to najgorsza lokata – owszem, patrząc z punktu widzenia takiej rodzicielskiej, szkolnej interpretacji naszych ocen, to podobnie mogłoby być i z czwórką z +. Dlaczego nie piątka? 4+ też jest dobra, tylko trzeba umieć to docenić i trzeba też zdawać sobie z tego sprawę, że nie zawsze musi być wszystko idealnie.</p>
<p>Bez względu na to, czy brak perfekcji to jest wynik braku sił, braku umiejętności, braku formy, czy też gorszego dnia i wydaje mi się, że każdy ma do tego prawo, żeby nie był idealny, ponieważ nie każdy z nas taki jest. Ba. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że <strong>nikt nie jest idealny</strong>. Często my, patrząc na innych, podświadomie mówimy sobie, że ci inni są lepsi – nieprawda. Każdy z nas jest bardzo podobny. A to, że my inny uważamy za lepszych, to jest wynik tego, że my siebie uważamy za gorszych. Wydaje mi się, że najfajniej jest znaleźć sobie taki zdrowy balans. Ja się też musiałem nauczyć pewne rzeczy olewać, przez co, po prostu, jestem szczęśliwszy. Nie myliłbym tego, oczywiście, z brakiem odpowiedzialności, bo to już jest przeginanie w drugą stronę.</p>
<p>Stąd właśnie podkreślam słowo <strong>BALANS. </strong>Rozwijajmy się, dążmy do tego, żeby być coraz lepszymi, ale nie po trupach. Nie kosztem tego, że nie będziemy w stanie spać po nocach tylko i wyłącznie, dlatego, że zajęliśmy gorszą pozycję, albo tylko i wyłącznie z tego względu, że]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Znacie to? Ja walczę od lat z perfekcjonizmem. Zostałem wychowany na perfekcjonistę, jednak to nic dobrego. Najważniejszy jest balans pomiędzy dążeniem do perfekcji a ignorancją. To dotyczy także sportu jak i pracy. Zdecydowałem walczyć z tą swoja wadą, ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/38b.mp3" length="31946926" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/DSC2067.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/DSC2067.jpg</url>
		<title>Perfekcjonizm. Wszystko albo nic. Jak z tym walczyć w sporcie, domu i pracy? (38)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:18</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/DSC2067.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Wracam po obozie Prawie.PRO Tour i zawodach triathlonowych. Jak wrażenia? (37)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/wracam-po-obozie-prawie-pro-tour-i-zawodach-triathlonowych-jak-wrazenia-37-80436/</link>
	<pubDate>Fri, 09 Jul 2021 14:01:49 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=80436</guid>
	<description><![CDATA[<p>Opowiadam o swoich wrażeniach po ostatnich dwóch imprezach w których brałem udział.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Raportuję realizację wakacji, sezonu letniego, w sposób absolutnie wyjątkowy, taki, o jakim marzyłem przez ostatnie trzy lata. Wiem, że mam przez to zaległości na podcaście, mam też odrobinę zaległości na You Tubie, ale co najmniej raz na tydzień staram się wrzucać nowe wideo, które, tak jakby ze mną, uczestniczy w tym, co aktualnie się u mnie dzieje.</p>
<p>Zapomniałem się Wam pochwalić, właśnie tutaj, gdziekolwiek mnie słuchacie, tym, że mieliśmy okazję wspólnie, bardzo fajną, dziesięcioosobową grupą pojechać do Rytra, jeździć przez trzy dni po górach, gdzie na zmianę było słońce i deszcz, zjazdy i podjazdy. Okazało się, że jednak <strong>góry to jest fantastyczne miejsce do szlifowania formy, tym bardziej, jeżeli robimy to w gronie ludzi, którzy, chyba jak zawsze, przy okazji każdego Prawie.Pro Touru,</strong> tego wyjazdowego i tego nie wyjazdowego, jednodniowego, są jak grupa najlepszych przyjaciół, i to po kilku minutach. To jest niesamowite, że wszyscy nadajemy na jednych falach i dlatego strasznie się cieszę, że udaje nam się budować taką społeczność, która jest zupełnie inaczej kojarzona niż w przypadku, takiego ortodoksyjnego kolarstwa szosowego, czy takiego ortodoksyjnego triathlonu, gdzie to bardzo często ludzi się porównuje, wytyka za wygląd, umiejętności, poziom doświadczenia czy też mocy.</p>
<p>Tymi wszystkimi działaniami, chcę udowadniać przez cały czas to, że <strong>w sporcie,</strong> przynajmniej moim zdaniem, <strong>najważniejsze jest głowa i serce</strong> a dopiero potem cała reszta. Potem będzie siła generowana w nogach, potem będzie wygląd, potem będzie klasa roweru, bo to nie jest najważniejsze w tym wszystkim. Mam też często wrażenie, że wspólnym mianownikiem każdego z nas jest właśnie, takie emocjonalne podejście do sportu i do kolarstwa szosowego, i że nie jest najważniejsze to, jakimi liczbami możemy się pochwalić na Stravie. Próbować każdy może i nikt nie będzie ganiony za to, że próbuje. To też jest fajne miejsce do wymiany różnych doświadczeń. Każdy taki wyjazd, każde takie spotkanie, każda taka ustawka, bez względu na to, czy jest organizowana w Warszawie, w Rytrze, w Bydgoszczy czy, także wkrótce, w północnej Polsce oraz Gliwicach, to jest poligon wymiany doświadczeń. Każde takie spotkanie, dla każdej osoby to będzie nauczenie się czegoś zupełnie nowego, jakiejś jednej, choćby najmniejszej rzeczy. Coś można u kogoś podpatrzeć, można mieć kolejne fantastyczne doświadczenia z zakresu, chociażby, trenowania techniki jazdy, można ewentualnie wychwycić, jakie błędy my sami popełniamy. Każdy je popełnia, bez względu na lata i kilometry doświadczenia.</p>
<p><strong>Ja się zawsze strasznie cieszę na każde takie spotkanie, bo wiem, że zawsze jest fantastycznie, po prostu, jeżeli chodzi o atmosferę.</strong> Z całą resztą sami sobie poradzimy, nawet, jeżeli to będzie chociażby, zerwany łańcuch na jakimś podjeździe trochę z dala od cywilizacji w sobotę o 13.00 – przykładowo. Mieliśmy taką sytuację – to było niesamowite. Tomek – jeden z uczestników Prawie.PRO Touru, miał to nieszczęście, że złamał łańcuch w trakcie operowania biegami. Pierwsza moja myśl była: kurcze, co my zrobimy teraz? Co my zrobimy? Potem pomyślałem sobie, że, OK, mogło być dużo gorzej, a potem żałowałem, że nie mam ze sobą łańcucha, który wożę w samochodzie, właśnie na taką okoliczność. Potem zacząłem się zastanawiać, jak daleko jest do najbliższego sklepu rowerowego, i czy będzie dało się w nim kupić łańcuch 11 rzędowy, bo to nie jest wcale takie oczywiste. Okazało się, że 8 km od n]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Opowiadam o swoich wrażeniach po ostatnich dwóch imprezach w których brałem udział.
Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/37.mp3" length="47377310" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/1080532-1-scaled-e1625839208118.jpeg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/1080532-1-scaled-e1625839208118.jpeg</url>
		<title>Wracam po obozie Prawie.PRO Tour i zawodach triathlonowych. Jak wrażenia? (37)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>19:44</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/07/1080532-1-scaled-e1625839208118.jpeg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem ze sportem (36)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-nauczylem-sie-cieszyc-kazdym-jednym-dniem-ze-sportem-36-80074/</link>
	<pubDate>Mon, 21 Jun 2021 16:22:46 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=80074</guid>
	<description><![CDATA[<p>Nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem i żyć z dnia na dzień. Zwłaszcza latem. Przeorganizowałem całe swoje życie dla realizacji swoich pasji. A wszystko to wynik determinacji i odrobiny szczęścia. Mówię o tym, nie po to aby bić mi brawa. Po to, aby czerpać z tego przykład. Dlatego trzeba próbować, pomimo, iż czasami możemy odnosić porażki i robić krok wstecz.</p>
<p>Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Dzień dobry na podcaście Prawie.PRO.</strong></p>
<p><strong>Bardzo Wam dziękuję za Waszą cierpliwość</strong></p>
<p>Ostatnio pojawiło się trochę nowych rzeczy na kanale na You Tubie, do którego odsyłam. To wszystko, co na bieżąco – jest na Instagramie. W opisie podcastu zamieszczam linki, żebyście mogli, również tam, do mnie dołączyć.</p>
<p><strong>Za mną wspaniały weekend.</strong> Warto jest się cieszyć, moim zdaniem, każdą jedną chwilą, każdym jednym dniem, kiedy świeci słońce, kiedy nie jest listopad, kiedy nie lecą liście z drzew jednocześnie z kroplami deszczu i niskimi temperaturami, których, po prostu, nie cierpię. <strong>Kocham upały. Zakochałem się w upałach, choć dawniej ich nienawidziłem.</strong> Przemodelowałem wiele rzeczy w moim życiu właśnie po to, aby zwłaszcza w sezonie, znaleźć czas na to, żeby cieszyć się słońcem, naprawdę, każdym jednym dniem. Żyć, niemalże, z dnia na dzień, choć oczywiście czasami myślę, że ja na to wszystko nie zasłużyłem. Na to, żeby być na utrzymaniu moich widzów i słuchaczy. Często to powtarzam, bo często ta myśl wraca. Staram się być szczery i otwarty na tyle, na ile starczy Wam cierpliwości na to, żeby mnie słuchać, czy też oglądać.</p>
<p>Przez ostatni weekend, nieco przedłużany, na szczęście, <strong>miałem okazję zwiedzać Małopolskę na rowerze – niezwykle piękne tereny,</strong> <strong>między innymi Puszcza Niepołomicka.</strong> Zahaczyłem o nieco odleglejsze rejony południowe walcząc z górami, co daje mi ogromną satysfakcję nawet w upale, nawet wtedy kiedy leje się ze mnie pot; zwłaszcza wtedy, kiedy muszę przyjmować tabletki na alergię, które jeszcze bardziej uwydatniają nadpotliwość. Nie mniej, każda kropla potu to dla mnie jest spełnienie marzeń. Ja to po prostu uwielbiam, i sam nie wierzę, że człowiek taki jak ja, który w przeszłości był bardzo zamknięty, dosłownie, który ograniczał się do krzesła w pracy i do kanapy w domu, który nigdy nie miał żadnej opalenizny dzisiaj spieszy się do tego, żeby cieszyć się każdym jednym dniem. Nie za bardzo wybiegam w przyszłość i nie wracam do przeszłości zbyt często i wyciągam tylko mądre przemyślenia na podstawie moich różnych błędów, które miałem okazję popełnić. Jednocześnie nabieram świadomości jak kierować swoim życiem każdego dnia, żebym czuł się bardziej szczęśliwy, pomimo wielu problemów, których doświadcza każdy z nas. Taka wspaniała pogoda i każdy jeden promyk słońca pozwala czuć się psychicznie i fizycznie, dużo lepiej. Dla mnie nie ma wspanialszego uczucia, jak pół dnia spędzonego na rowerze, jak pogłębianie tej mojej, bardzo śmiesznej kolarskiej opalenizny, na tzw. żyletkę, która kiedyś mi przeszkadzała a dzisiaj dla mnie jest czymś, co jest związane bardzo, z przyjemnym stanem upojenia latem. Tak bym to określił.</p>
<p>To wszystko jest oczywiście związane z tym, że ja musiałem bardzo dużo swoich codziennych schematów zmienić. <strong>Nie brakowało we mnie determinacji do tego, żeby, między innymi, zmienić swoje życie zawodowe, żeby mieć więcej czasu. Być może być biedniejszym, ale szczęśliwszym. Organizując różne wyjazdy, spotykając się z Wami, właśnie spełniam te swoje marzenia, związane z takim prostym życzeniem: aby większość rzeczy, które robię, były związane ze sportem, z poznawaniem nowych ludzi – ludzi wyjątkowych.</strong> <strong>Nie mogę wyjś]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem i żyć z dnia na dzień. Zwłaszcza latem. Przeorganizowałem całe swoje życie dla realizacji swoich pasji. A wszystko to wynik determinacji i odrobiny szczęścia. Mówię o tym, nie po to aby bić mi brawa. Po to, aby c]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/06/36.mp3" length="28257494" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/06/PhotoRoom_20210621_151336.png"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/06/PhotoRoom_20210621_151336.png</url>
		<title>Jak nauczyłem się cieszyć każdym jednym dniem ze sportem (36)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:46</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/06/PhotoRoom_20210621_151336.png"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Sprawianie sobie małych przyjemności. Co robić, aby unikać jedzenia i picia (35)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/sprawianie-sobie-malych-przyjemnosci-co-robic-aby-unikac-jedzenia-i-picia-35-79731/</link>
	<pubDate>Mon, 31 May 2021 17:33:03 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=79731</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dzisiaj o alternatywnych małych przyjemnościach zamiast rzucania się do lodówki. Szczęścia w niej nie znajdziemy. Wręcz przeciwnie. Gdzie ja znajduję ukojenie? Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Wracam do nagrywania podcastów i już od pewnego czasu, przez myśl przewija mi się taki temat, do którego bardzo często wracacie w pytaniach wysyłanych do mnie, zarówno na Facebooku, jak i na Instagramie. Odpowiadam na swoich social mediach na Wasze pytania.</p>
<p>Jakiś czas temu mówiłem o tym, że jest <strong>to moja forma rekompensaty, albo sposobu odwdzięczenia się za to, że dzięki Prawie.PRO, i dzięki Wam, mogę się utrzymywać. To jest moja praca.</strong> Być może górnolotnie powiem, że nawet misja – wprowadzanie początkujących, albo tych, którzy mają jakieś wątpliwości, które ja potrafię rozwiać z perspektywy różnych swoich doświadczeń, choć oczywiście ktoś powie, że one nie są zbyt rozbudowane.</p>
<p><strong>Tym tematem, tym podmiotem lirycznym jest alkohol, do którego wiele osób wraca, nie tylko w narracji kierowanej do mnie, ale także w swoim codziennym życiu. </strong></p>
<p>Wielu z nas ma rytuały. Ja też je miałem. Celowo nie mówię tutaj o alkoholiźmie, bo to być może jeszcze nie jest taki etap, w którym należy bardzo głośno bić na alarm. To są właśnie, wspomniane już, nawyki. Podobnie, jak złym nawykiem może być, przykładowo, codzienne spożywanie słodyczy, podobnie może być spożywanie alkoholu podczas każdego letniego wieczoru, czy też każdego weekendu. Znam kilka osób, które mają tego typu problem. Ostatnio pisał do mnie chłopak, który powiedział, że rozpoczyna proces odchudzania i jakie ja bym mu dał, wypisane od myślników, rady dotyczące redukcji masy, tak, żeby mógł stracić do najbliższych wakacji, do najbliższego górskiego wyjazdu, te 10 kg. Ja mu napisałem w bardzo prosty sposób: <strong>słuchaj, odrzucasz wszystkie niepotrzebne węglowodany proste, odrzucasz alkohol a eliminując te dwie różne rzeczy, dochodzisz w pewnym momencie do wniosku, że musisz jeść zdecydowanie więcej warzyw.</strong> Ale co z tym alkoholem? Jeju, dlaczego alkohol NIE? Dlaczego mówisz, że nie piłeś przez pół roku w zupełności alkoholu, wtedy, kiedy byłeś na ostatniej prostej do wymarzonej sylwetki, albo wymarzonej wagi, bo sylwetka moja nie jest wymarzona – jeszcze. <strong>Alkohol, to jest bomba kaloryczna – musicie sobie uświadomić, że czysty etanol ma taką samą dawkę energii jak czysty tłuszcz.</strong> To jest dla mnie bardzo obrazowe. I wiem, że jedno piwo to jest 250 może 300 kalorii, ale jeżeli przemnożymy to razy 5, to w ciągu tygodnia spożywamy bardzo dużo tych kalorii. Już nie mówiąc o tym, że alkohol wzmacnia apetyt. Już nie mówiąc o tym, że mało, kto pije jedno piwo, nie mówiąc już o tym, że niektórzy w weekend wypijają 5 piw, albo robią 0,5 litra, bądź też wypijają wino a nie piwo, bo jest mniej kaloryczne. Owszem, jest mniej kaloryczne, ale o 50 – 100 kalorii? Nie da się, moim zdaniem, chudnąć bez odrzucenia właśnie tego nawyku, schematu picia alkoholu w sposób regularny, bez względu na to, czy pijemy raz w tygodniu do upadłego, czy trzy razy po troszku. Takie przynajmniej jest moje zdanie na ten temat.</p>
<p><strong>Wiele osób zapomina o tym, że alkohol stoi u podstaw wszystkich zaburzeń dotyczących odżywiania się, nieprawidłowego wyglądy, czy też nadwagi – bo tego się nie liczy.</strong> Nie liczy się, bardzo często, kaloryczności samego alkoholu. Mówi się tylko, że piwo jest nieco bardziej kaloryczne, bo do tego dochodzą jeszcze węglowodany, które są zawarte, chociażby, w samym jęczmieniu, ale nie liczy się właśnie tego etanolu, który znajduje się w każdym jednym napoju alkoholowym, czy też w każdym je]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Dzisiaj o alternatywnych małych przyjemnościach zamiast rzucania się do lodówki. Szczęścia w niej nie znajdziemy. Wręcz przeciwnie. Gdzie ja znajduję ukojenie? Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapra]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/05/35.mp3" length="30814082" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7548.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7548.jpg</url>
		<title>Sprawianie sobie małych przyjemności. Co robić, aby unikać jedzenia i picia (35)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:44</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7548.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Nie możesz schudnąć? A ile pijesz alkoholu tygodniowo? (34)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/nie-mozesz-schudnac-a-ile-pijesz-alkoholu-tygodniowo-34-79347/</link>
	<pubDate>Tue, 11 May 2021 12:45:16 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?p=79347</guid>
	<description><![CDATA[<p>Wiele osób moim zdaniem zapomina o alkoholu w bilansie kalorii. Piwo, łiskacz, wino albo wóda napędza też apetyt przez co niweczymy wszystkie wypracowane efekty na talerzu oraz na rowerze. Warto też zadać sobie pytanie po co pijemy? Dla smaku? A może dlatego, bo zapijamy jakiś problem, który powinniśmy przepracować w inny sposób. Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na <a href="https://www.prawie.pro">https://www.prawie.pro</a> oraz Instagram: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro/">https://www.instagram.com/prawie_pro/</a></p>]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Wiele osób moim zdaniem zapomina o alkoholu w bilansie kalorii. Piwo, łiskacz, wino albo wóda napędza też apetyt przez co niweczymy wszystkie wypracowane efekty na talerzu oraz na rowerze. Warto też zadać sobie pytanie po co pijemy? Dla smaku? A może dla]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/05/34.mp3" length="35820716" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg</url>
		<title>Nie możesz schudnąć? A ile pijesz alkoholu tygodniowo? (34)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>14:56</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dopadł mnie wirus, choć objawy były dziwne (33)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dopadl-mnie-wirus-choc-objawy-byly-dziwne-33-78765/</link>
	<pubDate>Tue, 27 Apr 2021 10:06:51 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dopadl-mnie-wirus-choc-objawy-byly-dziwne-33/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dostałem pozytywny wynik, ale nie mam zamiaru zgrywać ofiary. Opowiadam o początkowych objawach, które zignorowałem. O rozwoju infekcji i kilku wioskach.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro</p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Dzisiaj nie z kwarantanny, tylko z izolacji.</strong> Osoby, które dopadł ten wirus, są poddawane dziesięciodniowej izolacji. Ja, o tym, że jestem chory, dowiedziałem się trochę przez przypadek, trochę za namową znajomych, i byłem w szoku, że to także będzie mnie dotyczyć. <strong>To zawsze tak jest, w przypadku chorób albo rzeczy nieprzyjemnych, że podświadomie łudzimy się, że temat nas nie dotyczy albo nie będzie dotyczył.</strong> Ja jeszcze mam dodatkowo takie szczęście, że to u schyłku, mam nadzieję, ostatniej fali tego choróbska, i że na jesieni nie będzie nawrotu ze względu na, być może, już osiąganą zbiorową odporność w Polsce. <strong>Pewnie będziecie ciekawi, jakich objawów ja doświadczyłem, i jakich nadal doświadczam z punktu widzenia tej choroby. </strong></p>
<p>Pamiętam, że w środę, poprzedzającą moją infekcję, zrobiłem dwa, dosyć ostre treningi. Zrobiłem 40 km tak prawie, że na czas. Pojechałem to niemalże na maksa, a potem zrobiłem jeszcze zakładkę biegową, z myślą o zawodach, które będę miał w niedzielę. Pomyślałem sobie, że to będzie środowy, taki ostatni mocniejszy akcent, po to, żeby kolejne dwa dni zrobić sobie taki luźne jazdy i luźne wybiegania przygotowując się do duathlonu, który będzie w niedzielę w Rumii. Gdybym tylko wiedział, że nigdzie ni pojadę. Na następny dzień poczułem, że zaczyna coś mnie pobolewać gardło, ale to było tak na granicy takiego bólu, który jest przejściowy, a na granicy takiego bólu, który zwiastuje u mnie wirusowe zapalenie gardła, które trwa 3 – 4 dni, i które jest bardzo dokuczliwe i wymaga ode mnie płukania gardła Glimbaxem. To mi się zdarzyło trzy lata temu, kiedy byłem przeziębiony, w taki sposób, że faktycznie leżałem 3 albo 4 dni w łóżku i od tego czasu nie było mi nic – nawet kataru nie miałem. Od kiedy uprawiam dosyć intensywnie sport i od kiedy schudłem, to naprawdę zdarzają mi się bardzo rzadko jakiekolwiek infekcje, i do tego jest jeszcze sauna i także często obcowanie z niekorzystnymi warunkami, bym powiedział; chociażby w zimie jazda na trenażerze przy na maksa otwartym oknie, na maksa będąc spoconym i na maksa włączonym wentylatorem, to nie jest coś, co zalecają nasze babcie. Powiedziałyby, że jutro skończycie z zapaleniem płuc, jednak to wszystko to są mity i to jest jednocześnie kolejny dowód na to, że te wszystkie babcine poglądy na temat tego, żeby nie wychodzić z domu z mokrą głową, bo będziemy chorzy, są zgodne z rzeczywistością. Moim zdaniem nie, bo <strong>to nie zimno przeziębia, to nie zimno powoduje wszelkie infekcje wirusowe, tylko; po pierwsze – kontakt z patogenem, po drugie – jakieś tam osłabienie,</strong> które będzie spowodowane brakiem snu albo brakiem higieny życia, czy też stresem i wtedy mamy predyspozycje do tego, żeby złapać wszystko, co jest tylko możliwe. Do tego wszystkiego jeszcze położyłbym spory akcent na stres. <strong>Silna sytuacja stresowa bardzo gwałtownie obniża Waszą odporność.</strong> Zawsze wtedy, kiedy byłem chory, na przestrzenie ostatnich 10 lat było to poprzedzone jakąś silną sytuacją stresową.</p>
<p>Bardzo podobnie było podczas tej choroby. Na dwa dni przed tą chorobą, bym powiedział, też byłem poddany bardzo silnemu stresowi, ze względu na sytuację rodzinną i to właśnie powoduje, przynajmniej u mnie, predyspozycje do tego, żeby łapać infekcje. Być może, w jakiś sposób wiąże to się z tym, że złapałem, albo byłem bardziej podatny do tego, żeby akurat teraz złapać infekcję covidową. Z drugiej strony zastanawiam się nad tym, jak duży wpływ ma odporność n]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Dostałem pozytywny wynik, ale nie mam zamiaru zgrywać ofiary. Opowiadam o początkowych objawach, które zignorowałem. O rozwoju infekcji i kilku wioskach.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/33.mp3" length="32817760" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg</url>
		<title>Dopadł mnie wirus, choć objawy były dziwne (33)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:40</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego warto jednak zainwestować pieniądze w sport (32)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-warto-jednak-zainwestowac-pieniadze-w-sport-32-78766/</link>
	<pubDate>Tue, 30 Mar 2021 13:48:29 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dlaczego-warto-jednak-zainwestowac-pieniadze-w-sport-32/</guid>
	<description><![CDATA[<p>O tym, że kasa wydana w rower, ciuchy, buty i 10 kasków to najlepiej zainwestowane pieniądze w nas samych. W nasze zdrowie i szczęście.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/pro.</p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Ja staram się nie być piewcą złych informacji,</strong> bowiem, w tej roli występują media mniej więcej od roku, mówiąc cały czas o rzeczach złych. Zresztą, ja czasami też mówię o tym co mnie boli, i siłą rzeczy, nie są to rzeczy pozytywne. Opowiadałem Wam o tym, chociażby, że spalił się serwer i backupy mojego sklepu. Opowiadałem Wam wielokrotnie, o swoich porażkach, o braku poczucia własnej wartości, przez co wykształca się w mnie takie poczucie wiecznego zagrożenia. <strong>Jeżeli ja, przez cały czas jestem przesiąknięty negatywnymi komunikatami</strong>, które płyną z mediów albo z, nieco toksycznych, różnych znajomości ludzi, którzy są przez cały czas negatywnie do wszystkiego nastawieni, to my, siłą rzeczy, podświadomie, <strong>w taki sam sposób zaczynamy postrzegać świat</strong>, że za chwilę nastąpi jakaś katastrofa. Ja sobie nie zdaję z tego sprawy, że mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, uważam, że ja na nic nie zasługuję, zwłaszcza dziś, w tych czasach; ja nie zasługuję na to, żeby inwestować w hobby albo w swój własny sprzęt, bo na pewno, za chwilkę, nastąpi jakiś dramat – nie będę miał pieniędzy; świat się zawali.</p>
<p><strong>Powiem Wam, że dosyć miłą niespodziankę zrobili mi moi rodzice na urodziny, pytając mnie: o jakim to ja sobie rowerze marzyłem? No to pokazałem i usłyszałem: OK, to ile mamy przelać na ten rower? Fantastyczne.</strong> W pierwszym odruchu też tak sobie pomyślałem: <em>przecież ja na to nie zasłużyłem. </em> Z drugiej strony powinienem być oszczędny w niepewnych czasach, więc wybrałem kompromis: nie nowy rower – a używany i bez, kół, bo koła już mam, nie 20 000 zł, a 9 000 zł – efekt ten sam. Czuję się o wiele szczęśliwszy przez to, że mogę z jeszcze większym zaangażowaniem realizować swoją pasję i wiem, że to będzie sprzęt, który będzie mi służyć przez najbliższe 2, być może 3 lata, i który będzie podmiotem lirycznym wielu różnych pozytywnych myśli, kiedy jest mi źle. Kiedy siedzę w pracy i nic mi się nie chce, albo odniosę jakąś porażkę, to sobie pomyślę: <em>OK. </em>I<em> </em>za chwilę będę mógł to rzucić i przynajmniej na kilka godzin odreagować te złe emocje, chociażby, na rowerze; albo szosa, albo czasówka. Dwie maszyny – to tylko rowery, ale jak wiele dające mi, w trakcie sezonu, i jak wiele godzin na nich spędzam w ciągu roku.</p>
<p>To jest niesamowite i dlatego, kiedyś, jak jeszcze nie miałem nic wspólnego z ciuchami kolarskimi, to sobie mówiłem: <em>OK, mogę wydać więcej na gacie kolarskie, bo ja w tych gaciach kolarskich spędzam więcej czasu niż w jeansach za biurkiem. </em>Taka jest prawda. To wszystko musiałem sobie tłumaczyć. Nie mówię tego, oczywiście, przez pryzmat ciuchów, czy przez pryzmat roweru, tylko <strong>chciałem poddać dzisiaj pod refleksje, to, czy przypadkiem nie żyjemy zbyt skromnie, pomimo tego, że nie musimy. Ograniczmy swój potencjał przez to, że ponieważ non stop oszczędzamy,</strong> non stop samych siebie karzemy za to, ponieważ uważamy, że nie zasługujemy.</p>
<p>Moim zdaniem, większość z nas zasługuje na o wiele więcej, niż im się wydaje, że zasługują w rzeczywistości. To jest sport, to jest coś, co służy nam, oraz naszym bliskim, bo dzięki temu jesteśmy zupełnie innymi ludźmi, którzy będą żyli o wiele dłużej przez to, że mają właśnie taką pasję – bez względu na to, czy jest to triathlon, czy jest to kolarstwo szosowe, czy wędkarstwo – jest to coś, co jest dla nas taką bezpieczną przystanią, do której możemy przybić wtedy, kiedy będzie nam źle. To jest też sposób odreagowania psychicznego. ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[O tym, że kasa wydana w rower, ciuchy, buty i 10 kasków to najlepiej zainwestowane pieniądze w nas samych. W nasze zdrowie i szczęście.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserw]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/32.mp3" length="17434150" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7455.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7455.jpg</url>
		<title>Dlaczego warto jednak zainwestować pieniądze w sport (32)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>8:54</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7455.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Upadłem, ale się podnoszę (31)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/upadlem-ale-sie-podnosze-31-78767/</link>
	<pubDate>Tue, 16 Mar 2021 21:19:13 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/upadlem-ale-sie-podnosze-31/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Każdy z nas czasem odnosi porażki. Moja droga to mnóstwo upadków. Jednak najważniejsze jest, aby wyciągać wioski i jednak mimo wszystko iść dalej. Podobnie było w przypadku pożaru serwera wraz ze wszystkimi backupami.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: https://www.instagram.com/prawie_pro</p>
<p><strong>Cześć – a w zasadzie – dobry wieczór.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jest dokładnie 22.00, 16.03.2021 r. jak nagrywam ten podcast dla Was, siedząc jednocześnie przy komputerze. <strong>To jest końcówka dosyć trudnego etapu, o którym, być może już słyszeliście na moim Instagramie, który jest zwieńczeniem procesu uruchamianiu sklepu zupełnie od zera, na nowo, na skutek pożaru, można powiedzieć, KATASTROFY, która miała miejsce 10.03.2021 r</strong>. we Francji, w firmie OVH. To jest największa firma hostingowa i dzierżawiąca serwery w Europie, posiadająca 15 różnych data center, na terenie Europy i świata. I właśnie, jedna z tych serwerowni poszła z dymem, niespełna tydzień temu. <strong>Dokładnie w dniu pierwszych urodzin Prawie.PRO</strong>, co było niespodzianką dosyć niemiłą, za sprawą, której, musiałem zrezygnować z opublikowania materiału wideo, na tę pierwszą rocznicę, w formie takiego podziękowania dla Was. Właśnie teraz je renderuję na nowo, po dołączeniu na początku, takiego specjalnego <em>disclaimera, </em>informacji, dlaczego to wideo nie pojawiło się 10.03.</p>
<p>Postanowiłem nic nie przerabiać w środku, dodać jedynie kilka zdań tłumaczących, co się działo w tzw. międzyczasie i jak „symboliczne” było to wydarzenie. Z drugiej strony, na swoim Instagramie i Facebooku śmiałem się, że skoro w dniu startu tego sklepu, w 2020 r. ogłoszono kwarantannę narodową, w pierwsze urodziny spłonęła cała serwerownia, to, co będzie na drugie? Ktoś odpisał<strong>: Leszek – pozabijasz nas. </strong></p>
<p>Wideo wyrenderowane i wrzucam je właśnie na You Tuba planując publikację na jutro, czyli 17.03, czyli też, z różnych względów, dla mnie symboliczna data i symboliczny dzień w ciągu całego roku. Myślę, że będzie się cieszyć dosyć sporym zainteresowaniem i powodzeniem.</p>
<p><strong>To jest niesamowite, ile różnych emocji towarzyszy mnie w związku z tym, co robimy razem; mam na myśli całe Prawie.PRO, będące nie tylko moim kanałem na You Tubie czy tutaj, na kanale podcastowym. To jest niesamowite, to, co się udało zrobić właśnie pod tym szyldem.</strong> Teraz jeszcze muszę sobie przekopiować ze starego filmu, z poprzedniej wersji, która jest niepubliczna i nie zostanie już nigdy opublikowana tytuł oraz opis, to będzie za chwilkę, dla mnie, bardzo przydatne. Już wracam do Was. Jeszcze muszę pobrać miniaturę, która ma hasło: <strong>”rzucić wszystko i iść na rower”</strong> i to jest moja doktryna, którą wspólnie realizujemy, czyli <strong>żyć z miłości do sportu i miłością do sportu.</strong> To są takie ważne dla mnie przyrzeczenia, których się trzymam i sprawiają, że czuję się człowiekiem bardziej szczęśliwym, pomimo tego, że pewne rzeczy, pewne plany, czasami realizuje się z zaciśniętymi zębami.</p>
<p>Nie raz doświadczamy totalnych katastrof i totalnych porażek, ale trzeba znajdować w sobie siłę żeby walczyć ze wszystkimi przeciwnościami losu. Właśnie dowodem na to, także dla mnie samego, były ostatnie wydarzenia kiedy, naprawdę ciężko się było mi podnieść, bo ten pożar był moim upadkiem. Ja też popełniłem błąd; zaufałem firmie, która okazała się być zawodna. Nie obarczam jej oczywiście całą odpowiedzialnością, za to, co się stało, absolutnie. Moim ogromnym, i najbardziej podstawowym błędem, jest to, że nie miałem tzw. <em>disaster recovery plan, </em>który mówi nie tylko o katastrofach naturalnych, ale także o wszystkich innych rzeczach, które są niezależne. A takim <em>disaster recovery plan </em>powinno być regularne wykonywanie także]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Każdy z nas czasem odnosi porażki. Moja droga to mnóstwo upadków. Jednak najważniejsze jest, aby wyciągać wioski i jednak mimo wszystko iść dalej. Podobnie było w przypadku pożaru serwera wraz ze wszystkimi backupami.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Mo]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/31.mp3" length="30697799" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg</url>
		<title>Upadłem, ale się podnoszę (31)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>15:41</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7667.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Po roku życia z tą cholerną pandemią (30)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/po-roku-zycia-z-ta-cholerna-pandemia-30-78768/</link>
	<pubDate>Thu, 04 Mar 2021 12:30:48 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/po-roku-zycia-z-ta-cholerna-pandemia-30/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Ten cholerny wirus to nie tylko same ograniczenia i utracone szanse. To zyskane nowe szanse. Ja je wykorzystałem, a pomogli mi w tym moi Widzowie i Słuchacze. Pandemia odmieniła moje życie. Na dobre!</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>I tutaj mój nietypowy podcast w pierwsze urodziny pandemii.</strong></p>
<p>A to też jest jednocześnie przykład tego, że nie warto jest odwlekać niektórych decyzji i nie warto jest się poddawać nawet wtedy, kiedy wszystko wokół zmawia się przeciwko nam. Ja też miałem takie wrażenie, ale tak naprawdę ryzykowna decyzja, uchroniła mnie przed totalną katastrofą finansową i być może, przed totalną katastrofą mentalną. We współczesnym świecie to jest, niestety, bardzo ze sobą powiązane a także satysfakcja z wykonywanej pracy, czy to, jaka jest Wasza sytuacja finansowa, absolutnie bez dwóch zdań. <strong>Gdyby nie Prawie.PRO, gdyby nie to moje pełne zaangażowanie, czasami przez łzy, to byłoby naprawdę bardzo ciężko.</strong> Najprawdopodobniej nie nagrywałbym tego podcastu, bo właśnie teraz nie byłoby mnie w Polsce, albo nie poradziłbym sobie, po prostu z tym. I to jest straszne.</p>
<p><strong>Ten rok dla mnie był, z jednej strony najtrudniejszym, tak jak dla wielu innych ludzi, nie tylko w Polsce, ale także na świecie, ale z drugiej strony, niesamowitym, pod względem wielkości różnych przemian, wielu różnych decyzji, kroków</strong>, które poczyniłem za sprawą pandemii i ona, tak jakby, dała mi potężnego kopa do tego, żeby podjąć niektóre z nich. Mam tutaj na myśli, chociażby zmianę swojego stylu pracy, tylu życia; ja jestem niestety pracoholikiem, ale też wykonywałem, jeszcze przed pandemią, wiele różnych frustrujących mnie zajęć, często niewdzięcznych, do których nie chcę wracać myślami. Pandemia pozwoliła mi, za sprawą Prawie.PRO, zrezygnować z części obowiązków, którymi się zajmowałem i oddelegować je komuś innemu, bo mnie, po raz pierwszy w życiu, zaczęło być na to stać, żeby móc zatrudnić dodatkową osobę do mojej drugiej firmy, która mnie odciąży, od wielu różnych, dosyć ciężkich zadań, które są związane, między innymi z obsługą klienta. Albo zrezygnowanie z niektórych klientów, którzy okazywali się być na tyle toksyczni, że wysysali ze mnie bardzo duże pokłady energii – i z tego też sobie zdałem sprawę, jak wielu różnych ludzi, których spotykałem na swojej drodze zawodowej, negatywnie wpływało na to jak się czuję, generalnie.</p>
<p>Różne ciężkie sytuacje w pracy wpływają na całe nasze życie, także na to, co się dzieje pod naszą głową, wtedy kiedy jesteśmy w domu, albo co się dzieje podczas weekendu, stąd też u mnie wziął się sport, bo zauważyłem, że podczas treningów nie myślę – ja się skupiam tylko i wyłącznie na wykonaniu danego zadania, danego celu – i to jest fantastyczne. To jest moje oderwanie, to jest moja enklawa, o której wielokrotnie Wam mówiłem.</p>
<p><strong>Właśnie ten rok życia z pandemią sprawił, że zacząłem bardziej żyć ze sportu. Pasja okazała się być jednocześnie moją pracą. </strong>Czymś, co przynosi mi pieniądze, pozwala mi żyć, funkcjonować, i <strong>to jest naprawdę wspaniałe, i za to dziękuję, bo bez wsparcia moich widzów, czy też moich słuchaczy, to oczywiście by się nie udało.</strong> Ja mówiłem bardzo otwarcie, za co samemu sobie jestem wdzięczny, w kwietniu, chociażby, tamtego roku, kiedy była sytuacja najcięższa ekonomicznie, że<strong>: słuchajcie, sprawa wygląda tak, że ja, być może, za chwilę nie będę miał za co żyć – i wtedy ludzie rzucili się bezinteresownie do mojego sklepu – i to było najwspanialsze, że na największe wsparcie mogłem liczyć od ludzi, których nie znam. To jest fenomenalne</strong> i to, w kwietniu i m]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Ten cholerny wirus to nie tylko same ograniczenia i utracone szanse. To zyskane nowe szanse. Ja je wykorzystałem, a pomogli mi w tym moi Widzowie i Słuchacze. Pandemia odmieniła moje życie. Na dobre!
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wyb]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/30.mp3" length="39096166" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2019/11/f1a8845a1413c72bdbe2cdd61bef6d55.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2019/11/f1a8845a1413c72bdbe2cdd61bef6d55.jpg</url>
		<title>Po roku życia z tą cholerną pandemią (30)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>20:00</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2019/11/f1a8845a1413c72bdbe2cdd61bef6d55.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Moje największe marzenie na sezon 2021 (29)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/moje-najwieksze-marzenie-na-sezon-2021-29-78769/</link>
	<pubDate>Tue, 16 Feb 2021 17:42:43 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/moje-najwieksze-marzenie-na-sezon-2021-29/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Moje marzenia są bardzo przyziemne a jednocześnie utopijne. Dlaczego i skąd takie postanowienia? Jak chce je zrealizować?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jest 16.02.2021 r. jak nagrywam ten podcast i tak sobie pomyślałem, że czas najwyższy, żeby porozmawiać z Wami na temat postanowień noworocznych. Śmieję się. <strong>Nienawidzę postanowień noworocznych,</strong> bo one zawsze mi się kojarzą z niespełnionymi celami i trochę się podśmiewam sam z siebie, ale też niezwykle często tłumaczę innym, że nie ma sensu zwlekać z celami na „za miesiąc”, czy na „ za dwa” tylko je trzeba realizować tu i teraz. <strong>Jeżeli brakuje nam determinacji do tego, żeby zacząć realizować dany scenariusz dzisiaj, to znaczy, że, moim zdaniem, tak naprawdę, nie chcemy go wykonać.</strong> I tak jest ze wszystkim; z żywieniem, ze sportem, ze zmianą stylu życia czy poprawą jego higieny w sposób, rzecz jasna, nie dosłowny.</p>
<p>To wszystko, o czym ja Wam mówię, to są moje doświadczenia i moje niewypały z przeszłości, ale abstrahując w zupełności od tego, to ostatnio czuję się zmęczony, głównie pracą. Powiem Wam, że zazwyczaj jest tak, że przed startem nowego sezonu mam kumulację różnych przygotowań, które są związane z marcem, z kwietniem. Już teraz muszę robić pewne rzeczy z bardzo dużym wyprzedzeniem, a w tym roku zwłaszcza, ponieważ będzie to chyba pierwszy taki sezon, podczas którego nie chcę się w zupełności udzielać w swojej drugiej pracy, od strony, od której mnie troszeczkę mniej znacie, o czym też nie opowiadam, bo nie chcę mieszać dwóch, różnych w zupełności, światów. <strong>Za cel obrałem osobie, w sezonie 2021, tym rowerowym, mieć więcej czasu na to, żeby spędzać ten czas tak jak ja chcę a nie tak jak muszę,</strong> choć koszty tego będą bardzo duże, w sensie dosłownym i nie dosłownym, bo wiązało się to, i wiąże z reorganizacją w mojej firmie, z zatrudnieniem jeszcze jednej, dodatkowej osoby, tak, żeby moje wycofanie się z niej, nie było bolesne, z punktu widzenia kondycji i sprawności działania tej firmy. Ten czas, który sobie <em>de facto</em> kupuję, za żywe pieniądze, chcę poświęcić na spełnienie swojego marzenia, jakim jest: wstać rano w pewien majowy poranek, zobaczyć, że jest zarąbista pogoda, wypić w wannie kawę, wziąć rower, podjechać do kawiarni, tam usiąść przy kolejnej kawie i nic nie robić – to jest takie moje małe marzenie.</p>
<p>Nie wiem czy uwierzycie, ale pracuję intensywnie od 16 roku życia. Równocześnie się uczyłem i pracowałem w radiu będąc nastolatkiem i na początku byłem na bezpłatnym stażu, jednym, drugim. Potem pracowałem za 200 zł przez kolejne dwa lata i przez całe liceum, pod koniec, którego dostałem chyba pierwsze pół etatu. Po maturze dostałem pełen etat. Cały czas pracowałem na 100%, zawsze pracowałem na 100%. Do maja ubiegłego roku praktycznie nic się nie zmieniało, bo jeszcze jak była pierwsza narodowa kwarantanna i ta cała panika, to przez 16 godzin nie odchodziłem od biurka, i miałem naprawdę spory problem z organizacją czasu na wyjście do łazienki, żeby się wysikać – mówię serio. To był taki zapieprz. Jak tylko w maju ogarnąłem scenariusz na przeżycie, na przetrwanie: wtedy się rzuciłem w Prawie.PRO i ten swój sklep internetowy, i dlatego siedziałem tyle w pracy, bo musiałem za coś móc przeżyć, bo tych oszczędności naprawdę nie było zbyt wiele i tego bufora finansowego. Nie ważne. W tamtym roku, wtedy, kiedy była taka patologiczna sytuacja, która z resztą troszeczkę trwa do dziś w Polsce i na świecie, uświadomiłem sobie, że <strong>ja nigdy nie byłem na urlopie. </strong>Absolutnie uwierzcie mi, że ja od 16 roku życia, od kiedy zacząłem pierwszą pracę w radiu, do tera]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Moje marzenia są bardzo przyziemne a jednocześnie utopijne. Dlaczego i skąd takie postanowienia? Jak chce je zrealizować?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie równie]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/29.mp3" length="35915257" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg</url>
		<title>Moje największe marzenie na sezon 2021 (29)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>18:20</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Pierwsze kroki w sporcie przy dużej nadwadze (28)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/pierwsze-kroki-w-sporcie-przy-duzej-nadwadze-28-78770/</link>
	<pubDate>Wed, 13 Jan 2021 16:28:58 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/pierwsze-kroki-w-sporcie-przy-duzej-nadwadze-28/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jak wyglądały moje absolutne początki, kiedy ważyłem grubo ponad 100 kg? Jakich błędów unikać? Które z nich ja popełniłem?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dzisiaj taka padlinka z dwóch względów. Za mną ciężki trening biegowy, po drugie i przede wszystkim, miałem okazję już ten podcast nagrywać przed chwilą, jednakże zapomniałem o takim szczególe jak włączenie nagrywania, niestety.</p>
<p>Temat dosyć często pojawiający się w pytaniach od Was, zarówno w wiadomościach na Facebooku, na Instagramie jak również na mojej skrzynce mailowej. <strong>Za każdym razem staram się pomóc każdej jednej osobie, która walczy z otyłością, tak jak ja przed laty, i które to osoby mają dosyć spory problem, bo nie wiedzą w rzeczywistości, od czego zacząć.</strong> Wielokrotnie miałem okazję już przemycać ten rozdział swojego życia, dzieląc się różnymi swoimi przemyśleniami, doświadczeniami i przede wszystkim błędami, które popełniłem wtedy, kiedy, dla przykładu ważyłem 110-120 kg i z tego też względu, <strong>większość tych znaków zapytania dotyczy tego, jak biegałem albo jeździłem na rowerze, kiedy było mnie grubo powyżej stówy. </strong></p>
<p>Swoje pierwsze kroki, wydaje mi się, że przez przypadek, czyniłem dość mądrze, ponieważ byłem w kontakcie ze swoim ortopedą, którego to wprost miałem okazję zapytać, czy w danej sytuacji bieganie będzie rozwiązaniem najmądrzejszym, w sytuacji, kiedy ja chciałbym redukować masę. I wtedy on powiedział bardzo mądre słowa, że w tym przypadku bieganie jest dosyć ryzykowne, z tego względu, że istnieje dosyć duże ryzyko kontuzji, na skutek sporego obciążenia całego układu kostnego, przede wszystkim stawów jak i również mięśni. <strong>Warto jest, więc na początku, zachować troszeczkę wstrzemięźliwości i to bieganie zamienić, być może na intensywne spacery, do granicy, kiedy to będzie marsz, ale jeszcze nie bieg, wtedy, kiedy będziemy spoceni, wtedy, kiedy będziemy mieli zadyszkę, ale jeszcze nie będziemy biegać i tak intensywnie odrywać nóg od ziemi. </strong>Nie będzie to wtedy powodowało na następny dzień takiego bólu, który to, być może, utwierdzić naszą podświadomość w przekonaniu, że sport nie jest dla nas, albo, że sport to nie jest coś przyjemnego; po czym czujemy satysfakcję, bo czujemy tylko i wyłącznie ból, gdy następnego dnia nie jesteśmy w stanie zejść z łóżka. Ja także miałem przez chwilę taki moment w swoim życiu, kiedy to myślałem, że przy tych 110 kg jednak mógłbym spróbować przebiec 5 km. Nie był to dobry pomysł i było to ryzykowne. Tym sposobem też miałem okazję nieco pogłębić, dla przykładu, swoje własne płaskostopie, z którym to walczę do dziś, i do dziś posiadam specjalnie dedykowane wkładki, ze względu na bezpieczeństwo mojego stawu skokowego. To wszystko, to jest kwestia powikłań mojej nadwagi.</p>
<p><strong>To, co jest bardzo istotne, i to, co bym chciał Wam powiedzieć w tym momencie, to żebyście nie przeceniali roli sportu w redukcji masy.</strong> O wiele ważniejsze od sportu jest prawidłowe odżywianie i refleksja nad tym, co my jemy i dlaczego my jemy? Dlaczego ja spożywam codziennie wieczorem jedno piwo przed snem, albo dwa? U mnie był też taki moment w życiu, kiedy to miałem, swojego rodzaju, niezdrowe rytuały wieczorne, codzienne nagradzanie samego siebie słodyczami jak również piwem, co moim zdaniem jest chyba jednym z najgorszych połączeń, jakie mogą w ogóle występować w kontekście, tak naprawdę, nabierania masy.</p>
<p>U mnie zresztą, geneza tego złego odżywiania wynikała z braku wiedzy, ponieważ w szkołach w Polsce nie uczy się tego, co jest zdrowe a co jest ślepą uliczką. Drugą kwestią jest depresja, nerwica, różne życiowe niepowodzenia, które ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jak wyglądały moje absolutne początki, kiedy ważyłem grubo ponad 100 kg? Jakich błędów unikać? Które z nich ja popełniłem?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie równi]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/28.mp3" length="35696054" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/7f57a2a3e3e386d79e83d13b0879b520.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/7f57a2a3e3e386d79e83d13b0879b520.jpg</url>
		<title>Pierwsze kroki w sporcie przy dużej nadwadze (28)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>18:13</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/7f57a2a3e3e386d79e83d13b0879b520.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego nie warto odkładać postanowień na później? (27)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-nie-warto-odkladac-postanowien-na-pozniej-27-78771/</link>
	<pubDate>Mon, 04 Jan 2021 16:55:07 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dlaczego-nie-warto-odkladac-postanowien-na-pozniej-27/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Nienawidzę odkładania na potem. Potem to znaczy wieczne nigdy. Często nie zastanawiam się. Po prostu sprawdzam i wyciągam wnioski. A nóż się uda.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jak to nagrywam jest 04.01.2021 r. czyli to jest pierwszy dzień, po tej takiej noworoczno – świątecznej przerwie, podczas to, której co prawda nie pracowałem, ale na Facebooku i na Instagramie przez cały czas działam. Przez cały czas odpowiadam Wam na różne pytania, staram się pomagać, mam z tego bardzo dużą radość, tak samo, jak z nagrywania wideo, czy też podcastów. Niekiedy te podcasty zawierają takie tematy dosyć niepopularne, które tak naprawdę, na wideo, się nie nadają, bo być może nie są aż tak bardzo tematyczne, nie wiem dlaczego.</p>
<p>Dzisiaj mam takie przemyślenie, właśnie po wielu różnych refleksjach, po wielu różnych rozmowach, że <strong>najczęściej</strong> <strong>popełnianym błędem jest zastanawianie się. Często nie warto jest działać <em>at hoc, </em>ale też niekiedy warto jest ryzykować – zwłaszcza wtedy, kiedy nie mamy nic do stracenia.</strong></p>
<p>Myślę o tym w kontekście rozpoczęcie uprawiania jakiegoś sportu, czy też zmiany nawyków żywieniowych, zmiany sposobu funkcjonowania życia, itd. To są kwestie, gdzie możemy tylko zyskać i takim fajnym przykładem, który bardzo często przytaczam, jest pytanie mnie w październiku o to, jaki trenażer wybrać? Ja najczęściej odpowiadam na te pytania: <strong>wybierz taki, na jaki Ciebie stać, a najlepiej taki, który jest interaktywny.</strong> No i ktoś się zastanawia, rozważa. Za tydzień znowu zadaje to pytanie, za dwa po raz kolejny i w końcu dojdzie do takiej sytuacji, że w Polsce nie ma już żadnych trenażerów – a trzeba było wziąć jakikolwiek. Podobnie jest, chociażby z rowerami, czy też z różnego rodzaju dietami.</p>
<p><strong>Często pytacie mnie o to, jaką dietę stosuję?</strong> Warto jest eksperymentować, warto jest czasami zaryzykować, żeby zobaczyć, czy to da jakiś efekt. Ja też bardzo często odpowiadam, że <strong>nigdy nie byłem na żadnej diecie</strong> i aktualnie też nie jestem na żadnej diecie i „brak diety” wcale nie przesądzał o tym, że nie schudłem – a schudłem. Nie wiem, czy rozumiecie, o co mi chodzi. Pomimo braku diety<strong>, zredukowałem swoją masę. W jaki sposób? Nie przechodząc na dietę tylko zmieniając na stałe nawyki żywieniowe</strong> – po prostu – zwiększając objętości treningowe, czyli więcej trenując i jedząc zdrowiej, jedząc więcej warzyw, unikając tak oczywistych błędów, jak chociażby codzienne picie piwa, codzienne jedzenie chipsów, zwłaszcza wtedy, kiedy jestem mało aktywny fizycznie. Wtedy też się nad tym nie zastanawiałem tylko podjąłem decyzję <em>at hoc, </em>bo się wkurzyłem i zaryzykowałem, też popełniając po drodze kilka różnych błędów, ale w końcu się udało.</p>
<p>I tak u mnie jest ze wszystkim, także w mojej pracy, że bardzo często się nie zastanawiam, tylko próbuję. OK – 9/10 takich prób skończy się niepowodzeniem, ale ta jedna, okaże się, że odniesiemy zarąbisty sukces. Tak samo było, zarówno wtedy, kiedy pracowałem w radiu, gdzie to zawsze starałem się próbować, nie liczyć na nikogo tylko samemu czegoś się nauczyć, za eksperymentować i zobaczyć, co z tego wyjdzie. To jest akurat jedna z nielicznych pozytywnych cech mojego charakteru, że próbuję, że często jestem takim uparciuchem.</p>
<p>Do czego ja dzisiaj zmierzam? Zmierzam do, zwłaszcza, sfery emocjonalnej i psychicznej. Siłą rzeczy, przez to, że dosyć często poruszam tematy trudne, będące gdzieś w sferze tabu, co tyczy się depresji, nerwicy, zrezygnowanie, braku determinacji, że to potem do mnie wraca. Wracają do mnie ludzie bardzo podobni do mnie tyl]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Nienawidzę odkładania na potem. Potem to znaczy wieczne nigdy. Często nie zastanawiam się. Po prostu sprawdzam i wyciągam wnioski. A nóż się uda.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.p]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/27.mp3" length="14880294" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7304.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7304.jpg</url>
		<title>Dlaczego nie warto odkładać postanowień na później? (27)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>7:34</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7304.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Sauna: Dlaczego warto z niej korzystać (26)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/sauna-dlaczego-warto-z-niej-korzystac-26-78772/</link>
	<pubDate>Wed, 02 Dec 2020 15:12:02 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/sauna-dlaczego-warto-z-niej-korzystac-26/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Sauna to mój element terapii stresu a także regeneracja. Nie tylko umysłowa, również fizyczna. Zwłaszcza po cięższym okresie treningowym.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dzisiejszy podcast w towarzystwie kawy. Jest 16.00. Zaszło już słońce i jest totalnie ciemno i to jest troszkę taki depresyjny klimat i szczerze mówiąc, mało rzeczy chce się robić. <strong>To, co ja przez cały czas chcę robić i od czego jestem uzależniony, to jest saunowanie. </strong></p>
<p>Ja wiem, że taka pierwsza myśl stereotypowa jest taka, że sauna to jest coś przeznaczone dla bogoli. Zabłysnąć w towarzystwie to powiedzieć: idę na saunę, albo podobnie stereotypowo postrzega się chociażby grę w golfa czy też tenis. Nie. Absolutnie sauna to jest coś, co naprawdę ma udowodnione działanie wielopoziomowe i ja chcę być beneficjentem tych wszystkich właściwości prozdrowotnych, jeżeli chodzi o saunę. Wiem, że temat jest  odrobinę nie na czasie, ponieważ mamy epidemię, i większość tego typu miejsc jest pozamykana, ale jak się lepiej poszuka, to można znaleźć saunę, która jest wciąż czynna. Najłatwiejszy dostęp, w normalnej sytuacji, do sauny, pewnie byłby poprzez nasz klub fitness, ponieważ większość takich miejsc ma swoją własną saunę, przynajmniej saunę suchą – fińską, ale umówmy się, że dzisiaj mówimy tylko i wyłącznie o saunie suchej, bo niemalże tylko i wyłącznie korzystam właśnie z takiej.</p>
<p><strong>Sauna, w bardzo dużym skrócie, to jest takie miejsce, w którym panuje bardzo niska wilgotność i bardzo wysoka temperatura. To jest mniej więcej 100°C, albo umownie od 80°C do 110°C, w której powinno się spędzić, mniej więcej od 5 do 10 – 13 min., gdzie będziemy odczuwali stan głębokiego relaksu.</strong> Jeżeli bolą was nogi, plecy, głowa, macie przewiany kark, to uwierzcie mi, że po 10 min. leżenia sobie nago albo będąc przykrytym ręcznikiem w saunie poczujecie, jak całe Wasze ciało się niesamowicie rozluźnia. Pomijałbym już tutaj fakt wypacania się, przyspieszania metabolizmu, bo to oczywiście też ma miejsce podczas wizyty w saunie, ale z punktu widzenia sportowego, bardzo istotny jest ten relaks fizyczny, to że mięśnie bardzo się rozluźniają w takiej temperaturze, w takich warunkach. Tym bardziej, jeżeli po wyjściu z sauny wylejecie na siebie wiadro zimnej wody albo wejdziecie do zimnego basenu, albo weźmiecie chłodny prysznic. Ja wiem, że tutaj trzeba się przełamać i to też wymaga treningu i stawiania drobnych kroczków, ale wtedy przez całe ciało przechodzi taka niesamowita fala odprężenia – inaczej tego nie jestem w stanie określić.</p>
<p>Za każdym razem mówię, że warto było skorzystać z tej chłodnej sauny, ponieważ wtedy rozluźniam się nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Naprawdę jestem niesamowicie zrelaksowany. Ten szok dla organizmu związany z nagrzewaniem się oraz z gwałtownym ochłodzeniem, wyzwala niesamowitą porcję endorfin, więc nie jest to placebo tylko jest to faktyczne działanie za pośrednictwem tak skrajnych czynników zewnętrznych. To tak samo, jak bardzo intensywny trening rozluźnia, albo bardzo intensywnie pikantne potrawy wprowadzają nas w stan niemalże euforii. To wszystko jest związane z tym, że organizm tak wysoką dawką hormonów szczęścia wynagradza sobie ból. Warto właśnie z tego względu się przełamać, warto jest przeżyć chwilowy dyskomfort, kiedy będzie Wam skrajnie gorąco i skrajny dyskomfort, kiedy będzie Wam bardzo zimno, kiedy nagle schłodzicie się wchodząc do lodowatej wody, albo korzystając, tak jak Wam wspominałem, z lodowatego prysznica.</p>
<p>Po przeprowadzeniu takiego jednego seansu i po schłodzeniu się, trzeba chwilkę odczekać, poleżeć na leżaku i potem można powtórzyć jeszcze d]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Sauna to mój element terapii stresu a także regeneracja. Nie tylko umysłowa, również fizyczna. Zwłaszcza po cięższym okresie treningowym.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obse]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/26.mp3" length="16658662" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg</url>
		<title>Sauna: Dlaczego warto z niej korzystać (26)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>8:29</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak się zmotywować do regularnego sportu i odchudzania? (25)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-sie-zmotywowac-do-regularnego-sportu-i-odchudzania-25-78773/</link>
	<pubDate>Tue, 17 Nov 2020 13:40:19 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/jak-sie-zmotywowac-do-regularnego-sportu-i-odchudzania-25/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Minęło wiele miesięcy nim wpadłem w stały rytm. Wszystko przez wieczne, codzienne wymówki. Dziś nie mam tego problemu. Dlaczego?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Właśnie spisałem i wydrukowałem swój tygodniowy plan treningowy, który wcześniej był obecny tylko i wyłącznie w mojej głowie. Tak oto się prezentuje, a zrobiłem to po to, żeby Wam pokazać, w jaki sposób, funkcjonowanie na takiej kanwie, ułatwia nam codzienną motywację. Udostępnię to w opisie do pobrania, jakby co.</p>
<p>Zdaję też sobie z tego sprawę, że ciężko jest to przełożyć na kalkę, bo każdy z nas jest inny i każdy z nas ma inne cel. To, co jest najważniejsze – to ja aktualnie się nie odchudzam, w związku z tym dbam o zerowy bilans kaloryczny, czyli jem dokładnie tyle ile sobie każdego dnia wypracuję.</p>
<p>Zaczynając od początku<strong>. Bardzo dużo osób na Facebooku i na Instagramie pisze do mnie pytania w kwestii tego, co zrobić, kiedy tak strasznie się nie chce?</strong> Szczerze – nie dziwię się – bo ja kiedyś też z tym walczyłem zwłaszcza, kiedy pogoda na zewnątrz jest tak dramatyczna jak właśnie teraz. To się odbija na naszym samopoczuciu i też na naszej motywacji, mam takie wrażenie. To, co moim zdaniem jest <strong>najgorsze w tym wszystkim, to trochę oddziaływanie tego lockdownu, zwłaszcza, jeżeli mało wychodzimy na zewnątrz, to ciężko jest nam się zebrać.</strong> Nawet, jeżeli już wyjdziemy na zewnątrz i wracamy do domu z pracy, to pamiętajcie o tym, żeby unikać, na przykład, kładzenia się na kanapie albo siadania przed telewizorem, zanim nie zrobicie treningu, bo strasznie ciężko potem jest się zwlec, moim zdaniem. Czyli to działa tak jak w dzieciństwie; <strong>najpierw zadania a potem dopiero przyjemności, nigdy odwrotnie,</strong> bo potem to się źle kończy i sam wiem na ten temat, niestety, bardzo dużo. Z doświadczenia powiem Wam, że najtrudniej jest się właśnie wbić w tę kartkę, którą udostępniam Wam poniżej, czyli właśnie w ten, założony z góry rytm, który realizujemy podczas każdego tygodnia, bez względu na to, co się dzieje na zewnątrz, bez względu na to, czy jesteśmy w delegacji, czy też nie. Nawet, jeśli zdarza mi się gdzieś wyjeżdżać służbowo i nie mieć dostępu do roweru, czy też do trenażera, to wtedy zabieram ze sobą buty, zabieram ze sobą rolki i zawsze coś robię, bez względu na to, co by się działo. Wyjątkiem oczywiście są sytuacje nieprzewidziane, takie jak problemy zdrowotne albo nieprzewidziane przygody, które zdarzają nam się w domu.</p>
<p><strong>Im dłuższą robimy sobie przerwę w treningu, tym trudniej jest potem wrócić, i każdy jeden taki dzień odkładania czegoś, powoduje to, że kumuluje się w nas takie poczucie wyrzutów sumienia, które napędzają takie błędne koło, przez które znowu ciężko nam się jest wbić.</strong> Dlatego, nawet, jeżeli teraz masz do czynienia z taką sytuacją, że załóżmy, przytyło Ci się 5 – 6 kg od nic nie robienia i od zajadania różnych problemów – zapomnij o tym ile Ci przybyło. Pomyśl o tym, ile można zyskać dziś, tu i teraz, z powrotem wracając na prawidłowe tory. Przez pierwsze 2, 3, 4, no może 5 dni będzie boleć powrót do sportowego rytmu i do tej kanwy, ale potem, gwarantuję Ci, po pierwszym, po drugim tygodniu, to wszystko będzie działało już w pełni automatycznie. Ja się już tak do tego przyzwyczaiłem, zarówno do swojego zimowego i letniego planu, zwłaszcza wtedy, kiedy są zawody, że ja już po prostu o tym nie myślę. Ja, 6 dni w tygodniu trenuję, czasem są to treningi bardzo wymagające, czasem to są treningi bardzo lekkie, które są robione tylko i wyłącznie dla głowy, ale one przez cały czas są. Dlaczego jest ich aż tyle? Bo tyle chcę, tyle lubię i tyle też potrze]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Minęło wiele miesięcy nim wpadłem w stały rytm. Wszystko przez wieczne, codzienne wymówki. Dziś nie mam tego problemu. Dlaczego?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/25.mp3" length="21167026" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg</url>
		<title>Jak się zmotywować do regularnego sportu i odchudzania? (25)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>10:51</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Depresja, lęk, nerwica a leki. Czy trzeba się ich bać? (24)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/depresja-lek-nerwica-a-leki-czy-trzeba-sie-ich-bac-24-78774/</link>
	<pubDate>Mon, 02 Nov 2020 13:17:17 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/depresja-lek-nerwica-a-leki-czy-trzeba-sie-ich-bac-24/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Na temat leczenia depresji i lęku słyszę tyle głupot, że aż mi szkoda osób, które nie chcą rozpocząć leczenia ze względu na mity i debilne teorie spiskowe.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Realizuje swoje postanowienie poprawy, jeżeli chodzi o częstotliwość nagrywania podcastów. Zima mi to umożliwia, bo mam troszeczkę więcej czasu na przemyślenia. Przez cały czas aktywnie dyskutuje z Wami na swoim Instagramie, na Facebooku, także w komentarzach na You Tubie. <strong>Serdecznie Was zachęcam do tego, żebyście subskrybowali te moje kanały, do których linki, bardzo często, znajdują się często w moim opisie ­– to też mi bardzo pomaga i bardzo mnie motywuje do tego, żeby działać,</strong> tak samo jak rozmowy z Wami motywują mnie do tego, żeby poruszać kolejne tematy, które być może nie są do końca związane ze sportem. <strong>To samo tyczy się depresji i nerwicy.</strong></p>
<p><strong>Depresja i nerwica, to jest moja geneza sportu, bo gdyby nie te zaburzenia, z którymi walczyłem, i nadal walczę, to sportu, do dziś dnia, chyba bym nie odkrył.</strong> To jest moja największa motywacja do regularnego uprawiania sportu; lepsze samopoczucie psychiczne z tego względu, że na swoich filmach, dosyć zdawkowo, ale jednak poruszam tematy związane ze zdrowiem psychicznym i z tym, ile sport mi w tym wszystkim daje. <strong>Odzywa się też do mnie sporo osób, które doświadczają czegoś podobnego jak ja doświadczałem w przeszłości i mam niesamowitą radość z tego powodu, że mogę pomagać.</strong> Zresztą, kiedyś sobie zrobiłem takie dobre postanowienie, że jeżeli uda mi się wybrnąć z tego, to będę pomagać tym, którzy walczą, z tak samo beznadziejnymi rzeczami, z jakimi ja niegdyś. Z tego względu przychodzi do mnie sporo osób, dla których nie jestem lekarzem, bo nim nie jestem, ale które chciałyby się poradzić kogoś, kto miał różnego rodzaju przykre doświadczenia w zakresie tego, jak sobie z tym radzić, jak zacząć, jak postawić pierwszy krok w walce z depresją.</p>
<p><strong>Dosyć często tematy schodzą na leki, na farmakoterapię, której tak wiele osób bardzo się obawia,</strong> albo tak wiele bliskich osób odradza kontaktu z lekarzem, w obawie, że będzie on przepisywać jakieś leki. Oczywiście, mówiąc o psychiatrii i mówiąc o lekach, pierwsze skojarzenie osób niewtajemniczonych jest takie, że dostaniemy jakieś magiczne ampułki, po których będziemy chodzić po ścianach, które nas uzależnią, i zrobią z nas wrak człowieka, który zostanie wypruty z emocji. To nie jest prawdą i jest takim stereotypem, mitem, z którym jeszcze długo będziemy walczyć. Wynika to z braku wiedzy, i też z troski po części – i się nie dziwię. Owszem, są stosowane w psychiatrii różnego rodzaju substancje, jedne gorsze, drugie lepsze, ale też mają zupełnie inne przeznaczenie. <strong>W leczeniu depresji i stanów zaburzeń emocjonalnych używa się substancji, które są bezpieczne, i które stosuje się długofalowo, i które nie uzależniają. Dlaczego? Ponieważ nie działają w sposób doraźny.</strong> Co mam na myśli mówiąc o działaniu doraźnym? To jest takie, które sprawia, że na godzinę po zażyciu jakiejś tabletki, czujemy się lepiej – nie ma takich leków. W leczeniu depresji stosuje się leki z grupy, SSRI, czyli to są selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny i ich działanie następuje po trzech tygodniach terapii. To nie jest substancja, którą bierzemy tu i teraz, i tu i teraz czujemy poprawę – nie. To jest substancja, która ma za zadanie, w takim dużym, nie fachowym uproszczeniu, zmienić sposób, w jaki jest wychwytywana zwrotnie serotonina, pochłaniana przez nasz mózg. Ma to na celu zwiększenie jej stężenia w naszej krwi i nie następuje to od]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Na temat leczenia depresji i lęku słyszę tyle głupot, że aż mi szkoda osób, które nie chcą rozpocząć leczenia ze względu na mity i debilne teorie spiskowe.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https:]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/24.mp3" length="22416554" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/11/f901e573c1bf2143b7508590b15bff45.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/11/f901e573c1bf2143b7508590b15bff45.jpg</url>
		<title>Depresja, lęk, nerwica a leki. Czy trzeba się ich bać? (24)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:25</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/11/f901e573c1bf2143b7508590b15bff45.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Największe porażki, które zmieniły moje życie (23)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/najwieksze-porazki-ktore-zmienily-moje-zycie-23-78775/</link>
	<pubDate>Tue, 27 Oct 2020 13:27:02 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/najwieksze-porazki-ktore-zmienily-moje-zycie-23/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Większość rzeczy w moim życiu poszło nie tak. Jednak niepowodzeniom zawdzięczam najwięcej. To najlepsza motywacja do lepszego działania.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Nagrywanie dla Was podcastów sprawia mi ogromną przyjemność i bardzo dużo satysfakcji mam wtedy, kiedy w trochę niezamierzony, przypadkowy sposób dowiaduję się, że to komuś może w czymś pomóc, bo faktycznie, mało osób rozmawia o rzeczach często trudnych. <strong>Tak samo trudną będzie dla nas gorycz porażki, ale ona jest nieunikniona, zarówno w sferze osobistej, zawodowej jak i również tej sportowej. To właśnie błędy sprawiają, że mamy możliwość wyciągać wnioski, i być lepszymi. To też często zmiany, których tak bardzo się boimy, a które najczęściej wychodzą nam na dobre</strong> i ja sam się dziesiątki razy o tym przekonywałem, że rzeczy z pozoru są złe, tak naprawdę są niezwykle ważne w naszym życiu i pożyteczne, w dłuższej perspektywie.</p>
<p><strong>Dzisiaj chciałem Wam powiedzieć o takich sześciu rzeczach, które teoretycznie na początku wydawały się być porażką a potem przekuwały się w coś dobrego.</strong></p>
<p>Pamiętam jak to było na samym początku, jak zaczynałem uprawiać sport i jak to bardzo szybko <strong>popadłem w samozachwyt</strong>, który był tłumiony przez spojrzenie osób z zewnątrz. <strong>Krytyka, to jest jedna z najbardziej pożytecznych rzeczy w moim życiu,</strong> których sam doświadczyłem, pomimo tego, że na początku nie pałałem radością, kiedy ktoś mi mówił, że źle wyglądam na tym rowerze, bo jestem gruby, albo źle biegam, bo wyglądam jak pokraka. Było to związane z tym dysonansem, że tak naprawdę, te słowa krytyki, niesamowicie mocno zmotywowały mnie do zmian, do tego, żeby być chudszym, albo do tego, żeby poprawiać swoją technikę biegową, żeby nie wyglądać śmiesznie. Do dziś dnia nie wyglądam jak typowy lekkoatleta, bo nie mam niesamowicie zgrabnych nóg i też nie mam niesamowicie poprawnej techniki. Właśnie, tak mi się wydaje, że po 3 tygodniach biegania, czy po 3 tygodniach jazdy na rowerze może przyjść taki moment, kiedy popadniemy w taki samozachwyt. Wtedy musi przyjść osoba, która spojrzy na nas z boku i powie: <strong>no nie, słuchaj, kurcze, przed Tobą jest jeszcze wiele do zrobienia. Na pierwszy rzut oka widać, że wyglądasz na totalnego <em>beginera </em>albo <em>noba.</em></strong>  I te słowa, na początku sprawiały mi ból, bo to był mój wrażliwy punkt, bo ja na samym początku bardzo się afiszowałem z tym, że zacząłem uprawiać sport i wtedy też pojawiło się sporo takich spojrzeń politowania, które naprawdę były pożyteczne, i które mnie zmobilizowały do tego, żeby oprócz uprawiania sportu, także pomyśleć o odpowiedniej diecie. Minęło sporo czasu, zanim ja to zrozumiałem, że <strong>samym sportem człowiek nie schudnie, jeżeli nie zmieni całkowicie swojego sposobu odżywiania.</strong></p>
<p><strong>Drugim punktem, który chciałem zapisać do swoich największych porażek, obok tego samozachwytu, to były pierwsze materiały wideo, które publikowałem na swoim You Tubie Prawie.PRO.</strong> Wtedy, również ciężko mi było nabrać tego dystansu i ciężko mi było o gruboskórność w sytuacji, kiedy wzbudzałem powszechny śmiech; <em>cześć, tutaj Leszek, zaczynam swoją przygodę na rowerze… </em>i pod spodem dziesiątki komentarzy: …<em>weź stary, ty lepiej zmień dyscyplinę sportu, nie wiem czy szosa to jest najlepszy sposób dla ciebie, na pewno niczego nie osiągniesz, wyglądasz dramatycznie, jesteś grubasem ulanym…</em></p>
<p>…to wszystko bolało, ale właśnie też sprowadzało się do tego, że ja czułem się jeszcze bardziej, jeszcze mocniej zmotywowany do tego, żeby jeszcze szybciej chudnąć. W pewnym momencie ta krytyka]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Większość rzeczy w moim życiu poszło nie tak. Jednak niepowodzeniom zawdzięczam najwięcej. To najlepsza motywacja do lepszego działania.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obser]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/23.mp3" length="42862697" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/7f57a2a3e3e386d79e83d13b0879b520.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/7f57a2a3e3e386d79e83d13b0879b520.jpg</url>
		<title>Największe porażki, które zmieniły moje życie (23)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>21:51</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/7f57a2a3e3e386d79e83d13b0879b520.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Przez cały rok jestem dokładnie tak samo aktywny (22)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/przez-caly-rok-jestem-dokladnie-tak-samo-aktywny-22-78776/</link>
	<pubDate>Thu, 08 Oct 2020 14:40:08 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/przez-caly-rok-jestem-dokladnie-tak-samo-aktywny-22/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Chcąc wyglądać dobrze i nie doświadczać wahania masy ciała czy przeklętego jojo nie ma innej opcji. Musisz przez 12 miesięcy w roku przez cały czas być tak samo aktywny(a).</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong> Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dzisiaj w podcastowym tonie z nowego studia, które jest to dla mnie trochę wygodniejsze do robienia; na tym mi zależało, żeby mieć miejsce, w którym będą panowały odpowiednie warunki akustyczne, tak, żebym już tego nie musiał więcej robić w samochodzie. Trochę się śmieję, ale <strong>samochód jest, pod względem akustycznym, jednym z najlepszych miejsc w ogóle, w którym można coś nagrywać – nie dziękujcie za ten Prawie.PRO tip. </strong></p>
<p><strong>Dzisiaj o tym, że wielu z nas jest w okresie zimowym prawie aktywna.</strong> Wkrótce, być może, znowu przestaną działać kluby fitness, wkrótce, być może, znowu spadnie nam motywacja do tego, żeby po powrocie do domu zająć się czymś. To jest niezwykle istotne, że w naszym życiu powinno być coś więcej niż tylko praca i dom, a tak naprawdę, ta monotonia trochę zaczyna nas wszystkich, podświadomie frustrować. Z tego względu, niejako podświadomie, znajdujemy sobie rozrywki, które nie sprzyjają, zarówno formie jak i samopoczuciu psychicznemu, a także wadze.</p>
<p>Rozmawiam z bardzo wieloma ludźmi, na co dzień, którzy to, chociażby, podczas ostatniego lock downu, sporo przybrało na masie, ponieważ zostali zamknięci w domu. Nie każdy ma trenażer czy też bieżnię, nie każdy też decyduje się, w obecnej sytuacji, żeby biegać czy spacerować na zewnątrz. Oczywiście, moim zdaniem, nawet, kiedy panował pełny lock down, i kiedy były dosyć duże ograniczenia w przemieszczaniu się, to ja jednak byłem w tej sytuacji zwolennikiem, zarówno wstępu do lasu, jak również żeby biegać w odosobnieniu czy jeździć na rowerze w odosobnieniu, bo żadne badania naukowe nigdy nie potwierdzały tego. Sporo osób wzięło sobie do serca zakaz wychodzenia z domu i w związku z tym, spędzili w nim, na przykład miesiąc, co katastrofalnie odbijało się na sylwetce i na samopoczuciu. Smutek i frustrację często zajadaliśmy, i to właśnie przekładało się na to, że bardzo dużo osób teraz waży o wiele więcej, niż by chciało. To też sprawia, że zamykamy to błędne koło takiej depresji albo braku samoakceptacji, które, w jakiś sposób trzeba rozwiązać.</p>
<p><strong>Moim zdaniem, wyjściem z tego koła braku akceptacji, jest oczywiście regularny sport.</strong> Dzisiaj nagrywałem materiał o trenażerach, przy okazji będąc w Decathlonie, gdzie to, bardzo szczerze i od serca, powiedziałem, że trenażer, w wielu sytuacjach uratował mi życie, ponieważ dzięki niemu jestem tak samo aktywny w sezonie jak i również poza sezonem. Nie ma dla mnie absolutnie żadnej różnicy, czy jest grudzień, czy jest czerwiec. Jeżdżę, chociażby, na rowerze dokładnie tyle samo tygodniowo. Czasami spędzam na trenażerze 8 godzin, to jeszcze uzupełniam to bieganiem, czasami pójdę na basen. Do aktywności fizycznych zaliczam także wizytę na saunie, gdzie, zarówno proces nagrzewania się, jak i chłodzenia, sprawia, że nasze serducho bardzo szybko bije i to też ma rewelacyjny wpływ na metabolizm. Z punktu widzenia naszego organizmu to też jest wysiłek fizyczny, ale jego bym rezerwował sobie na dzień lub dwa w ciągu danego tygodnia, nie przesadzając w żadną ze stron. Przy tej okazji – <strong>sauna świetnie działa na nasze mięśnie,</strong> które często mogą być zmęczone po długotrwałym wysiłku, czy to na rowerze, na trenażerze albo podczas biegania.</p>
<p>W każdym razie wiem, że chociażby, zakup trenażera to nie jest łatwa sprawa. Dla bardzo wielu osób, maszyna za 1500 zł, za 3 000 zł czy za 5 000 zł to jest bardzo duży wydatek, ale ja ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Chcąc wyglądać dobrze i nie doświadczać wahania masy ciała czy przeklętego jojo nie ma innej opcji. Musisz przez 12 miesięcy w roku przez cały czas być tak samo aktywny(a).
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/22.mp3" length="23205952" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg</url>
		<title>Przez cały rok jestem dokładnie tak samo aktywny (22)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:47</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego tak naprawdę zacząłem uprawiać sport i jak zmieniło się moje życie (21)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-tak-naprawde-zaczalem-uprawiac-sport-i-jak-zmienilo-sie-moje-zycie-21-78777/</link>
	<pubDate>Thu, 10 Sep 2020 16:37:10 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dlaczego-tak-naprawde-zaczalem-uprawiac-sport-i-jak-zmienilo-sie-moje-zycie-21/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Tym razem o depresji i nerwicy z którą toczę walkę od 14 lat. Jak bardzo sport pomaga mi każdego dnia.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Nadrabiam zaległości podcastowe, które możecie usłyszeć zarówno na Spotify, w Apple Podcast jak i również na You Tubie. Mam nadzieję, że przynajmniej obrazek na You Tubie będzie dla Was interesujący, bo zdaję sobie z tego sprawę, że temat nie jest, być może tak interesujący jak bicie comów na Gassach razem z Karolem, ale ten kanał jest taki jak ja; czasem sarkastyczny, czasem z przymrużeniem oka, czasami się śmieję, czasami mam ochotę płakać. Taki też jest sport i takie jest życie. Przychodzą gorsze chwile, co ja także odczuwam, również za sprawą Waszych wiadomości, których dostaję bardzo dużo na jesieni i podczas przesilenia wiosennego w temacie moich nieco starszych, zapomnianych filmów, gdzie, zwłaszcza na początku swojej przygody na You Tubie, opowiadałem o tym, jaka jest moja geneza uprawiania sportu.</p>
<p><strong>Przyczyną uprawiania sportu przeze mnie, wbrew pozorom, nie jest nadwaga, której się dorobiłem w przeszłości, a jest to samopoczucie psychiczne.</strong> Czasami, gdzieś między wierszami, przeplatam Wam właśnie tą informację. Czasami nie mówię w sposób wyraźny, że jeżeli ktoś z Was gorzej się czuje, przestaje wierzyć w siebie albo ma bardzo zaawansowane problemy związane z nerwicą, atakami paniki, poczuciem smutku, niepokoju, nieuzasadnionego stresu, to powinien bardziej zaangażować się w sport. <strong>Im jest gorzej w naszej głowie, tym bardziej powinniśmy iść to wybiegać czy wyjeździć, tak jak Forrest Gump,</strong> który, pod względem sportowym, jest moim idolem. On po prostu, mając problem, wyszedł z domu i poszedł biec i biegł tak długo, aż to wybiegał. Sport, dla mnie, jest takim katalizatorem, wtedy, kiedy mam problem i katalizatorem wtedy, kiedy chcę żyć w sposób higieniczny, kiedy nie chcę już więcej wracać do swoich przeszłych nawyków. Za jego sprawą, śpię regularnie, jem lepiej, wstaję w weekendy tak samo wcześnie jak w ciągu tygodnia, żeby żyć regularnie.</p>
<p><strong>To wszystko w moim życiu zmienił właśnie sport. Regularność, przede wszystkim – to jest niezwykle istotne. </strong></p>
<p>Wracając do Waszych wiadomości. Napisał do mnie, nazwijmy go… Przemek, za sprawą jakiegoś mojego starego filmu i pytał, w jaki sposób ja zacząłem tę walkę? <strong>Smutna prawda jest taka, że w pierwszej kolejności, moim zdaniem, trzeba iść po prostu do lekarza</strong>. Lekarz da nam leki, których, moim zdaniem, nie trzeba się bać, bo one nie działają w taki sposób, w jaki sobie to wyobrażamy. To nie są substancje uzależniające ani narkotyczne, które wpływają na to, w jaki sposób my postrzegamy świat, albo, że nie będziemy mogli po nich jeździć samochodem, bo to są wszystko bzdury. W drugiej kolejności ważna jest terapia, a <strong>doskonałym uzupełnieniem tego wszystkiego, a właściwie rozpoczęciem nowego życia jest właśnie rzucenie się w pasje.</strong> OK. Jedni będą wędkować, drudzy będą latać dornami, trzeci śmigać terenówkami w błocie a jeszcze kto inny, tak jak ja, biegać i jeździć na rowerze. Kiedy jestem smutny i kiedy czuję się ogólnie zmęczony albo mam poczucie wewnętrznej beznadziei – wtedy rzucam się jeszcze mocniej, jeszcze bardziej w sport i to mi niesamowicie pomaga. Tak samo jak organizacja wspólnych wyjazdów czy wspólne spotkania w ramach <strong>Prawie.PRO Tour</strong>, które organizuję z ogromnym uśmiechem na ustach. <strong>Chcę, żebyście wiedzieli, że ten uśmiech na ustach pojawia się za sprawą Was</strong> i za sprawą, właśnie takich spotkań, człowiek jest w stanie odjechać problemom, złym myślom i tak jakby zatracić gdzieś to]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Tym razem o depresji i nerwicy z którą toczę walkę od 14 lat. Jak bardzo sport pomaga mi każdego dnia.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: h]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/21.mp3" length="18121626" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/5461a22bc1e362b5a23c777141c11657.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/5461a22bc1e362b5a23c777141c11657.jpg</url>
		<title>Dlaczego tak naprawdę zacząłem uprawiać sport i jak zmieniło się moje życie (21)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>9:14</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/5461a22bc1e362b5a23c777141c11657.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak się pozbyć stresu przed zawodami w 12 minut? (20)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-sie-pozbyc-stresu-przed-zawodami-w-12-minut-20-78778/</link>
	<pubDate>Thu, 16 Jul 2020 08:26:26 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/jak-sie-pozbyc-stresu-przed-zawodami-w-12-minut-20/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Nie zawsze mi wychodzi, ale czasem się udaje uspokoić nerwy, przynajmniej te związane z samooceną.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Może nie jestem Robertem Karasiem, może nie jestem Rafałem Majką i nie mam zbyt dużo startów na swoim koncie, zarówno w triathlonie jak i również w wyścigach szosowych, ale za to, ze stresem jestem za pan brat.</strong> Mam bardzo różne doświadczenia i bardzo chętnie się dzielę różnymi swoimi przemyśleniami zwłaszcza tymi, które mogą być przydatne dla debiutantów, albo dla tych, którzy się wahają czy warto jest startować w biegach, triathlonach, czy też w wyścigach szosowych.</p>
<p><strong>Jak się do tego przygotować, zarówno od strony technicznej jak i również od mentalnej?</strong></p>
<p><strong>Ja jestem człowiekiem, który raczej jest bardzo podatny na stres,</strong> który w przeszłości miał bardzo duże problemy związane z samooceną, i jak się przekonacie, właśnie kwestia samooceny jest najistotniejszym problemem mentalnym podczas każdego startu. Dosyć spora część ludzi nie boi się porażki, tylko boi się tego, jak zareagują inni na naszą porażkę. Jest tzw. schemat zerojedynkowy, wszystko albo nic; albo wygram i zajmę świetne miejsce albo w ogóle nie będę startować, bo to nie ma sensu. Nie ma nic po środku. Dlatego, trzeba sobie uświadomić, że <strong>każdy start powinniśmy organizować przede wszystkim dla siebie i dla pokonywania własnych celów a nie celu na podium. </strong>Prawdopodobieństwo, że się na nim znajdziemy, zwłaszcza podczas debiutu, jest bardzo małe, więc te nasze wewnętrzne cele powinny być adekwatne do zarówno naszego poziomu wytrenowania jak i również doświadczenia. Tak naprawdę, bardzo istotne jest stawianie sobie małych celów.</p>
<p><strong>Małe kroczki budują wielki sukces,</strong> moim zdaniem. Podobnie jest w moim przypadku przed triathlonem. Dla mnie, <strong>celem nr 1</strong> jest go ukończyć w zdrowiu, <strong>celem nr 2</strong> jest przełamanie własnej słabości – w tym przypadku, mam tutaj na myśli wodę i poprawienie tego czasu w wodzie, zrobienie tego w sposób pewny, zdecydowany, bez ataku lęku. Właśnie z tym się mierzę w wodzie, że czasami czuję się bardzo niepewnie, zwłaszcza, jeżeli pojawiają się jakieś nieprzewidziane sytuacje; ktoś Was podtopi, kopnie. <strong>Celem nr 3</strong> jest poprawienie wartości mocy średniej oddawanej podczas próby czasowej na rowerze, <strong>a nr 4</strong>, kolejnym małym kroczkiem, jest szybsze bieganie.</p>
<p>Dopiero na ostatnim miejscu stawiam sobie miejsce, które zajmę i wydaje mi się, że mentalnie jestem przygotowany na to, żeby zająć ostatnie i nie będzie to dla mnie problemem. Ba, będzie to dla mnie okazja do tego, żeby pokazać samemu sobie sarkazm, pośmiać się. Przy tej okazji zrealizować wideo, zrobić kilka śmiesznych zdjęć, bo wyobrażam sobie najgorszy scenariusz. Już raz miałem okazję zająć przedostatnie miejsce w swojej grupie wiekowej, kiedy startowałem w duathlonie, na Mistrzostwach Polski z samymi kozakami. Oczywiście pojawiły się w między czasie wytyki gdzieś w Internecie pod wideo na You Tubie w formie relacji z tych zawodów, ale wiem, że ludzie, którzy pozostawiają tego typu komentarze, albo, którzy naśmiewają się z cudzej porażki, są bardzo płytcy. Ja się nie przejmuję tym zdaniem<strong>, zawsze tata mi powtarzał, że: <em>nieważne – co po wiedział, ważne – kto powiedział.</em></strong> Więc to, że Józek z Pizdochlewic naśmiewa się ze mnie, że zająłem przedostatnie miejsce na Mistrzostwach Polski, na 10 startujących w mojej grupie wiekowej, czy nawet 20, nie jest dla mnie żadną obelgą. Dla mnie, tego typu porażka, jest też sposobem na motywację – doskonałą motywac]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Nie zawsze mi wychodzi, ale czasem się udaje uspokoić nerwy, przynajmniej te związane z samooceną.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na Instagramie: https]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/20.mp3" length="23454479" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7548.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7548.jpg</url>
		<title>Jak się pozbyć stresu przed zawodami w 12 minut? (20)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:57</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7548.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego się bałem reakcji ludzi na mój nowy rower (19)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-sie-balem-reakcji-ludzi-na-moj-nowy-rower-19-78779/</link>
	<pubDate>Wed, 27 May 2020 11:30:24 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dlaczego-sie-balem-reakcji-ludzi-na-moj-nowy-rower-19/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Niestety nadal nieco boję się mówić o rzeczach dobrych. Często szczęście drugiej osoby powoduje u ludzi oburzenie lub zawiść.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Wiem, na podcaście dawno mnie nie było, ale też ostatnio bardzo dużo się dzieje. Sytuacja w Polsce jest bardzo dynamiczna. Sytuacja dynamiczna jest też na moim kanale <strong>Prawie. PRO</strong>, w sklepie internetowym. Bardzo dużo się poświęcam rozwojowi nowej pasji, którą są ciuchy i przez cały czas, z niecierpliwością wyczekuję i cieszę się jednocześnie, na każde jedno zamówienie czy też każde jedno zdjęcie osób, które są ubrane w Prawie.PRO. To jest dla mnie czymś niesamowitym i temu się poświęcam niemalże w zupełności, bo tak jak Wam powtarzałem, moja firma motocyklowa, niestety, trochę ucierpiała na koronawirusie i…</p>
<p>&#8230;tym głupiej mi było pokazywać ostatnio <strong>mój nowy rower Krossa Vento Team Edition na elektryce</strong>, na tarczach. Publikowałem też wideo na You Tubie, w jaki sposób stałem się jego posiadaczem, ale pomimo to, myślę, że sporo osób myśli, że go kupiłem, a tak nie jest, bo <strong>został on mi przekazany w ramach umowy sponsorskiej z Krossem.</strong> Nie zostało to powiedziane wprost, ale myślę, że nietrudno jest się domyślić. Strasznie się cieszę z tego roweru. Aktualnie czekam na zmianę obręczy na nieco wyższy stożek. Nie chodzi o wygląd, ale tylko i wyłącznie o aerodynamikę i na te nowe koła też się niesamowicie cieszę i najśmieszniejsze jest to, że nawet nowy samochód nie jest mi w stanie dać tyle radości, co nowy rower i nowe koła do niego. Ciężko jest to zrozumieć komuś, kto nie jest tak bardzo wkręcony w kolarstwo i w sport jak my, którzy jesteśmy tutaj obecni.</p>
<p>Smutne jest to, że nadal bardzo wielu patrzy na markę, wielu ma kompleksy wynikające, że coś zostało wyprodukowane w Polsce i uważa, że to wcale nie jest atut, a wręcz przeciwnie; no, bo rower za 20 000 zł polskiej marki to jest pomysł irracjonalny, bo za te pieniądze można mieć Speca albo Treka. Oczywiście można mieć, ale też trzeba porównać specyfikację, wyposażenie takiego sprzętu, przenieść wartość samego osprzętu czy chociażby wartość kierownicy karbonowej, sztycy karbonowej, kół karbonowych, elektrycznej grupy Ultegra, połączyć to wszystko w całość, czy faktycznie, patrząc z perspektywy wyposażenia, te 20 000 zł to jest kwota przestrzelona czy być może adekwatna do możliwości, jakie daje taki nowy rower. Mimo to, tłumacząc pewne rzeczy, oczywiście część osób tego nie zrozumie i nadal będzie porównywać hasłowo 20 000 zł za Krossa <em>versus</em> 20 000 zł za Cannondale, Treka czy Speca.</p>
<p>To są rzeczy, których nie uniknę, tak jak ja patrzę na różne statystyki, to mniej więcej właśnie gdzieś 10% osób będzie miało taki pogląd, że <em>made in Poland</em> to jest coś gorszego. Będzie to pewnie pogląd wynikający jeszcze z lat 90 czy z czasów komuny, gdzie to uważało się, że generalnie, zachodnie, czy też amerykańskie jest dużo lepsze. Moim zdaniem te czasy już minęły i chyba pora jest zmienić sposób myślenia, tym bardziej w tym obrazie postpandemicznym, kiedy to <strong>polskie firmy i polskie marki potrzebują bardzo dużo naszego wsparcia.</strong> Ten patriotyzm konsumencki jest niezwykle istotny, bo patriotyzmem nie będzie łażenie na 11 listopada w kominiarce i rozwalanie chodników w imię jakiś poglądów nacjonalistycznych. <strong>Patriotyzmem, moim zdaniem, będzie właśnie wybieranie polskich produktów, wspieranie polskich marek, dbanie o lokalny biznes tak, żeby to dobro i te pieniądze wydane u nas w Polsce, wracały do nas. </strong></p>
<p>Oczywiście, nie można przesadzać też w drugą stronę, chociażby nie stać się nac]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Niestety nadal nieco boję się mówić o rzeczach dobrych. Często szczęście drugiej osoby powoduje u ludzi oburzenie lub zawiść.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie ró]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/19.mp3" length="28319630" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg</url>
		<title>Dlaczego się bałem reakcji ludzi na mój nowy rower (19)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>14:45</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Szczerze i długo o zarabianiu na YouTube. Co daje mi ten kanał (18)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/szczerze-i-dlugo-o-zarabianiu-na-youtube-co-daje-mi-ten-kanal-18-78780/</link>
	<pubDate>Fri, 08 May 2020 09:51:36 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/szczerze-i-dlugo-o-zarabianiu-na-youtube-co-daje-mi-ten-kanal-18/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Tak, naprawdę za sprawą działalności w Internecie można zamienić zwykłą pracę na niezwykłą. Odmienić swoje życie i realizować największą w swoim życiu pasję.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Wykorzystując porę, a właściwie dzień deszczowy, miałem w planach nagrać trochę, co innego, dlatego dzisiaj nagranie o tym, jak ten kanał zmienił moje życie i <strong>trochę Wam opowiem o tzw. zarabianiu hajsu na You Tubie. </strong></p>
<p><em>A miało być tak pięknie. </em></p>
<p>Trudno. <strong>Następnym razem będzie to, co dzisiaj chciałem nagrać, czyli wideo na temat tego, co moim zdaniem jest lepsze; szytka, tubbles czy zwykła opona z dętką. </strong></p>
<p><strong>To już będą trzy lata jak do Was gadam – sprawdziłem na telefonie. Od września 2016 r. 6 500 000 odsłon wszystkich filmów od tego czasu.</strong> Czy to jest dużo?  Jak na niszowy temat – troszkę, a jak na uniwersalny kanał na You Tubie – to jest pewnie nic. Ale liczby, bardzo często niczego nie mówią, tak samo jak mówiłem, że w sporcie wyniki, średnie prędkości, waty, uderzenia serca – nie mówią nic na temat tego, ile włożyliśmy wysiłku w to, żeby uzyskać taki, a nie inny rezultat. Niestety, bardzo często, napinacze oceniają nas przez pryzmat pozycji. Zresztą często o tym mówiłem; czym innym by było zająć pierwsze miejsce podczas triathlonu w Ciechocinku a czym innym walcząc na Mistrzostwach Polski, przykładowo, będąc przedostatnim – coś takiego też mi się zdarzyło. Tylko ja wiem, ile wtedy musiałem walczyć, żeby nawet uzyskać tę cholerną przedostatnią pozycję a nie ostatnią.</p>
<p>W każdym razie <strong>6 500 000 odsłon to będzie dużo i nie dużo.</strong> Z mojego punktu widzenia i z mojej perspektywy <strong>to bardzo dużo pracy</strong>, którą włożyłem, ale tak naprawdę nie w wideo, tylko we wszystko to, co działo się dookoła. Chodzi mi tutaj właśnie o częstą zmianę poglądów, mnóstwo nowych doświadczeń, które zdobywałem razem a Wami. Mnóstwo wiadomości, korespondencji, komentarzy, które z jednej strony pomagały Wam, z drugiej strony pomagały mi budować wiedzę i doświadczenie, często zmieniać swoje poglądy na wiele różnych tematów. Tak samo mogliście przez ten czas widzieć wiele różnych moich błędów i ja się nie wstydzę tego, że popełniałem błędy i też tego, że momentami miałem takie fazy, podczas których brakowało mi, najzwyczajniej w świecie – pokory. I myślę, że nagram kiedyś wideo na temat pokory w sporcie, i że bardzo często trening regularny, bez względu na to, jaka to będzie dyscyplina, czy będzie to kolarstwo szosowe, przełajowe, MTB, bieganie, pływanie, czy nawet gra w badmintona – to rozwija – w sensie mentalnym, i ja to sam widzę po sobie. <strong>Każda jedna porażka, każdy jeden błąd poczyniony, czy to na rowerze, czy to w butach, czy to publikując jakiekolwiek wideo dla Was, sprawia, że staję się mądrzejszy i staję się bardziej pokorny, a to, co ja sam w sobie cenię najbardziej, na przestrzeni tych 4 lat, to dystans do samego siebie, który udało mi się osiągnąć dzięki sportowi.</strong> Tak naprawdę, największy dystans udało mi się zbudować wtedy, kiedy dostałem raz, albo dwa, albo pięć razy kopa w tyłek, albo wtedy, kiedy zostałem zniszczony i przekonałem się o tym, że nie ma sensu napinać się o pewne rzeczy i czasami warto jest się jest śmiać z samego siebie. To właśnie ta autoironia, ten autosarkazm, często daje nam pole do tego, żeby przyznać się do błędu, albo do słabej fryzury i ten dystans pozwala na spokojnie iść dalej – moim zdaniem.</p>
<p>Nie mniej, <strong>chciałem wrócić do tematu dzisiejszego odcinka, czyli do tzw. zarabiania na widzach, albo, jak to się ładnie mówi: monetyzacji tego, co robimy. </strong>Na ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Tak, naprawdę za sprawą działalności w Internecie można zamienić zwykłą pracę na niezwykłą. Odmienić swoje życie i realizować największą w swoim życiu pasję.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na http]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/18.mp3" length="32366418" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/ebc0596689c753e569aed54b4b449ab2.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/ebc0596689c753e569aed54b4b449ab2.jpg</url>
		<title>Szczerze i długo o zarabianiu na YouTube. Co daje mi ten kanał (18)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>22:28</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/ebc0596689c753e569aed54b4b449ab2.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jak wrócić do uprawiania sportu po dłuższej przerwie? (17)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jak-wrocic-do-uprawiania-sportu-po-dluzszej-przerwie-17-78781/</link>
	<pubDate>Mon, 04 May 2020 12:04:25 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/jak-wrocic-do-uprawiania-sportu-po-dluzszej-przerwie-17/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Często słyszę opowiadania ludzi, którzy z różnych względów wypadli ze sportowego rytmu życia. Jak wrócić do regularnych aktywności? O tym w dzisiejszym odcinku.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Dzisiaj będzie o chwilach zwątpienia w życiu tym sportowym, chociaż nie tylko.</strong> Nie jestem, od razu mówię, osobą kompetentną do tego, żeby kogokolwiek motywować, albo, żeby komukolwiek mówić, w jaki sposób sobie radzić z chwilowym brakiem determinacji, czy też motywacji do uprawiania sportu. Dlaczego? Ponieważ, ja też mam wiele takich momentów, kiedy załamuję ręce i przestaje mi się chcieć walczyć. Moją zaletą jest jedynie to, że zdaje sobie często z tego sprawę, że wpadam w jakiś dół, z którego jest mi potem ciężko wyleźć. Postanowiłem ten temat poruszyć w tym podcaście, na skutek wielu różnych wiadomości, bo bardzo dużo osób do mnie pisze na Facebooku, czy też na Instagramie.</p>
<p><strong>W komentarzach jest również bardzo dużo znaków zapytania od osób, które teraz, w dobie pandemii, zatraciły swój codzienny rytm działania.</strong> <strong>Tyczy się to i pracy, i sportu.</strong> W pewnym momencie to jest tak, że dochodzimy do wniosku, że: cholera, wszystko poszło się walić; wżyłem/ ważyłam ileś tam kilogramów, przytyłem/przytyłam dodatkowe 5 kg – już nie ma sensu się ruszać, jak już miesiąc nie jeździłem/ nie jeździłam na rowerze, albo nie biegałem/ nie biegałam to już nic nie ma sensu. <strong>To jest, moim zdaniem właśnie najgorsze, co tylko może nas spotkać, jeżeli chodzi o sposób demotywowania samych siebie.</strong> Ja nie raz już tego doświadczyłem, że właśnie łapałem się na tym, że skoro ja już tydzień nic nie robię, to jak dzisiaj nic nie zrobię, to już nie ma różnicy, bo i tak wszystko poszło się paść. Nie, nie i jeszcze raz nie. To, co należy zrobić, to nie myśleć o tym, co było, ile dni straciliśmy, czy ile kilogramów nam przybyło, ponieważ każdego następnego dnia zacząć już będzie dużo trudniej, wpaść na te tory. Już abstrahując od przyczyny czy też powodu, dlaczego, i skąd się wziął u nas taki przestój. Oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę, że były ogólne zalecenia ZOSTAŃ W DOMU i mnóstwo osób, nie mając trenażera lub bieżni, (kto posiada w domu bieżnię), przez ten miesiąc nie robiło nic, albo robiło coś, co nie jest takim treningiem aerobowym, który pozwala na dzienne zużycie 500 czy nawet 1 000 kalorii. W zamian za to, pojawiło się więcej czasu na jedzenie, przyrządzanie tego żarcia i robieni nadmiarowych zakupów, gdzie to nagle okazywało się, że lodówkę trzeba zamykać kolanem.</p>
<p><strong>To jest straszne, nie ukrywam.</strong>  W przeszłości też miałem różnego rodzaju takie epizody, i każdy jeden czegoś mnie nauczył, i pozwoliło mi to wyciągnąć pewne wnioski, które skłoniły mnie do tego, że ja codziennie trzymam się w tym drygu, tak samo jak była pandemia. <strong>Na szczęście, dzięki Bogu, kiedyś było mnie stać na trenażer, więc go sobie kupiłem i trenowałem regularnie w domu. </strong>Nie ukrywam, że też wbrew ogólnym zastrzeżeniom, czy przepisom, które były konstytucyjne, czy też nie, zdarzało mi się wybiegać na, zewnątrz, bo wyszedłem z założenia, że… (nie poruszajmy tego tematu), niech to będzie kwestią sumienia każdego z nas. Nie mniej, bardzo istotne dla mnie w tym, żeby nie dopuszczać już nigdy do takiej sytuacji, że przez tydzień, czy też dwa, nic nie robię tylko, dlatego, że brakuje mi motywacji, czy pojawiła się jakaś nieprzewidziana sytuacja, to rozliczam siebie każdego jednego tygodnia z tego, co zrobiłem. <strong>Jeżeli mam ustawiony cel, że robię tygodniowo 10 km biegając i minimum 210 km jeżdżąc na rowerze, to robię.</strong> Wiadomo, oczywiście]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Często słyszę opowiadania ludzi, którzy z różnych względów wypadli ze sportowego rytmu życia. Jak wrócić do regularnych aktywności? O tym w dzisiejszym odcinku.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na h]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/17.mp3" length="26612779" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7374.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7374.jpg</url>
		<title>Jak wrócić do uprawiania sportu po dłuższej przerwie? (17)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:33</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7374.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Epidemia, kwarantanna domowa a ryzyko tycia. Jak nie przytyć w czterech ścianach? (16)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/epidemia-kwarantanna-domowa-a-ryzyko-tycia-jak-nie-przytyc-w-czterech-scianach-16-78782/</link>
	<pubDate>Tue, 07 Apr 2020 08:43:23 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/epidemia-kwarantanna-domowa-a-ryzyko-tycia-jak-nie-przytyc-w-czterech-scianach-16/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Mnóstwo osób w czasie izolacji, choroby, przeziębienia przybiera na wadze. Szkoda jednak wypracowanych efektów i sylwetki na chwile słabości. Epidemia, kwarantanna domowa a ryzyko tycia. Jak nie przytyć w czterech ścianach?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Dzień dobry. Witam wszystkich, zwłaszcza tych przebywają na domowej kwarantannie, którzy mają zakaz wychodzenia do pracy, i którym, po prostu się przykrzy z tego powodu. Dzisiaj sobie uświadomiłem, jak ciężkie to musi być.</strong></p>
<p>Dlaczego w trybie przypuszczającym to mówię? Ze względu na to, że ja w miarę funkcjonuję normalnie, chodzę, na co dzień do pracy i siedzę w biurze, na szczęście sam – mam taką możliwość i gdybym nie wychodził z domu przez dwa tygodnie, albo trzy, myślę, że byłoby chyba mi bardzo ciężko czuć się zmotywowanym do tego, żeby robić cokolwiek. I to nie tyczy się tylko pracy. Wiele osób ma home office, który wygląda właściwie jak urlop, bo sporo zleceń, sporo zadań pospadało. <strong>Człowiek bardzo chętnie czymś by się zajął, ale za bardzo nie wie, czym, albo nie za bardzo mu się chce cokolwiek innego robić, niż siedzieć przed telewizorem albo w Internecie.</strong> Przyznam szczerze, że to jest też ciężkie ze względu na to, że jesteśmy zewsząd jednocześnie bombardowani bardzo złymi wiadomościami i poddanie się tej retoryce albo przyjmowanie jej jest szkodliwe, moim zdaniem, w jakiś sposób. Wpływa na to, że my idziemy razem z tym negatywnym nurtem i my obserwujemy wszystkie te liczby i cały czas podkreślam, <strong>nie patrzcie na jakiekolwiek sumy, na jakiekolwiek analizy, one nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, </strong>bo w Polsce nie jest chorych 2 000 – 3 000 tylko 30 000, 50 000 może 100 000 ludzi, więc to kompletnie nie ma żadnego znaczenia. Wyłączyłbym kanały informacyjne, nie zaglądałbym na strony, które bardzo często żerują na tym, co się dzieje, żeby budować ruch, zasięg, ponieważ ktoś ma do zrealizowania jakieś cele tygodniowe czy też miesięczne, jeżeli chodzi o zasięg jakichś portali. Wiem jak się to odbywa, bo sam pracuję w Internecie, i w przeszłości też miałem epizody etatowca, który jest rozliczany z efektów – po trupach do celu, ale bardzo mi się to nie podobało, i po niespełna pół roku takiej pracy postanowiłem, że ja się jednak do tego nie nadaję.</p>
<p><strong>Dzisiaj o czymś zupełnie innym. Chciałbym Wam potowarzyszyć w trakcie kreowania swoich postanowień dotyczących bilansu sportu i bilansu kalorycznego, o którym bardzo często zapominamy właśnie teraz, siedząc w domu.</strong> Mamy mniej „pretekstów” do tego, żeby się ruszać. Jednocześnie chciałbym zawrzeć taką swoją deklarację dotyczącą biegania czy też jeżdżenia na rowerze poza domem. Co chwila zmieniają się wytyczne rządu, czy też zalecenia. Wykładnia jest bardzo niejasna, jest bardzo dużo interpretacji. Ja to wszystko pozostawiam sumieniu każdego z nas i rozsądkowi każdego z nas. Jeżeli uważacie, że nie stanowicie zagrożenia dla siebie oraz innych wychodząc z domu, to róbcie. Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości, dotyczące tego, czy się zarazicie poprzez przycisk w windzie, na klatce schodowej, albo, dlatego, że 10 m od Was będzie matka z dzieckiem, to tego nie róbcie. To, jakie jest moje podejście jest drugorzędne. <strong>Siedząc w domu, też można się odchudzać.</strong> Zdaję sobie z tego sprawę, że to jest teraz dużo cięższe, ponieważ jeśli ktoś nie posiada w domu trenażera albo bieżni, to tak naprawdę nie wie, co robić. <strong>W tej sytuacji, przede wszystkim skupiłbym się na jedzeniu,</strong> na tym, co macie w domu. Ja wiem, że wiele osób kupiło pół tony białego makaronu, i musi go jeść, ale musicie sobie też z]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Mnóstwo osób w czasie izolacji, choroby, przeziębienia przybiera na wadze. Szkoda jednak wypracowanych efektów i sylwetki na chwile słabości. Epidemia, kwarantanna domowa a ryzyko tycia. Jak nie przytyć w czterech ścianach?
Chcesz wesprzeć moją działalno]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/16.mp3" length="26707874" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7647.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7647.jpg</url>
		<title>Epidemia, kwarantanna domowa a ryzyko tycia. Jak nie przytyć w czterech ścianach? (16)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:33</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7647.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Działam, trenuję. Nie myślę o przyszłości tylko o celu na dziś i jutro (15)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dzialam-trenuje-nie-mysle-o-przyszlosci-tylko-o-celu-na-dzis-i-jutro-15-78783/</link>
	<pubDate>Thu, 26 Mar 2020 11:20:38 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dzialam-trenuje-nie-mysle-o-przyszlosci-tylko-o-celu-na-dzis-i-jutro-15/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Kiedyś myślałem o przeszłości i przyszłości co mnie paraliżowało. Najważniejsze jest teraz. <em>Szczelnie zamknijcie przednie</em> i <em>tylne grodzie</em>, nauczcie się żyć odgrodzeni od <em>przeszłości</em> i przyszłości &#8211; mówił Dale <em>Carnegie. </em>To zdanie jest moim motto. Także w sporcie.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Witam na moim podcaście. To jest takie miejsce, gdzie często mogę, w sposób bezpośredni, może nawet nieograniczony, dzielić się z Wami swoimi burzliwymi przemyśleniami.</strong> Ostatnio jest ich bardzo dużo, na skutek oczywiście, tego, co dzieje się wokół nas, i co dla wielu osób jest bardzo trudne, ze względu na to, że nie spodziewaliśmy się tego. Nie spodziewaliśmy się, że w XXI wieku jest w stanie coś zaskoczyć społeczeństwo albo społeczeństwa.</p>
<p><strong>Dla mnie też ciężkie jest, oczywiście odnajdowanie się w tej sytuacji i oswajanie się z kolejnymi ograniczeniami</strong>, tak naprawdę, z kolejnymi konsekwencjami, których nikt nie przewidywał; tymi gospodarczymi. Sam jestem przedsiębiorcą i jestem człowiekiem, który działa w branży, która jest bardzo podatna na nastroje społeczne, ponieważ ja, na co dzień zajmuję się branżą motocyklową i jestem na samym końcu łańcucha potrzeb. To jest trudne i to trzeba, niestety, także odreagowywać poprzez sport i strasznie się cieszę z tego, że mam tę możliwość, żeby przez cały czas działać; czy to w domu, czy też na, zewnątrz, chociaż jest to kwestia bardzo kontrowersyjna, o czym miałem okazję się przekonać, między innymi wczoraj. Gdzieś, mniej więcej 10% z nas, tak wynika z mojego ostatniego filmu, pomimo tego, że prawo pozwala na samotne, albo najdalej, w parze, uprawianie sportu na świeżym powietrzu, to jednak sporo osób nie chce tego robić i pozostawać w domu, w myśl akcji <strong>„zostań w domu”.</strong></p>
<p><strong>Bardzo fajnie i cieszę się, że jesteśmy zdyscyplinowanym społeczeństwem.</strong> Cieszę się też, że zostały wprowadzone obostrzenia prawne, które teraz sprawiły, że nie wszyscy będą chcieli, mimo wszystko, zbierać się pod sklepami i wspólnie pić piwo albo nie będą rozgrywane mecze na boiskach szkolnych w godzinach pozalekcyjnych, albo, że znajomi z klasy nie będą spotykać się gdzieś w parku, żeby podtrzymać swoje relacje towarzyskie, ponieważ, być może jest to faktycznie nieodpowiedzialne. Wszędzie zadaję te znaki zapytania, bo przyznam się szczerze, każdego dnia troszeczkę inaczej na to wszystko patrzę. <strong>Są takie chwile, kiedy myślę, że przesadzamy – cały świat zwariował,</strong> są takie chwile, kiedy uważam, że ta ostrożność i ta cała sytuacja i sposób reakcji rządów poszczególnych państw jest adekwatna do poziomu zagrożenia.</p>
<p>Pojawiają się różne zdania. Ostatnio coraz więcej, w nie mainsteamowych mediach jest głosów na temat tego, że konsekwencje gospodarcze i społeczne będą dużo groźniejsze od konsekwencji wynikających z przepełnionych szpitali, przepełnionej służby zdrowia ze względu na ilość osób, którym nie udzieli się pomocy, które umrą na skutek tej infekcji powikłanej lub nie, z chorobami współistniejącymi bądź nie, w przypadku osób podeszłych, osób w sile wieku, itd. Sam się waham także ze względu na to, że tak jak Wam miałem okazję wspomnieć, jestem przedsiębiorcą, nie pracuję na etacie, nie pracuję w ramach państwowej instytucji, gdzie to czy dziś mam, albo czy jutro będę miał pieniądze jest naprawdę mało pewne i co bardzo mocno mnie martwi. Jeżeli sytuacja będzie się przedłużać, to także moja firma zbankrutuje. Jakie będą potem konsekwencje wynikające z ilości samobójstw, z ilości tych wielu niepoliczalnych, indywidualnych dramatów, których się nie rejestru]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Kiedyś myślałem o przeszłości i przyszłości co mnie paraliżowało. Najważniejsze jest teraz. Szczelnie zamknijcie przednie i tylne grodzie, nauczcie się żyć odgrodzeni od przeszłości i przyszłości &#8211; mówił Dale Carnegie. To zdanie jest moim motto. Ta]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/15.mp3" length="26478360" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7374.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7374.jpg</url>
		<title>Działam, trenuję. Nie myślę o przyszłości tylko o celu na dziś i jutro (15)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:28</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7374.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Hipochondria a epidemia. Jak sport uratował moje życie i jak dziś walczyć z atakami paniki (14)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/hipochondria-a-epidemia-jak-sport-uratowal-moje-zycie-i-jak-dzis-walczyc-z-atakami-paniki-14-78784/</link>
	<pubDate>Sat, 14 Mar 2020 09:16:02 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/hipochondria-a-epidemia-jak-sport-uratowal-moje-zycie-i-jak-dzis-walczyc-z-atakami-paniki-14/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Hipochondria to straszna choroba. Wiem, bo sam na nią cierpiałem przez dwa lata. Opowiadam o moich doświadczeniach, przejściach i jak się to ma do epidemii.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jak Wy to oglądacie, jest niedziela a nagrywam to w piątek zaraz po wypuszczeniu takiej ankiety, w której pytałem Was, czy chcecie abym nagrał wideo dotyczące hipochondrii. Temat jest niestety na czasie, ale to nie oznacza, że tym sposobem chciałbym budować kapitał na osobach, które teraz przeżywają osobisty, psychiczny, bardzo poważny kryzys związany z epidemią. Oczywiście ktoś może zapytać, <strong>co hipochondria i atak wirusa ma wspólnego z uprawianiem sportu?</strong></p>
<p><strong>Słuchajcie, bardzo dużo,</strong> bo tak naprawdę, jedną ze składowych, które pozwoliły mi wymknąć się tej paskudnej chorobie jest właśnie sport, czyli zajęcie się czymś innym niż tylko nasłuchiwaniem własnego organizmu. To jest oczywiście proces bardzo długi i bardzo złożony. Jedni są bardziej podatni na hipochondrię, inni nie. Geneza jest niestety skomplikowana i musiałbym Wam bardzo długo o tym opowiadać, jednakże spodziewam się tego, iż wiele osób teraz potrzebowałoby doraźnego wsparcia, czy też doraźnego sposobu na to, w jaki sposób sobie z tym wszystkim poradzić.</p>
<p><strong>Pierwsza rzecz, pierwsza wskazówka dla hipochondryków tyczy się Internetu – nie przeglądajcie stron o tematyce zdrowotnej,</strong> które to sprawiają, że zaczynamy sami siebie diagnozować albo sami siebie utwierdzać w przekonaniu, że coś nam jest, albo, że na pewno dorwał nas koronawirus, tylko, dlatego, ponieważ odrobinę bardziej boli mnie głowa, albo boli mnie szyja. Jeżeli boli mnie szyja, to na pewno są węzły chłonne, a jak to są węzły chłonne, to zawsze będzie to albo rak albo koronawirus, który jest teraz tak bardzo na topie. Warto, więc w takiej sytuacji powiedzieć Internetowi, że: <em>nie odwiedzam stron.</em></p>
<p><strong>Krok drugi, to jest odcięcie się od telewizji informacyjnych,</strong> które będą przez cały czas siać panikę i wzbudzać w nas ogólne poczucie niepokoju. Ponieważ istnieje coś takiego jak zespół lęku uogólnionego, który bardzo często pojawia się u osób z hipochondrią albo też z nerwicą. Jest to też bardzo często spowodowane tym, że zmienia się dynamicznie środowisko, właściwie to, jak w nim funkcjonujemy, siedzenie w domu – w czterech ścianach, home office, przymusowe ferie, jak to niektórzy mówią, które być nimi nie powinny – sprawiają to, że psychicznie czujemy się dużo gorzej. Czujemy zagrożenie, nudzi nam się to siedzenie w domu, więc <strong>konsumujemy media i w związku z tym, podświadomie próbujemy szukać u siebie wszelkich objawów,</strong> a nasłuchiwanie organizmu, co jest bardzo specyficzne w przypadku hipochondrii, sprawia, że prędzej czy później zaczniemy odczuwać te objawy, o których mówi się w telewizji. Jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało, to w moim przypadku, hipochondria była w stanie wywołać wszystkie objawy zawału mięśnia sercowego, łącznie z kołataniem serca. Było to połączone z uciskiem w klatce piersiowej, bólem lewej ręki, poczuciem tego, że tracę przytomność, że za chwilę się przewrócę, że mam nogi z waty, pocę się jak prosiak i do tego zaczyna mi się kręcić w głowie na skutek hiperwentylacji. Hiperwentylacja powstaje na skutek stresu.</p>
<p><strong>Bardzo łatwo jest wpaść w panikę</strong> i to, z czym wiele lat ja też walczyłem, to były ataki paniki i wielokrotnie różnie lekarze mnie diagnozowali. Mówiono mi o nowotworze, mówiono mi o zaburzeniach neurologicznych, mówiono mi o tzw. unikaniu stresu. Nikt nie wpadł na to, żeby wysłać mnie do psychiatry. I niestety, przyznam Wam szczerz]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Hipochondria to straszna choroba. Wiem, bo sam na nią cierpiałem przez dwa lata. Opowiadam o moich doświadczeniach, przejściach i jak się to ma do epidemii.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/14.mp3" length="46129193" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7304.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7304.jpg</url>
		<title>Hipochondria a epidemia. Jak sport uratował moje życie i jak dziś walczyć z atakami paniki (14)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>23:23</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7304.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>To jest najgorszy podcast jaki do tej pory nagrałem, jednocześnie ostatni przed zmianami (13)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/to-jest-najgorszy-podcast-jaki-do-tej-pory-nagralem-jednoczesnie-ostatni-przed-zmianami-13-78785/</link>
	<pubDate>Fri, 06 Mar 2020 17:02:50 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/to-jest-najgorszy-podcast-jaki-do-tej-pory-nagralem-jednoczesnie-ostatni-przed-zmianami-13/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Naprawdę jest najgorszy. Trzynasty. Ostatni przed zmianami. Przed narodzinami marki ciuchów Prawie.PRO. Opowiadam o kulisach budowy kolekcji, postanowieniach i mówię jak chcę, aby Prawie.PRO odmieniło moje życie.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Jest piątek, 06.03 i jest to ostatni podcast przed dosyć poważnymi zmianami, które następują powoli, z każdym dniem, ale na razie nie oficjalnie.</strong> Zmieni się jedynie nazwa, a w przypadku podcastu już się zmieniła, jako <strong>Leszek Prawie.PRO.</strong> Teraz się Wam przedstawiam, więc w każdym razie, być może po głosie jesteście w stanie poznać, że tak, <strong>to dalej jestem ja.</strong> Jednocześnie, po dwóch tygodniach realizacji ciężkich zadań, dlatego ciężko klei mi się myśli, dosyć duże nagromadzenie obowiązków u mnie w pracy, dosyć dużo przygotowań związanych z tym, o czym dzisiaj chcę Wam troszeczkę przedpremierowo poopowiadać. Nagrywałem, nie dalej niż dwa dni temu takie <strong>wideo, które oficjalnie będzie komunikować, z czego wynikają te zmiany</strong>, z czym walczyłem przez, tak naprawdę, ostatnie miesiące, czym to jest podyktowane i tym, że odniosłem wiele klęsk. Odniosłem wiele niepowodzeń na przełomie roku, które to były dla mnie takim prawdziwym kopem w tyłek, motywującym mnie do tego, żeby spróbować planu B, i że <strong>czasami plan B okazuje się fajniejszy od realizacji planu A.</strong></p>
<p>Często, realizowanie alternatywy, czy bycie, przez czynniki zewnętrzne czy też niezależne, motywowanym do działania, jest też, swego rodzaju, wyjściem za granice komfortu i dokładnie z tego samego doświadczamy w sporcie. Co ja postanowiłem zrobić? <strong>Ja postanowiłem zrobić coś, co odkładałem zawsze na później, czyli otwarcie własnego sklepu internetowego, czyli realizacja produkcji własnej odzieży kolarskiej, i do biegania, jak również akcesoriów</strong>. To jest temat, którego się nie podejmowałem przez ostatnie trzy lata, ze względu na to, że wiedziałem, z czym to będzie związane, czyli z ogromem pracy, ogromem przygotowań, bardzo dużą odpowiedzialnością biznesową, i dosyć sporą odpowiedzialnością ludzką, angażowaniem dosyć sporych środków na biznes, który jest nie pewny. Z drugiej strony, w dni, kiedy patrzę na świat bardziej optymistycznie niż dzisiaj, bo dzisiaj chyba na skutek zmęczenia, jestem trochę czarnowidzem i jest więcej obaw w moim sercu, niż takiego szczerego podniecenia, i nie podejmowanie ryzyka czy też śmiałych kroków jest związane z tym, że nie chcemy wykraczać poza pewne ramy naszego wygodnego, komfortowego życia. To jest, często takim samym mianownikiem jak w przypadku sportu, czy podjęcie się jakiegoś wyzwania, jakiegoś bardzo odważnego planu treningowego, będzie czymś, czemu podołamy i czy oby na pewno warto i czy damy radę. <strong>Na skutek tego braku pewności siebie rezygnujemy ze stawiania śmiałych kroków. </strong></p>
<p>Ja też osobiście, prywatnie nie jestem wielkim ryzykantem, ale tak jak Wam mówiłem, są sytuacje, które człowieka zmuszają do tego, żeby podejmować ryzyko. Nagrywając taki bardzo szczery podcast, tak jak dzisiaj, chciałem Wam powiedzieć o tym, że ja od dłuższego czasu przymierzałem się do zmiany nazwy <strong>„rowery.jednoślad.pl” </strong>i była nazwą, która mnie trzymała, w swego rodzaju, dwóch enklawach. Jedną były rowery, a ja zajmuję się nie tylko rowerami, i to już od dawna, a druga kwestia to jest <strong>„jednoślad.pl”,</strong> czyli tak naprawdę „rowery.jednoślad.pl” to było rozwinięcie mojej odnogi motocyklowej, portalu „jednoślad.pl”, poprzez dodanie do tego słów „rowery” czy też subdomeny. Moje wyobrażenie trzy lata temu było takie: będę budować, i budowałem]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Naprawdę jest najgorszy. Trzynasty. Ostatni przed zmianami. Przed narodzinami marki ciuchów Prawie.PRO. Opowiadam o kulisach budowy kolekcji, postanowieniach i mówię jak chcę, aby Prawie.PRO odmieniło moje życie.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz ]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/13.mp3" length="35089924" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg</url>
		<title>To jest najgorszy podcast jaki do tej pory nagrałem, jednocześnie ostatni przed zmianami (13)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>17:58</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7472.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Strefa Komfortu?! Wiem, to brzmi strasznie, ale bez wysiłku nic nie osiągnę (12)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/strefa-komfortu-wiem-to-brzmi-strasznie-ale-bez-wysilku-nic-nie-osiagne-12-2-78786/</link>
	<pubDate>Mon, 03 Feb 2020 17:14:21 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/strefa-komfortu-wiem-to-brzmi-strasznie-ale-bez-wysilku-nic-nie-osiagne-12/</guid>
	<description><![CDATA[<p>No nie da się niczego w życiu oraz sporcie osiągnąć bez opuszczania tej przeklętej &#8220;strefy komfortu&#8221;. Nienawidzę tego określenia, ale nie wynaleziono bardziej trafnego. Ja też nic bym nie zyskał bez zaciskania zębów.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dzisiaj troszeczkę z glutem. Właśnie wróciłem z bardzo ciekawego pojedynku kolarskiego na Zwifcie, gdzie miałem okazję robić razem z Karolem wideo z bardzo ciekawej potyczki na dystansie nieco ponad 9 km. Co jest najśmieszniejsze, jak tylko zszedłem z roweru, to poczułem, że chyba zbiera mnie jakaś infekcja. Jestem ciekaw, co będzie działo się jutro i jestem też mega ciekaw, dlaczego mój organizm zawsze reaguje tak, że jeżeli chce manifestować jakąś infekcję, albo chorobę, to robi to w przeciągu 15 min. – nagle. Jest wszystko OK i nagle pojawia się katar, czy też ból gardła. Zresztą to w ogóle jest dziwne, bo ja dosyć rzadko choruję, ale ten rok, ten sezon, ta zima, jest troszeczkę niej szczęśliwa. Nie wiem, z jakiego względu, być może nałożenie się różnych okoliczności, w postaci troszeczkę zwiększonego stresu ostatnimi dniami wpływa na to, że jestem bardziej podatny, ale dzisiaj kompletnie nie o tym.</p>
<p><strong>Dzisiaj o bardzo górnolotnym sformułowaniu, jakim jest GRANICA ALBO STREFA KOMFORTU.</strong> Ja wiem, że to jest tematyka poruszana przez wszystkich coachów i generalnie, właśnie coaching ma taki pejoratywny wydźwięk w Polsce, za sprawą kilku, bardzo przerysowanych osobistości, jednak wydaje mi się, że czym innym jest coaching a zupełnie, czym innym jest sport, czy też taka ogólna filozofia funkcjonowania, na co dzień. Duże osób mnie pyta o to, <strong>co mam na myśli, kiedy mówię o przekraczaniu własnych granic, własnych ograniczeń. </strong></p>
<p>W pierwszej kolejności mówię o takim swoim przemyśleniu, czy też spostrzeżeniu, że <strong>my dziś, współcześnie, bardzo często narzekamy,</strong> na wszystko, na pierdoły. <strong>Z czego to wynika? Z tego, że my dziś, współcześnie, mamy bardzo komfortowe życie;</strong> mamy ciepłą pościel, wyprasowane majtki, podgrzewane siedzenia w samochodzie, ciepłą wodę w kranie, codziennie dostatek żywności w sklepach, na którą nas stać i przez to, przyzwyczajamy się właśnie do takiego wygodnego trybu życia. Jednocześnie nie harujemy siebie, swojego charakteru, swojej głowy i także swojego ciała, do życia poza tym wygodnym trybem funkcjonowania, na co dzień. Dlatego też, uważam, że narzekacz, który musi przejść na piechotę 1,5 km, kiedy wieje, albo pada deszcz, powinien zacząć praktykować zimne prysznice albo przynajmniej chodzenie na saunę, a potem wchodzenie do basenu z lodowatą wodą. Nie mówię już o takich obrazkach, które miałem okazję, całkiem niedawno zobaczyć na Stravie, jak <strong>pewna zawodniczka kończyła londyński maraton z czasem 2:33 i z wycieńczenia przewróciła się 50 m przed linią mety, następnie czołgała się, żeby ją przekroczyć mimo wszystko. To jest właśnie wychodzenie poza granicę komfortu</strong> i ja w taki sposób to rozumiem i w sytuacji, kiedy jakaś pierdoła mnie wewnętrznie zmusza do marudzenia, to przypominam sobie taki obrazek. Właśnie taką dziewczynę, która przebiegła maraton w 2:30, przewróciła się, bo dała z siebie absolutnie wszystko a potem miała na tyle determinacji, żeby czołgać się do tej mety. Ja nie mówię, żebyśmy tak robili, bo być może to jest przesada, być może to nie jest najzdrowsze postępowanie, z punktu widzenia fizycznego naszego organizmu, ale przełóżmy to na bardziej przyziemne problemy niektórych ludzi. Jeżeli dla kogoś, wyzwaniem jest wejście na pierwsze piętro po schodach, to moim zdaniem jest coś bardzo niedobrego. To lenistwo. <stro]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[No nie da się niczego w życiu oraz sporcie osiągnąć bez opuszczania tej przeklętej &#8220;strefy komfortu&#8221;. Nienawidzę tego określenia, ale nie wynaleziono bardziej trafnego. Ja też nic bym nie zyskał bez zaciskania zębów.
Chcesz wesprzeć moją dzia]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/12.mp3" length="35321078" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg</url>
		<title>Strefa Komfortu?! Wiem, to brzmi strasznie, ale bez wysiłku nic nie osiągnę (12)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>17:58</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/de24739cb3ad0a63aecaa1aa26c09b04.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Odchudzanie, powrót do treningów a regeneracja. Jak unikać kontuzji i &#8220;przetrenowania&#8221; (11)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/odchudzanie-powrot-do-treningow-a-regeneracja-jak-unikac-kontuzji-i-przetrenowania-11-2-78787/</link>
	<pubDate>Thu, 16 Jan 2020 11:08:17 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/odchudzanie-powrot-do-treningow-a-regeneracja-jak-unikac-kontuzji-i-przetrenowania-11/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Budować progres można tylko poprzez zoptymalizowany plan. Równowagą pomiędzy akcentami a czasem na regenerację. Jak to wygląda w moim przypadku?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pr</a><a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">o</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dawno mnie nie było właśnie tutaj, czy na Spotify i na iTunes. Poprzednio nawiązywałem do postanowień noworocznych i do tego, że w grudniu sporo osób stając na wadze, mogło być zaskoczonym tym, że pojawiło się kilka dodatkowych kilogramów. Styczeń jest miesiącem dosyć często kontuzjogennym, bo staramy się bardzo szybko odrobić wszelkie straty, ale okazuje się to być czasami zgubne. Bardzo dużo osób piesze do mnie na Instagramie, mając różnego rodzaju pytania albo wątpliwości, nie  wiedząc jak sobie poukładać ten plan treningowy, ponieważ czują się często zmęczeni, albo obolali. <strong>Dzieją się różne rzeczy, które są związane z tym, że często, za mocno rzucamy się w sport i nadrabianie zaległości. </strong></p>
<p>Mam bardzo duże doświadczenie, jeżeli chodzi o przesadę i wynika to z tego, że czasami brakuje mi takiej pokory względem własnego ciała. Przyznam szczerze, że <strong>w przeszłości popełniłem chyba już prawie wszystkie możliwe błędy jeżeli chodzi o nieprawidłowe rozkładanie sił</strong> zarówno w perspektywie tygodnia treningowego, jak i również miesiąca czy nawet sezonu.</p>
<p>Mówię o tym wszystkim właśnie po to, żebyście nie popełniali błędów tych, których ja miałem okazję doświadczyć w przeszłości, co mnie wykluczało na jakiś czas z biegania, pływania. Na szczęście rower, z tych wszystkich dyscyplin triathlonowych okazuje się najmniej kontuzjogenny, oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy dobrze na tym rowerze ustawieni, i nie popełniamy głupich błędów, że nie mamy zbyt nisko ustawionego siodełka czy też nieprawidłowej pozycji naszych dłoni na kierownicy, co często powoduje różnego rodzaju zaburzenia, na przykład, zaburzenia neurologiczne. Mogą one sprawiać to, że potem nie jesteśmy w stanie ruszać palcami naszych dłoni przez tydzień. Jak sobie pomyślę, to mi w przeszłości też coś takiego się przytrafiło, co wynikało właśnie z tego, że nie miałem przeprowadzonego fittingu, a spędzając na rowerze 8 czy 10 godzin w tygodniu, naprawdę, każda jedna niedoskonałość naszej pozycji da się we znaki i będą to plecy, dłonie, tyłek czy też kark.</p>
<p>Dzisiaj nie będzie o fittingu, chociaż myślę, że to jest dobry temat na przyszłość. <strong>Dzisiaj chciałem się skupić na odpoczywaniu. Temat bardzo trudny i wiele osób jest ciężko przekonać do regeneracji.</strong> Dużo mówi się o tym, że odpoczynek jest elementem treningu i <strong>tylko mając wyważony plan treningowy, jesteśmy w stanie uzyskać optymalny przyrost formy wydolności czy też siły mięśniowej.</strong> Po prosu, jeżeli nie mamy czasu odpocząć, to ten nasz trening będzie coraz bardziej jałowy. Nam też coraz więcej zaświta różnego rodzaju sygnałów; będzie to zrezygnowanie, czasami brak motywacji i trzeba to wszystko wyważyć – z jednej strony nasz plan treningowy powinien być regularny i konsekwentny, żebyśmy nie wypadali z rytmu, z drugiej strony, nie możemy przesadzić i nie możemy trenować przez 3 tygodnie każdego dnia tak samo mocno. Niektórzy to nazywają periodyzacją tygodniową, miesięczną, czy też sezonową i jest ona zazwyczaj po to, żeby organizm miał czas na to, żeby nabrać sił i żeby skonsumować efekty tych wszystkich impulsów treningowych, które miały miejsce w przeszłości. Tymczasem, to co ja zauważam, i często widzę w wiadomościach od Was, czy też w komentarzach, to, że oczekujemy rezultatów tu i teraz. Biegamy od Nowego Roku i po tygodniu jesteśmy zdziwieni, że dalej nie jesteśmy w stanie, podcza]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Budować progres można tylko poprzez zoptymalizowany plan. Równowagą pomiędzy akcentami a czasem na regenerację. Jak to wygląda w moim przypadku?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pr]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/11.mp3" length="40732045" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg</url>
		<title>Odchudzanie, powrót do treningów a regeneracja. Jak unikać kontuzji i &#8220;przetrenowania&#8221; (11)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>20:43</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7477.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Wszystko co myślę o postanowieniach noworocznych i odchudzaniu (10)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/wszystko-co-mysle-o-postanowieniach-noworocznych-i-odchudzaniu-10-2-78788/</link>
	<pubDate>Fri, 20 Dec 2019 14:40:28 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/wszystko-co-mysle-o-postanowieniach-noworocznych-i-odchudzaniu-10/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Niestety uważam, że jeśli człowiek ma jakieś postanowienie to powinien zacząć je realizować albo teraz albo wcale. Dlaczego postanowienia noworoczne są moim zdaniem bez sensu?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>W Internecie, bardzo często, zadajmy Googlowi pytania, <strong>jak nie przytyć w święta albo jak skonstruować swoje postanowienia noworoczne, żeby w nich wytrwać;</strong> najczęściej w kontekście sportowym, czyli będę się więcej ruszać i schudnę. Mało tego, nie przytyję w święta, albo, co zrobić, żeby nie przytyć w święta? <strong>Dlaczego ja się z tego wszystkiego śmieję? Dlatego, ponieważ ja kiedyś byłem na takim etapie, że wierzyłem w to, że są magiczne sposoby na to, żeby nie przytyć w święta, albo, że są metody na to, żeby wytrwać w postanowieniach noworocznych.</strong></p>
<p><strong>Ja uważam, że postanowienia noworoczne są absolutną bzdurą,</strong> i jeżeli ktoś naprawdę chce schudnąć to może to zrobić od dziś, od jutra, może więcej się ruszać, może bardziej zwracać uwagę na to, co je, ile kupuje śmieciowego jedzenia, co znajduje się w jego lodówce, czy też w kredensie, ile wypija piwa, ile czasu spędza przed telewizorem. <strong>I tak naprawdę, Nowy Rok, 1 stycznia absolutnie nic nie zmieni.</strong> Jeżeli dzisiaj nie jesteśmy w stanie zmienić swojego stylu życia czy zainteresować się bardziej sportem, ponieważ pojawiają się różnego rodzaju wymówki: <em>nie no, dzisiaj nie mogę, dzisiaj to muszę iść do sklepu, jestem taki jakiś zmęczony, i jeszcze auto nieumyte, słuchawki nienaładowane, kurde, nie wyprałem skarpetek.</em> <strong>Te same wymówki będą występowały po 2 stycznia.</strong> W bardzo dobrym, optymistycznym trybie – może w lutym, na miesiąc, będzie jeszcze ta noworoczna determinacja i będziemy pamiętać o tych postanowieniach, potem to wszystko minie. Najlepszy dowód to są parkingi pod klubami fitness – zaparkować w styczniu, przez pierwsze 3 – 4 tygodnie nowego roku, pod jakimś klubem graniczy z cudem. Sytuacja diametralnie zmienia się w lutym – już nagle jest bardzo dużo wolnych miejsc, <strong>nie wystarczyło tej determinacji i te postanowienia noworoczne przegrywają z usprawiedliwieniami. </strong></p>
<p>U mnie też tak było. Te rozładowane słuchawki, to jest przykład z życia. Ja kiedyś, kilka lat temu, to sobie powiedziałem przed chęcią pójścia na bieżnię pobiegać. To sobie powiedziałem, tak naprawdę chcąc znaleźć jakikolwiek pretekst do tego, by dzisiaj tego nie robić, bo mi się po prostu nie chciało. Naprawdę, to nie ma znaczenia, czy to jest styczeń czy grudzień. Jeżeli dzisiaj nam się nie chce, jeżeli jutro nam się nie chce, to uwierzcie mi, w lutym będzie dokładnie to samo. <strong>Jeżeli chcemy odchudzać się, to musimy to zrobić tu i teraz a nie przekładać to na nowy rok, bo im bardziej będziemy to przekładać o te kolejne 2 – 3 tygodnie, to tym trudniej będzie nam zrzucić. Mało tego – postanowienia noworoczne są szkodliwe, dlaczego?</strong> <strong>Bo dają nam usprawiedliwienie</strong> do tego, żeby dziś, jeszcze się do tego wszystkiego nie stosować i żeby zyskiwać kolejne kilogramy albo, żeby tracić kolejne dni na niezdrowy tryb życia, albo życie bez ruchu, albo życie przez przyjemności albo radości z uprawiania sportu, bez dodatkowej dawki endorfin i hormonów szczęścia. Dlatego wydaje mi się, że to po prostu jest bez sensu i nie ma znaczenia, czy my to zaczniemy dziś, czy zaczniemy w styczniu. W styczniu wcale nie będzie łatwiej, będzie tak samo ciężko i tak samo trudnym będzie, niestety, wypracowywanie pierwszych widocznych efektów.</p>
<p>Wiele osób, które wychodzą z założenia, że po 1 stycznia będą się odchudzać, myśli, że po dwóch tygodniach chodze]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Niestety uważam, że jeśli człowiek ma jakieś postanowienie to powinien zacząć je realizować albo teraz albo wcale. Dlaczego postanowienia noworoczne są moim zdaniem bez sensu?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/10.mp3" length="39919668" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2019/11/f1a8845a1413c72bdbe2cdd61bef6d55.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2019/11/f1a8845a1413c72bdbe2cdd61bef6d55.jpg</url>
		<title>Wszystko co myślę o postanowieniach noworocznych i odchudzaniu (10)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>20:15</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2019/11/f1a8845a1413c72bdbe2cdd61bef6d55.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Empatia w codziennym życiu jako wartość deficytowa (9)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/empatia-w-codziennym-zyciu-jako-wartosc-deficytowa-9-2-78789/</link>
	<pubDate>Thu, 12 Dec 2019 14:30:30 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/empatia-w-codziennym-zyciu-jako-wartosc-deficytowa-9/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Szkoda, że tak wiele osób odznacza się kompletnym jej brakiem. Egoizmem, zapatrzeniem tylko w swoje potrzeby. Bez refleksji i wgląd na drugiego człowieka.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Witam na moim podcaście, który tworzę w oparciu zarówno o Spotify, iTunes, You Tube jak i Instagram<strong>. Dzisiaj tematyka mało sportowa, ale tak naprawdę sprowokowana jest poprzez najtrudniejszy start w moim życiu i najtrudniejszy start tego roku, który miał miejsce w Gdyni na Ironmanie, na dystansie sprinterskim.</strong> Ci, co mieli okazję oglądać moje wideo na YT albo samemu brać udział właśnie w tej rywalizacji, to wiedzą jak ciężkie warunki nasz wszystkich czekały, jak wysokie były fale, jak ciężko nabierało się powietrza, jak wiele było osób w jednym miejscu, bo ponad 700, jak wiele było momentów, kiedy naprawdę można było wpaść w panikę na otwartej wodzie, której się boję, ale nie wstydzę o tym rozmawiać. Ćwiczyłem sobie awaryjnie techniki relaksacyjne, jakbym czuł, że coś będzie w tak w trudnych warunkach na otwartej wodzie – po prostu odwracam się na plecy, patrzę w niebo, biorę parę głębokich wdechów i mam nadzieję, że płynę dalej. Tak też zrobiłem, bo było naprawdę grubo<strong>. I wtedy usłyszałem pytanie z tego płynącego tłumu: hej, czy wszystko jest z tobą w porządku? Płyniesz? – wiecie, jakie to było pokrzepiające?</strong> <strong>To, że kogoś interesuje mój los</strong>, to, że ktoś chce mi kurtuazyjnie pomóc, bo wiadomo, że mi nie pomoże w takiej sytuacji, nawet, jeżeli bym stwierdził, że zawracam albo, że właśnie teraz wpadam w panikę.</p>
<p><strong>To jest niesamowite; zainteresował mój los inną, zupełnie obcą osobę. To się nazywa EMPATIA – deficytowa cecha współczesnego zachodniego społeczeństwa</strong>, tak mi się wydaje. Dla mnie empatia jest niezwykle ważna, z tego względu, że też się tego nie wstydzę, być może jestem nadmiernie wrażliwy jak na dorosłego mężczyznę i staram się być empatyczny względem drugiego człowieka. Staram się być wyrozumiały, staram się oferować pomoc, chodź bardzo często mam wrażenie, że robię to kosztem samego siebie, i że jest to, bardzo często, obciążające, i że bardzo często, niestety, nie można liczyć na wzajemność z drugiej strony. Tak, jakby ta empatia, to zrozumienie, chęć pomocy, trafiała w pustkę. Oczywiście jest coś takiego, jak karma, ale jak szanuję filozofię buddyzmu, tak akurat z karmą, ja osobiście się nie zgadzam. Być może, dlatego, ponieważ ultra rzadko mogę liczyć na dobrą karmę, żeby ona wracała. Czasami jest to troszeczkę dołujące i tyczy się to także sportu.</p>
<p>Bardzo obca jest mi rywalizacja po trupach do celu i naprawdę, dla mnie wydaje się dużo istotniejsze pocieszyć kogoś na trasie i stracić przez to 10 sekund niż mieć wszystkich dookoła w dupie, widząc tym bardziej, że coś się dzieje, że komuś spadł łańcuch albo w sytuacji, kiedy ktoś mnie pyta, czy nie jest przypadkiem nadmiernie blady; <em>nie, nie jesteś blady, leć dalej.</em> Tutaj nie chodzi o to, żeby powiedzieć: jestem wspaniały, jestem niesamowicie uduchowiony. Nie. Po prostu tak mam i to nie jest moja zasługa, właśnie to, że jestem przesadnie empatyczny względem drugiego człowieka, i nie mogę liczyć, bardzo często, na wzajemność wtedy, kiedy podświadomie oczekiwałbym tego.</p>
<p><strong>To tyczy się, rzecz jasna, nie tylko sportu, ale tyczy się ogółem współ istnienia, jako my,</strong> społeczeństwo, wśród anonimowych ludzi, w kolejce, na lotnisku, na bramkach security, na drodze. <em>Co Ci szkodzi wpuścić tego pieszego na jezdnię, jeżeli widzisz, że pada deszcz, wieje wiatr a on się akurat śpieszy na autobus? Ja stracę tylko 5 s., ale on, być może, dzięki temu, nie]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Szkoda, że tak wiele osób odznacza się kompletnym jej brakiem. Egoizmem, zapatrzeniem tylko w swoje potrzeby. Bez refleksji i wgląd na drugiego człowieka.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https:/]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/9.mp3" length="23726968" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg</url>
		<title>Empatia w codziennym życiu jako wartość deficytowa (9)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>12:04</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Budowanie wydolności w kolarstwie i bieganiu. Jak być szybszym biegaczem i kolarzem? (8)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/budowanie-wydolnosci-w-kolarstwie-i-bieganiu-jak-byc-szybszym-biegaczem-i-kolarzem-8-2-78790/</link>
	<pubDate>Wed, 11 Dec 2019 13:18:21 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/budowanie-wydolnosci-w-kolarstwie-i-bieganiu-jak-byc-szybszym-biegaczem-i-kolarzem-8/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Biegają i śmigają na rowerze nie tylko mięśnie. Przede wszystkim liczy się wydolność. Ona stanowi o większości naszego sukcesu. Jak ją poprawić?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Witam Was zarówno na You Tubie jak i również Spotify, iTunes czy też Instagramie. <strong>Zachęcam Was do tego, żeby mnie obserwować,</strong> tam gdzie posiadacie swoje konta, bo mnie to bardzo motywuje i wspiera jednocześnie.</p>
<p><strong>Dziś na temat wydolności i na temat tego, jak być szybszym na rowerze, czy to w butach biegowych czy też na basenie.</strong> Ja zaczynałem od zera i to jeszcze w dodatku z dosyć sporą nadwagą i w międzyczasie miałem okazję święcić zarówno tryumfy na miejscu pierwszym od końca jak i również zauważać dosyć wyraźny progres, który był najbardziej kontrastowy wtedy, kiedy zrzuciłem dosyć sporą ilość kilogramów. To, z czego musicie sobie zdać sprawę, to, że największy progres zauważycie wtedy, kiedy nie będziecie obciążeni dodatkowym balastem.</p>
<p><strong>Powiem Wam taką śmieszną swoją obserwację.</strong> Czasami krążę po świecie i czasami zabieram ze sobą walizkę 20 kg, jako bagaż rejestrowany do samolotu. Ostatnio miałem okazję ją dźwigać gdzieś pomiędzy schodami i wtedy zdałem sobie z tego sprawę, że; <em>kurcze, to 20 kg w tej walizce to jest dokładnie to, co dźwigały moje stopy, czy też moje kolana, kiedy biegałem czy kiedy jeździłem na rowerze.</em> Uświadomiłem sobie, że to jest absolutna masakra. To samo tyczy się chociażby dwóch zgrzewek wody mineralnej gdzieś w sklepie. To są te kilogramy, które kiedyś miałem w sobie w postaci tłuszczu; <strong>jak biegać z dwiema zgrzewkami, jak biegać czy jeździć na rowerze ciągnąc za sobą walizkę dwudziestokilogramową?</strong> Całe szczęście, że zdałem sobie z tego sprawę w momencie, kiedy już zrzuciłem te 20 kilogramów, ale to jest takie, dla mnie bardzo obrazowe i zarazem, może okaże się, motywujące dla tych, którzy faktycznie mają do zrzucenia jeszcze to 20 kilogramów. Wyobraźcie sobie, że możecie zostawić tę walizkę, te butelki wody i biec bez nich, czy też jechać na rowerze albo płynąć bez nich.</p>
<p>Wtedy, kiedy zakończyłem proces odchudzania<strong>, kiedy ważę 78 – 79 kg, jestem zdecydowanie lepszy, zdecydowanie szybszy tylko i wyłącznie ze względu na to, że zrzuciłem te kilogramy.</strong> Oczywiście, spora część z Was nie ma problemu z nadwagą i mimo tego, na samym początku kariery zastanawiacie się; <strong>kurczę, jak to inni są w stanie przejechać ten odcinek w tak krótkim czasie, jak to jest możliwe, że ktoś biega tak szybko?</strong> Oczywiście, <strong>nikt z nas nie zbudował wydolności czy też formy z dnia na dzień</strong>, no chyba, że ktoś biega od małego, i szczerze zazdroszczę tym, którzy byli wychowywani w duchu sportowym i przez cały czas są aktywni, od kiedy to pamiętają, bo oni tak naprawdę, dziś są w zupełnie innym miejscu. Wiele osób, które dziś święci tryumfy w wieku 30 lat, tak naprawdę konsumuje efekty pracy już z czasów dzieciństwa – i to jest fantastyczne. Tego należy pozazdrościć. Niestety, większość z nas, uprawiających triathlon, kolarstwo, czy też bieganie, biorących udział w zawodach, robią to do niedawna, albo mieli za sobą taki etap, kiedy to nic nie robili i w pewnym momencie postanowili uprawiać sport. Wtedy faktycznie jest ciężko ruszyć z miejsca i może to być wręcz frustrujące, że wsiadamy na rower szosowy, i ciężko jest nam utrzymać te 31 czy też 32 km/h.</p>
<p>Ja też byłem zaskoczony, że wchodząc na bieżnię<strong>, nie jestem w stanie przebiec z prędkością 8 km/h więcej niż 1 km,</strong> ale kilka lat pracy nad sobą pozwoliło mi na to, żeby dziś, bez problemu przebiec <strong>10 km z ]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Biegają i śmigają na rowerze nie tylko mięśnie. Przede wszystkim liczy się wydolność. Ona stanowi o większości naszego sukcesu. Jak ją poprawić?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pr]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/8.mp3" length="23258554" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/12/2a3c2517e4057292f81dbc6348e2f78a.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/12/2a3c2517e4057292f81dbc6348e2f78a.jpg</url>
		<title>Budowanie wydolności w kolarstwie i bieganiu. Jak być szybszym biegaczem i kolarzem? (8)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>11:49</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/12/2a3c2517e4057292f81dbc6348e2f78a.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Nie mam czasu na sport i odchudzanie. O łączeniu pracy ze sportem (7)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/nie-mam-czasu-na-sport-i-odchudzanie-o-laczeniu-pracy-ze-sportem-7-2-78791/</link>
	<pubDate>Thu, 05 Dec 2019 13:36:26 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/nie-mam-czasu-na-sport-i-odchudzanie-o-laczeniu-pracy-ze-sportem-7/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Nie mam czasu na sport i odchudzanie &#8211; to najczęściej powtarzana fraza osób otyłych. Jak często jest to bezmyślnie powtarzana wymówka? Naprawdę nie masz 40 minut dziennie?</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Dzisiaj o łączeniu sportu z pracą, czyli tzw. nie mam czasu.</strong> Już wielokrotnie na ten temat się wypowiadałem, przy okazji różnych wideo na You Tubie, do którego odsyłam. <strong>Zachęcam Was także do tego, żebyście odwiedzili mnie i obserwowali na Instagramie,</strong> to, tak jak Wam też już kiedyś wspominałem, bardzo mi pomaga w rozwoju, i nowym sposobie na życie, i w tym, żeby kiedyś to, co zrobię w najbliższej przyszłości, właśnie było moją jedyną pracą. <strong>Łączenie sportu z pracą – chyba nie ma niczego lepszego. </strong></p>
<p>Większość z nas amatorów, nie ma możliwości skupienia się tylko i wyłącznie na sporcie. Każdy z nas z czegoś musi żyć. Podejrzewam, że większość z nas ma na koncie jakieś kredyty, i niestety praca okazuje się dla nas priorytetem, choć tego nie chcemy, podobnie zresztą jest z rodziną, ale w tym wszystkim, wydaje mi się, że powinniśmy znaleźć czas dla siebie. Sport może być taką enklawą, do którego nie będziemy raczej nikogo wpuszczać. Wszystko pod warunkiem, że nie zabraknie nam determinacji do tego, żeby naprawdę uprawiać ten sport, albo naprawdę odmienić swoje życie, albo żeby naprawdę schudnąć, albo żeby poprawić swoją wydolność, być może w przyszłości nie zachorować na chorobę wieńcową, nie mieć wylewu albo też cukrzycy.</p>
<p><strong>To jest bardzo podstawowe pytanie; czy masz cel?</strong> <strong>Jeżeli masz cel i szukasz tej motywacji, determinacji do uprawiania sportu, to myślę, że mimo wszystko znajdziesz czas na ten sport i łączenie sportu z pracą nie będzie tak trudne i to jest kwestia najbardziej podstawowa. </strong></p>
<p><strong>Drugie zagadnienie to jest posiadanie własnego rytmu treningowego.</strong> Ja wielokrotnie wychodzę z pracy, przykładowo o godzinie 20. Wielokrotnie wychodzę o godzinie 19. W szczycie sezonu letniego zdarza się tak, że wychodzę z roboty o 16.00, czy o 15.30, robię trening i z powrotem wracam do biura. Na szczęście mam taką możliwość. Podejrzewam, że nie każdy z Was ma, choć jakby pogadać z szefem, a nasz tryb pracy jest typowo zadaniowy, to być może nie miałby nic przeciwko temu. Oczywiście do tego dochodzi także, w wielu przypadkach przedszkole, że trzeba odebrać malucha albo trzeba go wręcz zawieźć, ale wydaje mi się, że czasami można się dzielić tymi obowiązkami deklarując jasno i czytelnie, że środy, piątki oraz niedziele to są dni, kiedy ja potrzebuję godziny dla siebie po to, żeby uprawiać sport<strong>.  Wydaje mi się, że jest mądrze prowadzić wszelkiego rodzaju kalendarze treningowe</strong>, chociażby w głowie, po to, żeby organizować sobie życie w taki sposób, żeby ten czas na sport znaleźć. W większości przypadków ludzie, którzy mówią, że nie mają na to czasu, tylko mówią, i muszą bardzo długo przekonywać samego siebie do tego, że to jest bardzo <strong>wygodny slogan: NIE MAM CZASU. </strong></p>
<p>Znam ludzi, którzy naprawdę nie mają czasu i jakby spędzić jeden dzień z nimi, to myślę, że większość z osób, które mówią, że nie mają 30 czy 40 min. dziennie na uprawianie sportu, zmienią swoje zdanie. To są obiektywne przyczyny, albo obiektywny tryb życia, czy prowadzenia własnego biznesu, który uniemożliwia robienie czegokolwiek innego, przynajmniej w tygodniu. Naprawdę znam ludzi, którzy pracują po 16 godzin na dobę, przez cały czas będąc w biegu pomiędzy samochodem, samolotem a siedzibą własnej firmy. Tak, tutaj też jest ciężko. Jednak mimo wszystko ja, w bardzo wielu przypadkach te]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Nie mam czasu na sport i odchudzanie &#8211; to najczęściej powtarzana fraza osób otyłych. Jak często jest to bezmyślnie powtarzana wymówka? Naprawdę nie masz 40 minut dziennie?
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież ma]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/7.mp3" length="26461711" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/5461a22bc1e362b5a23c777141c11657.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/5461a22bc1e362b5a23c777141c11657.jpg</url>
		<title>Nie mam czasu na sport i odchudzanie. O łączeniu pracy ze sportem (7)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>13:27</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/03/5461a22bc1e362b5a23c777141c11657.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Jeśli nie biegasz to wiem, że zaraz zaczniesz. Dlaczego warto? (6)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/jesli-nie-biegasz-to-wiem-ze-zaraz-zaczniesz-dlaczego-warto-6-2-78792/</link>
	<pubDate>Tue, 03 Dec 2019 14:52:25 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/jesli-nie-biegasz-to-wiem-ze-zaraz-zaczniesz-dlaczego-warto-6/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Bieganie zmienia. Wiele. Moje życie także. Dlatego tak chętnie dzielę się sportem i zarażam miłością do aktywności.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Ci, którzy, na co dzień uprawiają kolarstwo, być może będą rozczarowani tym tytułem, ale spokojnie, wydaje mi się, że zarówno <strong>kolarstwo jak i bieganie mają bardzo dużo wspólnych mianowników.</strong> Nawet, jeżeli nie uprawiałbym triathlonu, to nadal bym przekonywał tych, którzy śmigają teraz chociażby na Zwifcie do tego, że warto jest czasami pójść się przebiec, zwłaszcza zimą, kiedy teoretycznie mamy mniej pretekstów do tego, żeby wyjść na, zewnątrz, ponieważ pogoda nie ta, ponieważ temperatury nie te. Ja nie lubię zimna na rowerze, ale podczas biegania mi już nie ono tak bardzo nie przeszkadza, zwłaszcza w sytuacji, kiedy mamy pewne doświadczenie w kompletowaniu sobie odzieży w zależności od temperatury, czy w zależności od tego, czy pada deszcz czy wieje wiatr.</p>
<p>Przekonując ludzi do biegania, <strong>w pierwszej kolejności powiedziałbym o wszystkich kwestiach zdrowotnych, bo jeżeli chcemy wydłużyć swój czas na tej planecie, to warto jest ruszyć tyłek.</strong> Zauważymy to zarówno od strony tej subiektywnej jak i obiektywnej. Obiektywne dane to te, które zapewne znajdziemy w naszych badaniach, zwłaszcza mam tu na myśli cholesterol, będziemy o wiele lepiej się czuli, nie będziemy mieli już problemów z sercem jak wcześniej, nie będziemy narzekać na to, że brakuje nam tchu albo, że w wieku 45 lat mamy już pierwsze objawy choroby wieńcowej. <strong>Brak ruchu sprawia, że mamy także problemy metaboliczne, chociażby cukrzycę. Ruch jest lekiem, może nie na całe zło, ale na wiele różnych chorób cywilizacyjnych, </strong>zarówno mam tutaj na myśli te fizyczne jak również te, które są związane ze sferą emocjonalną i psychiczną. Dla mnie motywacją do biegania, było to, o czym Wam wspominałem w pierwszym odcinku swojego podcastu, czyli wszelkiego rodzaju zaburzenia związane, chociażby ze stresem, z którym mój organizm bardzo ciężko sobie radził wtedy, kiedy nie ruszałem się, ponieważ, czy to bieganie, czy to jazda na rowerze, czy to pływanie albo inna dyscyplina sportu, która sprawia, że pracujemy na nieco wyższym tętnie niż normalnie, determinuje nasz mózg do większej emisji endorfin do krwiobiegu. <strong>To jest najlepszy i w pełni naturalny lek na depresję, na wszelkiego rodzaju zaburzenia nerwicowe, poczucie smutku, czy też lęku,</strong> takiego bardzo uogólnionego. Zupełnie inaczej nasz mózg i my odbieramy rzeczywistość, wtedy, kiedy stale jesteśmy w ruchu, kiedy stale biegamy.</p>
<p>Gwarantuję Wam, że każdy z Was, biegając chociażby 2 czy 3 razy w tygodniu, robiąc to w sposób dosyć zaangażowany, mam tutaj na myśli nie tylko marszobiegi, ale także momenty, wtedy, kiedy biegamy na granicy naszego komfortu, wtedy nasz organizm nagradza ten wysiłek, potencjalny ból, właśnie serotoniną. <strong>Hormon szczęścia działa fantastycznie zarówno, jeżeli chodzi adaptację naszego organizmu jak i również, na wszelkiego rodzaju zaburzenia związane ze sferą psychiczną,</strong> zwłaszcza na jesieni, zwłaszcza zimą, kiedy mamy dosyć mało światła na co dzień, wtedy, kiedy najwięcej osób narzeka na wszelkiego rodzaju problemy związane ze stresem, czy też poczuciem smutku, czy też poczuciem dosyć niskiej własnej wartości. <strong>To jest bardzo skuteczny, w pełni naturalny lek – po prostu sport,</strong> a w największej mierze bieganie, ponieważ ono wymaga od nas najmniejszych nakładów organizacyjnych i finansowych. Jeżeli nie mamy żadnych kontuzji, jeżeli mamy w miarę proste nogi, jeżeli nie mamy platfusa, wystarczą najbardziej podstawowe buty, wystarczą jak]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Bieganie zmienia. Wiele. Moje życie także. Dlatego tak chętnie dzielę się sportem i zarażam miłością do aktywności.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj mnie również na I]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/6.mp3" length="31909460" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7474.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7474.jpg</url>
		<title>Jeśli nie biegasz to wiem, że zaraz zaczniesz. Dlaczego warto? (6)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>16:12</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7474.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Podstawy: Jak zacząć jeździć na rowerze i biegać? Postanowienia noworoczne i odchudzanie (5)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/podstawy-jak-zaczac-jezdzic-na-rowerze-i-biegac-postanowienia-noworoczne-i-odchudzanie-5-2-78793/</link>
	<pubDate>Thu, 28 Nov 2019 14:01:34 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/podstawy-jak-zaczac-jezdzic-na-rowerze-i-biegac-postanowienia-noworoczne-i-odchudzanie-5/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Pora postawić pierwsze kroki. Mówię jak zacząć dzień po dniu. Jak wytrwać w tak zwanych postanowieniach, aby nie były jedynie &#8220;postanowieniami noworocznymi&#8221;.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dzisiaj kolejna, eksperymentalna część mojego podcastu, który wyjątkowo, eksperymentalnie również, publikuję na You Tubie, ale w formie publicznej i widzicie ten materiał Wszyscy, także na liście subskrypcji. Chcę sprawdzić Wasze reakcje, ponieważ pojawiło się dużo sugestii, żeby nie publikować tego tylko w formie ukrytego wideo na play liście podcast, ale także podzielić się tym wszystkim z szerszą publicznością. Szersza publiczność ma również dostęp do tego wszystkiego, o czym teraz mówię, poprzez iTunes, poprzez podcasty Spotify, właściwie na wszystkich platformach gdzie wpiszecie „Leszek jednoślad.pl” tam mnie znajdziecie.</p>
<p><strong>Dzisiaj o stawianiu absolutnie pierwszych kroków, zaraz potem jak postanowimy przejść na tę sportową stronę życia.</strong> Wiele osób, właśnie teraz zastanawia się nad postanowieniami noworocznymi, bez względu na to, czy to będzie postanowienie związane z 1 grudnia czy z 1 stycznia, to absolutnie nie ma żadnego znaczenia, to musimy wiedzieć, tak naprawdę, jakich błędów nie popełniać. Tak naprawdę to nagranie powinno się nazywać; <strong>„jakie błędy ja popełniałem i czego nie róbcie, żebyście sobie nie zrobili, na samym początku krzywdy”.</strong></p>
<p><strong>Kwestia absolutnie nr 1 to jest zdroworozsądkowość i to jest opanowywanie emocji,</strong> bo mamy ten karnet, czy kupiliśmy te buty do biegania, albo nawet ich nie kupiliśmy i dochodzimy do wniosku: OK, dzisiaj zrobię dwa kilometry – <strong>no nie.</strong> Jeżeli ostatnio biegałeś/ biegałaś w liceum 15 czy 20 lat temu, a nawet 5 lat temu, to uwierz mi, że nawet przebiegnięcie 1 km na następny dzień będzie bolesne i ciężko będzie wstać z łóżka, wszystkie mięśnie będą sprawiały wrażenie jakby były napięte jak struna. Mówi się, że to są tzw. „ zakwasy”, ale to nie są zakwasy. Sporo jest osób, które dochodzą do wniosku, OK, to ja zrobię 5 km i zobaczę, czy będę w stanie. Na następny dzień, uwierzcie mi, że będzie masakra, już nie mówiąc o tym, że w trakcie takiego pierwszego biegu można się uszkodzić. Jednakże, najczęściej dochodzi do takiej sytuacji, że faktycznie zachowujemy ten progres: 1 dnia – 1 km, 2 dnia – 2 km, 3 dnia – 3 km, ale ten gradient jest zbyt wysoki. Zrób 1 dnia – 1 km, odpocznij sobie 1 – 2 dni, zobacz jak zareagują Twoje nogi i potem dopiero zwiększaj ten dystans, ale nie o kilometr, ale o 200 metrów. To, co jest też ważne, to obserwowanie swoich nóg i swojego ciała, w jaki sposób ono podlega tej adaptacji, zwłaszcza, jeżeli ważymy dużo więcej niż powinniśmy, to dwukrotnie powinniśmy uważać na stawy, ścięgna, bo tutaj obciążenia będą dużo większe.</p>
<p><strong>To samo, wbrew pozorom, tyczy się nie tylko biegania, ale również roweru.</strong> Zwłaszcza osoby początkujące, także posiadające nadwagę, będą narzekały w pierwszej kolejności, na tyłek, ale to nie będzie wina złej wkładki, to nie będzie wina złego siodełka, czy też nieprawidłowo ustawionej pozycji. <strong>Tyłek na początku będzie boleć – zawsze i każdego,</strong> po bardzo długiej przerwie, nawet po półrocznej przerwie. Na nowo nasze pośladki będą musiały się zaadoptować. To też są mięśnie, które są kompresowane, to też są tkanki, które muszą się do tego wszystkiego zaadoptować, do tej dosyć nietypowej pozycji i także do tego, że cała masa spoczywa na dość niewielkiej powierzchni. Mi, tak naprawdę, ważąc powyżej 100 kg, ponad 6 miesięcy zajęło zaadoptowanie się do siodełka. W międzyczasie niepotrzebnie eksperymentowa]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Pora postawić pierwsze kroki. Mówię jak zacząć dzień po dniu. Jak wytrwać w tak zwanych postanowieniach, aby nie były jedynie &#8220;postanowieniami noworocznymi&#8221;.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Po]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/5.mp3" length="34257345" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/11/f901e573c1bf2143b7508590b15bff45.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/11/f901e573c1bf2143b7508590b15bff45.jpg</url>
		<title>Podstawy: Jak zacząć jeździć na rowerze i biegać? Postanowienia noworoczne i odchudzanie (5)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>17:23</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/11/f901e573c1bf2143b7508590b15bff45.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Rób swoje. Ludzie zawsze będą ciebie krytykować (4)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/rob-swoje-ludzie-zawsze-beda-ciebie-krytykowac-4-78794/</link>
	<pubDate>Thu, 21 Nov 2019 14:45:51 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/rob-swoje-ludzie-zawsze-beda-ciebie-krytykowac-4/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jak było kiedy zaczynałem? Wszyscy się śmiali, szydzili. Mało kto we mnie wierzył, prócz mnie samego. Tymczasem konsekwentnie realizowałem swój cel, płynąc pod prąd.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p><strong>Dzisiaj witam się z Wami po raz czwarty zarówno na You Tubie w sekcji „podcast” jak również na Spotify, iTunes czy też Instagramie, do obserwowania, którego, przez cały czas Was zachęcam, bo mi to bardzo pomaga właśnie w motywacji i rozwoju mojej działalności.</strong></p>
<p><strong>Dzisiaj będzie o pokorze. Dzisiaj będzie o pewności siebie, zwłaszcza na początku drogi do celu, jakikolwiek by on nie był.</strong> Zagadnienie bardzo trudne, bo dwustronne. Z jednej strony mamy do czynienia, bardzo często, z osobowością, która jest właśnie przepełniona aż do przesady pokorą, i wielu ludziom, zawłaszcza, kiedy zaczynają, brakuje tej pewności siebie. Brak pewności siebie to także, bardzo często, brak motywacji, bo wychodzimy z założenia, że: <em>to na pewno się nie uda, jestem beznadziejny/ beznadziejna, wszyscy mi mówią dookoła, żeby nie walczyć, bo to nie ma sensu, albo inni też nie walczą.</em> Z trzeciej strony pojawiają się ludzie, którzy nigdy nie mieli żadnych problemów, i uważają się za geniuszy sportu, czy też geniuszy sposobu na życie i mówią tym słabszym, na początku drogi, że są beznadziejni, sprawiając, że człowiek jeszcze bardziej zamyka się w sobie. Dużo wiem na ten temat, bo wiele miałem w swoim życiu takich momentów, które wyglądały jak cykle koniunkturalne; raz byłem przepełniony pewnością siebie, potem przychodziło takie spoliczkowanie mnie i byłem sprowadzany do parteru, zarówno w pracy, jak również wtedy, kiedy podjąłem decyzję o tym, że będę uprawiać sport.</p>
<p>No i właśnie. <strong>Wtedy, kiedy ważyłem jeszcze 120 kg i po raz pierwszy przyszedłem na siłownię na trening personalny i też na bieżnię, miałem wrażenie, że wszyscy dookoła patrzą na mnie z takim politowaniem.</strong> Niestety, często tego nie unikniemy i dosyć często będziemy porównywać siebie do innych uważając, że to właśnie, te trzecioosobowe persony są od nas dużo lepsze <strong>a to nieprawda. </strong>Zauważyłem, że osoby, które nie posiadają sporej pewności siebie, w dużej mierze opierają się na tym, co jest mało istotne, czyli chociażby na wyglądzie czy też na liczbach; na tych, które widzimy na wadze, na tych, które widzimy na zegarkach sportowych po przebiegnięciu 5 km czy po przejechaniu iluś tam kilometrów na rowerze z jakąś tam inną średnią, gdzie to okazuje się, że sąsiad jest dużo lepszy. Ten arogancki i pełen pychy sąsiad jeszcze mówi do nas: <em>dzieciaku…</em> Może nie wprost, bo wprost, tego rodzaju sformułowań używa się w Internecie, ale często to odczucie jest bardzo przykre i bardzo demotywujące, a tymczasem każdy z nas powinien na tym poletku, troszeczkę zamykać się w sobie i robić swoje. Wszyscy dookoła będą mówili, że nasz cel, czy to będzie uprawianie sportu, czy to będzie przejście na zdrowszą dietę, czy to będzie zejście z masy czy pozyskanie w życiu nowych umiejętności, będzie przez innych krytykowane; <em>no bo, po co? Po co to robisz, przecież dobrze wyglądasz, co ty sobie ubzdurałeś, jaki triathlon, jaki rower?</em> To samo będą mówiły osoby, które już dziś żyją aktywnie.</p>
<p>Ja nigdy nie zapomnę jak zacząłem publikować pierwsze filmy; wyglądałem wtedy jak wyglądałem, miałem wiedzę, jaką miąłem, doświadczeń też było mało i wtedy bardzo często słyszałem: <em>weź, daj sobie chłopie spokój, po co ci to wszystko?</em> Wiecie, co mnie najbardziej śmieszyło? To, jak w pewnym momencie zlatywali się ludzie z jakichś innych kanałów na You Tubie i to oni mi to pisali; <em>że ja jeste]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Jak było kiedy zaczynałem? Wszyscy się śmiali, szydzili. Mało kto we mnie wierzył, prócz mnie samego. Tymczasem konsekwentnie realizowałem swój cel, płynąc pod prąd.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/4.mp3" length="32894694" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/05/f4396b6b5a7350a4c2e98899b521d47e.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/05/f4396b6b5a7350a4c2e98899b521d47e.jpg</url>
		<title>Rób swoje. Ludzie zawsze będą ciebie krytykować (4)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>16:44</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/05/f4396b6b5a7350a4c2e98899b521d47e.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Dlaczego tyjemy? Jakie błędy popełniałem i jak schudłem? (3)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/dlaczego-tyjemy-jakie-bledy-popelnialem-i-jak-schudlem-3-2-78795/</link>
	<pubDate>Wed, 13 Nov 2019 16:11:38 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/dlaczego-tyjemy-jakie-bledy-popelnialem-i-jak-schudlem-3/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Alkohol? Codzienny rytuał kupowania słodyczy. Zbyt duże zakupy &#8220;na zapas&#8221;. Wypchana lodówka po brzegi. Brak kalkulacji codziennych kcal. O tych błędach opowiadam w trzecim podcaście.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dzisiaj odcinek 3 eksperymentalnego podcastu, który znajdziecie zarówno na Spotify jak i na iTunes. Wrzucam to także do Podcastów Google, więc, de facto, na wszystkich najważniejszych platformach znajdziecie to. Zachęcam Was także do tego, żeby śledzić mnie na Instagramie.</p>
<p>Ten dzisiejszy odcinek, przyznam szczerze, że nagrywam już po raz drugi, dlatego, że wcześniej walczyłem z mega katarem i nie za dobrze to brzmiało, o czym opowiadałem, i o czym dziś, po raz kolejny będę mówić: <strong>o utracie wagi, i o tym, dlaczego tyjemy, jaki to są błędy i jak ich unikać, z mojego punktu widzenia.</strong> Nie jestem ani psychologiem, ani dietetykiem. Jestem człowiekiem, który kiedyś ważył dużo więcej. Do tego stopnia zmienił się mój wygląd, że ludzie naprawdę nie wierzą w zdjęcia archiwalne, które im pokazuję. Ten sam problem tyczy się chociażby celników, którzy to byli ostatnio łaskawi mnie przesłuchiwać przez kilkadziesiąt minut, kiedy to posługiwałem się dokumentem, który nie był biometryczny; na samo zdjęcie nie chcieli mi uwierzyć i bardzo szczegółowo mnie wałkowali chcąc wpuścić z powrotem do Polski. Wstyd straszny w każdym razie, bo maglowali mnie naprawdę długo na oczach wszystkich.</p>
<p><strong>Dlaczego tyjemy?</strong> Moim zdaniem, głównie z uwagi na brak pewnej świadomości, ze względu na to, że dużo osób sobie nie zdaje sprawy z tego, że 100 g paczka chipsów, 100 g paczka chrupek, 100 g czekolady – te wszystkie rzeczy mają, na dobrą sprawę ponad 500 kcal. <strong>500 kcal. u mnie to jest 7 km biegania,</strong> więc to jest naprawdę sporo, przy czym <strong>7 tyś. kcal. naddatku to jest 1 kg dodatkowej masy.</strong> To mówię w bardzo dużym uproszczeniu. W sytuacji, kiedy w sklepie nie toczymy tej matematyki, dowolnie konsumujemy, to odkładamy sobie przez cały czas te kolejne kilogramy. Kwestia świadomości to jest jedno i czytanie składów jak i również wartości energetycznej produktów. Dwa – to jest motywacja, która nam przyświeca podczas poczynania złych decyzji konsumenckich w sklepie. Wynika to z tego, że <strong>bardzo często zajadamy stres, bardzo często zajadamy smutek, </strong>mamy różne, dziwne rytuały, które także wynikają, po prostu, ze znudzenia. To czasami też się tak zdarza, że Kowalski po ciężkim dniu w pracy, przychodzi do domu, odpala coś słodkiego, albo słonego, do tego piwo i kanapa. To jest codzienność, i załóżmy, że każdy taki wieczór to jest dodatkowe, powiedzmy, 700 kcal, i po 10 dniach zarabiamy 1 kg. Też mówię to w bardzo dużym uproszczeniu. Tym sposobem powstają takie liczby jak 120 kg, które ja widywałem kilka lat temu na swojej wadze. Dziś warzę troszeczkę mniej, bo ponad 50 kg mniej i bardzo dużo wysiłku mnie to kosztowało. Odbijanie się z powrotem od dramatycznej wagi, która rzucała się nie tylko na mój wygląd, nie tylko na moje samopoczucie, ale także skutecznie utrudniała mi uprawianie sportu w sytuacji, kiedy byłem zmuszony do tego żeby chodzić na siłownię, biegać, pływać czy też jeździć na rowerze.</p>
<p>Tak jak miałem już okazję Wam wspominać o tym poprzednio, <strong>moją motywacją do uprawiania sportu nie było wcale odchudzanie tylko lepsze samopoczucie to psychiczne.</strong> Ja miałem do czynienia z nerwicą, z atakami paniki, dowiedziałem się w między czasie, że skutecznym lekiem, oprócz oczywiście psychoterapii czy farmakoterapii jest regularnie uprawiany sport. Dyscypliny aerobowe, które wyciskają z nas siódme poty,]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Alkohol? Codzienny rytuał kupowania słodyczy. Zbyt duże zakupy &#8220;na zapas&#8221;. Wypchana lodówka po brzegi. Brak kalkulacji codziennych kcal. O tych błędach opowiadam w trzecim podcaście.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybieraj]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/3.mp3" length="46582842" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7658.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7658.jpg</url>
		<title>Dlaczego tyjemy? Jakie błędy popełniałem i jak schudłem? (3)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>23:42</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/batch__DSC7658.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Nerwica i depresja: To przez stres zacząłem uprawiać sport (2)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/nerwica-i-depresja-to-przez-stres-zaczalem-uprawiac-sport-2-2-78796/</link>
	<pubDate>Fri, 08 Nov 2019 12:10:36 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/pub/podcast/nerwica-i-depresja-to-przez-stres-zaczalem-uprawiac-sport-2/</guid>
	<description><![CDATA[<p>Tak. Sport uratował moje życie. Być może zwariowałbym, albo popełnił samobójstwo. O tym mówię otwarcie, bo tak dużo zawdzięczam losowi, który pchnął mnie w tym kierunku.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Dalej nie wierzę, że nagrywam podcasty. <strong>To jest drugi odcinek, który nagrywam za sprawą zarąbistej motywacji, którą dostałem od Was; wszystkie zdjęcia, wszystkie informacje dotyczące tego, że ktoś tego słucha są niezwykle dla mnie cenne</strong> i przez cały czas ta moja, trochę ograniczona pewność siebie karze mi w to nie wierzyć. Dlatego nadal uważam, że to jest moja działalność testowa na Spotify i na iTunes. To jest strasznie motywujące, chociaż słowa motywacja też nie lubię, tak samo jak słowa influencer. To ma takie pejoratywne brzmienie w Polsce, głównie ze względu na ludzi, którzy przejaskrawiają swoją rolę. Ja przez cały czas bardzo mocno staram się nie przejaskrawiać swojej roli, działać w sposób pokorny, trochę nieśmiały, trochę speszony.</p>
<p><strong>Sporo osób pyta mnie o moją genezę; jak to się stało, że w ogóle zacząłem uprawiać sport? Historia jest bardzo długa</strong> i pomimo tego, że jestem względnie, obiektywnie mówiąc, bardzo młodym człowiekiem, mam dużo różnych doświadczeń wyniesionych zarówno ze swojego dzieciństwa jak i również ze swojego życia zawodowego, gdzie to wspólnym mianownikiem wszystkich tych okresów był zawsze <strong>stres</strong>. <strong>Permanentny stres</strong> związany z wieloma różnymi rzeczami, które to podświadomie dawały mi do zrozumienia, że ja nie mam w życiu nad wszystkim kontroli. Tak wygląda osobowość perfekcjonisty. Tego ode mnie zawsze oczekiwano i także praca, zwłaszcza doświadczenie mobbingu w przeszłości, sprawia, że nasz charakter zmienia się w sposób nieodwracalny, i bardzo często, nie będziemy sobie w stanie sami z tym poradzić. U mnie skutkowało to tym, że w okolicach 22 roku życia pojawiły mi się ataki paniki, które pierwotnie przez lekarzy były interpretowane w niezrozumiały dla mnie sposób. Z perspektywy czasu ciężko jest mi w to uwierzyć, że nikt mnie nie wysłał do psychiatry, kiedy to, czy to pierwszy, czy to drugi czy to trzeci raz witałem na kozetce mówiąc, że mam wrażenie, że dostanę zawału serca, że zemdleję, że się duszę. Badano mnie w sposób fizyczny wzdłuż i wszerz, robiono echo serca, podawano różne środki. Potem się okazało, że to są środki uspokajające, ale to, że nie radzę sobie ze stresem, który to właśnie w taki sposób wybija się na zewnątrz. W jaki sposób organizm go odreagowuje dowiedziałem się przez przypadek przed snem czytając jakiś artykuł, gdzie to sobie powiedziałem<em>: o kurcze, ja chyba mam nerwicę i powinienem pójść do lekarza.</em> Było tak, że zawitałem właśnie u lekarza psychiatry, jakkolwiek śmiesznie to brzmi, jakkolwiek jest to kojarzone zwłaszcza przez nieświadomych ludzi, bo zawsze psychiatra kojarzy się z chodzeniem po ścianach albo z byciem wariatem. <strong>Współcześnie psychiatrzy, czym się zajmują? – leczeniem depresji,</strong> leczeniem problemów, które są związane z różnymi zaburzeniami nerwicowymi, które objawiają się w bardzo skomplikowany sposób, właśnie w sposób niejednorodny – można powiedzieć; no, bo co uczucie duszności czy też permanentny ból głowy albo problemy ze snem mogą mieć wspólnego z nerwicą, czy też z psychiatrą? Otóż okazuje się, że bardzo często właśnie tak to występuje, tak to się objawiaj, tylko bardzo wiele osób sobie nie zadaje z tego sprawy, z czym tak naprawdę walczą.</p>
<p><strong>Ja zauważyłem, w pewnym momencie, że nawet wtedy, kiedy nie musiałem być zestresowany, byłem przez cały czas zestresowany.</strong> Żyłem przez cały czas w takim potwornym, n]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Tak. Sport uratował moje życie. Być może zwariowałbym, albo popełnił samobójstwo. O tym mówię otwarcie, bo tak dużo zawdzięczam losowi, który pchnął mnie w tym kierunku.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Po]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/2.mp3" length="46701407" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/f48513b2c061af1671bdedf224201003.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/f48513b2c061af1671bdedf224201003.jpg</url>
		<title>Nerwica i depresja: To przez stres zacząłem uprawiać sport (2)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>23:45</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/01/f48513b2c061af1671bdedf224201003.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>

<item>
	<title>Mój pierwszy w życiu podcast (1)</title>
	<link>https://prawie.pro/pub/moj-pierwszy-w-zyciu-podcast-1-2-78831/</link>
	<pubDate>Thu, 07 Nov 2019 14:45:46 +0000</pubDate>
	<dc:creator><![CDATA[Leszek Śledziński]]></dc:creator>
	<guid isPermaLink="false">https://prawie.pro/?post_type=podcast&#038;p=78831</guid>
	<description><![CDATA[<p>Historia pierwszego nagrania. Dlaczego zdecydowałem się uruchomić swój kanał z monologami jako uzupełnienie mojego kanału na YouTube.</p>
<p>Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na <a href="https://prawie.pro" rel="noopener">https://prawie.pro</a>. Obserwuj mnie również na Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/prawie_pro">https://www.instagram.com/prawie_pro</a></p>
<p><strong>Cześć.</strong></p>
<p><strong>Tutaj Leszek.</strong></p>
<p>Jeżeli oglądasz na You Tubie, a właściwie słuchasz You Tuba, to masz też chyba wrażenie, że <strong>dotarłeś na sam koniec Internetu.</strong> Trochę tak jest, że dużo myślałem kiedyś o robieniu podcastów, jednakże, podcast na You Tubie wydaje mi się trochę bez sensu, z tego względu, że głupio jest, moim zdaniem, nie łączyć dźwięku z obrazem. A może to tak jest, że niektórzy oczekują tego, żeby wyłącznie słyszeć; żeby mógł tutaj działać teatr wyobraźni; tak samo jak radio jest teatrem wyobraźni – podobnie jest też z podcastami.</p>
<p>Zastanawiałem się nad tym, chociażby z tego względu, że do dziś nie wiem, jak to połączyć. Czy podcasty o takiej tematyce w ogóle mają sens na You Tubie? Znam kilku podcasterów, którzy robią tego typu rzeczy na tematy sportowe, na temat, ogółem, sportu, motywacji no i jak tak sobie analizuję te dane, a to jest taka moja fetysz; liczby, to mi się wydaje, że to nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Nie wiem, z jakiego powodu. Na pewno, ze względu na te obawy, zdecydowałem się, żeby to coś, co teraz nagrywam właśnie testowo, umieścić na kanale You Tube w formie niepublicznego filmu i tylko w poście Was zaprosić tutaj, żebyście mogli sami stwierdzić, czy to w ogóle ma sens.</p>
<p><strong>Pretekst dzisiaj do tego, żeby przemawiać do Was w formie takiej podcastowej do mikrofonu jest dosyć zaskakujący,</strong> przynajmniej jak dla mnie. Mówiłem Wam o tym, że nagrywałem ostatnimi czasy film będący podsumowaniem zarówno sezonu 2019 jak i trzech poprzednich. To z okazji przekroczenia 30 000 km na rowerze. Dziękuję serdecznie Stravie, za to, że zlicza każdy jeden kilometr bez względu na jego sens i efektywność. To było wideo, które nagrywałem w poniedziałek rano, po takim dosyć ciężkim weekendzie. Nie wiedziałem, dlaczego w weekend czułem się tak naprawdę beznadziejnie. W poniedziałek po południu okazało się, że wszystko jest jasne. To kwestia gorączki i tego, że po prostu dopadło mnie przeziębienie. Sam byłem zaskoczony, bo zdarza mi się to naprawdę bardzo rzadko i ostatnio, nawet w jednym programie, miałem okazję wspominać o tym, że cieszę się bardzo dobrym zdrowiem ze względu na to, że uprawiam dużo sportu, dużo się ruszam, hartuję ten organizm na saunie, hartuję podczas różnych zmieniających się warunków atmosferycznych na zewnątrz, dbam o powietrze w swoim domu, o jego wilgotność, o wietrzenie, nie przesuszam tego powietrza i też go nie przepalam zbyt mocno. I właśnie to słabe samopoczucie sprawiło, że miałem wrażenie, że ten poniedziałkowy film jest naprawdę słaby, zarówno po względem technicznym jak i pod względem merytorycznym; wiał wiatr. Pomyślałem sobie: <em>nagram to może jakimś innym razem, nie klei mi się to. </em>Mając na time line projekt tego montażu, gdzieś mniej więcej w połowie, gdzieś po 7 min., czy tam 4 min. czy 5 min., stwierdziłem, że: <em>dobra, ja już tego dalej nie robię.</em> Miałem zamiar w programie montażowym nacisnąć, po prostu, „delete this project”, wywalić bezpowrotnie te materiały. I mimo tego złego samopoczucia, i pomimo tego zwątpienia, po jakichś 10 – 15 min. wróciłem do tego, i powiedziałem sobie: <em>dobra, już to wrzucę, bo głupio, że tak długo się nic nie będzie pojawiało a trochę Was przyzwyczaiłem do tego, że zawsze w poniedziałki coś się pojawia, od jakiegoś czasu.</em> No i to tak wrzuciłem, trochę ryzykując, nie wiedząc, jaka będzie Wasza reakcja. Wiedziałem, że nie będzie to jakiś mega klikalny materiał, i nie jest to mega klikalny film, ze względu na to, ż]]></description>
	<itunes:subtitle><![CDATA[Historia pierwszego nagrania. Dlaczego zdecydowałem się uruchomić swój kanał z monologami jako uzupełnienie mojego kanału na YouTube.
Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz to zrobić wybierając moją odzież made in Poland na https://prawie.pro. Obserwuj]]></itunes:subtitle>
	<enclosure url="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2021/04/1.mp3" length="18090437" type="audio/mpeg"></enclosure>
	<itunes:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg"></itunes:image>
	<image>
		<url>https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg</url>
		<title>Mój pierwszy w życiu podcast (1)</title>
	</image>
	<itunes:explicit>false</itunes:explicit>
	<itunes:block>no</itunes:block>
	<itunes:duration>18:51</itunes:duration>
	<itunes:author><![CDATA[Leszek Śledziński]]></itunes:author>	<googleplay:image href="https://prawie.pro/wp-content/uploads/2020/10/09e285d6963e9715483dd05f59104800.jpg"></googleplay:image>
	<googleplay:explicit>No</googleplay:explicit>
	<googleplay:block>no</googleplay:block>
</item>
	</channel>
</rss>
