Dlaczego rowery szosowe czyli popularnie mówiąc „kolarzówki” nie posiadają stopek i podpory? To nie wypada? A może są inne przyczyny takiego stanu rzeczy?

Pytanie wydaje się bardzo banalne, jednak znajomy, nieobyty w tym temacie mi je zadał, dodając „przecież to niepraktyczne”. I po części ma absolutną rację. Rower szosowy zawsze trzeba o coś opierać, albo po prostu go położyć. Mimo to trudno uświadczyć szosówkę ze stópką boczną.

Podstawową przyczyną jest masa. W końcu nie po to ktoś dopłacił tysiące złotych do ramy karbonowej czy wyższej i lżejszej grupy osprzętu, aby wpakować do roweru pół kilo żelastwa w postaci podpory montowanej na przykład do tylnego trójkąta. Ma to znaczenie zarówno na płaskim, jak i na podjazdach oraz podczas wyścigu. Dodatkowe 300 – 500 gramów może oznaczać kilka sekund straty na dłuższym dystansie.

Do drugie – opór aerodynamiczny. To kolejny element, który wprowadza dodatkowe zawirowania powietrza. Te na przestrzeni setek kilometrów naprawdę potrafią mieć wpływ na efekty treningowe.

Po trzecie bezpieczeństwo. Jazda w peletonie z podpórką? Wykluczone. To kolejny niebezpieczny element, który w razie kraksy może uszkodzić kogoś lub coś.

Po czwarte – większe ryzyko uszkodzenia karbonowej ramy. Do kompozytu absolutnie nie wolno przykręcać takich elementów, a tym bardziej z dużą siłą. Po za tym w razie upadku stopka boczna może doprowadzić do złamania się rury tylnego trójkąta.

Jednak mimo wszystko chcę w rowerze szosowym mieć podpórkę.

Nikt Ci tego nie zabroni. Jeśli ponad wszystko kładziesz nacisk na praktyczność swojego roweru to zainstaluj sobie stopkę. To Twój rower, twoja wygoda i nikt nie ma prawa podważać tej decyzji. Co oczywiście nie zmienia faktu, że moim zdaniem wady tego rozwiązania przeważają nad korzyściami.

One thought on “Dlaczego do roweru szosowego nie montuje się stópki bocznej/podpory?

  1. Włodek says:

    Witam serdecznie
    Właśnie trafiłem na ten blog. Wśród wielu ciekawych tematów brakuje mi opisu tego, co zabrać i jak na jazdę np 100km. Ciekawi mnie jak przewozić klucze, power bank, dętkę, łatki, kurtkę pdeszczową, pompkę itd. Jak to zrobić, jeśli dołączanie do roweru różnych toreb to podobno wiocha i lamerstwo? Czy to prawda, że nie powinno się używać plecaka na rowerze szosowym? Jak podchodzicie organizacyjnie do długich jazd, ale z poziomu amatora za którym nie jedzie wóz techniczny?
    Pozdrawiam
    Włodek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *